Mistrz i Małgorzata
Część I
1. Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi
W Moskwie panuje dziwna atmosfera niepokoju, strachu, niezrozumiałego oczekiwania. O świecie spotyka się na jednym z placów Moskwy, Patriarszych Prudach dwóch ludzi, którzy podejmują dyskusję dotyczącą kwestii istnienia Boga. Są to Michał Aleksandrowicz Berlioz – czyli przewodniczący stowarzyszenia skupiającego literatów Moskwy, Massolitu oraz poeta Iwan Nikołajewicz Ponyriow, drukujący swoje utwory agitacyjne jako Iwan Bezdomny. W trakcie dyskusji między mężczyznami na niebie pojawia się wisząca postać, którą widzi Berlioz. Jest jednak przekonany, że to halucynacje, przegania więc ten obraz i skupia się na kontynuowaniu rozmowy z Bezdomnym. Dyskusja dotyczy przede wszystkim postaci Chrystusa, a właściwie przekonania Berlioza, który próbuje dowieść nieistnienia tej postaci. Do dyskutujących przyłącza się jednak po chwili obcokrajowiec. Cudzoziemiec, który przedstawia się jako niemiecki profesor czarnej magii i historyk, przyłącza się do rozmowy i usiłuje przekonać mężczyzn, że człowiek nie decyduje za siebie, a oni sami mylą się, próbując zanegować istnienie Boga i Jezusa. Jednocześnie obcokrajowiec przepowiada Berliozowi śmierć jeszcze tego samego dnia wieczorem. Mówi mu, że ta kobieta zetnie mu głowę. Zapowiada również, że zebranie Massolitu nie odbędzie się, ponieważ Annuszka rozleje olej. W końcu jeszcze raz zapewnia mężczyzn, że Jezus istniał naprawdę i zaczyna opowiadać im pewną historię. Mężczyźni są oszołomieni, a jednocześnie przekonani, że człowiek ten nie był żadnym profesorem, a szpiegiem obcego mocarstwa.
2. Poncjusz Piłat
Przenosimy się do Jerozolimy, gdzie w pałacu Poncjusza Piłata osądzony ma zostać Jeszua Ha-Nocri, którego kapłani oskarżają o podburzanie ludu. Galilejczyk stoi przed Piłatem zmaltretowany. Doprowadzono go do Poncjusza na podstawie oskarżenia ze strony Judy z Kiriatu, który twierdził, że Jeszua nie tylko podburzał lud, ale także wprost sprzeniewierzył się cesarskiej władzy. Zadaniem Piłata było osądzić tego człowieka i wydać ostateczny wyrok, ponieważ kapłani Judei jakoś się do tego zadania nie palili.
Mimo że od Piłata zależało życie Jeszui, namiestnikowi cesarskiemu trudno przychodziło skoncentrowanie się na sprawie Galilejczyka. Piłatowi towarzyszył bowiem okropny, świdrujący ból głowy, który utrudniał skupienie.
Kiedy po torturach Jeszua staje przed Piłatem, ten pyta go o znajomość z Judą z Kiriatu. Jeszua okazuje się w trakcie tej rozmowy wyjątkowym człowiekiem, z czego Piłat szybko zdaje sobie sprawę. Jeszua umie uśmierzać ból, potrafi czytać w myślach drugiego człowieka, wie więc doskonale, że Piłat cierpi na ból głowy i marzy o tym, aby jak najszybciej zakończyć swoje obowiązki. Jednocześnie Jeszua, zamiast czerpać korzyści z tego, co potrafi, mówi o królestwie prawdy i sprawiedliwości. Prorokuje Piłatowi nadejście czasu, kiedy władza będzie zupełnie zbędna. Piłat nie chce takiej perspektywy przyjąć do wiadomości. Rozzłoszczony nakazuje straży wyprowadzić Jeszuę z pałacu. Marek, dowódca rzymskiego legionu, ma wyznaczyć żołnierzy, którzy odprowadzą więźnia na Nagą Górę, gdzie zaplanowana jest egzekucja.
Piłat po wyprowadzeniu Jeszui wzywa kapłana judejskiego. Józefowi Kajfaszowi ma przekazać wyrok w sprawie kary śmierci dla Jeszui i innych zbrodniarzy (Dismasa, Gestasa i Bar Rabbana). Ze względu na szabat ma jednak prawo ułaskawić jednego. Tłum otaczający pałac oczekuje na decyzję namiestnika. Piłat decyduje się uwolnić znacznie groźniejszego od Jeszui Bar Rabbana. Czuje jednak, że źle robi, ma wyrzuty sumienia z powodu przerwanej rozmowy z Jeszuą i braku własnej gotowości, by doprowadzić rozpoczętą dyskusję do końca. Mimo że źle ocenia siebie i nienawidzi oczekującego na decyzję kapłana, ostatecznie ogłasza ją tłumowi, a następnie ucieka, chowając się przed wszystkimi. Od samego początku jest bowiem przekonany, że w skazańcu nie ma żadnej winy, a Ha-Nocri jest jedynie obłąkanym filozofem, którego jemu, Piłatowi nie udało się jednak ocalić, bo musiał podporządkować się władzy cezara oraz arcykapłana. Po decyzji Piłata skazańcy zostają odprowadzeni na miejsce, gdzie mają zostać zabici.
3. Dowód siódmy
W godzinach wieczornych w Moskwie profesor czarnej magii kontynuuje swoje opowiadanie dotyczące Jeszui. Przekonuje, że był przy relacjonowanych przez siebie wydarzeniach i widział, jak Galilejczyk został skazany na śmierć. Berlioz jest przekonany, że ten niepokojący gość z zagranicy jest obłąkany. Próbuje się zorientować, czy profesor ma tutaj jakąś rodzinę i w jakim celu w ogóle pojawił się w Moskwie. Jest pewny, że jak najszybciej trzeba poinformować biuro turystyki zagranicznej o pojawieniu się tego dziwnego człowieka. Kiedy biegnie do telefonu, potyka się jednak i upada pod koła nadjeżdżającego tramwaju. W ostatnim momencie przed tym, jak zginie, Berlioz zauważa, że tramwajem kieruje kobieta-motorniczy. Tuż po chwili odcięta głowa pisarza zaczyna się toczyć po ziemi, a tym samym sprawdza się przepowiednia wygłoszona wcześniej przez profesora.
4. Pogoń
Iwan słyszy poruszenie i biegnie w kierunku Berlioza. Widzi jego odciętą głowę, toczącą się po jezdni. Oszołomionego Iwana mijają dwie kobiety, które komentując całe zdarzenie, mówią o tajemniczej Annuszce, która rozlała olej, a to przyczyniło się do upadku Berlioza. Iwan natychmiast przypomina sobie zapowiedzi profesora czarnej magii i postanawia go odnaleźć, a następnie schwytać i doprowadzić na milicję. Jest przekonany, że człowiek ten odpowiada za morderstwo i trzeba go zmusić do przyznania się do winy. W tym samym czasie do profesora dołączają nie mniej niż on dziwni znajomi. Jednym jest mężczyzna z pękniętym szkłem w okularach. Drugim ogromny czarny kocur. Kiedy Iwan rusza w pościg za całą tą grupą, towarzysze rozbiegają się w różne strony. Poeta nie jest w stanie za nimi nadążyć. W efekcie tej pogoni wbiega do cudzego mieszkania nr 13 nad rzeką. Porywa z niego święty obrazek, a także świecę. Udaje się nad rzekę. Jest przekonany (nie wiadomo na jakiej podstawie), że właśnie tutaj znajdzie tajemniczego przybysza. Kiedy Iwan dociera nad rzekę, rozbiera się (prosi o przypilnowanie rzeczy brodatego przechodnia), wskakuje do wody, a kiedy z niej wychodzi, okazuje się, że jego ubrania zniknęły. Iwan jest zmuszony do powrotu do domu w samych jedynie kalesonach. Oprócz nich ma jeszcze święty obrazek i pudełko zapałek. Prezentuje dość oryginalny obraz, co nie umyka uwadze śmiejących się przechodniów.
5. Co się zdarzyło w Gribojedowie
W tym samym czasie na Berlioza oczekuje grupa ludzi zbierająca się w restauracji Gribojedowa. Dom ten należał do Massolitu i był jego główną siedzibą. Mieściły się tu konkretne sekcje, działały kluby krytyków, całością zarządzał właśnie Berlioz. Na dole była restauracja, w której na przewodniczącego oczekiwano już od jakiegoś czasu. Jego nieobecność wywoływała zniecierpliwienie w zgromadzonych literatach, ale i pewien niemały niepokój. Przeciągające się oczekiwanie w końcu wzbudza ożywienie, prowokuje do poważnych dyskusji socjalnych, ostatecznie jednak literaci przenoszą się tam, gdzie właśnie rozpoczynają się tańce. Sytuacja diametralnie zmienia się o północy, kiedy to do Gribojedowa dociera niespodziewanie wyjątkowo przystojny mężczyzna o czarnych oczach. Jest to Iwan Bezdomny, który ogłasza śmierć Berlioza. Z tego powodu w restauracji zaczyna się poruszenie. Okazuje się także, że zwłoki są już badane przez lekarzy sądowych. Jego dziwne zachowanie literaci interpretują jako pijackie delirium. Iwan próbuje możliwie szczegółowo zrelacjonować wypadek. Jego opowieść o profesorze-szpiegu brzmi jednak na tyle nieprawdopodobnie, że nikt nie bierze jej na poważnie. Nie ma więc także chętnych do poszukiwania podejrzanych. Iwan nie jest w stanie zrozumieć tego zachowania. W końcu poirytowany uderza jednego z uczestników spotkania w ucho. To zaś sprawia, że rzucają się na niego kelnerzy, obezwładniają go, a następnie związują serwetami. Iwan zostaje odwieziony do szpitala psychiatrycznego.
6. Schizofrenia, zgodnie z zapowiedzią
Iwan Bezdomny trafia do kliniki profesora Strawińskiego. Poeta siedzi na kanapie. Jego kolega – Riuchin stara się lekarzom zrelacjonować wydarzenia w restauracji. Iwan jest wściekły, obrzuca wszystkich wyzwiskami, a następnie próbuje jeszcze raz opowiedzieć całą historię. Tutaj jeszcze raz lekarze wysłuchują przedziwnej opowieści. Kiedy poeta prowadzi swoją narrację, próbuje jednocześnie dodzwonić się na milicję. Chce bowiem rozpocząć pościg za tajemniczym profesorem. Iwan próbuje także wyskoczyć przez okno i samodzielnie szukać winnego śmierci Berlioza, po raz kolejny jednak zostaje obezwładniony. Jeden z lekarzy podaje mu zastrzyk z eteru. Iwan zasypia. Zostaje przeniesiony do separatki. Lekarze biorą pod uwagę, że pacjent może po prostu cierpieć na głęboką schizofrenię. Przyjaciel Bezdomnego – Riuchin opuszcza szpital. Ma podły nastrój, bo wydarzenia ostatnich godzin zaburzają jego sposób myślenia o sensie pracy twórczej. Riuchin rozmyśla na tym, jak bardzo kłamliwa jest poezja, a następnie upija się do nieprzytomności w restauracji.
7. Fatalne mieszkanie
Stiopa Lichodiejew, dyrektor teatru „Varietes”, ma problem z podniesieniem się z łóżka w mieszkaniu, które od dawna dzielił z Berliozem. Wpływ na jego stan w dużym stopniu ma libacja, w której uczestniczył dzień wcześniej. Kiedy w końcu dyrektor budzi się w swoim mieszkaniu na ulicy Sadowej, nie do końca jest świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Ma też problem z tym, aby przypomnieć sobie, co działo się dzień wcześniej. Przypomina sobie anegdoty o zajmowanym przez siebie mieszkaniu, z którego rzekomo znikali kolejni lokatorzy i o którym inni mieszkańcy opowiadali nieprawdopodobne historie. Kiedy w końcu Stiopa odzyskuje przytomność umysłu, orientuje się, że nie jest sam w mieszkaniu. Obok niego jest mężczyzna, który częstuje go zarówno alkoholem, jak i przepysznymi zakąskami, co na trudny poranek okazuje się cudownym ratunkiem. Jednocześnie mężczyzna przypomina Stiopie, że dzień wcześniej zawarli umowę. Dyrektor mgliście pamięta jakąś willę i atrakcyjną damę. W końcu dzwoni jednak do swojego dyrektora finansowego Rimskiego, który potwierdza informacje o kontrakcie na magiczne występy w teatrze. Tajemniczy towarzysz Stiopy w końcu się przedstawia – to profesor czarnej magii Woland. Towarzyszy mu niemała świta: jest jegomość w potłuczonym binoklu i kraciastej marynarce (to Korowiow), a z lustra wychodzi mężczyzna o bardzo niemiłym usposobieniu, w którego ust wystaje wielki kieł (Azazello), po mieszkaniu zaś spaceruje tłusty kot (Behemot). Stiopa zostaje poinformowany, że jego mieszkanie zostaje tymczasowo zajęte przez tę właśnie świtę. Azazello teleportuje zaś omdlałego dyrektora do Jałty. Kiedy ten budzi się na molo, pyta się, gdzie się znajduje i otrzymuje odpowiedź, że w Jałcie, po czym jeszcze raz mdleje.
8. Pojedynek profesora z poetą
W międzyczasie w szpitalu psychiatrycznym Iwan Bezdomny spotyka się z samym profesorem Strawińskim, który zarządza całą kliniką. Jemu również jeszcze raz opowiada o zajściu na Patriarszych Prudach. Iwan jest już po porannej toalecie, więc prezentuje się nieco lepiej niż dnia poprzedniego. Poeta jest przepytywany z dotychczasowego życia, przebytych chorób, wraca oczywiście także temat poprzedniego dnia i wszystkich zdarzeń. Kiedy do pacjenta przychodzi profesor, ten prosi, błaga, w końcu żąda, aby go wypuszczono. Jest przekonany, że jego misją jest próba ujęcia bandy przestępców, którzy odpowiadają za śmierć Berlioza. Co ciekawe, pojawiający się na sali profesor kojarzy się Iwanowi z Poncjuszem Piłatem z opowiadania Wolanda. Profesor próbuje przekonać Iwana, że jeśli wyjdzie z kliniki tak, jak do niej przyszedł, a więc w samych kalesonach i podartej koszuli, istnieje bardzo duża szansa, że do kliniki jeszcze szybciej wróci. Próbuje przekonać zdesperowanego poetę, aby spisał wszystko na karcie, wypunktował zarzuty w stosunku do osób podejrzanych, a następnie skupił się nieco na odpoczynku i skorzystał z kąpieli, na co Iwan w końcu przystaje.
9. Głupi dowcip Korowiowa
Śmierć Berlioza wiąże się ze znacznie większą liczbą komplikacji. Nie tylko dla Iwana Bezdomnego. Jedną z osób, która ma kłopoty wynikające z tej śmierci, jest Nikanor Iwanowicz Bosy – prezes spółdzielni mieszkaniowej. Udaje się on do mieszkania zajmowanego przez Berlioza i Stiopę. Zastaje tam jednak Korowiowa, który informuje zaskoczonego prezesa, że życzeniem dyrektora Lichodiejewa jest tymczasowy meldunek dla profesora Wolanda i jego świty. Potwierdzeniem tego zlecenia ma być list, który przerażony Nikanor znajduje w swojej teczce. Korowiow się jednak zupełnie nie przejmuje jego stanem. Wręcza mu bilet na występ, a także paszport i łapówkę. Prezes jest przerażony, idzie do domu i chowa pieniądze w łazience. W międzyczasie okazuje się, że prezes nie zrobił najlepszego wrażenia na Wolandzie. Więcej nie trzeba Korowiowowi, który już po chwili dzwoni do pewnej instytucji (w domyśle NKWD) i informuje, że niejaki obywatel Bosy handluje obcą walutą poza oficjalnym obiegiem. Kiedy Nikanor je obiad, pojawią się w jego mieszkaniu funkcjonariusze. W trakcie rewizji znajdują dolary. Nikanor próbuje się tłumaczyć, że otrzymał je od bandyty Korowiowa. Wiarygodności nie dodaje mu jednak fakt, że miały to być ruble, a teraz są to dolary, ponadto znikają umowy i paszporty, które prezes rzekomo otrzymał. Funkcjonariusze wyprowadzają Nikanora z domu.
10. Wieści z Jałty
Zniknięcie dyrektora Lichodiejewa także i w teatrze „Varietes” wprowadza niemałe zamieszanie. Niepokoją się szczególnie dyrektor finansowy Rimski i administrator Warionucha. Nieplanowana i przedłużająca się nieobecność nie nastraja ich pozytywnie, tym bardziej, że planowane spektakle maga, na które przed zniknięciem zgodził się dyrektor, wzbudzają spore wątpliwości. Rimski jest zły z powodu planowanego przedstawienia. Nie widział jeszcze, co prawda maga, który za nie odpowiada, ale cały ten pomysł niepokoi Rimskiego, mimo że nie jest w stanie podać on konkretnych przyczyn tego stanu rzeczy. W końcu do budynku przychodzi kobieta z depeszami z Jałty. Pierwsza informuje o tym, że na molo znaleziony został człowiek podający się za Lichodiejewa. Kolejna depesza jest już od samego dyrektora, który prosi o pomoc. Następna depesza to rozkaz od Stiopy, aby obserwować Wolanda. Rimski i Warionucha nic z tego nie rozumieją. Przecież tak szybkie przeniesienie się tak daleko nie jest możliwe. Warionucha dzwoni do mieszkania Stiopy. Korowiow twierdzi, że Lichodiejew jest na spacerze. Mężczyźni w teatrze są więc przekonani, że ostatecznie zaszedł do restauracji „Jałta” i teraz sobie z nich żartuje. Przychodzi kolejna depesza. Tym razem z prośbą o pieniądze na bilet powrotny. Mężczyźni uznają, że to wszystko głupie dowcipy i wszystkie depesze zamierzają odnieść na policję. Kiedy jednak Warionucha idzie z teczką, w której znajdują się depesze, zostaje zaatakowany przez czarnego, wielkiego kocura. Oprócz niego pojawia się niski człowiek z kłem. Warionucha zostaje zawleczony do mieszkania Stiopy, gdzie straszy go kobieta o zimnych rękach. To wiedźma Hella. Kiedy dziewczyna całuje Warionucha, ten mdleje.
11. Rozdwojenie Iwana
Iwan nadal pozostaje w klinice psychiatrycznej profesora Strawińskiego. Postanawia jednak posłuchać profesora i spisać swoje myśli. Pisze więc na dobrą sprawę donos na potencjalnych morderców Berlioza. Ma jednak z tym spory problem. Cały czas coś mu nie wychodzi. Mężczyzna nie jest zadowolony z każdej kolejnej wersji tego, co napisał. Niszczy kolejne zapiski, a tekst mimo nanoszonych poprawek wydaje się niedorzeczny i taki, któremu trudno będzie dać wiarę, a to przecież o to przede wszystkim chodziło Iwanowi. W końcu Iwan decyduje się, aby narysować portrety Wolanda, a także Poncjusza Piłata i kota. Także i to działanie nie przynosi mu ulgi. Okazuje się bowiem, że nie jest on w stanie odtworzyć tego, jak wyglądał Woland. Poeta czuje się nieszczęśliwy, zaczyna płakać. To natychmiast prowokuje pojawienie się lekarza, który błyskawicznie z pomocą pielęgniarki podaje Iwanowi zastrzyk. Lek uspokajający zaczyna działać bardzo szybko. Iwan obojętnieje na to, co dzieje się wokół niego, obserwuje przyrodę, ale to, co widzi, powoli zaczyna mu się zacierać przed oczami, w końcu zaczyna rozmawiać sam ze sobą o historii Berlioza. Powoli zapada w sen. Kiedy to się dzieje, uchyla się okienna krata na balkonie, a Iwan dostrzega kota oraz sylwetkę mężczyzny.
12. Czarna magia oraz jak ją zdemaskowano
Trwa pokaz w teatrze „Varietes”. Najpierw na arenie odbywają się pokazy cyrkowe. Rimski w tym czasie siedzi w swoim gabinecie i zastanawia się, gdzie może być Warionucha, który do tej pory nie wrócił do teatru. Widzi także, jak do teatru wchodzi gość w pelerynie, który niesie wielkiego kota. W końcu jednak kolejnych artystów z magicznym spektaklem zapowiada Żorż Bengalski. Obiecuje, że wielki mag zdemaskuje czarną magię. Na scenie pojawia się zapowiadany już profesor czarnej magii Woldand. Prowadzi on dialog z niskim człowiekiem, czyli Korowiowem. Mężczyźni toczą dyskusję dotyczącą natury mieszkańców Moskwy. Kot i Korowiow wykonują sztuki z kartami. Przy okazji ujawniają sekret obywatela Parczewskiego. Rozbawiona widownia dowiaduje się, że wielce szanowny obywatel ma w kieszeni wezwanie do sądu w sprawie zaległych alimentów. Jednocześnie przyboczni Wolanda sprawiają, że z sufitu zaczynają spadać pieniądze. W międzyczasie Korowiow każe kotu urwać głowę konferansjerowi. Bengalskiemu głowa zostaje na życzenie publiczności stosunkowo szybko na nowo przyprawiona, jednak mężczyzna ostatecznie ląduje w szpitalu dla umysłowo chorych.
Druga część występu zorganizowana jest z wykorzystaniem stoisk z modnymi ubraniami, a także galanterią, obuwiem, dodatkami i oczywiście drogimi perfumami. Kobiety mają okazję wymienić starą odzież na nową zupełnie za darmo. Wywołuje to nie mniejszą ekscytację niż spadające z nieba banknoty. Widzowie po raz kolejny rzucają się tłumnie na arenę.
W końcu harmider przerywa wystrzał z pistoletu. Magazyn z odzieżą i dodatkami znika. Kiedy jeden z widzów domaga się powrotu konferansjera i zdemaskowania wszystkich trików, Korowiow demaskuje jego samego przed żoną. Korowiow ujawnia bowiem, że Arkadij Apołłonowicz ma tajemny romans. W końcu wybucha bójka, a do teatru wkracza milicja.
13. Pojawia się bohater
Do pokoju Iwana nieoczekiwanie wkracza niezapowiedziany gość. Przez balkon przychodzi do niego sąsiad z drugiej separatki. Pyta Iwana, jak się znalazł w szpitalu i dlatego tutaj przebywa. Iwan zachwycony, że ktoś wreszcie chce go naprawdę wysłuchać, opowiada historię od samego początku. Człowiek ten po wysłuchaniu opowieści Iwana, twierdzi, że jego zdaniem na Patriarszych Prudach spotkał samego szatana. Przy okazji pokazuje Iwanowi, że ich losy są podobne. Obydwu zamknięto w tym szpitalu, ponieważ uznano ich za szaleńców, mimo że nimi nie są. Człowiek nazywający samego siebie mistrzem postanawia opowiedzieć Iwanowi historię swojego życia.
Mistrz od zawsze był samotnikiem, z wykształcenia historykiem, który zajmował się także przekładami. Mówi Iwanowi, że na loterii pewnego dnia wygrał niemałą sumę, którą postanowił zainwestować w możliwość pisania powieści o Poncjuszu Piłacie. Za wygraną kupił więc niezbędne książki, a także wynajął mieszkanie. W tym samym właściwie czasie spotkał również kobietę swojego życia. Małgorzata – kobieta z żółtymi kwiatami, była dla niego niezwykle ważna. Oboje musieli jednak ukrywać swoje uczucie, ponieważ byli już w związkach. Spotykali się potajemnie każdego dnia, Małgorzata zafascynowała się powieścią przygotowywaną przez mistrza, była pierwszą czytelniczką kolejnych rozdziałów. Wróżyła mu sławę. Okazało się jednak, że kiedy mistrz poprosił o głosy krytyków, powieść spotkała się z bardzo nieprzychylnymi recenzjami, których można się było właściwie spodziewać w ateistycznym kraju. Nie było szans, aby przeszła przez cenzurę. Doprowadziło to do załamania się mistrza, który zaczął chorować. W tym czasie zaprzyjaźnił się z pasjonatem literackim – Alojzym Mogaryczem, który jedynie udawał sympatię dla mistrza, aby wyciągnąć od niego wszystkie niezbędne informacje, następnie złożyć na niego donos, a w końcu przejąć mieszkanie, które do tej pory zajmowała zakochana para. Mistrz po wszystkich tych doświadczeniach zdecydował się spalić rękopis powieści. Na szczęście przynajmniej fragmenty udało się ocalić jego ukochanej. Kiedy pewnego dnia czuł się wyjątkowo źle, nikogo nie było obok, nawet ukochanej (mimo że w tym czasie planowała ona już na dobre opuścić męża i zostać z mistrzem). W pewnym momencie pojawili się jacyś ludzie. Mistrz był pewien, że choroba psychiczna rozwinęła się u niego na dobre, dlatego przyszedł do kliniki profesora Strawińskiego. Małgorzata natomiast z rozpaczą go szukała.
14. Chwała kogutowi!
Wyjątkowe sceny, które rozegrały się w teatrze „Varietes” dyrektor Rimski obserwował z okna. Po zakończonym spektaklu okazało się jednak, że szykuje się jeszcze większa awantura. Po magicznym spektaklu nowe ubrania, które wybrały sobie kobiety, zniknęły, pozostawiając panie najczęściej w samej bieliźnie. Zszokowane kobiety wstydliwie się zakrywały, nie rozumiejąc, co się wydarzyło. Podarowane przez Wolanda i jego trupę banknoty również zamieniły się w zupełnie bezwartościowe papierki. Jednocześnie Rimski odbiera telefon z pogróżkami, że nigdzie nie wolno mu dzwonić w tej sprawie. W tym samym czasie pojawia się w końcu Warionucha, który nie przyznaje się do tego, co mu się przydarzyło, ale opowiada zmyśloną historię o pijanym Lichodiejewie, awanturującym się w restauracji „Jałta”.
Dyrektor finansowy Rimski nie daje po sobie poznać, że widzi, iż administrator zachowuje się jakoś dziwnie. Rimski czuje nadchodzące niebezpieczeństwo. Widzi cień, za którym zaraz pojawia się kobiecy trup wchodzący na parapet. W tym czasie trzykrotnie pieje kogut. Warionucha znika razem z nieboszczką. Rimski zaś biegnie na dworzec, wsiada do ekspresu, który razem z nim znika.
15. Sen Nikanora Iwanowicza
Przesłuchanie Nikanora Iwanowicza Bosego w sprawie posiadania obcej waluty nie przyniosło zbyt wiele. Przede wszystkim podejrzany opowiadał absolutnie niestworzoną dla funkcjonariuszy historię, a do tego przerywały jego wypowiedzi dodatkowo wybuchy płaczu i spazmy. Zdecydowano więc, że mężczyzna zostanie przewieziony do szpitala psychiatrycznego. Tutaj podano mu leki uspokajające. Nikanor zapadł w sen. Śniło mu się, że przesłuchanie w sprawie pieniędzy dalej trwa, tyle tylko, że teraz toczy się na scenie. Ponadto, oprócz niego przesłuchiwani są także inni, którzy także zamieszani są w przekręty finansowe. Wychodzą więc na wierzch różne drobne grzeszki publiczności. Bosy nie jest w stanie tego dalej znieść. Krzyczy przez sen, budząc tym samym także innych pacjentów. Wszystkim trzeba podać środek uspokajający. W sąsiedniej sali budzi się także Iwan Bezdomny, który płacze. Po chwili w klinice zapada cisza.
16. Kaźń
W kierunku Nagiej Góry, na której ma się odbyć egzekucja, ciągnie się eskorta z trzema więźniami. Wszyscy są zmęczeni, zarówno żołnierze, jak i skazańcy. Jest temu winien niewyobrażalny skwar, który panuje wokół. Ruchy żołnierzy i skazańców obserwuje jeden z uczniów Jeszui – Mateusz Lewita. Nie ma on jednak odwagi, aby bronić i ratować oskarżonego. Modli się za to o szybką śmierć dla swojego nauczyciela, chce mu zaoszczędzić przeciągającego się cierpienia. Jednocześnie samemu sobie wyrzuca, że jest tchórzem. Schodzi do miasta, aby kupić nóż, którym zabije Joszuę, skracając jego cierpienie. Kiedy wraca na górę, okazuje się, że to niemożliwe. Więźniowie zostali już przybici do słupów na wzór przybicia na krzyżu. Ponieważ zbliżała się burza, zadano im śmiertelne ciosy włócznią w serca, aby przyspieszyć egzekucję. Kiedy wszyscy odeszli z góry, Mateusz podszedł do słupa, nożem odciął więzy krępujące ciało mistrza i zniknął z nim ze wzgórza.
17. Niespokojny dzień
W teatrze „Varietes” panuje niewyobrażalny chaos. Z jednej strony przed budynkiem rośnie kolejka osób oczekujących na bilety. Z drugiej – przedstawienie zostaje odwołane, ponieważ znika spora część personelu i kierownictwa teatru. Panuje bałagan i rozgardiasz. W budynku pojawiają się przedstawiciele „dziwnej instytucji” (NKWD), którzy prowadzą śledztwo. Także i oni nie mogą wiele ustalić, a nawet odnaleźć kierownika administracji. Księgowy Łastoczkin ma dotrzeć do Komisji Nadzoru Widowisk i Rozrywek Lżejszego Gatunku. Najpierw ma jednak problem z wzięciem taksówki, ponieważ nikt nie chce z nim jechać. Taksówkarz mówi mu, że pieniądze otrzymywane za kurs stają się bezwartościowymi papierkami. Kiedy już Łastoczkin dociera do komisji, złożyć raport i wpłacić pieniądze, które wpłynęły do kasy teatru, okazuje się, że za biurkiem zamiast dyrektora siedzi sam garnitur. Co więcej – garnitur mówi. Cały gmach zaś wypełniają pieśni śpiewane przez chór pracowników. Wszyscy zostają odwiezieni do kliniki psychiatrycznej. Łasoczkin zaś, kiedy dociera do wydziału finansowego, ma w walizce już mnóstwo obcej waluty, za co zostaje aresztowany.
18. Pechowi goście
Do Moskwy dociera wuj Berlioza – Maksymilian Andriejewicz Popławski. Do przyjazdu prowokuje go otrzymany od zmarłego telegram, w którym ten informuje go, że zginął pod kołami tramwaju. Popławski chce wyjaśnić dziwną treść telegramu, a jednocześnie liczy na to, że będzie mógł przejąć mieszkanie po zmarłym. Najpierw jednak ponosi porażkę, kiedy próbuje się skontaktować z kimkolwiek z administracji. Postanawia więc pójść bezpośrednio do mieszkania Berlioza. Tutaj zaś zastaje całą świtę Wolanda. Zostaje wylegitymowany, po czym Korowiow wspomina jego krewnego, a kot bezczelnie mówi mu, żeby wracał, skąd przybył. Azazello w końcu wyprowadza gościa z mieszkania.
Do mieszkania Berlioza następnego dnia przybywa z kolei bufetowy z „Varietes” – Andriej Fokicz, który chce rozmawiać o sprawie nielegalnych pieniędzy. Woland zarzuca mu przekręty i okłamywanie gości. Jednocześnie przepowiada mu, że za rok umrze na raka wątroby. Na koniec Fokicza atakuje kot udający beret. Fokicz po tej wizycie kieruje się bezpośrednio do profesora Kumina, który jest specjalistą od chorób wątroby. Po wyjściu Fokina profesor widzi dziwne rzeczy: na jego biurku najpierw pojawia się kotka-sierotka, a potem wróbelek tańczący fokstrota, za oknem zaś profesor dostrzega roznegliżowaną kobietę. W końcu dzwoni (zupełnie nieświadomie) do wypożyczalni pijawek. Jest więc zupełnie zdezorientowany, kiedy zjawia się u niego pielęgniarka z pijawkami.
Część II
19. Małgorzata
W rozdziale tym porzuca się dotychczasową akcję i opowiada historię Małgorzaty. Była ona nieszczęśliwą mężatką uwięzioną w swoim pozornie normalnym życiu. Jej mężem był wybitny specjalista, jej samej niczego w życiu nie brakowało oprócz tego, że nigdy nie przeżyła prawdziwej miłości. Mieszkała z mężem w willi w pobliżu Arbatu. Spotkanie z mistrzem zmienia całkowicie życie Małgorzaty – wreszcie widzi ona swoją szaloną, wszechobejmującą miłość. Zniknięcie mistrza z jej życia okazało się więc ogromnym ciosem, natomiast Małgorzata nie zamierzała się poddać. Była gotowa zrobić wszystko, by go odnaleźć. Miała jednak obawy, że mistrz nie pojawi się drugi raz w jej życiu. Czuła się jak Mateusz Lewita, kiedy nie mógł pomóc Jeszui.
W pewnym momencie Małgorzata zaczęła jednak wierzyć, że stanie się coś dobrego. Miała coraz więcej symbolicznych snów. Mąż Małgorzaty wyjechał, więc mogła ona spędzić wakacje według własnego uznania. Pojechała w okolice Kremla, tam zaś usłyszała historię o zmarłym (Berliozie), któremu skradziono głowę z trumny. Obserwowała przechodzący kondukt, a głos Azazella wyjaśnił jej, że to pogrzeb tego literata, któremu skradziono głowę. Ponieważ Azazello znał historię Małgorzaty i jej myśli, zaproponował jej udział w balu profesora magii. Towarzysz Wolanda przekonywał, że kobieta może za to liczyć na nagrodę. Małgorzata była gotowa zrobić wszystko, by jeszcze spotkać mistrza. Wzięła więc od Azazella krem, którym miała się w odpowiednim momencie posmarować i wróciła do domu, gdzie miała czekać na telefon.
20. Krem Azazella
Małgorzata stosuje się do wszystkich wskazówek Azazella i wciera krem w ciało o ustalonej godzinie. Okazuje się, że krem działa natychmiast, przemieniając ją w dużo młodszą kobietę. Małgorzata jest nie do poznania. Teraz przed służącą stoi kruczoczarna piękność. Zmienia się także nastawienie Małgorzaty. Na nowo staje się radosna, czuje się wolna i lekka. Jest gotowa wreszcie porzucić męża, więc pisze mu krótki list. W mieszkaniu pojawia się sąsiad, który także zupełnie nie poznaje Małgorzaty. W końcu dzwoni telefon. Azazello każe kobiecie wsiąść na miotłę, która zaraz sama się pojawia. Małgorzata robi to bez wahania, a na odchodne rzuca służącej i sąsiadowi krótkie pożegnanie. Dzięki zaklęciu „niewidoczna” staje się niewidzialna dla innych.
21. Lot
Lot Małgorzaty nad miastem jest pełen niespodzianek. Kobieta patrzy z góry na znajome miejsca, kieruje się w różne zakamarki, zagląda w okna, co wywołuje strach i osłupienie mieszkańców. Przelatuje także nad domem Dramlitu – siedzibą krytyków mistrza, w tym największego jego oponenta – Łatuńskiego. Bez namysłu Małgorzata wpada tam i demoluje wszystko z wielką satysfakcją. Zalewa pomieszczenie wodą, niszczy fortepian, polewa małżeńskie łoże atramentem. Chwyta młotek i rozbija wszystko, co staje jej na drodze. To wywołuje panikę w kamienicy: w końcu szyby same wypadają z okien, a tynk odpada ze ścian. Małgorzata przestaje dopiero, gdy widzi małego przerażonego chłopczyka, którego usypia, a potem unosi się do góry. W locie dołączają do niej naga Natasza i sąsiad, Nikołaj Iwanowicz, który został zamieniony w wieprza przez siły demoniczne. Natasza na wieprzu zawraca jednak do Moskwy. Małgorzata pędzi dalej. Trafia do baśniowej scenerii, kąpie się, słucha koncertu na swoją cześć. W końcu kabriolet wiezie ją na bal u Wolanda.
22. Przy świecach
Małgorzata dociera na cmentarz, gdzie czeka na nią Azazello. Oboje ponownie wsiadają na miotłę i przenoszą się na ulicę Sadową do mieszkania Berlioza. Jest ono cały czas obserwowane przez szpicli, natomiast dla świty Wolanda nie jest to żaden problem. Azazello wprowadza kobietę do środka. Mieszkanie wydaje się ogromne, co jest zasługą piątego wymiaru. W środku Małgorzata poznaje całą świtę. Korowiow tłumaczy jej plany Wolanda, który jest kawalerem, potrzebuje więc gospodyni swojego balu, a zwyczaj nakazuje, by była to kobieta o imieniu Małgorzata i pochodziła z miejsca, gdzie odbywa się spotkanie. Korowiow prowadzi ją do sali, w której czeka już wystrojony Azazello, wiedźma Hella, czarny kot i oczywiście Woland. Kobieta jest gotowa przyjąć proponowane jej obowiązki, choć nadal odczuwa lęk. Po przedstawieniu atmosfera staje się jednak dość familiarna. Na Małgorzacie największe wrażenie robi „plastyczny” globus, w którym można zobaczyć ze szczegółami każdy rejon świata, a także żywe figury szachowe. Do mieszkania przybywa także Natasza z Nikołajem Iwanowiczem pod postacią wieprza. Prosi Wolanda, aby mogła pozostać wiedźmą, na co szatan przystaje.
23. Wielki bal u szatana
Przed samym balem trwają jeszcze ważne przygotowania. Małgorzata zostaje przez Hellę i Nataszę wykąpana we krwi, a jej ciało następnie kobiety nacierają różanymi olejkami. Potem Małgorzata zwiedza kolejne balowe sale, w których gra orkiestra. Kobieta przyjmuje rolę gospodyni, wita więc kolejnych gości. Usługują im czarni, szampan leje się strumieniami, orkiestrą dyryguje J. Strauss. Ciągle przybywają kolejni goście z zaświatów. Najpierw pojawiały się zwłoki i prochy, które następnie przybierały ludzką postać. Tak pojawiali się fałszerze, szulerzy, kaci, deprawatorzy, sutenerzy. Mężczyźni byli we frakach, kobiety nago, jedynie w ozdobnych butach i kapeluszach. W końcu pojawia się Woland ubrany w łachmany. Azazello trzyma w rękach głowę Berlioza, którą następnie wykorzystuje jako kielich. Na balu jest również szpicel – baron Meigel, który wprosił się na bal i traci życie w jego trakcie. Po śmierci barona Woland natychmiast przemienia się w elegancko ubranego człowieka, pije wraz z Małgorzatą krew ofiary. W pewnym momencie wszystko znika, a sala balowa zmienia się w doskonale znany Małgorzacie pokoik.
24. Przywołanie mistrza
U Wolanda ucztowano dalej, tyle tylko że już wyłącznie w najbliższym gronie. Gospodarze piją alkohol i wspominają bal, Małgorzata opowiada Wolandowi o tym, jak zdemolowała mieszkanie Łatuńskiego. Azazello strzela do kart do gry.
Za pełnienie funkcji gospodyni Małgorzata ma zostać nagrodzona przez Wolanda. Najpierw poprosiła, by Friedzie – dzieciobójczyni, którą spotkała na balu, nikt już nie podkładał chusteczki, którą udusiła swoje dziecko. Chce, żeby kobieta przestała cierpieć męki. Potem jednak prosi o odzyskanie ukochanego mistrza. Woland decyduje się spełnić obydwie prośby. Chwilę później mistrz pada w ramiona Małgorzaty, ale informuje ją o swojej chorobie psychicznej. Woland pomaga parze z naddatkiem: przywraca spalone rękopisy mistrza, wypędza z ich dotychczasowego domku w zaułku Arbatu Alojzego Mogarycza, sprawia, że znika dokumentacja o chorobie psychicznej mistrza. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby kochankowie wrócili do swojego tajemnego lokum. Do swoich postaci wracają także Nikołaj Iwanowicz i Warionucha. Na pożegnanie Małgorzata otrzymuje od Wolanda podkowę wysadzaną diamentami, ale gubi ją na schodach. Znajduje ją Annuszka (ta, która rozlała olej) i chce sprzedać, ale podkowę odzyskuje Azazello. Mistrz i Małgorzata wracają do domu, mężczyzna zasypia w swoim pokoju, a Małgorzata płacze i rozmyśla nad powieścią o Piłacie.
25. Jak prokurator usiłował ocalić Judę z Kiriatu
Jerozolima pogrąża się w ciemnościach. Rozpętuje się ulewa. W swoim pałacu na łóżku leży prokurator. Pije wino, kiedy przybywa do niego nieznajomy. Afraniusz – komendant tajnej służby relacjonuje Piłatowi egzekucję na Nagiej Górze. Informuje także o możliwości niepokojów społecznych. Obawia się bowiem, że zwolennicy Jeszui chcą zabić zdrajcę – Judę z Kiriatu, który za wydanie Jeszui miał otrzymać zapłatę. Piłat z pozoru jest zaniepokojony sytuacją, nakazuje Afraniuszowi „czuwać” nad Judą, ale ukryte znaczenie tego rozkazu jest zupełnie inne. Prokurator bardzo chce opuścić Jerozolimę – miasto, gdzie zabija się niewinnych ludzi. Afraniusz opowiada mu także o postawie Jeszui. Piłat nakazuje pogrzebać ciała skazańców, a także rozwiązać sprawę Judy, za co komendant ma dostać dodatkową zapłatę.
26. Złożenie do grobu
Afraniusz udaje się na spotkanie z piękną Greczynką, która ma być przynętą na Judę. Nisa czeka w pobliżu domu Judy. Kiedy ten wychodzi i spostrzega dziewczynę, umawia się z nią za miastem. Nie podejrzewa nawet, że może to być podstęp. Kiedy Nisa wywabia Judę za miasto, dwóch nieznanych sprawców zabija mężczyznę. W tym samym czasie prokurator walczy z trwogą i smutkiem. Kiedy przychodzi Pascha, tylko on nie świętuje. Jest zmęczony, kiedy zaś próbuje usnąć, przychodzi Marek z informacją od Afraniusza, że Juda został zasztyletowany. Podkreśla także, że rozwikłanie sprawy tego morderstwa będzie trudne, ma ze sobą także zakrwawioną sakiewkę z pieniędzmi, którą zabrano umierającemu.
Piłat rozkazuje pochować skazańców. Ponieważ ciało Jeszui ukrywał Mateusz Lewita, pozwolono mu wziąć udział w pogrzebie. Jeszua został pochowany w zbiorowym grobie. Mateusz Lewita stanął przed obliczem prokuratora. Przyznał się do tego, że chce zabić Judę. Piłat poinformował go, że ta kwestia jest już rozstrzygnięta, a on sam przyczynił się do śmierci Judy. Prokurator proponuje Mateuszowi pracę w bibliotece, a także odczytuje ostatnie słowa Jeszui.
27. Zagłada mieszkania numer pięćdziesiąt
W Moskwie trwa śledztwo mające wyjaśnić historię pojawienia się Wolanda, a także wydarzeń w teatrze. Po kolei udaje się odnaleźć członków zespołu teatralnego. Siemplejarow tworzy dość szczegółowy portret profesora i jego świty. Rimskiego udaje się odnaleźć w hotelu, Lichodiejew natomiast dociera do Moskwy samolotem. Przesłuchiwani są pacjenci kliniki psychiatrycznej, Iwan Bezdomny wydaje się już jednak zupełnie pogrążony we własnym świecie i obojętny na otoczenie. Aresztowana zostaje Annuszka, Mikołaj Iwanowicz, Rimski i Warionucha, natomiast z tych zatrzymań także niewiele wynika.
Nic nie dają też ponawiane kilkukrotnie przeszukania mieszkania numer 50 przy ulicy Sadowej, które należało do zmarłego Berlioza. Lokatorzy mieszkania zdawali się nieuchwytni. Kiedy już wydawało się, że wreszcie udało się ich namierzyć, w mieszkaniu znaleziono jedynie czarnego kota, za którym ganiali milicjanci, bezskutecznie próbując go złapać. Ostatecznie budynek staje w płomieniach. Kot ucieka przez okno, a za nim, razem z dymem, wylatują trzy sylwetki mężczyzn i jedna naga kobieta. Tak Woland i jego świta umykają przed funkcjonariuszami.
28. Ostatnie przygody Korowiowa i Behemota
Po pożarze na Sadowej i ucieczce z mieszkania kot Behemot i Korowiow docierają do sklepu na Rynku Smoleńskim. Zachowują się bezczelnie i prowokacyjnie, wyjadając towar z ekspozycji. Kot pożera śledzie i mandarynki. Przy okazji niszczy także piramidę z czekoladek. Sprowokowani ekspedienci i klienci stają się agresywni, dochodzi do zamieszek, w wyniku których Fagot ostatecznie podpala dział gastronomiczny. Po tym wydarzeniu duet Korowiow i Behemot udaje się do restauracji Gribojedowa, gdzie usługuje im sam właściciel – Archibald Archibaldowicz. Archibald zdawał sobie sprawę, z kim ma do czynienia, chciał więc być miły i usługiwał gościom, aby uniknąć problemów. Te jednak pojawiły się stosunkowo szybko. Najpierw do restauracji wpadł reporter, potem uzbrojeni mężczyźni, którzy próbowali schwytać ucztującą dwójkę. W efekcie Behemot i Korowiow podpalili także i restaurację.
29. Przesądzone zostają losy mistrza i Małgorzaty
Do Wolanda i Azazella o zachodzie słońca przybył Mateusz Lewita. Wykonuje rozkaz swojego nauczyciela – Jeszui. Ha-Nocri chciał, aby szatan zabrał ze sobą mistrza i Małgorzatę. Nie mogli oni przebywać w przestrzeni wiecznej światłości, na którą nie zasłużyli. Jeszua uznawał jednak, że należał im się spokój. Woland przystał na takie rozwiązanie i nakazał Azazello spełnienie polecenia Jeszui. Po tym, jak Lewita zniknął, do świty dołączyli Korowiow i Behemot, którzy przed chwilą podpalili restaurację literatów. Miasto pogrąża się w ciemnościach i nadciąga burza.
30. Czas już! Czas!
Azazello przybywa do domu mistrza i Małgorzaty. Zostaje mile przyjęty. W czasie kiedy Lewita przebywał u Wolanda kochankowie się zbudzili. Mistrz nie był w stanie uwierzyć, co się wydarzyło. Próbował namówić Małgorzatę, aby wróciła do swojego domu, ta jednak była tak szczęśliwa, że zawarła pakt z diabłem, który przywrócił jej kochanka. Mistrz nie podzielał jej entuzjazmu. Dostrzegał swoją starość i nędzę, zdawał sobie także sprawę z choroby, na którą cierpi. Kobieta jednak nic sobie z tego nie robiła, wyznała mu miłość i przekonała go, że pozostanie przy nim na zawsze.
W tym właśnie momencie pojawia się Azazello, który przynosi kochankom wino od Wolanda. Po wypiciu wina kochankowie osuwają się na ziemię. Umierają, jednak zaraz po tym podnoszą się i jako martwi uciekają z mieszkania, w którym Azazello zdążył już wzniecić pożar. Azazello ożywia ich tą samą trucizną, dając im tym samym pełne spokoju, wieczne życie. W ogrodzie czekają na nich konie. Cała trójka udaje się w ostatnią ziemską podróż. Kiedy galopują nad miastem, mijają klinikę psychiatryczną. Mistrz decyduje jeszcze raz odwiedzić poetę – Iwana Bezdomnego. Ten obiecuje mu, że już nigdy nie będzie pisał wierszy. Po wyjściu mistrza pielęgniarka informuje Iwana, że zmarł pacjent z sąsiedniej sali.
31. Na Worobiowych Wzgórzach
Woland, Korowiow i Behemot są już na Worobiowych Wzgórzach. Z tego miejsca obserwują pokrytą promieniami słońca Moskwę. Dołączają do nich Azazello, mistrz i Małgorzata. Mistrz chce na swój sposób pożegnać miasto. Zdaje sobie bowiem sprawę, że opuszcza je na zawsze. Czuje spokój wypełniający miejsce po krzywdach i cierpieniu. W międzyczasie Behemot i Korowiow jeszcze raz sobie żartują. Kiedy gwiżdżą drzewa poruszają się, bulgocze woda w rzece. Miasto sprawia wrażenie, jakby się zapadało pod ziemię.
32. Przebaczenie i wiekuista przystań
Zapada noc, a cała świta Wolanda galopuje pośród gwiazd. Znikają wyjątkowe, czarodziejskie kostiumy. Każdy z bohaterów przechodzi metamorfozę. Korowiow – Fagot zmienia się w rycerza o mrocznej twarzy, Azazello staje się demonem, Behemot przypomina zaś błazna. Zmienia się także Woland. Mistrz i Małgorzata przyglądają się tej wielkiej zmianie. W końcu jeźdźcy zatrzymują, się, a na płaskim wzgórzu Woland wskazuje im zamyślonego człowieka, któremu towarzyszy pies. To cierpiący w nieskończoność prokurator Judei. Woland pozwala jednak mistrzowi uwolnić swojego bohatera przez dodanie jednego zdania do powieści. Piłat od tej pory może spacerować po księżycowej poświacie i rozmawiać z Jeszuą, który jest jego przyjacielem-filozofem.
Woland przekazuje mistrzowi i Małgorzacie, że z woli Pana będą mieszkać w wieczystym domu, który podarowany został im za wierność, miłość i miłosierdzie. Mieli tutaj cieszyć się wieczystym spokojem i miłością.
Epilog
Kiedy świta Wolanda opuszcza Moskwę, nie milkną w mieście głosy dotyczące działania tam siły nieczystej. Cały czas trwało śledztwo w sprawie przedziwnych wydarzeń, ale nie dawało ono szczególnych rezultatów, więc chyliło się ku końcowi. Gang „magików” był nie do schwytania. Aresztowania dotyczyły właściwie samych niewinnych osób, które miały podobne nazwiska. Polowano także na czarne koty. Zniknęły dwie kobiety, a także jeden anonimowy chory z kliniki psychiatrycznej. W końcu przyjęto jednak tezę, że Moskwę odwiedziła grupa hipnotyzerów i brzuchomówca. To miało pozwolić na wyjaśnienie wszelkich nieracjonalnych wydarzeń. Zmiany jednak zaszły. Dotyczyły one przede wszystkim osób, które miały bezpośrednią styczność ze świtą Wolanda. Okazały się one przede wszystkim pozytywne. Warionucha przestał kłamać. Zamiast telefonicznych oszustw, skupił się na wizerunku uczciwego i skorego do pomocy urzędnika. Iwan Bezdomny zgodnie z zapowiedzią porzucił poezję i stał się pracownikiem naukowym. Przy pełni księżyca nawiedzały go jednak dziwne sny. Budził się więc, wędrował na Patriarsze Prudy i w okolicę Arbatu. Przy gotyckiej willi spostrzegał wzdychającego do księżyca osobnika o prosiakowatej twarzy. Po spacerze wracał do domu, znów zasypiał, ale sen nie był już tak straszny. W śnie widział mężczyznę w płaszczu i drugiego, ze zmasakrowaną twarzą. Wydaje się, że mężczyźni byli przyjaciółmi i ze sobą dyskutowali. Profesor Iwan Ponyriow jest pewny, że to właśnie zakończenie powieści mistrza. Rozpoznanie to przynosi mu spokój do kolejnej pełni.
Mistrz i Małgorzata - streszczenie krótkie
Część I
1. Nigdy nie rozmawiaj z nieznajomymi
W Moskwie na Patriarszych Prudach rozmawiają o Bogu Michał Aleksandrowicz Berlioz, przewodniczący stowarzyszenia literatów, oraz poeta Iwan Bezdomny. Do mężczyzn dołącza nieznajomy, który przedstawia się jako profesor czarnej magii i historyk. Przekonuje, że nie można zanegować istnienia Boga i Jezusa. Jednocześnie przepowiada Berliozowi, że jeszcze tego wieczoru kobieta zetnie mu głowę, a spotkanie Massolitu nie odbędzie się, ponieważ Annuszka rozleje olej. W międzyczasie opowiada historię o Jeszui.
2. Poncjusz Piłat
W pałacu Poncjusza Piłata osądzony ma zostać Jeszua Ha-Nocri, którego kapłani oskarżają o podburzanie ludu. Piłat jest przekonany o niewinności filozofa, którym dla niego jest Ha-Nocri. Ostatecznie jednak ugina się pod wolą cezara oraz arcykapłana. Skazuje Jeszuę na śmierć, uwalnia za to Bar Rabbana. Po decyzji Piłata skazańcy zostają odprowadzeni na miejsce kaźni.
3. Dowód siódmy
Profesor magii kontynuuje swoje opowiadanie o Jeszui. Przekonuje, że był przy jego skazaniu. Berlioz jest przekonany, że profesor to szaleniec, chce powiadomić odpowiednie służby. Kiedy biegnie do telefonu, potyka się i przewraca prosto pod koła tramwaju, którym kieruje kobieta. Jego głowa po chwili toczy się po bruku.
4. Pogoń
Iwan słyszy, jak dwie kobiety mówią o Annuszce, która rozlała olej. Kiedy widzi głowę Berlioza, przypomina sobie przepowiednie cudzoziemca i chce go odnaleźć. Jest przekonany, że profesor jest mordercą. W tym czasie do cudzoziemca dołącza ogromny kot oraz mężczyzna z okularami z pękniętym szkłem. Iwan goni ich, aż dociera nad rzekę. Tam wskakuje do wody. Kiedy z niej wychodzi, okazuje się, że na brzegu nie ma jego ubrań.
5. Co się zdarzyło w Gribojedowie
W Massolicie, czyli siedzibie literatów, wszyscy zniecierpliwieni czekają na Berlioza. W końcu przechodzą do restauracji, gdzie rozpoczynają się tańce. O północy do restauracji dociera przystojny mężczyzna, którym jest Iwan, ale niewiele osób zwraca na niego uwagę, ponieważ pojawia się informacja o śmierci Berlioza. Jego strój i zachowanie sprawiają, że wszyscy biorą go za wariata, a po wybuchu agresji odwożą do szpitala psychiatrycznego.
6. Schizofrenia, zgodnie z zapowiedzią
Iwan stara się lekarzom zrelacjonować wydarzenia w restauracji, jednocześnie dzwoni na milicję, bo chce rozpocząć pościg za tajemniczym profesorem. Kiedy próbuje wyskoczyć przez okno, zostaje obezwładniony. Podane zostają mu leki.
7. Fatalne mieszkanie
Stiopa Lichodiejew, dyrektor teatru „Varietes” budzi się w mieszkaniu, które dzielił z Berliozem, niewiele pamiętając z poprzedniej nocy. W mieszkaniu oprócz niego jest mężczyzna, który częstuje go smakołykami, jednocześnie przypominając mu, że dzień wcześniej zawarli umowę na magiczne występy w teatrze. Człowiek ten to profesor czarnej magii, czyli Woland, któremu towarzyszy Korowiow, Azazello oraz kot Behemot. Informują oni Stiopę, że przejmują mieszkanie, a jego samego przenoszą do Jałty.
8. Pojedynek profesora z poetą
W szpitalu psychiatrycznym Iwan Bezdomny rozmawia z profesorem Strawińskim, którego błaga, aby go wypuszczono. Dalej chce szukać bandyty, który doprowadził do śmierci Berlioza. Profesor przekonuje go jednak, że jeśli opuści klinikę w aktualnym stanie, równie szybko do niej wróci. Iwan w końcu daje się przekonać.
9. Głupi dowcip Korowiowa
Nikanor Iwanowicz Bosy – prezes spółdzielni mieszkaniowej udaje się do mieszkania Berlioza. Zastaje tam jednak Korowiowa, który informuje go, że Lichodiejew tymczasowo chce zameldować Wolanda i jego świtę.Korowiow daje Nikanorowi dolory, które jest przekonany, że otrzymał ruble. Wolandowi nie podoba się mężczyzna. Korowiow sprowadza do mieszkania Nikanora śledczych, którzy w trakcie rewizji znajdują u Bosego wyłącznie dolary. Jego historia o świcie profesora, meldunku i rublach jest zupełnie niewiarygodna, tym bardziej że wszystkie inne dokumenty znikają.
10. Wieści z Jałty
W teatrze „Varietes” dyrektor finansowy Rimski i administrator Warionucha próbują opanować chaos związany ze zniknęciem Stiopy. Rimskiemu nie podoba się pomysł przedstawienia Wolanda. W tym czasie dociera do niego depesza z Jałty, w której informuje się, że na molo znaleziono człowieka, który podaje się za dyrektora Lichodiejewa. Potem przychodzą kolejne, nadawane już przez samego Stiopę, depesze. Mężczyźni myślą, że to głupi kawał, więc Warionucha ma zanieść depesze na milicję. Kiedy próbuje tam dotrzeć, zostaje zaatakowany zostaje przez czarnego kocura i człowieka z kłem. Warionucha zostaje zawleczony do mieszkania Stiopy, gdzie straszy go kobieta o zimnych rękach – Hella.
11. Rozdwojenie Iwana
Iwan próbuje spisać swoją historię, ale niszczy kolejne wersje zapisków, które jego zdaniem nie oddają tego, co mu się przydarzyło. Próbuje rysować portrety, ale i to nie pomaga. Iwan dostaje kolejny lek uspokajający. Kiedy przychodzi upragnione zobojętnienie, na balkonie Iwan dostrzega kota oraz sylwetkę mężczyzny.
12. Czarna magia oraz jak ją zdemaskowano
W teatrze trwa pokaz czarnej magii. Pokaz zapowiada Żorż Bengalski. Wkraczający na scenę Woland toczy dyskusję z Korowiowem o chytrej naturze mieszkańców Moskwy. Behemot i Korowiow pokazują sztuczki karciane. Ujawniają przy okazji sekret obywatela Parczewskiego, który w kieszeni ma wezwanie do opłacenia zaległych alimentów. W tym momencie z sufitu zaczynają spadać pieniądze. Robi się chaos, Korowiow każe kotu urywać głowę konferansjerowi, ale na życzenie widowni zostaje ona mężczyźnie szybko przyprawiona. Potem Woland organizuje stoisko z modnymi ubraniami, które można wymienić (bezpłatnie) na te, które ma się na sobie. Kobiety ruszają szturmem na arenę. Harmider przerywa wystrzał z pistoletu. Korowiow ujawnia jeszcze romans jednego z widzów, a następnie cała świta znika.
13. Pojawia się bohater
Do Iwana przychodzi sąsiad z drugiej separatki. Mężczyzna słucha opowieści Iwana, a następnie podsumowuje ją stwierdzeniem, że poeta spotkał szatana. Mężczyzna opowiada także i swoją historię. To mistrz, który był historykiem i tłumaczem. Pisał dzieło życia – powieść o Poncjuszu Piłacie, kiedy spotkał kobietę swojego życia – Małgorzatę. Oboje jednak byli już w związkach, więc ich relacja cały czas pozostawała w ukryciu. W międzyczasie mężczyzna skończył powieść, ale spotkała się ona z ogromną krytyką. Spalił więc rękopisy, zaczął zapadać na chorobę psychiczną. Dlatego zdecydował się opuścić swoją ukochaną i dał się zamknąć w tym szpitalu.
14. Chwała kogutowi!
Po zakończonym pokazie czarnej magii okazuje się, że wszystkie sztuczki były tylko sztuczkami. Nowe ubrania znikają, co sprawia, że kobiety zostają w negliżu. Spadające z sufitu pieniądze zamieniają się w bezwartościowe papierki. Rimski chce działać, ale odbiera telefon z pogróżkami, że ma nic nie robić. Wraca Warionucha, który nie przyznaje się, co mu się przydarzyło, ale opowiada zmyśloną historię o pijanym Lichodiejewie awanturującym się w restauracji „Jałta”. Rimski widzi, że ten kłamie. Widzi za Warinuchą kobiecy cień. Trzykrotnie pieje kogut. Warionucha znika z nieboszczką. Rimski biegnie na dworzec, wsiada do ekspresu i odjeżdża.
15. Sen Nikanora Iwanowicza
Przesłuchanie Nikanora Iwanowicza Bosego nic nie wnosi, ponieważ mężczyzna dalej opowiada niezrozumiałą historię. Jego stan sprawił, że zdecydowano o przewiezieniu go do szpitala psychiatrycznego. Po podaniu leków, Nikanor zapadł w sen, w którym dalej był przesłuchiwany, ale razem z innymi i na specjalnej scenie. Krzyki mężczyzny budzą między innymi Iwana Bezdomnego.
16. Kaźń
Na Nagą Górę ciągnie eskorta z trzema skazanymi na śmierć więźniami. Jest upalnie, co męczy więźniów i żołnierzy. Wszystkiemu przygląda się Mateusz Lewita – uczeń Jeszui, który schodzi do miasta po nóż. Chce nim zabić Jeszuę, aby skrócić jego cierpienie. Kiedy wraca na górę, Ha-Nocri już wisi na krzyżu. Zbliża się burza, więc żołnierze zabijają mężczyzn, przebijając ich włócznią. Mateusz odcina więzy i znika ze wzgórza z ciałem mistrza.
17. Niespokojny dzień
Przed budynkiem teatru „Varietes” stoi kolejka osób oczekujących na bilety. Przedstawienie zostaje jednak odwołane. Panuje bałagan i rozgardiasz. Pojawiają się funkcjonariusze, którzy badają sprawę. Księgowy Łastoczkin próbuje przekazać utarg i złożyć raport do odpowiedniej komisji, ale okazuje się że w gmachu budynku personel zamiast pracować, śpiewa i zachowuje się dziwnie. Wszyscy trafiają do kliniki. Łasoczkin chce w końcu wpłacić utarg – okazuje się jednak, że w walizce jest obca waluta. Zostaje aresztowany.
18. Pechowi goście
Do Moskwy dociera wuj Berlioza – Maksymilian Andriejewicz Popławski, który chce przejąć mieszkanie po zmarłym. Tutaj zastaje jednak Korowiowa, który każe mu się wynosić.
Następnego dnia przychodzi Andriej Fokicz, który chce rozmawiać o sprawie nielegalnych pieniędzy. Woland zarzuca mu przekręty, a jednocześnie mówi, że umrze za rok na raka wątroby. Fokicza atakuje kot. Mężczyzna udaje się do lekarza, ale i on zostaje ostatecznie poddany dziwnym wizjom.
Część II
19. Małgorzata
Małgorzata była nieszczęśliwą mężatką, dopóki nie spotkała mistrza. Jego zniknięcie było dla niej szokiem. Kobieta nie chciała się jednak poddać i była gotowa zrobić wiele, byle tylko odnaleźć mistrza. Przeczuwała, że zaraz coś się zmieni. Kiedy była w okolicach Kremla, usłyszała historię o zmarłym Berliozie i o skradzionej z trumny głowie. Widziała przechodzący obok kondukt, a głos Azazella powiedział jej, że to pogrzeb tego właśnie człowieka. Azazello zaproponował Małgorzacie udział w balu profesora magii. Obiecywał, że kobieta może za to liczyć na nagrodę. Małgorzata się zgodziła. Wzięła od Azazella krem, którym miała się posmarować i wróciła do domu, by czekać na umówiony telefon.
20. Krem Azazella
Małgorzata wtarła krem w ciało tak, jak nakazał jej Azazello. Substancja odmieniła ją nie do poznania – kobieta stała się młodą dwudziestolatką o pięknych kruczoczarnych włosach. To zrobiło ogromne wrażenie na służącej Nataszy i sąsiedzie. Kiedy dzwoni telefon, Małgorzata wsiada na miotłę i dzięki specjalnemu zaklęciu staje się niewidzialna.
21. Lot
Małgorzata leci nad miastem. Przelatuje nad mieszkaniem największego z krytyków mistrza, wpada więc tam i niszczy wszystko. W locie dołącza do niej naga Natasza na wieprzu, w którego został przemieniony Nikołaj Iwanowicz przez siły demoniczne. Dwójka wraca jednak do Moskwy, a Małgorzata leci dalej. Kąpie się w baśniowej scenerii, a następnie jedzie kabrioletem na bal u Wolanda.
22. Przy świecach
Na cmentarzu czeka Azazello. Razem docierają do mieszkania Berlioza, które na czas balu zamienia się w wielką przestrzeń. Małgorzata poznaje całą świtę i poproszona zostaje o pełnienie – zgodnie z tradycją – roli gospodyni. Kobieta przystaje na to i poddaje się przygotowaniom. Do domu dociera także Natasza, która chce towarzyszyć swojej pani, na co Woland się zgadza.
23. Wielki bal u szatana
Małgorzata zostaje wykąpana we krwi, a jej ciało natarte olejkami. Kiedy pojawia się na balu, orkiestra już gra. Pojawiają się kolejni goście z zaświatów – to różnego rodzaju przestępcy. Mężczyźni są we frakach, kobiety nago, jedynie w ozdobnych butach i kapeluszach. Woland przemienia się dopiero po tym, jak szpicel baron Meigel, traci życie. Razem z Małgorzatą Woland pije jego krew. Po pewnym czasie wszystko znika, a sala balowa zmienia się w doskonale znany Małgorzacie pokoik.
24. Przywołanie mistrza
Uczta trwa nadal, ale w znacznie węższym, doskonale znanym Małgorzacie gronie. Kobieta opowiada Wolandowi o swoim locie i zniszczeniu mieszkania krytyka. Woland chce ją nagrodzić za doskonałą rolę gospodyni. Kobieta prosi o łaskę dla dzieciobójczyni i przywrócenie jej mistrza. Woland spełnia obydwa życzenia, a chwilę później w ramionach Małgorzaty pojawia się mistrz. Woland przywraca także jego rękopisy i pozwala parze wrócić do ich starego mieszkania. Małgorzata otrzymuje też przepiękną podkowę z diamentami, którą jednak gubi, wychodząc od Wolanda.
25. Jak prokurator usiłował ocalić Judę z Kiriatu
Po egzekucji Jerozolima pogrąża się w ciemnościach. Do prokuratora Judei przychodzi komendant straży relacjonujący wydarzenia na Nagiej Górze. Piłat żałuje Jeszui. Aby uniknąć zmieszek, każe Afraniuszowi „pilnować” Judy z Kiriatu, który wydał Jeszuę. Piłat nakazuje pogrzebać ciała skazańców i rozwiązać sprawę Judy, za co komendant ma dostać dodatkową zapłatę.
26. Złożenie do grobu
Afraniusz wykorzystuje piękną Greczynkę, aby wywabić Judę poza miasto, gdzie ten zostaje zabity. Prokurator otrzymuje informację o śmierci Judy. Dyskutuje z Mateuszem Lewitą, który chce się zemścić na Judzie. Informuje go, że ten nie żyje. Jeszua zostaje złożony do zbiorowego grobu z innymi skazanymi.
27. Zagłada mieszkania numer pięćdziesiąt
W Moskwie trwa śledztwo dotyczące Wolanda, ale niewiele udaje się ustalić. Wraca Lichodiejew. Przesłuchuje pacjentów kliniki, ale do niczego to nie prowadzi. Aresztowani zostają przypadkowi ludzie. Funkcjonariusze próbują złapać lokatorów mieszkania przy ulicy Sadowej, ale się im to nie udaje. Ostatecznie walczą z kotem, który nie daje się złapać i podpala mieszkanie. Cała świta Wolanda znika z mieszkania Berlioza.
28. Ostatnie przygody Korowiowa i Behemota
Korowiow i Behemot dokuczają klientom sklepu na Rynku Smoleńskim. Na koniec go podpalają. Potem udają się do restauracji Gribojedowa, gdzie usługuje im sam właściciel. Chce on uniknąć problemów, ale zaraz pojawiają się funkcjonariusze. Behemot i Korowiow podpalają restaurację i uciekają.
29. Przesądzone zostają losy mistrza i Małgorzaty
Woland i Azazello rozmawiają z Mateuszem Lewitą. W imieniu Jeszui prosi on Wolanda, aby zajął się mistrzem i Małgorzatą, którzy nie mogą pozostać na ziemi, zasługują na spokój, ale nie mogą też przebywać w wiecznej światłości. Woland ma ich zabrać ze sobą, na co się zgadza.
30. Czas już! Czas!
Azazello przybywa do domu mistrza i Małgorzaty z winem od Wolanda. Po jego wypiciu Mistrz i Małgorzata umierają jako ludzi i przechodzą do innego wymiaru istnienia, w których otrzymują spokój. Cała trójka ucieka z mieszkania, a Azazello je podpala. Mistrz i Małgorzata odbywają ostatni lot nad Moskwą. Mistrz chce odwiedzić Iwana Bezdomnego, którego traktuje jako swojego spadkobiercę.
31. Na Worobiowych Wzgórzach
Woland, Korowiow i Behemot są już na Worobiowych Wzgórzach. Dołączają do nich Azazello, mistrz i Małgorzata. Mistrz zdaje sobie sprawę, że opuszcza ziemię na zawsze. Czuje spokój.
32. Przebaczenie i wiekuista przystań
Świta Wolanda galopuje pośród gwiazd. Jego towarzysze i on sam pozbywają się kostiumów i przybierają autentyczne sylwetki. Jeźdźcy zatrzymują się. Woland pokazuje im prokuratora Judei. Mistrz może uwolnić swojego bohatera przez dodanie jednego zdania do swojej powieści. Dzięki temu Piłat od tej pory może spacerować po księżycowej poświacie i rozmawiać z Jeszuą. Woland odprowadza mistrza i Małgorzatę do ich domu, który podarowany został im za wierność, miłość i miłosierdzie.Epilog
Po opuszczeniu Moskwy przez świtę Wolanda śledztwo jeszcze trwało, ale ostatecznie uznano, że stolicę odwiedziła grupa hipnotyzerów i brzuchomówców. Okazało się jednak, że osoby, które miały bezpośrednią styczność z dziwnymi postaciami, przeszły pozytywną metamorfozę. Warionucha np. przestał kłamać. Iwan Bezdomny zaś zgodnie z zapowiedzią porzucił poezję i stał się pracownikiem naukowym. Jedynie przy pełni budził się i wędrował na Patriarsze Prudy i w okolicę Arbatu. Kiedy wracał i zasypiał, widział we śnie mężczyznę w płaszczu i drugiego ze zmasakrowaną twarzą, którzy ze sobą serdecznie dyskutowali. Profesor Iwan Ponyriow był przekonany, że widzi zakończenie powieści mistrza.
Mistrz i Małgorzata - plan wydarzeń
Część I
1. Na Patriarszych Prudach do rozmowy Michała Aleksandrowicza Berlioza i Iwana Bezdomnego dołącza tajemniczy nieznajomy, przedstawiający się jako profesor czarnej magii.
2. Nieznajomy prowokacyjnie dyskutuje z rozmówcami o istnieniu Boga i historii świata.
3. Profesor przepowiada Berliozowi śmierć pod kołami tramwaju.
4. Po śmierci Berlioza Iwan Bezdomny próbuje dogonić nieznajomego, którego uważa za sprawcę tragedii. Towarzyszą mu ogromny kot Behemot oraz Korowiow.
5. Iwan goni ich po Moskwie, traci ubrania nad rzeką i dociera do siedziby Massolitu, gdzie informuje o śmierci Berlioza.
6. Iwan opowiada o spotkaniu z diabłem, awanturuje się i zostaje uznany za chorego psychicznie. Trafia do kliniki psychiatrycznej, gdzie podaje mu się leki uspokajające.
7. Stiopa Lichodiejew, dyrektor teatru „Varietes”, budzi się w mieszkaniu Berlioza. Woland informuje go o podpisanym kontrakcie i magicznie przenosi Stiopę do Jałty.
8. Iwan rozmawia z profesorem Strawińskim, który przekonuje go, że jego opowieść jest niewiarygodna i powinien podjąć leczenie.
9. Nikanor Iwanowicz Bosy, przewodniczący spółdzielni mieszkaniowej, spotyka w mieszkaniu Berlioza świtę Wolanda. Korowiow wręcza mu łapówkę i dokumenty meldunkowe.
10. Korowiow sprowadza do domu Bosego funkcjonariuszy, którzy zamiast rubli znajdują obcą walutę. Bosy zostaje aresztowany.
11. Do teatru „Varietes” docierają depesze z Jałty. Rimski i Warionucha uznają je za żart. Gdy Warionucha chce iść na milicję, zostaje zaatakowany przez Behemota i Hellę.
12. Iwan nie potrafi spisać swojej historii ani narysować portretu Wolanda. Odwiedza go tajemniczy współpacjent.
13. W teatrze odbywa się pokaz czarnej magii Wolanda – z sufitu spadają pieniądze, a kobiety otrzymują luksusowe stroje.
14. Iwan poznaje Mistrza, który opowiada mu historię swojej powieści o Poncjuszu Piłacie oraz miłość do Małgorzaty.
15. Po pokazie czarów pieniądze zamieniają się w bezwartościowe papierki, a stroje znikają. Warionucha znika, a Rimski ucieka z Moskwy.
16. Nikanor Bosy trafia do szpitala psychiatrycznego i śni sen o przesłuchaniu.
17. Na Górze Czaszki odbywa się egzekucja Jeszui Ha-Nocri. Świadkiem jest Mateusz Lewita, który zabiera ciało nauczyciela.
18. Teatr „Varietes” zostaje zamknięty. Łasoczkin próbuje wpłacić utarg, lecz w walizce zamiast rubli znajdują się dolary – zostaje aresztowany.
19. Maksymilian Andriejewicz Popławski próbuje przejąć mieszkanie po Berliozie, lecz zostaje przepędzony przez świtę Wolanda.
20. Andriej Fokicz Sokow zostaje oskarżony przez Wolanda o malwersacje i słyszy przepowiednię śmierci na raka wątroby.
Część II
21. Małgorzata spotyka Azazella, który proponuje jej udział w balu Wolanda w zamian za nagrodę.
22. Małgorzata smaruje się magicznym kremem, odzyskuje młodość i zdolność latania.
23. Podczas lotu niszczy mieszkanie krytyka mistrza. Dołącza do niej Natasza lecąca na zaczarowanym wieprzu (Nikołaju Iwanowiczu).
24. Małgorzata spotyka Azazella na cmentarzu i udaje się z nim do Wolanda.
25. Mieszkanie Berlioza zamienia się w pałac balowy, a Małgorzata zostaje gospodynią balu.
26. Odbywa się bal u szatana. Ginie baron Meigel, a Woland i Małgorzata piją jego krew. Po balu wszystko znika.
27. Woland nagradza Małgorzatę – kobieta prosi o uwolnienie Fridy oraz o odzyskanie Mistrza.
28. Poncjusz Piłat wysłuchuje raportu z egzekucji Jeszui i poleca Afraniuszowi pilnować Judy z Kiriatu.
29. Afraniusz przy pomocy Greczynki wabi Judę poza miasto, gdzie zostaje on zamordowany.
30. Piłat otrzymuje wiadomość o śmierci Judy i przekazuje ją Mateuszowi Lewicie. Jeszua zostaje pochowany we wspólnym grobie.
31. Trwa bezskuteczne śledztwo w sprawie działalności świty Wolanda.
32. Po próbie zatrzymania świty Wolanda Korowiow i Behemot podpalają mieszkanie Berlioza.
33. Korowiow i Behemot podpalają sklep na Rynku Smoleńskim oraz restaurację Gribojedowa.
34. Do Wolanda przybywa Mateusz Lewita z poleceniem Jeszui, by zabrać ze sobą Mistrza i Małgorzatę.
35. Azazello podaje Mistrzowi i Małgorzacie zatrute wino, po czym przywraca ich do nowej formy istnienia.
36. Na Worobiowych Wzgórzach świta Wolanda wyrusza w podróż. Mistrz żegna się z Moskwą.
37. Podczas wędrówki Mistrz dopisuje zakończenie swojej powieści, uwalniając Piłata.
38. Mistrz i Małgorzata otrzymują wieczny dom – spokojne istnienie poza światem.
39. W Moskwie oficjalnie uznaje się, że miasto odwiedziła grupa hipnotyzerów. Wielu ludzi pozostaje jednak trwale odmienionych.
40. Iwan Bezdomny, który porzucił poezję, co pełnię księżyca spaceruje po Patriarszych Prudach i śni sen będący zakończeniem powieści Mistrza.
Mistrz i Małgorzata - charakterystyka bohaterów
Postaci realistyczne
Małgorzata – trzydziestokilkuletnia kobieta, żona bogatego człowieka, z którym jednak nie łączy ją prawdziwa miłość. To kobieta wyjątkowo inteligentna, wrażliwa, a jednocześnie mądra i zdeterminowana, aby osiągać to, na czym jej zależy. Walczy o odzyskanie mistrza za wszelką cenę, jest gotowa nawet na pakt z diabłem, byle tylko odzyskać utraconą miłość. To bowiem miłość do mistrza jeszcze raz napędza ją do działania, wyrywa z marazmu. Kobieta nie jest już gotowa wrócić do poprzedniego życia, dlatego nie boi nawet stać się wiedźmą, gospodynią balu u Wolanda – wszystko, aby odnaleźć mistrza i móc z nim dalej wspólnie żyć. Jest bezkompromisowa – podczas lotu niszczy mieszkanie nieprzychylnego mistrzowi krytyka. Jednocześnie nie traci jednak miłości, współczucia i ciepła, co pokazuje moment, kiedy uspokaja ona przerażonego chłopczyka. Jest silną kobietą, kiedy przyjmuje rolę gospodyni szatańskiego balu, pokonuje wstręt oraz obrzydzenie i przyjmuje wszystkich zbrodniarzy tak, jak życzy sobie tego Woland. Nawet w tym gronie znajduje kobietę, dzieciobójczynię Friedę, którą obdarza swoim współczuciem i później wyjednuje jej łaskę u Wolanda. Małgorzata do pewnego stopnia była inspirowana postacią ostatniej żony Bułhakowa.
Mistrz – pisarz, historyk, tłumacz; to artysta pochłonięty przez ideę poszukiwania prawdy. Pisze powieść opisującą losy relacji Chrystusa i Piłata, która jest jednocześnie rodzajem dyskursu filozoficznego nad światem i miejscem człowieka. W pracy tej wspiera go ukochana Małgorzata, która dodaje mu sił i motywuje go do dalszej pracy. Mistrz jednak nie wytrzymuje konfrontacji z nieprzychylnymi mu krytykami. Po kolejnych atakach przeżywa załamanie i pali swoje rękopisy. To także moment początku depresji i choroby psychicznej, na którą zapada. Kiedy rozpoznaje ją w sobie, mistrz sam udaje się do szpitala psychiatrycznego i daje się w nim zamknąć, nie żegnając się z Małgorzatą. Jest przekonany, że tak będzie dla niej lepiej. Jego stan jest w dużej mierze sprowokowany przez powszechnie przyjęte przekonanie, że Chrystus nie istniał i brak gotowości społecznej na ponowne otwarcie się na wiarę. Mistrz nie ma jednak w sobie tyle siły, aby walczyć o swoje przekonania. To cichy i spokojny człowiek, pewny jednak swoich racji, pozbawiony natomiast determinacji, która cechuje Małgorzatę. W szpitalu spotyka Iwana Bezdomnego, którego historia potwierdza istnienie szatana. Jednak nawet i ta rozmowa nie popycha go do działania. Staje się on obiektem działań Małgorzaty – to ona i jej wybory sprawiają, że Woland pozwala mistrzowi nie tylko odzyskać dzieło, ale i je dokończyć. Dzięki temu mistrz dostaje także możliwość uwolnienia od cierpień trwających tysiące lat swojego bohatera – Piłata. Tym samym mistrz odzyskuje optymizm, wiarę w siebie i sens własnej pracy.
Iwan Nikołajewicz Ponyrion (Iwan Bezdomny) – poeta, który reprezentuje nową sztukę wyrastającą z połączenia ateizmu i komunizmu; to autor, który pisze na zamówienie kiepskiej jakości poematy negujące obecność Boga. Towarzyszy mu jednak poczucie niespełnienia i brak sensu. Nie zadowala go własna twórczość, ale nie wie on również, jak mógłby się dalej rozwinąć. Śmierć Berlioza i spotkanie z Wolandem wymuszają na nim całkowitą zmianę poglądów. Najpierw przechodzi załamanie nerwowe, a następnie odzyskuje wiarę w Boga i życie pozagrobowe. Przekonania te wzmacnia w nim spotkanie z mistrzem, który traktuje go jako swojego spadkobiercę.
Michał Aleksandrowicz Berlioz – przewodniczący związku literatów w Moskwie, redaktor naczelny miesięcznika literackiego i jedna z najważniejszych postaci świata moskiewskiej sztuki. Wyznaje przekonania ateistyczne. Jest promotorem literatury socrealistycznej. Mimo że nie ma żadnego związku z mistrzem, można domniemywać, że uosabia tych krytyków, którzy zniszczyli twórczość autora powieści o Piłacie. Spotkanie z Wolandem napawa go niepokojem, szczególnie kiedy ten przepowiada mu niezwykłą śmierć. Odcięta głowa Berlioza pojawia się w czasie balu u Wolanda. W ten sposób zmarły już Berlioz może przekonać się, jak bardzo błędne były głoszone przez niego za życia teorie. Ostatecznie Woland, przyjmując założenia wyznawane za życia przez samego Berlioza, skazuje go na wieczny niezbyt.
Nikanor Iwanowicz Bosy – prezes spółdzielni mieszkaniowej, zarządca mieszkań przy ulicy Sadowej; interesowny człowiek, łapówkarz, który przez działania świty Wolanda zostaje aresztowany za posiadanie nielegalnej waluty.
Stiopa Lichodiejew – dyrektor artystyczny teatru „Varietes”, który dzielił z Berliozem mieszkanie; przeniesiony przez Wolanda do Jałty; w wyniku doświadczeń z szatańską świtą odstawił alkohol i został kierownikiem sklepu spożywczego w Rostowie
Rimski – dyrektor finansowy teatru „Varietes”; początkowo nieprzyjmujący do wiadomości niezwykłych wydarzeń dziejących się wokół niego, po spotkaniu z Warionuchą i wiedźmą Hellą, uciekł do Leningradu, z którego powrócił tylko po to, by zrezygnować z pełnionej funkcji i zostać dyrektorem teatru lalek na Zamoskworieczu.
Warionucha – administrator w teatrze „Varietes”; notoryczny kłamca i oszust, który zostaje przez świtę Wolanda zamieniony w wampira nawigatora; nawrócony przez Wolanda, po przebytych doświadczeniach kierował się w życiu już wyłącznie prawdomównością i uprzejmością dla innych.
Andrzej Fokicz – bufetowy w teatrze „Varietes”; zainteresowany wyłącznie własnymi korzyściami; aby więcej zarobić, podawał gościom nieświeże potrawy; Woland przepowiada mu śmierć na raka wątroby.
Natasza – służąca Małgorzaty, która poznała tajemnicę swojej pani, była świadoma jej związku z mistrzem, ale wiedzę tę zostawiła wyłącznie dla siebie; została wiedźmą i towarzyszyła Małgorzacie podczas przygotowań do balu u Wolanda.
Łatuński – krytyk literacki, który był najbardziej zawziętym przeciwnikiem mistrza; w odwecie Małgorzata zdemolowała jego mieszkanie.
Alojzy Mogarycz – krytyk literacki, który udawał przyjaźń z mistrzem, aby potem donieść na niego władzom i przejąć zajmowane przez niego mieszkanie; świta Wolanda wyrzuciła go z mieszkania, a on ostatecznie zajął stanowisko dyrektora finansowego w teatrze „Varietes”, opuszczonym przez Rimskiego.
Arkadiusz Apołłonowicz – podczas seansu czarnej magii zdemaskowany jako niewierny mąż.
Żorż Bengalski – konferansjer w teatrze „Varietes”, któremu kot Behemot podczas pokazu urwał głowę; ostatecznie trafił do kliniki profesora Strawińskiego.
Strawiński – dyrektor kliniki psychiatrycznej, profesor specjalizujący się w „schizofrenii bezobjawowej”, przyjmował pacjentów występujących przeciwko władzom.
Archibald Archibaldowicz – właściciel restauracji w „Domu Gribojedowa”, brał udział w aresztowaniu Iwana, przyjmował Korowiowa i Behemota.
Sasza Riuchin – przyjaciel Bezdomnego, który obserwując szaleństwo Iwana, stracił wiarę w poezję.
Annuszka – „Gangrena”, która rozlała olej słonecznikowy, wypełniając w ten sposób przepowiednie Wolanda; próbowała przywłaszczyć sobie podkowę, którą Woland podarował Małgorzacie.
Baron Meigel – urzędnik Komisji Widowisk, donosiciel, tajniak współpracujący z władzą; dostał się na bal do Wolanda, gdzie zginął, w ramach rytuału jego krew wypiła Małgorzata w czaszce-kielichu.
Postaci biblijne
Poncjusz Piłat – prokurator Judei, który jako namiestnik cesarza Tyberiusza sprawował władzę w Jerozolimie; osądził Jeszuę Ha-Nocri, bezbronnego filozofia, którego sam uważał za niewinnego, ale uległ naciskom Sanhedrynu; próbuje co prawda odwołać się do Żydów, aby uwolnili Jeszuę, ale ponosi klęskę; ostatecznie umywa ręce od wyroku; po śmierci dwa tysiące lat czeka na możliwość dokończenia rozmowy ze skazanym Jeszuą, uwalnia go mistrz, który uzyskuje taką moc od Wolanda.
Jeszua Ha-Nocri – należy pamiętać, że nie jest on dosłownie Jezusem Chrystusem, lecz literacką reinterpretacją, filozofem, moralistą, a sam Bułhakow celowo oddziela go od Ewangelii. Jeszua potrafi czytać w myślach, ma moc uzdrawiania; boi się śmierci, prosi Piłata o ułaskawienie, jest przedstawiony bardziej jako człowiek niż jak Bóg, przez co wzbudza litość i współczucie.
Świta szatańska
Woland – szatan, przywódca diabelskiej świty, który w Moskwie pojawia się w kostiumie profesora czarnej magii; mimo że ma kontakt z wieloma postaciami, żadna nie potrafi go opisać, Iwan próbuje go nawet bezskutecznie narysować; czyta w ludzkich myślach, zna rządzące każdym namiętności i pragnienia, historię świata, a także przyszłe wydarzenia; przypomina filozofa i mimo swej szatańskiej proweniencji wybranym okazuje miłosierdzie; jest wyrozumiały dla ludzkich słabości, dlatego też ostatecznie mistrzowi i Małgorzacie pozwala mieszkać w spokoju w pierwszym kręgu dantejskim, a więc miejscu przeznaczonym dla filozofów.
Azazello – demon-morderca, który pojawia się w świcie Wolanda jako niski człowiek z bielmem na oku i charakterystycznym kłem.
Behemot – szatański błazen, który pojawia się jako czarny wielki kot lub człowiek przypominający kota; złośliwy i gotowy do różnego rodzaju awantur.
Korowiow, Fagot – jego pochodzenie nie jest do końca jasne, choć przypuszczalnie imię Fagot może pochodzić od Fausta Goethego; pojawia się z Wolandem jako tajemniczy konsultant, nosi rozbite binokle, jest skory do żartów i awantur.
Hella – wiedźma towarzysząca Wolandowi, obezwładnia Warionuchę pocałunkiem.
Mistrz i Małgorzata - czas i miejsce akcji
Akcja „Mistrza i Małgorzaty” rozgrywa się na kilku planach. Najszerzej opisany to Moskwa lat 20. i 30. XX wieku. Akcja w tym planie toczy się dosłownie kilka dni – od momentu, kiedy na Patriarszych Prudach ginie Berlioz, do czasu odejścia z Moskwy świty Wolanda. Bohaterowie przemieszczają się po różnych częściach miasta, część akcji rozgrywa się w szpitalu dla psychicznie chorych, w teatrze, restauracji literatów, a także w mieszkaniu Berlioza na ulicy Sadowej.
Jednocześnie narrator przytacza historię rozgrywającą się w czasie biblijnym. To lata panowania cezara Tyberiusza, jego namiestnika w Judei – Piłata (lata 26–36 n.e.). Tutaj historia również trwa kilka dni: od momentu sądu Jeszui do jego pochowania w zbiorowym grobie na rozkaz Piłata.
Łącząc te dwa plany, Bułhakow starał się uzyskać efekt jednoczesności rozgrywania się wydarzeń w obu porządkach czasowych, podkreślając płynne przejścia oraz dając niektórym postaciom możliwość przemieszczania się między tymi planami (Woland, Mateusz Lewita).
Warto zaznaczyć, że Bułhakow uruchamia jeszcze jeden porządek czasowy – bezczas, w którym wszystko trwa w nieskończoność. Tak dzieje się między innymi podczas balu u szatana, jak również w momencie, gdy Małgorzata i Mistrz otrzymują wieczny dom – przestrzeń poza czasem historycznym, w której mają trwać na zawsze.
Mistrz i Małgorzata - geneza utworu i gatunek
Michaił Bułhakow przyznawał, że na powstanie utworu Mistrz i Małgorzata duży wpływ miał jego ojciec, który był teologiem. Powieść Bułhakowa stanowi wyraźny ślad lektur i namysłu nad nimi. Oprócz oczywistego w tym kontekście Pisma Świętego Bułhakow korzystał także z tekstów takich jak Żywot Jezusa Ernesta Renana czy Życie Jezusa Chrystusa Frederica Farrara, dzięki którym możliwe było stworzenie przekonującej postaci Jeszui.
W Mistrzu i Małgorzacie występuje wiele odwołań do Biblii: imiona towarzyszy szatana pochodzą z Księgi Kapłańskiej czy Księgi Hioba, a przyniesienie głowy Berlioza na tacy to także obraz wprost inspirowany wydarzeniami opisanymi w Biblii.
Postaci szatańskie kreowane były przez Bułhakowa z wykorzystaniem inspiracji płynących z tekstów takich jak Faust Goethego, Potępienie Fausta Berlioza, oper Mefistofeles Boita czy Faust Gounoda. Ślad fascynacji Bułhakowa światem opery znajduje swoje odzwierciedlenie także w nazwiskach bohaterów (nie tylko Strawiński, ale również Berlioz czy Rimski). Imię Wolanda jest zaczerpnięte z utworu Goethego. Z tego tekstu zapożyczony zostaje także motyw zaprzedania duszy diabłu, scena przepowiedni Wolanda dla Berlioza oraz wiele drobniejszych szczegółów (opis Azazella, elementy kostiumu Wolanda, postać dzieciobójczyni Friedy).
Michaił Bułhakow pracował nad powieścią Mistrz i Małgorzata przez dwanaście lat. W roku 1930 przeżył kryzys twórczy i załamanie nerwowe, co doprowadziło do spalenia przez niego pierwszych piętnastu rozdziałów powieści (stąd też postać Mistrza można do pewnego stopnia utożsamiać z autorem). Po przezwyciężeniu kryzysu Bułhakow wrócił do pracy, jednak była to droga żmudna i wyczerpująca. Tekst autor redagował aż osiem razy, nie będąc w pełni zadowolonym z efektu. Ostateczny tytuł pojawił się przy szóstej redakcji (wcześniejszy tytuł to Kopyto inżyniera). Bułhakow zmarł w 1940 roku. Do wydania powieści za wszelką cenę dążyła jego ostatnia żona Helena, będąca pierwowzorem postaci Małgorzaty.
Pierwsze wydanie Mistrza i Małgorzaty miało miejsce (już po śmierci Bułhakowa) w latach 1966–1967, kiedy kolejne rozdziały powieści publikowano na łamach miesięcznika Moskwa. To pierwsze wydanie było okrojone. Dopiero wydanie książkowe z 1968 roku przyniosło pełną wersję tekstu.
Powieść Mistrz i Małgorzata składa się z trzydziestu dwóch rozdziałów oraz Epilogu. Cztery z nich: Poncjusz Piłat, Kaźń, Jak prokurator usiłował ocalić Judę z Kiriatu oraz Złożenie do grobu opisują biblijną historię procesu i egzekucji Jeszui Ha-Nocri. Pozostałe rozdziały rozgrywają się w Rosji lat dwudziestych XX wieku. Główna część akcji toczy się w Moskwie (kilka epizodów dotyczy także Jałty).
Mistrz i Małgorzata to jedna z najwybitniejszych powieści I połowy XX wieku. Charakteryzuje ją prezentowanie różnych porządków czasowych oraz wielu odrębnych historii bohaterów, które są jednak precyzyjnie ze sobą powiązane. To powieść panoramiczna, ukazująca szeroki obraz społeczeństwa rosyjskiego początku XX wieku, a jednocześnie prowokująca do istotnej refleksji eschatologicznej, metafizycznej i religijnej.
Powieść została napisana w narracji trzecioosobowej (auktorialnej), jednak wykreowany przez Bułhakowa narrator nie jest jednoznaczny. Bardzo często występuje jako wszechwiedzący: zna myśli i uczucia bohaterów, łączy wydarzenia, uprzedza fakty i cofa się w daleką przeszłość. Potrafi także przyjmować perspektywę bohatera, patrzeć na świat jego oczami, ironizować, stosować ostre komentarze i wyraziste kontrasty. Sięga po bardzo plastyczny język, zwłaszcza w opisach reakcji postaci, chętnie używa frazeologizmów, kolokwializmów i gier słownych.
Styl powieści Mistrz i Małgorzata to połączenie kilku tradycji literackich. Dwie najważniejsze to powieść realistyczna (zwłaszcza w partiach opisujących codzienne życie w Moskwie) oraz narracja biblijna (związana z postaciami Piłata, Jeszui i świty szatańskiej). Bułhakow korzysta jednak również z:
-
modelu powieści awanturniczej (dynamiczna akcja, potoczysty styl, gwałtowne przejścia między komizmem a grozą),
-
elementów gawędy (swobodne inwersje czasowe, obrazowość i plastyczność opisów).
Mistrz i Małgorzata - problematyka
Obraz szatana
Bułhakow kreując Wolanda, jak i całą świtę szatańską, stworzył bardzo oryginalny, nietypowy i angażujący czytelnika obraz. Jego szatani zdecydowanie różnią się od typowych postaci szatańskich, które dotychczas były portretowane w literaturze i sztuce. Przede wszystkim nie są to przerażające czarty, które czyhają tylko na dusze grzeszników. Nie są to również złowrogie siły, które w przebraniu próbują skusić człowieka i namówić niewinnego do grzechu.
Szatani przybywają do Moskwy, aby spełnić bardzo konkretne zadanie. Mają zorganizować coroczny bal. Ich działania nie wynikają więc ze złej woli, ale przyjęcia konkretnej misji. Zdarzenia, jakie mają miejsce po tym, jak poszczególni bohaterowie spotykają się z szatańskimi siłami, są wynikiem ich własnych słabości i specyficznego działania państwa sowieckiego, które okazuje się mało zrozumiałe nawet dla szatana.
Szatani karzą, ale jedynie osoby nieuczciwe i złe. Demaskują zdrajców, donosicieli, oszustów, łapówkarzy. Wzniecane na koniec pożary (szczególnie tutaj zasłużyli się Korowiow i Behemot) mają zdecydowanie bardziej wymiar metafizycznego oczyszczenia ze zła, aniżeli siania realnego, materialnego zniszczenia. Na tę ambiwalencję postaci szatańskich wskazuje już motto otwierające powieść, zaczerpnięte z „Fausta” Goethego. Chodzi tutaj o siłę, która złego pragnąc, czyni dobro. Można jednak dojść do wniosku, że diabły u Bułhakowa wcale nie mają specjalnej ochoty czynić zła. Potrafią z pewnością natomiast czynić dobro:
- to Woland pozwala mistrzowi uwolnić pokutującego i cierpiącego od wieków Piłata,
- to układ z szatanem pozwala Małgorzacie uwolnić i odzyskać mistrza,
- to Woland przychyla się do prośby Małgorzaty i aktem miłosierdzia odpuszcza dzieciobójczyni Frieda,
- Natasza zostaje wiedźmą na własne życzenie, a Woland je spełnia,
- Iwan Bezdomny ostatecznie po spotkaniu ze świtą Wolanda odzyskuje spokój i szacunek do siebie, którego brakowało mu, gdy pisał agitacyjne utwory dla władz,
- przemianę po spotkaniach z szatanem przechodzi Warionucha, Rimski oraz inne postaci.
Bułhakow w swojej interpretacji szatana posuwa się jednak jeszcze dalej. Wizyta u Wolanda Mateusza Lewity, który w imieniu Jeszui prosi o wybawienie mistrza i Małgorzaty, pokazuje, że dobro i zło nie walczą ze sobą, ale siły potrafią współpracować, czyniąc dla człowieka to, co dla niego najlepsze.
Obraz Jeszui Ha-Nocri i Piłata
W Mistrzu i Małgorzacie istotną problematykę dla rozumienia całego utworu wnosi sposób zaprezentowania dwóch postaci biblijnych: namiestnika Judei – Poncjusza Piłata – oraz Jeszui Ha-Nocri, który zostaje przez niego ostatecznie skazany na śmierć. Piłat wprawdzie uznaje Jeszuę za niewinnego, jednak nie podejmuje skutecznych działań, by uchronić go przed wyrokiem.
Piłat został zaprezentowany jako człowiek władzy – okrutny, zdeterminowany, gotowy tłumić żydowskie protesty i bezwzględnie zaprowadzać porządek. Jednocześnie w starciu z Sanhedrynem okazuje się człowiekiem zagubionym, bezsilnym i słabym. Nie ma w sobie dość siły, by przeciwstawić się woli arcykapłanów i ludu. Próbuje symbolicznie „umyć ręce” od odpowiedzialności za wyrok, lecz ostatecznie godzi się na skazanie Jeszui na śmierć.
Stara się odsunąć od siebie świadomość winy, przerzucając odpowiedzialność na miasto i jego mieszkańców. Jednocześnie doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego udziału w wydarzeniach, co staje się źródłem jego cierpienia. Wie, że postąpił wbrew własnemu sumieniu, stchórzył i pozwolił stłamsić swoją – przecież przez lata silną – osobowość. Próbuje więc wyrównać rachunki i odzyskać poczucie sprawczości. Sposobem na to staje się plan zabicia zdrajcy Jeszui – Judy z Kiriatu. Do wykonania tego zadania Piłat wyznacza Afraniusza, którego dodatkowo opłaca. Dopiero śmierć Judy przynosi namiestnikowi ulgę i pozwala mu zasnąć.
Później dowiadujemy się jednak, że Piłat przez wieki cierpi męki, nie mogąc dokończyć przerwanej rozmowy z Jeszuą. Uwolnienie przychodzi dopiero za sprawą mistrza. Piłat symbolizuje słabość władzy, jej ulotność i złudność. Z pozoru potężny, w rzeczywistości okazuje się bezradny. Trudno mu przychodzi zgodzić się z wizją Jeszui, zapowiadającego nadejście królestwa, w którym władza nie będzie już potrzebna. Czuje jednak niewinność skazańca i próbuje go zrozumieć, lecz pełniona funkcja wymusza na nim działanie sprzeczne z własnym sumieniem. Poprzez postać Piłata Bułhakow pokazuje, że władza ziemska jest opresyjna nie tylko wobec tych, którzy znajdują się najniżej, ale także wobec tych, którzy ją sprawują.
Jeszua Ha-Nocri jest zdemitologizowaną wersją postaci Jezusa Chrystusa. Spotkanie Jeszui i Piłata nawiązuje do historii biblijnej, jednak sposób ukazania samego Jeszui stanowi oryginalny pomysł Bułhakowa. Nie jest on tu Bogiem wyniesionym ponad ludzi ani zapowiadającym karę Synem Ojca. Nie obwinia, nie grozi, nie karci nawet. Jest znacznie bardziej ludzki niż boski. Przypomina filozofa i właśnie w taki sposób postrzega go Piłat.
Jeszua jest łagodny, spokojny i cierpliwie tłumaczy namiestnikowi swoje poglądy. Wierzy w jednego Boga, nadejście jednego królestwa i zapowiada koniec wszelkiej władzy. Jednocześnie ufa ludziom i nie żywi do nich żalu. Do końca wierzy, że doszło do pomyłki, i pokłada nadzieję w przedstawicielu władzy, który ją naprawi. Zna myśli Piłata, wie, że ten pragnie jak najszybciej zakończyć sprawę. Boi się, ale jest gotów poświęcić się w imię prawdy. Przyjmuje wyrok, wierząc w uzdrawiającą moc dobra tkwiącego w człowieku.
Bułhakow czyni Jeszuę piewcą ludzkiej dobroci, miłosierdzia i czystości intencji. Zdaje się pytać, co współczesna władza zrobiłaby z człowiekiem głoszącym tak radykalnie humanistyczne poglądy. Wprowadzając do fabuły historię spotkania Jeszui i Piłata, autor pokazuje również, jak bardzo w świecie pogrążającym się w ateizmie człowiek potrzebuje wiary i moralnego punktu odniesienia.
Obraz współczesnej Moskwy
Spotkanie Piłata i Jezusa tworzy ramę interpretacyjną dla utworu, którego głównym wątkiem jest jednak prezentacja świata Rosji lat 20. i 30. XX wieku. Przybycie do stolicy świty szatańskiej pozwala w bardzo oryginalny sposób opowiedzieć i zdemaskować długą listę problemów i chorób toczących miasto oraz jego mieszkańców.
Totalitaryzm – jeszcze zanim w Moskwie pojawi się Woland, dowiadujemy się, że akcja toczy się w państwie o bardzo specyficznym ustroju; już z pierwszej rozmowy z Berlioza i Iwana można wyprowadzić zarys sytuacji w jakiej znajduje się człowiek XX wieku w Rosji, kolejne wydarzenia tylko pogłębiają to wrażenie. Mamy do czynienia z państwem totalitarnym, zdominowanym przez komunizm/stalinizm, które cechuje:
- negacja praw człowieka,
- pełne podporządkowanie jednostki obowiązującej ideologii,
- brak jakichkolwiek swobód i wolności,
- kompletny nadzór aparatu państwowego nad każdym aspektem życia jednostki,
- nieustanna inwigilacja i rozwijające się przy okazji donosicielstwo.
Jednocześnie śledztwo związane z działaniami Wolanda i jego świty pokazuje, że cały ten aparat, kiedy dzieje się coś naprawdę poważnego, na dobrą sprawę nie działa i nie jest w stanie zaproponować sensownego działania. Funkcjonariusze pojawiają się tam, gdzie się donosi, ale niewiele z tego wynika.
Twórczość artystyczna
Nie mniej przygnębiający obraz dotyczy kultury i działania systemu władzy na ten obszar życia. Bardzo dobrze obrazuje to zarówno sposób działania zrzeszenia literatów „Massolit” i reakcje na powieść mistrza. Obowiązującą estetyką, zgodnie z ideologią władzy, jest socrealizm, programowy ateizm, skupienie się na określonych tematach. Powieść mistrza kompletnie ignoruje te zasady, czyniąc głównym przedmiotem swojego zainteresowania historię spotkania Jeszui i Piłata oraz wprowadzając tym samym poważną dyskusję filozoficzną i religijną. To zaś spotyka się z błyskawiczną reakcją krytyków, których uprzywilejowana grupa w sposób bezpardonowy wręcz atakuje mistrza i jego powieść. Nie ma bowiem możliwości, aby w kraju ateistycznym ukazała się powieść, która krzewi idee chrześcijańskie. Te mogły się pojawiać, ale wyłącznie jako przedmiot drwin, jak działo się między innymi w napisanym na zamówienie poemacie Iwana Bezdomnego.
Propaganda
Ponieważ totalitaryzm zakłada autokratyczne rządy, które oparte są na przemocy, władzy potrzebne są również różnorodne środki zastraszania obywateli i jednoczesnego przekonywania ich, wpajania im jedynej słusznej ideologii. Tutaj nie ma miejsca na dialog, wymianę poglądów, dyskusje i polemiki (między innymi także i z tego powodu powieść mistrza zostaje tak brutalnie zaatakowana). Do celów propagandowych wykorzystuje się środki masowego przekazu, system oświaty, kulturę. Literaci pojawiający się w „Mistrzu i Małgorzacie” są częścią tego systemu. Niektórzy z nich wchodzą w tę rzeczywistość bez pełni zrozumienia, czego częścią się stają, inni świadomie zaś czerpią z tego korzyści (np. Alojzy Mogarycz, który udaje przyjaciela mistrza, by następnie na niego donieść i wprowadzić się do jego mieszkania). Nie ma tutaj miejsca na wolność słowa, bunt czy opór, nawet w formie literackiej. Wszystko, co stanowi odejście od normy, jest natychmiast tłumione. To wszystko sprawia, że miasto przyjmuje jakąś karykaturalną formę, wszyscy żyją pod nieustanną presją, odbierają telefony z pogróżkami, wzajemnie na siebie donoszą, karmią się strachem i przyjmują narzucane im normy. Nikogo nie dziwią nieoczekiwane zniknięcia, ponieważ nad każdym mieszkańcem Rosji wisi widmo aresztowania i zesłania (np. na Sybir), o których to mimochodem także wspomina się w „Mistrzu i Małgorzacie”.
Szpital psychiatryczny jako miejsce dla „niewygodnych” obywateli
Świta Wolanda demaskuje także istotę szpitala psychiatrycznego w Moskwie. Placówka, której celem powinna być przede wszystkim ochrona zdrowia i pomoc w powrocie do równowagi, to kolejna atrapa. Tutaj szpital staje się łagodniejszą formą więzienia, gdzie zamyka się niewygodnych obywateli. Podejrzanym może zaś stać się każdy. Tutaj każdy właściwie posiada indywidualną kartotekę. Nic nie umyka kontroli władz, każdy aspekt życia jest dokładnie śledzony.
Relacje międzyludzkie
To zaś sprawia, że obywatele poddani nieustannej inwigilacji są zmuszeni do niecodziennych i nonsensownych niejednokrotnie zachowań, których istoty nie jest w stanie zrozumieć nawet szatan:
- zdradzają się wzajemnie (bardzo dobrze pokazuje to między innymi sen Nikanora Iwanowicza, który już po przesłuchaniu śni dalej o jego kontynuacji, w której uczestniczy coraz więcej osób),
- donoszą na siebie (ten zabieg wykorzystuje np. Korowiow, kiedy chce się pozbyć prezesa spółdzielni – dzwoni na milicję z zawiadomieniem o spekulowaniu przez bohatera obcą walutą),
- unikają dzielenia się szczegółami z życia w obawie inwigilacji,
- korzystają z łapówkarstwa (dzięki temu wzajemnie się szachują, a jednocześnie są w stanie więcej uzyskać).
W świecie „Mistrza i Małgorzaty” nie ma miejsca na przyjaźń i bliskie relacje, bo tutaj właściwie każdy zaraz może okazać się zdrajcą i donosicielem. Nic więc dziwnego, że prawdziwa miłość również jest trudna do wyobrażenia. Między innymi za dochowanie jej wierności na koniec powieści wynagrodzeni zostają mistrz i Małgorzata. Ich miłość musiała się rozwijać w ukryciu, bohaterowie umawiali się na potajemne schadzki, a ich tajemnicę znała właściwie jedynie Natasza. Związek ten był wielokrotnie wystawiany na próbę, z której bohaterowie wychodzili zwycięsko, dlatego na koniec powieści czeka ich za to nagroda.
Wewnętrzne podziały w społeczeństwie
„Mistrz i Małgorzata” to powieść demaskatorska na wielu poziomach, także tym dotyczącym codziennego funkcjonowania bardzo różnych obszarów życia człowieka. Wyraźnie wskazuje się tutaj na uprzywilejowanie ludzi władzy. Chodzi przede wszystkim o zarządców teatru „Varietes”, a także członków stowarzyszenia „Massolit”. Temu uprzywilejowaniu sprzyja również rozbudowana biurokratyzacja, która każdą kolejna osobę stojącą wyżej w hierarchii czyni jeszcze silniejszą.
Ludzie władzy spędzają czas w wyłącznie dla nich przygotowanych miejscach. Na przykład posiadający legitymację członkowską literaci i krytycy „Massolitu”, mają wstęp do słynnej restauracji Gribojedowa, w której bawi się elita intelektualna Moskwy. Także i oni mogą korzystać ze świetnie wyposażonych i urządzonych ze smakiem mieszkań (jak to Łatuńskiego, które z przyjemnością niszczy Małgorzata podczas swojego lotu). Oni też mają prawo do najlepszych lokalizacji swoich domów. Mogą wyjeżdżać na długie urlopy spędzane w rożnych częściach kraju. Dla tych wybrańców są nawet inne sklepy, jak ten na Rynku Smoleńskim zaopatrzony w najlepszego gatunku produkty (nie bez powodu to właśnie tutaj pod koniec wizyty w Moskwie pojawiają się Korowiow i Behemot). Czekolada czy mandarynki to produkty luksusowe, o których zwykły obywatel może tylko pomarzyć.
Zwykły obywatel w Moskwie musi zaś żyć skromnie, ciągle pracować, martwiąc się o codzienny byt. Ludzie są szarzy, smutni i przygnębieni, pełni strachu. Mają ograniczony dostęp do wielu rzeczy, z których władza natomiast może korzystać pełnymi garściami.
Nieobce wszystkim jest natomiast kombinatorstwo, które jest niezbędne, aby przetrwać w tak dziwnie skonstruowanej rzeczywistości. Sytuacja polityczna wymaga od ludzi szukania różnych rozwiązań, na przykład stopniowego zmienia mieszkania na coraz większe, ukrywania niektórych swoich aktywności itd. Wielu bohaterom „Mistrza i Małgorzaty” nieobca jest także skłonność do nadużywania alkoholu. Towarzyszy on przeróżnym aktywnościom: od zabawy, przez załatwianie interesów. Najbardziej wyrazistym przykładem tego nałogu wśród ludzi władzy jest postać dyrektora „Varietes”, Stiopy Lichodiejewa, który bierze udział w różnych pijackich burdach i awanturach, a jednocześnie pijany załatwia interesy (jak umowa, którą podpisuje z Wolandem, a o której następnego dnia rano zupełnie nie pamięta).
Obraz polityki i przesłanie moralne
„Mistrz i Małgorzata” to powieść, która łączy w sobie bardzo realistyczną (mimo że w ramie fantastycznej historii) rekonstrukcję życia w Moskwie na początku XX wieku. Bułhakow buduje przygnębiający, ale bardzo realistyczny obraz, który odsłania specyfikę władzy, jej słabości, sposób „zarządzania” obywatelami i wszystkie płynące z tego konsekwencje także dla jednostki, której przychodzi żyć w Moskwie tego czasu. Obraz, jaki wyłania się z powieści, to nieprzyjemne do życia miasto, w któryn rządzi zło (ale nie to szatańskie, a wypływające z ludzkiej władzy). Sposób życia wyznacza tutaj niegodziwość, absurd, ale i chciwość oraz gotowość do walki o swoje za cenę nieszczęścia drugiego człowieka. Sytuacja jest na tyle patologiczna, że pojawiający się w stolicy szatan czuje się zobowiązany do przywrócenia tam jakiegoś minimalnego porządku.
Bułhakow w „Mistrzu i Małgorzacie” pokazuje upadek moralny człowieka XX wieku. Upadek wynikający ze zgody na funkcjonowanie zgodnie z prawidłami wyznaczanymi przez system totalitarny, który odbiera jednostce wolność, swobodę i wybór, a jednocześnie popycha ją do zachowań skrajnie negatywnych i niemoralnych. Połączenie tych wszystkich realistycznych obserwacji, do których skłania powieść obrazująca życie w Moskwie z historią spotkania Jeszui i Piłata, pozwala Bułhakowowi sformułować bardzo oryginalną teorię nagrody i kary za życie doczesne. Historia przedstawiona w powieści pokazuje, że za winy i krzywdy wyrządzone innym, a także za życie wbrew własnym przekonaniom zawsze czekać będzie na człowieka kara: niegasnące wyrzuty sumienia lub równie wieczne wspomnienia własnych niegodziwości. Nie potrzeba jednak do tego szczególnej kary boskiej czy szatańskiej. Przykład Piłata bardzo dobrze pokazuje, że najbardziej okrutnym i nieznającym litości sędzią jest nasze własne sumienie i pamięć, które nie pozwalają rozstać się z grzechami. Jednocześnie przykład mistrza i Małgorzaty ujawnia, że poniesione cierpienie, doznane krzywdy, porażki i ból zrekompensować może spokój, który jest nagrodą za wierność swoim marzeniom i pragnieniom. Tutaj przede wszystkim przykładem takiej walki do samego końca jest Małgorzata, która nie waha się przed niczym, aby odzyskać miłość swojego życia. Mistrz pozostaje do końca wierny przekonaniom zapisanym w powieści, za co również spotyka go nagroda. Bułhakow zdaje się przez „Mistrza i Małgorzatę” mówić, że nie ma tradycyjnie pojętego nieba i piekła, jest ciemność i światło i tylko od nas zależy, gdzie będziemy chcieli przebywać.
Pytania i odpowiedzi z podręczników, w których omawiana jest ta lektura, znajdziesz na stronie Skul.pl
Język polski. Klasa 3. Podręcznik - rozwiązania i odpowiedzi
Mistrz i Małgorzata - znaczenie tytułu
Powieść „Mistrz i Małgorzata” pierwotnie miała nosić tytuł „Kopyto inżyniera”. Zmiana ta jest wyraźnym sygnałem, że kluczowym tematem utworu jest jednak miłość, w imię której bohaterowie wiele są gotowi poświęcić (dotyczy to przede wszystkim Małgorzaty). Za tę miłość i wierność jej ostatecznie również zostają przez Wolanda wynagrodzeni. W świecie, który opisuje Bułhakow, rozwój miłości jest bardzo trudny, bo relacje między ludźmi są wyjątkowo skomplikowane i pełne wzajemnej nieufności. Jednocześnie pisarz zdaje się mówić, że miłość jest jedyną siłą ocalającą. Z „Mistrza i Małgorzaty” wyłania się obraz silnej, bezkompromisowej miłości, która przynosi „okupienie”.
Mistrz i Małgorzata - pytania i odpowiedzi
Dlaczego „Mistrz i Małgorzata” to arcydzieło?
„Mistrz i Małgorzata” to arcydzieło, ponieważ łączy w sobie wiele poziomów znaczeń, gatunków literackich i stylów, tworząc dzieło wyjątkowe pod względem formy, treści i filozoficznej głębi. Michaił Bułhakow stworzył powieść, która wymyka się prostym klasyfikacjom: to jednocześnie satyra na sowiecki totalitaryzm, opowieść o miłości, metafizyczny dramat i komentarz do Ewangelii. Takie połączenie sprawia, że książka ta nie tylko fascynuje czytelników, ale też stawia przed nimi pytania o sens życia, dobro i zło, wolność, prawdę i zbawienie.
Wyjątkowość tej powieści przejawia się również w mistrzowskiej kompozycji. Bułhakow łączy w niej trzy przeplatające się narracje: współczesną (Moskwa lat 30.), biblijną (historia Poncjusza Piłata i Jeszui Ha-Nocri) oraz fantastyczną (przybycie Wolanda i jego świty). Mimo że brzmi to jak materiał na trzy odrębne książki, autor sprawia, że wszystkie wątki układają się w jedną spójną opowieść o ludzkim losie, o miłości i odkupieniu.
Nie bez znaczenia jest też kontekst historyczny: powieść powstawała w czasach stalinizmu, była długo zakazana i została opublikowana dopiero po śmierci autora. Jej przesłanie o odwadze myślenia, sile jednostki i duchowej niezależności miało i ma ogromne znaczenie, zarówno dla rosyjskich czytelników, jak i dla całego świata. Dziś „Mistrz i Małgorzata” to nie tylko arcydzieło literatury XX wieku, ale i jedno z najbardziej kultowych dzieł światowej prozy.
Jak się kończy historia Mistrza i Małgorzaty?
Zakończenie historii Mistrza i Małgorzaty ma charakter metafizyczny i symboliczny, a jego interpretacja zależy od tego, jak rozumiemy słowa „nagroda”, „spokój” i „wybawienie”. Po wielu cierpieniach, upokorzeniach i rozłące Mistrz, autor „powieści o Piłacie”, zniszczonej pod wpływem strachu i cenzury, zostaje przez Wolanda połączony z Małgorzatą. Zamiast wiecznej kary czy piekła, oboje otrzymują nagrodę – nie raj, lecz wieczny spokój w miejscu ciszy i samotności, „domku pod księżycem”, gdzie będą razem na zawsze.
To zakończenie jest pełne symboliki. Nie jest to klasyczny happy end, ale raczej filozoficzna odpowiedź na pytanie o wartość życia, miłości i twórczości w świecie zdominowanym przez zło i absurd. Mistrz nie trafia do nieba, bo nie zasłużył na zbawienie, ale też nie trafia do piekła, bo jego cierpienie i miłość uczyniły go człowiekiem godnym litości i zrozumienia. Małgorzata, która bezinteresownie i z determinacją walczyła o jego ocalenie, zasłużyła na przywilej towarzyszenia mu w wiecznym odpoczynku.
Zakończenie powieści można też odczytywać jako apoteozę siły miłości i literatury. Mistrz otrzymuje nie tylko ukochaną kobietę, ale i możliwość kontynuowania swojej powieści w innym wymiarze. Tam, gdzie nie ma cenzury, strachu ani władzy. To gest wyzwolenia z systemu, z ludzkich lęków, ale też wyraz wiary, że sztuka i prawda przetrwają nawet najgorsze czasy.
Na czym polega fenomen „Mistrza i Małgorzaty”?
Fenomen „Mistrza i Małgorzaty” polega na tym, że jest to powieść niepodobna do żadnej innej. Łączy w sobie to, co realistyczne, fantastyczne i metafizyczne, a jednocześnie mówi uniwersalnym językiem o tym, co najważniejsze dla każdego człowieka. To książka, która przekracza granice czasu i kultury: jej przesłanie o miłości, wolności, odpowiedzialności moralnej i sile prawdy pozostaje aktualne zarówno w totalitarnym systemie, jak i we współczesnym świecie.
Na fenomen tej powieści składa się jej wielowarstwowość: można ją czytać jako satyrę na sowiecki system, jako opowieść o szatańskim eksperymencie w Moskwie, jako historię mistycznej miłości, ale także jako nową interpretację Ewangelii według Poncjusza Piłata. Każdy czytelnik znajdzie w niej coś innego: jedni skupią się na grotesce i humorze, inni na moralnym przesłaniu, jeszcze inni na wątku biblijnym czy filozoficznym. To dzieło otwarte zmienia się wraz z czytelnikiem i jego doświadczeniami.
Dodatkowo fenomen polega też na samej postaci autora. Bułhakow tworzył powieść w ukryciu, wiedząc, że nigdy nie doczeka jej wydania za życia. A jednak nie przestał pisać, bo wierzył, że literatura może być silniejsza od reżimu, czasu i śmierci. I miał rację: jego książka zyskała kultowy status, została przetłumaczona na dziesiątki języków, przenoszona na scenę, ekran i operę. Stała się symbolem oporu ducha wobec tyranii oraz dowodem, że dobra literatura naprawdę nie zna granic.
Co rozlała Anuszka z „Mistrza i Małgorzaty”?
Anuszka – niepozorna, ale symbolicznie kluczowa postać z „Mistrza i Małgorzaty” – rozlała olej słonecznikowy, co doprowadziło do tragicznego wypadku Berlioza. Ten pozornie przypadkowy gest zwykłej kobiety uruchamia cały łańcuch zdarzeń, które są jednocześnie realistyczne i metafizyczne. Śmierć Berlioza została przecież wcześniej przewidziana przez Wolanda. Anuszka nieświadomie „pomogła” w realizacji przeznaczenia.
Rozlany olej staje się symbolem przypadku i przeznaczenia w jednym. Pokazuje, że światem rządzi pozorny chaos, który jednak ma ukryty sens. Anuszka, która „już rozlała olej”, staje się swego rodzaju przysłowiową figurą losu, który nieuchronnie zmierza do realizacji wyroku. Właśnie dlatego Woland powtarza tę frazę, podkreślając, że to, co ma się wydarzyć, już się wydarzyło, tylko my jeszcze tego nie widzimy.
Scena z Anuszką to także przykład groteski i czarnego humoru Bułhakowa. Śmierć głównego redaktora literackiego czasopisma zostaje powiązana z banalnym wydarzeniem, jakim jest zakup i rozlanie oleju. To ironiczny komentarz do ludzkiej pychy, iluzji kontroli i fałszywego poczucia bezpieczeństwa, które w świecie Bułhakowa są złudne i szybko weryfikowane przez siły wyższe – czy to metafizyczne, czy totalitarne.
Jakie jest motto „Mistrza i Małgorzaty”?
Motto powieści brzmi: „...więc kimże w końcu jesteś?” – „Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro”. To cytat z „Fausta” Johanna Wolfganga Goethego, który pada w rozmowie Mefistofelesa z Faustem. Bułhakow sięga po to motto, by od razu wprowadzić czytelnika w kluczowy paradoks powieści: zło nie zawsze prowadzi do destrukcji, a czasem paradoksalnie do oczyszczenia, prawdy i dobra.
Woland, diabeł, który pojawia się w Moskwie, wymierza serię „kar”, demaskuje zakłamanie, tchórzostwo i chciwość mieszkańców stolicy. Ale jego działania prowadzą też do wyzwolenia Mistrza, spełnienia miłości Małgorzaty, a nawet do symbolicznego pojednania Piłata z Jeszuą. Zło, które powinno niszczyć, w rękach Bułhakowa staje się katalizatorem przemiany. Dlatego motto Goethego pasuje idealnie: zmusza czytelnika do zadawania trudnych pytań o moralność, odpowiedzialność i sens istnienia.
Jak nazywa się diabeł z „Mistrza i Małgorzaty”?
W powieści diabeł nosi imię Woland. To postać tajemnicza, wielowarstwowa, która nie wpisuje się w prosty schemat zła znanego z tradycyjnych religijnych przedstawień. Woland jest szatanem, ale nietypowym wcieleniem diabła. To raczej metafizyczny obserwator, sędzia, a zarazem ironiczny komentator ludzkiego świata. Jego imię najpewniej pochodzi od „Falandera”, jednej z wersji Mefistofelesa z „Fausta” Goethego, co wpisuje się w głęboką inspirację Bułhakowa tą właśnie sztuką.
Woland pojawia się w Moskwie jako „profesor czarnej magii”, a wraz z nim jego demoniczna świta: Behemot, Korowiow, Azazello i Hella. Jego obecność od początku budzi niepokój, ale też poczucie porządku wymierzanego tym, którzy zgrzeszyli pychą, kłamstwem i głupotą. Woland nie niszczy bez powodu. Karze tych, którzy żyją w zakłamaniu i ucisku, a nagradza tych, którzy kochają prawdziwie i cierpią z powodu swojej duchowej niezależności. W tym sensie nie jest tylko niszczycielem, ale narzędziem przywracającym sprawiedliwość po swojemu.
Postać Wolanda podważa stereotypy: czy diabeł może mieć w sobie więcej prawdy i prawości niż człowiek? Czy to, co uważamy za zło, nie jest czasem reakcją na zakłamanie świata? Właśnie dlatego Woland to nie tylko literacka postać, ale symbol złożoności dobra i zła w świecie, w którym nie ma prostych podziałów.
Na czym polega groteska w „Mistrzu i Małgorzacie”?
Groteska w „Mistrzu i Małgorzacie” polega na świadomym zestawieniu elementów realistycznych z fantastycznymi, poważnych z absurdalnymi, wzniosłych z trywialnymi, co wywołuje u czytelnika jednocześnie śmiech, niepokój i refleksję. To jeden z głównych środków stylistycznych Bułhakowa, dzięki któremu powieść zyskuje wyjątkowy charakter. Jest nie tylko opowieścią o Moskwie, miłości i szatanie, ale także krytycznym i ironicznym obrazem sowieckiego społeczeństwa i ludzkiej natury.
Przykładem groteski są liczne sceny, w których niesamowite zjawiska dzieją się w zwyczajnym otoczeniu: mówiący i strzelający kot Behemot, kobieta latająca nago nad Moskwą, urwane głowy, pieniądze zmieniające się w liście czy znikający ludzie. Wszystko to przeplata się z prozaiczną codziennością redakcji, teatrów, urzędów i tramwajów. To świat, w którym absurd staje się normą, a „magia” służy obnażeniu kłamstw systemu.
Groteska Bułhakowa nie jest tylko zabiegiem stylistycznym. To narzędzie demaskacji, które pozwala autorowi pokazać, jak fałszywe są instytucje, które roszczą sobie prawo do prawdy i moralności.
Dlaczego Mistrz i Małgorzata są kontrowersyjni?
Mistrz i Małgorzata to para kontrowersyjna, ponieważ ich historia przeczy wielu tradycyjnym normom społecznym i religijnym, a jednocześnie staje się symbolem duchowej wolności i prawdziwej miłości. Po pierwsze, ich związek oparty jest na zdradzie małżeńskiej: Małgorzata opuszcza męża, by być z Mistrzem. Ale Bułhakow nie moralizuje – wręcz przeciwnie, pokazuje, że ich uczucie jest szczere, czyste i głębokie, w przeciwieństwie do pozornej poprawności świata, który ich otacza.
Po drugie, Mistrz to postać złamana psychicznie, wycofana, niszczona przez system i cenzurę. Małgorzata zaś w akcie desperacji i miłości zawraca się ku siłom nadprzyrodzonym, zostaje wiedźmą, zawiera układ z diabłem. Ich wybory są niekonwencjonalne, często niezgodne z tradycyjną etyką, ale w świecie powieści to właśnie oni zachowują wierność swoim wartościom i uczuciom.
Kontrowersyjność tej pary polega więc na zderzeniu tego, co „grzeszne”, z tym, co prawdziwe. Bułhakow nie interesuje się konwenansem. Dla niego ważna jest autentyczność. Właśnie dlatego Mistrz i Małgorzata mogą być dla jednych bohaterami tragicznej miłości, a dla innych – buntownikami, którzy rzucili wyzwanie światu kłamstwa i konformizmu.
Jak ma na imię kot z „Mistrza i Małgorzaty”?
Kot w powieści nazywa się Behemot. To jedna z najbardziej zapadających w pamięć postaci „Mistrza i Małgorzaty”. Mimo że ma postać ogromnego, czarnego kota, Behemot nie jest zwierzęciem, lecz demonem, członkiem świty Wolanda. Jego imię pochodzi od biblijnego potwora z Księgi Hioba, co już samo w sobie nadaje mu znaczenie symboliczne. Łączy w sobie siłę, chaos, a jednocześnie groteskę.
Behemot to postać komiczna, cyniczna, często rubaszna: żartuje, pije wódkę, gra w szachy, wdaje się w bójki, a przy tym potrafi zniknąć i pojawić się tam, gdzie jest najbardziej niewygodny. Jego zachowanie bywa absurdalne, ale wpisuje się w logikę powieści – jest elementem „diabelskiej rewii”, która ma obnażyć zakłamanie świata. Behemot, podobnie jak cała świta Wolanda, pełni funkcję demaskatora: rozśmiesza, ale też każe zastanowić się nad tym, co naprawdę jest normalne, a co nie.
Jednocześnie postać kota jest przykładem literackiego mistrzostwa Bułhakowa. Łączy elementy folkloru, satyry, symboliki i czarnego humoru. Behemot jest nie tylko zabawnym dodatkiem, ale figurą absurdu i dowodem na to, że w świecie rządzonym przez fałsz i biurokrację tylko diabelski kot może mówić prawdę.
Co symbolizuje Małgorzata w „Mistrzu i Małgorzacie”?
Małgorzata symbolizuje siłę kobiecej miłości, wolności i poświęcenia, ale także bunt przeciwko rzeczywistości, która tłamsi autentyczność i uczucia. Jest postacią niezwykle złożoną. Z jednej strony delikatna, wrażliwa, udręczona miłością do Mistrza; z drugiej – odważna, gotowa do radykalnych decyzji, zdolna zawrzeć pakt z diabłem, by odzyskać ukochanego. To połączenie uczucia i determinacji sprawia, że Małgorzata wykracza poza stereotypy kobiecej bohaterki. Staje się symbolem miłości silniejszej niż śmierć i system.
Jej przemiana w królową balu u szatana to nie tylko efekt czarów – to manifestacja wewnętrznej siły i duchowego dojrzewania. Małgorzata nie jest bierna. Aktywnie działa, zmienia swój los, pokonuje lęk, przekracza granice. Dzięki niej Mistrz odzyskuje nie tylko wolność, ale i sens istnienia. Symbolicznie więc Małgorzata uosabia miłość jako siłę twórczą, oczyszczającą i zbawiającą.
W szerszym kontekście Małgorzata to także alter ego wolnej duszy artysty, która nie zgadza się na kompromis, obojętność i pustkę. Bułhakow czyni z niej nie tylko kochankę, ale też heroinę o boskim potencjale. Kobietę, która zasługuje na wieczność, bo kochała prawdziwie i wiernie. Jej postać jest pełna symboli: miłości, odwagi, przemiany i duchowego światła.
Mistrz i Małgorzata - biografia autora
Michaił Bułhakow to jeden z najważniejszych rosyjskich pisarzy przełomu XIX i XX wieku. Pisarz urodził się 3 maja 1891 roku. Jego ojcem był profesor Akademii Duchownej, co wpłynęło na atmosferę kulturalną, w jakiej wychowywał się przyszły autor „Mistrza i Małgorzaty”. Ojciec był nie tylko teologiem, lecz także religioznawcą, a także poliglotą. Michaił wychowywał się więc w domu, w którym bardzo mocno obecna była sztuka. Chodzono wspólnie do teatru, opery, na różnego rodzaju koncerty, w domu także muzykowano. Sytuacja zmieniła się nieco, kiedy w 1906 roku zmarł ojciec Michaiła. Młody Bułhakow trzy lata później zdał maturę i postanowił rozpocząć studia medyczne. W międzyczasie poślubił swoją pierwszą żonę – była to Tatiana Łappa, w której Michaił zakochał się jeszcze w gimnazjum. Ponieważ rodzice pary byli dość mocno skłóceni, związek przez długi czas nie mógł się sformalizować. Pod koniec studiów Michaiła doszło do wybuchu I wojny światowej. Michaił razem z żoną udzielali pomocy rannym, pracując w szpitalach w Kijowie i okolicach. Jeszcze w trakcie trwania wojny Bułhakow ukończył studia medyczne, a następnie oddelegowano go do Nikolskoje, gdzie razem z żoną miał prowadzić szpital. Rok później przeniesiono ich po raz kolejny, tym razem do Wiaźmy. W tym okresie Bułhakow zaczął podejmować pierwsze próby pisarskie, nie przerwał jednak kariery medycznej. Po zakończeniu I wojny światowej powrócił do Kijowa i otworzył tam gabinet lekarski. Specjalizował się w tym czasie w chorobach wenerycznych.
W roku 1919 zaczął pracować nad „Notatkami młodego lekarza”. Ukazywały się one od 1925 do 1927 roku w różnych czasopismach. Jego doświadczenie rewolucji, której był naocznym świadkiem, znalazło swoje odbicie w innym znanym utworze Bułhakowa, czyli „Białej gwardii”. W 1919 roku ponownie jednak opuścił Kijów. Jako członek Białych miał udać się na Kaukaz. Tam najprawdopodobniej wbrew swojej woli został wcielony do armii Denikina. Pracował jednak jako lekarz w szpitalu polowym. Te wszystkie doświadczenia znalazły odbicie w bardzo zdecydowanym artykule Bułhakowa, w którym potępiał on rewolucję. Z Kaukazu przeniesiony został do Władykaukazu, gdzie chorował na tyfus. Kiedy wreszcie wygrał z chorobą, postanowił porzucić zawód lekarza i poświęcić się karierze pisarskiej. W tym czasie kierował sekcją literatury jednego z oddziałów Ludowego Korpusu Oświaty. Rozpoczął pracę nad „Zapiskami na mankietach” – utworem autobiograficznym. Napisał także kilka sztuk teatralnych, które następnie jednak zniszczył, uznając, że żadna z nich nie zasługuje na druk. W 1921 roku przeniósł się z żoną do zniszczonej przez rewolucję Moskwy. Panowały tam trudne warunki, niełatwo było znaleźć pracę, czego doświadczył również sam Bułhakow. Pracował jako redaktor, reporter, był nawet konferansjerem. W kolejnym roku zmarła jego matka, a on sam zaczął publikować swoje pierwsze teksty. Wydał m.in. „Białą Gwardię”, część „Notatek na mankietach”, a także niektóre opowiadania fantastyczne. Od 1923 roku pracował jako redaktor czasopisma „Gudok”. W tym okresie poznał swoją drugą żonę – Lubow Biełozierską. W roku 1924 rozwiódł się z Tatianą. Przez okres trzech lat (1925-1928) Bułhakow koncentruje się na pisaniu sztuk teatralnych, wystawia wiele z nich i spotykają się one z zainteresowaniem publiczności. Jednocześnie twórczość ta jest negowana przez krytyków teatralnych. Kiedy w 1929 roku Stalin osiąga pełnię władzy i rozpoczyna się terror, Bułhakow wraz z grupą literatów zostaje aresztowany i skazany na zsyłkę. Jego twórczość zostaje ocenzurowana, a sztuki zdjęte z afisza. Nie jest w stanie znaleźć pracy, pisze więc list do Stalina. Ten odpowiada, w wyniku czego Bułhakow dostaje pracę jako asystent reżysera w słynnym Moskiewskim Teatrze Artystycznym. Jego związek z Lubow przechodzi kryzys. Para się rozstaje, a Michaił wiąże się z Heleną Szyłowską, z którą do końca tworzy szczęśliwy związek. W obliczu coraz większego terroru pisarz składa wniosek o wyjazd, natomiast nie uzyskuje zgody. Zapada na depresję. W tym czasie pracuje jednocześnie nad swoim opus magnum, czyli „Mistrzem i Małgorzatą”. W 1939 roku zapada na nerczycę, czyli chorobę, która zabiła również jego ojca. Umiera 10 maca 1940 roku.
