Najsłynniejszy polski dramat romantyczny- "Dziady" cz. III powstaje w roku 1832 w czasie pobytu Mickiewicza w Dreźnie. Autor po upadku Powstania Listopadowego musiał, wraz z ogromną rzeszą ludzi zaangażowanych w walki narodowowyzwoleńcze opuścić kraj. Ludzie ci stworzyli tzw. Wielką Emigrację. Akcja dramatu rozgrywa się jednak znacznie wcześniej, przed wybuchem powstania (1830), w latach 1823-1824. Był to czas licznych aresztowań Polaków przeprowadzanych przez policję carską. "Dziady" drezdeńskie nie są jednak tylko utworem o represjach, jakie dotknęły naród Polski ze strony cara. Są także zwierciadłem, w którym autor ukazał różne warstwy społeczeństwa polskiego i ich zachowanie, postawy wobec sytuacji, w jakiej znalazła się ojczyzna. Zgodnie z założeniami dramatu romantycznego, zrywającego z klasycznymi zasadami dramatu, dzieło składa się z luźnych, ułożonych niechronologicznie epizodów (jest więc wielowątkowy, fabuła jest fragmentaryczna, luźna, bez zachowywania jedności czasu, akcji i miejsca). Kompozycja dzieła jest otwarta- akcja nie kończy się żadnym zasadniczym, jednoznacznym rozwiązaniem. Luźne, epizodyczne sceny łączy postać romantycznego bohatera - Konrada- poety i patrioty, który wyzywa na pojedynek samego Boga, któremu chce odebrać "rząd dusz". Element metafizyczny sprawia, że "Dziady" III stają się tak naprawdę moralitetem, w którym siły Dobra i Zła walczą o duszę polskiego poety- człowieka walczącego o ojczyznę. Pokora chrześcijanina ściera się z dumą poety-kreatora, uczciwość wobec sprawy narodowej walczy z postawą lojalistyczną wobec caratu. Z tym, że bohaterem romantycznego moralitetu nie jest "każdy", a jednostka wybitna, poeta, przywódca dusz powstańczych, wieszcz świadomy mocy, jaką daje mu poezja. Moc ta jest tak wielka, że popycha ona poetę do wyzwania samego Stwórcy. Taki typ bohatera staje się charakterystycznym elementem dramatu romantycznego, tutaj- dramatu narodowego. Dlatego w prologu, rozgrywającym się w noc pierwszolistopadową (Zaduszki) przebywający w więzieniu Gustaw- romantyczny kochanek z czwartej części "Dziadów" przemienia się w bojownika wolności- Konrada. Bohater wypisuje na więziennej ścianie swój akt zgonu i jednocześnie akt narodzin: "D.O.M. Gustavus obiit M.D.CCC.XXIII calendis novembris. Hic natus est Conradus M.D.CCC.XXIII calendis novembris" (Bogu Najlepszemu, Najwyższemu. Gustaw zmarł 1823, 1 listopada- Tu narodził się Konrad 1823, 1 listopada).

Zobrazowanie i próba oceny różnych postaw wobec caratu i niewoli, jakie przybierali w owym czasie Polacy sprawia, że całe dzieło nabiera charakteru dyskursu, w którym dialogującymi wartościami są właśnie postawy, ludzkie wybory między koniecznością poświęceń w imię walki o wolność a pokorą wobec caratu, dla zachowania osobistego spokoju i życia. Po stronie walki i poświęceń opowiada się polska młodzież, wileńscy studenci, którzy za swoje dążenia pada ofiarą licznych represji, więzienia, wywózek, wyroków. Dzieje tych patriotów obrazują losy Sobolewskiego, Cichowskiego, z którego carskie tortury uczyniły żywy wrak, czy uwięzionego syna pani Rollison, za którym zrozpaczona matka usiłuje się wstawić u samego senatora, nie wiedząc, że więzienna policja katując jej syna zmusiła go do samobójstwa. Walczący za ojczyznę tracą wolność, muszą opuścić ojczyznę zsyłani na Sybir, nierzadko tracą również życie. Zachowują jednak honor, narodowe sumienie i godność. Sumienia, honoru i wolności wyzbyli się jednak inni bohaterowie dramatu- polska elita, która wybrała ścieżkę nadskakiwania carskim urzędnikom, która wolała zaprzedawszy ojczyznę wygodnie urządzić się w nowej rzeczywistości. Tych ludzi- bogatą arystokrację oglądamy w scenie bardzo krytycznej, pełnej jadu i niechęci autora, obrazującej bal u senatora oraz rozmowy w salonie warszawskim. Znudzone damy zakochane w groźnym Nowosilcowie- okrutnym "namiestniku" Warszawy, służalczy Polacy nadskakują carskim urzędnikom. Podobnie zebrani w salonie poeci i literaci nie chcą mieszać się w niewygodną tematykę współczesną i narodowowyzwoleńczą, wolą bezpieczne tematy miłości, natury, uprawianie poezji przyjemnej i niezaangażowanej w sprawę ojczyźnianą, obecna tam szlachta również woli się nie angażować, damy paplają po francusku omijając z daleka dzieła w języku polskim, mężczyźni chcąc zabezpieczyć swój byt chcą wydawać swoje córki za rosyjskich oficerów. W scenach z salonu i balu Mickiewicz krytykuje autentyczne postaci, m. in. lojalnego wobec caratu doktora- ojczyma Juliusza Słowackiego i ojca Z. Krasińskiego.

Najważniejsze przesłanie ideologiczne utworu zawiera się w dwóch terminach, określających rolę Polski i Polaków w walce o wolność nie tylko samej Rzeczypospolitej, ale wszystkich uciskanych narodów: mesjanizm i prometeizm. Postawy te wynikały z przedłużającej się nieobecności Polski na mapie Europy, ze świadomości, że przepadł kraj, który wcześniej był europejską potęgą. Świadomość świetnej przeszłości i upokarzającej teraźniejszości nadała polskiemu romantyzmowi charakterystyczny ton, nie powtarzalny w kulturze romantyzmu żadnego innego kraju. Dlatego zamiast opisywania miłości romantycznej, siły natury polska literatura ewoluuje w stronę istotnej dominacji tematyki narodowowyzwoleńczej. Na jej łonie wypracowano dwie wspomniane wyżej postawy. Prometeizm- nawiązujący do postaci mitycznego herosa, ojca ludzkości, który za to, że przeciwstawił się bogom i dał ludziom życiodajny ogień sam musiał cierpieć straszliwą mękę nawołuje do podejmowania koniecznych poświęceń- siebie i swojego życia w imię wolności i szczęścia ogółu. Postawę tą prezentuje w "Dziadach" drezdeńskich Konrad, który stawia się, jak heros, na równi z Bogiem, wyzywa go na pojedynek, o mały włos nie okrzykując go okrutnym carem. Poczucie siły, niezwykłości daje Konradowi poezja, moc twórcza. Konrad jest w swoim mniemaniu takim samym kreatorem jak Stwórca. Poezja, talent wieszczy wznosi poetę ponad resztę ludzkości. Poeta buntuje się przeciw Bogu, który pozwolił na klęskę Polski, na jej nieszczęsny los. W Wielkiej Improwizacji Konrad w szale twórczym żąda od Boga, aby ten przekazał mu rząd nad duszami Polaków. Poeta wyraża także swoją bezgraniczną miłość do ojczyzny, za którą chce walczyć, do walki o wolność chcąc zmusić, przekonać cały naród. Prometeizm- ze swoim buntem, niezwykłością, heroizmem i chęcią poświęcenia dla szczęścia ludzkości stał się jedną z symbolicznych postaw romantyzmu.

Idea mesjanistyczna wywodzi się już z kultury judeochrześcijańskiej, w której Mesjasz dla zbawienia świata musi ponieść straszliwą śmierć, która jednak odkupi pozostałych ludzi. W polskiej literaturze romantycznej rola Mesjasza przypadła całemu narodowi polskiemu. Naród ten, przez swoją klęskę i śmierć ma zmartwychwstać i odkupić wolność całej ludzkości. Mesjanistyczny symbol krzyża ogląda w swoim widzeniu ksiądz Piotr. Warto zwrócić uwagę, że butny wyzywający w swojej pysze samego Boga Konrad nie dostępuje wizji zesłanej przez Stwórcę, ma jedynie swoją własną- poetycką. Pokorny sługa Boży- ksiądz Piotr zdobywa łaskę Boga, który ukazuje mu Mesjańską śmierć i odrodzenie Polski. W swoim widzeniu ksiądz Piotr otrzymuje łaskę zobaczenia przyszłego wskrzesiciela Polski- "z matki obcej, krew jego dawne bohatery, A imię jego czterdzieści i cztery". Prometeizm wniósł w świadomość Polaków konieczność poświęcenia, Mesjanizm dodał do tego nadzieję na zmartwychwstanie. Obie postawy kreują typową dla romantyzmu jednostkę wybitną, wirtuoza słowa i dusz, niezwykłą postać równą mesjaszowi i Stwórcy.

Improwizacja jest ważnym elementem poezji romantycznej- to tworzenie poezji "na żywo", "na gorąco". Takim szałem twórczym obdarzony jest Konrad, zwłaszcza w Wielkiej Improwizacji, w której świadomość swojej niezwykłości, władzy jaką daje twórczy talent, poetyckie uniesienie popycha go do bluźnierstwa, które o mały włos nie powoduje, że duszą poety zawładnęłyby bijące się o nią z siłami niebios diabły. Konrad w swoim buncie przeciwko boskim prawom i planom przypomina mitycznego Prometeusza. Chce cierpieć "za miliony". Bóg nie reaguje na bluźnierstwa Konrada, odpowiada jednak na pokorną modlitwę Księdza Piotra. W widzeniu duchownego przedstawiona jest wizja mesjańskiego misji Polaków i Polski, która jako naród wybrany przez Boga do cierpienia i śmierci odkupi wolność wszystkich ciemiężonych narodów i odrodzi się w chwale.

Polski romantyzm wypracował w swojej literaturze typ bohatera. Odchodząc od oświeceniowego kultu rozumu, inteligencji, wykształcenia, prawd empirycznych i naukowych zwraca się w stronę bogatej psychiki i uczuciowości. One właśnie- jako wartości subiektywne, w odróżnieniu od obiektywnych oświeceniowych wzorców piękna i prawdy- przyczyniają się do ukształtowania się kultu indywidualizmu, wyjątkowości rozumianej bardzo szeroko, nie tylko jako wyjątkowy talent, artyzm, ale opierające się o szaleństwo wieszczenie, tajemniczość nierzadko skrywająca za sobą przeszłą zbrodnię, dążenie do samozagłady w imię dóbr wyższych. Nie ma w romantyzmie pastelowych emocji właściwych dla uczuciowości sielankowej, sentymentalnej, wszelkie uczucia są hiperbolizowane, tak miłość, jak i nienawiść, tak rozkosz jak i cierpienie. "Odzwyczajnieniu", ubóstwieniu podlegają także inne elementy świata, ojczyzna staje się Mesjaszem, kobieta- boginią, aniołem, istotą nieziemską. Eskalacja wszelkich zjawisk do skrajności powoduje, że podobnie dzieje się z wyborami, jakie podejmują bohaterowie: samobójstwo staje się równoprawnym rozwiązaniem problemów emocjonalnych, a samobójstwo polityczne, skazanie się na śmierć w imię idei wyższej zostało wręcz wpisane w model patriotyzmu, we wzorzec prometejski i mesjański. Samobójstwo popełnia zdradzony kochanek- Gustaw z czwartej części "Dziadów", którego ukochana swoim zachowaniem zdziera z siebie nimb boskości, a okazuje się najzwyklejszą kobietą, "puchem marnym", który patrzy nie tylko na uczucia, ale także na pieniądze. Jednak nie model bohatera-kochanka jest najważniejszy w polskim romantyzmie. Epoka rozbiorów przyczyniła się do powstania i ugruntowania bohatera-patrioty, bojownika o wolność Polski i innych narodów. Symboliczną ewolucję bohatera ujmuje scena w III cz. "Dziadów", w której Gustaw odrzuca swoją osobowość romantycznego kochanka umierającego z miłości do nie wartej tego kobiety i przyjmuje nową twarz- Konrada, biorącego na swoje barki odpowiedzialność za Ojczyznę, chcącego umrzeć w walce o jej uwolnienie (umarł Gustaw, tu narodził się Konrad- napis tej treści umieszcza bohater na ścianie celi, w której jest przetrzymywany). Sytuacja polityczna Polski, której już od kilkudziesięciu lat nie było na mapie świata spowodowała, że bohater-rycerz, wojownik musi uciekać się do rozwiązań, które w etosie rycerskim średniowiecza byłyby nie do pomyślenia, odbierałyby rycerzowi honor i dobre imię. Romantycy sprowadzili wybory sposobów walki, które niegdyś rozwiązywał rycerski kodeks do poziomu konfliktu tragicznego. Na szali kładą z jednej strony honor, dobre imię, sumienie i osobiste szczęście, na drugiej zaś- Ojczyznę. W polskim Romantyzmie zawsze zwycięża ojczyzna, a przegrywa bohater- bo musi w imię dobra narodowego zapłacić najwyższą cenę- za swojego honoru, szczęścia i życia. Obraz takiej walki- skutecznej, ale wyniszczającej człowieka i jego bliskich- daje A. Mickiewicz w swojej powieści poetyckiej "Konrad Wallenrod". Być może dla nas- współcześnie żyjących w epoce szpiegów, wywiadów i wiecznej inwigilacji decyzje Wallenroda nie wydają się aż tak dramatyczne, jednak w czasach rycerskiego średniowiecza, a także w czasach romantyzmu, hołubiącego rycerskie tradycje honoru i godności w walce wybór "drogi lisa" był wyrazem najwyższego poświęcenia, utraty tego co w człowieczeństwie najważniejsze- sumienia i honoru. Dlatego tak wielki jest tragizm postaci Wallenroda.

Tragizm, konieczność dokonywania wyborów zmierzających nieuchronnie do zagłady bohatera i wszystkiego co go otacza sprawia, że romantyczny bohater jest postacią przede wszystkim samotną. Samotność, opuszczenie przez innych w wykonywanej misji jest jedną z podstawowych kategorii romantyzmu (por. wzorce Prometeusza, Mesjasza, Pielgrzyma), mimo tak wielkiej świadomości wspólnoty interesów, tak mocno podkreślanej kategorii "my", jakie było widoczne jeszcze w Mickiewiczowskiej "Odzie do młodości". Jak to pogodzić? Wspólna była ojczyzna, "my"- naród. Indywidualną rolę przywódcy narodu obejmowały jednak najbardziej wartościowe jednostki, które miały moc pokierowania ludźmi, narodem. Tymi jednostkami byli poeci, wojownicy-szaleńcy, jednostki skazane na zgubę, jednak mogące pociągnąć za sobą miliony, ku świetlanej, wolnej przyszłości. Bohater romantyczny nie dba o własne interesy, dlatego potrafi zdecydować się na czyny zupełnie desperackie (np. w "Kordianie" Słowackiego, napaść na cara), nie waha się umrzeć w imię dobra kraju, bo tylko taką wartość ma jego życie, na ile jest się w stanie przysłużyć narodowi ojczyźnie. Z powodu wyznawanych wartości niezgodnych z normami postępowania, z istniejącym światem samotność bohatera pogłębiana jest przez jego wieczne skonfliktowanie z rzeczywistością, jego niezgoda na zastany świat i rządzące nim prawa, z którymi podejmuje aktywną walkę. Z dawnego "romantycznego kochanka" pozostaje jednak nieszczęśliwa miłość (jednak niespełnienie nie wynika z płytkich uczuć, ale z konieczności historycznej, która wymaga od bohatera poświęcenia osobistego szczęścia) oraz skrajne, burzliwe uczucia i emocje, a także skłonności samobójcze (por. Gustaw, Kordian). Dynamizm bohatera odzwierciedla się także w nim samym, w jego psychice i zachodzących w niej przemianach spowodowanych doświadczeniami zdobywanymi w walce o ojczyznę i w obserwowaniu zła rządzącego światem (przemiana Gustawa w Konrada, droga do wartości narodowych w życiu bohatera dramatu Słowackiego- Kordiana).

Obok romantycznego bohatera- patrioty, typowego dla literatury polskiej, funkcjonował w literaturze bardziej uniwersalny wzorzec bohatera- romantycznego kochanka. Typ ten występował w całej literaturze romantyzmu, w całej Europie. Romantyczny kochanek darzył kobietę uczuciem o niezwykłej sile i mocy, miłością tak niezwykłą, że przełamywała granice śmierci bohaterów, czasem doprowadzała ich do samobójstwa, czasem żyła dłużej niż oni, a nierzadko nie pozwalała im znaleźć spokoju nawet po śmierci. Do tak wielkiego, niezwykłego uczucia dostosowany być musiał również typ kobiety. Kobieta stawała się boginią, istotą niezwykłą, obdarzoną niemal boskimi przymiotami. Dla niej gotów był romantyczny kochanek nawet umrzeć. Czasem umierał nie tyle dla niej, co przez nią. Życie na ołtarzu miłości poświęca bohater Byrona (tłumaczenia tej powieści poetyckiej dokonał A. Mickiewicz tworząc nie tyle przekład, co pełnowartościowe dzieło poetyckie)- Giaur, który w akcie zemsty za śmierć ukochanej kobiety morduje w trakcie pojedynku jej męża. Dla Giaura nie liczą się obyczaje panujące wśród Arabów, które nakazywały Hassanowi zabić Leilę za zdradę, której dopuściła się z niewiernym, liczy się tylko fakt śmierci kobiety, którą za wszelką cenę musi pomścić. Sumienie nie daje mu jednak spokoju do końca życia. Nieszczęśliwa miłość przekłada się na tragiczne, niespełnione życie i bunt człowieka wobec świata, jego odwrócenie się od rzeczywistości za murami klasztoru, w którym starał się znaleźć schronienie przed własnym sumieniem i rozpaczą. Nieszczęśliwą miłość do kobiety przeżywa także bohater polskiej literatury- Gustaw z IV cz. "Dziadów" A. Mickiewicza. On jednak na tyle nie potrafił pogodzić się ze zdradą kobiety, że popełnia samobójstwo. U księdza pojawia się już nie jako żywy człowiek- jego dawny uczeń, ale upiór, który przez trzy tajemnicze godziny- godzinę miłości, rozpaczy i przestrogi opowiada księdzu o swojej miłości, o błędach, zawiedzionych nadziejach, aby przestrzec żyjących przed pułapkami niewiernej miłości. Upiór musi błąkać się po świecie, ponieważ "Kto za życia choć raz był w niebie, Ten po śmierci nie trafi od razu". Gustaw w swoim monologu wini za swoje cierpienie i samobójczą śmierć poezję i literaturę romantyczną, która nauczyła go kochać bez umiaru, ubóstwiać kobietę i cierpieć. Literaturę tę nazywa "książkami zbójeckimi" (aluzje między innymi do "Cierpień młodego Wertera" Goethego, które przyczyniły się w całej Europie do licznych samobójstw młodych ludzi wzorujących się na popularnym bohaterze). Mickiewicz w innym swoim dziele - "Panu Tadeuszu" daje także obraz miłości jasnej i wiernej, pozytywnej, dającej młodym ludziom spełnienie i spokój. Jednak kategoria małżeństwa- jakie ma połączyć Tadeusza i Zosię jest w zasadzie obca poezji i literaturze romantycznej. Mickiewicz w "Panu Tadeuszu" powraca do szczęśliwych czasów i tradycji szlacheckich. W romantyzmie kochanków łączyły nie więzy małżeńskie, a namiętność na śmierć i życie, braterstwo dusz, w którym jedno serce nie mogło bić bez drugiego. Miłość była tu źródłem rozkoszy, ale przede wszystkim cierpienia, bólu i samotności. Tragiczne połączenie romantycznego indywidualisty, poety z życiem rodzinnym przedstawia w "Nie-Boskiej komedii" Z. Krasiński. Poeta uwikłany w poetyckie marzenia o kobiecie-bogini unieszczęśliwia swoją żonę, która umiera doprowadzona do obłędu przez męża ścigającego zjawy poetyckiej muzy, która okazuje się trupią zjawą, niszczy swoją rodzinę i dziecko- którzy przez swoje szaleństwo i ułomność dostępują tego, co Henrykowi jest niedostępne- poetyckiego natchnienia i mocy wieszczej. Cierpienie rodzinne usiłuje przekuć na talent poetycki, co mu się nie udaje. Bohater- hrabia Henryk żyje jedynie lękiem przed utratą talentu ("Bóg mi odmówił tej anielskiej miary,/ Bez której ludziom nie zda się poeta"). Prawdziwym talentem wieszczym obdarzone jest jego ślepy syn- Orcio. W Nie-Boskiej Komedii mamy także nieco inny obraz rewolucji i powstania- tym razem z perspektywy arystokracji, która zdemoralizowana nie potrafi dać sobie rady z odpowiedzialnością za kraj. Rewolucja wygląda jak dantejskie piekło- stąd także tytuł dramatu- wszystko ulega destrukcji i deformacji, zagrożone są wszelkie wartości starego świata. Władzę po upadłej arystokracji może przejąć okrutny Pankracy. Obaj bohaterowie jednak umierają- Henryk popełnia samobójstwo odrzucając ofertę wspólnej władzy zaproponowanej przez Pankracego- zwolennika nowego, demokratycznego ładu. Pankracy ginie w okopach widząc przed śmiercią wizję Chrystusa na krzyżu. Nie zwycięża więc ani wizja narodu z arystokracją na czele- bo ta jest zdegenerowana i słaba, ani zdeformowana idea rewolucji propagowana przez Pankracego. W czas rozpaczy i strachu włącza się siła najwyższa- Bóg, przedstawiony groźnie, niemal apokaliptycznie.

Obraz miłości "werterycznej" spotykamy również w twórczości Juliusza Słowackiego, który w swoim dramacie romantycznym "Kordian" przedstawia drogę przemiany swojego bohatera- Kordiana od sentymentalnego kochanka, biernego, słabego, owładniętego marazmem i bezsensem egzystencjalnym, usiłującego popełnić samobójstwo po walczącego o wolność patriotę.