Dworek szlachecki i jego mieszkańcy w literaturze.

Dwór był wiejskim domem mieszkalnym. Stanowił historyczną siedzibę szlachecką na ziemiach Rzeczpospolitej. Dwory w Polsce zaczęły pojawiać się na długo przed rozbiorami. O sielance wiejskiego życia w szlacheckim gospodarstwie pisał już Mikołaj Rej w Żywocie człowieka poczciwego, a także Jan Kochanowski chociażby w liryku Na dom w Czarnolesie. Życie w swych wiejskich majątkach wychwalali również barokowi poeci, Wacław Potocki lub Wespazjan Kochowski, porównując je do Arkadii.

W większości dwory były drewniane. Od frontu zazwyczaj budowano ganek na kolumnach. Były to budynki parterowe. W okresie renesansu zaczęto dobudowywać mansardowe dachy, a pod koniec XVIII wieku stawiano dwory murowane lub podmurowane. W centrum dworu znajdowała się ogromna sień, której podłogę posypywano igliwiem, dla nadania ładnego zapachu. Wokół sieni usytuowane były izby mieszkalne. Było ich bardzo dużo i prawie wszystkie były przechodnie. Dookoła dworu znajdowały się przybudówki, komory, spiżarnie lub oranżerie. Pod koniec XVIII wieku "staropolskie" domy zaczęły być wypierane przez domy "modne", gdzie każdy pokój służył do innych celów. W satyrze Krasickiego Żona modna, została przedstawiona przemiana typowego osiemnastowiecznego "staropolskiego" dworu w dom bardziej nowoczesny, modny. Ciekawym jest fakt, iż propagatorkami nowego - rokokowego stylu życie były przeważnie kobiety. Jedną z najsłynniejszych prekursorek takich zmian w Polsce była Izabela Czartoryska. Kobiety te zakładały ogrody w stylu angielskim wokół domu, starały się także odpowiednio urządzić salon, który od tej pory pełen był bibelotów i małych, zgrabnych mebli, które nadawały wystrojowi dworu więcej subtelności. Mody zmieniały się z czasem. W dobie romantyzmu panowała moda na styl klasycystyczny, empirowy.

Dwór z początku dziewiętnastego wieku przedstawił Adam Mickiewicz w Panu Tadeuszu:

Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju,

Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju,

Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;

Świeciły się z daleka pobielane ściany,

Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni

Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.

Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi (...)

Tradycja nakazywała aby wraz z pojawieniem się nowego członka w rodzinie szlacheckiej, sadzić koło domu drzewo. Wybierano zatem najszlachetniejsze i długoletnie gatunki, jak dąb, lipa czy topola. Niektóre z drzew były bardzo stare i świadczyły o długowieczności dworu i jego mieszkańców. W domu wieszano też na ścianach obrazy, przedstawiające przodków lub bohaterów narodowych:

Tu Kościuszko w czamarce krakowskiej, z oczyma

Podniesionymi w niebo, miecz oburącz trzyma (...)

Dalej w polskiej szacie

Siedzi Rejtan żałośny po wolności stracie (...)

Dalej Jasiński, młodzian piękny i posępny,

Obok Korsak, towarzysz jego nieodstępny (...)

Nawet stary stojący zegar kurantowy, wybijając pełne godziny, gra Mazurka Dąbrowskiego, co świadczy niewątpliwie o patriotycznych zapatrywaniach mieszkańców Soplicowa.

Obowiązki gospodarza domu pełnił Sędzia, patriota, dbający o zachowywanie staropolskiej tradycji, lecz czasami pobłażający nowinkom światowym. Przy śniadaniu goście zachowywali się bowiem niezwykle swobodnie, jak na tamte czasy i przyjęte zwyczaje:

Jakoż po wszystkich izbach panował ruch wielki,

Roznoszono potrawy, sztućce i butelki;

Mężczyźni tak jak weszli, w swych zielonych strojach,

Z talerzami, z szklankami chodząc po pokojach,

Jedli, pili lub wsparci na okien uszakach

Rozprawiali o flintach, chartach i szarakach;

Podkomorstwo i Sędzia przy stole; a w kątku

Panny szeptały z sobą; nie było porządku,

Jaki się przy obiadach i wieczerzach chowa.

Była to w staropolskim domie moda nowa;

Przy śniadaniach pan Sędzia, choć nierad, pozwalał

Na taki nieporządek, lecz go nie pochwalał.

Każdy dostatni dwór szczycił się dużą ilością służby. Oprócz kucharza, ochmistrzyni, służących, bon czy pokojówek, trzymano również osoby odpowiedzialne za dosyć niezwykłe z dzisiejszego punktu widzenia czynności. Należała do nich na przykład funkcja panny aptecznej, która zajmowała się dbaniem i doglądaniem domowej apteczki. Zbierała i suszyła zioła lecznicze, trzymała pieczę nad medykamentami, robiła taż nalewki i syropy. Adam Mickiewicz przedstawia w epopei jeszcze jedną charakterystyczną postać:

W Polszcze , w domu porządnym, z dawnego zwyczaju

Jest do robienia kawy osobna niewiasta,

Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta

Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,

I zna tajne sposoby gotowania trunku.

Bardzo ważną rolę odgrywały w życiu codziennym ówczesnego dworu biesiady i uczty, na których gospodarze musieli zademonstrować nie tylko wymyślnie przyrządzone i podane potrawy. Ogromną wagę przywiązywano do zastawy stołowej, która miała wzbudzać zachwyt i cieszyć oko biesiadnika. Mickiewicz zwraca uwagę na detale i niezwykle dokładnie opisuje naczynia, w których podawano dania:

Tu roznoszono tace z całą służbą kawy,

Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,

Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane

I z porcelany saskiej złote filiżanki.

Piękna zastawa stołowa była chlubą każdego domu szlacheckiego. W myśl staropolskiego obyczaju należało ugościć przybyłych na ucztę tym, co było w domu najlepsze. Jednocześnie, pięknie zastawiony stół podkreślał wagę i odświętność spotkania. Starano się zatem aby nikomu niczego nie brakowało na talerzu i aby wystrój odpowiadał nastrojowi. Na uczcie zaręczynowej Zosi i Tadeusza, zgromadzeni podziwiali serwis z drogiego kruszcu, który kiedyś był własnością księcia Radziwiłła. Postaci, przedstawione na serwisie wyobrażały polskiego historią sejmiku. Wojski objaśnia ją wszystkim gościom. Fragment ten jest dosyć długi, co jedynie potwierdza jak istotną rolę odgrywały tego typu detale. Jednym ze zwyczajów, kultywowanych przez szlachtę, było takie urządzenie uczty, aby zadziwić zgromadzonych czymś niezwykłym. Ów piękny serwis, na którym podano konfitury i lody, w miarę jak ubywało z niego słodyczy, zmieniał barwy i odsłaniał wszystkie pory roku wymalowane na nim.

Opis życia szlacheckiego w Panu Tadeuszu należy do najpiękniejszych i najbardziej znanych. Mickiewicz opisał swój kraj lat dziecinnych, jego piękno i wręcz arkadyjską atmosferę. Przedstawił również niezwykle barwnie życie codzienne ówczesnej szlachty, a także zwyczaje i tradycje, kultywowane w polskim dworze od wielu lat.

Eliza Orzeszkowa w swojej powieści Nad Niemnem dokładnie opisała korczyński dwór na Grodzieńszczyźnie:

Nie był to dwór wielkopański, ale jeden z tych starych, szlacheckich dworów, w których niegdyś mieściły się

Znaczne dostatki: wrzało życie ludne, szerokie, wesołe. Jak działo się tu teraz, aby o tym wiedzieć,

trzeba było dowiadywać się z bliska, ale co w oczy od razu wpadało, to wielka usilność o zachowanie

miejsca tego w porządku i całości.

Autorka wprowadza czytelnika do wnętrza dworu ziemiańskiego Benedykta Korczyńskiego. Miejsce to kiedyś kwitło życiem. Teraz zachowało jedynie resztki dawnej świetności. Jednak właściciele, w miarę swoich możliwości starają się utrzymywać tu porządek i przynajmniej część dawnych obyczajów.

Przywiązanie człowieka do ziemi, domu i tradycji opisała również Maria Dąbrowska w Nocach i dniach. Niechcicowie nie posiadali własnego majątku. Dzierżawili i opiekowali się cudzą własnością, jednak dbali o nią jak najlepiej potrafili. Dąbrowska niezwykle dokładnie przedstawiła życie codzienne mieszkańców dworu, ich zmagania się z rzeczywistością, z obowiązkami i trudami dnia powszedniego. Bogumił Niechcic bardzo często powtarzał, że jego praca w gospodarstwie szlacheckim stanowi cząstkę historii.

Niezwykle barwny i szczegółowy opis życia w starym, bo pochodzącym z XVIII wieku dworze, opisał Melhior Wańkowicz w Szczenięcych latach. Dzieciństwo i młodość spędził on u swojej ciotki, która z pietyzmem zachowywała wszelkie szlacheckie tradycje i obyczaje.

Również Jarosław Iwaszkiewicz w powieści Panny z Wilka przedstawił codzienne życie sióstr w starym dworze oraz relacje, zachodzące pomiędzy jego mieszkańcami a głównym bohaterem Wiktorem Rubenem.

Sielankę życia w wiejskim majątku ziemiańskim w Nawłoci ukazał Stefan Żeromski. Cezary Baryka poznawał przyjemności życia w majątku swojego przyjaciela Heraklita Wielosławskiego. Czas upływał mu na przejażdżkach konnych, spacerach, grze w karty, muzykowaniu oraz na romansowaniu z Laurą. Kiedy obecność Cezarego w Nawłoci okazała się niezręczna, ten poprosił Hipolita o pracę w Chłodku. Tu zapoznał się z prawdziwą sytuacją życia chłopów. Żeromski przeciwstawił zatem sielankę życia na dworze, bardzo złym warunkom w jakich żyli. Dostrzegł, że owo swobodne i beztroskie życie szlacheckie odbywa się kosztem innych. Świadczyć może o tym chociażby obraz, kiedy to na balu dobroczynnym zorganizowanym na rzecz ofiar wojny, kalecy żołnierze jedynie przypatrywali się zabawie szlachty.

Należy jeszcze wspomnieć o wierszu Czesława Miłosza pt.: Dwór, w którym stary człowiek powraca do miejsca swego urodzenia i dzieciństwa. Nie ma już starego dworu, ani drzew, symbolizujących narodziny jego przodków. Pozostał jedynie stary sad i chata współcześnie mieszkających tam ludzi, nie mających pojęcia, jak wielkie znaczenie posiadał stary ziemiański dwór dla jego mieszkańców. Podmiot liryczny wspomina dawne dzieje i jednocześnie dostrzega zmiany, jakie zaszły przez wszystkie lata jego nieobecności w tym miejscu.

Dworek szlachecki w literaturze polskiej przeważnie przedstawiany był jako sielska kraina szczęśliwości, miejsce pełne dobrobytu, gdzie można odpocząć i podziwiać piękno przyrody. Oczywiście, wiele zależało od kontekstu i sposobu przedstawienia. Jeśli Julian Ursyn Niemcewicz w Powrocie posła, krytykował bierne wobec aktualnych potrzeb państwa zachowanie się Podkomorstwa, ich zaściankowość oraz brak otwartości na świat, to Mickiewicz, przedstawiając w swej epopei sielskie życie w Soplicowie, miał na celu przede wszystkim przybliżenie Polakom, żyjącym w niewoli, piękno polskiej tradycji.

Życie kulturalne i umysłowe w czasach stanisławowskich.

Początek panowania króla polskiego Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1764 roku stanowi nowy rozdział w historii kultury i życia umysłowego ówczesnej Rzeczpospolitej. Okres ten uważa się za schyłek kultury staropolskiej. Propagowanie nowego stylu życia oraz zmian światopoglądowych było jednym z założeń władcy, który wprowadził wiele reform w kraju oraz powołał do istnienia wiele niezwykle ważnych instytucji. Oczywiście, zmiany te posiadały zarówno przeciwników, jak też licznych zwolenników.

Ówczesna sytuacja polityczna Polski była bardzo skomplikowana. Czasy były niespokojne i burzliwe. Od 1768 do 1772 roku odbywała się Konfederacja w Barze. W 1772 roku w Petersburgu trzy mocarstwa Prusy, AustriaRosja dokonały pierwszego rozbioru Polski. W latach 1778 - 92 obradował Sejm Wielki, zwany czteroletnim. Podczas trwania obrad wprowadzono wiele reform, a w 1791 roku uchwalono Konstytucje Trzeciego Maja, która stwarzała podstawy do umocnienia władzy państwowej, a osłabiała rządy i znaczenia magnatów. Rok później w Targowicy zawiązała się konfederacja przeciwko reformom. Magnaci poprosili Rosję o pomoc. W 1793 roku nastąpił drugi rozbiór Polski, a 1794 - Insurekcja Kościuszkowska. Niestety, powstanie upadło. Rok później nastąpił upadek państwa. Polska przestała istnieć na mapach świata. Nastąpił tym samym koniec epoki stanisławowskiej.

Drugą połowę i początek XVIII wieku w Polsce charakteryzuje zacofanie kulturalne, a także atmosfera wszechobecnego konserwatyzmu, obecnego w poglądach społecznych. Nowe idee oświeceniowe, które rozwijały się na Zachodzie Europy, docierały do Polski, jednak tylko nieliczni propagowali je. Konserwatywnie nastawiona do życia szlachta była im raczej niechętna, uważała, że godzą one w staropolskie obyczaje i tradycje. Nowy światopogląd zdobywał jednakże coraz większą rzeszę zwolenników. Lata czterdzieste XVIII wieku przyniosły pierwsze rezultaty. Zaczęły powstawać pierwsze instytucje, działające w myśl oświeceniowych idei. Niezwykle ważną rolę w dokonywaniu przemian kulturalnych i społecznych odegrała rodzina magnacka Czartoryskich, która posiadała duże wpływy na dworze króla Augusta III.

Pierwszą bibliotekę założyli bracia Załuscy, którzy podarowali na użytek publiczny swój ogromny księgozbiór, umieszczając go w pałacu Daniłłowiczów. Księgozbiór liczył dwieście tysięcy woluminów, jednak zbiory biblioteczne powiększały się z czasem, co sprawiło, iż była to wówczas największa biblioteka na świecie.

W 1740 roku, ksiądz Konarski założył nowoczesną jak na owe czasy, elitarną szkołę dla dzieci magnackich - Collegium Nobilium. Młodzież wychowywano w duchu oświeceniowym, za pomocą nowoczesnych metod. Nauczano w niej prawa, historii, ekonomii oraz języka polskiego. Ksiądz Konarski żywo zajmował się polityką. Swoje poglądy wyraził w dziele O skutecznym rad sposobie, a także publicystyką, kulturą i językiem ojczystym. W dziele O poprawie wad wymowy ubolewał nad upadkiem ojczystego języka.

W tamtych czasach powstawały także kolegia, zakładane przez pijarów oraz jezuitów, którzy również starali się kształcić młodych ludzi w duchu nowych, oświeconych idei. Była to tak zwana pierwsza faza polskiego oświecenia, której kres położył wybór na króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Okres jego panowania przyniósł program naprawy polskiej kultury i społeczeństwa. Nastąpił rozkwit życia kulturalnego w kraju. Do życia powołano wiele nowych instytucji społecznych.

Prężnie zaczęła kształtować się publicystyka. Przyczynił się do tego rozwój prasy. Powstał wiele czasopism, propagujących nowe ideały i światopoglądy. W drugiej połowie XVIII wieku istniało już około dziewięćdziesięciu pism, które ukazywały się dosyć regularnie. Należał do nich między innymi Kurier Polski, a także Polak Patriota, Gazeta Narodowa i Obca, Pamiętnik Historyczno - Polityczny czy słynne Zabawy Przyjemne i Pożyteczne. Stanisław August Poniatowski zainicjował jeszcze jedno czasopismo, które odegrało ogromną rolę w rozwoju polskiej publicystyki. Był nim Monitor, którego pierwszy numer ukazał się dwudziestego pierwszego marca 1761 roku. Pismo to propagowało idee, poczynania i akcje środowiska królewskiego. Odrzucało zatem założenia publicystyki staropolskiej. Redaktorzy pisma wzorowali się w dużej mierze na angielskiej gazecie Spectator, która narzucała ówczesnej Europie wzorzec współczesnej publicystyki. Pierwszym redaktorem Monitora był Ignacy Krasicki, który stworzył na łamach czasopisma swoistego rodzaju program oświeceniowy. Pismo to redagował także Adam Czartoryski, a swoje artykuły zamieszczali tu znani publicyści, jak ksiądz Konarski, Franciszek Bohomolec, Stanisław Staszic, Hugo Kołłątaj czy Naruszewicz i Jezierski. Artykuły, zamieszczane w Monitorze były to krótkie formy literackie, takie jak esej, felieton, reportaż, powiastka filozoficzna czy też list do redakcji i odpowiedź na niego. Postulowano przede wszystkim nowe wzorce osobowe, poruszano problemy polityczne, społeczne oraz gospodarcze, dotykające kraj w tamtym czasie. Piętnowano zacofanie, nadużycia oraz sarmacką zaściankowość i butę.

Istotne jest, że rozwój publicystyki pociągnął za sobą wzmożoną działalność wydawniczą i drukarską. Dużą rolę odegrali w tym względzie bracia Załuscy. W ostatnim trzydziestoleciu XVIII wieku bardzo popularne były oficyny wydawnicze Michała Groela oraz Piotra Dufoura, którzy wydawali nie tylko dzieła najwybitniejszych publicystów i twórców tamtych czasów, lecz także encyklopedie, czasopisma czy teksty związane z teatrem.

Jednym z najpopularniejszych i najbardziej płodnych pisarzy tamtego okresu był Ignacy Krasicki, który swe poglądy wyrażał nie tylko na łamach Monitora, lecz również w swoich poematach heroikomicznych, bajkach, satyrach lub powieściach. Popularnym twórcą był także Trembecki, Naruszewicz czy Karpiński, Kniaźnin i Zabłocki.

Nadal dokonywano zmian edukacyjnych. W 1765 roku powstał Korpus Kadetów, nazywany też Szkołą Rycerską, gdzie kształcono młodzież pochodzącą z biedniejszych rodzin szlacheckich. Szkoła ta kształciła przede wszystkim wojskowych oraz inżynierów. Powstała także pierwsza w Europie instytucja, zajmująca się sprawami szkolnictwa. Była to Komisja Edukacji Narodowej, która miała za zadanie dbać o strukturę oraz program polskiego szkolnictwa. Wspierano kształtowanie się i rozwój szkół elementarnych, dbano o odpowiedni poziom nauczania w szkołach. Towarzystwo Ksiąg Elementarnych, miało sprawować nadzór nad opracowywaniem i rozpowszechnianiem podręczników. Reformy przyczyniły się w dużej mierze do poprawy poziomu dorobku naukowego na polskich uczelniach. Nastąpił szybki rozwój nauk ścisłych, jak fizyka, matematyka, astronomia, chemia, a także medycyna, nauk społecznych i politycznych. Adam Naruszewicz był autorem pierwszej, krytycznej historii Polski. Utrata niepodległości sprawiła, że zarówno kultura, jak i nauka stały się dziedzinami, w których od tej pory szukano szansy przetrwania dla narodu. Jedynie światły i wykształcony naród może bowiem świadomie walczyć z zaborcą o wolność. W 1800 roku powołano do istnienia Towarzystwo Przyjaciół Nauk.

W 1765 roku król zainicjował kolejne przedsięwzięcie kulturalne. Był to pierwszy w Polsce teatr publiczny. Teatr Narodowy, również służył propagowaniu oświeceniowych idei. Wystawiano na jego deskach sztuki Bohomolca oraz komedie Franciszka Zabłockiego, który przyczynił się do rozwoju tego gatunku w Polsce. Powstanie sceny narodowej wiązało się ściśle z powstaniem polskiej opery. Prężnie rozwijała się zatem sztuka muzyczna. W Warszawie mieściła się jedna z najlepszych oper. Do rozwoju muzyki przyczyniły się niewątpliwie dwory magnackie Radziwiłłów, Czartoryskich czy Rzewuskich, a także hetman a zarazem kompozytor i autor operowych librett - Michał Ogiński.

Stanisław August Poniatowski był raczej miłośnikiem baletu, jednak nie stronił od opery. Swoim mecenatem najszerzej roztoczył nad malarzami i pisarzami. Dbał o to aby sprowadzano do Polski wybitnych artystów. Jednym z nich był malarz, pochodzący z Włoch - Marcello Bacciarelli, który jest autorem malowideł na Zamku Królewskim w Warszawie oraz w Łazienkach. Drugim słynnym artystą pochodzącym z Italii był Dominik Merlini, który był współautorem projektu królewskich Łazienek. Widoki ówczesnej Warszawy, a także liczne zabytki i ruiny malowali też Bernardo Belotto oraz Zygmunt Vogel.

Około roku 1770 zaczęły odbywać się na Zamku Królewskim lub w Łazienkach słynne Obiady Czwartkowe. Skupiały one artystów oraz elitę intelektualną. Była to forma swoistego rodzaju życia kulturalnego, obejmująca pomoc twórcom, dyskusje na tematy państwowe, naukowe, oświatowe czy kulturalne. Bywalcami cotygodniowych spotkań byli między innymi Zamoyski, Naruszewicz, Krasicki, Wybicki, Konarski, Bohomolec i Czartoryski. Na spotkaniach tych organizowano także turnieje poetyckie oraz odczyty, w których poruszano wymienione wyżej kwestie. Obecność i uczestnictwo w Obiadach Czwartkowych króla, nadawała im bardziej oficjalny charakter instytucji kulturalnej, posiadającej wpływy i znaczenie. Pismo Zabawy Przyjemne i Pożyteczne stało się czymś w rodzaju nieoficjalnego organu tych spotkań. Na Obiadach Czwartkowych spotykano się przez siedem lat z rzędu. W późniejszym czasie zaniechano ich.

Mecenat nad ówczesnymi twórcami sztuki sprawowały, jak już wspomniano, domy magnackie. Do najsłynniejszych należy oczywiście dom Czartoryskich, w którym wyznawano oświeceniowe idee, a także niezwykle dbano o rozwój sztuki, literatury czy malarstwa. Warto wspomnieć, że Izabela Czartoryska była założycielką pierwszego muzeum w Polsce, a także prekursorką i propagatorką mody na zakładanie ogrodów w stylu angielskim. Jeden z takich arcydzieł sztuki ogrodniczej opisał Trembecki w Sofiówce, poświęconej Zofii Potockiej.

Przedstaw poglądy społeczno-polityczne publicystów oświecenia.

Jako główny cel, polskie oświecenie obrało sobie pokonanie kryzysu, który dotknął politykę i moralność społeczną w czasach saskich. Jednakże było to niezwykle trudne zadanie, gdyż zaborcy nie chcieli dopuścić do żadnych zmian, które mogłyby umocnić pozycję państwa polskiego. Należało więc wpłynąć na świadomość społeczną i wykorzenić izolacjonizm szlachecki, doprowadzający do zagłady.

Czasy stanisławskie wprowadziły nową oficjalną doktrynę państwową, zgodną z ideałami oświecenia. Głównymi założeniami były program naprawy państwa oraz przebudowa i zmiana systemu zarządzania krajem. Powołane do życia nowe instytucje, takie jak Komisja Edukacji Narodowej, Szkoła Rycerska czy Teatr Narodowy, a także nowopowstałe czasopisma, miały za zadanie wspierać wysiłki publicystów i ideologów oświeceniowych w dążeniu do przedsięwziętych celów. Szczególna rolę odegrało w tej mierze czasopismo Monitor, na łamach którego atakowano negatywne aspekty sarmackiej kultury i stylu życia. Negatywny obraz Sarmaty przedstawiał człowieka gardzącego cudzoziemcami, niechętnego w stosunku do wszelkich nowinek kulturalnych czy obyczajowych, a także jako obskuranta i fanatyka religijnego. Piętnowano także inne przywary szlachty - pijaństwo, anarchię polityczną lub butę. Twórczość publicystyczna, rozkwitła w czasach Sejmu Czteroletniego. Poruszała głównie tematy dotyczące edukacji, ogólnie pojętego życia społecznego, a także polityki. Autorzy tekstów skupiali się na projektach naprawy Polski, które później były tematem obrad sejmu. Istotną, jeśli nie główną rolę odegrała tu tak zwana Kuźnia Kołłątajowska, skupiająca wokół wybitnego publicysty i działacza politycznego - Hugona Kołłątaja, szereg postępowych ludzi, którym nie obce były sprawy Polski. Hugo Kołłątaj wykształcenie zdobył w Akademii Krakowskiej. Działał zarówno w Komisji Edukacji Narodowej, jak też w Towarzystwie Ksiąg Elementarnych. Był jednym z inicjatorów reformy Akademii Krakowskiej. Jego starania o udostępnienie nauki dla młodzieży mieszczańskiej odniosły sukces. W dziele Prawo polityczne narodu polskiego oraz w odezwie Do prześwietnej Deputacji, zawarł główne tezy swych poglądów politycznych i społecznych. Pragnął zatem podzielić Sejm na dwie Izby. W jednej z nich zasiadaliby reprezentanci szlachty, zaś w drugiej przedstawiciele mieszczaństwa. Władzę wykonawczą chciał włożyć w ręce ministerstw, natomiast ustawodawczą powierzyć Sejmowi. Postulował oczywiście wolność dla chłopstwa. Podsuwał także pomysł aby właściciel ziemski i wolny chłop podpisywali umowy o współpracy.

Drugim wielkim publicystą był Stanisław Staszic. Był to człowiek o niepospolitym umyśle. Swój program reform społecznych, oświaty i polityki państwa zawarł w dziele Uwagi nad życiem Jana Zamojskiego oraz w Przestrogach dla Polski. Był wielkim patriotą, który uważał że bardzo doniosłą rolę w kształtowaniu świadomości społecznej i w rozwoju i rozbudowie państwa ma edukacja i wychowanie młodzieży. Dużą rolę zatem przypisywał kształtowaniu postaw obywatelskich i moralnych, a także przysposobieniu obywatela do życia społecznego. Dlatego też dostrzegał sens w poznawaniu historii państwa i świata, a także w znajomości topografii. Uważał także, że przedmioty ścisłe, takie jak matematyka, fizyka czy chemia, przygotowują młodego człowieka do życia praktycznego. Chciał aby państwo zarządzało placówkami oświatowymi i aby były one dostępne nie tylko dla zamożnych i wpływowych obywateli. Staszic był zwolennikiem ustroju republikańskiego, jednak pomimo tego walczył o zniesienie wolnej elekcji, a ze względu na trudne położenie polityczne Polski był zwolennikiem tronu dziedzicznego. Sprzeciwiał się również krzywdzącemu dla polski liberum veto. Pragnął aby sejm posiadał władzę ustawodawczą i wykonawczą. Zgadzał się z Hugonem Kołłątajem co do rozdzielenia mandatów pomiędzy szlachtę i mieszczaństwo. Uważał też, że szlachta powinna utrzymywać stutysięczną armię, gdyż to wzmocniłoby pozycję zbrojną Polski. Jego zdaniem jednak, silna ojczyzna to taka, w której prężnie działa gospodarka.

Staszic, podobnie jak Kołłątaj, był zwolennikiem wolności chłopskiej. Proponował zamianę pańszczyzny na robotę wydziałową. Miała ona polegać na określeniu godzin pracy, a nie jak do tej pory c- dni pańszczyźnianych. Uważał, że zwiększyło by to wydajność pracy chłopów. Wolność chłopów doprowadziła by do migracji tej warstwy społecznej do miast, gdzie nastąpiłby szybki rozwój rzemiosła i manufaktur.

Widział potęgę państwa w jego sile ekonomicznej. Dlatego też popierał rozwój handlu, manufaktur i rzemiosła, co wiązało się z nadaniem praw politycznych warstwie mieszczańskiej.

Do głównych postulatów, głoszonych przez obu publicystów należała między innymi likwidacja anarchii i bezprawia w państwie, a także chęć umocnienia władzy królewskiej. Należało zatem doprowadzić do przez zniesienia liberum veto oraz wolnej elekcji. Głoszono także nowatorskie, jak na tamte czasy hasło o nadaniu chłopom wolności. Walczono też o prawa polityczne dla mieszczaństwa. Jednak publicystyka ówczesna musiała uporać się z głównym problemem - likwidacją ciemnoty i zacofania, które stanowiły główną przyczynę wielu problemów. Zmiana światopoglądu i mentalności ludzkiej nie następuje bowiem szybko. Potrzeba kolejnych pokoleń, które wychowają się w nowych ideałach i będą uważały je za słuszne. Dlatego też tak ważną rolę przypisywano podniesieniu poziomu oświaty. Miał to być jednocześnie sposób na wzmocnienie państwa. Pokładano nadzieje w młodym pokoleniu, które miało w przyszłości ochronić państwo przed upadkiem.

Bogactwo refleksji w Grobie Agamemnona Juliusza Słowackiego.

Poemat Podróż z Neapolu do Ziemi Świętej, opublikowany w 1840 roku, posiada charakter dziennika z podróży wędrowca, który zapisuje swoje refleksje. W ósmej pieśni poematu podmiot liryczny odwiedza grób mitycznego Agamemnona, bohatera Iliady Homera. Pośród kamieni panuje niesamowity, smutny nastrój. Daje się wyczuć obecność dawnych czasów. I chociaż miejsce to porosły chwasty, a pająk plecie sieci wśród opuszczonych skał, a świerszcze sykają, jakby chciały zmusić przybysza do zachowania milczenia: Owe sykanie, co się w grobach słyszy - / Jest objawieniem, hymnem, pieśnią ciszy. Zasiany przez ptaki młody dąb, wyrastający z płyty nagrobnej, przepuścił promienie światła słonecznego, które przypominały wyglądem strunę harfy homeryckiej:

I wyciągnąłem rękę na ciemności,

By ją ułowić i napiąć, i drżącą

Przymusić do łez i śpiewu, i złości

Jednakże struna nie wytrzymuje próby: drgnęła i pękła bez jęku. Podmiot liryczny, żali się więc, że jego zadaniem jest szukać smutków błahych, wiotkich, kruchych. Można przypuszczać zatem, że wędrowiec podejmuje poetyckie próby, jednakże skromnie i z nieukrywanym żalem przyznaje, że jego twórczość skazana jest na to by: Nieme mieć harfy i słuchaczów głuchych / Albo umarłych... . Myśl o tym, że jest niezrozumiany napełnia go gwałtownym uczuciem. Wsiada na koń i pędzi przed siebie. Rozmyśla o dwóch słynnych starożytnych bitwach na Termopilach i na Cheronei, mówi, że jeśli jego koń napotka groby rycerzy, padnie: Więc jeśli koń mój w biegu się przestraszy / To tej mogiły, co równa jest - naszej. Nie odważył by się jednak zatrzymać nad termopilską mogiłą, gdyż było by mu wstyd, kiedy legion umarłych Spartanów przegoniłby go stamtąd: Bo tam być muszą tak patrzące twarze, / Że serce skruszy wstyd - w każdym Polaku. Podmiot liryczny ubolewa nad tym, że w Polsce niewielu pokłada nadzieję w walce z wrogiem:

Na Termopilach - jaką bym zdał sprawę,

Gdyby stanęli męże nad mogiłą

I pokazawszy mi swe piersi krwawe

Potem spytali wręcz: "Wiele was było?" -

Zapomnij, że jest długi wieków przedział, -

Gdyby spytali tak - cóż bym powiedział?

Podmiot liryczny widzi swą ojczyznę jako kraj, słaby, niezdolny do czynu, któremu brakuje woli walki i wiary w swe siły:

O Polsko! Póki ty duszę anielską

Będziesz więziła w czerepie rubasznym,

Póty kat będzie rąbał twoje cielsko,

Póty nie będzie twój miecz zemsty strasznym,

Póty mieć będziesz hyjenę na sobie

I grób - i oczy otworzone w grobie !

Pokazuje zatem swój kraj jako alegorię kobiety, która żywcem została zapędzona do grobu. Poeta nawołuje aby ojczyzna zrzuciła z siebie brzemię wad i przywar Polaków, a tym samym ciężar żerujących na niej obcych mocarstw. Owo brzemię porównane zostało do mitologicznej, palącej koszuli Dejaniry, którą ojczyzna powinna zrzucić z siebie i naga, lecz nagością żelazną bezczelna, powstać i przybrać kształt wielkiego, pięknego, a zarazem groźnego posągu:

Niech ku północy z cichej się mogiły

Podniesie naród i ludy przelęknie,

Że taki wielki posąg - z jednej bryły,

A tak hartowny, że w gromach nie pęknie,

Ale z piorunów ma ręce i wieniec,

Gardzący śmiercią wzrok - życia rumieniec.

Wspomina dawną potęgę Polski, mówi, że była pawiem narodów (...) i papugą, a teraz pełni rolę służebnicy, mamionej błyskotkami, zadawalającej się byle czym, ochłapami, rzucanymi przez silniejsze i bogatsze mocarstwa. Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę z powagi swoich słów, gotowy jest nawet przyjąć przekleństwo od ojczyzny. Podkreśla jednak wyraźnie, że krytyka którą podejmuje dotyczy sposobu myślenia jego rodaków. Przyrównuje Polskę do Prometeusza, któremu: Sęp (...) wyjada nie serce - lecz mózgi. Poeta w tak drastyczny sposób pragnie dotrzeć do sumienia narodu i pokazać mu, w czym tkwi istota problemu: Choć muzę moją w twojej krwi zaszargam, / sięgnę do wnętrza twych trzew - i zatargam... .

Świat szlachecki w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza.

Epopeja narodowa - Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we dwunastu księgach wierszem powstała na obczyźnie w 1833 roku. Jedną z głównych przyczyn napisania utworu była tęsknota za ojczyzną autora, przebywającego na emigracji. Mickiewicz opisał kraj lat dziecinnych - Litwę. Jako tło historyczne przedstawił okres przygotowań Napoleona do wojny z Rosją - kampanię napoleońską. W utworze nawiązał również do ważnych wydarzeń historycznych, takich jak Konfederacja barska, konstytucją trzeciego maja, Targowica, rzeź Pragi, powstanie kościuszkowskie oraz powstanie Legionów polskich we Włoszech. W czasach opisywanych przez Mickiewicza wszystkie oczy na Litwie zwrócone były ku Francji. Stamtąd oczekiwano wyzwolenia. Mimo kordonu granicznego, na Litwę przedzierali się tajni emisariusze, przynosząc wieści o wypadkach politycznych. Opowiadali o walkach legionistów, o zwycięstwach Polaków. Opowieści te podtrzymywały wiarę w odzyskanie wolności. Byli wśród nich także i tacy, którzy przygotowywali społeczność litewską na powstanie ( ksiądz Robak). Księgi XI i XII opowiadają o wkroczeniu wojsk napoleońskich. Wraz z nimi powracają do Soplicowa Hrabia, Tadeusz i Dobrzyńscy.

W Panu Tadeuszu akcja rozgrywa się w trzech perspektywach czasowych. Przeszłości - negatywna postawa szlachty, organizowanie zajazdów na których dochodzi do kłótni, bójek. Ukazanie szlachty polskiej jako ludzi nie posiadających własnego zdania, mściwi, słabo wykształceni, zawzięci i pamiętliwi. Mickiewicz dostrzega te wady i ośmiesza je posługują c się ironią, komizmem, groteską. Przeszłość to także pozytywy - przywiązanie do tradycji, kultywowanie obyczajów, gościnność, patriotyzm, pamięć o wielkich Polakach. Odwołaniem do przeszłości jest także koncert Jankiela, który wygrywanymi na cymbałach melodiami przywoływał najważniejsze wydarzenia historyczne dla Polski.

Drugą perspektywą jest teraźniejszość - spór o zamek i rozwiązanie tego sporu, formowanie się Legionów, działalność księdza Robaka, wstąpienie Tadeusza i Hrabiego do Legionów. W autentyczne tło wydarzeń wkomponowane zostały postaci i wydarzenia fikcyjne.

Trzecią perspektywą jest przyszłość, czyli nadzieje na odzyskanie niepodległości przez Polskę, decyzja o uwłaszczeniu chłopów, którą podjęli młodzi - Zosia i Tadeusz. Starzy ludzie odchodzą w przeszłość. Pan Tadeusz Jako epopeja narodowa, utwór napisany ku pokrzepieniu serc, posiada wymowę optymistyczną. Końcowy opis zachodu słońca jest symboliczny - zwiastuje nową epokę.

W epopei przedstawiona została szlachta o różnym statusie majątkowym. Horeszko, niegdyś bogaty magnat, stracił swój majątek, gdyż brał udział w Konfederacji w Barze. Mieszkańcy Soplicowa zaliczają się do średniozamożnej warstwy szlacheckiej. Mickiewicz opisał także przedstawicieli zubożałej szlachty, której reprezentantem jest Wojski czy też Gerwazy. Byli oni zatrudniani na dworach, pełnili rolę rezydentów lub inne dosyć ważne i wysokie funkcje. Mickiewicz przedstawił również odrębną grupę szlachty, tak zwanej zaściankowej. Był to ród Dobrzyńskich, którzy już od czterystu lat mieszkali na Litwie, jednak zachowali mazurską mowę i zwyczaje. Posiadali oni herby i tytuły szlacheckie, jednakże nie posiadali majątku, a zatem sami musieli pracować, nawet na polu, tak jak chłopi:

Zwykli byli Dobrzyńscy żyć o łatwym chlebie.

Teraz zmuszeni sami pracować na siebie

Jako zaciężne chłopstwo! Tylko że siermięgi

Nie noszą, lecz kapoty białe w czarne pręgi (...)

Posiadali oni zwyczaj rodowy, aby nadawać swym potomkom imiona dziadów:

Tak syn Macieja zawżdy zwał się Bartłomiejem

A znowu Bartłomieja syn zwał się Maciejem;

Kobiety wszystkie chrzczono Kachny lub Maryny.

Najbardziej poważaną osobą pośród szlachty zaściankowej był Maciej Dobrzyński, którego zwano Kurkiem na kościele, Zabokiem, Królikiem lub Maćkiem nad Maćkami. Miał on już siedemdziesiąt dwa lata. Często zmieniał swe poglądy polityczne i dlatego nazywano go Kurkiem na kościele. Był człowiekiem odważnym i szlachetnym. Brał udział w powstaniu kościuszkowskim, gdzie dowiódł swego męstwa, kiedy ocalił przed Moskalami ciężko rannego Pocieja, który pragnął ofiarować swemu wybawcy majątek. Jednakże Maciej nie przyjął wynagrodzenia, mówiąc: Niech Pociej Macieja, / A nie Maciej Pocieja ma za dobrodzieja. Bardzo nie lubił Moskali. Na co dzień zajmował się gospodarstwem. Okoliczna szlachta darzyła Macieja szczególnym szacunkiem. Dlatego też okoliczna szlachta zebrała się u niego na Radzie.

Maciek, prostak, ubogi, był najwięcej czczony,

Nie tylko jako rębacz rózeczką wsławiony,

Lecz jako człek mądrego i pewnego zdania,

Znający dzieje kraju, rodziny podania,

Zarówno świadom prawa jak i gospodarstwa.

Dwory szlacheckie stanowiły ostoję polskości. To tutaj najbardziej gorliwie podtrzymywano i kultywowano tradycje staropolskie. Wszelkie działania, nawet porządek dnia ustalany był wedle ściśle określonych reguł. Nie inaczej jest w Soplicowie. Mieszkańcy dworu traktują codzienne czynności, jak wieczerza, spacer czy też polowanie i zbieranie grzybów, jako odrębny rytuał, posiadający swoje prawa. Wypływało to z przekonania każdego ziemianina o życiu zgodnym z rytmem, wyznaczanym przez naturę. Taki światopogląd przedstawił między innymi Mikołaj Rej w Żywocie człowieka poczciwego. Celebrowanie każdej czynności prowadziło do "uświęcenia" jej codzienności, a także do nadania jej wyższego sensu i znaczenia. Każdy uczestnik życia w ziemiańskim dworze posiadał zatem swoje miejsce oraz ściśle określoną rolę. Gospodarzem domu był Sędzia, patriota i zagorzały zwolennik tradycji. On to sprawował pieczę nad zachowaniem wszelkich tradycji:

Bo sędzia w domu dawne obyczaje chował

I nigdy nie dozwalał, by chybiono względu

Dla wieku, urodzenia, rozumu, urzędu;

Tym ładem, mawiał, domy i narody słyną

Z jego upadkiem domy i narody giną.

Patriotyzm i dbałość o zachowywanie polskich tradycji w domu Sędziego, przejawiał się także w tym, że na ścianach wisiały portrety bohaterów narodowych, między innymi Kościuszki, a zegar z kurantem wygrywał melodię Mazurka Dąbrowskiego. Kiedy Sędzia wyjeżdżał i nie mógł sprawować obowiązków gospodarza domu, wtedy zastępował go Wojski, który rozsadzał zgromadzonych na uczcie gości według wieku i urzędu, organizował polowania, wydawał rozporządzenia służbie.

Sędzia napominał młodzież w czasie uczty. Wojski zastępował sędziego, gdy ten wyjeżdżał. Dbał o tradycję polowań, często wspominał dawne wydarzenia, kierował także przygotowaniami do uczty zaręczynowej Zosi i Tadeusza. Biesiady należały zresztą do najważniejszych tradycji szlacheckiego życia. Każda z nich musiała być niezwykle wystawna. Chodziło przecież o to, aby każdy gość przybyły do dworu, mógł zaspokoić głód i jednocześnie świetnie się bawić. Podawano zatem to, co było w domu najlepsze, od posiłków poczynając a na pięknej zastawie stołowej kończąc. Ogromną wagę przywiązywano również do przepisów na poszczególne potrawy. Wojski sam korzystał z książki kucharskiej Kucharz doskonały, w której znajdowały się recepty na przyrządzenie wyśmienitych dań. Jednakże najbardziej cenne były przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie, otaczane były tajemnicą, stanowiły specjalność gospodarzy danego dworu, a zapisywano je w księgach nazywanych Silva rerum. Dbano zatem aby nie brakowało we dworze niczego, czym można by zadowolić przybysza i gościa. Letnią i jesienną porą urządzano nie tylko grzybobrania, czy zbiory warzyw i owoców, z których przyrządzano przetwory na zimę, organizowano także polowania, aby zaopatrzyć się w mięso, skóry czy łój do wyrobu świec. Oczywiście polowanie było typowo męskim zajęciem. Trwało od bardzo wczesnego rana aż do wieczora. Polowano zazwyczaj na grubego zwierza, jak niedźwiedzie, dziki czy jelenie. W Panu Tadeuszu uczestnikom polowania udało się schwytać niedźwiedzia. Koniec obwieścił Wojski, grając na rogu, a później podano wspaniały bigos.

Propozycje zbawcze w III części "Dziadów".

Obraz społeczeństwa polskiego został zawarty w scenie balu u Senatora, gdzie występują dwa towarzystwa. Towarzystwo "stolikowe" - typowo klasycystyczne, lojaliści, zwolennicy Senatora, ich upodobania skłaniają się ku kulturze Francji. Reprezentują raczej starsze pokolenie. Towarzystwo przy drzwiach natomiast to młodzi ludzie o poglądach patriotycznych. Są niechętni polityce Senatora. Reprezentują pokolenie młodych romantyków. Towarzystwo stolikowe rozmawia między sobą o sprawach banalnych: Odkąd Nowosilcow wyjechał z Warszawy, nikt nie umie gustownie urządzić zabawy, także o literaturze. Według nich powinno tworzyć się przede wszystkim sielanki, które są typowo słowiańskim gatunkiem literackim. Nie powinno się opisywać drastycznych historii i spraw bieżących. Tworzyć należy przede wszystkim w języku francuskim, gdyż jest to język światowy: Jest to wyraźny święty przepis sztuki, że należy poetom czekać...ze sto lat, to mało... Nasz naród się prostotą, gościnnością chlubi, nasz naród scen okropnych, gwałtownych nie lubi (...) Słowianie my lubim sielanki. Kiedy towarzystwo przy drzwiach rozmawia na temat sytuacji panującej na Litwie, a potem kiedy Adolf opowiada historię Cichowskiego, poplecznicy Senatora bagatelizują i wyśmiewają tę historię. Towarzystwo przy drzwiach jest oburzone. Wychodzą.

Towarzystwo przy drzwiach rozmawiało o sytuacji w Polsce o zesłańcach, więzieniach i więźniach. Zachowywali pozory przyjaźni dla Senatora. Włączyli się do dyskusji o literaturze. Według nich należało opisywać wydarzenia bieżące. Opozycja spiskowa gotowa jest do poświęceń. Jeden z filaretów mówi, iż dla ojczyzny mógłby poświęcić nawet życie: Taki jak ja - ojczyźnie tylko śmiercią służy. Zawiera się tu pochwala służby ojczyźnie nawet w tej najbardziej tragicznej formie. Jako podsumowanie swojego sądu o społeczeństwie polskim, poprzez usta Wysockiego - organizatora powstania, poeta mówi: Nasz naród jak lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, lecz wewnętrznego sto lat nie wyziębi, pluwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi. Bal przerywa wiadomość o śmierci doktora Becù. Prototypem tej postaci był ojczym Juliusza Słowackiego. Sytuacja społeczeństwa polskiego w dramacie Mickiewicza łączy się bezpośrednio ze zbawcza ideą mesjanizmu. Idee mesjańskie rozkwitły najpełniej w czasie rozbiorów (szczególnie w okresie powstania listopadowego). Uważano, że Polska, jako kraj szczególnie umęczony przez zaborców, jest krajem wybranym przez Boga do zaprowadzenia nowego ładu w Europie oraz politycznego i społeczno - moralnego odrodzenia ludzkości w duchu wiary chrześcijańskiej. Naród polski miał stać się łącznikiem między Bogiem a całą ludzkością. Ostatecznym celem mesjanizmu było zbawienie ludzkości w przyszłym Królestwie Bożym. Klęska Konrada jest metaforą klęski samotnie walczących powstańców w powstaniu listopadowym. Po klęsce powstania poeta - wieszcz narodowy - nie potrafi dać jednoznacznej odpowiedzi (recepty) na pytanie, co dalej robić. Stąd narodziła się idea Polski jako Chrystusa Narodów. Wieszcz może dać jedynie nadzieję na to, że Polska, podobnie jak Chrystus, zmartwychwstanie - wyzwoli się spod jarzma zaborców na drodze męki i cierpienia.

Również wstęp do wielkiego monologu Konrada, jakim jest "Mała Improwizacja" niesie przesłanie zbawcze. Już słowa Żegoty: O wy! Co tylko na świat idziecie z północą, Chytrość rozumem, a złość nazywacie mocą; Kto z was wiarę i wolność znajdzie i zagrzebie, Myśli Boga oszukać - oszuka sam siebie pokazują, że potęga carska jest kolosem na glinianych nogach. Zadufanie caratu może go zgubić. Przypowieść Księdza Piotra mówi o tym, że każde zło musi zostać ukarane, nawet gdyby było bardzo silne i rządziło przez pewien okres. Jego kres nadejdzie, a klęska będzie jeszcze gorsza. Przypowieść druga jest ostrzeżeniem aby nie dać się zwieść podstępnym wrogom. Należy zawsze patrzeć realnie na swą sytuację.

W samej Improwizacji Konrad staje się poetą, ponieważ wypowiada zdania niezrozumiałe dla więźniów. Posiada zdolności mistyczne. Ksiądz Piotr uważa, że dusza Konrada kontaktuje się ze światem pozaziemskim. Pieśń Konrada jest bluźniercza, mówi o zemście ponad wszystko, z Bogiem i choćby mimo Boga. Jest to zemsta na wrogu, która nie omieszka zawrzeć przymierza nawet z szatanem. Konrad staje się w tej pieśni przywódcą narodu, wznosi się ponad świat aby móc nim rządzić, przewyższyć ludzi, zaznaczyć swą pozycje. Uważa, że posiada specjalne dary aby spełnić taka rolę. Kruk symbolizuje tu niebezpieczeństwo, tajemniczość, natomiast orzeł - piękno. Mickiewicz nie ujednolicił symboliki kruka (szatan lub anioł, który przybywa ratować Konrada, pogrążającego się w zło).

W "Wielkiej Improwizacji" Konrad swą moc nazywa boską i mówi, iż urodził się stwórcą. Nie obawia się utraty swojej mocy. Potrzebna jest mu ona aby uszczęśliwić ludzi, stworzyć świat bez zła. Według Konrada Bóg, gdyby naprawdę kochał ludzi, nie pozwolił by im na cierpienia: Ja bym mój naród jak pieśń żywą stworzył I większe niźli Ty zrobiłbym dziwo Zanuciłbym pieśń szczęśliwą! Konrad żąda od Boga władzy za wszelką cenę. Bluźni przeciw Bogu nie wierząc w Jego istnienie. Pogląd, że Bóg jest tylko mądrością jest charakterystyczny dla deistów z epoki oświecenia: Kłamca kto Ciebie nazwał miłością Ty jesteś tylko mądrością. Konrad wyzywa Boga na pojedynek, mówiąc, iż jeżeli walczył z szatanem to chyba nie boi się człowieka. Nie może lekceważyć Konrada, gdyż reprezentuje on całą ludzkość: Ja i ojczyzna to jedno. Jest reprezentantem ojczyzny, cierpi za ludzi: Nazywam się Milijon - bo za milijony Kocham i cierpię katusze. Konrad twierdzi, że Bóg nie jest nieomylny, nie ma w Nim miłości. Zaklina Boga by ten dał mu władzę. Słowa wypowiadane przez Konrada to słowa szatana, który wykorzystuje go do walki z Bogiem: Krzyknę żeś Ty nie ojcem świata, ale... (głos diabła) carem. Konrad w pierwszej części improwizacji jest poetą, naraża się na gniew Boga by uszczęśliwić ludzi. Jest współczesnym Prometeuszem. Na wzór mitycznego boga, buntuje się dla dobra ludzi, pomimo tego, że wie, że kara za ten czyn może być surowa. Bunt Konrada zostaje wzniecony w imię miłości do ludzi i jest wynikiem troski o ich szczęście i wolność. Postawa Prometeusza to archetyp postawy humanitarnej - bezinteresownej miłości do człowieka oraz gotowości do wystąpienia w imię jego dobra przeciw najwyższym siłom rządzącym światem. Wielka Improwizacja jest przykładem prometeizmu. To monolog liryczny, zapis uczuć i doznań bohatera.

Tragiczny konflikt Konrada Wallenroda

Tekst powstał 1828 roku w Petersburgu. Mickiewicz namawiał do walki o wolność (walki skrytej) i starał się ową namowę sformułować w taki sposób aby nie być posądzonym o podburzanie do walki. Motto zaczerpnął z Machiawellego: Macie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walczenia. Trzeba być lisem i lwem. Akcja utworu rozgrywa się w epoce średniowiecza w zamku w Malborku oraz na Litwie. Szala zwycięstwa przechyla się na stronę Krzyżaków. Postać tytułowa wzorowana jest na historycznym Wielkim Mistrzu Zakonu Krzyżackiego Konradzie von Wallenrodzie. Bohater jest chłopcem porwanym i ochrzczonym przez Krzyżaków. Halban - nauczyciel Konrada, wzięty przed laty do niewoli przez Krzyżaków. Mieszkał na zamku, gdzie pełnił rolę tłumacza. Halban nauczał chłopca nienawiści do Krzyżaków.

Mistrz krzyżacki - Winrych von Kniprode zajął się wychowaniem chłopca i nadał mu nazwisko Walter Alf. Dorastał wśród rycerskich reguł chrześcijańskiego zakonu. Dzięki Halbanowi, nie zatracił jednak swojej świadomości narodowej. Wajdelota często wspominał ojczyznę, nauczył też chłopca rodzimego języka, a także historii przodków. Starał się budzić w Alfie uczucia patriotyczne. Podsycał jednocześnie nienawiść do Krzyżaków. Zwracał uwagę na ich niegodziwe zachowanie oraz żądz władzy schowanej pod płaszczykiem krzewienia wiary chrześcijańskiej. Walter Alf rozumiał zatem swoją sytuację. Pragnął zemsty na wrogach ojczyzny.

W trakcie jednej z potyczek, nadarzyła się okazja aby uciec do Litwinów. Alf i wajdelota korzystają z nadarzającej się sposobności. Bierze sobie za żonę córkę litewskiego księcia Kiejstuta, Aldonę. U boku księcia walczy z zakonem Krzyżaków, jednak dostrzega, że Litwini są słabsi i nie mają szans z potężnym zakonem. Dochodzi do wniosku, że z wrogami Litwy należy walczyć podstępnie i sprytnie. Metodą lisa: Jedyny sposób, Aldono, jeden pozostał Litwinom: Skruszyć potęgę Zakonu; mnie ten sposób wiadomy - lecz nie pytaj dla Boga! Stokroć przeklęta godzina, w której od wrogów zmuszony, chwycę się tego sposobu. Opuszcza więc Litwę by udać się do Nadrenii. Tam, jako giermek Konrada Wallenroda, wyrusza wraz z orszakiem hrabiego do Palestyny. Stosuje podstęp aby zamordować Wallenroda. Podszywa się pod jego nazwisko i ucieka do Hiszpanii, gdzie wsławia się w walce z Maurami. Postanawia przyjąć śluby zakonne. Jest osobą dostojną, posiadającą powszechny szacunek i poważanie wśród rycerzy. Zostaje zatem wybrany Wielkim Mistrzem Zakonu Krzyżaków. Jako wódz doprowadził do tego, iż potęga Zakonu załamała się. Jednakże wszelkie działania Konrada Wallenroda doprowadziły do utraty tego, co było dla niego bliskie, miłości i szczęścia. Dokonał świadomego wyboru pomiędzy własnym szczęściem, a szczęściem ojczyzny.

Mickiewicz pokazuje w utworze, że walka, jaką toczy Wallenrod nie zostanie zapomniana, gdyż upamiętni ją Wajdelota. Pieśń Wajdeloty jest utworem lirycznym, przedstawiającym jakie znaczenie miała pieśń dla ludu. Odbiorcą pieśni jest Wallenrod. Ma ona przypomnieć Wallenrodowi o jego decyzji i zadaniu, które ma spełnić. Drugim odbiorcą są rycerze zakonu krzyżackiego, którzy odbierają słowa pieśni jako opowieść o dawnych dziejach. Każdy dostrzega w pieśni Wajdeloty to, co chce zobaczyć. Poezja tutaj staje się narzędziem walki: O wieści gminna! Ty arko przymierza między dawnymi i młodszymi lety tobie lud składa broń swego rycerza swych myślą przędzą i swych uczuć kwiaty arko! Tyś żadnych nie złamana ciosem.

Romantyczny pielgrzym - omów na znanych ci przykładach.

Epoką, która inspirowała romantyków było średniowiecze. W twórczości podejmowano bardzo często motywy zaczerpnięte z wieków średnich. Jednym z nich był motyw pielgrzyma, człowieka odbywającego wędrówkę do miejsca kultu. Romantycy przedstawiali bohatera - pielgrzyma, który nie zawsze znał cel swojej podróży. Wędrował bowiem i jednocześnie poszukiwał go, co prowadziło do wielu refleksji, rozmyślań nad światem, swoim położeniem czy kontemplacji religijnej.

Adam Mickiewicz, podczas swej podróży na Krym napisał Sonety Krymskie, których bohaterem jest poeta wyobcowany, prowadzący życie tułacze, jest pielgrzymem. Zaskakuje go orientalna przyroda, jest nią oczarowany. Jednocześnie jednak przyroda budzi w nim strach, nasuwa bowiem refleksje dotyczące przemijania i samotności ludzkiej. Natura w Sonetach Krymskich ma moc pośredniczenia pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Poprzez piękno i wielkość natury pielgrzym doświadcza piękna i potęgi boskiej. Podmiot liryczny jest bohaterem romantycznym, posiadającym bogatą wyobraźnię oraz wielką wrażliwość. Zarówno ogrom i potęga natury, jak również pozostałe po człowieku groby i ruiny fascynują go i pobudzają do głębokich refleksji. Bohater ów jest samotny nie tylko jako wygnaniec, lecz także jako tęskniący, a nie mogący powrócić do ojczyzny podróżnik. Żyje wspomnieniami, które obarczają go ciężarem tęsknoty, wspomina też swoich najbliższych. Sonet zatytułowany Burza opisuje sytuację na statku podczas sztormu. Ludzie lamentują, proszą Boga o pomoc. Wśród nich, na statku znajduje się człowiek samotny i wyobcowany, który tęsknił do bliskich: szczęśliwy, kto siły postrada, / albo modlić się umie, lub ma się z kim żegnać. Sonet noszący tytuł Stepy Akermańskie, zawiera innego rodzaju tęsknotę pielgrzyma, który znalazł się na bezkresnych stepach. Podziwia piękno tamtejszej przyrody, która zdaje się nie mieć końca, gdyż kwiaty i wonne zioła, niczym morze rozlewają się wokół aż po horyzont. Zaczyna się ściemniać. Podmiot liryczny zamyśla się, nadsłuchuje odgłosów zwierząt. Patrzy w niebo aby odnaleźć gwiazdy, które wskażą mu kierunek dalszej wędrówki. Cisza i spokój przypominają mu o ojczyźnie: W takiej ciszy - tak ucho natężam ciekawie, / że słyszałbym glos z Litwy. - Jedźmy nikt nie woła. W kolejnym sonecie, Czatyrdach, podmiot liryczny opiewa górę Czatyrdach, która jest pośrednikiem pomiędzy niebem a ziemią. Wyolbrzymia cechy góry, a tym samym potęgę przyrody, która podlega jedynie woli boskiej. Człowiekowi pozostaje jedynie podporządkować się naturze. Człowiek czuje się nierozerwalną częścią przyrody w sonecie Ajudah. Podmiot liryczny znajduje się na szczycie góry, pokonał więc wielkość natury i ludzkie słabości. Podmiot liryczny porównuje cierpienie i wysiłek człowieka do przyrody. Woda bowiem, uderzając o skały tworzy piękno podwodnego świata. Jednak tylko z cierpienia i bólu rodzą się rzeczy piękne. Poeta bowiem sam przezywa wewnętrzne burze, z których rodzi się poezja, twórczość, przynosząca ukojenie i wewnętrzny spokój. Sonet Bakczysaraj przedstawia obraz wymarłego i opustoszałego miasta Bakczysaraju, które przez kilka stuleci był stolicą chanów krymskich z dynastii Girajów. Upływający czas sprawił, że niszczeją pałace, chylą się ku upadkowi. Ostatnia strofa stanowi wyraz tragicznej klęski wszelkich wartości uznawanych za wieczne i niezniszczalne przez ludzi wobec pozornie zmiennego i ulotnego świata przyrody. Jest tu też zawarta świadomość upokorzenia ludzkiej dumy, który mieni się być istota posiadającą władzę nad światem i nad naturą.

Tęsknotę do ojczyzny przedstawił Mickiewicz również w wierszu zatytułowanym Pielgrzym. Podmiot liryczny, pomimo tego, że znajduje się w pięknym kraju, pełnym dostatku i bogactw, tęskni za ojczyzną: Dlaczegóż stąd ucieka serce w okolice / Dalekie, i - niestety! Jeszcze dalsze czasy? Myśl o rodzinnych stronach przynosi ze sobą wspomnienia. Podmiot liryczny pamięta o pięknie litewskiej przyrody, której nie dorównają nawet: słowiki Bajdaru, Salhiry dziewice. Bezustannie wzdycha do krainy swojej młodości, gdzie zostawił swą ukochaną. Zastanawia się czy ona myśli równie intensywnie o nim.

Swoją troskę i tęsknotę do rodzinnego kraju wyraził także Mickiewicz w wierszach, stylizowanych na modlitwy: Litanii pielgrzyma i w Modlitwie pielgrzyma, w których poleca Bogu Polskę i Litwę i prosi o wstawiennictwo za nimi.

Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego powstały w 1832 roku również poza granicami ojczystego kraju. Utwór ten zwraca się do bohatera zbiorowego, do rodaków. Autor jest tutaj jedynie przekazicielem faktów i myśli, odnoszących się do dziejów Polski. Utwór opublikowany był bezimiennie, w formacie książeczki do nabożeństwa. Mamy tu do czynienia z biblijną stylizacją Ksiąg Narodu i pielgrzymstwa polskiego. Autor użył zdań skonstruowanych na wzór tych ze StaregoNowego Testamentu. Osnowę dziejów stanowił zatem pochód wolności, gdyż on wymagał wiele wyrzeczeń i napotykał na swej drodze wiele przeszkód i zahamowań. Pierwsza część dzieła ukazuje obraz dziejów narodu polskiego aż do klęski powstania listopadowego. Bóg, kiedy stwarzał człowieka, obdarzył go wolnością, a zabieranie jej jest zbrodnią. A zatem zarówno feudalistyczny porządek świata, jak również materialistyczne podejście do życia mieszczan stanowią zaprzeczenie woli boskiej. Rozbiory Polski, według Mickiewicza, były najbardziej jaskrawym przejawem przeciwstawienia się woli Boga. W Księgach narodu i pielgrzymstwa polskiego zawarł autor przesłanie o charakterze mesjanistycznym. Naród polski miał być narodem wybranym przez Stwórcę aby wyprowadzić z niewoli narody europejskie. Miał zatem spełniać rolę Chrystusa narodów, "zbawić" pozostałe narody. W drugiej części utworu, przedstawia emigrantów, jako pielgrzymów, którzy podejmują wędrówkę do Ziemi Obiecanej, czyli swej ojczyzny. Walkę o wolność przedstawił zatem Mickiewicz jako realizację woli boskiej. Polacy są bowiem apostołami wolności, ze względu na swoje dzieje, doświadczenie w walce o niepodległość. A zatem pielgrzymi i apostołowie poprowadzą w przyszłości rewolucję ludów, która nastąpi i doprowadzi do wyzwolenia spod jarzma niewoli i ucisku, a także do braterstwa między narodami.

Hymn Juliusza Słowackiego Smutno mi Boże, przedstawia pielgrzyma, samotnego poetę, cierpiącego z powodu tęsknoty za ojczyzną. Obserwacja piękna przyrody koiła ów smutek, jednak jednocześnie przypominała o tym, że natura pozostaje obojętna na los człowieka. Poczucie żalu i smutku pogłębia się zatem, gdyż wspomnienie rodzinnych stron, kojarzy się podmiotowi lirycznemu jego obecną sytuację. Widzi lecące bociany, które przywodzą na myśl odlegle strony ojczyste. Jego położenie jest trudne, gdyż skazany jest na życie tułacze, nie może znaleźć swego miejsca na ziemi. Rozpacza, gdyż nie wie dokąd poniesie go los:

Żem prawie nie znał rodzinnego domu,

Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi

Przy blaskach gromu,

Że nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,

Smutno mi, Boże!

Skazanie przez los na wieczną tułaczkę jest motywem powtarzającym się u wielu romantycznych twórców. Najbardziej bolesna jest dla podmiotu lirycznego świadomość, że pielgrzymka, w którą się wybrał nie ma końca, ani celu. Nie ma także nadziei na powrót do miejsca, z którego się wyruszyło. W innych swoich wierszach Słowacki podejmuje temat wiecznej tułaczki, chociażby w wierszu Rozłączenie. Podmiot liryczny mówi o sobie jako o biednym tułaczu. Jego szczęśliwa gwiazda zgasła i nie widzi dla siebie nadziei. Wiersz Testament mój stanowi prośbę aby prochy poety, jeżeli umrze na emigracji z daleka od ojczyzny, spoczęły w kraju rodzinnym. Zostały w ten sposób wyrażone odczucia pozostałych polskich emigrantów, którzy tęsknili za ojczyzną. Słowacki dawał wyraz troski o ojczyznę w wielu swoich utworach, jak chociażby w Grobie Agamemnona, gdzie podmiot liryczny, podróżnik odwiedza mogiły greckich bohaterów. Te przywodzą mu na myśl sytuację w jego kraju.

Także w twórczości Cypriana Kamila Norwida przedstawiony został pielgrzym, który nie potrafi znaleźć sobie miejsca w obcym kraju. Jednym z nich może być bohater Czarnych kwiatów. W poemacie tym, podmiot liryczny spotyka się w Paryżu ze znanymi polskimi twórcami sztuki, Chopinem czy Słowackim. Wkrótce umierają oni. To jedynie potęguje uczucie smutku, tęsknoty za rodzinnymi stronami oraz rozpaczy po stracie bliskich przyjaciół.

W wierszu Moja piosenka, podmiot liryczny jest emigrantem, który wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Nie potrafi jednakże odnaleźć się w nowym świecie. Tęskni za bogactwem kultury europejskiej, za bliskością ziemi ojczystej. Stanowią one dla podmiotu lirycznego większą wartość niż dobrobyt i bogactwo mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Liryk ów posiada niezwykle osobistą wymowę. Podmiot liryczny modli się do Boga, wyznając mu, jak bardzo tęskni do kraju ojczystego. "Modlitwa" ta przywodzi mu na myśl wszelkie pozytywne, wręcz uświęcone obrzędy czy czynności, które z dziada pradziada przekazuje się potomkom: Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba / Podnoszą z ziemi przez uszanowanie; Do kraju tego, gdzie winą jest dużą / Popsować gniazdo na gruszy bocianie; Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony / Są - jak odwieczne Chrystusa wyznanie: / "Bądź pochwalony!". Podmiot liryczny pragnie spotkać także ludzi prostych, którzy mają tak za tak - nie za nie. Chciałby się również wyzbyć męczącego uczucia tęsknoty i ciągłego myślenia o przeszłości. Jednak jest to niezwykle silne uczucie, wynikające z ogromnego przywiązania emigranta do własnych korzeni, z których się wywodzi. Zastanawia się także nad sensem własnego losu, nad dolą tułacza. Chciałby niewątpliwie zrealizować te wszystkie niespełnione nadzieje i oczekiwania, które tak trudno jest wyrazić i nazwać:

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,

której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,

Równie niewinnej...

Podmiot liryczny tęskni także za kimś, kto przejął by się jego losem, martwił by się o niego, choć od razu odrzuca tę myśl jako niemożliwą:

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?

I tak być musi, choć się tak nie stanie

Przyjaźni mojej!

Romantyczni twórcy, których los zmusił do emigracji, traktowali swoje oddalenie od rodzinnych stron jako pielgrzymkę, a zatem rozłąkę na niedługi czas. Niestety, nie było im dane zobaczyć ojczyzny przed śmiercią. Jednak poezje, przedstawiające bohatera, wiecznego tułacza i pielgrzyma, uświadamiają czytelnikowi, jak wiele znaczyły dla nich ojczyste strony, jak bardzo tęsknili za ojczyzną. Wszyscy bardzo przejmowali się sytuacją polityczną czy społeczną kraju. Ich twórczość niejednokrotnie miała na celu nie tylko pokrzepić serca rodaków, lecz także skarcić ich za złe posunięcia czy za brak woli walki. Wszystkie liryki są przepełnione tęsknotą, żalem i smutkiem z powodu wyobcowania, braku nadziei na powrót do kraju lat dziecinnych. Los pielgrzyma tułacza ukazany w emigracyjnej literaturze polskiej odzwierciedla sytuację, w jakiej znaleźli się twórcy. Tęsknoty zawarte w lirykach są bowiem bezpośrednim odzwierciedleniem uczuć i rozterek polskich emigrantów. Można odnaleźć tu bardzo wiele wątków autobiograficznych. Świadczy to zatem o autentyczności przekazywanych w wierszach uczuć.

Romantyczne rozumienie roli poezji i poety.

Romantyzm to prąd umysłowy wywodzący się z Anglii, trwający w Europie i poza nią mniej więcej od 1790 do 1840 roku. Nazwa epoki pochodzi od angielskiego słowa romantic, czyli nastrojowy. Romantyczna wizja świata opierała się na sensualizmie oraz empiryzmie. Świat był zatem zbiorem elementów, których nie można poznać poprzez operacje rozumowe, a jedynie poprzez intuicję. Poznanie zatem było aktem kreacji, podczas którego uwidaczniają się symboliczne ekwiwalenty, zwłaszcza jeśli idzie i byty duchowe. Duch był bowiem pierwiastkiem, który napędzał dzieje ludzkości, wpływał na procesy dziejowe, łączył ów nieustanny związek pomiędzy przeszłością a teraźniejszością. Według romantyków człowiek zakorzeniony w kosmosie i bycie ziemskim, dąży nieustannie do zbadania przeżyć człowieka i do utrwalenia ich w sztuce. Na pierwszym miejscu stawiano zatem indywidualizm, często pojmowany w sposób skrajny - jako bunt przeciw skostniałym normom życia. Epoka romantyzmu wykształciła swoje ideały i nowe spojrzenia na świat, które w głównej mierze wyrosły z przewartościowania podstawowych założeń światopoglądu oświeceniowego. Uwidaczniało się to w sztuce, a zwłaszcza w literaturze tamtego okresu. Sztuka miała służyć do wyrażania indywidualnych ekspresji. Poeta był zatem prorokiem, przywódcą, wieszczem czy geniuszem. Najbardziej charakterystyczne postawy, które znalazły odzwierciedlenie w literaturze tamtego okresu to byronizm, walenrodyzm, prometeizm, oraz werteryzm. Znamienny dla tego okresu był konflikt pomiędzy Północą i Południem. Romantycy zwrócili się bowiem ku państwom, znajdującym się w północnym obszarze globu: Anglii, Skandynawii, Niemcom. Kojarzyło się to z mroczną, ciemną i trudną stroną życia. Preferowali narodową tradycję średniowieczną, gotycyzm, orientalizm, szekspiryzm, stosowali stylizacje biblijne, folklorystyczne i ludowe. Natomiast Południe reprezentował obszar kulturowy, obejmujący tereny Morza Śródziemnego. Przywoływały one skojarzenia z ciepłe, przyjemnością, sielanką. Dużą rolę odegrała tu sztuka grecka, z Homerem na czele, a także kultura łacińska, włoska, hiszpańska czy francuska. Na nią powoływali się oświeceniowi twórcy.

Romantycy stosowali następujące sposoby wypowiedzi literackiej: liryka, dramat, ballada, poemat dygresyjny, powieść poetycka lub historyczna, opowiadanie, zwykle fantastyczne. Pierwszy manifest romantyczny stworzyli angielscy "poeci jezior" (Lake school poets) w 1798 roku. Do przedstawicieli angielskiego romantyzmu należeli: Keats, Shelley, Scott oraz Byron. W Niemczech literaturę romantyczną reprezentowali: Goethe, Schiller, natomiast stroną teoretyczną zajmowali się Schlegel, Schelling i Heine. We Francji dużą rolę odegrał Francois Chateaubriand (czyt.: Szatobrią), Victor Hugo (czyt.: Igo), Lamartine, de Vigny, George Sand czy Stendhal. W Rosji, natomiast tworzył Aleksander Siergiejewicz Puszkin, Michał Lermontow, Żukowski czy Gogol. W Polsce największą rolę w literaturze tego okresu odegrał Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid, Zygmunt Krasiński, a także Aleksander Fredro, Józef Ignacy Kraszewski, Henryk Rzewuski czy Seweryn Goszczyński.

Niezwykle interesująca była konstrukcją romantycznego bohatera. Jedną z jego cech charakterystycznych była postawa buntu przeciwko skostniałym normom społecznym, etycznym i estetycznym. Konflikt jednostki ze światem wydawał się nieuchronny. Stawiano przede wszystkim na indywidualizm i przekonanie o potędze ludzkiej woli. Uważano również, że materia i rozum nie potrafią precyzyjnie ogarnąć i opisać świata. Dlatego zaczęto doceniać rolę ducha i uczucia w życiu człowieka. Nobilitowano kulturę, która do tej pory pozostawała w zapomnieniu - kulturę ludową, folklorystyczną oraz pogańską. Nawiązywano do tradycji średniowiecznych i barokowych oraz poszukiwano inspiracji w kręgu wiedzy tajemnej. Fascynowano się również kulturą orientalną. Bohater romantyczny posiadał bogatą wyobraźnię oraz skomplikowany świat uczuć. Był niejednokrotnie geniuszem i szaleńcem, szukającym swojego miejsca w pragmatycznym świecie. Był jednak uważany za wzorzec do naśladowania.

Literatura romantyczna w różnoraki sposób oddziaływała na czytelników. Zależało to przede wszystkim od kontekstu i od kraju, w którym powstawała. Niemniej jednak posiadała ogromny wpływ i głęboką wymowę przekazu. Jej rola uzależniona była od sytuacji, w jakiej powstała. Polscy twórcy, jak Mickiewicz i Słowacki, pisali przede wszystkim dzieła, w których bohater romantyczny odnosił swą sytuacje do dziejów Polski. Szczególnie silną wymowę posiadały utwory odnoszące się do poskromionego przez Rosjan powstania listopadowego, a więc Dziady, Kordian czy Grób Agamemnona. Polska literatura romantyczna przede wszystkim pokazywała sytuację polityczną kraju, pisana była ku pokrzepieniu serc, dla wzbudzenia uczuć patriotycznych czy też uświadamiała wady i przywary Polaków niezdolnych do walki z zaborcą.

Jednakże literatura światowa podejmowała także inne zagadnienia. Byronowski Giaur, walczy przecież z Turkami na rzecz Grecji, a Werter Goethego walczy z nieszczęśliwą miłością. Wszyscy są oni podobni w sposobie kreacji bohatera, są bowiem indywidualistami, jednostkami pozostawionymi samym sobie, jednak podejmują walkę nawet jeżeli ma ona przynieść skutek tragiczny.