Okres artystyczny dwudziestolecia międzywojennego, stał się bardzo ważnym etapem na drodze kształtowania się nowoczesnej poezji polskiej. W tym właśnie okresie obserwuje się wzmożony rozwój różnych prądów literacko artystycznych, które kształtowały się w powstających w tym czasie grupach artystycznych. Każda z nich proponował inny model literatury, często były to sprzeczne ze sobą postawy i pomysły, jednakże myślą wspólną ich było tworzenie poezji bliskiej człowiekowi, która opisywałaby jego doświadczenia w nowej rzeczywistości, którą określała powojenna sytuacja oraz rozwój miast i postęp cywilizacyjny. Na takiej właśnie przestrzeni zaczęły się rodzić nowe pomysły na literaturę.

Jedną z najważniejszych grup literackich, która rozpoczęła swą działalność właśnie w tym okresie międzywojennym, jest grupa twórców związana z pismem "Skamander" działająca pod tą właśnie nazwą. Zanim jednak w 1920 roku ukazał się pierwszy numer "Skamandra" artyści ci współpracowali wcześniej z takimi periodykami artystycznymi, jak "Pro arte" oraz "Pro arte et studio". Najważniejszym miejscem spotkań poetów-skamandrytów był warszawski klub "Pod Pikadorem".

Nazwę swą poeci zaczerpnęli od z "Iliady" Homera, gdzie nazwę to nosiła jedna z opisywanych przez poetę rzek. W ten sposób chcieli oni zaznaczyć swe przywiązane do tradycji literackiej odrzucając tym samym postulowany przez awangardę "stopień zero" w sztuce, co objawiać się miało zerwaniem z klasycznym sposobem uprawiania poezji i sztuki.

Do grona poetów skupionych w grupie "Skamander" zaliczyć trzeba takich wybitnych twórców, jak: Julian Tuwim, Jan Lechoń, Kazimierz Wierzyński, Antoni Słonimski. Przy tych nazwiskach wymienić trzeba też poetów, których nazywa się satelitami "Skamandra", to znaczy tych, którzy w jakiś sposób identyfikowali się z poglądem na literaturę przedstawianym przez "Skamandrytów". Należeli do nich: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Kazimiera Iłłakiewiczóna czy Stanisław Witlin.

Skamandryci publikowali swoje teksty głównie w "Skamandrze", jednak współpracowali też z innymi pismami o tematyce literacko-artystycznej - "Cyrulikiem Warszawskim" oraz "Wiadomościami Literackimi",

Najważniejszym hasłem głoszonym przez tą grupę poetycką była "programowa bezprogramowość". Objawiało się to w praktyce tym, że nie stworzyli oni żadnego manifestu teoretycznego, który zawierałby wskazówki i program pisanej przez nich poezji. Uważali, że największa wartością w poezji jest jej nieograniczoność wypowiedzi. Dlatego przeciwstawiali się jakimkolwiek uogólnieniom teoretycznym. Oczywiście na podstawie ich twórczości możemy wskazać kilka ważnych punktów, którymi charakteryzowała się ta twórczość. Zafascynowani byli oni codziennym życiem zwykłego człowieka. Bohaterem ich wierszy był szary niczym niewyróżniający się człowiek oraz zajmujące go sprawy. Miało to też wpływ na język ich utworów, które bazowały na mowie potocznej, nie tworzył żadnych skomplikowanych metafor - wiersz miał opisywać codzienność w sposób przystępny, tak by zwykły człowiek mógł zrozumieć, o czym opowiada poezja. W związku z taką postawą w wierszach Skamandrytów często pojawiały się różnego rodzaju kolokwialne wyrazy, a także wulgaryzmu, co miało pokazywać nierozerwalność sztuki z życiem codziennym. W takim właśnie rozumieniu poezji kształtował się również model poety, który nie był nikim wybitnym, wystającym ponad masę społeczną, ale właśnie "człowiekiem z tłumu". W takim rozumieniu odbijała się krytyka romantycznego poglądu na sztukę, z jej wieszczami i wysublimowanymi artystycznie utworami. Wystarczy przywołać jakiś utwór chociażby Tuwim, by zobaczyć o co chodziło poetom Skamandra. Czytamy w "Ciemnej Nocy" :

człowieku dźwigający,

Usiądź ze mną.

Pomilczymy, popatrzymy

W tę noc ciemną.

Zdejm ze siebie

Kufer dębowy

I odpocznij.

W ciemną noc wlepimy razem

Ludzkie oczy.

Mówić trudno. Nosza ciężka.

Chleb kamienny.

Mówić na nic. Dwa kamienie

W nocy ciemnej.

Inną ważną grupą, prądem artystycznym dwudziestolecia międzywojennego byli futuryści. Grupa ta przejęła inspiracje głównie z kręgów tego nurtu poezji włoskiej. Odwoływali się do manifestu Marinettiego, który głosił ideę "słów na wolności", które miały być określeniem dla nowej poezji, poezji przyszłości.

Działania prekursorskie w kręgu tej poezji przypisuje się Jarzemu Jankowskiemu, który uznawany jest właśnie za ojca polskiego futuryzmu. W pełni jednak rozwinął się on dzięki działalności twórców późniejszych, którzy działali w dwóch ośrodkach: warszawskim - do którego zaliczyć trzeba Anatola Sterna i Aleksandra Wata oraz ośrodku krakowskim, którego reprezentantami byli Tytus Czyżewski, Franciszek Młodożeniec, Bruno Jasieński.

Działalność futurystów stała się wydarzeniem nie tylko literackim, ale obyczajowym. Często na organizowanych przez nich hepeningach mających rozpowszechniać ich twórczość, interweniowała policja, gdyż uznawano ich wystąpienia za obrazoburcze. Konserwatywne społeczeństwo nie było przygotowane na sztukę przyszłości, która była najważniejszym z punktów głoszonych przez nich idei. Najważniejsze było to, by sztuka nadążała nad zmieniającą się rzeczywistością. Stara sztuka opisywała dawną epokę, natomiast sztuka awangardowe, futurystyczna była nastawiona na przyszłość, na to, co nowoczesne. Stąd ich kult dla postępu technicznego i maszyn. Teksty futurystów często zrywały z tak podstawowymi o klasycznymi wartościami sztuki, jak mimiesis, ich eksperymenty z formą wiersza miały wyrażać ducha czasów, dlatego też wiersze pisane były różnymi czcionkami, odrzucali zasady pisowni i ortografii, gdyż uważali, że takie zasady hamują wolność twórcza artysty. W związku z tym tak wiele w ich tekstach nowych wyrazów - neologizmów, które tworzono często wbrew zasadom gramatyki czy składni. Spójrzmy na wiersz Tytusa Czyżewskiego "Le soir d'amour":

"Zamknij okno,

Księżyc,

Wiatr!"

Wszedł do miednicy z wodą".

"Puść mnie",

"Nie całuj mnie"

"Księżyc, Zamknij okno;

Wiatr".

UWAŻAJ.

Bucik się rozwiązał,"

Ważnym aspektem tej twórczości była też programowa "oszczędność słów" - futuryści chcieli by wiersz nie zawierał zbędnych słów, które nic nie wyrażają, a są tylko ozdobnikami. Wiersz musi być jak najbardziej skondensowany, zawierać maksimum znaczenia przy minimalnej formie. Już same nazwy periodyków, w których publikowali futuryści swoje wiersze mówi wiele o stosowanej przez nich technice pisania - "Gga", "Nuż w bżuhu", "Jednodńuwka futurystyczna" czy "Mańifest futuryzmu polskiego".

Pokrewną formacją awangardową, która rozpoczęła swą działalność w tym okresie była grupa "Awangardy Krakowskiej". W skład tego literackiego ugrupowania wchodzili tacy wielcy twórcy, jak Tadeusz Peipera, Julian Przyboś, Adam Ważyk. Swoje manifesty opisujące sztukę awangardową publikowali w ukazującej się w latach dwudziestych "Zwrotnicy". To tam opublikowany sławny manifest zatytułowany "Miasto, Masa, Maszyna" oraz inne: "Punkt wyjścia", "Metafora teraźniejszości". Jej głównym redaktorem oraz teoretykiem awangardowców był właśnie wspomniany Tadeusz Peipera, który stworzył teoretyczne podstawy tej literatury.

Do takich właśnie twórców zaliczyć możemy Juliana Przybosia, który w swych wierszach starał się realizować pomysły zaproponowane przez twórców z "Awangardy Krakowskiej". Do najważniejszych haseł-postulatów zaliczyć trzeba znane powiedzenie "3 x M", co oznaczało "Miasto, Masa, Maszyna". Przez nie wyrażał się podziw i zainteresowanie dla środowiska miasta, które tętni życiem fabryk i rozwoju cywilizacyjnego, bohaterem wierszy miał być człowiek z "masy społecznej" - tzn. zwykły człowiek, niczym się niewyróżniający się z pośród innych, maszyna natomiast to przykład wspaniałej konstrukcji oraz symbol nowych czasów. Taki właśnie obraz przedstawia nam Przyboś w wierszu "Dachy". Poeta przedstawia nam tu potęgę rozwijającego się miasta, które tętni życiem, jest idealnym miejscem dla nowoczesnego człowieka oraz artysty, który może się inspirować jego wspaniałością.

Miasto dla poety w tym wierszu jest jakby odpowiednikiem człowieka, jego antropomorfizm poświadcza takie przypuszczenia. Miasto rodzi się, rozwija i tętni życiem, które dzięki rozwojowi cywilizacyjnemu ma się stać lepsze.

Do swych poetyckich przedstawień Przyboś wykorzystuje metafory figur geometrycznych, które inspirowane są zapewne kubizmem. Ma to przedstawiać wielowymiarowość rzeczywistości oraz jej dynamiczną strukturę. Dodatkowo poeta stosuje w wierszu wiele wyrazów onomatopeicznych, które dają efekt żywego i tętniącego życiem społeczeństwa w mieście. Jak czytamy w wierszu "Dachy":

Wyżej!

Płaszczyzny kręte, piramidy pięter,

płaszczyzny wirujące, płaszczyzny wznoszące,

figurotwórcze.

Masywnej przestrzeni

skręt,

rodzących się miast

kurcze.

W żywym patosie konstrukcji, w geometrycznym wymiarze

wspina się, urastając, sześcienna dusza stolic.

Warczy windami rozmachu, zawisa na lewarze,

wskoczy! Na wieżach radia z materii myśl wyzwoli.

Refleksję na temat tego typy twórczości awangardowej odnaleźć możemy w wierszu "Cieśla". Jest on wierszem autotematycznym, to znaczy opowiadającym o samym procesie twórczym poety. Zdaniem Przybosia poeta jest jak właśnie jak cieśla, stolarz, rzemieślnik, którego materiałem do pracy jest język, słowa. Poeta awangardowy nie pisze swych utworów w przypływie jakiś sił nadprzyrodzonych - natchnienia, jak to było w romantyzmie, ale z pełna świadomością buduje swój wiersz, składa zdania, wymyśla metafory. Wiersz jest wynikiem jego inwencji twórczej i talentu w obróbce języka, a nie mistycznych uniesień. Również w tym wierszu daje się zauważyć ważną dla tych wierszy dynamikę, która objawia się w stosowanych przez poetę czasownikach, których jest tu bardzo dużo. Mamy tu też do czynienia z gloryfikacją techniki i jej znaczenia dla nowej sztuki - Przyboś używa tu terminologii właściwej słownikom matematycznym oraz technicznym.

Poeci awangardy przeciwstawiali swą twórczość szeroko pojętemu mitowi literatury romantycznej, który wyrażał się w nadrealnych utworach poetów tego okresu, krytykowali natchnione postawy wieszczów literatury. Uznawali, że poezja nie ma wyrażać uczuć, być przekazem jakiś mistycznych wartości, ale ma być gra słów, konstrukcją językową, co jest jej najwyższą wartością.

Kontynuatorami zapoczątkowanego przez "Awangardę Krakowską" projektu nowej poezji byli poeci skupieni wokół grupy, którą nazywano "Drugą Awangarda" albo "Awangarda Lubelską". Te dwie grupy łączył sposób rozumienia poezji oraz języka poetyckiego. Uważali, że teoria metafory wypracowana przez Peipera jest bardzo dobrym sposobem na kreowania przedstawień poetyckich. Różniło ich jednak to, że nie wyrzekali się tradycji literackiej, nie odrzucali dotychczasowego dorobku literatury. Dlatego tez często w ich wierszach mamy do czynienia z obrazem wsi, zapisem uczuć etc. Najwybitniejszym poetą tego kręgu twórców był niewątpliwie Józef Czechowicz. Swą działalność artystyczna rozpoczął w Lublinie, a twórców tej orientacji skupiało pismo "Reflektor". Końcu jednak Czechowicz postanowił przenieść się do Warszawy gdzie rozwijał swoje literackie zainteresowania.

Jego twórczość w dużej mierze odwoływała się do myśli Peipera, objawiało się to głównie w eksperymentach ortograficznych, rezygnacji z interpunkcji. Podobny był również mocno zmetaforyzowany i lapidarny język jego wierszy. Wielką różnicą było jednak to, że dla Czechowicz ważną wartością, do której się odwoływał i z której czerpał wiele pomysłów, była tradycja poezji romantyczne. W jego wierszach wiele jest wizjonerskich i apokaliptycznych obrazów, które świadczą takim właśnie rodowodzie tej poezji. Ważnym elementem tego projektu artystycznego było również zamiłowanie do symbolizmu, nie tylko polskiego, ale i francuskiego. Wiele w tej poezji nawiązań do Wyspiańskiego, motywów znanych nam z poetyki symbolizmu - chociażby obecność w wierszach symboli wykorzystywanych przez ten nurt poezji.

Patrząc na jego dokonania poetyckie wyróżnić możemy w nich poszczególne motywy, które szczególnie upodobał sobie poeta. Może to być na przykład katastroficzny klimat tej poezji albo wiersze o tematyce sielskiej. Raz Czechowicz opisuje piękno przyrody, przedstawia wieś jako arkadie, miejsce idealne do życia. Innym razem natomiast wpada w ton apokaliptyczny, prorokuje wielką katastrofę ludzkości (którą okaże się II wojna światowa).

Wiersz "Na wsi" ukazuje czytelnikowi wieczór zapadający na wsi. W wierszu jawią się nam klasyczne obrazy wsi, jakie pamiętamy z opisów romantyków i symbolistów. Opisuje pejzaż, który otacza wieś: widzimy tu zboża, pastwiska. Stałym elementem krajobrazu wsi są również świadectwa religijności - krzyże, które były również często wykorzystywane w poezji symbolistów. Poeta nie stosuje się tu konsekwentnie do postulowanej "oszczędności słów" i przedstawia czytelnikowi poetycko-plastyczny obraz rzeczywistości wiejskiej.

Natomiast wiersz "Sam" pokazuje nam właśnie tę druga, katastroficzną twarz poezji Czechowicz. Poeta uzewnętrznia tu swoje niepokoje egzystencjalne, które również nie znalazłyby uznania w oczach Peipera. Czechowicz przedstawia tu nam swoje lęki i przeczucia związane z klimatem lat powojennych i zarazem przedwojennych, które potęgowały taką właśnie wymowę jego tekstów. W jego wierszu widzimy symbole, które są znamienne dla wizji apokaliptycznych wieszczących niebezpieczeństwo i zagładę: ogień, zło - wszystko to odnajdziemy przecież w najstraszniejszej literackiej wizji końca świata - "Apokalipsie" św. Jana. Jego późniejsza twórczość utrzymany jest w podobnej stylistyce. Im bliżej wojny, tym bardzie nasila się czarna wizja przyszłości oraz zbliżającej się śmierci, którą niejako poeta sam sobie przepowiedział - został zabity na początku wojny w Lublinie.

Kolejną ważną grupą literacką, która działała w tym okresie była zorganizowana w Wilnie grupa "Żagary", której trybuną było pismo wydawane w latach 1931-34 pod właśnie taką nazwą. Do jej grona zaliczali się poeci: Cz. Miłosz, J. Puttrament, J. Zagórski, A. Rymkiewicz, T. Bujnicki. Twórczość tych poetów utrzymana była w tonie podobnym do twórczości Czechowicz. Również w ich utworach odnajdujemy poczucie nadchodzącego niebezpieczeństwa, zbliżającej się apokalipsy, którą będzie wojna. Ich wiersze cechowały się katastroficzną wizyjnością oraz refleksją nad stanem kultury, których w ich mniemaniu nie był najlepszy. Potwierdziły to okrucieństwa wojny, które spowodowały upadek wszelkich idei humanistycznych i załamanie się kultury zachodu.

Niewątpliwie do najważniejszych twórców tej epoki zaliczyć trzeba Czesława Miłosza, który był jednym z najwybitniejszych poetów tego okresu. Z tego czasu jego twórczości pochodzą tomy poetyckie zatytułowane "Poemat o czasie zastygłym" oraz "Trzy zimy". Poezja Miłosza z tego okresu wyraża nastroje niepokoju i przeczuwanej tragedii. Nie brak w niej apokaliptycznych scenerii i symboli, a ludzkość i świat otacza nieokiełznany chaos.

Ostatnią z ważnych grup literackich tego okresu jest grupa "Kwadryga", do której należało jedenastu poetów, chociażby: Konstanty Ildefons Gałczyński, Dobrowolski, Szenwald. Podobnie jak ich poprzednicy i koledzy z innych ugrupowań mieli oni swój periodyk literacki, w którym drukowali utwory poetyckie. Nosił on również nazwę "Kwadryga" i ukazywał się w latach 1930 do 1931. Poeci skupieni w tym towarzystwie literackim krytycznie ustosunkowywali się do działalności literackiej zarówno "Awangardy krakowskiej", jak i "Skamandra". W swoich wierszach opisywali głównie stany katastroficzne i apokaliptyczne, jednak zabarwione były one często groteskową nutą. Nie obce były im również konotacje metafizyczne, co oddzielało ich od awangardy Peipera. Chcieli poezji społecznej, opisującej życie zwykłego człowieka, ale nie mogli się zgodzić na nieintelektualny witalizm "Skamndrytów" oraz ekwilibrystyczną i językowa poezję "Awangardy Krakowskiej". Jak pisze Gałczyński w wierszu "Cyrulik jesienny":

Tristis est anima mea

usque, jak mówią, ad mortem...

Oto się jesień zaczęta

i nie ma komu dać w mordę;

i nic, już nic nie zachwyca,

i nic, już nic nie wystarcza,

idzie przez łan osmętnica,

tęsknota gospodarcza.

Powyżej przedstawione zostały najważniejsze grupy literackie okresu międzywojennego. Wydaje się, że te dwadzieścia lat, które oddzielało od siebie dwie wielkie wojny to nie wiele. Widzimy jednak, że w tak krótkim czasie swa działalność proklamowało tak wiele grup i to z tak różnymi programami literackimi. Trzeba jednak zauważyć, że scena literacka tego okresu nie była podzielona tylko i wyłącznie pomiędzy poszczególne grupy, a kto nie należał do żadnej z nich, był nieobecny w życiu literackim. Na przykładzie takich twórców jak Bolesław Leśmian czy Władysław Broniewski widzimy, że o wartościach artystycznych literatury nie świadczy fakt, czy się jest członkiem jakiejś grupy, ale indywidualny talent i własny pomysł na literaturę. Tak było właśnie z tymi najwybitniejszymi jednostkami tej epoki, którzy nie związali się z żadną z ówcześnie działających grup.

Debiut literacki Bolesława Leśmiana przypada na okres Młodej Polski, kiedy to poeta wydaje tom poetycki zatytułowany "Sad rozstajny". Nie jest on jedna zbyt mocno związany z typem poezji uprawianym w tym okresie, podobnie jest z książkami, które ukazują się już w czasie międzywojennym. W ogóle zjawisko Leśmiana nie podlega żadnym kwalifikacjom do żadnego z dominujących nurtów. Jego poezji nie można porównać do niczego i do nikogo. Jest to twórczość jedyna w swoim rodzaju, której nikt nie próbował poważnie naśladować, gdyż okazałby się niezdatnym twórcom.

Poezja Leśmiana umiejscowiona została przez historyków literatury w szeroko pojętym modernizmie. Odnaleziono w niej inspiracje myślą filozoficzną Bergsona, który uważał, że ludzka intuicja może ostatecznie spowodować odkrycie prawdy i doprowadzić do jej źródeł. Bergson twierdził też, że w świecie mówić możemy o dwóch dominujących siłach czy wartościach - materialnych i duchowych. Dlatego też materia z duchem może mieszać się na różne sposoby tworząc tym samym różne formy życia i rzeczywistości. Dlatego też w poezji Leśmiana tak wiele irracjonalnych i nadrealnych elementów.

W Leśmianowskim świecie poezji wyszczególnić możemy dwa najważniejsze motywy, które przewijają się przez jego wiersze. Pierwszy charakteryzuje się plastycznością, odnajdujemy tu obrazy inspirowane impresjonistycznymi i symbolicznymi obrazami. Drugi natomiast to świat życia człowieka, jego egzystencji, którą warunkuje ciągły ruch, bieg i cyrkulacja materii. Dlatego też człowiek Leśmiana jest wciąż otaczany przez różne światy, motywy, które tworzą jego iluzoryczny i tajemniczy świat.

Najważniejszym jednak zabiegiem, który stosuje w swej twórczości Leśmian są zapewne neologizmy. Są one znakiem rozpoznawczym jego poezji, a autor stał się w ich tworzeniu niekwestionowanym mistrzem.

Do najbardziej znanych wierszy Bolesława Leśmiana należy zapewne cykl "W malinowym chruśniaku", w którym poeta ukazuje obcowanie ze sobą zakochanej pary. Ich uczucia przedstawione są na tle przyrody, która potęguje wrażenia odbiorcy. W swej miłości kochankowie nie zwracają uwagi na to, co się dzieje wokół nich. Chruśniak jest metafora miłości i niezmienności, stałości uczuć, natomiast świat wokół nich wciąż się zmienia, jednak przyroda w odróżnieniu od świta zewnętrznego nie ulega zmianom, jest wieczna - podobnie jak miłość zatopionych w chruśniaku kochanków. Jak pisze poeta:

W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem

Zapodziani po głowy, przez długie godziny

Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.

Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.

Postawę odosobnionego twórcy przyjął również Władysław Broniewski. Jego twórczość jest tak szeroka tematycznie, że ciężko jest w ogóle określić dominujący element jego twórczości. Pisał on wiersze zarówno poruszające taktykę polityczną i społeczną, jak i opisujące uczucia i pełne osobistych refleksji.

Cała twórczość Broniewskiego przepełniona jest jednak troską o człowieka, o jednostkę w trybach machiny społecznej. Broniewski staje zawsze po stronie tych, którzy są krzywdzeni, którym odbiera się ich prawa. Często odnaleźć w nich możemy inspiracje romantyzmem, a zwłaszcza związany z nim kult walczącej jednostki w imię lepszego życia całej społeczności. W takim właśnie utrzymany jest wiersz "Soldat inconnu" poświęcony bezimiennym żołnierzom, którzy zginęli podczas wojny. Broniewski krytykuje tu wojnę, jej idee, że żołnierze giną w imię wyższych celów. Na polu bitwy tych celów nie widać, a każda śmierć jest bezsensowna i niedoceniona przez potomnych. Dlatego mówi on o bezsensie wojny i jej rozdmuchaniu ideologicznemu. Jak pisze poeta:

"Byłem zwyczajnym żołnierzem.

Niepotrzebne nikomu nazwisko.

Trup, ziemi wydarty, leżę

przygnieciony ulicą paryską.

Rzucili na mnie sztandary,

by nie widzieć śladu od kuli.

Nakryli pierś trotuarem,

twardym kamieniem ulic."

Charakterystycznym elementem jego twórczości poza tematyka, jest również sposób wypowiedzi i stosowany do tego język. Broniewski miesza rejestry języka, obok mowy podniosłej pojawiają się często wulgaryzmy. Służy to silniejszemu epatowaniu czytelnika myślami, które wyraża wiersz.

Tak pokrótce określić możemy dominujące w okresie dwudziestolecia międzywojennego tendencje artystyczne w poezji. Widzimy jak różnorodny był to okres, jak wiele różnych pomysłów na uprawianie literatury pojawiło się w tym czasie - różni to tę epokę od innych, w których można było wyznaczyć dominujący prąd lub szkołę. W tym przypadku jest to niemożliwe - wydaje się jednak, że jest to sytuacja pozytywna, gdyż największym atutem literatury jest właśnie jej różnorodność i przedstawianie różnych sposobów spojrzenia na rzeczywistość.