"Wesele" powstał na przełomie wieków dziewiętnastego i dwudziestego. W literaturze polskiej jest to okres modernizmu. Panują podobne trendy jak w innych krajach europejskich, a wiec: symbolizm, ekspresjonizm, impresjonizm. W "Weselu" odnajdujemy dwie zasadnicze estetyki realistyczną i symboliczną. W pierwszym akcie dominuje realizm, autor dba o szczegóły scenografii i oddanie regionalnego języka. Dramat jest pisany wierszem, wiec realizm wypowiedzi ma swoje granice. Realizmowi służy też fakt, ze akcja utworu został oparta na autentycznym wydarzeniu. Prawdziwe wesele miało miejsce 20 listopada 1900 roku, było uroczystością ku czci młodej pary: Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny, stanowiących pierwowzory Pana i Panny Młodych.

Realizm utworu polega tez na przedstawieniu faktycznego stanu relacji społecznych między chłopstwem a inteligencją. Moda na chłopomanie często ukazywała owe stosunki w postaci bardzo wyidealizowanej. Wyspiański stara się przedstawić rzecz obiektywnie. W jego ocenie obie grupy posiadają wiele wad, wiele jest tez wzajemnych animozji między nimi. Największym problemem jest brak porozumienia i pamięć dawnych krzywd. Częste są tu odwołania do wydarzeń z roku 1846 czyli do rzezi galicyjskiej, kiedy to chłopi podni4esli zbrojne ramię przeciwko panom. Doszło wówczas do wielu brutalnych mordów, których pamięć dzieli obie klasy do teraz. Nie jest to jednak jedyna kwestia dzieląca te środowiska, brak porozumienia wynika tak z przeszłości jak i obecnej sytuacji.

Współczesność "Wesela", to czas prawdziwego wesela i powstania utworu, czyli sam początek XX wieku. Odniesienia do sytuacji współczesnej i najnowszej historii dotyczą w "Weselu" kwestii politycznych i społecznych, miedzy innymi układu sił w Europie.

- na początku XX wieku od kilku lat już trwa proces stabilizacji sił w Europie. Od czasu burzliwej kampanii Napoleona, która na krótko zmieniła kształt państw europejskich, właściwie nic się nie zmieniało. Kampania napoleońska rozpoczęła się w 1807 roku, zakończyła się nieudaną wyprawa na Moskwę w 1812 roku. Potem nastąpiła jeszcze krótka mobilizacja sił, sławne 100 dni Napoleona, ale Kongres Wiedeński w 1815 roku ustalił ostatecznie przebieg granic, który przetrwał mimo wielu prób zaburzenia równowagi. Dla Polski, która od lat znajdowała się pod zaborami taka stabilizacja nie była korzystna o tyle, ze prowadziła do utrwalania się zaborczego porządku. Kolejne pokolenie dorastało pod obcymi rządami.

Ważnym wydarzeniem była tez Wiosna ludów, obejmująca walki i przemiany w wielu krajach w roku 1848. ruch ludowy, który wówczas rozgorzał na chwilę obudził nadzieję Polaków na odzyskanie niepodległości, ale w efekcie nie przyniósł żadnych zmian.

W Polsce doszło do dwóch poważnych zrywów powstania listopadowego (1831 r.) i powstania styczniowego (1863 r. ), oba zakończyły się klęską, przyniosły tylko wiele ofiar, kolejne represje, zsyłki i konfiskaty, a także rozczarowanie i brak nadziei. Dążenia przede wszystkim Anglii do utrzymania równowagi sił odnosiły sukces. Potrzeba zmian dawała się we znaki szczególnie silnie w Polsce, ale sytuacja polityczna nie sprzyjała radykalnym zmianom, nie sprzyjały jej tez wewnętrzne nastroje. Młoda polska to okres postaw dekadenckich, zniechęcenie i choroba wieku stały się modne i zaraźliwe. Koniec wieku intuicyjnie łączony jest z wielkimi przemianami. Oczekiwano katastrofy. W twórczości końca wieku wizje apokaliptyczne stają się bardzo powszechne. Społeczne nastroje dotyczyły bliskiej wojny, która obejmie całą Europę, a może i cały świat. Dla niektórych była to nadzieja dla państwa polskiego. Ci, którzy nie przewidywali końca świata oczekiwali, ze powszechne zamieszki, totalna wojna pozwoli Polsce odzyskać dawne ziemie i niepodległość. A jednak jest już rok 1900, a nic nie wskazuje, by państwa zaborcze miały stanąć ze sobą do walki. (Dopiero w roku 1905 rewolucja, jaka wybuchła w Rosji, stwarzała pewne możliwości, ale nie uprzedzajmy faktów). Wróćmy do roku 1900 i wpływu aktualnej sytuacji politycznej na treść "Wesela". Właśnie na tym polega sens słynne go zdania wypowiadanego przez Czepca: "Cóz tam panie w polityce, Chińcyki tsymaja się mocno?". Pytanie o politykę chińską jest pytaniem o układ sił, mający wpływ na europejską sytuacje polityczną. Czepiec interesuje się bieżącymi sprawami, dla niego sprawy kraju są ważne, a jego spojrzenie jest dalekosiężne. Tu ujawnia się tez rozbieżność między celami rozmowy chłopa i inteligenta. Czepiec chce zagaić rozmowę i wykorzystać okazje, ze może porozmawiać z kimś, kto dobrze się w polityce orientuje. Dla Dziennikarza zaś wesele jest okazja, żeby o polityce nie rozmawiać, przyjechał na wieś, by się rozerwać i zapomnieć o sprawach, które go zajmują na co dzień. Ponadto nie widzi sensu w dyskusji politycznej z chłopem. W jego mniemaniu, wieśniacy ograniczają swe sprawy do własnego obejścia ich poglądy zupełnie go nie interesują. W końcu, kiedy Czepiec nalega Dziennikarz rzuca mu gazetę: "A to czytaj, jeśli ciekawy".

Polityczny podtekst ma przybycie Wydarzenie Wernyhory. Jego wizyta ma jasny i konkretny cel - zjednoczyć chłopów i inteligentów we wspólnym działaniu na rzecz kraju. Gospodarzowi, czyli osobie pośredniczącej między oboma środowiskami, powierza misję zwołania narodu, daje mu tez złoty róg, by mógł nim dać sygnał do walki.

Jeśli zaś chodzi o kwestie społeczno-obyczajowe, to na pierwszy plan wysuwa się poruszany tu już problem relacji chłopsko inteligenckich. Ludomania to zjawisko raczej szkodliwe niż jednoczące obie warstwy. Pozytywizm postulował prace u podstaw, ale te ideały nie sprawdziły się w rzeczywistości, Młoda Polska wypracowała własne sposoby "bratania" się z ludem. Fascynacja wiejskością, jej zdrowym powietrzem, prostota i moralnością była dość powierzchowna. Popularne stały się małżeństwa inteligencko chłopskie, które stanowiły czasem efekt mody bardziej niż rzeczywistego uczucia. Ukazanie takiego małżeństwa w "Weselu" jest zaznaczeniem różnic między małżonkami. Pierwowzór Pana Młodego, Lucjan Rydel, wybrał sobie na żonę chłopkę. Młodych łączy uczucie, ale dzieli ich pogląd na świat. Pan Młody jest poeta zafascynowanym bieganiem boso po trawie, dla niego wieś to takie proste uciechy, jest marzycielem, artysta, którego pochłaniają sprawy sztuki, jest człowiekiem wykształconym i obytym. Jego młoda żona jest typowa przedstawicielka wsi, rozsądna, rzeczowa, prosta. Pan Młody jest zakochany, a jednak pewne wątpliwości ujawniają się w jego spotkaniu z nocna mara Hetmana, który budzi jego uśpione wątpliwości. Brak porozumienia wyraźnie widoczny jest w Romowie Radczyni z Klimina. Pytanie o zasiewy w końcu listopada musi się wydawać gospodyni absurdalne, zdradza jednocześnie, jak powierzchowne było zainteresowanie wsią wśród inteligencji. Nie znali oni podstawowych realiów życia na wsi i uprawy roli. odnosi się do chłopów.

Kolejny dowód na niemożność współpracy to stosunek Gospodarza do Czepca. Gospodarz jest inteligentem, ale od lat mieszka na wsi, mimo to nie poznał swych współmieszkańców na tyle, by rozumie ich potrzeby i poważnie traktować jako współobywateli. Gdy Czepiec z zainteresowaniem wypytuje o szczegóły misji Wernyhory, Gospodarz zbywa go i ucina rozmowę.

Krytyka nie ominęła też Księdza, jego rola miast sprowadza się do wsparcia duchowego ,jeszcze nasila spór. Jak każdy, ksiądz dba o własne interesy, dobro ogółu nie bardzo go zajmuje.

W "Weselu" jest tez poruszona kwestia mniejszości. Na zabawie pojawia się tez Żyd, jego uwagi , co małżeństwa nie są przychylne, mówi do Pana Młodego: "Pan się narodowo bałamuci,/ Pan to przecie jutro zruci". Problem w tym, ze ta uwaga, może nie na miejscu w dniu wesela, jest trafnym spostrzeżeniem, odnoszącym się do całego przedsięwzięcia. Inteligencja przyjechała na wieś się zabawić, nie maja poważnych planów pojednania się z chłopami. Ślub taki to rodzaj maniery, mody na skandal obyczajowy. To też zarzuca gościom z miasta pijany Gospodarz, który od lat już mieszkał na wsi z żona chłopka. Jednak jak pokazuje koniec utworu, on także nie przeniknął natury chłopów.

Odniesienia doi historii służą przedstawieniu teraźniejszości. Tak na przykład stale się przewijający motyw rabacji galicyjskiej tłumaczy obecna nieufność inteligencji do chłopów. Przywołanie czasów Jagiellonów i motywu dzwonu Zygmunta, ma dawać efekt kontrastu. Wspaniały dzwon, który niegdyś uświetniał narodowe uroczystości, dziś bije tylko w czasie pogrzebów. Podobnie wszystkie osoby dramatu są symbolami dawnych wydarzeń, są to duchy dawnych Polaków.