Korzyści, wynikające z przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, na jakie liczy Polska można zasadniczo podzielić na dwie grupy: korzyści polityczne oraz korzyści gospodarcze.

Dla przeciętnego mieszkańca naszego kraju najistotniejszymi pozostają kwestie gospodarcze - ile Unia da nam funduszy, jaki poziom osiągną płace, jaki będzie koszt utrzymania. Dla polskich władz z kolei przede wszystkim ważnymi pozostają aspekty polityczne - co w tej dziedzinie zapewni nam Unia Europejska, jak integracja z nią odbije się na naszej suwerenności.

Przyjrzyjmy się kolejnym potencjalnym korzyściom wynikającym z naszego wstąpienia do Wspólnoty Europejskiej.

Bez wątpienia, pozostanie na uboczu zjednoczonej Europy nie wpłynie pozytywnie na rozwój naszej demokracji. To dzięki przystąpieniu do Unii Europejskiej, nasz ustrój polityczny może zyskać na intensywności, a zasady demokratyczne staną się nienaruszalne. Warto wykorzystać ciężki okres transformacji, jaki Polska przyszła i w kolejnym kroku, połączyć się politycznie z Zachodnią Europą. Sami możemy nazywać siebie krajem w "sercu Europy", bo też nasze miejsce jest w samym środku tego kontynentu. Budowaliśmy Europę, tworzyliśmy jej historię i nie możemy o tym zapomnieć. Z tego względu, nie możemy pozwolić sobie na traktowanie Polski jako przeciętnego państwa, musimy skorzystać z naszych atutów i potencjału, wpływając silnie na losy Europy.

Polska musi wykorzystać swoje przystąpienie do Unii do zmiany swojego wizerunku - jesteśmy równym partnerem w prowadzeniu polityki i kraje członkowskie traktować nas powinny jako mocnego uczestnika współpracy międzynarodowej.

Świadomość mocnej pozycji w Europie powinna pozwolić Polsce na szersze współdziałanie w zakresie tworzenia polityki wspólnotowej i oddziaływania na inne państwa na forum międzynarodowym. Dla polskiej racji stanu jest to szalenie istotne. Korzyścią bezsprzeczną jest już sam fakt silniejszego niż do tej pory wywierania wpływu na kwestie międzynarodowe i decyzje poszczególnych państw członkowskich. Pozwoli to naszemu państwu na ustabilizowanie swojej pozycji także w samej Europie Środkowo-Wschodniej i objęcia roli państwa, który jednocześnie zamykając obszar zjednoczonej Europy, jest łącznikiem ze Wschodem. To wokół Polski mogą rozwijać się procesy współpracy regionalnej na tym obszarze.

Przystąpienie do struktur Unii Europejskiej zdaje się być naszą polityczną koniecznością - nie możemy być osamotnieni w Europie, z jednej strony nie utrzymując przychylnych stosunków z Rosją, z drugiej zaś stanowiąc dla Niemców partnera nie tak atrakcyjnego jak kraje unijne. Poza Unią, zdani będziemy wyłącznie na siebie, będziemy musieli wciąż poszukiwać sojuszników, będziemy musieli być bardzo elastyczni na arenie międzynarodowej, bez wsparcia ze strony innych państw, z koniecznością ciągłego szukania optymalnych rozwiązań pomiędzy zachodnią, zjednoczoną Europą a strefą wpływów Rosji. A co kiedy i kraje zza naszej wschodniej granicy skorzystają z zaproszenia i wstąpią do Unii? To na pewno ich cele, a wówczas nasza sytuacja stanie się politycznie beznadziejna. Z tego też względu, starając się wciąż dorównać rozwojem gospodarczym i poziomem życia krajom zachodnich, które pozostają dla nas wzorcami, członkostwo w Unii jest niezwykle ważne. W jej strukturach będziemy mogli prowadzić szerszą politykę i wpływać na politykę całej Europy.

Z ekonomicznego punktu widzenia, Polska da sobie prawdziwą szansę. Przede wszystkim wzrośnie tempo wzrostu gospodarczego, otworzą się granice, prze które polscy przedsiębiorcy będą mogli prowadzić swoją działalność na równej pozycji jak zagraniczni producenci. Zwiększy się nasz dostęp do futurystycznych technologii, zmniejszy się w końcu ryzyko gospodarcze wynikające z podejmowania nowych inwestycji.

Polska gospodarka będzie mogła rozwijać się we właściwym kierunku, do naszego kraju napłynie w znacznie większym stopniu kapitał zagraniczny, pojawią się nowe inwestycje bezpośrednie, co wzmocni naszą infrastrukturę gospodarczą i poprawi sytuację ekonomiczną.

Polski rynek stanie się częścią dużego, wewnętrznego rynku europejskiego, w obrębie którego dokonywać się będzie swobodna wymiana towarów i usług. Wzrośnie w naszym kraju chęć do inwestowania, ustabilizuje się proces modernizacji rodzimej gospodarki.

Polska gospodarka będzie mogła korzystać z szeregu funduszy strukturalnych i źródeł unijnego wsparcia finansowego dla optymalnego przystosowania jej do unijnych norm, a także dla zrównoważenia naszej sytuacji wobec krajów Wspólnoty. Pozwoli to jednocześnie na uzyskanie zadowalającej dynamiczności gospodarki i poprawę polskiej infrastruktury oraz poszczególnych rynków. Zwiększy się konkurencyjność towarów i usług, przeciętny konsument zyska dostęp do całego wachlarza produktów i będzie mógł dokonać nieskrępowanego wyboru. Jednocześnie, poziom oferowanych produktów powinien się zauważalnie zwiększyć, dla zachowania atrakcyjności towarów na obszernym rynku.

Polska gospodarka po okresie przystosowywania się do wspólnotowych norm, charakteryzować się będzie stabilnością, na niskim poziomie utrzymywane będą stopy procentowe, ustabilizują się finanse publiczne, nie będzie też dużych wahań cenowych. Pojawią się generalnie szerokie perspektywy w ekonomii i większe możliwości dla pracowników na rynku pracy. Otwarty rynek umożliwi im zdobycie zatrudnienia na dowolnym stanowisku w każdym z państw członkowskich Unii.

Rodzimi producenci otrzymają sposobność dotarcia do wielomilionowego rynku konsumentów, a wykorzystując konkurencyjność w jakość polskich produktów rolno-spożywczych, przynieść im to może znaczne zyski, nieosiągalne dotąd w ramach wyłącznie krajowego rynku. Z pomocą jeszcze przyjdą im subwencje eksportowe, które otrzymać można w ramach Wspólnej Polityki Rolnej. Dzięki tym środkom także łatwiejsze stanie się zaistnienie nie tylko w Unii, ale także na rynkach wschodnich. Ta perspektywa dotarcia do tak szerokiego rynku musi zostać optymalnie przez naszych producentów i dystrybutorów wykorzystana, bowiem niesie ze sobą ogromne zyski. Pociągnie to za sobą również stopniowe zwalczanie bezrobocia, poprawę całościowej kondycji polskiej gospodarki i pozwoli na wprowadzenie elementów nowoczesnego gospodarowania.

Podobnie jak i na płaszczyźnie politycznej, tak i w dziedzinie gospodarki, pozostanie poza obrębem zjednoczonej Europy nie wróży niczego dobrego. Należy oczywiście zestawić właściwie wszelkie argumenty przemawiające za przystąpieniem do Unii i te przeciw, aby odpowiednio zaplanować kolejne lata czy to przystosowywania się do jej struktur, czy też wprowadzania zupełnie nowych rozwiązań - poza Wspólnotą.

Niewątpliwie, opowiedzenie się przeciw Unii Europejskiej zatrzyma automatycznie postęp w gospodarczej transformacji, nasz rynek stanie się nieatrakcyjny dla krajów członkowskich, produkty z niego pochodzące nie będą konkurowały z zachodnimi. Kapitał zachodni przestanie napływać intensywnie do naszego kraju, ograniczony zostanie znacznie dostęp do najnowocześniejszych technologii.

Zaprzepaszczone zostaną nadzieje wstąpienia na obszerny rynek europejski, spadnie konkurencyjność polskiej gospodarki. Wzrost gospodarczy straci szanse na dynamiczność, opadnie także atrakcyjność inwestycyjna Polski. Sporym problemem będzie wzrastające bezrobocie, jak również kiepska kondycja infrastruktury gospodarczej.

Wszystkie te kwestie należy właściwie przeanalizować, zbadać i zestawić ze sobą, próbując korzystnie dla naszego kraju odpowiedzieć na jakże ważne pytanie - czy Unia Europejska przyniesie nam więcej zysków czy strat. Oczywiście zyskać możemy znacznie więcej poprzez rozwój naszego kraju i jego gospodarki. Umożliwi to wstąpienie do Wspólnoty Europejskiej, choć wymagać też będzie naszej determinacji i chęci do wprowadzania zmian. Będą one nierzadko procesami długoterminowymi, ale ostatecznie pozwolą Polsce zapewnić swoim obywatelom taki poziom życia, jaki osiągany jest w chwili obecnej na Zachodzie Europy. Warto więc z tej szansy, jaką jest wstąpienie do UE skorzystać. Żaden kraj, należący do Wspólnoty swojej decyzji nie żałuje.