Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej winno stać się priorytetowym zadaniem polskiej dyplomacji i nadrzędnym interesem narodowym. Resort spraw zagranicznych, ale i cała Rada Ministrów powinny dołożyć wszelkich starań dla optymalnego wykorzystania tej możliwości.

Skorzystanie z przywilejów, jakie wynikają z członkostwa w Unii Europejskiej będzie bardzo istotne dla naszej gospodarki, społeczeństwa, ale i samej areny politycznej.

Warto jednak, by nie obejmować biernego stanowiska w oczekiwaniu na przyjęcie nas do Unii, ale na zdecydowane i stabilne negocjowanie naszego udziału we Wspólnocie Europejskiej. Miejsce Polski bowiem jest e zjednoczonej Europie i powinno być to miejsce zasłużone, przez wzgląd na bieg historii, którą krwawo tworzyliśmy.

Unia Europejska to dla naszego kraju przede wszystkim ogromna szansa - przez lata znajdowania się w radzieckiej strefie wpływów, spoglądaliśmy na Zachód Europy pełni nadziei, że kiedyś nasze miejsce będzie już w zjednoczonej Europie. Szanse jednak dopiero pojawiły się na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy w 1988 roku udało się ponownie nawiązać stosunki dyplomatyczne ze Wspólnotami Europejskimi, a rok później podpisać dokument zezwalający na uruchomienie współpracy gospodarczej.

To co więc kiedyś wydawało się dosyć odległe, teraz może się urzeczywistnić i przynieść może szersze korzyści dla naszego kraju. Polska będzie mogła wstąpić na ogromny rynek wewnętrzny Unii, oznaczający dla rodzimych producentów dostęp do milionów konsumentów. Ograniczone zostanie ryzyko wahań kursów walutowych, zniwelowane zostaną koszty transakcyjne, ustabilizują się stopy procentowe. Szanse wielokrotnie większe niż dotychczas pojawią się w znacznym i stopniowym zmniejszaniu bezrobocia. Otworzenie granic oznaczać będzie dla milionów Polaków możliwość zatrudnienia w dowolnym kraju członkowskim Unii i na wybranym przez siebie stanowisku. Jest to bezsprzecznie ogromna szansa dla wszystkich tych, którzy borykają się z niskimi warunkami socjalnymi i nie potrafią znaleźć godziwego miejsca pracy w naszym kraju. Oprócz znajdowania zatrudnienia w zjednoczonej Europie, Polacy będą mogli się w niej również osiedlać, rozwijać swoje kariery zawodowe i poszerzać zainteresowania. Konsumenci będą mogli dokonywać znacznie większych wyborów usług i towarów, a jakość oferowanych produktów w warunkach wysokiej konkurencyjności zdecydowanie wzrośnie.

Zwiększą się możliwości dla naszego kraju również w zakresie dostępu do nowoczesnych technologii, Polska stanie się państwem zdecydowanie atrakcyjniejszym dla inwestorów niż było to do tej pory. Szanse na rozwój zyska polska gospodarka i jej poszczególne dziedziny - zwłaszcza rolnictwo, wymagające pomocy i wsparcia. Taka pomoc oczywiście z Unii Europejskiej wypłynie w postaci funduszy strukturalnych czy licznych programów wspierających i przystosowujących polskie rolnictwo do poziomu unijnego.

Oczekiwać można, że po wstąpieniu w szeregi Wspólnoty Europejskiej, ustabilizuje się rodzimy system podatkowy, gospodarka nabierze dynamiczności.

Unia Europejska to jednak duże perspektywy dla ludzi młodych. Przede wszystkim, to oni na Unii skorzystają najwięcej - najbardziej widoczne korzyści wynikające z członkostwa w UE pojawią się za kilka lat, a więc to młodzi ludzie w przyszłości będą żyć w Polsce zmienionej na lepsze.

Póki co natomiast, mogą oni rozwijać się i swoje zamiłowania na Zachodzie. Mogą tam podejmować swobodnie naukę, kontynuować ją, uczyć się na renomowanych europejskich uczelniach, korzystać z licznych programów edukacyjnych wspomagających rozwój młodych ludzi, poszerzać swoje pasje, stykać się z obcymi kulturami czy uczęszczać na europejskie kursy w dowolnym kraju UE. Otworzą się dla nich zwiększone możliwości nauki języka - co więcej, wszystkich języków, jakimi posługują się mieszkańcy kontynentu.

Po skończeniu studiów, będą oni mogli rozwijać się w wybranym przez siebie kierunku, podejmując pierwszą pracę bez ograniczeń i przeszkód, na jakie trafiają w dzisiejszej Polsce.

Polska gospodarka będzie mogła rozwijać się we właściwym kierunku, do naszego kraju napłynie w znacznie większym stopniu kapitał zagraniczny, pojawią się nowe inwestycje bezpośrednie, co wzmocni naszą infrastrukturę gospodarczą i poprawi sytuację ekonomiczną.

Polski rynek stanie się częścią dużego, wewnętrznego rynku europejskiego, w obrębie którego dokonywać się będzie swobodna wymiana towarów i usług. Wzrośnie w naszym kraju chęć do inwestowania, ustabilizuje się proces modernizacji rodzimej gospodarki.

Rodzimi producenci otrzymają sposobność dotarcia do wielomilionowego rynku konsumentów, a wykorzystując konkurencyjność w jakość polskich produktów rolno-spożywczych, przynieść im to może znaczne zyski, nieosiągalne dotąd w ramach wyłącznie krajowego rynku. Z pomocą jeszcze przyjdą im subwencje eksportowe, które otrzymać można w ramach Wspólnej Polityki Rolnej. Dzięki tym środkom także łatwiejsze stanie się zaistnienie nie tylko w Unii, ale także na rynkach wschodnich. Ta perspektywa dotarcia do tak szerokiego rynku musi zostać optymalnie przez naszych producentów i dystrybutorów wykorzystana, bowiem niesie ze sobą ogromne zyski. Pociągnie to za sobą również stopniowe zwalczanie bezrobocia, poprawę całościowej kondycji polskiej gospodarki i pozwoli na wprowadzenie elementów nowoczesnego gospodarowania.

Przyszłość w dużej mierze zależy od nas samych i nowoczesne rozwiązania znajdziemy bez wątpienia w Unii Europejskiej. Szansa na rozwój systemu szkolnictwa, rozwój rynku pracy, wzrost tempa rozwoju, poprawa infrastruktury, polepszenie polityki społecznej i gospodarczej - wszystko to da nam Unia Europejska. Warto skorzystać z jej pomocy, z jej funduszy i strukturalnego wsparcia. Pierwsze lata przede wszystkim polegać będą na docieraniu polskiej gospodarki i polityki do norm panujących we Wspólnocie. Później natomiast, kiedy zbliżymy się właściwie do krajów członkowskich, na pierwszy plan wysuną się korzyści, o których dzisiaj najwięcej mówimy. Polska stanie się krajem pewniejszym i stabilniejszym w swych strukturach. Polepszy się poziom życia obywatelskiego, zwiększą się możliwości i wzrośnie dobrobyt kraju.

Oczekiwania wobec Unii są ogromne - wszyscy liczą na szerokie wsparcie krajów członkowskich dla naszego rolnictwa, przemysłu, polityki społecznej i edukacji. Wiąże się nadzieje ze zwiększeniem państwowego bezpieczeństwa i krajowego dobrobytu. Z Unii mają wpływać do nas spore sumy, reperujące kondycję naszego państwa. Na ile te nadzieje urzeczywistnią się, będziemy mogli się przekonać tak naprawdę dopiero za kilkanaście lat. Bez wątpienia jednak, z zaproszenia do budowy wspólnej Europy musimy skorzystać, bo jesteśmy jej integralną częścią - od początku ją tworzyliśmy i Polsce należy się miejsce w zjednoczonej Europie. Patrzmy jednak na nią jak na ów cel, do którego tak usilnie dążyliśmy przez wszystkie lata transformacji. Kraje już należące do Wspólnoty Europejskiej, w naszych oczach są krajami pełnymi dobrobytu i o wysokim poziomie bytowania, z wysokimi zarobkami i większymi możliwościami technologicznymi. Najwyższy czas dołączyć do nich, by i Polska stała się takim krajem, w którym pielęgnowane są zasady demokratyczne, pełne swobody i prawa obywatelskie, możliwy jest nieskrępowany rozwój zawodowy i klarownie rysuje się przyszłość po osiągnięciu wieku emerytalnego. Pozostanie na uboczu Europy w żaden sposób tego Polsce nie umożliwi. Co prawda nie wolno spoglądać ślepo na Unię Europejską jak na zbawczynię polskiej sytuacji, ale warto patrzeć na nią przez pryzmat możliwości, jakie dla naszego kraju się zarysowują. A są to szanse i korzyści niemałe.