Mianem sztuki użytkowej nazywamy przedmioty przeznaczone do codziennego użytku. Wykonuje się je własnoręcznie, przez artystów, albo wzorując się na ich projektach. Przedmioty te powstają w wielu egzemplarzach. W drugiej połowie XX wieku w Polsce zaczęła się popularyzować sztuka użytkowa jako tzw. wzornictwo przemysłowe. Artyści otrzymywali od dużych fabryk zlecenia na projekt danego przedmiotu i wedle tego planu powstawały w fabrykach serie przemysłowe. Wzornictwo przemysłowe przeżywało swój rozkwit w latach międzywojennych w Polsce. Celem tego rozwoju było rozpowszechnienie kultury materialnej ludzi i estetyczne uwrażliwienie ich na sprzęty, którymi się otaczają i gromadzą. W ten sposób rozwinął się nowy zawód; projektanta przemysłowego, a wzornictwo stało się jedną z dziedzin sztuki. Rozwój przemysłu, fabryk, maszyn zastąpiło w XX wieku pracę rzemieślniczą. O ile dawniej określony przedmiot całkowicie zależał od wykonawcy, to teraz wszelkie projekty musiały przystosować się do słabych, początkowo, możliwości maszyn. Rzemieślnik zamienił się w pracownika fabryki i jego zadaniem było obsługiwanie maszyn. Przedmioty wykonane w taki sposób były całkowicie jednakowe i proste, a ich sfabrykowanie zajmowało znacznie mniej czasu. Przez co powstawało więcej rzeczy. Oczywiście wraz z upływem czasu i rozwojem technicznym maszyny były doskonalone, a rzeczy wytworzone przez nie stawały się bardziej skomplikowane i piękne. Wraz z pojawieniem się wzornictwa traktowano je jako tę dziedzinę produkcji, która ma istotny wpływ na zewnętrzny, plastyczny wygląd rzeczy. Ważna była forma przedmiotu, kolor, faktura lub inne dekoracyjne elementy. Wzornictwo nazywano też : "sztuka stosowana dla przemysłu", " sztuka dekoracyjna". Do tej pory wzornictwo niektórzy kojarzą tylko z zewnętrznymi cechami rzeczy lub traktują je jako deseń, zdobnictwo, dekorację. Natomiast wzornictwo to inspirowanie się wzorem projektu. Projektant przemysłowy tworzy wzorzec, wedle którego powstają inne, takie same przedmioty. Najbardziej popularnym słowem, oddającym istotę wzornictwa, jest angielskie słowo design. W nim zawiera się wiele znaczeń, np. plan, cel, zamiar, szkic, rysunek, znak, projekt, deseń i jeszcze dużo innych. Również z biegiem lat wzornictwo nabierało nowych znaczeń. Zakres działalności projektantów przemysłowych poszerzał się. Wszelkie oddziaływanie przedmiotu na człowieka i człowieka na przedmiot wchodziło w zakres wzornictwa. Projektanci coraz częściej sięgali po wyniki innych nauk. Socjologia, fizjologia, psychologia, anatomia, ergonomia; wszystko to co łączyło się z człowiekiem i jego potrzebami stało się istotne przy wyrobie rzeczy.

Obecnie technologia jest na tak wysokim poziomie, że ludzie traktują swe potrzeby jak coś co można zawsze zaspokoić. Duże możliwości przemysłu pozwalają na tworzenie arcydzieł przemysłowych i otaczamy się tymi przedmiotami, nie zdając sobie sprawy, jak bardzo skomplikowany musiał być proces, w którym one powstały. Wzornictwo kreuje nowe urządzenia i ciągle się rozwija tworząc coraz to nowe definicje. Podam kilka przykładowych: japoński Soro Yanga, w roku 1960 mówił: "Industrial design jest kwintesencją techniki ukształtowanej w skończoną formę". Polak - Ryszard Bojar, dwa lata później powiedział: "Projektowanie przemysłowe jest nową, wyodrębnioną nauką- dyscypliną twórczą.".

1851 roku, pierwszego maja, królowa Wiktoria stworzyła Wielką Wystawę Przemysłu Wszystkich Narodów w Londynie. Była to pierwsza taka wystawa na świecie. W tym czasie przemysł kwitł w Anglii i kraj ten znany był z produkcji przemysłowej w całej Europie. Wystawa miała duże znaczenie dla wzornictwa, była swoistym podsumowaniem osiągnięć techniczni- przemysłowych tamtej epoki. Demonstrowała nową, potężną dziedzinę, która ciągle miała się rozwijać. Wystawa również była traktowana jako "lekcja smaku". I to wcale nie jako lekcję gustu, któremu świat powinien hołdować, ale lekcję, która pokazała, w jak wielu dziedzinach sztuki nastąpił kryzys. Rozwój fabryk uprościł smaki i wrażenia estetyczne ludzi. Produkcja seryjna początkowo nie dorównywała produkcji rzemieślniczej. Była tandetna, brzydka i banalna. Wystawa unaoczniła to i zmobilizowała techniczny świat do dalszego rozwoju. Wystawione w Londynie przedmioty były przesadnie dekorowane. Często o artyzmie eksponatu decydowała ornamentyka. Powstało więc mnóstwo przesadnie ozdobionych, ciężkich rzeczy, których funkcjonalność pozostawia wiele do życzenia. Im więcej było dodatków, ozdób, złoceń, deseni tym bardziej nadawało się na traktowanie jako dzieło artystyczne. Wytworzony przedmiot nikł w licznych aplikacjach. Przykładem mogą być eksponaty londyńskiej firmy Higgins. Zostały one bardzo dobrze ocenione przez " The Art - Journal", który był odpowiedzialny za katalog tej wystawy. Gazeta ta wysoko notowała dzieła, dla których inspiracji szukano w przyrodzie. Była przeciwnikiem stylów historycznych. Uważała, że formy naśladujące naturę wprowadzą coś nowego, świeżego w świat sztuki. Firma Higgins wystawiła srebro stołowe. Znalazły się tam min.:

- łyżka stołowa, tzw. łyżka Apostoła zakończona figurką św. Piotra (lub innego z 12 apostołów) łyżki te były bardzo popularne wśród przedstawicieli angielskiej klasy średniej.

- chochelkę do kremu. Chochelka ta wzorowana była na liściach łodydze kwiatu kaczeńca.

Wiele tego typu zastawy stołowej eksponowała firma Higgins. Były tam sztućce naturalistycznie przypominające różne rośliny. Przeróżne łodyżki, liście, kwiaty, owoce winorośli, kaczeńca czy też lilii wodnej stawały się łyżkami, widelcami, talerzami, nożami itd. Często nie chodziło o zwykłą stylizację, tylko o imitację rośliny. Jeśli jakiś motyw w przyrodzie wyglądał jak przedmiot użytku domowego, "zmieniano" go na niego. Sprawiało to trudności w posługiwaniu się na co dzień takimi wymyślnymi narzędziami. Trudno używać noża, nożyczek czy też brzytwy jeśli jest w taki sposób ozdobiona. Wszystko było w ten sposób produkowane i jeśli była to tylko delikatna i umiarkowana dekoracja, to można było znaleźć ładne rzeczy. Na przykład młynek ręczny, wyprodukowany przez firmę S.Adams and Co. Delikatne aplikacje, którymi pokryto młynek uwypukla zalety konstrukcji.

Zdobiono również meble. Wszelkie krzesła, taborety, fotele mają dziwaczne wykończenia. Częstym motywem są ptasie głowy. Poza tymi suto zdobionymi przedmiotami, na wystawie znalazło się też sporo rzeczy bez żadnych dekoracji. Są to przede wszystkim te, których przeznaczenie czy też kształt i materiał nie pozwalają na dodatki. Coraz częściej zastępowano szlachetne materiały czymś sztucznym. Podrabiano marmury, perły i szlachetne kamienie. Wystawa połączyła mechanizację z zdobniczą funkcją przedmiotu. Czasem dualizm ten wykluczał się, jednak trzeba podkreślić, że wystawa pokazała, że przedmioty codziennego użytku stały się częścią działalności artystycznej.

Rozwój sztuki stosowanej przyczynił się do powstania nowych kierunków postrzegania sztuki. Stworzył się pewien konflikt między zwolennikami rzemiosła i rękodzieła a piewców nowej sztuki, zrodzonej przez fabryki. Stali się oni rzecznikami tego co w owym czasie zwano

" Industrial". Jeden z działaczy tego ruchu George Wallis spierał się ciągle z Johnem Ruskinem, który twierdził, ze przyczyną całego zła jest maszyna. Ruskin był zagorzałym zwolennikiem przemysłu, który według niego degradował przyrodę i powodował upadek sztuki. John był wykładał na uniwersytecie w Oxfordzie. Wpajał studentom, że przemysł niszczy architekturę miast i przyczynia się do spaczania gustów ludzi. Jego przeciwnicy William Dyce, Henri Cole, Owen Jones, Christopher Dresser czy Edward Godwin twierdzili, że współczesny świat rozwija się poprzez przemysł i maszynowa produkcja to nie zło konieczne, ale nowa dziedzina, która popędza świat do przodu i artyści muszą ja zaakceptować. Paradoksalnie idee Ruskina i Morisa, które mierzyły w dokonania przemysłowej produkcji, stały się czołowymi ideami epoki, tzw. "odrodzenia rzemiosła".

Jedną z osób, której nie sposób ominąć mówiąc o wzornictwie przemysłowym, jest Josiah Wedwood (1730-1795). Zasłynął on jako producent wyroby ceramiki. To z jego fabryki, w roku 1790, wyszła wspaniała kopia znanej wazy Portlandzkiej. Wykonana ona została z ciemnobłękitnego szkła i białego szkła opalowego. Przedstawiono na niej scenę antyczną, figuralną. Waza idealnie wpasowywała się w estetyczne potrzeby końca XVIII wieku. Wedwood przyczynił się do rozwoju narzędzi potrzebnych do wykonywania wyrobów ceramicznych. Udoskonalił koło garncarskie i piec do wypalania naczyń. Odkrył również nowe materiały do przetwarzania w ceramikę; jaspis i czarny bazalt. Wynalazł też pirometr oraz udoskonalił glazurę.

Innym człowiekiem odpowiedzialnym za przemiany w ówczesnym świecie był, wspomniany wyżej, William Morris (1834- 1896). Twierdził on, że "sztuka się opłaca" i wytwarzał produkty, które zachwycały pięknem, elegancją i jakością. Oprócz działalności na polu przemysłowym, Morris znany był również jako działacz na rzecz socjalizmu. Człowiek ten, tak jak Ruskin, nawoływał do powrotu do rzemiosła.

Wszystko zaczęło się przez przypadek. Morris ożenił się i postanowił zamieszkać w pięknym domu. Długo szukał czegoś co podobałoby się jemu jego żonie. W końcu zniechęcony poszukiwaniami zlecił swemu przyjacielowi Philipsowi Webowi budowę nowego domu. Tak powstał Red House. Zbudowano go z czerwonej cegły i pokryto dachem, który był spadzisty i przypominał średniowieczne cottage. Dom spodobał się Morrisowi. Szczególnie wnętrze robiło duże wrażenie. Sprzęty, potrzebne w domu, zostały zrobione przez samego Morrisa i jego znajomych. Funkcjonalne i piękne rzeczy pasowały do nowego domu. Red House można oglądać do dzisiaj. Imponujące wnętrze i prostota domu robiły wrażenie na odwiedzających go ludziach. Morris był zachwycony i wpadł na pomysł założenia firmy produkującej i sprzedającej ręcznie wykonane sprzęty gospodarstwa domowego. W ten oto sposób powstała spółka, w roku 1861, pod nazwą Morris, Marshall, Faulkner and Co. Fine Art. Workmen In Painting, Carving, Furniture and the Metals. Do łask wróciło rzemiosło. Spółka ta wykonywała i projektowała przede wszystkim tkaniny, dywany, tapety. Natchnienie Moriss znajdował w przyrodzie. Na jego dywanach pojawiły się motywy roślinne, ptaków i owadów. Potem można dostrzec wpływ barwnej grafiki japońskiej. Morris zajął się też grafiką. Czcionka zwana "Golden Type" jest jego pomysłem. Interesował się też ozdabianiem książek. Malował na ich marginesach przeróżne esy- floresy, arabeski, linie, wzorując się na średniowiecznych manuskryptach. Wydał książkę, w której przedstawił swoje zasady i poglądy na sztukę dekoracyjną;

" Sztuki dekoracyjne i ich związki z życiem współczesnym". Architektura angielska przestała naśladować, dzięki Morissowi, francuską architekturę i zajęła się rodzimą. Moriss stworzył Ruch Odrodzenia Sztuk i Rzemiosł, czyli Arts and Crafts Movement, który wyznawał zasadę taką, że: ":"każdy człowiek jest zdolny do tworzenia wartości artystycznych, o ile jest wolny i wykonywana przezeń praca sprawia mu radość".

Niestety produkty Morissa, jako wyrób ręczny, były unikatowe i drogie. Ludzie z przeciętnej klasy nie mogli sobie pozwolić na wyrafinowane i gustowne rzeczy produkcji Morris, Marshall, Faulkner and Co. Fine Art. Workmen in Painting, Carving, Furniture and the Metals.

Następne lata 1875- 1890 przyniosły nowe podobne organizacje jak spółka Morrisa: .: The Century Guild of Artists (powstała z inicjatywy Arthura Heygate Mackmurdo) oraz Guild and School of Handicraft

( założona w 1888r przez Charlesa Roberta Ashbee). Popularyzacja i rozpowszechnienie rzemiosła artystycznego nastąpiła głównej mierze dzięki firmie Liberty. Założono ją w Londynie w 1875 roku. Jej właścicielem i pomysłodawcą był Arthur Lasenby Liberty. Działa ona do dzisiaj i zajmuje się handlem. Działali w niej : Edward William Godwin (1833-1886), Charles Francis Annesley Voyses. Ten ostatni był jednym z wybitnych członków Ruchu Odrodzenia Sztuk i Rzemiosła. Jego produkty to wyjątkowo piękne i trwałe przedmioty. Warto wspomnieć o Archibaldim Knoxie (1864-1933). Jego specjalność to wyroby z metalu. Zasłynął jako twórca dwóch pięknych ornamentów. Wykonał je wzorując się na celtyckich ornamentach: "cyramic" dla srebra i "trudic" dla cyny.

Ruch Odrodzenia Sztuk i Rzemiosła nie był określonym stylem czy też kierunkiem w sztuce. Wyrażał jedynie postawę, która dążyła do zaliczenia rękodzieł do innych dzieł sztuki. Ruch dbał o wysoką jakość wytwarzanych przedmiotów i uwypuklenia tożsamości narodowej. Działalność członków Ruchu Odrodzenia Sztuk i Rzemiosła wpłynęła znacząco na inne kraje nie tylko europejskie, ale też amerykańskie.

Również w Polsce zaistniało rzemiosło artystyczne pod wpływem angielskiej działalności. Tak jak w całej Europie przełom XVIII i XIX wieku to okres rewolucyjnych zmian w przemyśle. Anglia początkowo przodowała tej rewolucji, potem dołączały się inne kraje europejskie i Ameryka. Polskę też ogarną boom przemysłowy. Mimo ciągłych konfliktów z sąsiadami bijącymi się o nasze ziemie, polska zaczęła rozwijać przemysł. W zupełnie zmęczonej Polsce ciągłym wyzyskiwaniem gospodarczym kraju przez obce państwa, w sztucznych podziałach i nowej organizacji, zaczęły powstawać fabryki, produkujące meble, tkaniny i inne rzeczy użytku domowego. Również nasz kraj miał problem z estetyką nowych wyrobów, które powstawały tak szybko i w takich ilościach jak jeszcze nigdy do tej pory. Początkowo też borykano się z nazywaniem nowej mody. Posługiwano się nieporadnie nieukształtowanymi jeszcze pojęciami. Używano powszechnego pojęcia "przemysł" na przemian z "rzemiosłem" by oznaczyć sposób produkcji przedmiotów. W 1821 roku Karol Podczaszyński napisał w "Dzienniku Wileńskim" o "piękności w robotach przemysłu". Przyjęte obecnie pojęcie "wzornictwo przemysłowe" po raz pierwszy pojawiło się po II wojnie światowej. Wcześniej mówiono jeszcze o "sztuce stosowanej do przemysłu" albo "sztuką dekoracyjną".

Najpierw produkowano szablonowo. Wiernie odtwarzano proste narzędzia i inne przedmioty. Cenione były wzorniki francuskie, zwłaszcza przy produkcji wyrobów złotniczych i metalowych. Ceramiczne wyroby znalazły wzór w angielskich projektach. Również niemieckie wzorniki były bardzo popularne. Podobnie wzornictwo rozwijało się w Stanach Zjednoczonych i całej Europie. W fabrykach stosowano drukowane wzorniki i płyty miedziorytnicze i litograficzne. Pochodziły one przeważnie z Anglii, Niemiec lub Francji. Tak powstawały dekorowane naczynia fajansowe lub porcelanowe. Przykładem takiego odwzorowania jest ćmielowski talerz z połowy XIX wieku. Przedstawiona jest na nim scenka z karczmy. Otoczona ją bordiurą przypominającą korowód tancerzy. Jest to odbita rycina z wzornika wykonanego przez A. F. Dietricha, w roku 1848. Wielu polskich projektantów kształciło się na zachodzie Europy. Tam przemysł rozwiną się wcześniej, więc pomysły, projekty zaczerpnięte są właśnie tam. Rzemieślnicy i fabrykanci również sprowadzali zza granicy nowe wzory. Państwo bez oporów oddawało zagranicznym przybyszom koncesje, " patenty swobody", ulgi, pożyczki. Przykładem może być Warszawa, która w tym czasie była największym ośrodkiem złotnictwa. Tam przed rokiem 1830 francuscy złotnicy otworzyli warsztaty. Później produkcja przerosła ich oczekiwania. Byli wśród nich znani przedsiębiorcy Aleksander J. K. Norblin i Józef Fraget. Słynna była też poznańska fabryka H. Cegielskiego, znana z polskiej konstrukcji i wyglądu wyrobów maszyn i narzędzi rolniczych, które produkowała.

W późniejszym okresie wykształtował się gust społeczeństwa. Większą uwagę przywiązywano do jakości i estetycznych właściwości produktów. Odkryto sztukę ludową, zaczęto organizować wystawy i towarzystwa promujące nowy ludowy styl. Uczono się od europejskich działaczy i teoretyków sztuki najnowszych trendów. Stanisław Witkiewicz w roku 1891 napisał: ";Otóż, nie czekając na przyjście geniusza, który by w sposób cudowny z niczego stworzył oryginalne formy artystyczne, należy się zwrócić do ludu i z jego zasobów, które na pewno są samobytne i oryginalne, wzięć pierwiastki tych form i przenieść je do życia całego społeczeństwa, przystosowując je do bardziej złożonych i wykwintniejszych potrzeb: wzbogacając jednocześnie nie tylko siebie o jedną cechę dodatnia, ale pomnażając zarazem dobro ogólnoludzkie". W ten sposób wykształcił się nowy styl, podkreślający narodowość. Duże wpływ na kształt tego stylu miała kultura góralska. Przykładowo wymienię tutaj "Kolibie" z 1892 roku, Stanisława Witkiewicza. Artysta ten w znaczący sposób przyczynił się do rozpowszechniania stylu podhalańskiego. Styl ten znalazł odzwierciedlenie w sztuce użytkowej. Powstało wiele willi, kaplic ale także mebli, zegarów, biżuterii, tkanin dekoracyjnych inspirowanych sztuką zakopiańską. Do dzisiaj można podziwiać wspaniałą wille Pawlikowskich " Pod Jedlinami". Willa zachwyca konstrukcję, ale prawdziwe wrażenie robi wyposażenie wnętrza. Wszystko zaprojektował sam Witkiewicz. Dom ma wysoką podmurówkę, w niektórych miejscach dochodząca nawet do czterech metrów i przypomina stylowy zamek. Do budowy konstrukcji wykorzystano drewniane belki przepiłowane na pół, tzw. płazy. Dach jest bardzo wysoki z podwójnym gontem. Witkiewicz chciał by zbudowany on został na rzucie prostokąta z ryzalitem od południa. Do środka domu prowadzą wysokie schody, nad nimi znajduje się duży przyłap, powstały na wskutek wycięcia południowo- wschodniego narożnika. Od zachodniej i północnej strony wybudowano otwartą, dużą werandę i ganek. Wchodząc do środka wysokimi schodami można dostać się do zabudowanej galerii. Tam, znów po schodach, dochodzi się do przedsionka i sieni. Głównym pomieszczeniem w budynku jest jadalnia. Wraz z salonem (wysuniętym ryzalitem) stanowi ona reprezentacyjną część domu. Dekoracja snycerska idealnie pasuje do klimatu domu. Budynek zdobią motywy słoneczek, parzenic, lelui i stylizowanych gwiazd. Na zewnątrz znajduje się piękna, kuta, metalowa balustrada.

Wyposażenie domu zachowało się do dzisiaj. Jest wyjątkowo trwałe i cenne. Każde pomieszczenie w domu, ze stropami belkowymi, ma kominki, które zachwycają kunsztem i oryginalnością konstrukcji.

Salon główny wyposażony jest w kominek z niedźwiedziem. Zaprojektował go Witkiewicz. Jadalnia ma biały piec z gzymsem, na którym umieszczony został piękny warkoczykowy ornament.

Kazimierz Sieczka, Józef Kaspruś Stocha, Jędrzej Krzeptowski i Wojciech Brzega to miejscowi górale. Oni wykonali wszystkie meble, które mieszczą się w domu, korzystając z projektów Witkiewicza lub swoich. Znajdujące się w salonie sprzęty to projekt Wojciecha Brzegi, natomiast kredens i stół to projekty Witkiewicza. Maria Witkiewiczowi, żona artysty wyhaftowała zasłony, również według rysunków męża.

Pierwsze piętro zajmują min. Pokój Jana Gwalberta Pawlikowskiego oraz tzw. pokój malowany. Tam również niezwykłą atmosferę tworzą sprzęty, meble w zakopiańskim stylu. Do nich dobierano wszelkie tkaniny, obicia, obrazy i ceramikę zawierającą folklorystyczne motywy. Dom "Pod Jedlinami" stanowi najwybitniejsze dzieło stylu zakopiańskiego. W nim spotykali się wybitni polscy i europejscy artyści epoki. Obecnie ciągle jest prywatnym domem i można go podziwiać tyko od zewnątrz. Wnętrze można zobaczyć tylko za pozwoleniem właścicieli.

Tak jak w Anglii zaczęły powstawać w Polsce towarzystwa i spółki promujące wyroby rzemieślnicze. Projektanci i konstruktorzy prezentowali tam własne rozwiązania i pomysły. 8 czerwca 1901 roku powstało w Krakowie towarzystwo "Polska Sztuka Stosowana". Swoją działalnością ożywiało rozwój sztuki stosowanej w Polsce. Było to jedno z bardziej znaczących ugrupowań. Głównym założeniem było pokazanie i wykorzystanie sztuki ludowej w produkcji przedmiotów i domów. Towarzystwo głosiło by "... przyjść z pomocą narodzinom polskiego renesansu, ułatwić pracę przyszłym twórcom". Wielu wybitnych polskich artystów zaangażowało się, w ramach tego ruchu, do realizowania głównych założeń odkrywania tradycji ludowych. Można tutaj wymienić: Józefa Czajkowskiego, Karola Frycza, Józefa Mehoffera, Ferdynanda Poszczycą, Jana Szczepkowskiego, Karola Tichego, Edwarda TroJanow-skiego, Jerzego Warchałowskiego, Stanisława Witkiewicza, Stanisława Wyspiańskiego. Mimo że często ich działalność ograniczała się jedynie do form jednostkowych. Ich twórczość odegrała doniosłą rolę. Artyści urządzali mieszkania, projektowali meble i obiekty użyteczności publicznej. Przez następne lata artyści dyktowali modę i ożywiali sztukę w Polsce.

W Zakopanem powstało, w 1909 roku, podobne towarzystwo "Sztuka Podhalańska" oraz , w 1910 stowarzyszenie "Kilim". Lwów pospieszył z podobną działalnością i latach 1911- 1914 powstało Towarzystwo Sztuki Stosowanej " Zespół". W Krakowie powstały dwie grupy: Związek ARMiR czyli Architektura, Rzeźba, Malarstwo i Rzemiosło (1911) i powstałe przy Muzeum Techniczno-Przemysłowym "Warsztaty Krakowskie" (1913-1926), połączone w roku 1914 z "Polska Sztuką Stosowaną". Dużą rolę odegrał zwłaszcza " Warsztaty Krakowskie" urządzane w Muzeum Techniczno- Przemysłowym . W roku 1906 rozpoczęły swoją działalność jako różnego typu pracownie; tkactwa, farbiarstwa, batikarstwa, metaloplastyki, introligatorstwa, stolarstwa meblowego, galanterii skórzanej i kowalstwa artystycznego.

W 1901 roku Cyprian Kamil Norwid stał się ważną personą w świecie sztuki. Jego zdaniem sztuka jest tym czym zwykły dzień człowieka i powstaje przez jego ciężką pracę. Podnosiło to działalność rzemieślniczą do rangi sztuki. A praca rąk ludzkich stawała się pracą artysty. Aż do pierwszej wojny światowej w Polsce trwały konflikty dotyczące przyporządkowania przedmiotów rzemiosła stosowanego do udziału w oficjalnej grupie "sztuki". Wojna przerwała wszelkie działania nie tylko na polu gospodarki, ale także w dziedzinie artystycznej. Mimo, że proces ten, podczas wojny, został zahamowany polska zdążyła wypracować własny styl. Ukształtował się też charakterystyczny sposób dekorowania. Typowymi cechami są kanciaste kształty, ostre linie i trójkątne formy oraz inne geometryczne formy w układzie przenikających się płaszczyzn.