1. Geneza ,,Pana Tadeusza”.

Pan Tadeusz powstał w czasie pobytu Adama Mickiewicza w Paryżu, w okresie, kiedy poeta przyglądał się z niepokojem sporom, jakie dzieliły polską emigrację polistopadową. Utwór miał się stać dla Mickiewicza sposobem na zapomnienie o kłótniach i bezustannych oskarżeniach, jakimi obrzucali się emigranci. Pisanie Pana Tadeusza było również dla poety pewnego rodzaju powrotem do kraju lat dziecięcych, do ojczyzny.

Pan Tadeusz powstawał w Paryżu w latach 1832-1834, wydany został w roku 1834. Utwór nie został odebrany od razu jako wielkie dzieło. Czytelnicy i krytycy odnieśli się do Pana Tadeusza z dużą nieufnością, nie zrozumieli wielkości dzieła. Nakład nie rozchodził się dobrze, wiele egzemplarzy zostało w magazynach i było sprzedawanych później jako jedna z części wydania zbiorowego dzieł Mickiewicza.

 

  1. Analiza całego tytułu.

Mickiewicz pisał "Pana Tadeusza" myśląc o swojej ukochanej ojczyźnie, której obraz wiernie sportretował w tym utworze. I tak mamy tu sentymentalny powrót w lata dziecięce ukazane, jako idealny i najbardziej upragniony czas życia oraz podróż w miejsca, które były ucieczką przed zwaśnioną społecznością emigracyjną, wśród której Mickiewicz musiał żyć. Dlatego też poeta skierował swoje słowa do rodaków, którzy pozostali w ojczyźnie. Wysunął tym samym apel, by żyli zgodnie i nie popadali w niszczycielskie konflikty, które jeszcze bardziej komplikują losy kraju. Powraca też do bolesnych chwil nieobecności podczas Powstania Listopadowego.

Centralnym elementem tego utworu jest postać Jacka Soplicy, bohatera, który po burzliwych i skomplikowanych wydarzeniach musi uciekać z kraju. Za granicą staje się tajnym emisariuszem, który później powróci na Litwę, by rekrutować chętnych do walki o wolność. Z postacią Jacka Soplicy łączy się inny ważny element fabuły, a mianowicie kłótnia o ruiny zamku rodu Horeszków, w którego wyniku dochodzi do ostatniego najazdu litewskiego. Ważny jest tu również wątek miłosny tworzony przede wszystkim przez Zosię i Tadeusza

Poeta ukazuje w swym utworze podziały szlachty na:

- arystokrację, którą reprezentuje Stolnik Horeszka. Ukazany jest jako postać dumna i zarozumiała.

Poeta na przykładzie rodziny Horeszków ukazuje motyw ubożenia magnatów. Ich majątek został skonfiskowany podczas konfederacji barskiej, ponieważ Horeszko był jej uczestnikiem. Do tej klasy szlachty z Soplicowa zaliczyć możemy też Podkomorzego. Jest to postać, która z przesadną dumą traktuje siebie z racji piastowanego urzędu, który tak na prawdę nie wiele się liczył.

- szlachtę średniozamożną, którą reprezentuje w książce rodzina Sopliców. Są to poczciwi i szanowani obywatele. Jacek i jego brat - Sędzia to wielcy patrioci. Sędzia wyczekuje przybycia wojsk Napoleona, równocześnie podtrzymując uczucia miłości do ojczyzny u swego bratanka.

- mowa jest tu również o szlachcicach, którzy mocno zubożeli. Wiele postaci z książki zalicza się do tej klasy, jednak najznamienitszym jej reprezentantem jest Wojski, który uwielbia polowania i zawsze podczas takich polowań, daje popis swej muzykalności wyrywając pięknie na rogu. Jest to klasa, która niegdyś była bardzo zamożna, ale w wyniku historycznych wydarzeń, utraciła swoje wielkie majątki. Niżej od nich plasuje się kolejna część społeczności szlacheckiej.

do tej grupy całkiem ubogiej szlachty zaliczają się Woźny Protazy, Klucznik Gerwazy i Baltazar Brzechalski. Są to, jak widać, osoby zaliczane do służby, jednak szczycą się oni herbem i pochodzeniem szlacheckim. Charakteryzuje ich oddanie, wierność zasadom i swojemu Panu. Tak jest w przypadku Gerwazego, który pała nienawiścią do Sopliców i chęcią pomszczenia swego pana.

- oddzielną grupą szlacheckiego pochodzenia jest szlachta zaściankowa, która zamieszkuje tereny dobrzyńskie. Są to ludzie pochodzący ze środkowej Polski. Kiedyś był to lud bardzo liczny i możny. Niestety - jak wszystkie klasy przedstawianej społeczności szlacheckiej, zubożeli do tego stopnia, że z czasem ciężko było ich odróżnić od zwykłych chłopów. Tak jak oni pracowali ciężko w swoich gospodarstwach. Jedynie posiadane przez nich herby szlacheckie dawały im wyższość nad chłopami. Poeta jednak nie umniejsza ich zasług, a wręcz przeciwnie. Maciej Dobrzyński, stojący na czele tej klasy, pokazany jest przez Mickiewicza jako wielki patriota, który kocha swój kraj i zawsze pójdzie tam, gdzie trzeba walczyć o jej honor. Wielką zaletą tego bohatera jest jego wiedza na temat uprawy roli i prowadzenia gospodarstwa

Czytając ten wspaniały epos Mickiewicza, narzuca się nam pewna myśl - widzimy, że bardzo ważną kwestią jest tu ogólnie pojęta tradycja. Najbardziej rzucającymi się w oczy realizacjami tego kultu tradycji jest staropolska gościnność oraz kult odwagi. Jako przykład możemy podać tu osobę Sędziego, który organizuje wyśmienite spotkania towarzyskie, a także zna dawne obyczaje, np. dotyczące zachowania się przy stole. Podczas zorganizowanej przez siebie uczty pilnuje, by każdy zajął stosowne miejsce przy stole, adekwatne do jego pozycji i stanowiska, "z wieku i urzędu". Przy tym wszyscy goście odznaczają się wzajemną kulturą i uczynnością. Innym polem, na którym zachowały się dawne zasady poprawnego zachowania, jest polowanie, podczas którego wszyscy czynią tak, jak nakazuje tradycja. Poluje się według ustalonych wzorów i technik, przyrządza się bigos, którego gotowanie jest prawdziwym rytuałem. Podobanie jest na grzybobraniu czy różnych naradach szlacheckich.

W tej wizji poety przyroda ma ogromny wpływ na ludzi, na ich samopoczucie, psychikę. Jest jakby odzwierciedleniem ich życia. Kiedy nastaje pochmurny i senny dzień, również udzie, goście zaczynają być ospali i zamyśleni (na przykład w księdze VI), natomiast ogród, którym zajmuje się Zosia, jest tak samo radosny i rozkwitający jak ona sama. Pięknie pisze poeta o brzezinie: "która jako wieśniaczka, kiedy płacze syna, lub wdowa męża, ręce załamie, roztoczy po ramionach do ziemi strumienie warkoczy".

Bezapelacyjne wydaje się więc określenie artyzmu, którym opiewa się ten utwór, na które bez wątpienia zasługuje - jest on dziełem najwyższego artyzmu. Bez dyskusyjna wydaje się więc sprawa, nazwania utworu epopeją narodową. Jest tak dlatego, ponieważ Mickiewicz - podobnie jak niegdyś autorzy starożytni - starł się przedstawić wizerunek życia społeczności w istotnym dla nich czasie historycznych przemian. Dlatego też na początku książki czytamy piękne słowa "Inwokacji", które również dobrane zostały zgodnie z odwiecznymi kanonami klasycznej poezji. Różnica pomiędzy nimi jest jednak tak, że kiedyś proszono o w inwokacji muzy o natchnienie dla piszącego, Mickiewicz natomiast zwraca się do ukochanej ojczyzny i symboli religijnych, by móc wspominać ukochaną ojczyznę.

Wchodzi tu w grę oryginalny styl poetycki romantyków. Wtedy artyści przestrzegający tych prawideł, unikali czystych, w dodatku klasycznych, gatunków literackich. Starali się je zawsze jakoś modyfikować. Podobnie czyni Mickiewicz, który pisząc swój epos, nie mógł napisać go do końca na wzór homerycki. Dlatego też wiele jest tu elementów lirycznych, które mają zachwiać epickim charakterem dzieła. Poeta uwydatnia również swoje zdanie, swoje uczucia. Stąd często możemy usłyszeć, że "Pan Tadeusz" to utwór niejednolity pod względem gatunkowym, ale odnajdujemy w nim wiele cech z gatunków innych , na przykład lirycznych, epickich czy eposu. Charakteryzuje to z resztą omawiany okres, przemieszanie rodzajów i gatunków literackich jest wymogiem estetycznym. Przykładów na to jest wiele w książce. Na przykład Mickiewicz stosuje, romantyczny w swej genezie, synkretyzm sztuk. Objawia się to głównie na przykładzie na przykładzie koligacji literacko-muzycznych. Są to: gra Wojskiego na rogu bawoli oraz koncert Jankiela.

Pierwszym koncertem, który pokazuje Mickiewicz jest gra Wojskiego. Gra on na rogu melodię na zakończenie wielkiego polowania. Uznawany jest przez wszystkich za niedoścignionego mistrza. Z wirtuozerią wygrywa na instrumencie nuty, które określają charakter i wydarzenia z polowania Wpierw słyszymy dźwięki pobudki - rześkie i skoczne, potem jest nagonka i szczekanie psów, później następują strzały, co zobrazowane jest szybszym i mocniejszym dźwiękiem, naśladują odgłosy wilków i niedźwiedzie chrząki.

Następnie przedstawia się nam karczmarz Jankiel. Żyd gra na cymbałach, których dźwięku nie da się porównać z niczym innym na świecie.

Mickiewicz ukazuje go nam jako wielkiego Polaka, któremu nie obce są losy kraju. Wszyscy pamiętają jak cieszył się na widok oddziałów generała Dąbrowskiego. Jego postawa jest godna naśladowania i wzrusz swym wielkim umiłowaniem ziemi ojczystej. Żyd postanowił dać koncert, bo nalegała na to Zosia, a grając ukazał całą historię narodu - piękną i tragiczną. Słuchający, bez chwili namysłu odgadywali nawiązania Jankiela, bo także byli częścią tej historii, którą tworzyli, a którą Jankiel teraz "wygrywał" nuty mówiące o zwycięstwach kraju , wskazywały na szczęśliwy okres narodu polskiego. Wtedy zarówno władca Rzeczypospolitej, jak i sejm wraz z obywatelami, próbowali ratować upadający kraj. Zakończyło się to Konstytucją 3-ego maja. Fałszywe i złowieszcze dźwięki i fałszowanie Jankielowych strun, zrozumiał szybko Gerwazy, zakrzykując: "Znam, znam głos ten! to jest Targowica". Później grajek wydobywał żałobne i smutne dźwięki ze swego instrumentu, miały one symbolizować szturm, wystrzały, jęki rannych i płacz zawodzących matek. W ten sposób obrazował zryw pod wodzą Kościuszki i walki w Pradze. Po tym wzruszającym fragmencie do uszu słuchaczy doleciały akordy znanej pieśni o wojaku "...który borem, lasem idzie, z biedy i z głodu przymierając czasem", którego tułaczy los w jednej chwili skojarzono tułaczy żywotem emigrantów popowstańczych oraz z Legionami, które znalazły się na terenie Polski. Zaraz tez słychać, co spodziewane, dźwięki pieśni legionistów "Jeszcze Polska nie zginęła", które potwierdzają domysły słuchaczy.

Jak już wcześniej było wspomniane, najważniejszym punktem utworu jest postać Jacka Soplicy oraz wydarzenia związane z jego osobą, które dają napęd całej akcji utworu. Wydaje się, że na jego podstawie Mickiewicz chciał pokazać wzór młodego patrioty.

W młodości swej Jacek był znanym i lubianym przez okoliczną szlachtę obywatelem. Zdarzało się mu jednak uczestniczyć w pijatykach i nagannym zachowaniu szlacheckiej braci. Często tez zapraszany był przez Hrabiego Horeszkę na zamek. Magnat widział w tym korzyści, ponieważ mógł za jego pomocą manipulować głosami szlachty podczas głosowania na sejmikach. Problem pojawił się jednak wtedy, kiedy Jacek zakochał się z wzajemnością w córce Horeszki. Ten, jako wysoko postawiony hrabia, nie mógł się zgodzić na ślub swojej córki z ubogim szlachcicem. Wtedy to postanowił podać mu czarną polewkę. W wyniku tego, pełen rozpaczy młodzieniec wziął sobie za żonę dopiero co poznaną kobietą, która powiła mu jedynego potomka Tadeusza. Natomiast ukochana Ewa wyszła za wysokiego stanem urzędnika, z którym została zesłana na Sybir, a Zosią zająć się miała Telimena.

Jacek nie mógł tego wybaczyć Horeszcze, widywano go kręcącego się wokół zamku żądny zemsty. Kiedyś natkną się na bitwę z rosyjskimi żołnierzami na zamku hrabiego, który to Hrabia odpierał dość skutecznie. Wtedy Jacek w pełni gniewu chwycił strzelbę i wypalił do Horeszki. W swoim nieszczęściu trafił go i zabił. W wyniku tego zajścia musiał opuścić kraj. Zaciągnął się do oddziałów Dąbrowskiego. Walczył w ich szeregach, był ranny wielokrotnie. Po wielu latach powraca do rodzinnego Soplicowa w roli tajnego emisariusza. Jest ukryty pod przebraniem księdza Robaka. Jego misją było nakłaniać ludzi do powstania, które miało wybuchnąć wraz z wkroczeniem na Litwę wojsk napoleońskich. Nikomu nie zdradził swojej tożsamości, nawet synowi.

Jacek Soplica ukazany jest jako wielki i wzorowy patriota, który poświęcił całe swoje życie dla ratowania ojczyzny, był waleczny jak i inni bohaterowie Mickiewicza. Wydaje się jednak, że nie jest to już typ wczesnego bohatera romantycznego, ale już całkiem nowy i zmieniony. Nadal są mu drogie losy kraju, ale nie walczy już sam, nie alienuje się ze społeczeństwa, nie zamyka w sobie. jest otwarty na innych ludzi. Próbuje ich nakłonić do wspólnej walki. Oczywiście niektóre cechy dawnego romantycznego bohatera pozostały. Soplica doświadczył nieszczęśliwej miłości, był rozdarty i zdesperowany po utracie ukochanej.

Ostatecznie działanie Jacka również kończą się dla niego tragicznie. Kiedy ten agituje wśród szlachty pomysł powstania przeciw zaborcy, Rębajło Gerwazy szykuje w zaścianku "ostatni zajazd na Litwie". Planuje atak na Soplicowo, ponieważ dawno obiecał odegrać się na tej rodzinie po tym, jak Jacek zabił jego Pana. Kiedy ci atakują dochodzi do potyczki miedzy szlachtą i Soplicowem. W tym samym czasie pojawiają się wojska carskie, na które rusza wspólnie szlachta zaściankowa i Soplicowo. Uznane to zostaje za powstanie, dlatego też wielu musi opuścić granice kraju, by dopiero później wrócić z wojskami napoleońskimi. W trakcie tej potyczki ranny zostaje Jacek Soplica i umiera. Przed śmiercią jednak wyjawia, że to on jest księdzem Robakiem. Wtedy też Gerwazy mu przebacza, a kłótnia o ruiny zamkowe jest zażegnana poprzez tradycyjne prawo - zawarcie małżeństwa między zwaśnionymi rodami - czyli Tadeuszem i Zosią. Jaka więc była droga Soplicy od hulaki do patrioty i bohatera? O to ona:

- Jacek Soplica przyjaźni się z hrabią Horeszką wierząc w jego szczere intencje

- Zakochuje się w pięknej córce Horeszki Ewie, ten jednak nie chce mieć za zięcia zubożałego szlachcica i podaje mu czarną polewkę.

- Młody Soplica załamuje się i traci nadzieję. Jest to przyczyną jego upadku moralnego i nędzy.

- Chce w jakiś sposób zapomnieć o Ewie, przezwyciężyć tę miłość. Pała ogromną nienawiścią do Stolnika Horeszki.

- Stacza się w pijaństwo, co przysparza mu złą opinię i społeczna pogardę.

- wszystko to powoduje, że w chwili, kiedy nadarza się okazja nie waha się ani chwili przed strzeleniem do Horeszki. Jednym strzałem zabija hrabiego.

- Jacek później bardzo przeżywa swój czyn, żałuje tego co zrobił. Musi jednak opuścić kraj, gdyż Gerwazy rozpowiedział, że zaatakował on zamek razem z Moskalami.

- Jacek wstępuje do zakonu. Tam przez modlitwę i pokutę udaje mu się uporać z wyrzutami sumienia.

Wtedy rozpoczyna działalność patriotyczną

- Odstąpienie od postanowień Targowicy

- Odrzuca swoją pychę i chęć zemsty na rzecz pokory zakonnika

- Jacek bierze udział w bitwach w różnych miejscach Europy wspólnie z legionistami Dąbrowskiego. Walczy z okrzykiem: "Za naszą i waszą wolność"

- Nie załamuje się w swych działaniach w wyniku poniesionych ran i obrażeń.

-Wraca na Litwę, by prowadzić pod postacią zakonnika Robaka, działalność na rzecz powstania.

- Chce i próbuje wynagrodzić Horeszkom krzywdy, których był winien za młodu. Opiekuje się Zosią, i dwukrotnie wybawia od śmierci Horeszkę i Klucznika

- Chce wychować syna na wielkiego patriotę i mądrego człowieka.

- Przed śmiercią przystępuje do spowiedzi. Możemy to poczytać za ostatni wielki akt pokory tej romantycznej postaci.

 

  1. Epilog – interpretacja.

Epilog jest swego rodzaju podsumowaniem „Pana Tadeusza”, próbą objaśnienia jej kompozycji oraz treści. Najpierw namalowany zostaje obraz realiów, w których dzieło powstało. Wśród Polaków i Litwinów mieszkających w Paryżu nie ma miejsca na konstruktywne dialogi i rozwijające spotkania. Te zastąpione zostały wzajemną niechęcią i ciągłymi konfliktami. Potężne uczucie goryczy, rozczarowania potęgowane jest głuchym milczeniem Europy, która zdaje się nie dostrzegać cierpienia Rzeczpospolitej i jej mieszkańców.

Chociaż narrator nie traci wiary w chwalebną przyszłość ojczyzny, wie, że musi znaleźć schronienie, jakie pozwoli mu przetrwać te trudne chwile. Wewnątrz wypełnionego hukiem i wzajemnymi pretensjami paryskiego krajobrazu takim miejscem staje się świat wyobraźni i wspomnień. To do niego, z wielką radością, ucieka autor, przywołując obraz utraconej młodości oraz kraju kojarzonego z beztroską, pięknem i najważniejszymi wartościami. Wykreowana zostaje więc wizja ojczyzny rodem z sielanek, w których życie toczy się spokojnym, niezakłóconym rytmem, a ludzie wspólnie czerpią radość z kolejnych dni.

Chociaż epilog jest fragmentem wypełnionym smutkiem i szczerze ukazującym rozczarowanie autora, wyraźnie podkreśla on główną intencję Mickiewicza, jaką było wlanie nadziei w serca odbiorców. Jest to jeden z powodów, dla którego epopeja narodowa stworzona została w sposób prosty, stając się tekstem czytelnym i łatwo zrozumiałym dla każdego - O, gdybym kiedy dożył tej pociechy, / Żeby te księgi zbłądziły pod strzechy. Sam narrator zaznacza też, że dla niego najcenniejszym laurem będzie ten utkany przez wieśniaczkę (ważniejszy niż laur Kapitolu). Tylko szczery i autentyczny odbiór dzieła może sprawić, że stanie się ono źródłem nadziei oraz wpłynie na kształt świata.

 

  1. Inwokacja – interpretacja.

Inwokacja rozpoczynająca „Pana Tadeusza” jest, być może, najbardziej rozpoznawalnym fragmentem polskiego dzieła literackiego. Ta rozbudowana apostrofa stanowi nawiązanie do antycznego eposu, w którym adresatką prośby narratora (głównie o natchnienie) były Muzy lub bogowie. Jednak w wypadku dzieła Mickiewicza zostają oni zastąpienie Litwą i Matką Boską, co wyraźnie wskazuje na fakt, iż kraj lat dziecięcych postrzegany jest tu jako miejsce święte.

Pierwsze cztery wersy inwokacji (apostrofa do Litwy) to nawiązanie do fraszki Jana Kochanowskiego o tytule „Na zdrowie”. Przywołując czarnoleskiego twórcę, rozciąga Mickiewicz korzenie swego dzieła w taki sposób, by sięgały do najwspanialszych polskich tradycji, by wpisywało się ono w kanon rodzimej twórczości, podkreślając jej ogrom i wspaniałość. Przy tym ojczyzna ukazana zostaje jako wartość niezwykle ważna, lecz niezbyt ceniona, ponieważ wciąż obecna w życiu ludzkim. Dopiero jej utrata (podobnie jak zdrowia) sprawia, że postrzegana jest w inny sposób.

Druga apostrofa zawarta w tekście inwokacji skierowana jest do Matki Boskiej. Narrator odwołuje się tutaj do koncepcji Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, którą zapoczątkował akt dokonany przez Jana Kazimierza Wazę w 1656 r. Wówczas ostateczne odparcie szwedzkiego najazdu postrzegano właśnie jako wynik interwencji boskiej. Aktywność sił wyższych dostrzega narrator także w swoim życiu - wspomina o przywróceniu mu zdrowia, gdy był jeszcze dzieckiem (w młodości Mickiewicz był bardzo wątłego zdrowia, istnieje także przekazy głoszące, że raz wypadł z okna i stracił przytomność). Przywołuje on trzy najważniejsze (z punktu widzenia narodowego) wizerunki Matki Boskiej - częstochowski, ostrobramski i nowogródzki. Widząc stałą opiekę Maryi nad ojczyzną, wierzy on, że któregoś dnia, za Jej sprawą, ponownie połączy się z ojczyzną.

Zanim narrator postawi swe stopy na ukochanej ziemi, pragnie, chociaż na chwilę, ujrzeć oczyma swej duszy wspaniałość litewskiego krajobrazu. Prosi więc - Tymczasem przenoś moję duszę utęsknioną / Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, / Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych. Słowa te otwierają opisową partię tekstu, w której ukazane zostaje piękno ziemi lat dziecinnych.

Inwokacja z pewnością jest jednym z najważniejszych fragmentów „Pana Tadeusza”. Nie tylko stanowi ona swego rodzaju zapowiedź tematyki dzieła, lecz wprowadza także pojęcie przestrzeni świętej, sacrum. Taką strefą - źródłem wartości, piękna i sensu - jest dla narratora Litwa. Sam, będąc z dala od tego miejsca, posiłkuje się on prośbą do Matki Boskiej, by pomogła jego wyobraźni dotrzeć do tej krainy szczęśliwości. Słowa te postrzegać można jako wyraz szczególnego szacunku dla ojczyzny.

 

  1. Problematyka – relacja z treści lektury, m.in. następujące zagadnienia:

- czas i miejsce akcji;

Akcja Pana Tadeusza rozgrywa się na Litwie w dworku Soplicowie oraz w Dobrzynie, rozpoczyna się latem 1811 roku (obejmuje pięć dni), kończy się wiosną roku 1812 (jeden dzień). Retrospekcje, czyli przypomnienia sięgają do ostatniego ćwierćwiecza osiemnastego wieku.

Tłem historycznym jest kampania napoleońska (marsz wojsk Napoleona na Moskwę), bardzo wyraźny jest kult Bonapartego, z którym Polacy na początku dziewiętnastego wieku wiązali ogromne nadzieje na odzyskanie niepodległości.

 

- dzieje Jacka Soplicy (zwróć też uwagę na spowiedź Jacka Soplicy);

Jacek Soplica był przyjacielem Stolnika. Szanował go nie tylko Horeszko, lecz również szlachta w całej Litwie. Powszechnie znany był jako zawadiaka, który nie omieszkał sprzeciwić się każdemu, bez względu na stan i majętność. Gerwazy, pałający do Soplicy nienawiścią

Jacek Soplica bywał zatem częstym gościem na zamku Horeszków. Zakochał się w córce Stolnika - Ewie. Ta, jak również inne panny w okolicy, uległa jego wdziękowi. Rodzina Stolnikówny zorientowała się, że młodzi mają się ku sobie. Na jednym z przyjęć podano Soplicy do stołu czarną polewkę, co oznaczało odrzucenie jego starań o rękę panny.

Pewnego dnia Stolnik zaprosił Jacka Soplicę na zamek, by oświadczyć mu, że rękę swojej córki oddaje wysoko postawionemu kasztelanowi witebskiemu i tym samym prosić Jacka, by wyraził swoje zdanie na ten temat. Od tego czasu Soplica czuł do Horeszki wielką urazę. Czuł się upokorzony i ośmieszony. Po tym wydarzeniu, próbując zapomnieć o swojej miłości ożenił się z dziewczyną, której nie kochał. Opętany chęcią zemsty, krzywdził siebie, swoją żonę, a później syna, którego mu powiła. Zaczął częściej zaglądać do kieliszka. Żona Soplicy umarła z żalu, pozostawiając dziecko - Tadeusza.

Jacek Soplica był rozżalony i zły na Stolnika, że ten wykorzystywał go dla celów politycznych, a teraz już go nie potrzebuje. Soplica stracił poważanie u szlachty. Ten, który do niedawna trząsł całym powiatem, którego Radziwiłł nazywał: kochankiem, który gdy wyjeżdżał ze swego zaścianka, miał liczniejszą kompanię niż liczył dwór książęcy, teraz stał się pośmiewiskiem włościańskich dzieci. Urażona duma, a także chęć odwetu za utraconą pozycję społeczną, sprawiały, że Soplica coraz częściej myślał o zemście. Widywano go w okolicach zamku Horeszków. W tym czasie Stolnik wydawał huczne bale i liczne uczty, co również niemile łechtało urażoną dumę butnego szlachcica.

Kiedy na zamek napadli Moskale, Soplica, pełen niechęci do magnata, pragnął w duchu, by oddział nieprzyjaciela zrównał zamek z ziemią. Rozsądek podpowiadał mu jednak, że należałoby wesprzeć rodaka w walce z wojskiem zaborcy. Stolnik bronił się mężnie. Szala zwycięstwa znajdowała się po stronie Horeszki. Rozwścieczyło to Soplicę, który nie mógł pogodzić się z faktem, że zamożny magnat z każdej opresji wychodzi cało. Butna natura szlachcica wygrała z rozsądkiem Polaka patrioty. Jackowi wydawało się, że zwycięski Stolnik, stojąc na ganku, drwi z niego. Nie zastanawiając się długo, wystrzelił w kierunku magnata. Horeszko zginął od kuli Soplicy. Jedyny świadek tych wydarzeń - klucznik Gerwazy - poprzysiągł zemstę na rodzie Sopliców. Ewa - córka stolnika - wraz z mężem wojewodą, została zesłana na Sybir, gdzie umarła. Jej córkę - Zosię oddano pod opiekę Telimeny .

Szlachta litewska uznała Jacka Soplicę za zdrajcę. Równocześnie, Moskale, uważając go za stronnika, proponowali mu wysokie urzędy, a ród Sopliców otrzymał w posiadanie część dóbr zmarłego Horeszki. Jednak Jacek Soplica odmówił przyjęcia jakichkolwiek stanowisk. Uciekł z kraju. Chcąc "odpokutować" za swoją zbrodnię, przybrał habit mnicha, a za główny cel postawił sobie poświecenie się dla Ojczyzny. Zmienił nazwisko. Nazwał się Robakiem - nędznym, małym zwierzęciem, które żyje w prochu. Walczył mężnie za kraj, o czym opowiedział Gerwazemu na łożu śmierci

Misją Jacka Soplicy było przygotowanie szlachty na przybycie do Polski wojsk napoleońskich. Pragnął, by powstanie przeciwko zaborcom wybuchło w Soplicowie. Przez wiele lat snuł plany, układał spisek przeciwko Moskalom. W karczmie Żyda Jankiela, spotykał się z okoliczną szlachtą, i częstując ich tabaką ze swej pięknej tabakiery, opowiadał o czynach Napoleona i zagrzewał do zbrojnej walki. Zamiary te zniweczył Gerwazy, który odwrócił uwagę szlachty od powstania, nawołując do zajazdu na Soplicowo. Powstanie, przygotowywane i planowane przez księdza Robaka latami, nie doszło do skutku.

Leżąc na łożu śmierci, Robak wyznał Gerwazemu prawdę, podał przyczyny swego czynu sprzed lat. Gerwazy nie tylko wybaczył byłemu nieprzyjacielowi, lecz także przyczynił się do pośmiertnej rehabilitacji Jacka Soplicy. Przed śmiercią ksiądz Robak dowiedział się z listu od Fiszera, że Litwa została przyłączona do Korony.

 

- perypetie miłosne Tadeusza;

Miłosne perypetie tytułowego bohatera epopei stanowią, obok historii Jacka Soplicy i sporu o zamek Horeszków, jeden z głównych wątków „Pana Tadeusza”.

Tadeusza poznajemy w momencie, gdy jako dwudziestoletni młodzieniec, wraca do domu swojego wuja, po skończonej nauce w szkołach wileńskich. Tuż po przybyciu do dworku, Tadeusz spotyka Zosią, młodziutką dziewczynę, córkę Ewy Horeszkówny, którą zajmuje się „ciocia” Telimena, a na której wychowanie łoży środki Jacek Soplica. Jednak na uczcie wydanej w zamku Horeszków, poznaje Telimenę, uroczą opiekunkę Zosi i jedną z najbardziej charakterystycznych bohaterek „Pana Tadeusza”.

Młody Tadeusz ulega urokowi i czarowi osobistemu starszej od siebie kobiety, która doskonale zna sztukę kokietowania i wdaje się z nią w romans. Jednak po spotkaniu z Zosią, odkrywa, iż ona jest tą tajemniczą, uroczą nieznajomą, którą spotkał tuż po swoim przyjeździe do Soplicowa i zakochuje się z wzajemnością w młodziutkiej dziewczynie.

W Tadeuszu odzywają się wyrzuty sumienia i poczucie obowiązku, które nie pozwalają mu połączyć się z ukochaną kobietą. W noc zajazdu, Tadeusz rozmawia ze swoim opiekunem i wyjawia mu swoje uczucia i zamiary względem Zosi, a także nie widząc innego wyjścia, postanawia zaciągnąć się do wojska polskiego w Księstwie Warszawskim. Sędzia gniewa się na Tadeusza, że ten wdał się w romans z Telimeną. Zrozpaczony młodzieniec postanawia utopić się w stawie, jednak powstrzymuje go zajazd na dwór. Najazd na Soplicowo i późniejsze wypadki pozwalają Tadeuszowi wyplątać się z trudnej sytuacji osobistej, więc Tadeusz zaczyna starać się o względy Zosi.

Rozkwitająca miłość dwojga młodych ludzi cieszą zarówno ojca Tadeusza, Jacka Soplicę, jak i Sędziego, którzy w tym małżeństwie widzą szansę pojednania dwóch zwaśnionych rodów. Jednak Tadeusz zmuszony do wyjazdu z Litwy, wstępuje do wojska, a po roku powraca z poczuciem dobrze spełnionej misji i żeni się z ukochaną dziewczyną. Podczas uroczystości młoda para uwłaszcza chłopów, co jest wyrazem troski o los innych ludzi i nadchodzących zmian.

- prezentacja postaci Telimeny i Zosi;

Zosia - wychowanka Telimeny, córka Ewy Horeszkówny. Młoda dziewczyna we wszystkim słuchająca swej opiekunki, która imponuje jej obyciem towarzyskim. Bez Telimeny Zosia (mimo, że spędziła pewien czas w Petersburgu i w Wilnie) czuje się bardzo niepewnie - o ile uzasadnione jest jej zawstydzenie wobec niespodziewanych odwiedzin Tadeusza w jej pokoju, o tyle jej ucieczka przed Hrabią dowodzi przesadnej płochliwości. Dopiero w trakcie akcji poematu w Zosi budzi się kobieta. W narzeczonej z ks. XII - prawdziwej Litwince, zachowującej się z dużą godnością, będącej partnerką Tadeusza i już czującej się gospodynią - trudno rozpoznać młodziutką, piękną “dzikuskę” z księgi I. Zosia jest przedstawiana jako ulotne, niemal metafizyczne zjawisko: kiedy Tadeusz widzi ją po raz pierwszy wygląda jak w aureoli (blask słońca), podczas zaręczyn, w zielonej sukni i wieńcu z kwiatów, “rządzi tańcem, jak anioł nocnych gwiazd obrotem”. Doskonale czuje się w swej roli, z pewnością będzie szczęśliwą żoną Tadeusza.

Telimena - niemłoda, ale jeszcze piękna opiekunka Zosi, mieszkanka Petersburga, opowiada o swoich towarzyskich osiągnięciach, których dowody chowa rzekomo “w biurku”, szuka męża, jest bezkrytyczna, skoro uwodzi Tadeusza, potem wiąże matrymonialne nadzieje z Hrabią, wreszcie zostaje żoną Rejenta.

- bitwa w Soplicowie, udział wojsk rosyjskich, konsekwencje, np. dla Tadeusza, Hrabiego;

Na śpiącą szlachtę zaściankową napadają ludzie kapitana Płuta. Krzyki budzą Gerwazego, lecz stary Klucznik jest bezsilny i, jak pozostali, związany. Moskale otaczają dwór. Hrabia zostaje zamknięty. Z odsieczą dla Soplicowa przybyli również krewni i znajomi Sędziego. Szlachta zaściankowa zostaje zakuta w dyby.

Zaczyna padać deszcz. Sędzia, Telimena i Zosia wstawiają się za szlachtą u kapitana Rykowa i majora Płuty. Soplica chce zakończyć całą sprawę bez sądu.

Ryków staje po jego stronie, jednak Płuta nie zamierza wypuścić buntowników. Powołuje się na księgę ustaw wojennych. Sędzia grozi odwołaniem, ale major oznajmia, że znajdzie coś i na niego i mówi, że Jankiel, który jest dzierżawcą Sędziego, uważany jest za szpiega. Żąda od Soplicy po tysiąc rubli za każdego buntownika.

Nadjeżdża z kilkoma wozami Robak. Z nim są również Maciej, Prusak, Zan i Mickiewicz, przebrani za chłopów. Ksiądz gratuluje Płucie schwytania Hrabiego, a Sędziemu każe podawać do stołu. Nakazuje również żołnierzom podać wódkę.

Płuta całuje Telimenę, za co zostaje spoliczkowany przez Tadeusza. Major jest wściekły. Robak rzuca Tadeuszowi broń, ten strzela, lecz chybia. Ryków atakuje Tadeusza, ale Wojski rzuca w niego nożem. Wpada Maciej. Na zewnątrz rozwiązana szlachta zaściankowa zaczyna walkę z żołnierzami. Na wozach znajduje się przywieziona przez Robaka broń.

Szlachta powoli przechyla na swoją stronę szalę zwycięstwa. Jako ostatni broni się Ryków. Robak wysyła do niego posłańca, by się poddał, lecz Ryków nie godzi się na to. Tadeusz, który został z kobietami, wybiega z dworu. Podkomorzy dołącza do szlachty. Ryków rozkazuje, żeby się poddali i grozi podpaleniem Soplicowa. Atakuje go Hrabia, ale kapitan zabija jego konia. Gerwazy rzuca się mu na ratunek. Robak jednak jest szybszy i zasłania własnym ciałem Hrabiego. Bernardyn zostaje postrzelony, ale udaje mu się odciągnąć zagrożonego Hrabiego.

Ukryty za ścianą Tadeusz, celuje w Moskali. Wyzywa Płutę na pojedynek. Kapitan Ryków namawia Płutę, by pomścił swoją hańbę. Major każe wyjść kapitanowi i pojedynkować się w jego imieniu. Hrabia wyzywa Rykowa, ponieważ ten wcześniej zaatakował śpiącą szlachtę na zamku.

Trwa pojedynek kapitana i Hrabiego. Płuta namawia żołnierza, by strzelił do Tadeusza. Wystrzał ponownie rozjusza szlachtę. Wojski z Protazym zwalają dach sernicy (dawniej drewnianego pomieszczenia do przechowywania i suszenia serów, występującego w dworach szlacheckich) na Moskali. Broni się jeszcze kilku wrogów. Celują do Gerwazego, lecz i tym razem Robak odciąga zagrożonego Klucznika. Kapitan Ryków poddaje się. Chce pogodzić się z Podkomorzym. Szlachcice znajdują ukrywającego się Płutę.

- zakończenie ,,Pana Tadeusza”, zaręczyny trzech par.

Zaręczyny:

Zosia i Tadeusz,

Asesor i Tekla Hreczeszanka,

Rejent i Telimena.      

Zakończenie:

Streszczenie XI Księgi Pana Tadeusza: Rok 1812

Księga rozpoczyna się apostrofą sławiącą ów tytułowy 1812 rok. Wiosną tego roku wkraczają do Rosji wojska Napoleona. Oddziały polskie stacjonują m.in. w Soplicowie. Po gościnnym przyjęciu i krótkich rozmowach wszyscy zmęczeni udają się na spoczynek. Jedynie Wojski wciela się w rolę kuchmistrza i przygotowuje uroczysty obiad dla gen. Dąbrowskiego oraz potrójne zaręczyny. Następnego dnia uroczystości rozpoczynają się od obchodów święta Najświętszej Panny Kwietniowej. W kaplicy gromadzi się wiele ludności, gdyż poza chęcią modlitwy chcą oni również zobaczyć sławnych wojskowych goszczących w Soplicowie.

Po mszy Podkomorzy przemawia do zgromadzonych. Mówi o wyzwoleniu Księstwa i Korony przez Napoleona, ale także o losach Jacka Soplicy. Dokonuje on pełnej, bo również urzędowej ekspiacji i nobilitacji bohatera, gdyż informuje publicznie o przyznaniu Jackowi orderu kawalera Legii Honorowej. Odznaczenie zostaje zawieszone na grobie zmarłego. Następnie Sędzia zaprasza wszystkich na ucztę do dworu.

Tymczasem na progu dworu siedzą, rozmawiając i popijając miód, dwaj byli wrogowie – Gerwazy i Protazy. Patrząc na Tadeusza i Zosię snują refleksje o tym, jak dziwnie zakończył się spór o zamek. Natomiast między młodymi niejako ponawiane są zaręczyny. Tadeusz chcąc być pewnym miłości Zosi, pyta ją, czy nadal chce zostać jego żoną. Oczywiście otrzymuje odpowiedź twierdzącą, po czym oboje udają się w stronę dworu, gdzie Rejent z kolei swojej narzeczonej pomaga w toalecie.

Nagle Rejent zostaje wezwany przez Wojskiego, który dostrzegł w ogrodzie zająca. Pojawia się tym samym kolejna sposobność do rozstrzygnięcia sporu z Asesorem. Kusy i Sokół poddani zostają próbie, dzięki której udaje się zakończyć sprawę. Zwycięstwo odnoszą oba charty, co jest dodatkowo okolicznością miłą i satysfakcjonującą obie strony. Następuje długo oczekiwane pojednanie, do którego, jak informuje narrator, miał się przyczynić sam Wojski hodując specjalnie na tę okazję zająca, aby stanowił łatwą zdobycz. Fakt ten pozostaje jednak tajemnicą i pozwala zachować przyjaźń między dawnymi wrogami.

Natomiast w sali jadalnej zgromadzeni goście witają wchodzących Tadeusza i Zosię, podziwiając urodę młodej panny, która rozkwita w pełni dzięki połączeniu z prostotą tradycyjnego litewskiego stroju. Jeden z pułkowników nawet wyjmuje szkicownik i zaczyna rysować Zosię. W tym momencie Sędzia rozpoznaje w nim Hrabiego i wita go serdecznie. Za chwilę pojawia się druga para narzeczonych: Tekla Hreczeszanka i Asesor, który już dość dawno odkochał się w Telimenie. Ostatniej pary nie mogą się wszyscy doczekać, gdyż Rejent poszukuje pierścionka, który zgubił w czasie szczucia zająca, a jego narzeczona nadal nie ukończyła toalety.

Streszczenie XII Księgi Pana Tadeusza: Kochajmy się

Wojski pełni obecnie obowiązki marszałka dworu, dbając, aby gościom nie uchybiono w żaden sposób. Dlatego też m.in. odpowiednio rozsadza gości przy stole. W tym czasie Tadeusz i Zosia według zwyczaju usługują włościanom, dla których stoły zastawiono przed dworem.

We dworze tymczasem zebrani goście zachwycają się serwisem obiadowym Wojskiego, pytając jednocześnie, cóż za sceny on przedstawia. Wojski czuje się tym samym zobligowany do opowiedzenia całej historii sejmików polskich, gdyż sceny z takich obrad umieszczone są na sprzętach. Po skończonej opowieści serwis zostaje wreszcie wykorzystany – pojawia się w nim całe mnóstwo potraw, podanych w niezwykle kunsztowny sposób – układają się one w krajobraz różnych pór roku. Zachwyca to niezmiernie gen. Dąbrowskiego, który gratuluje Wojskiemu talentu.

W trakcie posiłku pojawiają się kolejni goście. Najpierw Sędzia przyprowadza Maćka Dobrzyńskiego, który rad jest, że może zobaczyć najprzedniejszych wodzów polskich. Sam Dąbrowski i inni poznają Maćka i wspominają jego „poczynania” z Rózeczką. Zebrani opowiadają o innych Dobrzyńskich, przebywających w Królestwie Polskim. Chwilę potem pojawia się Gerwazy ze swym Scyzorykiem, którego rozmiarami wszyscy się zachwycają. Jedynie gen. Kniaziewicz jest w stanie dobrze nim władać. Toteż jemu Gerwazy ofiarowuje swoja broń. Przez cały ten czas Maciek pozostaje milczący i markotny, a gdy wreszcie decyduje się odezwać, krytykuje naiwną wiarę w pomoc Napoleona. Wskazuje, że Polsce potrzebny jest wódz-Polak. Wywołuje to nerwowe szepty wśród zebranych.

 

W tym momencie pojawia się ubrany z francuska Rejent wraz z narzeczoną – Telimeną. Dostrzegłszy go Maciek rzuca nań ostre, karcące spojrzenie oraz określa go mianem głupca. Chwilę potem, bez pożegnania, wraca do swojego zaścianka. Tymczasem Hrabia robi wyrzuty Telimenie i gotów jest pojedynkować się z Rejentem. Jednak kobieta odciąga go na stronę i każe się decydować: jeśli weźmie z nią dziś ślub, to porzuci dla niego Rejenta. Hrabia dostrzega, jak bardzo się pomylił oceniając Telimenę. Nie chce się z nią żenić, ale obiecuje też nie przeszkodzić jej w poślubieniu Rejenta. Aby jednak ukarać Telimenę zaczyna zalecać się do Podkomorzanki. Goście bawią jeszcze chwilę we dworze, a następnie wychodzą na dziedziniec.

Tymczasem Tadeusz radzi się Zosi w kwestii uczynienia wolnymi ich przyszłych poddanych. Decyzja ta wpłynie bowiem na ich położenie materialne – będą zmuszeni prowadzić żywot ziemiański. Zosia zapewnia, że jest z tego powodu bardzo rada. Słysząc to Gerwazy proponuje, aby chłopów uszlachcić, czym nie narazi się ich na nałożenie ogromnych podatków. Przy czym zauważa, że sytuacja materialna nie pogorszy im się znacznie, gdyż pilnował on ostatnich skarbów rodu Horeszków i że teraz należą one do Zosi. Toteż Tadeusz czym prędzej ogłasza poddanym decyzję, za co otrzymuje ich dozgonną wdzięczność. Wszyscy wpadają w radosny nastrój, współweseląc się z narzeczonymi.

Za chwilę jednak uwaga wszystkich skupia się na muzykantach, a przede wszystkim na Jankielu, który jest powszechnie uznany za najlepszego cymbalistę. Zawstydzony Żyd nie chce jednak początkowo zagrać, ale ulega prośbie Zosi i rozpoczyna swój niezwykły koncert. Spod pałeczek wydobywają się dźwięki Poloneza Trzeciego Maja. W pewnym momencie rytm zostaje zmącony jakąś fałszywą nutą, którą jako Targowicę rozpoznaje Gerwazy. Dalej już zgodnym rytmem wygrywa Jankiel znaną wojsku piosenkę o niedoli żołnierskiej, aby zakończyć dźwiękami „Mazurka Dąbrowskiego”.

Po koncercie Jankiela Podkomorzy daje sygnał, że

„Poloneza czas zacząć”.

Podkomorzy z Zosią prowadzą w sposób mistrzowski pierwszą parę. Przyszłą panna młoda jest jednak rozchwytywana także przez innych tancerzy i kończy tańce dopiero, kiedy złączy się w parę z Tadeuszem. Powszechna wesołość nie dotyczy tylko jednej osoby – Saka Dobrzyńskiego, dawnego konkurenta Zosi, na śmierć w niej zakochanego. Utwór wybrzmiewa atmosferą radości, wesela i ucztowania. Zaś ostatnie słowa narratora niejako uautentyczniają relację, czyniąc z podmiotu mówiącego świadka opisanych wydarzeń.

 

  1. Opisy w ,,Panu Tadeuszu”:

- opisy zwyczajów, np. nauka Sędziego o grzeczności, potrawy staropolskie (1-2 przykłady),

Już pierwsza księga daje nam obraz szlacheckiej gościnności i ziemiańskich, staropolskich obyczajów.

Gdy Tadeusz przybywa ze szkoły do rodzinnego domu – Soplicowa – stryj, najbliższa młodzieńcowi osoba, wita go serdecznie, ale bez zbytniej poufałości. Dlaczego? Ponieważ wie, że przede wszystkim jest gospodarzem dla gości i na nich powinien skupić swą uwagę, a przesadna wylewność i zbyt ostentacyjne oOkazywanie względów gościom, zapraszanie do własnego domu licznych osób i biesiadowanie z nimi to wyraz staropolskiej gościnności. Niewątpliwie cechuje ona Sędziego, który nie chce nikomu uchybić i o wszystkich stara się zadbać jak najlepiej. Mimo iż jest patriotą, zaprasza też do domu kapitana Rykowa, kwaterującego w pobliskiej wiosce. Uważa to za wyraz grzeczności.

Goście Sędziego także przestrzegają form. Kiedy wracają z lasu, choć ich nikt nie ustawia, idą w należytym porządku: najpierw małe dzieci, potem najstarsze, szanowane osoby, a na końcu panny i młodzieńcy.

Szczególnie dba się o dobre obyczaje podczas uczt. Każdy ma związane z wiekiem i pozycją społeczną miejsce przy stole. Najlepsze zajmuje ogólnie szanowany w domu Sędziego Podkomorzy, dalej siedzą ksiądz, gospodarz i inni biesiadnicy.Przy stole damom usługują mężczyźni. Zaniedbuje ten obowiązek roztrzepany i wyczekujący nadejścia pięknej sąsiadki Tadeusz i dostaje mu się za to od Podkomorzego, który sam zaczyna usługiwać własnym córkom. kazywanie uczuć w towarzystwie nie należy do dobrego tonu.

Nieco mniej obwarowań co do posiłków niż przy obiedzie i wieczerzy obowiązuje w Soplicowie przy śniadaniu.

Sędzia, „choć nierad”, pozwala rano gościom na snucie się po domu, wrzawę, harmider. Podkreśla się, iż jest to zwyczaj nowy, normalność w szlacheckim domu to wspólne jedzenie posiłków przy jednym stole, przy którym wedle hierarchii usadzano gości.

W Panu Tadeuszu pojawiają się też zwyczaje związane nie tylko z codziennymi posiłkami, ale i wielkimi biesiadami, do których okazją są np. zaręczyny. Z tak wielkich okazji ucztują i szlachta (w pomieszczeniach) i włościanie (na zewnątrz).

Na wielkie biesiady wyciąga się kosztowne naczynia, u Sędziego to słynny serwis, którego barwy zmieniają się jak pory roku.

Ucztę urozmaica się muzyką i tańcem. Mickiewicz opisuje typowo polski taniec – poloneza: panowie proszą panie i popisują się opanowanymi do perfekcji figurami. Podkomorzy, który tańczy z Zosią w pierwszej parze, to, być może: „ostatni, co tak poloneza wodzi”.

Prócz biesiad i tańców opisuje też wieszcz polowania z zachowaniem wszystkich myśliwskich obyczajów. Łowy na grubego zwierza, takiego jak niedźwiedź, poprzedzają długie przygotowania – broni, psów, amunicji i posiłków. O świcie odprawia się przed polowaniem w kaplicy leśnej „mszę zwykłą świętego Huberta” w intencji myśliwych. Zazwyczaj łowami kieruje ktoś doświadczony. Prowadzący polowanie (w Panu Tadeuszu Wojski) ma prawo rozkazywać w tej sytuacji nawet wyższym stanem i urzędem.

Najpierw tropi się zwierza z pomocą psów. Po wytropieniu i upolowaniu (które w Panu Tadeuszu wywołuje konflikt, bo powstaje spór o to, kto zabił niedźwiedzia) rozlega się dźwięk rogu (to Wojski na nim gra). To nie lada sztuka, muzyka oddaje bowiem dźwięki polowania. Po łowach wszyscy myśliwi piją wspólnie wódkę i jedzą bigos, o którego smaku i recepturze wieszcz sporo pisze. Ważną sprawą jest też podział mięsa i skóry upolowanego zwierza – dzieli się je według zasług myśliwych.

Wspomnę jeszcze o szlacheckich strojach, które opisano w epopei. Na polowaniu obowiązują specjalne zielone stroje. Na co dzień i od święta Sędzia i Podkomorzy ubierają się wedle polskiej tradycji – noszą kontusze i pasy.

Hrabia ubiera się z cudzoziemska. Zosia preferuje skromne stroje, choć nieraz stara się ją stroić Telimena, która ubiera się bardzo elegancko, nieodpowiednio do okazji. Zosi udaje się jednak mimo przestróg cioci wystąpić na swych zaręczynach w polskim stroju, którym wzrusza i zadziwia gości.

Większość opisanych w Panu Tadeuszu obyczajów odeszła już w przeszłość. Nikt nie gości przez wiele dni krewnych, znajomych i obcych. Codzienna praca i nauka, warunki życia uniemożliwiają organizowanie wielodniowych zjazdów rodzinnych i wyprawianie uczt.

Czas nie pozwala nam na celebrowanie posiłków. Jednak pewne pozostałości szlacheckiej obyczajowości sprzed wieków zachowały się – np. usługiwanie kobietom przy stole, jedzenie choć czasami wspólnych rodzinnych posiłków i obowiązek bycia miłym wobec naszych gości (choć w dzisiejszych czasach asertywności możemy wyobrazić sobie np. wyproszenie gościa z domu).

Trochę szkoda szlacheckich obyczajów, które porzuciliśmy dla wygody, względów praktycznych, oszczędności, a także dlatego, że zmieniły nam się poglądy.

Gdyby jednak we współczesnych domach obowiązywały wszystkie zwyczaje z Soplicowa, prawdopodobnie zbankrutowalibyśmy, stracilibyśmy pracę, nie chodzili do szkoły i poczuli się bardzo zmęczeni brakiem intymności, kłopotliwymi zasadami i sztucznością etykiety…

 

Zosia wybiera się w świat; ??????????????????????????????????????????????????

 

- opisy przyrody (odwołania do opisu sadu, grzybobrania, puszczy);

 

Opisy przyrody w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza składają się na sielankowy obraz świata szlacheckiego, którego to przyroda jawi się istotnym elementem. Wydaje się, że idealizowana jest z powodu nostalgii narratora za opisywaną krainą, a także ze względu na gawędowy styl wypowiedzi. Świat natury jawi się jako mocno złączony ze światem ludzi, a często staje się też okazją do odwołań do relacji międzyludzkich lub nawet dygresji historycznych. Stąd też w Panu Tadeuszu bogactwo rodzajów odwołań do fauny i flory, które zdają się być wręcz z jednym elementów akcji.

Już w inwokacji autor przywołuje swoje najlepsze wspomnienia dotyczące kraju dzieciństwa powiązane z światem światem przyrody. Warto nadmienić, że właśnie w inwokacji autor wymienia  pola malowane zbożem rozmaitem  jako symbol Litwy jako takiej. Właśnie te zboża, podobne swym ukształtowaniem palecie kolorów, na której to każdy ich gatunek staje się barwą, za pomocą której autor stara się odnowić swoje wspomnienia.

 Narrator nadmienia ogrom borów litewskich, które to czernił się na kształt ogromnego gmachu. Hiperbola tutaj użyta ma na celu podkreślenie wielkości lasów na Litwie. Jednocześnie opis ten staje się okazją do ukazania porządku zaprowadzonego przez Sędziego Soplicę, który to nakazuje chłopom zakończyć pracę równo z zachodem słońca. Dowodzi to jedności świata ludzi i przyrody w Panu Tadeuszu, a także wskazuje na fakt życia według ?czasu natury?, który wyznaczają wschody i zachody słońca, pory roku, a także sezony łowieckie.

Dlatego też bohaterowie spotykają się na grzybobraniu. Oczywiste wydaje się, że ?grzybów było w bród?. Ziemia zawsze dopisuje i daje urodzaj bohaterom epopei. Jako groteskowy jawi się obraz borowików, które to ?są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada?. Co więcej, nawet ?żaden owad na nich nie siada?. Przesadnie idealizowany grzyb staje się obrazem kuriozalnym. Narrator przywołuje też pieśni ludowe nazywające borowika ?grzybów pułkownikiem?. Jednocześnie nie pomija podmiot mówiący zalet i innych grzybów ? o rydzu mówi jako o smaczniejszym, o muchomorach jako o przydatnych w gospodarstwie, zaś opisując resztę mówi o ich finezyjnej różnorodności. W opisie tym nie brak licznych porównań i epitetów, częste są także metafory i personifikacje ? zwłaszcza te odnoszące się do borowika jako do ?pułkownika grzybów?.

Podobnie, w hiperbolizowanym tonie wypowiada się narrator o puszczy litewskiej.

Opis jej zaczyna się pytaniem retorycznym: ?Któż zbadał puszcz litewskich przepastne krainy, aż do samego środka, do jądra gęstwiny?? Pytanie to ukazuje niezbadaną tajemniczość dziewiczych niemal puszcz litewskich. Dziewiczych, bo ich serce, ich prawdziwe wnętrze nada nie zostało odkryte. Tym samym zostaje las ten przyrównany do żywego organizmu, którego narządami wewnętrznymi zdają się być korzenie drzew, mrowiska i gniazda os. Co ciekawe, nawet i tutaj występuje absurdalna miejscami hiperbolizacja. Toteż mówiąc o małych jeziorkach występujących w środku kniei, wyraża się o nich jako o ?tak głębokich, że ludzie dna ich nie dośledzą?. Oczywista ta przesada ma na celu ukazanie puszczy jako miejsca dzikiego, niezbadanego, a także poniekąd wrogiego ludziom, którzy się w nią zapuszczają. Ukazuje też świat zwierząt, które to niby utworzyły swoje hierarchie w królestwie puszczy - ?w samym środku mają swoje dwory Dawny tur, Żubr i Niedźwiedź, puszcz imperatory.? W innym zaś miejscu wspomina o niższym szczeblu hierarchii królestwa - ?dalej zaś jak podwładni szlachetni wasale mieszkają Dziki, Wilki i ŁOSIE ROGALE?. Upersonifikowane postaci zwierząt zdają się przyjmować obyczajowość szlachecką ? jest to kolejne świadectwo zbliżenia między światem ludzi a światem natury. Co oczywiste, nie można w lesie tym odnaleźć zwierząt martwych lub chorych, bo te usuwają się z widoku, chowając się w głębinach lasu, gdzie człowieka nie dociera, jakby po to, aby nie psuć uroku puszczy.

Podobnie ukazany zostaje szczególny koncert, jaki sama natura daje człowiekowi. Składa się on z pieśni derkacza, ?pierwszego skrzypka łąki?, bąków i bekasów. Użyte tu metafory wskazują na podobieństwo między światem ludzi a zwierząt i ich wzajemne przenikanie się. Bardzo liczne w fragmencie tym są metafory, epitety i porównania. Nawet nocne niebo może służyć wskazaniu sprawy narodowej i przywołaniu wspomnień ? gwiazdy Kastora i Polluksa nazwane zostają przez porównanie wynikające z podobieństwa związków między nimi, Litwą i Koroną.

Sad w epopei narodowej pt. "Pan Tadeusz" wyglądał następująco: rosły w nim drzewa owocowe, które były zasadzone w rzędach, a ich gałęzie rzucały cień na szerokie pole, pod spodem były grzędy. Dalej rosła kapusta o dużych głowach, przypominała wyglądem jakby była zamyślona nad jeżynami. Obok była marchewka pomieszana z bobem. Następnie widać było kolby kukurydzy, a gdzieniegdzi wyglądał rozpięty na długiej łodydze ogromny harbuz, pomiędzy buraczkami czerwonymi. Pole było rozdzielone grzędami, a między nimi widać było miedzę jakby oddzielała granice. Na każdym przykopie stały ustawione w rzędach konopie.  Jarzyny miały swoje humory: jedne były ciche, inne proste i zielone, a liście ich były dla jarzyn ochroną. Były tak gęste iż żmija nie mogła się przez nich przedostać, a pachniały tak mocno że swym zapachem zabijały gąsienice i owady. W dalszym rzędzie widać było wysokie o białawych badylach maki, a na kwiatach siedziały motyle. Motyle zaś były bardzo barwne i kolorowe miały skrzydełka, podczas trzepotania przypominały tęczę oraz świeciły się jak drogie kamienie. Maki na których siedziały motyle były tak barwne, o żywych kolorach że aż raziły w oczy. Pośród maków rósł słonecznik, który pomiędzy czerwonymi makami świecił się jak gwiazdy na niebie, ponieważ jego żółty kolor bardzo go wyróżniał, a jego głowa kręciła się na wszystkie strony świata, tak jak obraca się słońce.

Obraz przyrody w Panu Tadeuszu jest mocny wyidealizowany, można by łatwo określić go względem nostalgii za krajem dzieciństwa. Dlatego właśnie pojawiają się tak groteskowe fragmenty, jak te wychwalające ostatnie tak wielkie muchy na Litwie.

Natura podlega tym samym zmianom, co i świat ludzi, tak więc i ona przestaje jawić się jako wielka, a i coraz bardziej chylą się ku upadkowi majestatyczne dwory ?władców puszczy?. Cały świat przeżywa zmierzch Rzeczypospolitej szlacheckiej.

 

  1. Szlachta w ,,Panu Tadeuszu”:
  2. a) prezentacja postaci – Sędzia, Stolnik, Podkomorzy, Gerwazy, Protazy, Hrabia, Wojski, Maciek Dobrzyński, mieszkańcy zaścianka;

Sędzia - Brat Jacka Soplicy, wuj i opiekun Tadeusza. Szanowany i podziwiany przez innych, doskonale zarządza majątkiem.

Nie jest wykształcony, jednak przestrzega zasad etykiety. W jego domu panuje ład i porządek, którego sam dogląda, co świadczy o jego ogromnej zaradności i gospodarności. Dba nie tylko o domowników i służbę, ale także o gości.

Jest wiernym tradycjom patriotą, w jego domu znajduje się mnóstwo przedmiotów świadczących o przywiązaniu do polskości. Poza tym pod jego dachem przebywa emisariusz, którego chroni.

Mimo prawie samych zalet, jest też człowiekiem upartym i dumnym (podobnie jak wcześniej jego brat). Nie zgadza się na zawarcie zgody z Horeszkami, gdyż nie uważa, że Soplicowie mogą uniżać się do tego stopnia.

Stolnik Horeszko - był magnatem, właścicielem licznych wsi, dóbr ziemskich i chłopów. W jego zamku odbywały się różne uczty, polowania, sejmy powiatowe i bale. W czasie tych uczt grała orkiestra a po zamku chodziła liczna służba. Stolnik wyprawiając w zamku liczne zabawy, polowania próbował przypodobać się drobniejszej szlachcie ponieważ wiele zależało od jej głosów na sejmikach. Szlachta zaś szukała pomocy i rady u stolnika, bo był on najwyższą osobą w powiecie. Ten pozornie łaskawy i życzliwy człowiek był wyniosły, twardy, przywykły do rozkazywania i nie ulegał emocjom. W stosunku do rodziny był tyranem wolał unieszczęśliwić córkę niż wydać ją za Soplicę którego kochała. Stolnik twierdził, że nie był odpowiednim kandydatem ze względu na stan majątkowy i pochodzenie. Horeszko był patriotą i człowiekiem o szerokich horyzontach, popierał konstytucje 3 maja

Podkomorzy- jest jednym z bohaterów trzecioplanowych w epopei Adama Mickiewicza pt: ,,Pan Tadeusz”. Jest najstarszą osobą wśród gości Sędziego, który bardzo go szanuje. Kiedy bowiem Sędzia był młody, opiekował się nim właśnie ojciec Podkomorzego, wojewoda nowogródzki. Bohater miał wielkie poszanowanie wśród Sędziego oraz innych gości Soplicowa

Podkomorzy bardzo dbał o dobre obyczaje, czego wyraz dał siedząc przy stole i głośno komentując złe zachowanie młodzieży, która nie kwapiła się usługiwać młodym damom.

Bohater był personą bardzo szanowaną w okolicy, aczkolwiek pozbawiony został przez rząd rosyjski dawnej władzy podkomorskiej, sprawował jeszcze sądy graniczne. Właśnie w tym charakterze ma rozstrzygnąć spór o zamek, który toczył się...

Gerwazy Rębajło jest klucznikiem na zamku Horeszków. To starszy, ale bardzo energiczny mężczyzna. Jego wygląd sugeruje trudną i pełną starć młodość. Jest naznaczony bliznami, które „ozdabiają” jego pomarszczoną twarz i łysą głowę. Jest dobrze zbudowany.

Gerwazy jest szlachcicem pałającym rządzą zemsty na rodzie Sopliców. Od śmierci Stolnika stał się człowiekiem ponurym, unikającym towarzystwa. Najlepiej czuje się wśród murów starego zamczyska. Jego jedynym i nieodłącznym towarzyszem jest „scyzoryk” – szabla. Cechuje go także wierność względem Horeszków. Przechowuje historię rodu niczym jego członek, w końcu to on opowiada Hrabiemu losy Stolnika. Jego nienawiść, którą pała do Sopliców jest niezwykle silna. To jego inicjatywa zaprzepaszcza szansę na porozumienie i prowadzi do zajazdu.

Nieco zgnuśniały i przytłoczony śmiercią swojego przyjaciela i zwierzchnika, posiada także pozytywne cechy. To człowiek niezwykle odważny, potwierdza to jego postawa podczas walki oraz oddział polskich żołnierzy. Potrafi także odznaczyć się charyzmą, kiedy to nakłania ludzi do wzięcia udziału z zajeździe. W tym celu używa słów księdza Robaka, który mówił o konieczności oczyszczenia.

Protazy Baltazar Brzechalski to postać z dzieła Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz”. Bohater z zawodu był woźnym trybunalskim, czyli zajmował się na przykład doręczaniem pozwów sądowych. Mimo że w czasie akcji właściwej poematu jest już na emeryturze, to cały czas wspomina lata spędzone na wypełnianiu obowiązków „woźnieńskich”, czego dowodem może być codzienna lektura wokandy trybunalskiej

Poza tym Protazy jest wiernym sługą Sędziego Soplicy, któremu pomaga – mimo podeszłego wieku – w organizowaniu zamkowych biesiad czy w dostarczeniu pozwu Hrabiemu, dzielnie przeciwstawiając się Gerwazemu i jego naciskom ogłoszenia spadkobiercy Horeszków jedynym właścicielem ich majątku i dworu Sopliców czy podejmując odważne kroki w czasie bitwy z rosyjskim wojskiem.

Hrabia to sierota, młody panicz spokrewniony z Horeszkami jak pisze poeta, krwi on w sobie nie miał za wiele, był jedynie, jak mawiał Gerwazy, dalekim''...krewnym Stolnika po matce Łowczynie, która się rodzi z drugiej córki Kasztelana, który był, jak wiadomo, wujem mego Pana...'', jednak to właśnie jego wybrał na właściciela Zamku Klucznik Rębajło. Wychowany za granicą, ubiera się wedle mody angielskiej. Jeśli chodzi o jego cechy charakteru, to jet wrażliwym człowiekiem, który odczuwa bardzo to, co go otacza. Widzi to, co chce zobaczyć i często nie jest to zgodne z rzeczywistością.

Czasami zachowuje się komicznie, a nawet żałośnie, gdyż za bardzo się wzrusza, nie panując nad wypowiadanymi zachwytami np. w scenie gdzie wyrusza na polowanie i zatrzymuje go przy ruinach zamku Gerwazy i opowiada mu dzieje tego miejsca, to hrabia opowieść poprzedza rozglądaniem się na okolice i stwierdza, że chodź widok jest niezwykły szybko może się znudzić. Łatwo ulega romantycznym uniesieniom, widać to w scenie gdzie Gerwazy opowiada mu historie o Jacku Soplicy, jego zdaniem opowieść była tak urzekająco romantyczna z e postanowił zatrzymać zamek. Lubiany i poważany w okolicy ze względu na rodzinne powiązania z Horeszkami, choć na tle szlacheckiej gromady jawi się jako dziwak i ekscentryk. Wynika to z jego irracjonalnego postrzegania świata. Nie interesuje się tym jak odbiera go społeczeństwo, gdyż jest artysta. Jego "życiem'' jest malarstwo. To właśnie z jego powodu jeździ do obcych krajów, szukając natchnienia.

Młody Horeszko nie utożsamia się ze swoją ojczyzną-Polską. Fascynuje go cudzoziemczyzna i trendy aktualne w innych państwach. Jest typowym przykładem kosmopolity. Możliwe, że będąc sierotą wychowaną za granicą jego podejście do tradycji uległo zmianie. Lubił myślistwo. Ledwie strzelców zobaczył, zapomniawszy o wszystkim prostu ku nim skoczył. Był urodziwym mężczyzną. Miał pociągłą twarz, niebieskie oczy, długie włosy.

Uwielbiał flirtować (m.in. flirtował z Zosią i Telimeną). Gdy Soplicowie chcieli mu ofiarować skórę upolowanego niedźwiedzia, który o mało go nie zabił hrabia strasznie się oburzył tym litościwym gestem. Postanawia uciec za Niemen, by, podobnie jak Tadeusz, zostać żołnierzem i bohaterem. Przed wyjazdem dostaje od Telimeny wstążkę, nosi ją przypięta do munduru. Powraca do Soplicowa jako pułkownik jazdy i dowiaduje się o nie wierności Telimeny. Z duchem romantyzmu traktuje kobietę jako świętość. Wierzy w przeznaczenie i wieczną miłość.

Wojski Hreczecha  to daleki krewny i przyjaciel Sędziego, miał być także jego teściem, jednak jego córka zmarła przed ślubem. Obecnie sprawuje w Soplicowie funkcję zarządcy domu (zwłaszcza pod nieobecność Sędziego).

Mądry, sprytny i utalentowany, przewodzi polowaniom, wspaniale gra na rogu, dowodzi podczas bitwy z Moskalami i rozstrzyga spór Asesora i Rejenta.

Zna dobrze historię Polski i często opowiada różne historie. Podczas zaręczyn na końcu utworu pełni funkcję mistrza ceremonii, pilnując, by wszystko przebiegło zgodnie z planem.

Maciek nad Maćkami, głowa rodu Dobrzyńskich, mądry szlachcic, wszyscy szanują jego zdanie. Uważa pomysł ataku na Soplicowo za głupotę i przegania ze swego domu zebranych, którzy chcą w nim uczestniczyć. Pomaga księdzu Robakowi uwolnić pojmaną przez Rosjan szlachtę.

Orędownik tradycji i polskości, uważa, że nie można zbytnio wierzyć w Napoleona, że Polska powinna znaleźć własnego przewodnika narodu, nie zaś obcego człowieka. Jest oburzony, gdy Rejent przychodzi na swe zaręczyny wystrojony wedle francuskiej mody.

W „Panu Tadeuszu” szczegółowo poznajemy bogato charakteryzowany ród Dobrzyńskich (szlachta zaściankowa). Klan czystej krwi polskiej, którego członkowie od czterystu lat przebywali na Litwie, składa się z zubożałej szlachty zamieszkałej w Dobrzynie.

Adam Mickiewicz ukazuje wzorowych Polaków - patriotów, zachowujących wieloletnie tradycje i pielęgnujących pamięć o przodkach współtworzących historię kraju ojczystego, lecz niepozbawionych wad.

Dobrzyńscy cieszą się szacunkiem ludzi i słyną „męstwem swoich szlachciców, pięknością szlachcianek”.

Od wieków bronili ojczyzny ("gdy król Jan Trzeci/ Obwołał pospolite ruszenie przez wici,/ Chorąży województwa z samego Dobrzyna/ Przywiódł mu sześćset zbrojnej szlachty").

Niegdyś silni, możni i wpływowi, nie muszący się o nic martwić ("Zwykli byli Dobrzyńscy żyć o łatwym chlebie"), dzisiaj znajdujący się w o wiele gorszej sytuacji, zmuszeni ciężko pracować na własne utrzymanie ("Teraz zmuszeni sami pracować na siebie / Jako zaciężne chłopstwo!").

 

WYGLĄD:

1) Strój/ ubiór.

Praktycznie nie różnili się od chłopów, ale zaznaczali swą odrębność strojem.

Mężczyżni noszą „kapoty białe w czarne pręgi, a w niedziele kontusze”, kobiety natomiast ubierają się w „drylichy albo perkaliczki” i trzewiki, a prace wykonują w rękawiczkach.

2) Uroda.

Każdy z rodu Dobrzyńskich miał czarne włosy, oczy, wysokie czoła oraz orli nos.

 

MOWA, ZWYCZAJE

1) "Zachowali mazurską mowę i zwyczaje."

 

TRADYCJA

1) Dobrzyńscy byli niezwykle przywiązani do tradycji. Od lat nadawali dzieciom te same imiona (nadawali im imiona polskich świętych). Mężczyznom: Bartłomiej, Maciej ("Tak syn Macieja zawżdy zwał się Bartłomiejem, / A znowu Bartłomieja syn zwał się Maciejem."); kobietom: Kachna, Maryna ("Kobiety wszystkie chrzczono Kachny lub Maryny.").

Dla rozróżnienia poszczególnych osób, nadawano im przydomki (imioniska), zależne od zajęcia, charakterystycznej cechy wyglądu, przyzwyczajeń, zalet lub przywar ("By rozeznać się wpośród takiej mieszaniny, / Brali różne przydomki od jakiej zalety / Lub wady, tak mężczyźni jako i kobiety.").

 

OGÓŁEM

1) Wśród szlachty zaściankowej możemy znaleźć bogactwo różnorodnych charakterów.

Istnieje tu podział ze względu na różnicę pokoleń: starsze osoby nacechowane są spokojem, rozsądkiem i równowagą, natomiast młodsze pokolenie cechuje zbytnia porywczość, gniew.

2) Nad całą społecznością czuwa Maciek nad Maćkami.

MATYJASZ DOBRZYŃSKI

1) Przydomki:

* Kurek na kościele,

* Zaboki (jego ręka często zdaje się szukać szabli przy boku),

* Królik.

2) Maciej to siedemdziesięciodwuletni „starzec dziarski, niskiego wzrostu, dawny konfederat barski”.

3) W młodości przeszedł służbę wojskową, podczas której niezwykle zasłużył się dla kraju, między innymi ratując pana Pocieja. ("Ostaatni raz wojował poszedłszy z Ogińskim / Do Wilna, gdzie służyli oba pod Jasińskim. / I tam z Różeczką cudów dokazał odwagi. / Wiadomo, że sam jeden skoczył z wałów Pragi / Bronić pana Pocieja, który, odbieżany / Na placu boju, dostał dwadzieścia trzy rany.").

- bezinteresowny, dumny, skromny - nie przyjął zapłaty za uratowanie życia od Pocieja ("Niech Pociej Macieja, / A nie Maciej Pocieja ma za dobrodzieja").

4) Człowiek prosty, ubogi, cichy, nie zabiegający o uznanie innych, ceniący spokój.

5) Szanowany (wręcz czczony) przez innych, cieszący się wyjątkowym poważaniem ("a z całego rodu / Maciek, prostak ubogi, był najwięcej czczony); głos wielkiej mądrości ludowej i praktycznej, to właśnie do niego z różnymi pytaniami przychodzili zarówno starzy, jak i młodzi.

6) Zna się na historii, prawie, gospodarce, lecznictwie ("Znający dzieje kraju, rodziny podania, / Zarówno świadom prawa, jak i gospodarstwa. Wiedział także sekreta strzelców i lekarstwa").

7) Żywi prawdziwą, szczerą nienawiść do Rosjan ("I że nigdy z moskiewską partyją nie trzymał; / Na sam widok Moskala pienił się i zżymał.").

 

DOMOSTWO MAĆKA DOBRZYŃSKIEGO

Dom Maćka nad Maćkami stoi między karczmą a kościołem, na jego podwórko wchodzi się przez bramę bez wrót. Domostwo otaczają niezasiane ogrody bez płotu, na których grządkach rosną młode brzózki.

Chata sprawowała niegdyś rolę stolicy wioski, bo była bardziej rozwinięta od innych domostw. Po prawej stronie budynku wybudowano z cegły świetlicę, lamus, spichrz, gumno, oborę i stajnię. Wszystko to wydaje się stare, ale nadzwyczajne. Dachy domów pokrywa zielony mech, gumna zaś strzecha pokrzyw i innych roślin. Na strychach utworzono gołębniki, w oknach widnieją jaskółcze gniazda, a przed progiem skaczą króliki. Kiedyś dom ten był domem obronnym, często napadanym, o czym świadczą żelazne kule leżące pod bramą. Był też cmentarzem dla ludzi przypadkowo zabitych, bo na dziedzińcu znaleźć można resztki żelaznych krzyży. Cała posiadłość jest zaniedbana, opuszczona, powyrywane klamki, haki, wiele starych kul tkwiących w ścianach. Nad drzwiami wielkiego domu Dobrzyńskich widnieją stare herby. Wnętrze wygląda jak zbrojownia – pełno tu broni i innych wiekowych przedmiotów. Już dawno o nich zapomniano, więc nikt nie zwraca nawet na nie uwagi. Jedynymi mieszkańcami opuszczonego domostwa są gołębie, kucharka oraz mały chłopiec.

 

BARTEK PRUSAK

1) Przydomek został nadany mu przez żart; nienawidził on Prusaków.

2) Rozważny patriotyzm wynikający z podeszłego wieku, ale także z dużej wiedzy i świadomości politycznej.

3) Osoba doświadczona i oczytana.

 

MACIEJ KROPICIEL (Chrzciciel), MACIEJ KONEWKA i BARTEK BRZYTEWKA (przydomki wszystkich trzech pochodzą od nazwy oręża używanego w walce).

Reprezentują młodszych mieszkańców Dobrzyna. Są pełni energii, chętni do walki z zaborcą, ale i porywczy, najpierw działają, dopiero potem myślą. Ich skłonność do ulegania nastrojom chwili prowadzi do błędów, za które muszą płacić. Niewątpliwie są patriotami, jednak nie zawsze realnie oceniają swoje położenie.

 

GŁÓWNE CECHY SZLACHTY ZAŚCIANKOWEJ:

- żywość, odwaga, szybkość w podejmowaniu decyzji, zdolność do czynu,

- kłótliwość, płytkość intelektualną, stawianie siły i wiary we własne możliwości nad rozsądkiem i trzeźwą oceną sytuacji.

- zbiorowa siła, która w obliczu realnego niebezpieczeństwa potrafi się zjednoczyć, odrzucając wzajemne niesnaski.

 

  1. b) zabawy (omówić): polowanie (z chartami, na niedźwiedzia), grzybobranie, uroczysta wieczerza

w zamku, polonez;

Polowanie

Wszystko rozpoczęło się od nowiny, która głosiła, że w pobliskim lesie pojawił się groźny niedźwiedź. Sędzia pogonił szybko swoją służbę, aby przygotowała konie, Podkomorzy wziął ze sobą dwa psy: Sprawnika i Strapczynę, a Asesor trzymał w ręku Tasak Sanguszowski. Przygotowano również pokaźną liczbę strzelb z dużą ilością ołowiu.

Po porannej mszy wszyscy ruszyli w las. Gdy byli wystarczająco daleko, wypuścili psy, które miały wyśledzić zwierza. W tym samym czasie Wojski uklęknął i nasłuchiwał... Nagle krzyknął: "Jest! Jest!" i zerwał się na równe nogi. Wtem myśliwi usłyszeli szczekanie psów, które musiały zaatakować niedźwiedzia, ale ten usilnie się bronił. Większość ludzi pobiegła w głąb lasu. Po chwili dało się słyszeć kilka strzałów. Niestety myśliwi chybili! Przestraszony niedźwiedź ruszył w stronę Tadeusza i Hrabiego. Kiedy zwierz ujrzał szlachciców wyrwał stojące obok drzewo i zaczął nim kręcić jak maczugą. Tadeusz i Hrabia nie przejęli się tym zbytnio i oddali dwa strzały w stronę niedźwiedzia. Obaj chybili! Niestety to jeszcze bardziej rozwścieczyło bestię, która rzuciła się na młodzieńców. Ci zaczęli uciekać, jednak niedźwiedź biegł tuż obok nich. Co chwilę próbował zadać cios łapą, ale nie mógł trafić. Niespodziewanie z krzaków wyskoczyli Asesor, Rejent, Gerwazy i Robak bez strzelby. Jak na komendę wszyscy wystrzelili. Niedźwiedź natychmiast padł plackiem na ziemię.

Wojski złapał natychmiast swój bawoli róg i zagraj na nim, co oznaczała zwycięstwo myśliwych. Po wysłuchaniu kilku dźwięków Asesor wraz z Rejentem zaczęli się kłócić kto tak naprawdę zadał ostateczny cios niedźwiedziowi. Gerwazy, chcąc pogodzić kłótników, wziął tasak i rozciął czaszkę martwego zwierza. Szybko wyciągnął kulę, która utkwiła w mózgu i stwierdził, że pochodzi ona ze strzelby Horeszków, ale to nie on oddał strzał! Okazało się, że gdy niedźwiedź zaatakował, ks. Robak wyrwał strzelbę Gerwazego i strzelił prosto w głowę nieżywego już zwierza. Wszyscy myśliwi nie mogli uwierzyć w te słowa. Niestety Bernardyna nie było już wśród nich... Gdzieś zniknął... Odszedł.

 

Grzybobranie

Grzybobranie, obok polowań czy uczt, zajmuje bardzo istotne miejsce w fabule epopei narodowej „Pan Tadeusz”. Adam Mickiewicz ukazał je jako sposób spędzania wolnego czasu przez polską szlachtę początku XIX stulecia.

Bohaterowie dzieła bardzo lubili grzybobrania. Temu hobby, z kapeluszami przeciwsłonecznymi i s płóciennych opończach do przechadzki, oddawali się w lasach litewskich, w których można było spotkać kilkanaście odmian grzybów. Podczas takich porannych wycieczek chłopcy zbierali przede wszystkim lisice, na których żaden owad nie siadał. Ta odmiana była nazywana godłem panieństwa. Z kolei dziewczęta do swoich koszyków wrzucały najczęściej borowiki – wedle ludowych pieśni były nazwane pułkownikami grzybów.

Popularnością wśród zbieraczy cieszyły się także rydze – te małe o każdej porze roku były najlepszym przysmakiem, surojadki - srebrne, żółte i czerwone jak czarki napełnione winem, koźlanki - jak wypukłe dna przewróconych kubków, lejki - w kształcie szampańskich kielichów, bielaki – białe, płaskie jak filiżanki z mlekiem, purchawki – rosło ich mnóstwo, przypominały kuliste, napełnione pieprzem pieprzniczki. Kto natrafił na zajęcze lub wilcze grzyby, rozdeptywał je butem. Grzyby były cenne nie tylko ze względu na walory smakowe. Wojski na przykład poszukiwał muchomorów, które podobno najlepiej likwidowały gniazda owadów.

Znakiem końca grzybobrania było bicie dzwonu w Soplicowie. Wówczas wszyscy przerywali poszukiwania i wracali na obiad. W lesie długo było słychać nawoływania oraz rozmowy, w których podziwiano wzajemnie swoje zbiory: różnorodne, zebrane w koszach niczym bukiety polnych kwiatów.

uroczysta wieczerza w zamku

Wieczorem w zamku Horeszków wydano uroczystą wieczerzę. W uczcie tej wzięli udział: Sędzia, Soplica, Podkomorzy, Tadeusz, Rejent, Asesor, kapitan Rykow, Wojski.

W zamku podłoga była wysłana kamieniem, ściany bez żadnych ozdób, jedynie w koło wisiały sarnie i jelenie rogi oraz herb Horeszków „jaśniał na sklepieniu”. Goście weszli do pomieszczenia i zajmowali miejsca w ściśle określonym porządku. W ten czas mężczyznom dano wódkę i podano gościom chłodnik litewski. Między Tadeuszem a jego stryjem zostało puste miejsce.

Podczas kolacji sędzia zaczął wygłaszać naukę o grzeczności. Przemówienie gospodarza spotkało się z zainteresowaniem zgromadzonej szlachty. Sędzia przedstawił rację różnych pokoleń. Stwierdził, że młodzi są coraz bardziej wykształceni, lecz brakuje im obycia. Uważał, że prawdziwa grzeczność polega na tym, aby oddać każdemu cześć odpowiednią do płci, wieku, pozycji społecznej, czyli urzędu. Twierdził, że nie jest ważne, z jakiego rodu jest rozmówca.

Nawiązując do wywodów sędziego, Podkomorzy wygłosił swe uwagi o modzie. Na początku zauważył, iż dawniej było jeszcze gorzej, kiedy to młodzież łatwo zmieniała poglądy. Powszechnie rozpowszechniło się bezmyślne naśladownictwo zagranicznych wzorów, odejście od rodzimej wiary i mowy, a także ubiorów, praw i obyczajów.

Gdy podano kolejną potrawę zjawił się spóźniony gość, którym okazała się Telimena. Zajęła miejsce koło Tadeusza i zaczęli prowadzić rozmowę. Tymczasem przy stole wybuchł spór między Asesorem a Rejentem. Ponownie zaczęli się kłócić o swoje psy, a konkretnie o to, który z nich jest lepszy w tropieniu zwierzyny. Spór rozstrzygnąć miało zaplanowane na następny dzień polowanie.

Kiedy uczta dobiegła końca, pierwszy od stołu odszedł Podkomorzy, ponieważ racji wieku i pełnionego urzędu należał mu się ten zaszczyt. Wieczerza dobiegła końca i wszyscy biesiadnicy rozeszli się.

 

Polonez

Polonez – reprezentacyjny taniec dworski wywodzący się z kultury ludowej – stanowi swoiste zwieńczenie „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Taniec ten, odbywający się wedle ściśle określonych reguł, hierarchiczny, można także odbierać jako ostateczne przypieczętowanie ładu, który zapanował w Soplicowie po ostatnim zajeździe na Litwie.

Poloneza rozpoczął Podkomorzy, prowadząc Zosię. Czynił to jakby od niechcenia, delikatnie, lecz w pełni świadomie. Czasem zmienia tempo, czasem przepuszcza innych. Równolegle prowadzi jedyny w swoim rodzaju dialog z partnerką - oparty jest on na spojrzeniach i gestach. Można odnieść wrażenie, iż Podkomorzy bawi się z pozostałymi parami, jakie podążają za nim i Zosią. Z łatwością i finezją zmienia kierunek, wprawiając innych w zdumienie. W końcu zaczynają pojawiać się okrzyki: Ach, to może ostatni! patrzcie, patrzcie, młodzi, / Może ostatni, co tak poloneza wodzi!

Zosia odziana była w tradycyjny strój ludowy, zaś Podkomorzy miał na sobie czerwony buty, suty pas, do którego przypięta była błyszcząca karabela, oraz konfederatkę z czaplimi piórami. W pląsie podkręcał wąsa, zdejmował i nakładał czapkę, kładł dłoń na rękojeści swej broni. Za prowadzącą parą szły kolejne. W ten sposób tworzył się imponujący mnogością barw i rozbłysków wąż. Zataczał on kolejne koła, a stroje – czy to żołnierskie, czy damskie – przykuwały oczy i mamiły mnóstwem barw.

W tym momencie wprowadzony zostaje zręczny kontrapunkt, czyli opis kaprala Dobrzyńskiego Saka. Mężczyzna stoi smutny, wspominając dawne starania o rękę Zosi.

Jednak narrator szybko powraca do rozpędzonego korowodu. Żona Tadeusza, w swej zielonej sukni z kwiecistymi zdobieniami, tańczy z radością. Teraz to ona przewodzi ceremonii - Rządząc tańcem, jak anioł nocnych gwiazd obrotem. Podkomorzy już dawno nie dotrzymuje jej towarzystwa, kolejni chętni odbili urodziwą pannę młodą, pragnąc choć przez chwilę stanąć u jej boku. Jednak nie zaprowadziło to chaosu, wszystko wciąż odbywało się w ścisłym porządku.

W końcu Zosia staje u boku Tadeusza. Gdy młodzi spotykają się, koło zdaje się być zamknięte. Wtedy panna młoda zakończyła tana i ruszyła do stołu, by nalać gościom kielichy.

 

  1. c) spory : spór o Kusego i Sokoła, spór o zamek, plany zajazdu, rada w zaścianku, zajazd;

Spór o Kusego i Sokoła- Ich spór o to, który z psów jest zręczniejszy rozpoczyna się już w księdze I (w.571-584; w.678-748). A poszło o to, który z chartów złapał zająca. Każdy z nich utrzymywał, że zrobił to jego ulubieniec. Towarzystwo zebrane na kolacji podzieliło się na zwolenników Kusego i Sokoła. Kłótnia zaczęła się wzmagać wraz z ilością wypitych trunków, a stronnicy Sokoła zyskali przewagę.

Wtedy , zacietrzewiony Rejent, słynący z nadmiernej gestykulacji, ze szczegółami przedstawił przebieg pogoni chartów za sprytnym szarakiem. Psy równocześnie ruszyły w pole. Szły równo, czasem tylko nieznacznie wyprzedzały się wzajemnie. Zając zaś kluczył po zagonie, stosował zwody – raz w prawo, raz w lewo, a psy za nim. Aż wreszcie dopadł lasu, a Kusy go „cap”.

Rejent wrzasnął akurat nad głową Tadeusza, który właśnie flirtował z Telimeną. Młodzieniec zmieszał się, a nie chcąc zdradzić swego stanu, pochwalił sylwetkę i przymioty Kusego. W ten sposób naraził się Asesorowi, który słynął ze złośliwości, wręcz „żądła w języku”. Dawniej był człowiekiem bogatym, ale roztrwonił schedę swego ojca a z licznej psiarni pozostały mu tylko dwa charty. A tu jeszcze ośmielano się odbierać chwałę Sokołowi. Rozzłoszczony z jadowitym uśmiechem zwrócił uwagę Tadeuszowi, że „chart bez ogona jest jak szlachcic bez urzędu”, wobec tego śmieszna jest osoba, która wychwala takiego psa. Na szczęście dalszą wymianę zdań przerwał Podkomorzy, zapowiadając polowanie następnego dnia.

Nazajutrz ruszono więc na łowy. To w kolejnej księdze zatytułowanej „Zamek” (w. 59-68; w.530-544; w.730-743) Najpierw wyjechali szczwacze. Wśród nich Asesor i Rejent prowadzący swoje charty i chociaż „patrzyli na siebie ze wstrętem” rozmawiali kulturalnie jak ludzie honoru.

Tymczasem struchlały szarak siedział za kamieniem, skłóceni właściciele chartów spuścili psy, a te poszły w ślad za zającem. Niestety spór nadal nie został rozstrzygnięty, bo kiedy psy były tuż, tuż, szarak wpadł w niezżęte zboże, a Sędzia zatrzymał dojeżdżaczy, więc charty wróciły bez łupu. Gniewni Asesor z Rejentem mało się nie pobili. Rozjuszonych adwersarzy rozdzielił ksiądz Robak dość osobliwie – złapał ich za kołnierze i dwakroć uderzył ich głowy dla opamiętania.

Natomiast Wojski zaproponował, by rozstrzygnęli spór przed sądem polubownym, stawiając coś w zakład, a wtedy on sam wstawi się do Sędziego, by nie bronił wejść w zboże dojeżdżaczom. Skłóceni zaraz przystali na tę propozycję. Rejent postawił „konia z rzędem” i pierścień jako podarunek dla sędziego, a Asesor – złote obroże i smycz jedwabną.

Ostatecznie spór został zakończony w dniu potrójnych zaręczyn. (Ks. XI, w.487 – 570). Zdarzyło się tak, że akurat kot (to „zając” w języku myśliwskim) się pojawił w pobliżu. Co prawda zaraz wpadł w zboże, ale Wojski wypłoszył go stamtąd a Asesor z Rejentem poszczuli swoje psy. Charty jednocześnie dopadły szaraka. Wtedy Wojski Hreczecha stwierdził remis i nagrodził psy skokami martwego zwierzaka, a właścicieli zwolnił od zastawu.

Obaj kłótnicy unieśli się jednak honorem i Rejent podarował rodowy pierścień Wojskiemu a cenną uprząż – Asesorowi w dowód szacunku.. Asesor z kolei w drodze rewanżu oddał złote obroże i jedwabną smycz – Rejentowi na znak zgody.

Tak wreszcie zakończył się wieloletni spór o Kusego i Sokoła.

 

spór o zamek- Zamek był własnością Stolnika Horeszki. Po jego śmierci w 1792 roku budowla została trochę zapomniana. Interesował się nim sędzia oraz klucznik Gerwazy, który dzień w dzień zamykał i otwierał drzwi zamku. Po pewnym czasie zamkiem zainteresował się Hrabia, daleki krewny Horeszków. Hrabia chciał posiadać zamek, gdyż był człowiekiem romantycznym, który lubi stare gotyckie budowle. Sędzia zaś posiadał już część dóbr Horeszki, dlatego też chciał odzyskać zamek. Sprawa trafiła do kolejnych sądów, aby powrócić do Soplicowa, gdzie spór musiał być rozstrzygnięty przez okoliczną szlachtę. W celu uzyskania wpływów Protazy zorganizował ucztę w zamku. Gerwazy zaś oburzony jest, że Hrabia chce tak łatwo oddać zamek Soplicom. Opowiadając mu historię zamku i scenę śmierci Stolnika Rozpala w nim na nowo chęć walki o zamek. Podczas drugiej wieczerzy Gerwazy przeszkadza gościom nakręcając stare zegary. Wywiązała się w związku z tym kłótnia. Gerwazy postanawia zorganizować zajazd. Protazy chce natomiast rozwiązania problemu drogą dyplomatyczną, pisząc pozew do sądu. Gerwazy namówił do zajazdu naiwną szlachtę Dobrzyńską. Po pojmaniu domowników przystąpiono do uczty. Po niej wszyscy zasnęli, rano zaś zbudziwszy się odkryli, że są związani. Okazuje się, że do Soplicowa wkroczyły wojska carskie. Podczas kłótni dochodzi do walki Tadeusza z Płutem, który chce go następnie podstępnie zabić. Odkrył to Kropiciel Krzycząc "Zdrada". Od tej pory wszyscy wystąpili przeciwko Moskalom. Dzięki temu szlachta zwyciężyła. Wielka burza uniemożliwiła rozejścia się informacji o zajeździe. Spór kończy się szczęśliwie zaślubinami Zosi i Tadeusza. Zwaśnione strony zaś pogodziły się.

plany zajazdu,??????????????????????????????????

rada w zaścianku-

Księga siódma: Rada

Bartek, zwany Prusakiem, powiadamia Macieja o tym, że przyniesiono wiadomość o zbliżających się wojskach Napoleona. Opowiada o tym, jak Francuzi w 1806 roku pokonali Prusy, i że Dąbrowski w Poznaniu wezwał Polaków do powstania. Teraz w podobny sposób należy oczyścić Litwę z Moskali. Maciek dopytuje się, kto przyniósł takie nowiny. Prusak odpowiada, że ksiądz Robak o tym mówił i że teraz należy przygotować powstanie na Litwie. Część szlachty chce od razu walczyć. Maciej mówi, że rozpoznał Robaka i pyta zebranych, czego chcą. Wszyscy odkrzykują, że wojny. Prusak wzywa do rozsądku. Jednak zdania szlachty są podzielone: jedni chcą walki, inni zgody

Pojawia się Gerwazy. Mówi, że skoro car będzie walczył z cesarzem, to oni powinni zacząć naprawiać ojczyznę od podstaw, bo jak wcześniej powiedział ksiądz Robak, należało najpierw wymieść śmieci. Zaczyna podjudzać szlachtę zaściankową przeciwko Soplicom.

Prusak broni Sędziego tłumacząc, że nie ponosi winy za postępowanie brata. Sędzia w jego oczach jest dobrym szlachcicem i gospodarzem, ceni chłopów, kocha ojczyznę i pielęgnuje polskie obyczaje. Jankiel również uważa, że nie powinni ruszać przeciwko Sędziemu. Słyszał, że wojna będzie dopiero na wiosnę. Stara się powstrzymać ludzi od zajazdu na Soplicowo, zapraszając wszystkich na ucztę z okazji narodzin jego siostrzeńca. Gerwazy wygania jednak Jankiela. Wspomina Stolnika, który była dobry dla zaścianka.

Podżegani szlachcice zaczynają przypominać sobie nieprzyjemności, które spotkały ich ze strony Sędziego. Jeden mówi, że Soplica nie zjawił się na weselu jego córki. Inny ? że jego syn zakochał się w Zosi, a Sędzia nie chciał oddać jej ręki, choć teraz krążą pogłoski, że zamierza wydać dziewczynę za mąż. Szlachta ostatecznie przyłącza się do Gerwazego. Maciek Kurek na dachu wybucha gniewem. Mówi, że powinno liczyć się dobro pospolite, a nie prywatne. Do Dobrzyna wjeżdża Hrabia. Zaścianek wiwatuje. Gerwazy każe wszystkich częstować. Ostatecznie podjęta zostaje decyzja o ataku na Soplicowo. Jankiel i Prusak wycofują się z tłumu.

Zajazd- Do dworku w Soplicowie przybył Hrabia ze swoimi ludźmi. Chwycili Tadeusza. Dwór obudził się, psy głośno szczekały. Wyskoczył Sędzia do połowy ubrany i myślał, że to jacyś zbójcy, aż nagle poznał Hrabię. Zapytał się o co chodzi. Hrabia postraszył go szablą i powiedział, że dziś jest dzień, w którym Sędzia zapłaci za swoje winy. On przeżegnał się i nie wierzył, że tak wychowany człowiek może być zabójcą i, że on nie da się skrzywdzić. Słudzy Sędziego zaatakowali. Wojski spoglądał na Hrabiego. Już mięli zacząć bitwę, ale Sędzia zauważył więcej wrogów. Usłyszeli wszyscy głos koni i hasło „ Na Soplicę”. Sędzia poznał, że to Gerwazy, a Hrabia powiedział, że będzie ich więcej. Nagle nadbiegł Asesor krzycząc, że jest zabronione napadać ludzi w nocy. Dlatego został uderzony przez Hrabiego i upadł na ziemię. Sędzia oznajmił, że się na walkę zanosi. Zosia krzyknęła, a Telimena wpadła między konie, Hrabia zaczął ją ratować i powiedział, że jego szabla nigdy nie zabije bezbronnych i, że Soplicowie są jego więźniami. Zamknął ich w domu i ustawił straże. Szlachta chciała bić się z rodziną Sędziego, ale do domu ich nie wpuszczono, dlatego biegali po folwarku, a gdy weszli do kuchni i zastali resztki jedzenia zachciało im się jeść, a nie walczyć! Gerwazy nie mógł zemścić się na nieprzyjacielu, dlatego wymyślił, że Hrabiego osadzi na nowym dziedzictwie oczywiście legalnie i formalnie. Poprosił Woźnego, aby się tym zajął, ale on powiedział, że akt nie będzie ważny bo jest wymuszony i ogłoszony w nocy. Mimo tego Klucznik prosił dalej. Woźny zaczął akt spisywać, wszedł na stos belek i nagle zniknął jakby go wiatr zdmuchnął. I krzyknął Protazy „Protestuję” , pewny był ucieczki. Po protestacji szlachta nadal jadła. Konewka gęsi jedne dusił, drugie żywcem wiązał do pasa kontusza. Natomiast młody Sak zabijał kury. Wszyscy zrobili zapasy i powędrowali do zamku. Tam piekli, warzyli, stoły, aż się pod mięsem uginały, trunku też było dużo. Szlachta chciała tę noc świętować lecz powoli każdy zasnął...

I każdy nad swoją misą spał. Tak zwycięzców zwyciężył sen..

 

  1. Rola słowa ,,ostatni” (3-4 przykłady i komentarz).

Mickiewicz często używał przymiotnika ostatni. Ostatni był zajazd na Litwie, ostatni polonez i ostatni, co tak tego poloneza wodził, ostatni woźny trybunału, ostatni klucznik i wreszcie ostatni z Horeszków.

W ten sposób autor chciał bardzo emocjonalnie podkreślić, że to, co opisuje, jest już przeszłością i bezpowrotnie minęło. Przy pomocy tego przymiotnika chciał opisać ludzi minionej już epoki, reprezentantów umierających szlacheckich obyczajów i stosunków społecznych.

Jednocześnie jednak Mickiewicz starał się narysować portret nowej epoki, wskazał też na jej reprezentanta, a uczynił nim nie kogo innego jak Robaka. Na jego przykładzie pokazuje metamorfozę, jaką powinno przejść całe społeczeństwo i cała Polska. Jacek Soplica był hulaką, warchołem, zawadiaką. Stał się natomiast bojownikiem o sprawę narodową, rzecznikiem niepodległości. W podobny sposób swoistą transformację winno przejść całe społeczeństwo, odrzucając prywatę i stając się prawdziwymi patriotami, zatroskanymi o przyszłe losy ojczyzny.

  1. Historia w ,,Panu Tadeuszu”:

- Soplicowo jako ,,centrum polszczyzny” (ks. VII, w. 340);

Adam Mickiewicz swoje wielkie dzieło- epopeję „Pan Tadeusz” stworzył przebywając na emigracji. Zarówno on, jak i wszyscy wygnańcy, odczuwał nieprawdopodobny ból i cierpienie spowodowane długotrwałą rozłąką z Ojczyzną. Poeta wiedząc co przeżywają rodacy zapragnął w jakiś sposób ukoić ich cierpienia, sprawić by poczucie klęski odeszło w zapomnienie. W tym celu Mickiewicz stworzył „Pana Tadeusza”. Pragnął w nim zaprezentować idealny, wiejski a przede wszystkim polski dworek- Soplicowo. Jest to szczególne miejsce- „centrum polszczyzny”, w którym emanuje patriotyzm oraz przywiązanie do ojczyzny.

Argumentem wskazującym na to, że Soplicowo jest „centrum polszczyzny” jest wygląd samego dworku. Wewnątrz niego znajdowały się liczne portrety polskich dowódców wojsk i największych polskich bohaterów. W zbiorach tych znajdował się między innymi obraz przedstawiający Kościuszkę składającego przysięgę na Krakowskim rynku, Rejtana, Kossaka i Jasińskiego. Głęboko zakorzeniona tradycja widoczna jest również na wszystkich meblach i sprzętach domowych. Na szczególną uwagę zasługuje zegar kurantowy, z którego wydobywała się melodia „Mazurka Dąbrowskiego”. Pieśń ta wzbudzała wielkie wzruszenie i dumę w sercach domowników.

Kolejnym znakomitym przykładem jest koncert Jankiela. Żyd, który pomimo swojego pochodzenia był zagorzałym patriotą. W swych utworach granych na cymbałach prezentował ważne momenty w dziejach Polski. Cymbalista zagrał wspaniały koncert, w którym można się doszukać licznych odwołań historycznych takich jak utworzenie Legionów Polskich, rzeź Pragi, utworzenie „Mazurka Dąbrowskiego”, uchwalenie Konstytucji 3 Maja, Targowica.

Pisarz ukazując nam Soplicowo przedstawia staropolskie obyczaje i tradycje szlachty, panujące w dawnej Polsce. Chciał on uświadomić Polakom, iż mimo wdzierania się w rodzimą kulturę kultury francuskie, są jeszcze miejsca gdzie przestrzega się starych zwyczajów.

W pięknym dworku brama była „na wciąż otwarta” co było symbolem gościnności mieszkańców. Kolejnym zwyczajem szlachty były także grzybobrania i polowania „na grubego zwierza”, jak mawiał Wojski, których przebieg wyglądał zawsze tak samo. Zaczynały one się zawsze o wschodzie słońca a poprzedzała je msza w intencji udanych łowów, organizowana w Kaplicy leśnej. Kończyła natomiast triumfalna gra na rogu i uczta, na której nie mogło zabraknąć staropolskich potraw, z których najważniejszą był bigos, przygotowywany według specjalnej receptury. Etykieta obowiązywała niemal w każdej dziedzinie życia- zgodnie z nią spacerowano, siadano do stołu. Kultura wymagała zachowania grzeczności wobec starszych, zajmujących wysokie stanowiska społeczne oraz kobiet. Duża indywidualnością natomiast cechowały się posiłki. Śniadania jadano z ogromną swobodą i nie dbano o ścisły porządek. Podczas posiłku rozmawiano na różne tematy, popijano kawę. Do wieczerzy natomiast zasiadało się bardzo uroczyście, zachowując przy tym ścisły porządek, takt i powagę. Każdą wieczerzę poprzedzała modlitwa, następnie najdostojniejsza osoba zajmowała miejsce- za nią pozostali goście. Tak samo wyglądało odchodzenie od stołu. Bardzo ważnym elementem, który świadczył o manierach mężczyzny było usługiwanie damom i prowadzenie rozmów z nimi. Podczas spacerów także przestrzegano specjalnego porządku- należało chodzić w odpowiedniej kolejności.

Kolejną, starą szlachecką tradycja, której przestrzegał zarówno Sędzia, Podkomorzy, Wojski jak i Protazy był piękny, staropolski strój kontuszowy. Kontusz założony na żupan, czyli długą sukmanę, pas słucki, którym przepasano się i do którego przypinano szablę, czerwone buty oraz czapka obszyta futrem- tak wyglądał strój prawdziwego szlachcica.

Soplicowo to jednak nie tylko wystrój wnętrza, wygląd osób i obyczaje tam panujące, lecz również głęboki patriotyzm panujący wśród mieszkańców i szlachty zaściankowej. Ksiądz Robak, czyli Jacek Soplica, planuję i próbuje zorganizować ruch narodowowyzwoleńczy. Pragnie zjednoczyć Sopliców, Horeszków i Dobrzyń. Główny jego cel nie zostaje osiągnięty, lecz mimo to doprowadza do pojednania zwaśnionych stron. W obliczu zagrożenia- Moskali, wszyscy stają mężnie do walki w obronie dawnych, swoich nieprzyjaciół. W Soplicowie za jednego z największych bohaterów narodowych uchodził Tadeusz Kościuszko. To właśnie na jego cześć imię swe otrzymał Tadeusz- syn Jacka Soplicy. Biorąc jego przykład wszyscy z wielkim zaangażowaniem walczą przeciw wrogom.

Dworek w Soplicowie to prawdziwe „centrum polszczyzny”. Miejsce to jest symbolem gościnności i grzeczności. Mieszkańcy są prawdziwymi patriotami, pragnął wstąpić do wojsk Napoleona i walczyć o odzyskanie niepodległości ojczyzny. Serwis, obrazy, położenie dworku jest utożsamiane z wyobrażeniami idealnej krainy dla Polaka. Pomimo kłótni z „sąsiadami”, skłonni są oni zjednoczyć się w walce z nieprzyjacielem- z Moskalami. Wszystkie te argumenty są znakomitym potwierdzeniem tego, że Soplicowo jest „centrum polszczyzny”.

- portrety bohaterów na ścianach we dworze w Soplicowie;

Wnętrze dworku udekorowane było portretami wielkich postaci z historii Rzeczpospolitej. Kościuszko w czamarce krakowskiej wznosi oczy ku niebu, trzymając miecz; Rejtan siedzi pogrążony w smutku; Jasiński i Korsak stoją na szańcach Pragi. Tuż obok leżą „Fedon” i żywot Katona, a na ścianie wisi wspaniały zegar kurantowy, który wybija „Mazurka Dąbrowskiego”.

- motyw Mazurka Dobrąwskiego;

W "Panu Tadeuszu" Adam Mickiewicz ukazuje portret dawnej, szlacheckiej Polski. Pisząc w Paryżu swój epos, pragnie dodać narodowi otuchy. Tworzy go "ku pokrzepieniu serc" pogrążonych w pesymizmie Polaków.

Mazurek Dąbrowskiego będący symbolem nadziei i wolności wielokrotnie pojawia się w epopei i odgrywa w niej ważną rolę.

W pierwszej księdze poznajemy rodzinny dom Tadeusza w Soplicowie, gdzie w dworku znajdują się liczne pamiątki związane z historią Polski. Najważniejszym elementem pokoju jest dla młodzieńca stary zegar kurantowy, który wygrywa Mazurka Dąbrowskiego.

Dla Tadeusza jest pamiątką rodzimej tradycji, symbolem narodowym. Melodia ta jest bliska jego sercu. Daje otuchę na lepszą przyszłość. Mazurek był zapowiedzią gotowości Polaków do walki o niepodległość.

W czwartej księdze ksiądz Robak opowiada przebywającej z nim w karczmie szlachcie, o Napoleonie i generale Dąbrowskim, który ma przyjechać wkrótce na Litwę. Budzi nadzieję na wolność dla kraju i przypomina o obowiązku walki za ojczyznę. Mazurek Dąbrowskiego staje się symbolem zjednoczenia Litwy i Polski, a także warstw społecznych szlachty i chłopów

Mazurek Dąbrowskiego pojawia się również w ostatniej księdze "Pana Tadeusza". Zaręczyny Tadeusz i Zosi stały się okazją do posłuchania koncertu wykonanego na cymbałach, przez Jankiela. Grał on polskie pieśni narodowe ("Poloneza Trzeciego Maja", "Targowicę", "O żołnierzu tułaczu"), przeprowadzając słuchaczy tą muzyczną opowieścią po ostatnich latach Rzeczypospolitej. Jednym z utworów jest nieoficjalny hymn znany każdemu Polakowi, tym znamienny, że wśród zaproszonych gości jest generał Dąbrowski.

Mazurek Dąbrowskiego jest symbolem budzącym wspomnienia o ojczyźnie, tęsknotę i żal za utraconą wolnością. Daje również nadzieję na przywrócenie świetności Polski.

Wymowa tej pieśni jest znacząca. Nie dzieli, a łączy warstwy społeczne, pokazuje, że Polska to naród. Udowadnia, że narodowość nosimy w sobie i istnienie ojczyzny nie zależy od warunków politycznych.

Adam Mickiewicz wplatając w swój epos wątek tej pieśni, pokazuje jak wielką rolę odgrywał ten hymn w dziejach polskiego narodu. Pomagał podtrzymać świadomość narodową i dawał wiarę w odrodzenie ojczyzny.

- działalność emisariuszowska księdza Robaka;

Mówiąc o działalności Ks. Robaka odnosimy się do czasu drugiej połowy jego biografii. Działalność ta jest bowiem podstawowym czynnikiem mającym pomóc głównemu bohaterowi w oczyszczeniu duszy i rehabilitacji swojej osoby w oczach innych.

W tym celu podejmuje się on zostania emisariuszem na terenie Litwy. Jest to specyficzny rodzaj aktywności politycznej. Emisariusz jest wysłannikiem, który na wyznaczonym terenie ma prowadzić agitację na rzecz walki o odzyskanie niepodległości. Profesja ta istniała już wcześniej, ale właśnie w czasach przedpowstaniowych odgrywała znaczącą rolę. Przy tym było ta zajęcie iście romantyczne – tajemnicze (Jacek ukrywa się pod mnisim kapturem), pełne niebezpieczeństw i nie zawsze uwieńczone sukcesem.

Takiego zadania podejmuje się Ks. Robak. Kieruje nim głęboki patriotyzm, ale także chęć zmazania swojej winy (zamordowanie Stolnika) oraz oczyszczenie dobrego imienia rodu Sopliców. Apogeum działalności Bernardyna ma być powstanie szlacheckie, które pośpieszy z pomocą Napoleonowi w walce z Rosją.Obraz tego, na czym polega działalność Ks. Robaka mamy w księdze IV podczas sceny w karczmie Jankiela. Działa on na zebranych siłą perswazji własnych słów, choć, przynajmniej początkowo, bardzo subtelnie.

Zanim zacznie zbierać chętnych do poparcia powstania, robi odpowiednie wprowadzenie. Częstując wszystkich tabaką przywołuje ważne w historii Rzeczpospolitej miejsca, postaci i wydarzenia – Jasną Górę, działalność gen. Dąbrowskiego, działalność legionów polskich u boku Napoleona, itp. Jednak podochocona trunkami szlachta kłóci się ciągle miedzy sobą o najbanalniejsze kwestie. Widząc to, wypowiada Bernardyn znamienne sowa, stanowiące radę i przestrogę, a zarazem przyczyniające się do rozwoju dalszych wypadków:

Więc nie dość gościa czekać, nie dość i zaprosić,

Trzeba czeladkę zebrać i stoły pownosić,

A przed ucztą potrzeba dom oczyścić z śmieci;

Oczyścić dom, powtarzam, oczyścić dom, dzieci!

Słowa ta wzbudzają ogólne ożywienie i zaciekawienie. Ksiądz nie ma jednak czasu, aby dobrze je wytłumaczyć, gdyż widząc pędzącego na koniu Tadeusza, zaniepokojony podąża za nim. Za tę decyzje przyjdzie mu słono odpokutować, gdyż słowa jego, opacznie zinterpretowane przez Gerwazego, dadzą pretekst do zbrojnej napaści na Soplicowo, a co za tym idzie do przedwczesnego starcia z Moskalami, które niweczy długo urzeczywistniany plan Ks. Robaka.

 Nie mógł Mickiewicz tak pozostawić wątku działalności Bernardyna, gdyż kłóciłoby się to z wymową całości dzieła. Dlatego też w finalnym momencie życia Jacka przybywa do niego posłaniec z wiadomością, że Napoleon wypowiedział wojnę Rosji. Spełnia się tym samym sens życia Księdza i może on umrzeć w spokoju, nie mącąc swym odejściem atmosfery ogólnej szczęśliwości. Aby uzyskać taki efekt dość swobodnie dysponuje poeta wątkami historycznymi, gdyż naprawdę wypowiedzenie wojny miało miejsce nieco później. Jednak to nie obiektywna prawda historyczna jest w tym momencie najważniejsza, ale spełnienie życiowej roli Jacka Soplicy, tzn. roli emisariusza. Ukoronowaniem jego działalności jest publiczna rehabilitacja i odznaczenie go orderem kawalera Legii Honorowej przez Napoleona.

- przybycie wojsk napoleońskich do Soplicowa;

Wiosną 1812 r. wojska Napoleona, wraz z walczącymi u jego boku Legionami Polskimi dowodzonymi przez Jana Henryka Dąbrowskiego, wkraczają do Soplicowa (Księga XI i XII). Fabuła utworu, dzięki przypomnieniu młodości Jacka Soplicy, przenosi się w wiek XVIII. Dzieje nieszczęśliwej miłości Jacka wiążą się z takimi wydarzeniami historycznymi, jak: Konstytucja 3 maja, Targowica. Sam Soplica, próbując odkupić swoje przewinienia, bierze czynny udział w kampanii napoleońskiej, walczy pod Hohenlinden, Jeną, zdobywa wąwóz Somosierra.

- rehabilitacja Jacka Soplicy;

Po mszy zabrał głos Podkomorzy a słuchali go oficerowie i ludność litewska. Opowiadał ludziom o bohaterstwie Jacka Soplicy, którego znali wszyscy i mieli za zdrajcę. On jednak uciekł z kraju i odkupił swoje winy w Rzymie. Brał udział w bitwie pod Hohenlinden, gdzie uratował życie wojskom przenosząc rozkazy, był ranny pod Samosierrą, a potem jako Robak przybył na Litwę przygotować powstanie narodowe. Napoleon przyznał mu Legię Honorową. Podkomorzy ogłasza, iż wszystkie czyny Jacka Soplicy zostały mu wybaczone i on sam zrehabilitowany, przywrócony do czci. Ktokolwiek będzie podważał jego dobre imię, narazi się na konsekwencje prawne. Protazy i Gerwazy stali razem i słuchali przemówienia.

- nadanie wolności poddanym przez Tadeusza i Zosię.

Tadeusz pyta Zosię o radę. Mówi, że chłopi są jej poddanymi, a teraz, kiedy ich ojczyzna jest wolna, powinni dać wolność również włościanom, ponieważ i oni są tego goni. Zosia zgadza się z nim. Gerwazy jest jednak niezadowolony z ich decyzji. Woli, żeby chłopom nadać szlachectwo i rodowe herby pary młodej. Pleban ogłasza decyzję Tadeusza. Chłopi cieszą się, wiwatują na cześć Zosi i Tadeusza.

- wydarzenia historyczne w koncercie Jankiela.

Koncert Jankiela ukazuje tradycję walk o niepodległość, przywołuje minione wydarzenia. Jest jakby muzycznym sprawozdaniem z niezbyt odległej historii Polski. Historii burzliwej, pełnej dramatycznych i przełomowych wydarzeń, które skazały Polskę na ponad sto lat niewoli.

Swój koncert Jankiel zaczął od przypomnienia uchwalenia Konstytucji 3 maja 1791 roku. Wśród wszystkich obecnych dźwięki Poloneza Trzeciego Maja wywołały wielkie poruszenie i radość. Konstytucja miała przecież ograniczyć wpływy magnaterii na politykę państwa i dopuścić do głosu pozostałe stany.

Sielankowy, podniosły nastrój przerywa syk: „…a wtem puścił fałszywy akord jak syk węża…”. Jankiel przypomniał niechlubne wydarzenie – konfederację targowicką z 1792 roku, którą zawiązali niezadowoleni reformami Sejmu Czteroletniego magnaci. Poprosili oni o pomoc carycę Katarzynę, która chętnie skorzystała z okazji i wkrótce wybuchła wojna Polski z Rosją, zakończona dla nas II rozbiorem.

W tym samym smutnym, tragicznym tonie („…słychać tysiące coraz groźniejszych hałasów…”) opowiada o straszliwym wydarzeniu – rzezi mieszkańców Pragi z czasów insurekcji kościuszkowskiej.

Następnie rozbrzmiewa piosenka o żołnierzu tułaczu, który przemierza puste krainy i nie może znaleźć swojego miejsca w świecie. Wspomina także o powołaniu Legionów Polskich we Włoszech, na czele których stanął Jan Henryk Dąbrowski.

Koncert kończy się optymistyczną nutą – odegraniem Mazurka Dąbrowskiego (Pieśni Legionów polskich we Włoszech), utworu o charakterze patriotycznym.

  1. ,,Pan Tadeusz” jako epopeja (cechy i przykłady).
  • utwór wierszowany - utwór pisany wierszem, trzynastozgłoskowcem, stylizowanym na mowę potoczną, gawędziarską
  • dzieje legendarnych lub historycznych bohaterów - jako bohater zbiorowy szlachta jest jednocześnie wpisana w historię narodu polskiego jako warstwa społeczna, która przez wiele wieków tworzyła historię Polski,
  • tło wydarzeń przełomowe dla danej społeczności narodowej - tłem wydarzeń są próby wywołania powstania na Litwie oraz wybuch wojny, która niosła ze sobą nadzieje na odzyskanie niepodległości,
  • bohaterowie powiązani ze środowiskiem społecznym i z jego obyczajowością - bohaterowie dzieła są przedstawicielami stanu szlacheckiego i wszystkiego, co się z nim wiąże (zwyczaje, obyczaje, stroje, tradycja),
  • charakterystyka psychologiczna postaci - każdy bohater jest silnie zindywidualizowany, posiada charakterystyczne cechy osobowe, które wpływają na jego postępowanie, kierują jego działaniem i są swoistym sumieniem,
  • czyny bohaterów podlegają kwalifikacjom etycznym - postępowanie bohaterów Pana Tadeusza jest nacechowane poczuciem dobra i zła oraz podlega ocenie nie tylko ogółu ale przede wszystkim sumieniu postaci,
  • inwokacja, odwołująca się do Muzy z prośbą o natchnienie - utwór rozpoczyna inwokacja, w której podmiot liryczny zwraca się do Matki Boskiej z prośbą o odzyskanie utraconej ojczyzny i przeniesienie do kraju dzieciństwa,
  • narrator wszechobecny i obiektywny - narrator dzieła jest wszechobecny i obiektywny, uczestniczy we wszystkich wydarzeniach i je relacjonuje,
  • realistyczny i drobiazgowy styl opisu - drobiazgowe opisy szlacheckiego ubioru, przedmiotów życia codziennego, realistyczne opisy natury i przyrody,
  • patetyczny styl opowiadania - utwór opowiada o rzeczach ważnych i wzniosłych, dotyczących przeszłości narodu, bieżących wydarzeń,
  • opisy scen batalistycznych - niezwykle plastyczny i dynamiczny opis potyczki, stoczonej z Moskalami w Księdze IX Bitwa,
  • opisy wstrzymujące akcję, charakterystyka postaci lub sytuacji - bardzo obszerne opisy przyrody ojczystej, dworu i postaci, wstrzymujące rozwój akcji,
  • rozbudowane porównania homeryckie - Mickiewicz stosuje rozbudowane nieraz na kilka czy kilkanaście wersów opisy zjawisk:
  • miara wiersza – heksametr - trzynastozgłoskowiec, będący odpowiednikiem antycznego heksametru,
  • podział na księgi - podział treści dzieła na dwanaście ksiąg,
  • wielowątkowość fabuły - w Panu Tadeuszu wyszczególnić można kilka wątków głównych: miłosny, patriotyczny, spór o zamek oraz liczne wątki poboczne, miedzy innymi spór o psy.

 

 

  1. Jacek Soplica jako bohater romantyczny

Pierwszy etap – młodości bohatera – odbiega od typowego układu. Soplica jest zawadiaką, hula, bierze udział w sejmikach – zupełnie nie pasuje do portretu uduchowionego, samotnego, wrażliwego poety. Lecz miłość Jacka do Ewy Horeszkówny jest nieszczęśliwa. Uczucie nie może zrealizować się w małżeństwie.

W życiu Jacka Soplicy dokonuje się metamorfoza, lecz nie tyle po odmowie przez Horeszków ręki Ewy, co po nieszczęsnym, niemal przypadkowym zabójstwie Horeszki. Soplica przemienia się w Księdza Robaka (przeistoczenie zaznaczone zmianą imienia).

Jako Ksiądz Robak bohater reprezentuje wiele cech romantycznych. Teraz jest samotny, waleczny, tajemniczy, jest bojownikiem o sprawy kraju, działa w ukryciu. Lecz nie działa jednostkowo, nie bierze całej idei wyzwolenia na siebie, przeciwnie, jego działalność jest racjonalna, jest jednym z wielu emisariuszy, przygotowuje powstanie na Litwie.

Poza tym nietypowa dla bohatera romantycznego jest skromność Księdza Robaka – nie ma tu cienia „wywyższenia się ponad tłumy”, przeciwnie, jest głęboka pokora i szczera pokuta.

Fakt, że Jacek Soplica zawarł małżeństwo i miał syna także niezbyt pasuje do schematu.

Podsumowując, można stwierdzić, że Jacek Soplica ma wiele cech bohatera romantycznego (nieszczęśliwa miłość, czyn moralnie niejednoznaczny, metamorfoza, zmiana imienia, samotność, tajemniczość, walka o sprawę kraju, poświęcenie własnego życia dla idei). Ma też jednak cechy nietypowe – przede wszystkim umiejętność racjonalnego działania.

  1. synkretyzm rodzajowy i gatunkowy w ,,Panu Tadeuszu”.
  2. EPOPEJA

- Utwór Mickiewicza napisany jest wierszem i jest obszernych rozmiarów

- ukazanie przełomowych momentów dla społeczności odbywa się tu na przykładzie szlachty oraz kampanii napoleońskiej. Ważne jest również postanowienie Tadeusza i Zosi o zniesieniu niewoli chłopów.

- Mickiewicz nawiązuje do motywów baśniowych, co widać choćby w opisach niezwykłej przyrody

- w klasycznej epopei występowały równolegle dwa światy: boski i ludzki, Mickiewicz zastąpił tu świat bogów, światem przyrody.

- narrator jest osobą wszechwiedzącą, która utrzymuje dystans wobec opowiadanych wydarzeń nie ujawnia swojej osoby, poza partiami lirycznymi. W "Panie Tadeuszu" mamy tego przykład w Inwokacji.

 

- Inwokacja to miejsce, gdzie ujawnia się postać poety, podmiotu lirycznego.

 Tak też jest w przypadku Mickiewicza, który zwraca się do Ojczyzny i Matki Boskiej.- podobnie jak u Homera, tak samo i tu mamy do czynienia z pięknymi rozbudowanymi opisami oraz tzw. "realizmem szczegółu", którego przykład mamy przy opisie zastawy Wojskiego.

- w epopei antycznej duży nacisk kładziono na opis scen batalistycznych, u Mickiewicza zastąpiono to opisami przyrody.

- u klasyków epopei styl utworu był zawsze patetyczny i podniosły, stylistycznie jednoznaczny, u Mickiewicza zdarzają się odstępstwa od tej zasady.

  1. SIELANKA

- ukazanie Zosi jako pasterki, która jawi się jako beztroskie i zwiewne dziewczę

- idylliczny obraz życia w Soplicowie, który wydaje się nam upragnioną arkadią, a nie krajem pod zaborami.

- ślub Tadeusza i Zosi odbywa się według zasad ludowych i tradycyjnych.

3.KOMEDIA

- nieoryginalna a wręcz błaha intryga miłosna, której początek daje Telimena próbując usidlić Tadeusza

- obecność sytuacji i postaci, które opisane są z nieskrywanym humorem, chociażby spór Asesora i Rejtana, albo opowieść Wojskiego o Domeyce i Doweyce

  1. SATYRA

- wydaje się, że poeta ukazuje w krzywym zwierciadle zwyczaje wychowawcze i ich konserwatyzm

- nie do końca konsekwentne i dlatego śmieszne przywiązanie do tradycji szlachty

  1. POWIEŚĆ POETYCKA

- tajemnicza, niczym Giaur, postać księdza Robaka, która ukrywa swoją prawdziwa tożsamość

- dramatyczna i nieszczęśliwa miłość głównego bohatera - Jacka Soplicy z Ewą Horeszkówną

- ukazanie cierpienia Jacka Soplicy, który tęskni za swą ukochaną oraz jego zbrodni, która powoduje wyrzuty sumienia

6.GAWĘDA

- taki charakter "Pana Tadeusza" objawia się w swobodnym toku opowieści, w komentarzach na temat bohaterów i sytuacji. Objawia się również pierwszoosobową narracją.

- bezpośrednim zwrotem do słuchaczy może być na przykład nauka Sędziego o zasadach zachowania się przy stole

- przerywnikiem i urozmaiceniem treści jest na przykład opowieść o Doweyce i Domeyce

- brak obiektywizmu objawia się choćby w postaci Gerwazego oraz w jego opowieści o zamku

  1. BAŚŃ

- częste wykorzystywanie wyrazów i epitetów charakterystycznych dla tego gatunku literackiego, n. "złoty"

- przy opisie matecznika mamy wrażenie obcowania z czymś nieokreślonym, tajemniczym, gdzie drzemią dawne moce

- piękne opisy przyrody, na przykład puszczy litewskiej

- przedstawienie postaci w sposób znamienny dla baśni, Zosia to białogłowa, niewinna i bezbronna, Jacek Soplica to przeklęty rycerz

- przedstawienie walki i bitwy w taki sposób, że nie ukazuje się krwawego jej przebiegu i konsekwencji

- optymistyczny i lekki ton dzieła

- nadanie przyrodzie cech ludzkich, co objawia się przez często stosowane personifikacje

8.POEMAT HEROIKOMICZNY

- kiedy pojawia się opis bitwy, poeta zagłusza jego powagę porównując walczących di płazów

- ukazanie ostatniego zajazdy, który zorganizował Gerwazy, jako atak i rzeź zwierząt hodowlanych

- w wyniku błahego konfliktu dochodzi do wielkiej bitwy

- sparodiowany opis bitwy

 

  1. POWIEŚĆ AWANTURNICZA

- odpowiednio dobrana sceneria, której przykładem jest zamek Horeszków

- wprowadzenie postaci pięknej nieznajomej, której symbole jest Zosia

- motyw zdrady, który po wyjaśnieniu kończy się szczęśliwym ślubem zakochanych. Tak jest w przypadku Zosi, Tadeusza I Telimeny.

- ukazanie walki i konkurencji pomiędzy poszczególnymi rodami

- jako tło opowieści przedstawione zostają wydarzenia historyczne

- szczęśliwe zakończenie, gdzie wszystkie nieporozumienia się wyjaśniają.

 

Tak pokrótce można przedstawić poszczególne gatunki, do których odwołał się Mickiewicz przy pisaniu swego dzieła. Jak widzimy nie jest to epos w stanie czystym, ale synkretyczny gatunek romantyczny.

Pan Tadeusz stanowi swoiste połączenie głównych gatunków literackich: liryki, epiki i dramatu. Charakterystyczne dla liryki wewnętrzne przeżycia, emocje i przekonania jednostki można odnaleźć w inwokacji, epilogu, opisach przyrody i konstrukcji fabuły.

Inwokacja jest przesycona tęsknotą podmiotu lirycznego, chęcią przeniesienia się do kraju dzieciństwa i związanymi z nim wspomnieniami. Mamy tu do czynienia z liryką bezpośrednią, w której wyraźnie zaznaczone jest w pierwszej osobie liryczne „ja”. Epilog nacechowany jest refleksjami i bezpośrednimi emocjami podmiotu lirycznego. Opisy przyrody są subiektywną wypowiedzią podmiotu lirycznego, który bardzo często, poprzez zachwyt nad pięknem przyrody, przywołuje wspomnienia minionych czasów. Sam utwór pisany jest wierszem.

Elementy dramatu można odnaleźć z scenach opisujących radę w Dobrzyniu, gdzie dominuje charakterystyczny dla tego gatunku dialog. Natomiast epickość utworu przejawia się w fabularnym ujęciu świata przedstawionego, we wprowadzeniu osoby narratora, który pozostaje poza przedstawionym w dziele światem, ale jest jego współuczestnikiem i relacjonuje wydarzenia. Epicka jest również narracja, oparta w dużej mierze na opisach i zdarzeniach, przy dość niewielkim wprowadzeniu fragmentów dialogowych.