George Orwell

Streszczenie szczegółowe

Część pierwsza

Zimny kwietniowy poranek, około trzynastej, wszystko wokół jest szare, a na ścianie klatki schodowej Bloku Zwycięstwa wisi plakat czterdziestoletniego mężczyzny z wąsem — Wielkiego Brata. Do budynku wychodzi trzydziestodziewięcioletni Winston Smith. Idzie pieszo na siódme piętro. W ramach Tygodnia Niewinności oszczędza się prąd i winda nie działa. Na ścianie mężczyzny wisi teleekran, z którego słychać głos, odczytujący dane dotyczące wytopu surówki. Teleekran przypomina matowe lustro. Jego zadaniem jest nadawanie wiadomości propagandowych, a także śledzenie obywateli. Urządzenia nie można wyłączyć. Mężczyzna jedynie ścisza teleekran. Smith jest pracownikiem Ministerstwa Prawdy. Widzi je z okna swojego mieszkaniu. Na budynku widnieją następujące hasła: „Wojna to pokój. Wolność to niewola. Ignorancja to siła”. W mieście znajdują się jeszcze trzy inne ministerstwa: Ministerstwo Obfitości (zajmuje się gospodarką), Ministerstwo Miłości (dba o ład i porządek) oraz Ministerstwo Pokoju (odpowiada za działania militarne i prowadzenie wojen).

W mieszkaniu Smitha znajduje się miejsce, które jest poza zasięgiem teleekranu. Dzięki temu bohater staje się niewidoczny dla urządzenia śledzącego. Siada, wyjmuje pióro i zeszyt. Przedmioty te wyszły już z użycia, dlatego można kupić je tylko w sklepie ze starociami. Mężczyzna postanawia prowadzić pamiętnik, choć karą za to jest śmierć. Zapisuje datę: 4 kwietnia 1984 roku. 

Najpierw Smith opisuje swoją wizytę w kinie, ale przypomina sobie, co wydarzyło się u niego w pracy, tzn. w Departamencie Archiwów. Około jedenastej, tuż przed Minutą Nienawiści, w biurze Smitha zjawiają się dwie osoby, spoza Departamentu Archiwów. Ciemnowłosa, dwudziestosześcioletnia kobieta pracuje w Departamencie Literatury, a O’Brien zajmuje wysokie stanowisko w strukturach Wewnętrznej Partii. Smith podejrzewa, że kobieta jest szpiegiem Policji Myśli. Nienawidzi jej, pożądając jednocześnie. 

Rozpoczynają się Dwie Minuty Nienawiści. Wszystko odbywa się tak, jak zwykle. Najpierw słychać zgryźliwy głos, a później na ekranie pojawia się twarz największego wroga Partii — Emmanuela Goldsteina. Na mężczyznę wydano wyrok śmierci. Kiedyś był członkiem partii, ale obecnie należy do ruchu kontrrewolucyjnego. Wszyscy zgromadzeni muszą głośno wyrażać swoją nienawiść wobec zdrajcy. Rzucają więc w ekran różnymi przedmiotami, wznosząc przy tym nienawistne okrzyki. Smith przyłapuje się na tym, że nienawidzi Wielkiego Brata, Policji Myśli i Partii, a nie Emmanuela Goldsteina. Kiedy wizerunek zdrajcy znika, słychać głos Wielkiego Brata. Choć nie wiadomo co mówi, jego słowa mają krzepić tak, jak odezwa w czasie wojny. Na koniec, pojawiają się trzy główne hasła, a ludzie wyglądają tak, jakby przeżywali religijną ekstazę. Wyciągają ręce w stronę ekranu, a jedna z uczestniczek wołała: „Mój zbawco”. Na koniec tłum skanduje: „Wu-Be!”. Smith robi to samo, ale jednostajny głos tłumu przeraża go. Bohater napotyka spojrzenie O’Briena i wie, że mężczyzna czuje to samo. 

Smith budzi się z zamyślenia. Spostrzega, że w pamiętniku zapisał niedopuszczalne zdanie: „Precz z Wielkim Bratem”. Jest to tzw. myślozbrodnia, za którą grozi ewaporowanie. Myślozdrajcę aresztuje się nocą, wymazuje się ślady jego istnienia (np. z dokumentów), a sam pojmany znika bez wieści. Kiedy Smith to sobie uświadamia, ktoś puka do drzwi. Wilston Smith otwiera. Przypomina sobie, że pamiętnik jest otwarty. Na szczęście, to tylko sąsiadka, która prosi o naprawienie kranu. Wizyta u Parsonów nie należy do przyjemnych. Dzieci bawią się w łapanie zdrajców i myślozbrodniarzy. Na ścianach wisi plakat Wielkiego Brata, organizacji Kapusie oraz Ligi Młodych. Mieszkańcy Oceanii od najmłodszych lat uczą się ślepego posłuszeństwa wobec Partii. Potrafią nawet donosić na własnych rodziców. Kiedy Wilston wraca do swojego mieszkania, przypomina sobie niezwykły sen, w którym O’Brien mówi mu, że „spotkają się tam, gdzie nie ma mroku”. Mężczyzna przeczuwa, że sen się ziści, choć nie rozumie jego znaczenia. Około czternastej, Smith chowa pamiętnik i usuwa atrament. Kładzie paproch na zeszycie. Dzięki temu dowie się, czy ktoś ruszał go, kiedy Smitha nie było w domu. 

Tej nocy mężczyzna śni o swojej matce i maleńkiej siostrze, a także o nagiej, czarnowłosej dziewczynie, która odwiedziła go w pracy. Rodzice mężczyzny zniknęli w niewyjaśnionych okolicznościach, kiedy ten miał dziesięć lub jedenaście lat. Stali się ofiarami pierwszych wielkich czystek w latach pięćdziesiątych. Czuje, że poświęcili się dla niego, ale nie pamięta nic więcej. Sen o nagiej dziewczynie jest o wiele przyjemniejszy. Rozgrywa się na murawie. Pracownica Departamentu Literatury zdziera z siebie ubranie. Mężczyźnie wydaje się, że wystarczy jeden taki ruch, by pokonać Partię i Wielkiego Brata. 

Smith rozpoczyna dzień o siódmej piętnaście, od gimnastyki, czyli Podrygów Porannych. Rolę budzika pełni głos z teleekranu. Mężczyzna rozmyśla o swoim dzieciństwie, kiedy jeden z Pasów Startowych nazywano Wielką Brytanią. Nie pamięta już czasów, kiedy Oceania nie prowadziła wojny. Ma mgliste wspomnienie nalotu na Londyn, kiedy próbował uciec razem z rodzicami i znalazł się w ciasnym schronie. Może ufać jedynie swojej pamięci, ponieważ historia jest pisana od nowa. Kiedy tylko zmieniają się sojusznicy, niewygodne fakty zostają wymazane, jakby pewnych wydarzeń w ogóle nie było. Przeraża to Smitha.

W Ministerstwie Prawdy, każdy pracownik ma wydzielone miejsce. Tutaj również zamontowany jest teleekran, a poza tym, „mowopis” i „luka pamięci”, gdzie trafiają najróżniejsze „robocze” dokumenty i notatki. Do zadań Smitha należy przerabianie ich, zgodnie z aktualną linią Partii. Dotyczy to m.in. książek, czasopism zdjęć, nagrań i dokumentów. Pracownicy Ministerstwa Prawdy dostarczają także aktualne materiały propagandowe. Takie działania wymagają ogromnego zaangażowania i sprzętu, dlatego w budynku znajdują się pracownia fotograficzna, drukarnia, telegram, katalogi dokumentów, książek i czasopism, a także piec, w którym niszczy się niewygodne pierwowzory. Zazwyczaj „poprawiano” nietrafione prognozy Wielkiego Brata tak, aby jego przewidywania się sprawdzały. Dotyczyły one produkcji albo sytuacji wojennej. 

W stołówce pracowniczej Smith rozmawia z ekspertem od nowomowy. Filolog opracowuje nowe wydanie „Słownika nowomowy”. Specjalista uważa, że najlepszym sposobem na wyeliminowanie myślozbrodni, jest ograniczenie procesów myślowych, przez zmniejszenie zasobu słownictwa. Winston Smith stwierdza ze smutkiem, że filolog wkrótce zostanie ewaporowany, ze względu na swoją błyskotliwość. Najcenniejsi dla Partii są bowiem ludzie, którzy niczym szczególnym się nie wyróżniają. Smith zauważa, że przygląda mu się czarnowłosa pracownica Departamentu Literatury. Utwierdza go to w przekonaniu, że dziewczyna jest wysłanniczką Policji Myśli. 

Smith nadal pisze pamiętnik. Wspomina o jednym ze swoich pierwszych występków — spotkaniu z prostytutką w dzielnicy proli. Prole to najniższa klasa społeczna w Oceanii. Choć ludzie ci nie mają dostępu do wielu produktów, nie podlegają także kontroli Partii, a w ich domach nie zamontowano teleekranów. W Oceanii prostytucja jest zakazana. Za taki czyn grozi pięć lat ciężkich robót, ale Partia nie ściga „zbrodniarzy” z taką zaciekłością, jak choćby niewiernych małżonków. W Oceanii próbuje się wyeliminować miłość i zmysłowość. Związki małżeńskie są zawierane za zgodą specjalnej komisji, a najważniejszym zadaniem małżonków jest spłodzenie potomka dla dobra Partii. Smith ożenił się z Katherine’ą. Na świecie nie pojawiło się dziecko, więc małżeństwo zakończyło się rozwodem około dekadę temu. Bohater uważa, że tylko prole mogliby zbuntować się i obalić Partię. Nie są jednak do tego zdolni. Są najliczniejszą i jednocześnie najmniej świadomą grupą społeczną. 

Mężczyzna wertuje podręcznik do historii. Ponownie wraca myślami do czasów sprzed rewolucji. Wspomina 1965 rok, kiedy aresztowano przywódców partyjnych z okresu rewolucji — Jonesa, Rutherforda oraz Aaronsona. Mężczyźni zniknęli w niewyjaśnionych okolicznościach, by wrócić po rocznej nieobecności. Byli przywódcy przyznali się do zdrady. Partia okazała łaskę i skruszeni zdrajcy wyszli na wolność, dzięki amnestii. Otrzymali nawet stanowiska, choć nie nacieszyli się nimi zbyt długo. Niebawem Jones, Rutherford oraz Aaronson zostali aresztowani i skazani na śmierć za rzekome spiskowanie. Smith wątpi w prawdziwość oficjalnej wersji, ponieważ natrafia na artykuł, który przedstawia te zdarzenia zupełnie inaczej. Smith przypuszcza, że zeznania wymuszono, ale nie rozumie pokrętnej logiki Partii i tego, że zafałszowuje przeszłość. Stwierdza, że celem przywódców jest zmuszanie obywateli do ślepego posłuszeństwa. Mężczyzna zapisuje w pamiętniku, że „Wolność to prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta”.

Zamiast spędzać czas wolny w świetlicy, Smith wybiera się do dzielnicy proli. Sprzeciw wobec powszechnym zwyczajom to rodzaj buntu mężczyzny, nazywany w „Słowniku nowomowy” snobizmem. Odwiedza kawiarnię i próbuje dowiedzieć się czegoś o czasach sprzed rewolucji. Jego rozmówca to staruszek, który nic już nie pamięta. Zrezygnowany, idzie do sklepiku, gdzie wcześniej kupił pióro i zeszyt. Sklepikarz Charrington pamięta go. Co więcej, ma do wynajęcia pokój. Jego wnętrze bardzo podoba się Smithowi i pragnie wynająć pomieszczenie. Ostatecznie, postanawia jednak wrócić za miesiąc. Wychodząc ze sklepu, spostrzega czarnowłosą pracownicę Ministerstwa Literatury. Przerażony mężczyzna ma już pewność, że to agentka Policji Myśli i że niebawem zostanie aresztowany. 

Część druga 

Czarnowłosa dziewczyna i Smith spotykają się w Ministerstwie Prawdy. Mężczyzna zauważa, że pracownica Ministerstwa Literatury ma złamaną rękę. Młoda kobieta traci równowagę, a kiedy Smith jej pomaga, ta ukradkiem wręcza mu kartkę. Smith jest zaskoczony i podekscytowany, ale ze względu na teleekrany nie może przeczytać tajemniczej informacji. Chowa kartkę między papierami. Zastanawia się, czy przekaz ma charakter polityczny, czy może jest sygnałem od kontrrewolucyjnej organizacji — Braterstwa. Kiedy odsłania plik papierów, na którym leży karteczka, odczytuje wiadomość: „Kocham Cię”. Mężczyzna nie może skupić się na pracy po tym wyznaniu. Wieczorem, w mieszkaniu zastanawia się, jak zaaranżować spotkanie. Po tygodniu dosiada się do stolika czarnowłosej kobiety. Na pierwszą randkę wybierają zatłoczony plac Zwycięstwa. Na miejscu dziewczyna precyzyjnie opisuje lokalizację kolejnego spotkania, nieopodal leśnego duktu. 

Smith dociera do Złotej Krainy (tak miejsce to nazwała kobieta). Nie ma tu teleekranów i mikrofonów. Dziewczyna ma na imię Julia. Tak jak Winston, nienawidzi Wielkiego Brata i Partii. Potrafi jednak doskonale się kamuflować. Zachowuje się i wygląda jak wzorowy członek Partii. Julia stwierdza, że potrafi czytać z oczu, dlatego poznała myśli Winstona i zrozumiała, że są podobne do jej własnych. Młoda kobieta częstuje Smitha czekoladą, a później zrzuca ubranie i kocha się z mężczyzną. Sen Winstona się urzeczywistnia. Kochankowie zasypiają objęci. Po wszystkim kobieta jest czujna i ostrożna niczym szpieg. Tłumaczy, że żadna kryjówka nie jest pewna, więc trzeba zmieniać miejsca schadzek. Smith dowiaduje się, że Julia jest członkiem Ligi Antyseksualnej, co stanowi idealny kamuflaż dla licznych romansów dziewczyny. Młoda kobieta ma dwadzieścia sześć lat i chce prowadzić rozrywkowy tryb życia. Sądzi, że zrujnowanie życia erotycznego, ma się przyczynić do wydajniejszej pracy obywateli. Julia chce się bawić i robi wszystko, by jej nie nakryto. Proponuje mężczyźnie kolejne spotkanie, ale najwcześniej za miesiąc. Winston wspomina Julii o swojej żonie, która była „dobromyślakiem”, ortodoksyjnym członkiem Partii. Mężczyzna wyznaje, że mógł zabić swoją żonę, spychając ją z urwiska, w czasie wycieczki. Smith żałuje, że tego nie zrobił, ponieważ byłby to działanie, a nie bierność. Kochankowie są świadomi, że niebawem Policja Myśli ich aresztuje. Po schadzce Julia i Winston unikają spotkań, ograniczając się do krótkich, urywanych rozmów. Smith wynajmuje pokój u Charringtona, znajomego sklepikarza. Wszystko byłoby w porządku, gdyby w nowym miejscu schadzek nie pojawił się szczur. 

Zgodnie z przewidywaniami Smitha, specjalista od nowomowy zostaje ewaporowany i znika bez wieści. Nastaje lato. Trwają przygotowania do Tygodnia Nienawiści. Praca wre. Powstaje pieśń propagandowa, w całym mieście wiszą plakaty, przedstawiające wrogą armię euroazjatycką. Dochodzi do bombardowań dzielnicy proli, w wyniku których giną niewinne dzieci. Ludzie wychodzą na ulice, palą kukłę zdrajcy, Goldsteina. Dochodzi do samosądów. Na skutek pogłosek o rakiecie, która miała zrównać dzielnice z ziemią, spalono rzekomych cudzoziemców, pary staruszków. 

Winston i Julia spotykają się w pokoju nad sklepikiem, choć wiedzą, że w każdej chwili mogą zostać aresztowani. Mężczyznę szokują niektóre stwierdzenia Julii, np. dziewczyna uważa, że żadnej wojny z Euroazją nie ma, a naloty prowadzi sama Oceania, by podtrzymywać w obywatelach poczucie zagrożenia. Kochankowie rozmawiają także o Bractwie, buncie wobec Partii oraz o O’Brienie, który Smithowi wydaje się bliski. Julia z aprobatą przyjmuje pomysł Smitha, by pójść do O’Briena i poprosić go o pomoc. 

Okazja nadarza się szybko, ponieważ Winston spotyka O’Briena na korytarzu Ministerstwa Prawdy. Członek Partii jest pełen uznania dla artykułu, pisanego w nowomowie, autorstwa Smitha, który przeczytał w „The Times”. O’Brien zaprasza towarzysza Smitha do siebie, pod pretekstem pożyczenia najnowszego „Słownika nowomowy”. Winston sądzi, że tak naprawdę chodzi o wstąpienie do Bractwa.

Winston miewa koszmary. Śni mu się ostatnie spotkanie z matką i siostrą. Mama przyniosła wówczas rodzeństwu czekoladę, ale chłopiec nie chciał się podzielić z siostrą. Nawet kiedy otrzymał większy kawałek, wyrwał siostrze pozostałą część. Wybiegł i włóczył się po ulicach dłuższy czas. Kiedy wrócił, mieszkanie było puste. Już nigdy nie zobaczył rodziny. Mężczyzna wraca pamięcią do tamtych czasów. Zauważa, że wówczas ludzie byli honorowi. Obecnie cecha ta zachowała się tylko u proli. Kochankowie dochodzą do wniosku, że Partia nie odniosła zwycięzca, bo ludzie tacy jak oni, nie wierzą w kłamstwa rządzących. Dzięki temu Partia nie ma nad nimi całkowitej władzy. 

Julia i Winston spotykają się z O’Brienem, w jego mieszkaniu. Jest to budynek, w którym mieszkają najważniejsi członkowie Wewnętrznej Partii. Znajdują się tu towary, niedostępne dla zwykłych urzędników: tytoń, wykwintne potrawy i prawdziwa kawa. Ku zdziwieniu pary, O’Brien wyłącza teleekran. Zaczyna opowiadać o Bractwie i jego zasadach — konspiracji, w której członkowie wiedzą o sobie niewiele. Dzięki temu nie mogą wydać pozostałych, kiedy zostaną schwytani, co nastąpi prędzej czy później. Kochankowie stwierdzają, że są zdolni do wszystkiego, pod warunkiem, że zostaną razem. Kiedy Julia wychodzi, O’Brien pyta Smitha, gdzie spotyka się z dziewczyną. Działacz zapewnia, że chodzi o przesłanie Księgi Goldsteina, dzieła, w którym spisano założenia ideologiczne Bractwa

W czasie kulminacyjnego dnia, Tygodnia Nienawiści, okazało się, że sytuacja się zmieniła. Euroazja, z wroga, stała się sprzymierzeńcem przeciw wspólnemu przeciwnikowi — Wschódazji. Z tego powodu Smith ma dużo pracy. Musi bowiem zmienić treść artykułów, książek i nagrań, a także stworzyć nowe materiały propagandowe. Mężczyzna jest bardzo zmęczony. 

Winston otrzymuje Księgi Goldsteina, których oficjalna nazwa to „Teoria i praktyka oligarchicznego kolektywizmu”. Każda z części stanowi wyjaśnianie prawdziwego znaczenia trzech głównych haseł Partii. Smith czyta to dzieło w swojej kryjówce, czekając na Julię. Kiedy dziewczyna nadchodzi, zaczynają czytać wspólnie. Zasypiają, a kiedy się budzą, stwierdzają, że zrozumieli przesłanie Goldsteina. Wyzwolenie mogą zapewnić tylko prole, bo ich własna klasa społeczna jest martwa. Kiedy dzieli się tą myślą z kochanką, tę samą kwestię, „Jesteście martwi”, powtarza żelazny głos. Rycina spada i przerażeni bohaterowie widzą teleekran. Julia zaczyna drżeć ze strachu. W pokoju zjawia się Policja Myśli razem z Charringtonem. To sklepikarz jest tajnym agentem, który wydał kochanków. 

Część trzecia

Smith trafia do wysokiej celi bez okien i z ciemnym, zielonym oświetleniem. Podejrzewa, że znajduje się w Ministerstwie Miłości, ale nie ma pewności. W brzuchu czuje ból, spowodowany długotrwałym głodem. W celi nie ma nawet kozetki, tylko ławę, tak wąską, że trudno na niej siedzieć. Więźniowie trafiają do obozu pracy, ale tam również istnieje hierarchia. Osoby, które trafiają tu z przyczyn politycznych, pracują najciężej, natomiast więźniowie kryminalni to grupa uprzywilejowana. Złą sławą cieszy się wśród skazanych pokój sto jeden. Wkrótce Smith zostaje przeniesiony do innej celi. Stara się nie ruszać, bo każdy ruch powoduje okrzyk z teleekranu. Mężczyzna drży na myśl o torturach. Strach powoduje, że nie myśli o Julii i o tym, co mogło ją spotkać.

Współwięźniami Smitha są: poeta, Ampleforth (trafił tu za użycie rymu „Bóg” do słowa „głóg”) oraz Parson, znajomy sąsiad, na którego doniosła córka. W więzieniu wciąż pojawiają się nowi skazańcy. Jeden z nich wygląda tak, jakby od dawna nie jadł. Kiedy współtowarzysz podaje mu kawałek chleba, włącza się teleekran. Zabiedzony więzień dowiaduje się, że trafi do pokoju sto jeden. Błaga o litość. Oskarża nawet mężczyznę, który wcześniej zaoferował mu chleb. 

Kiedy Smith zostaje sam, w celi zjawia się O’Brien. Staje się jasne, że członek Wewnętrznej Partii jest agentem Policji Myśli i zastawił pułapkę na kochanków. Winston Smith czuje uderzenie więziennej pałki. W czasie przesłuchania jest bity i torturowany. Ból jest nie do zniesienia i więzień przyznaje się do wszystkiego. Po przesłuchaniu Smith zostaje oddany w ręce O’Briena. Agent odpowiada więźniowi słowami ze snu Smitha: „Spotkamy się tam, gdzie nie ma mroku”. Smith jest torturowany przy pomocy urządzenia elektrycznego. Nie wie, co się dzieje, ale czuje, jakby rozrywały go szczypce, a stawy były rozszarpywane na kawałki. Za wszelką cenę próbuje powstrzymać się od krzyku. O’Brien chce złamać więźnia psychicznie i sprawić, by uwierzył we wszystko, co głosi Partia, za sprawą zadawanego bólu. Kiedy Smith potwierdza, że ból pomaga w przyjęciu kłamstw za prawdę, może zadawać pytania swojemu oprawcy. O’Brien oświadcza Smithowi, że Julia zdradziła go praktycznie od razu, a także informuje, że ktoś taki jak Winston Smith nie istnieje.

Kolejny etap „prania mózgu”, nazywanego przez Partię „reedukacją”, to: nauka, zrozumienie i akceptacja. O’Brien tłumaczy więźniowi filozofię Partii, którą nie kierują żadne wyższe idee (np. dobro obywateli), a jedynym celem jest utrzymanie władzy. 

W systemie tym nie ma miejsca na indywidualizm, liczy się tylko zbiorowość. Poświęcenie swojego „ja” na ołtarzu ideologii i Partii gwarantuje nieśmiertelność. Wszystkie wyższe uczucia i więzi międzyludzkie to już przeszłość. Rodzina, przyjaźń czy miłość są zastępowane fanatycznym oddaniem Wielkiemu Bratu, a Księga Goldsteina to „fałszywka”. Smith zaprzecza. Uważa, że na nienawiści nie można niczego zbudować. Na dowód O’Brien pokazuje więźniowi nagranie, w którym Julia i Wilston są gotowi na wszystko dla Bractwa. Smith spogląda w lustro. Wygląda jak wrak człowieka. O’Brien próbuje dobić więźnia, mówiąc, że gnije i wygląda jak „worek gnoju”. Według oprawcy Smith jest „ostatnim człowiekiem”, żałosnym reprezentantem ludzkości. Te słowa i własny widok doprowadzają więźnia do płaczu. Jedynym pocieszeniem jest to, że nie zdradził Julii, ponieważ nigdy nie przestał jej kochać. Spodziewa się rychłej egzekucji, ale O’Brien informuje go, że czeka go leczenie.

Winston Smith jest teraz traktowany o wiele lepiej. Otrzymuje regularne posiłki, czyste ubrania i może się spokojnie wyspać. Traci jednak poczucie czasu. Choć jest posłuszny, jego nienawiść do Partii nie traci na sile. W snach nawiedza więźnia Julia. Mężczyzna woła ją na głos, choć wie, że może go za to spotkać kolejna kara. Więzień zaczyna myśleć o Wielkim Bracie, w tym samym momencie zjawia się przed nim O’Brien. Stwierdza, że umysł więźnia został już prawie wyleczony, ale pod względem emocjonalnym nie widzi żadnych postępów. Agent oskarża więźnia o kłamstwo, nakazuje mu wyznać, co tak naprawdę czuje do Wielkiego Brata. Smith wyznaje, że go nienawidzi, za co trafia do pokoju sto jeden. W pomieszczeniu tym czeka na każdego więźnia to, czego najbardziej się lęka. W przypadku Smitha jest to klatka pełna szczurów, która ma zamknąć się na jego twarzy. Przerażony mężczyzna krzyczy błagalnie, by zadać tę torturę Julii. Zdradza kochankę, tracąc resztkę godności. 

Winston Smith wychodzi na wolność. Procedura wygląda podobnie, jak w przypadku wszystkich obywateli, którzy znikają, a później niespodziewanie powracają do społeczeństwa. Mężczyzna otrzymuje fikcyjną, nic nieznaczącą posadę. Widok Julii nie budzi w nim żadnych uczuć. Choć na myśl, że ją zdradził, roni kilka łez. Kiedy przypomina mu się matka, uznaje to wspomnienie za nieprawdziwe. Funkcjonować pozwala mu jedynie Dżin Zwycięstwa. Kiedy głos z teleekranu informuje go o zwycięstwie Oceanii w Afryce, po policzkach Smitha płyną łzy. Spogląda na portret Wielkiego Brata. Doznaje olśnienia, żałuje, że był uparty i arogancki. Czterdziestoletni Winston Smith przytula się do obrazu Wielkiego Brata.

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczone przez Grupę Interia. © Copyright by Grupa Interia.pl Sp. z o.o. sp. k.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2021 Wszystkie prawa zastrzeżone.