Jan Parandowski pisząc, iż "Literatura odkąd istnieje, zawsze wypełniała obowiązek podnoszenia człowieka ponad jego ułomność i niedostatki" idealnie oddał mym zdanie tym, czym jest literatura, a przynajmniej czym powinna być. To wszakże w niej znajdujemy przykłady tego, jak żyć, jak w sposób świadomy kształtować swą osobowość i jak pozostać wiernym swym przekonaniom. Oczywiście, nie zawsze te wzorce postępowania, wzorce moralne, były nam przekazywane bezpośrednio, wszakże to literatura, dlatego też nie raz musimy sami podjąć trud interpretacji takiego, a nie innego zachowania bohatera literackiego, poszukać samodzielnie jego systemu wartości, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski. Przyjrzyjmy się zatem literaturze średniowiecznej oraz renesansowej w celu odnalezienia w nich wzorców moralności.

Kultura średniowieczna była stosunkowo jednorodna na obszarze całej Europy, co wiązało się dominacją i - by tak powiedzieć - patronatem nad nią Kościoła oraz religii. Teocentryczny obraz świata sprawiał, iż to nie twórca i jego dzieło byli ważni, ale to komu było ono poświęcone. Oczywiście, Bogu. Ponieważ zaś dążeniem człowiek na ziem było przede wszystkim osiągniecie Królestwa Niebieskiego, to koniecznym stało się propagowanie odpowiednich wzorów postępowania, które by to umożliwiały. Ideałem moralnym, który należał stricte do sfery sacrum, była, oczywiście, postać świętego ascety, niemniej jednak średniowiecze wykreowało jeszcze kilka innych person uosabiających pewne nieco bardziej świeckie wzorce postępowania, jakkolwiek wciąż w taki czy inny sposób związanych z wiarą i religią. Są to postacie: idealnego rycerza oraz idealnego władcy.

Dziełem, które najlepiej przedstawia nam ideał świętego - ascety, jest "Legenda o św. Aleksym", opowiadająca dzieje pewnego pobożnego młodzieńca, wywodzącego się bogatej, rzymskiej rodziny, który zmuszony przez ojca do poślubienia żony wnosi poślubna opuścił ją, wybierając żywot wędrownego ascety.

Na podstawie owej "Legendy" możemy odtworzyć to, w jaki sposób ludzie żyjący w średniowieczu wyobrażali sobie idealny życiorys świętego. Już przy jego narodzinom powinny towarzyszyć jakieś nadnaturalne znaki, dzieciństwo i wiek młodzieńczy zaś pędzić powinien w nabożnym skupieniu, nie stroniąc od postów i modlitwy, gdy zaś dochodził do wieku męskiego, powinien opuścić swój dom i resztę życia spędzić w osamotnieniu, praktykując różne formy ascezy.

Nieco odmienny model świętości prezentuje święty Franciszek, jakkolwiek i on był ascetą, tyle tylko że w przeciwieństwie do Aleksego uważał, że człowiek nie powinien odwracać się oświata, wręcz przeciwnie, powinien wielbić go, gdyż jest ona tworem Boga, a wszystko, co On stworzył, jest dobre.

Idealny rycerz to następny wzór postępowania, jaki powstał w średniowieczu. Jego najznakomitszą realizacje odnajdziemy we francuskiej "Pieśni o Rolandzie" oraz w bretońskim cyklu opowieści o królu Arturze oraz rycerzach okrągłego stołu. Niestety literatura polska jest niezwykle uboga w przykładu propagowania tego wzoru osobowościowego.

Idealny rycerz według wyobrażeń ludzi średniowiecza to człowiek wywodzący się ze znakomitego rodu, o słusznej sylwetce i pięknym obliczu. Powinien on się charakteryzować takimi cnotami jak: męstwo, odwaga, prawdomówność, chęć niesienia pomocy słabszym, szarmancki stosunek wobec dam, wierność swemu słowu oraz suwerenowi. Rycerz, który w jakiś sposób uchybił którejś z nich, tracił swój honor, to było równoznaczne z utratą prawa do określania się tym mianem (przynajmniej w teorii).

Rycerza zatem obowiązywały różnego rodzaju nakazy moralne, które wymuszały na nim takie, a nie inne postępowanie. Prowadziło to do swego rodzaju rytualizacji pewnych zachowań. Tak na przykład rycerz powinien posiadać własną damę serca, której ślubuje miłość po wsze czasy, jakkolwiek nie powinien dążyć do konsumpcji - by tak powiedzieć - tego związku, gdyż miała to być miłość idealna. Przykładem na tego typu miłość, jakkolwiek nie do końca, może być uczucie, które połączyło Tristana i Izoldę.

Jeśli chodzi o wzorzec idealnego władcy, to powinniśmy sięgnąć po takie lektury jak: "Pieśń o Rolandzie", gdzie znajdujemy obraz Karola Wielkiego, króla Franków, po "Dzieje Tristana i Izoldy" , gdzie anonimowy autor zaprezentował króla Marka, i, oczywiście, po "Kronikę polski" Galla Anonima, w której poznajemy sylwetki dwóch znakomitych władców polskiego, mianowicie Bolesława Chrobrego i Bolesława Krzywoustego.

Podobnie jak narodzinom świętego, tak i narodzinom władcy, powinny towarzyszyć nadnaturalne zdarzenia, wszakże jest on pomazańcem bożym na ziemi. Będąc niejako namiestnikiem Stwórcy na ziemi powinien on darzyć swych, podobnie jak Bóg swe twory, miłością, dbać o ich dobro, być dlań sprawiedliwym. Z samej zaś postaci władcy winna promieniować majestat i dostojeństwo.

Jak zatem widzimy, średniowiecze wytworzyło kilka różnorodnych wzorów postępowania, które pozwalały większości ludzi żyjącym w owym czasie odnaleźć właściwy dla siebie. Powodowało to, iż byli oni niejako zakorzenieni w rzeczywistości, gdyż ich życie nabierało sensu poprzez realizowanie ugruntowanego przez Kościół, a tym samym przez Boga, takiego, a nie innego, jej modelu.

Także w literaturze doby odrodzenia odnajdziemy kilka wzorów postępowania. Są to: ideał ziemianina, ideał dworzanina oraz ideał patrioty.

Znakomitą realizacją pierwszego z wymienionych powyżej ideałów odnajdujemy w utworze Mikołaja Reja zatytułowanym "Żywot człowieka poczciwego". Według "ojca literatury polskiej" najlepszym z możliwych losów, jakie mogą być udziałem człowieka, jest ten, który sprawia, iż rodzi się on ziemianinem. Taki człowiek żyje zgodnie odwiecznym rytmem natury, trudząc się nad sezonowymi pracami w swym gospodarstwie i wychowując dzieci. W dziele Reja zatem można znaleźć wiele praktycznych porad związanych z powyżej wzmiankowanymi zajęciami ziemianina, a zatem dowiadujemy się, kiedy należy sadzić takie czy inne rośliny, jak peklować mięso, jak dobrze doprawić taką czy inną potrawę, a także, iż młodzieńcowi trzeba od młodu naginać kark, aby wyrósł na przyzwoitego człowieka i że rózgi nie trzeba mu szczędzić. Jednak ideał ziemianina to nie tylko pewien styl życia, ale również stan duszy, która potrafiła odnaleźć równowagę, swoistą dla siebie harmonię, w nieustannie zmieniającym się świecie.

Z postacią renesansowego, idealnego dworzanina możemy się zapoznać w dziele Łukasza Górnickiego zatytułowanym "Dworzanin polski". W opinii jego autora jest to człowiek inteligentny, a nawet błyskotliwy, któremu nie obce są żadne nauki, jakkolwiek w żadnej z nich nie jest specjalistą, świetnie znający niuanse dworskiej etykiety, potrafiący znakomicie się wysławiać - bez problemu poprowadzi konwersacje na dowolny temat, posiadający dobry gust i wyszukane maniery. Nie jest to zatem raczej burkliwy mruk, który odezwie się dwa razy podczas całego wieczoru, a tym co powie, będzie "Doby wieczór" i "Dobranoc".

Wzorzec idealnego patrioty odnajdziemy w pismach Andrzeja Frycza Modrzewskiego, księdza Piotra Skargi oraz Jana Kochanowskiego. W ich opinii patriota to człowiek, który potrafi poświęcić swój prywatny interes dla dobra wspólnego, jakim jest pomyślność ojczyzny. Dla niej jest gotów poświęcać się oraz znosić wszelkie trudy, w ostateczności nie żałować nawet krwi. Takim jest choćby Antenor, jedna z postaci występujących w tragedii Kochanowskiego zatytułowanej "Odprawa posłów greckich". To człowiek nieskazitelny, który wie, co dla jego ojczyzny jest najlepsze i śmiało to głosi nie bacząc, iż opinia ogółu jest przeciw niemu. To również człowiek, który gdy okazuje się, że miał rację i jego ojczyzna jest w opałach, nie opuszcza tonącego statku, ale ze wszystkich sił stara się go uratować.

Do tego zestawu renesansowych worów postępowania należy dodać jeszcze jeden, jakkolwiek trudno byłoby go znaleźć na kartach literatury. Chodzi, oczywiście, o postać o ideał humanisty, który twórcy renesansowi raczej realizowali własnym życiem, a nie twórczością. Idealnymi przykładami mogą być tu Jan Kochanowski praz Klemens Janicki. Sądząc podług ich życiorysów humanistami byli udzie światli, którzy podróżowali wiele po świecie, ucząc się przy tym języków i studiując na różnych uniwersytetach europejskich, ludzie, którzy posiedli dogłębną wiedze o starożytności i jej ideałach moralnych oraz estetycznych, ludzie, którzy potrafią zrealizować swój potencjał twórczy w takiej czy innej formie, ludzi, dla których głównym punktem odniesienia jest zawsze człowiek i jego sprawy, człowiek, który nie milczy lecz zabiera głos w debacie publicznej.

Sądzę, że na podstawie przedstawionych przykładów, można śmiało stwierdzić, iż przed literaturą średniowieczną oraz renesansową stawiano cel stworzenia nowego, lepszego człowieka, gdyż właśnie temu miały służyć owe zastępy postaci uosabiających takie, a nie inne, cnoty. Wydaje się, że chęci do realizowania takowego posłannictwa dzisiejszej literaturze wyraźnie brakuje, gdyż widzi ona swój główny cel bądź to w bawieniu czytelnika, bądź to we wyrażaniu wnętrza autora.