Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dziady cz. IV

Adam Mickiewicz

Streszczenie szczegółowe

Dom Księdza (obrządku greckokatolickiego). Na stole płoną dwie świece, przed ołtarzem Najświętszej Marii Panny zaświecona jest lampa. Na ścianie znajduje się zegar. Po skończonej kolacji Ksiądz wraz z Dziećmi przystępują do modlitwy za cierpiące dusze czyśćcowe. Modlitwę przerywa niespodziewane wejście nieproszonego gościa. Jest to Pustelnik, ubrany dziwacznie, w pozszywaną z różnych kawałków sukmanę, przystrojoną wstążkami i paciorkami. Jego wygląd przeraża Dzieci, które poznają w Pustelniku upiora (wołają: "Ach trup, trup! upiór!") i proszą go, by nie zabierał im ojca. Pustelnik stwierdza, że już kiedyś odwiedził ten dom. Miało to mieć miejsce trzy lata temu, jeszcze - jak sam mówi - przed śmiercią. Słowa Pustelnika nie są dla Księdza zrozumiałe, przybysz rozpoczyna więc snuć swą dziwną opowieść. Jedno z dzieci, już trochę śmielsze, zaczyna śmiać się z dziwacznego stroju tajemniczego przybysza. Ten jednak przestrzega je, by nie śmiało się z nieszczęśliwych ludzi, i zaczyna swą opowieść o cierpieniu wywołanym miłością. Bierze do ręki książki znajdujące się w szafie i - wspominając dzieła Goethego (Cierpienia młodego Wertera) oraz Rousseau (Julia, czyli Nowa Heloiza) - przeklina te książki, nazywając je "zbójeckimi". Pustelnik przyznaje, że ich lektura wpoiła w niego romantyczne ideały miłości, wiarę w istnienie gdzieś na świecie "duszy bliźniaczej", idealnej kochanki, i wprowadziła go tym samym na drogę fantazji i obłędu. Ksiądz, zwracając się do Dzieci, określa go słowami: "Zdrów na twarzy, lecz w sercu głębokie ma rany", widzi bowiem cierpienie nieszczęśnika.

W pewnym momencie Pustelnik przerywa swoją opowieść i wspomina o przyjacielu, który mu towarzyszy, a który teraz stoi w deszczu na zewnątrz. Wychodzi, po chwili wraca, ciągnąc za sobą gałąź jodły, nazywa ją bratem. Kontynuuje swe skargi i - nazywając jodłę cyprysem - wspomina swoją utraconą miłość. Myśli Pustelnika biegną ku ostatniemu spotkaniu z ukochaną, w czasie którego oznajmił wybrance swego serca, że następnego dnia musi wyjechać. Dziewczyna, kiedy usłyszała to wyznanie, szybko się pożegnała, mówiąc mu na odchodnym jedynie dwa słowa: "Bądź zdrów". Potem wyszeptała jeszcze "Zapomnij" i uciekła. Pustelnik zarzuca kapłanowi, że nie wie, czym jest miłość mężczyzny do kobiety, ten jednak protestuje. Z wypowiedzi Księdza wynika, że był niegdyś żonaty, ale małżonka zmarła przedwcześnie, zostawiając go pogrążonego w żalu. Chcąc pocieszyć Księdza, Pustelnik stwierdza, że każda dziewczyna, gdy staje się czyjąś żoną, umiera.

Umiera dla rodziny, przyjaciół, znajomych... Następnie, niejako dla potwierdzenia tych słów, opowiada o trzech rodzajach śmierci: pierwszy z nich - to śmierć ciała (tak umiera się ze starości lub choroby, a więc zgodnie z odwiecznym prawem natury). Druga śmierć, straszniejsza od poprzedniej, następuje przez rozstanie się dwojga kochanków. Taka śmierć zabija tylko jedno z nich (to, które bardziej kochało), drugiemu nie szkodząc. Z opowiadania tajemniczego Pustelnika można wywnioskować, że on sam został dotknięty właśnie przez ten rodzaj śmierci. I w końcu trzecia śmierć, wieczna, to potępienie za grzechy. Pustelnik stwierdza, że zapewne umrze taką śmiercią. W dalszej części swego monologu Pustelnik opowiada historię skąpego bogacza, który za życia był bezwzględnym lichwiarzem, nieczułym na nieszczęście innych ludzi. Po śmierci musi odbyć pokutę za grzechy jako mały robaczek, kołatek, proszący o modlitwę. Jego dusza została zaklęta w kantorku (biurku) stojącym w mieszkaniu księdza, gdyż tam przed laty lichwiarz przechowywał swoje pieniądze. Nagle zegar wybija godzinę dziesiątą. W tej samej chwili pieje kogut i - bez widocznej przyczyny - gaśnie jedna ze świec stojących na stole. Dopiero teraz Ksiądz poznaje w tajemniczym nieznajomym Gustawa - swego dawnego ucznia. Pustelnik-Gustaw, już rozpoznany przez Księdza, oskarża kapłana twierdząc: "Ty mnie zabiłeś - ty mnie nauczyłeś czytać!". Później opowiada, jak niedawno odwiedził swój rodzinny dom. Niegdyś pełno tu było radości i śmiechu, lecz teraz, po jego odejściu i śmierci matki, dom stoi opuszczony, zapomniany i smutny. Gustaw wspomina też swe szczęśliwe i beztroskie dzieciństwo, następnie młodość i w końcu swe pierwsze spotkania z ukochaną. Przypomina sobie wspólne lektury Rousseau, wspólne spacery, spotkania w altanie. Znowu powraca we wspomnieniach Gustawa moment rozstania, a później - wesela ukochanej z człowiekiem o wiele bogatszym, a do tego wysoko urodzonym. Pustelnik opowiada o swoim powrocie. Natychmiast po przybyciu w rodzinne strony podążył do domu ukochanej i trafił na jej wesele. Wpadł w rozpacz. Potem usłyszał plotki o tym zamążpójściu - podobno jego kochanka postąpiła tak z chciwości.

Znajdujący się na skraju obłędu Gustaw chciał wtedy wtargnąć na przyjęcie weselne, ale zmysły odmówiły mu posłuszeństwa i padł na trawę bez przytomności. Gdy się ocknął, wiedział, że nie ma już dla niego miejsca wśród żywych: "Wtem anioł śmierci wywiódł z rajskiego ogrodu!" (w ten sposób prawdopodobnie Gustaw daje Księdzu do zrozumienia, że popełnił samobójstwo).

Wspomnienie samobójstwa sprawia, że rozpacz i ból Gustawa osiągają szczyt: młodzieniec popada w coraz większy obłęd, staje się coraz bardziej gwałtowny, aż wreszcie ujmuje sztylet i wbija go we własną pierś. W tym samym momencie zegar wybija godzinę jedenastą. Pieje kur, gaśnie druga świeca. Ksiądz jest przerażony widowiskiem, jednak Gustaw, który pomimo śmiertelnej rany pozostał przy życiu, uspokaja go, że to wszystko stanowi tylko część jego pokuty.

Pobyt Gustawa u Księdza zbliża się do końca. Młodzieniec pyta jeszcze Księdza, dlaczego ten zniósł obrzęd Dziadów - święto przodków. Kapłan odpowiada, że jest to zabobon sięgający swymi korzeniami czasów pogańskich, który "pospólstwo (...) w grubej utwierdza ciemnocie" i jest źródłem dziwacznych opowieści "o nocnych duchach, upiorach i czarach". Na to Gustaw oskarża duchownego o brak wiary w życie pozagrobowe i ponownie wzywa ducha zaklętego w kantorku. Rozlega się tajemniczy głos pokutującej duszy: "Proszę o troje paciorek" i dopiero teraz Ksiądz orientuje się, że Gustaw jest upiorem. W mentalności Księdza następuje w tym momencie przełom, można powiedzieć, że kapłan nawraca się z oświeceniowego intelektualisty na chrześcijanina, którego wiara jest zgodna z wiarą przodków i prostych ludzi. Świadczą o tym dobitnie słowa Księdza skierowane do Gustawa - upiora: "Mów, czego potrzebujesz...". Zjawa prosi Księdza o przywrócenie Dziadów, stwierdza też, że dopiero po śmierci swej ukochanej będzie mógł opuścić ziemię i podążyć za nią, by połączyć się z tą drugą połową swojej istoty. W tym momencie zegar wybija godzinę dwunastą, kur pieje po raz trzeci, przed obrazem Najświętszej Marii Panny gaśnie lampka. Gustaw kończy swą wypowiedź i znika, wypowiadając jeszcze przestrogę, która stanowi wyraźne nawiązanie do pouczeń moralnych wygłaszanych przez duchy w II części Dziadów:

"Bo słuchajcie i zważcie u siebie,

że według Bożego rozkazu:

Kto za życia choć raz był w niebie,

Ten po śmierci nie trafi od razu".

Słowa te po raz kolejny przywodzą na myśl przekonanie romantyków o istnieniu idealnej miłości. Gustaw zdaje się wierzyć, że on swą drugą, bliźniaczą część duszy znalazł już na ziemi, a więc za wcześnie - niezgodnie z Boskimi wyrokami - przeżył rozkosz daną tylko tym, którzy dostaną się do nieba.

Potrzebujesz pomocy?

Romantyzm (Język polski)

Teksty dostarczyło Wydawnictwo GREG. © Copyright by Wydawnictwo GREG

autorzy opracowań: B. Wojnar, B. Włodarczyk, A. Sabak, D. Stopka, A. Szóstak, D. Pietrzyk, A. Popławska
redaktorzy: Agnieszka Nawrot, Anna Grzesik
korektorzy: Ludmiła Piątkowska, Paweł Habat

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2020 Wszystkie prawa zastrzeżone.