Po procesie Filaretów, jaki miał miejsce w Wilnie w 1823 roku, Adam Mickiewicz, jako jeden z czołowych przedstawicieli tego związku, zgodnie z wyrokiem, musiał opuścić tereny polskich guberni. Został zesłany do Rosji, ale dzięki temu, że według Rosjan wykazywał szanse na ,,rehabilitację" i ,,nawrócenie na właściwe tory polityczne" nie został uwięziony, lecz przymuszony do pracy na rzecz władz carskich. Młody Mickiewicz musiał podjąć pracę w biurze gubernatora, generała Golicyna i tym samym służyć zaborcom.

Nie oznaczało to jednak, że Mickiewicza rzeczywiście udało się ,,nawrócić". Chciał wśród Polaków nie brakowało osób, które traktowały Mickiewicza jak zdrajcę. Nie potrafili oni zrozumieć jak autor ,,Ody do młodości" i ,,Pieśni Filaretów" mógł poddać się i pracować na korzyść zaborców. Jednak dzieło, które powstało w tym okresie, najlepiej świadczyło o postawie poety. Powieść poetycka ,,Konrad Wallenrod" poruszała tematykę narodowowyzwoleńczą, zachęcała do walki w obronie ojczyzny, kształtowała świadomość młodego pokolenia i tłumaczyła zachowanie samego autora. Oczywiście o sprawach walki z zaborcą i wyzwoleniu ojczyzny Mickiewicz nie mógł pisać wprost, dlatego też uciekł się do podstępu. Teoretycznie stworzył dzieło opisujące historię Litwy. Mówiące o czasach odległych i ludziach, których sława już dawno przebrzmiała. Jednak pod tym ,,płaszczem historii" Mickiewicz ukrył bardzo aktualną problematykę. Zrobił to na tyle skutecznie, że udało mu się oszukać cenzurę i wydać dzieło już w 1828 w Petersburgu. Jednocześnie przesłanie jakie niósł ze sobą ,,Konrad Wallenrod", było łatwe do odczytania dla młodego pokolenia Polaków, chcących odzyskać niepodległą ojczyznę.

Na kształt, fabułę i główne przesłanie utworu duży wpływ miało też nieudane powstanie dekabrystów. Wśród buntującej się przeciwko carowi młodzieży Mickiewicz miał wielu przyjaciół. Należeli do nich m.in.: K. Rylejew, A. Bestużew. Obaj brali udział w grudniowym powstaniu. Niestety nie powiodło się ono, a spiskowców skazano na więzienie i śmierć. Losy przyjaciół utwierdziły Mickiewicza w przekonaniu, że z tak silnym mocarstwem jak Rosja nie da się wygrać w otwartej walce. Trzeba się uciec do podstępu. Takie też jest główne przesłanie omawianej powieści poetyckiej.

Tak jak już wspominałam, aby oszukać cenzurę Mickiewicz musiał stworzyć dzieło pozornie nie mające związku z tematyką walki o wolność narodu. Akcję powieści przeniósł więc do XIV w. Opisał dzieje Konrada Wallenroda, Mistrza Krzyżackiego, który doprowadził do załamania potęgi Zakonu.

Aby stworzyć postać głównego, tytułowego bohatera Mickiewicz wykorzystał elementy biografii dwóch autentycznych postaci. Krzyżaka Konrada Wallenroda, który w latach 1391 - 1393 stał na czele Zakonu, doprowadził do jego klęski w potyczce z Litwą i w niewyjaśnionych okolicznościach zginął oraz postać Waltera von Stadiona, który to porwany za młodu i wychowany przez Niemców, powrócił do ojczyzny i stał się jej zaciekłym obrońcą. Łącząc te dwie biografie Mickiewicz stworzył postać człowieka, który walcząc o dobro ojczyzny ucieka się do podstępu i tym samym łamie kodeks rycerski.

Sam utwór został opatrzony mottem z powieści Niccolo Machiavellego Książę. Brzmi ono: ,,Macie bowiem wiedzieć, że są dwa sposoby walczenia... trzeba być lisem i lwem". Cytat ten w doskonały sposób obrazuje tematykę całego utworu. Mickiewicz porusza w nim bowiem trudne zagadnienie jakim jest granica moralności w walce o dobro ojczyzny. Walka podstępna ,,lisia" nie jest godna rycerza, ale może przynieść oczekiwane rezultaty. Natomiast walka ,,lwia" - czyli otwarta jest honorowa, ale nie zawsze skuteczna. Dokonując wyboru sposobu walki bohater staje przed trudnym problemem. Musi określić jak daleko może się posunąć w walce o dobro narodu. Czy zdrada może zostać uznana za właściwy sposób prowadzenia walki z tyranem i czy może zostać usprawiedliwiona w obliczu działania w imię dobra uciskanych ludzi.

STRESZCZENIE:

Utwór rozpoczyna Przedmowa autora. Mickiewicz wyjaśnia w niej jakie wydarzenia opisuje. Przybliża czytelnikowi sytuacje polityczną Litwy pod koniec XIV wieku.

WSTĘP:

Narrator mówi o obecnej sytuacji panującej nad granicznymi brzegami Niemna. Po obu stronach rzeki stoją straże pilnujące własnego terytorium. Niestety Litwini nie są tak doskonale przygotowani do walki jak Krzyżacy. Zakon posiada uzbrojone, w pełni zorganizowane wojsko, natomiast obrona Litwy składa się z: ,,tłumów litewskiej młodzieży, w kołpakach rysich, w niedźwiedziej odzieży, z łukiem na plecach, z dłonią pełną grotów…". Są oni waleczni, ale słabo zorganizowani i licho uzbrojeni. Narrator opowiada o zatargu między Litwą a Zakonem Krzyżackim. Sugeruje, że wybuch wojny między sąsiadami jest nieunikniony i to tylko kwestia czasu.

I. OBIÓR

W stolicy państwa krzyżackiego, na zamku zbierają się najważniejsi przedstawiciele Zakonu. Mają przed sobą trudne zadanie. Muszą wybrać nowego Mistrza. Kandydatów jest wielu, ale żaden z nich nie może równać się z Konradem Wallenrodem. Jego sława jest ogromna. Odznacza go odwaga, męstwo, niezłomny charakter. Niestety tajemnicze zachowanie bohatera budzi pewne wątpliwości. Konrad Wallenrod jest cudzoziemcem. Przybył do Malborka z odległych krain, gdzie walczył w krucjatach przeciw pogańskim narodom. Teraz żyje wśród Krzyżaków, ale rzadko opowiada o sobie. Jest wyjątkowo tajemniczy. Na ucztach nie pije. ,,Gorącym trunkiem" raczy się jedynie w samotności. Wpada wtedy w dziwny nastrój. Śpiewa niezrozumiałe, ponure pieśni i wpada w przygnębienie, z którego jest w stanie wyrwać go jedynie Halban. Jest on starym powiernikiem rycerza. Mężczyźni wiele czasu spędzają na wspólnych dyskusjach, jednak nigdy nikogo do nich nie dopuszczają.

II.

Obór nowego Mistrza zaczyna się od wspólnej modlitwy. Zebrani proszą w niej Boga o pomoc w dokonaniu właściwego wyboru. Narada trwa długo i zebrani postanawiają przerwać ja na chwilę. Zakonnicy wychodzą na nocny spacer, aby móc odetchnąć rześkim powietrzem i przemyśleć na kogo oddadzą swój głos. Arcykomtur i Halban przechadzają się nieopodal wierzy pustelnicy. Czytelnik dowiaduje się, że jakiś czas temu pobożna niewiasta poprosiła, aby zamurowano ją w wieży i pozwolono oddać się modlitwie. Długo nie chciano się na to zgodzić, ale w końcu prośba dziewczyny została spełniona. Od tego czasu nikt jej nie widział. Wiadomo, że żyje, bo przyjmuje podawane jej jedzenie i czasem słychać jej śpiew. Spacerujący nieopodal Krzyżacy usłyszeli jak pustelnica z kimś rozmawia. Nie mogli odgadnąć z kim. Jednak wyraźnie usłyszeli, jak dziewczyna wymawia imię Konrada. Halban, aby nie zdradzić przyjaciela, zasugerował, że kobieta wymówiła imię tego, który powinien zostać wybrany na przywódcę. Wszyscy obecni przyznali rację staremu Halbanowi. Wrócili do zamku i ogłosili, że to Konrad Wallenrod zostaje nowym Mistrzem.

III.

Minęło już sporo czasu do wyboru Konrada na Mistrza Zakonu. Krzyżacy nie są zadowoleni z jego poczynań. Nie rozumieją dlaczego Mistrz nie rozpoczyna wojny z Litwą. Wiedzą, że teraz jest najdogodniejsza okazja ku temu. W Litwie panuje wewnętrzna niezgoda i łatwo udałoby się pokonać osłabione państwo. Do tego nie podobają się Krzyżakom surowe zasady życia w Zakonie.

Sytuację jeszcze bardziej pogarsza fakt, że Litwini coraz śmielej atakują. Coraz częściej zapuszczają się na drugą stroną Niemna i coraz mocniej dają się we znaki mieszkańcom tych ziem.

Sam Konrad nie przejmuje się ich słowami. Na każdym kroku tłumi nawoływania współbraci do wojny. Co noc wymyka się z zamku i idzie pod wierze pustelnicy. Z nią rozmawia o dawnych czasach. O dniach kiedy byli szczęśliwi na Litwie, o ich miłości i złym losie, który zmusił ich do rozłąki. Wyjaśnia się, że kobieta z wieży to dawna ukochana Konrada.

IV. UCZTA

W dniu święta patrona Zakonu - św. Jerzego (23 kwietnia) na zamku w Malborku odbywa się wielka uczta. Zjechało na nią wielu dostojników Krzyżackich. Wśród zaproszonych gości jest też książę litewski Witold. Ponieważ pragnął on władzy w swoim kraju, a nie mógł jej uzyskać, postanowił poprosić Krzyżaków o wsparcie. Zbratał się z nimi i razem z Zakonem chciał wystąpić przeciwko władzom Litwy.

Biesiada przebiega spokojnie Aż do chwili kiedy to już nieco pijany Mistrz prosi o to, by umilić czas pieśnią. Prośbę spełniają przybyli do zamku pieśniarze. Niestety ani pięknie wykonywane hymny na cześć Wallenroda, ani liryczne opowieści o miłości nie bawią Mistrza. Odsyła on pieśniarzy i zgadza się, żeby swój utwór zaprezentował Wajdelota. Stary, litwiński pieśniarz, chce zaprezentować utwór sławiący jego ojczyznę. Ku wielkiemu zdziwieniu zgromadzonych, Mistrz godzi się na to. Wyjaśnia, że pieśń potraktuje jako ofiarę biednego starca i wyznaje, ze czasem lubi posłuchać pieśni Litwinów, mimo że, jak twierdzi, nic z nich nie rozumie.

Wajdelota śpiewa najpierw o sile przekazów gminnych, które pocieszają i scalają rozdarty wojną kraj, a następnie opowiada historię młodego Litwina, który jako dziecko został porwany przez Niemców. Wychowany przez Krzyżaków, miał stać się jednym z nich. Jednak pamięć o ojczystych stronach nigdy nie umarła w sercu Waltera Alfa (takie imię nadano chłopcu w Zakonie). Stało się tak za sprawą starego opiekuna młodzieńca. I on był Litwinem, znał Litewskie pieśni. Uczył chłopca mowy jego przodków i rozbudzał w młodzieńczym sercu coraz większą miłość i tęsknotę za krajem, z którego został uprowadzony.

Któregoś dnia nadarzyła się okazja, żeby powrócić na Litwę. Walter skorzystał z niej. Razem z księciem Kiejstutem przygotowywał plany potyczek z Niemcami. Sam brał udział w wyprawach skierowanych przeciwko Zakonowi. Pokochał też w tym czasie córkę Kiejstuta, Aldonę. Poślubił pannę, jednak zdecydował się ją opuścić. Wiedział, że w otwartej walce nie ma szans pokonać Krzyżaków, więc postanowił walczyć z nimi podstępem. Czy swój plan zrealizował? Tego stary Wajdelota nie powiedział. Tu starzec urwał swoje opowiadanie.

Po tych słowach Mistrz zerwał się i kazał sobie podać lutnię. Wyśpiewał balladę o Alpuharze, obrońcy Genewy, który nie widząc innego sposobu na pokonanie wroga, przynosi do hiszpańskiego obozu zarazę i podstępem (udając sprzymierzeńca) roznosi ja wśród Hiszpanów. Sam poświęcił przy tym swoje życie, zdradził tych, którzy mu zaufali, ale pokonał nieprzyjaciela.

Zgromadzeni są zaskoczeni dziwnym zachowaniem Mistrza, ale zrzucając wszystko na karb wypitego alkoholu, nie odczytują przesłania ballady. Nie podejrzewają, że takim zdrajcą w ich szeregach może być sam Wielki Mistrz.

V. WOJNA

Konradowi Wallenrodowi nie udało się jeszcze dłużej odwlekać ataku na sąsiadów. Pod naciskiem swoich rycerzy musiał w końcu ruszyć na wojnę z Litwą. Jednak jako dowódca zupełnie nie przygotował swoich wojsk. Popełniał liczne błędy i w końcu doprowadził do ostatecznej klęski wojsk krzyżackich pod Wilnem. Wycieńczeni i głodni Krzyżacy nie mięli szans na zdobycie miasta. Ci, którym udało się przeżyć, wrócili do Malborka i opowiedzieli jakie były przyczyny ich porażki.

Po tej sromotnej klęsce, w lochach zamku zebrał się tajny trybunał. Jeden z jego członków mówi o zdradzie Konrada. Wyjawia też, że nie może on być tym, za kogo się podaje. Rzeczywiście żył kiedyś Konrad Wallenrod, był on rycerzem i kiedyś nie powrócił z wyprawy do Palestyny. Jego giermek przyjął imię swojego pana i pod nim zdobył sławę wygrywając liczne turnieje rycerskie. Z czasem trafił do Zakonu Krzyżackiego i przyjął śluby. Nikt jednak nie wiedział, kim był ów giermek.

Fałszywy Konrad Wallenrod pozyskał zaufanie i szacunek Krzyżaków. Ci, nieświadomi zdrady, wybrali go na swojego Mistrza. Tym czasem Konrad od dawna szykował zemstę. Chciał doprowadzić Zakon do całkowitego upadku. Bronił Litwy i dlatego nie pozwalał wyruszyć wojskom krzyżackim wtedy, gdy na Litwa była słaba. Do tego kontaktował się z Witoldem, który po owej pamiętnej uczcie, wysłuchawszy pieśni Wajdeloty, zerwał sojusz z Krzyżakami i powrócił do swoich.

Obradujący zrozumieli swój błąd i wydali jednobrzmiący wyrok: ,,Dwanaście mieczów podnieśli do góry, / Wszystkie zmierzone - w jedną pierś Konrada".

VI. POŻEGNANIE

W zimowy poranek Konrad staje pod oknami wieży pustelnicy. Córa Kiejstuta - Aldona, cieszy się z powrotu ukochanego. Nazywa go jego prawdziwym imieniem - Alf. Cieszy się, że wrócił, ale na prośbę by teraz, kiedy udało się spełnić przyrzeczenie zemsty, uciekła z mężem - odmawia. Mówi o zmianach jakie zaszły przez ten czas, o starości i zmianie ich charakterów. Jest przekonana, że minionego szczęścia nie da się już odzyskać.

Konrad odchodzi i błądzi po okolicy. Wie, że Krzyżacy już dawno zorientowali się kim jest ich Mistrz. Zastanawia się nad karą, jaką chcą mu wymierzyć. Przypuszcza, że będzie to kara śmierci. Ostatni raz wraca pod okno ukochanej i żegna się z ukochaną kobietą. Mówi jej też, żeby obserwowała okno w jego celi. Jeżeli zgaśnie w nim światło, będzie to oznaczało, że jej męża nie ma już wśród żywych.

Wieczorem Halban rozmawia z Konradem. Nagle słychać wielkie poruszenie i łomot. Konrad wie, że to Krzyżacy Ida wykonać wyrok. Nie chce się jednak im poddać. Woli sam odebrać sobie życie. Wypija puchar z trucizną. Chce go dać również Halbanowi, ale starzec odmawia. Wyjaśnia, że musi pozostać przy życiu, aby opowiedzieć historię walecznego Waltera Alfa i jego żony Aldony. W chwili, gdy do celi Konrada wpadają Krzyżacy, ten umierając zrzuca lampkę z okna. Ta moment się pali i gaśnie. W tej samej chwili kona Konrad - Alf. Z wieży pustelnicy słychać przeraźliwy krzyk. Aldona umarła z rozpaczy.

Powieść poetycka Adama Mickiewicza ,,Konrad Wallenrod" porusza najistotniejszą dla żyjących w XIX w. Polaków. Mówi o potrzebie walki w obronie ojczyzny. Porusza ważne zagadnienie moralne, jakim jest konieczność wyboru pomiędzy honorową, ale nierówną walką, a zdradzieckim podstępem, mogącym przynieść oczekiwane rezultaty. Autor zastanawia się, jak daleko można posunąć się walcząc o obronę ojczyzny. Konrad Wallenrod jest poniekąd postacią tragiczną. Bez względu na to, co wybierze i tak poniesie klęskę. Musi podjąć walkę z wrogiem. Jeżeli tego nie uczyni zdradzi własny naród. Otwarta wojna nie przynosi rozstrzygnięcia. Coraz bardziej osłabia ojczyznę i wzmacnia wroga. Tylko oszustwo może dać zwycięstwo, ale cena za nie będzie ogromna. Konrad zapłaci własnym szczęściem. Jeżeli przeżyje, do końca swoich dni będzie pamiętał, że wysłał na pewną śmierć ludzi, którzy mu zaufali. Tych, którzy kiedyś byli jego wychowawcami i od których nauczył się trudnej sztuki prowadzenia wojny.

Niestety wolność ojczyzny wymaga wyboru nieetycznej drogi działania.

Przedstawienie historii średniowiecznego rycerza - Krzyżaka, miało skłonić młodzież polską do zastanowienia się nad sposobem walki z zaborcą. Już niejednokrotnie udowodniono, że Rosji nie da się pokonać w otwartej wojnie. Może zatem podstęp byłby lepszym rozwiązaniem i szansą na osiągnięcie sukcesu.

Swoją opowieść Mickiewicz ujął w ramy popularnej w okresie romantyzmu powieści poetyckiej. Utwór cechuje zatem luźna fabuła, brak chronologii w sposobie przedstawiania wydarzeń, synkretyzm rodzajowy i gatunkowy, a przede wszystkim obecność bohatera typu bajronicznego. Samotnego, rozdartego wewnętrznie indywidualisty. Jednak Konrada Wallenroda nie da się całkowicie przyrównać do bohatera powieści G. Byrona - Giaura. Różnica między nimi polega na motywie ich postępowania. Giaur walczy o swoje własne szczęście. Chce pomścić śmierć ukochanej i to pcha go do zbrodni. Inaczej Wallenrod. Jego postępowanie związane jest z walką o dobro ojczyzny. To dla niej Konrad poświęca swoje osobiste szczęście.

W dziele Mickiewicza doszukać się możemy wzorców zaczerpniętych z twórczości jeszcze innego twórcy powieści poetyckiej - Waltera Scotta. Podobnie jak on, Mickiewicz wykorzystuje piękno dalekiej przeszłości, aby korzystając z metafory historycznej, dobitniej przedstawić przesłanie dzieła. Aby powieść stała się jeszcze bardziej pasjonująca dla odbiorcy, Mickiewicz wprowadza elementy grozy i wątek tragicznej, ale wyjątkowo pięknej miłości.

Zgodnie z duchem romantyzmu, podkreśla też znaczenie ludowej pieśni. Czyni ją skarbnicą i strażniczką historii zniewolonego narodu. To właśnie pieśniarz ma moc skutecznego wzywania młodych do podjęcia walki w obronie ojczyzny.

Utwór Adama Mickiewicza wyróżnia się też niezwykłą i rzadko spotykaną wersyfikacją. Uwidacznia się ona w ,,Powieści Wajdeloty". Znany w starożytności układ zgłosek oparty na iloczasie (heksametr), poeta przekształcił w układ opierający się na akcentach.