II Rzeczypospolita wyłoniła się jako nowe państwo w wyniku po pierwsze rozpadu trzech zaborczych mocarstw (NiemcyAustria przegrały I wojnę światową, Carska Rosja rozpadła się w wyniku rewolucji październikowej). Zatem sytuacja międzynarodowa Rzeczpospolitej była w największej mierze zależna od państw Ententy, jednak stosunki miedzy Francją a Wielką Brytanią opierały się na sprzecznych interesach. Francja dążyła do jak największego osłabienia Niemiec, a Wielka Brytania, przeciwnie usiłowała bronić pozycji Republiki Weimarskiej w imię równowagi europejskiej.

Głównym problemem Polski było sąsiedztwo dwóch państw zdecydowanie wrogo do niej nastawionych. Rosja Bolszewicka w imię słów Lenina nazywającego Polskę dzieckiem potwornego traktatu wersalskiego, który utrzymuje się tylko dlatego, że Odrodzone państwo polskie zostało wciśnięte między Niemcy, a Rosje Bolszewicką. Bolszewicy nawet po podpisaniu traktatu ryskiego w 1921 roku nie zamierzali go respektować, przede wszystkim zależało im na odebraniu Polsce zdobytych Kresów Wschodnich (już w 1924 roku, a więc trzy lata po podpisaniu pokoju ZSRR wysunęło propozycje odebrania Polsce jej nabytków terytorialnych) Poza tym władze radzieckie nie wykonywały postanowień zawartych w traktacie ryskim, nie zapłaciły Polsce należnej jej kontrybucji oraz ociągały się ze zwrotem zagrabionych dzieł sztuki (cześć z nich jak na przykład relikwie św. Andrzej Boboli były wystawiane w Moskwie jako dzieło sztuki). Wielkie protesty wywołał też proces arcybiskupa Jana Cieplaka i innych księży w 1923 r. gdzie zapadły dwa wyroki śmierci. Porównywalne trudności miała także Polska w stosunkach z zachodnim sąsiadem. Bardzo silne tendencje rewizjonistyczne odbijały się na wzajemnych relacjach. W Niemczech nadal mówiono o korytarzu (polskie Pomorze Gdańskie), czy o Polsce jako "państwie sezonowym". Celem polityki niemieckiej było przywrócenie stany sprzed pierwszej wojny światowej, czego przejawem było wprowadzenie blokady portu gdańskiego w czasie wojny 1920 r. Polska nie miała szans na ustalenie przyjaznych stosunków z dwoma najważniejszymi sąsiadami, gdyż konflikty dotykały podstaw istnienia państwa polskiego.

Taka sytuacja zmuszała rząd polski do szukania sojuszników wśród mocarstwa zachodnich. Najbliższe relacje, głównie z powodów wspólnego zagrożenia niemieckiego łączyły Polskę, z Francją. Rezultatem wizyty Piłsudskiego w Paryżu było podpisanie w lutym 1921 roku deklaracji o przyjaźni i układu polityczne, który został wzmocniony podpisaną konwencją wojskową, zapewniającą obu stornom wsparcie w razie ataku niemieckiego. Stając się sojusznikiem Francji Polska nie mogła liczyć na poparcie Wielkiej Brytanii, dla której Polska była krajem niestabilnym o zbyt dużych ambicjach terytorialnych, co utwierdzane było przez bezmyślnie powtarzaną propagandę zarówno niemiecką, jak i radziecką. Inne mocarstwa zachodnie jak Włochy nie były zainteresowane sprawami Polskimi, a USA po I wojnie całkowicie wycofały się z Europy.

Kolejnym polem dla polskiej dyplomacji były państwa Europy Środkowo - Wschodniej. Francja w tym rejonie opierała się także na systemie zwanym Małą Ententą, czyli porozumieniu Czechosłowacji, Rumunii, Jugosławii powstałego w latach 1920-21. Wszystkie te kraje łączył z kolei strach przed rewizjonizmem węgierskim, zatem bliższe kontakty z Polską, tradycyjną sojuszniczką Węgier nie mogły mieć miejsca. Staranie dyplomacji polskiej w tym rejonie szły w kierunku utworzenia silnego bloku państw, które byłby w stanie obronić się zarówno przed Niemcami, jak i przed Rosją, głównym przeciwnikiem była Czechosłowacja, która nie doceniała zagrożenia niemieckiego, wiązała duże nadzieje ze ZSRR, a do tego była w sporze z Polską o Śląsk Cieszyński. Cieniem na stosunkach polsko-czechosłowackich kładły się także prorosyjskie sympatie południowego sąsiada Polski wyrażone w czasie wojny polsko - sowieckiej. Jednym państwem, z którym współpraca układała się dobrze była Rumunia, która ze względu na obawy przed rewizjonistycznymi tendencjami w Rosji ( w 1918 r. Rumunia zdobyła od Rosji Mołdawię) chętnie podpisała z Polską układ obronny w marcu 1921r. nie udawało się wzmocnić współpracy z Węgrami, głównie ze względu na ich działania zmierzające do odzyskania utraconych ziem. Upadła także idea Międzymorza ze względu na opór państw bałtyckich, które jak Estonia były bardzo blisko związane gospodarczo z ZSRR, czy jak Litwa nie uznawała polskiej granicy (zagarnięcia przez Polskę Wileńszczyzny). W wyniku traktatu z Rapallo Francja zdecydowała się wzmocnić swoją obecność w Europie Środkowo-Wschodniej. W marcu 1923 r Rada Ambasadorów zaakceptowała wschodnią granice Polski, a w maju 1923 do Polski przybył marszałek Francji Foch, który omawiał szczegóły ewentualnej wspólnej akcji przeciwko Niemcom.

Dużym zagrożeniem la polski były układy, jakie mocarstwa zachodnie zawarły z Niemcami w 1925 r. bowiem według tych umów Niemcy gwarantowały Francji nienaruszalność wspólnej granicy, przy jednoczesnym braku takich gwarancji dla Polski. Wywołało to ostrą reakcję rządu polskiego. Nie poprawiły sytuacji ani rozmowy prowadzone z ZSRR na temat podpisania paktu o nieagresji, ani układ handlowy z Czechosłowacją. Sytuację bardzo zaostrzył konflikt jaki rozgorzał między Niemcami a Polską, gdy wygasłą bardzo korzystna dla Rzeczypospolitej umowa handlowa. Niemcy i Polska w 1925 r. znalazły się w stanie wojny celnej, co szczególnie odbiło się na głównym polskim towarze eksportowym do Niemiec - węglu kamiennym. Dzięki staraniom mocarstw zachodnich, które dążyły do zbliżenia się z Niemcami, Polsce udało się zawrzeć umowę z ZSRR dotyczącą rozstrzygania sporów granicznych, jednak jej wymowa była marna, ZSRR bardziej liczyło na współpracę z Niemcami, czego owocem było podpisanie w kwietniu 1926 roku układu o przyjaźni i neutralności między ZSRR i Niemcami.

Lata wielkiego kryzysu stanowiły przełom w historii obu sąsiadów Polski, dzięki forsownej kolektywizacji i industrializacji ZSRR znacznie zwiększyło swój potencjał militarny, Niemcom natomiast udało się zrzucić ograniczenia, jakie nakładał nań traktat wersalski. Piłsudski, który od przewrotu majowego kierował polską polityką zagraniczną usiłował zachować równowagę między oboma sąsiadami i wzmocnić sojusz z Francja. W 1932 r ministrem spraw zagranicznych został Józef Beck. Pierwszym efektem jego działań było podpisanie 25 VII 1932 r paktu o nieagresji między Polską i ZSRR, który zakładał wyrzeczenie się wojny i wstrzymanie uczestnictwa w układach skierowanych przeciwko drugiej stronie, było to wyraźne wzmocnienie pozycji polskiej w stosunkach z Niemcami. Wiele zmieniło się gdy 30 I 1930 r kanclerzem Niemiec został Adolf Hitler, na początku nie doceniony przez Piłsudskiego, jednak gdy zaostrzyła się sytuacja w Gdańsku Polska została zmuszona do wzmocnienia załogi Westerplatte. W Polsce w odpowiedzi na proponowany przez Mussoliniego "pakt czterech" powstał pomysł rozpoczęcia wojny prewencyjnej przeciwko Niemcom, jednak Francja, która nie była zainteresowana wojną nie przyjęła takiej propozycji. Niespodziewanie prawdopodobnie ze względu na kłopoty ZSRR wywołanie zmianami gospodarczymi, Stalin zdecydował się na złagodzenie kursu antypolskiego. W prasie sowieckiej pojawiły się teksty uznające prawo Polski do Pomorza Gdańskiego, czy uznające niepodległość Polski, jako jeden z nielicznych dodatnich aspektów I wojny światowej. Miało to silny wpływ na politykę Hitlera, który poczuł się izolowany na arenie międzynarodowej. 26 I 1934 r podpisana został deklaracja o niestosowaniu przemocy we wzajemnych stosunkach. W tym samym roku 5 V udało się także przedłużyć polsko radziecki pakt o nieagresji, który ostatecznie miał wygasnąć w 1944r (!). Polska dyplomacja znacznie zaniedbała stosunki z Francją, które mimo otrzymanej w 1936 roku pożyczki wojskowej nie wydawały się zapewniać Polsce bezpieczeństwa. Polityka równowagi prowadzona z takim naciskiem wydawała się coraz trudniejsza, zwłaszcza po włączeniu Austrii do Niemiec stawało się jasne, że Polska w końcu będzie musiał się opowiedzieć za lub przeciw Niemcom. W Warszawie postanowiono sobie zabezpieczyć granicę z Litwą, która nie utrzymywała z Polską kontaktów. Sytuacja znacznie zaostrzyła się gdy w marcu 1938 r został zabity strażnik na granicy z Litwa. Minister spraw zagranicznych wystosował ultimatum do Kowna, w którym zagrożono użyciem "innych środków", gdyby Litwini nie zdecydowali się nawiązać stosunków dyplomatycznych z Polską. W kraju rozpoczęły się demonstracje pod hasłami "Wodzu prowadź nas na Kowno". Ostatecznie Litwa ugięła się pod żądaniami polskimi i stosunki polsko - litewskie zostały nawiązane. Jednak sposób w jaki cała akcja została przeprowadzono stawiał Polskę w złym świetle. W jeszcze gorszym świetle postawił jednak Warszawę udział w rozbiorze Czechosłowacji, która w wyniku układu monachijskiego została zmuszona oddać Niemcom Sudety. 30 września 1938 roku w wyniku ultimatum Praga zdecydowała się odstąpić Polsce tereny Zaolzia, które ostatecznie zostało obsadzone przez wojska polskie 2 października 1939r. Polska tym samym został włączona, przynajmniej w oczach Europy w orbitę sojuszników Niemiec. Sytuacja zmieniła się jeszcze bardziej na niekorzyść Polski, gdy 24 października 1938 r. w prywatnej rozmowie z ambasadorem polskim w Berlinie minister spraw zagranicznych Rzeszy Joachim Ribbentrop zgłosił żądania włączenia do Niemiec korytarza przez Pomorze Gdańskie oraz samego Wolnego Miasta Gdańska w zamian za przedłużenie paktu o nieagresji oraz wejścia Polski do sojuszu antysowieckiego. Było to sprzeczne z polityką równowagi, więc żądania niemieckie zostały odrzucone. 15 marca 1939 roku wojska niemieckie wkroczyły do Pragi, wywołało to działania Wielkiej Brytanii mające na celu stworzenie paktu antyniemieckiego. 21 marca 1939 r zaproponował Polsce przystąpienie do paktu wraz z Francją i ZSRR przeciwko Niemcom. 30 marca ambasador brytyjski wręczył Ministrowi spraw zagranicznych Polski gwarancje brytyjskie na wypadek agresji niemieckiej. W dwa tygodnie później podobne gwarancje wręczyła Francja. Niemcy mimo wszystko parły do wojny 28 kwietnia Hitler wymówił pakt o nieagresji. Na arenie między narodowej trwała walka o to z kim do przyszłej wojny pójdzie ZSRR, które grało na dwa fronty. Na początku w rozmowach dominował sojusz ZSRR Francja Wielka Brytania, jednak Hitler bojąc się takiego rozwiązania zdecydował się przeciągnąć na swoją stronę Stalina. Rozmowy prowadzone od maja aż do sierpnia miały prawdopodobnie na celu wymieszenie a Hitlerze dużo lepszych warunków współpracy z ZSRR (jak również podziału Polski i Europy Środkowo-Wschodniej na strefy wpływów). Ostatecznie 21 sierpnia ambasador niemiecki otrzymał zgodę Stalina na przyjazd Ribbentropa do Moskwy, co stało się 23 sierpnia 1939r. owocem tej wizyty był podpisany układ formalnie o nieagresji między Niemcami a ZSRR, a według dołączonej tajnej konwencji wojskowej regulował podział stref wpływów między ZSRR a Niemcami. W tej sytuacji Niemcy planowały rozpoczęcie wojny 26 sierpnia, jednak układ o wzajemnej pomocy podpisany 25 sierpnia między Polską a Wielka Brytania oraz deklaracja Włoch o nieprzygotowaniu do wojny sprawiły, że Hitler zdecydował się przesunąć atak na 1 września. Polska zaplanowała mobilizacje na 29 sierpnia, jednak pod naciskiem mocarstw zachodnich zdecydowała się odwołać tę decyzję. Jednak kiedy Hitler otrzymał 31 sierpnia wiadomość o zwiększeniu garnizonów Armii Czerwonej na granicy z Polską zdecydował się zaatakować 1 września.

Trzeba przyznać, ze polska dyplomacja zrobiła wszystko by uratować niepodległość państwa. jednak II RP była zbyt słaba, by móc samodzielnie decydować o swym losie i jednocześnie wciśnięta między dwóch wrogich sąsiadów nie była w stanie zapobiec katastrofie II wojny światowej. Trzeba jednak przyznać, że błędy popełnione przez dyplomację polską, zwłaszcza niedocenianie potęgi Niemiec i ZSRR oraz przecenienie układów z mocarstwami zachodnimi sprawiły, że II wojna przybrała dla Polski tragiczny obrót.