1. Polityka przemysłowa.

Sektor, który zdecydowanie rozwijał się najlepiej i najszybciej w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej to przemysł. Priorytetowe elementy składowe tego działu to na pewno środki produkcji, zbrojenia i przemysł ciężki. W tego typu krajach, jak Polska, gdzie rozwój gospodarczy w porównaniu z zachodnimi krajami stał na bardzo niskim poziomie, rozwój przemysłu był usprawiedliwiony. W Polsce w tym okresie PRL występował dodatni przyrost naturalny, co za tym idzie szybko rosnąca ludność kraju potrzebowała coraz więcej miejsc pracy, aby zaspokoić potrzeby wszystkich a bez rozwoju przemysłu i sektorów pochodnych od przemysłu niemożliwe byłoby zapewnienie tym wszystkim ludziom pracy. Należy również zwrócić uwagę, że rozwój przemysłu wpływał na bezpieczeństwo Polski i pomagał w rozwoju technologicznym. W roku 1970 na czele Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej stanął Edward Gierek, zwolennik zdynamizowania sektora przemysłowego i jak najszybszego rozwoju gospodarki. Jego polityka gospodarcza polegała głównie na braniu kredytów i wykupywanie licencji od zachodnich krajów na nowe produkty. Taka współpraca Polski, która była częścią wschodniego bloku podporządkowanego ZSRR, nie wzbudzała żadnych podejrzeń u hegemona wschodniej Europy, a wręcz cieszyła się pełnym poparciem, dając dostęp ZSRR do nowoczesnych technologii, zachodniego świata. Jednak działanie Gierka było nieprzemyślane i bez szczegółowej strategii, bez zabezpieczenia środków finansowych na spłatę zadłużenia. Polskie fabryki działające na licencji zachodnich krajów wciąż wymagały sprowadzania półproduktów zachodu, części zamiennych i innych elementów niezbędnych dla właściwego funkcjonowania fabryki. W polskim przemyśle oprócz pożyczek na rzecz licencji wprowadzono jeszcze dwie istotne zmiany mające na celu poprawić jakość polskiej gospodarki. Pierwszym elementem był tzw. plan otwarty, który pozwalał na wprowadzenie zmian i nowych elementów do wieloletnich planów. Jednak to również nie było dobre posunięcie, gdyż sztywno ułożone plany finansowe w planach wieloletnich powodowały sytuację, gdzie należało przenieść środki finansowe zaplanowane na jeden sektor, by mógł funkcjonować inny sektor, co rodziło chaos i wprowadzało zamieszanie. Drugi element zakładał zmiany w zakresie finansowym i gospodarczym w przedsiębiorstwach. Zakładano tworzenie Dużych Organizacji Gospodarczych, które miały zyskać większą niezależność i samodzielność. Na początku takie zmiany zdawały się przynosić zamierzony efekt, jednak w dłuższej perspektywie zaczęły wpływać negatywnie na stopę inflacji, co spowodowało odsunięcie się od dalszych zmian w tym zakresie.

W okresie rządów Gierka w latach 19701-1974 polski przemysł rzeczywiście przynosił zyski i znacząco wpływał poprawie polskiej gospodarki, jednak po 1974 roku sytuacja stopniowo zaczęła się zmieniać, a dynamika w produkcji przemysłowej zaczęła maleć. Duży skok nastąpił w sferze motoryzacji indywidualnej. Liczba zarejestrowanych aut w Polsce w ciągu pięciu lat powiększyła się ponad dwukrotnie. Duży wpływ na zmotoryzowanie Polski miały nowo powstałe fabryki samochodowe w Warszawie, Tychach i Bielsku Białej, które działały na licencji włoskiej i seryjnie produkowały Fiata 126 p.. Władze PRL dokonały również znaczących zmian odnośnie otwarcia się polskiego rynku i zwiększenia asortymentu na polskim rynku, zakupiono, bowiem licencje na produkcje Coca-Coli. Dużo środków finansowych pochłaniały badania naukowe a w szczególności techniczne. Powstały walcownie stali w Częstochowie i w krakowskiej Nowej Hucie. Rozpoczęto również budowę ogromnej huty w Katowicach. W pierwszej połowie lat siedemdziesiątych zbudowano wielkie elektrownie "Kozienice" i "Dolna Odra". Rozpoczęto budowę gdańskiej rafinerii, kopalni węgla kamiennego w Zagłębiu Lubelskim i kopalni węgla brunatnego na Górnym Śląsku.

Kredyty, które oznaczały zwiększenie importu nowych technologii z państw zachodnich szybko stały się szansą na wyjście polskiej gospodarki z zacofania ekonomicznego. W tym okresie rozwój gospodarczy zwiększył się o ok. 65 %, najszybciej rozwijały się sektory elektromaszynowe, chemiczne i metalurgiczne w mniejszym stopniu natomiast dział paliw i energii. Słaby rozwój gospodarki energetycznej tym bardziej budził niepokój, ponieważ znaczny rozwój przemysłu zwiększył zużycie energii o połowę. Nakłady w latach 70-75 w przemyśle wzrosły o ok. 170 %, w tym o 250 % w dziedzinie metalurgii, o 225 % w dziedzinie elektromaszynowej, natomiast w dziedzinie energetyki tylko o 75 %. Znaczne cofnięcie nastąpiło w innych dziedzinach. Rolnictwo, gospodarka mieszkaniowa i usługi komunalne prawie w ogóle się nie rozwijały. Pośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy były oczywiście znacznie zwiększone nakłady na przemysł. Kwestia ta stawała się coraz większym i coraz widoczniejszym problemem. Już w połowie lat siedemdziesiątych ograniczano dostawę energii do zakładów przemysłowych. W końcu lat siedemdziesiątych przemysł nie przynosił już tyle zadowolenia władzom i stawał się powoli problemem a nie jak dotychczas "dojną krową". Gospodarka przemysłowa rozwijała się już tylko o ok. 20 %, a przyrost środków trwałych w sferze przemysłu w tym samym czasie wynosił 50 %, co wskazywało na spadek produktywności majątku trwałego. Przemysł stał się dziedziną, która pochłaniała ogromne ilości energii i materiałów. Wzrost produkcji elektrycznej w drugiej połowie lat siedemdziesiątych ok. 25 % okazał się niewystarczający. Często wyłączano prąd, co po jakimś czasie stało na porządku dziennym i powodowało gigantyczne straty. Malejący import spowodował problem z surowcami. W tym okresie odnotowano także znaczy spadek wytwarzanie głównych artykułów przemysłowych. Wobec takiej sytuacji dysproporcje pomiędzy sektorami powiększały się i wpływały na pogarszanie się gospodarki. Zwiększała się produkcja metali i maszyn, ale znacznie spadła produkcja paliw, energii i dóbr konsumpcyjnych. Wydobycie węgla także okazało się za wolne. Braki węgla obniżono stan rezerw tego surowca a decyzją władz fabryki funkcjonowały w oparciu o zapasy. Efektem tego była sytuacja, która miała miejsce w roku 1979, kiedy to ostra zima i intensywne opady śniegu całkowicie sparaliżowały transport i przemysł.

Już w latach siedemdziesiątych okazało się, że centralnie planowana gospodarka jest nieefektywna i w dłuższej perspektywie nie zdaje egzaminu. Władze PZPR tworzyły plan dla polskiej gospodarki w oparciu o własne interesy i przekonania a nie bazując na dokładnych i profesjonalnych analizach i ekspertyzach. Plan, który zakładał rozwój gospodarczy w Polsce w latach siedemdziesiątych nawet nie został przedstawiony na forum parlamentarnym. Strategia działania nie zakładała ani rozwoju gospodarczego świata ani sytuacji na rynkach w innych krajach ani polskich potrzeb czy możliwości. Na początku lat osiemdziesiątych, nawet po nauczce z wcześniejszego dziesięciolecia, polityka PZPR względem gospodarki nie zmieniła się nadal. Planowanie centralne w dalszym ciągu opierało się o zasadę szybki manewr, szybkie przyspieszenie i jeszcze szybsze załamanie. Takie działanie z pozoru wyglądało na poprawne i poprawiało nawet stopę życiową społeczeństwa, ale tylko na krótki czas po to by znowu wpaść w impas i zacofanie, w dłuższej perspektywie gospodarka planowana nigdy nie była efektywna. Małe nakłady środków na inwestycje, słabnący import surowców, zła sytuacja na rynku paliw i energii sprawiły, że na początku lat osiemdziesiątych produkcja znacznie spadła, w szczególności dotyczyło to sfery przemysłu lekkiego, metalurgicznego oraz spożywczego. Wskaźnik wykorzystania zdolności wytwórczych w poszczególnych gałęziach zajmujących się produkcją dóbr konsumpcyjnych w roku 1982 wynosił ok. 60 % w stosunku do lat 1978/1979. Nie znacznie mniejszy spadek był w gałęziach paliw i energii, chemicznych i elektromaszynowych. Wśród tych gałęzi największą produktywnością odznaczała się produkcja energii, co oznaczało, że popyt na energie rósł w całej dziedzinie przemysłowej. Wzrost produkcji rozpoczął się pod koniec 1982 roku i trwał przez cały okres planu trzyletniego. Większe nakłady na inwestycje, lepszy dostęp do surowców doprowadziły do polepszenia się sytuacji gospodarczej Polski w drugiej części lat osiemdziesiątych. Jednak już w 1989 roku polska gospodarka znów przeżyła regres, głównie w sferze paliw i energii i w sferze spożywczej. Generalnie, mimo pewnych ograniczeń, stopa produkcji w przemyśle w 1989 roku przekroczyła poziom z 1980 roku o ok. 13 %. W latach osiemdziesiątych cała wewnętrzna struktura przemysłu stała w martwym punkcie. Stosunek pomiędzy inwestycjami a produkcją dóbr konsumpcyjnych był taki sam jak w roku 1978.

Reasumując, w Polsce na pewno potrzebne były zmiany gospodarcze a zdynamizowanie sektora przemysłowego było dobrym posunięciem, ale niestety źle wykonanym. Najbardziej odbiło się to na społeczeństwie, które dużo traciło na rzecz modernizacji przemysłu. Planowanie centralne okazało się nie efektywne, cała struktura wewnętrzna przemysłu była wadliwa a przemysł był zbyt nasycony produkcją zbrojeniową, przemysł był bardzo mało konkurencyjny biorąc pod uwagę inne kraje a przy tym niszczył szybko środowisko naturalne.

  1. Polityka rolna.

Zmiana rządu w roku 1970 i nowe kierownictwo w PZPR, zobowiązywało władzo do przedstawienia nowych założeń w dziedzinie rolnictwa. Założenia były bardzo obiecujące, wzrost cen dla producentów rolnych, wzrost dostaw artykułów przemysłowych, powrót na uprzywilejowaną pozycję indywidualnych rolników. Początek reform przynosił zamierzone efekty, wzrosły realne dochody rolników, zwiększono nakłady inwestycyjne na wszelkie działania związane z pracą w rolnictwie. W roku 1973 polskie rolnictwo osiągnęło szczyt wzrostu rozwoju od czasów II wojny światowej. Wtedy to rząd postanowił wykorzystać dobrą atmosferę panującą na polskiej wsi i rozpoczął wielką propagandę na rzecz powrotu do kolektywizacji. Propaganda mówiła, że praca zbiorowa i zcentralizowanie rolnictwa przyniesie lepsze efekty a gospodarka rolna będzie nadal rozwijać się w szybkim tempie. Decyzją władz zakazano sprzedaży ziemi z Państwowego Funduszu Ziemi a lokalne władze zaczęły zrywać umowy z indywidualnymi rolnikami na dzierżawę ziemi. Opracowano plan, który zakładał oddawanie gospodarstw prywatnych w ręce państwa w zamian za renty. Hasła nawoływały do kolektywizacji i ganiły dalsze utrzymywanie i tolerowanie gospodarstw o niskiej wydajności prowadzonych przez starszych rolników którzy nie mają swoich następców. Kolektywizacja miała doprowadzić do przejęcia przez państwo jak największej ilości gospodarstw, przy jednoczesnym ograniczeniu odsprzedawania gospodarstw indywidualnym rolnikom. Wielkość terenów uprawnych należących do indywidualnych rolników w latach 1971-1974 zmniejszył się o 10 %. W roku 1974 rząd polski wykupił licencje na produkcje ciągników, miało to doprowadzić do seryjnej produkcji ciągników na wielką skalę a odbiorcą mogły być właściwie tylko Państwowe Gospodarstwa Rolne. Hasła mówiły i przekonywały o lepszych wynikach osiąganych przez zbiorowe, państwowe gospodarstwa rolne i o nieefektywności i nieopłacalności indywidualnych gospodarstw. W roku 1974 Polska zaczęła importować żywność. Zapotrzebowanie na mięso zwiększyło się wraz ze wzrostem płac, spowodowanym poprawą polskiej gospodarki. Partia zaczęła wspierać hodowle i nie podnoszono cen żywności obawiając się reakcji robotników, a koszty wytwarzania mięsa stopniowo wzrastały. Wzrost i dobra passa polskiej gospodarki rolnej trwała do połowy lat siedemdziesiątych. W latach 1976-1980 produkcja rolnicza globalna w PRL spadła, ogólnie ok. 10 %, a produkcja czysta o ok. 20 %. Ilość wywarzanych dóbr w PGR-ach spadłą o prawie 70%. W początku lat osiemdziesiątych polskie rolnictwo zaczęło przeżywać kryzys a poszczególne gałęzie rolnictwa coraz gorzej prosperowały. Wytwarzanie produktów roślinnych spadło o 15 %, zwierzęcych o 6 %, nastąpił spadek produkcji ziemniaków prawie o połowę. Tu akurat główną przyczyną spadków był nieurodzaj, ale skumulowało się to z ogólnym kryzysem sektorów "uspołecznionych", spadkiem produktywności rolników indywidualnych, którzy byli uzależnieni od państwowych cen. Partyjna propaganda głosiła, że wieś bogaci się kosztem miasta, w rzeczywistości średni dochód rolnika indywidualnego w roku 1979 wynosił ok. 90 % dochodu rolnika pracującego w PGR. Okazało się, że rolnictwo indywidualne, mimo znacznie gorszych technologii i dostępu do maszyn i techniki, przynosiło lepsze rezultaty od państwowych gospodarstw. Propaganda nadal głosiła, że rolnictwo prowadzone w ramach PGR jest efektywniejsze i przynosi lepsze zyski i apelowała o oddawanie ziem na rzecz państwa. W tym celu specjalnie powołano do życia ustawy z maja 1974 roku, która regulowała zasady przekazywania indywidualnych gospodarstw na rzecz państwa za rentę, oraz ustawa z października 1977 roku, która mówiła o emeryturach przyznawanych indywidualnym rolnikom, co przedstawiono jako ukłon systemu w stronę indywidualnych producentów a rzeczywistości była to zwykła propaganda.

W 1982 roku po strajkach rolników powstał NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". Zwiększona liczba protestów oraz zła sytuacja rządu wpłynęła na podjęcie rozmów z rolnikami i pójście na pewne ustępstwa. W następnych latach produkcja rolna nie znacznie wzrosła w skali kraju, natomiast przeliczając na każdego mieszkańca produkcja ta spadła. Zła organizacja lokalnych skupów jeszcze bardziej pogarszała sytuacje i skutkowało w coraz większe spustoszenie na rynku rolnym. Polityka rolna w dalszym ciągu nie zmieniała się, a dysproporcje były znaczne. Wspieranie środkami inwestycyjnymi indywidualnych rolników było trzykrotnie mniejsze niż wkład na inwestycje państwowych gospodarstw. Partia nie zrezygnowała do końca i cały czas głosiła wyższość państwowych gospodarstw nad prywatnymi, choć przynosiły one o wiele gorsze wyniki aniżeli te w rękach indywidualnych.

  1. Polityka pieniężna

Po II wojnie światowej jednym z podstawowych problemów polskiej polityki pieniężnej była inflacja. W latach, kiedy na czele rządu PRL stał Edward Gierek, chciano jak najdłużej utrzymywać na stałym poziomie ceny podstawowych produktów spożywczych. Natomiast w tym czasie rosły ceny produktów przemysłowych. Przeważnie wzrost ceny artykułu przemysłowego tłumaczono polepszeniem jego jakości, jego udoskonaleniem czy zmianą parametrów. Wprowadzano też produkt zastępczy z wyższą ceną, w zamian za ten, którego ceny nie można było już podnieść. Podnoszono również płace podstawowe, a zwiększenie zatrudnienia dodatkowo wpływało na wzrost popytu. Popyt w znacznym stopniu był równy z kredytowym importem dóbr konsumpcyjnych, co wpłynęło na to, że ok. 1/3 zaciągniętych kredytów została przeznaczona na dobra konsumpcyjne. Było to rozwiązanie, ograniczało m. in. rozmiar inflacji, ale tylko chwilowe, w dłuższej perspektywie rodził się problem skąd wziąć środki na spłatę pożyczek. Podwyżka płac, spłata odsetek od kredytów i inne czynniki wpłynęły na wzrost kosztów produkcji, a różnica pomiędzy wzrostem cen dóbr a wzrostem płac robiła się coraz bardziej widoczna i coraz większa. Chętnych do udzielania dalszych pożyczek Polsce było coraz mniej ze względu na zbyt duże już zadłużenie kraju, obawiano się, że polska może stać się w pewnym momencie niewypłacalna. Rosło obciążenie budżetu, spowodowane spłatami pożyczek, co wpłynęło znacznie na ograniczenie w dostępie i w sprowadzaniu artykułów z zagranicy.

Coraz większy deficyt w towarach na polskim rynku powodował podwyższanie ich cen i wzrost niepożądanych zjawisk na rynku, rosły patologie. Problem polegał na tym, że co roku oprocentowania kredytów rosły i zostawało mnie środków na import. Wyliczono, że w roku 1980 zadłużenie Polski względem innych państw wynosiło ok. 25 miliardów dolarów, dolarów przeliczeniu na jednego mieszkańca było to ok. 825 dolarów zadłużenia na osobę. Stopa inflacji wzrastała coraz szybciej a co za tym idzie malały realne dochody społeczeństwa.

Pieniędzy w obiegu było coraz więcej, tylko nie miały one pokrycia w dobrach i usługach, to spowodowało zwężenie się asortymentu dostępnego na polskim rynku. Inflacja rosła w zastraszającym tempie w roku 1980 osiągnęła wskaźnik 9 %, rok później już 21 %, a w roku 1982 wyniosła aż 105 %. Problem inflacji nabrał również charakteru politycznego. Społeczeństwo było coraz bardziej niezadowolone a tym samym umacniała się rola opozycji, która coraz częściej się pokazywała i manifestowała swoje poglądy. Było kilka sposobów na ograniczenie inflacji, m. in. ograniczenie płac i zatrudnienia czy zwiększenie importowanych artykułów czy też ograniczyć obieg pieniądza. Takich działań jednak nie podjęto z oczywistych względów, kierownictwo partii obawiało się nasilenia niezadowolenia społecznego i niechęci do PZPR. Inflacja od 1984 roku powoli, lecz rosła, rządzący nie mieli już możliwości jej zatrzymania, pogarszała się sytuacja ekonomiczna Polski a do tego rosły obawy, co do przyszłości politycznej Polski. Jeszcze w 1989 roku zamrożono na miesiąc płace i ceny, ale otwarcie się polskiego rynku na inne, wejście gospodarki rynkowej szybko zmieniły sytuację a tempo wzrostu inflacji przyspieszyło.

  1. Wpływ polityki gospodarczej na położenie ludności.

W latach 1970-1975, w latach ożywienia gospodarczego stopa życia przeciętnego obywatela podniosła się, wzrastały płace i dochody. Ok. 11 mln. Osób otrzymało oficjalne podwyżki, oczywiście byli to pracownicy sektora państwowego. Realne płace rosły o ok. 10 % rocznie, stworzono ponad milion nowych miejsc pracy. Wzrosła liczba osób utrzymujących się z emerytur i rent czy też innych świadczeń socjalnych, które również wzrosły. Wzrastało również spożycie mięs, masła czy cukru oraz popyt na tkaniny, papier czy środki czystości. Co raz większym problemem natomiast stawał się alkohol i znaczne zwiększenie jego spożycia w kraju. Powstawały nowe spółdzielnie mieszkaniowe, które wpłynęły na wzrost w sferze mieszkań i budownictwa. Jednak wraz z przyspieszeniem powstawania nowych mieszkań, zwiększyła się również liczba zawieranych małżeństw a wraz z nią liczba oczekujących na mieszkanie. W tym okresie rozwinął się bardzo rynek turystyczny. Coraz więcej ludzi wyjeżdżało zarówno do krajów bloku wschodniego jak i w inne rejony Europy. Polityka nastawiona na inwestycje po roku 1975 pogorszyła jednak sytuację polskiej gospodarki. Według oficjalnych danych, czyli podawanych przez ówczesne komunistyczne instytucje, realne płace jeszcze w 1976 i 1977 wzrosły, potem w 1978 zmalały o ok. 3 % by rok później znów wzrosły o ok. 2 %. Dochody indywidualnych rolników rosły do 1978 roku, potem wykazywały tendencje spadkowe. Późniejsza polityka PZPR i inne uwarunkowanie doprowadziły doi fali protestów niezadowolonego społeczeństwa, które domagało się demokracji i wolnego rynku. W 1989 roku nastąpiła w Polsce przemiana zarówno polityczna jak i gospodarcza, upadł system totalitarny a gospodarka z tej centralnie planowanej przemieniła się w gospodarkę rynkową.

Reasumując polityka gospodarcza Gierka na pewno wpłynęła na wzrost produkcji, realnych płac i ogólne polepszenie się standardów życia przeciętnych obywateli. Jednak działania te były krótkofalowe, a skutki zadłużenia zagranicznego odczuwamy di dziś.