Labirynt ukazany w mitach:

- labirynt jest w samym środku krętych dróg

- bohater musi tam dojść i zabić potwora

- jest ratunek ze świata zewnętrznego - nić Ariadny, służąca w dotarciu do celu

- poprzez wykorzystanie podstępu, osiąga się obrany cel

- labirynt stanowi miejsce tajemnicze

- labirynt stanowi miejsce zagadkowe, nienormalne

Labirynt ukazany w "Procesie" Kafki:

- nie jest znane centrum, środek, cel stanowi dotarcie przed oblicze najwyższego sędziego oraz przedstawienie braku swojej winy, jednak konkretnie nie wiadomo nic o centrum, gdzie zmierza bohater utworu

- główna postać błądzi, gubi drogę

- nie otrzymuje pomocy od świata zewnętrznego, musi sobie radzić sam. Pomoc, jaką oferują mu adwokaci jest pozbawiona sensu, właściwie nie pomagają, są albo bezczynni, albo przeszkadzają, tylko malarz stara się cokolwiek wyjaśnić, a w konsekwencji uświadamia K. jego absurdalność i niemoc

- obrany cel nie zostaje zdobyty, ponieważ właściwie nie jest precyzyjnie określony

- labirynt stanowi miejsce, gdzie egzystuje bohater, jest to otaczająca rzeczywistość, jego życiowa przestrzeń

Świat wokół K. -labirynt.

-mnóstwo wejść, które bohater musi przekroczyć. Stanowią możliwość wejścia w inny świat

- pełno korytarzy -niezwykle długich, nie kończących się, przygnębiających

- nie ma światła -są jedynie słabe lampki, panuje półmrok, szarość

Fragmenty te tworzą klimat napięcia. Główna postać, to człowiek bezradny, zagubiony, czuje się zagrożony, osaczony, czymś przygniatany

"Pojechał natychmiast do malarza, który mieszkał na przedmieściu położonym w całkiem przeciwnej część miasta aniżeli kancelarie sądowe. Była to jeszcze biedniejsza dzielnica, domy były tu jeszcze ciemniejsze, ulice pełne brudu, który zlewał się z topniejącym śniegiem. W domu, w którym malarz mieszkał, było otwarte tylko jedno skrzydło wielkiej bramy, w drugim zaś znajdował się u dołu wyłom, którędy, w chwili gdy K-się zbliżył, wytoczyła się raptem żółta, dymiąca, smrodliwa ciecz. Kilka szczurów, przestraszonych tym. czmychnęło do pobliskiego kanału. Przed schodami leżało dziecko na brzuchu i płakało, ale nikt go nie słyszał w hałasie pochodzącym z warsztatu blacharskiego po drugiej stronie sieni. Drzwi warsztatu były otwarte, trzej czeladnicy stali w półkolu dookoła jakiegoś kawałka żelaza, które obrabiali młotami. Wielki arkusz blachy cynkowej, wiszący na ścianie, rzucał blady refleks, który oświecał twarze i fartuchy robotników. K. tylko1 pobieżnie spojrzał na wszystkie te szczegóły, chciał jak najprędzej uporać się z tą wizytą, w kilku słowach wybadać malarza i natychmiast wrócić do banku. Jeśliby wyciągnąć stąd zdołał bodaj najmniejszą korzyść, wyszłoby to jeszcze tego dnia na dobre jego pracy biurowej. Na trzecim piętrze musiał zwolnić kroku, schody i piętra były nadmiernie wysokie, a malarz mieszkał podobno w mansardzie pod samym dachem. Powietrze było ciężkie, schody zamknięte z obu stron murami, w których tu i ówdzie tylko, wysoko umieszczone, świeciły małe okienka. Właśnie gdy K. przystanął na chwilę, wyleciały małe dziewczynki z jednego z mieszkań i pobiegły ze śmiechem schodami w górę. K. szedł za nimi powoli, zrównał się z jedną z dziewczynek, która potknęła się i została w tyle za innymi".

- Ulice są ogarnięte ponurą atmosferą wrogości, obcości (widok szczurów, pozostawione bez opieki małe dziecko),

"Ale ulica Juliusza, przy której dom miał się znajdować i na, początku której K. zatrzymał się przez chwilę, miała po obu stronach prawie całkiem jednakowe domy, wysokie, szare, przez ubogą ludność zamieszkałe domy czynszowe. Teraz, w niedzielny ranek, okna były przeważnie zajęte, siedzieli w nich mężczyźni w koszulach i palili papierosy albo trzymali na skraju okna ostrożnie i czule małe dzieci. W innych oknach piętrzyła się wysoko pościel, ponad którą przelotnie mignęła rozczochrana głowa jakiejś kobiety. Poprzez ulicę krzyżowały się porozumiewawczo okrzyki, jakieś słowo rzucone wywołało głośny śmiech tuż nad głową K. Przy tej długiej ulicy znajdowały się regularnie rozmieszczone, małe, poniżej poziomu chodnika leżące sklepy spożywcze, do których schodziło się po kilku schodkach. Tam wchodziły i wychodziły kobiety albo stały na stopniach i gawędziły. Handlarz owoców, który polecał widzom w oknach swój towar, tak samo roztargniony jak K., o mało, co nie przewrócił go, przejeżdżając ze swoim wózkiem. Właśnie też zaczął wygrywać wściekłą melodię jakiś gramofon, dawno już wysłużony w lepszych dzielnicach miasta.

Zagłębiał się w ulicę powoli, jak gdyby miał już teraz czas albo jak gdyby z jakiegoś okna widział go sędzia śledczy i mógł stwierdzić, że K. już oto się stawił. Było niewiele po dziewiątej. Dom mieścił się dość daleko od ulicy, był wprost niezwykle rozległy, ze szczególnie wysoką i przestronną bramą wjazdową".

"Widocznie brama przeznaczona była na wozy ciężarowe należące do licznych składów, które, teraz zamknięte, otaczały wielki dziedziniec i nosiły napisy firm, znanych K. z transakcji bankowych. Wbrew przyzwyczajeniu K. zajął się dokładniej wszystkimi tymi zewnętrznymi szczegółami, zatrzymał się także chwilę u wejścia na podwórze. Niedaleko siedział na skrzyni jakiś bosy mężczyzna i czytał gazetę. Na wózku ręcznym huśtali się dwaj chłopcy. Przed pompą studni stała wątła, młoda dziewczyna w nocnym kaftaniku i podczas gdy woda spływała do wiadra, spoglądała na K. W jednym kącie podwórza między dwoma oknami rozpięto sznur, na którym wisiała już bielizna przeznaczona do suszenia. Jakiś mężczyzna stał na dole i rozkazami z dołu kierował robotą.

K. zwrócił się ku schodom, by dojść do pokoju rozpraw, ale znowu przystanął, gdyż oprócz tych schodów zauważył w podwórzu jeszcze trzy różne klatki schodowe, a ponadto na końcu podwórza małe przejście, które zdawało się prowadzić na jeszcze inne podwórze. Gniewało go, że nie podano mu bliżej położenia pokoju; traktowano go doprawdy z osobliwym niedbalstwem czy obojętnością, postanowił to w stosownej chwili głośno i wyraźnie stwierdzić. Ostatecznie wszedł jednak na schody i nasunęło mu się odległe wspomnienie sentencji Willema, że wina sama przyciąga sąd, z czego by właściwie wynikało, że lokal sądowy powinien znajdować się przy schodach, które K. przypadkowo wybrał.

Po drodze przeszkodził wielu bawiącym się na schodach dzieciom, złym wzrokiem patrzyły na niego, gdy wśród nich przechodził. "Gdybym miał tu przyjść następnym razem - pomyślał - musiałbym wziąć albo łakocie, by je sobie pozyskać, albo kij, by je zbić". Tuż przed pierwszym piętrem musiał nawet chwilę przeczekać aż przeleci jakaś piłka".

- zaczyna pojawiać się lęk, obawa, wszystko jest jakieś przerażająco obce i wrogie

"Pokój adwokatów leży na j wyższej kondygnacji strychów; gdy więc ktoś wpadnie w dziurę, to noga zwisa z sufitu niższego strychu, i to na korytarz, gdzie czekają strony".

-główny bohater wykonuje ruchy opierając się na intuicji, wyczuciu

- brakuje mu informacji precyzyjnych

- jest zmuszony pracować w niewygodnym biurze, wręcz jest to klitka, w której zatarciu ulega granica pomiędzy prywatnością i światem na zewnątrz.

-Sąd - to instytucja funkcjonująca wszędzie, lecz nigdzie. Bardzo ciężko jest do niego dotrzeć, nikt nie wie, w jakim miejscu toczą się obrady, kiedy się one odbywają. Wiodą do niego niekończące się schody, tajemnicze przejścia, zagadkowe drogi. Na sądowych drzwiach widnieje kartka napisana niewprawną, dziecięcą ręką, niestarannie. Panuje irytująca niepewność. Powietrze przepełnione jest smogiem, zanieczyszczone, panuje zaduch, choć mieszkańcy tego budynku, zdają się być do tego przyzwyczajeni, nie zwracają na to uwagi. Panują tu warunki wprost nienormalne do egzystencji.

- Większość wydarzeń rozgrywa się na jakichś zatęchłych strychach, gdzie umiejscowione są kancelarie urzędników.

Kafka tworzy przestrzeń w oparciu o realne schematy, które w konfrontacji zaczynają być światem pozbawionym realności.

"Proces" F. Kafki - wyobcowanie człowieka żyjącego w ustroju totalitarnym.

Specyficzne cechy systemu totalitarnego:

- niezwykle rozbudowana biurokracja

- człowiek dla prawa stanowi przedmiot, nie bierze się pod uwagę jego zdania

- jednostka jest ograniczana

- łamie się prawa człowieka oraz prawa związane z wolnością

- człowiek to wróg, a nie przyjaciel, ma odczuwać lęk i musi być kontrolowany

- manipuluje się jednostką

- poddaje kontrolom

- we wszystkim ogranicza

- władza narzuca sposób myślenia i postępowania

-stosuje się różnego rodzaju represje

W prawie najistotniejsza jest sprawiedliwość, jakiej brak w ustroju totalitarnym. Ustrój ten nie jest stworzony dla zwykłych ludzi, ale dla tych, którzy sprawują rządy.

Areszt K.

-jest nagły, zaskakujący "Jakże mogę być aresztowany? I to w taki sposób?"

-ma miejsce w domu "podejrzanego"

- po aresztowaniu jednostka może normalnie funkcjonować. Staje przed wymogiem normalnego życia w społeczeństwie, taką metodą doprowadza się do zniewolenia człowieka, przymusza go do zaakceptowania zagrożenia oraz prowadzenia normalnej egzystencji. Uzmysławia się niemoc człowieka i utwierdza go w przekonaniu, iż nic od niego nie zależy w ustroju totalitarnym.

-narusza się prywatność obywateli

- wszyscy, w każdym momencie mogą być ofiarami

- nie stawia się zarzutów obywatelowi "Cała ta sprawa nie może być bardzo ważna. Wnioskuję, że jestem wprawdzie oskarżony, ale nie mogę znaleźć najmniejszej winy, o którą można by mnie oskarżyć. Ale i to jest drugorzędną sprawą; kto mnie oskarża?- oto zasadnicze pytanie. Jaka władza prowadzi dochodzenia? Czy pan jest urzędnikiem? Nikt z was nie ma munduru, chyba, ze pańskie ubranie zechce ktoś uważać za mundur, ale i ono jest raczej strojem podróżnym".

- nie ma pewności czy człowiek dopuścił się przestępstwa "Patrz, Willem, on przyznaje, że tego prawa nie zna, a równocześnie twierdzi, że jest niewinny".

- w totalitaryzmie prawo nie dba o to, czy obywatel popełnił jakieś przestępstwo, jeśli go nie ma, wymyśla się fikcyjną winę i przestępstwo

-K. czuje się niepewnie, czuje się zagrożony, nie ma poczucia bezpieczeństwa

Prawo:

- jest niesprawiedliwe

- stworzono kilka typów uniewinniania obywateli:

-pozorne uwolnienie - wmówienie zagrożenia, sprawowanie kontroli oraz władzy nad obywatelami, nie ma możliwości prowadzenia normalnego życia, mimo, iż władza o tego przymusza, sprawa nagle może być analizowana ponownie

- rozwlekanie sprawy

Te odmiany prawa, stanowią w zasadzie to samo, a różni je tylko nazwa

-nie jest pożyteczna dla jednostki, ma jedynie podtrzymywać ustrój

-prawo jest po to by chronić obywateli, natomiast w totalitaryzmie rządzi jednostką, biurokraci sprawują nad nią władzę praktycznie absolutną (Huld Kupiec oraz jego adwokaci, czekający na rozpoczęcie procesu pięć lat)

-prawo zniewala, doprowadza do ograniczenia. K. usiłuje walczyć, nie ma zamiaru godzić się na bezsensowną sytuację, nie ma możliwości obrony, sprzeciwia się, chce dotrzeć do sądu, pragnie dowieść swojej niewinności

- Sędzia jest ukazywany na obrazach niczym król, sprawujący nieograniczoną a władzę, zasiada na swoim tronie, ma decydujący głos w kwestii wyroku

-prawo jest wielopoziomowe. Urzędnicy są umiejscowieni na poziomach, gzie z wysiłkiem wspina się obywatel K. nieudolnie usiłuje przedrzeć się przez systemy biurokratyczne

Sprawiedliwość:

-przedstawiona na obrazie zrobionym na zamówienie, ma opaskę na oczach, trzyma wagę, bogini biegnie, zaś u stóp ma skrzydła. Jest ona symbolem ślepej sprawiedliwości, jest niedostępna, nieosiągalna, ulotna

K. wędruje od jednego pokoju do drugiego, krocząc po stopniach biurokracji, stara się dowiedzieć czegokolwiek. Nie ma pojęcia w jakim miejscu i kiedy musi się zjawić, nie wie z kim ma rozmawiać, odczuwa strach, jest zagubiony. Chciałby utrzymać swoją sprawę w tajemnicy przed innymi, nie ma zaufania do innych, jest niepewny, małomówny, aby jakieś jego słowa nie zostały przez kogoś użyte przeciwko niemu samemu. Wie, iż nie może zaufać nawet swojemu adwokatowi

Pragnie dowieść swojej niewinności, jednak nie dokonuje tego, i nagle niespodziewanie znika - ginie. W niejasnych okolicznościach zostaje uprowadzony, a następnie zabity przez nieznanych sprawców, nie poznawszy swego wyroku. Wbito mu w serce ostrze noża. Prawdopodobnie stał się dla kogoś niewygodny i z tego powodu go zlikwidowano.

Czyny K. mające na celu dowiedzenie własnej niewinności, nie przyniosły żadnych zmian. W ustroju totalitarnym z góry było postanowione, iż ponosi on winę i nic tej sytuacji nie zmieni. Sprzeciw K. był słaby, skazany na porażkę. K. jest bezsilny, nie potrafi się bronić, lecz nie może odmienić sytuacji politycznej, ani systemu, gdyż ma on nieporównywalnie większą przewagę nad obywatelami. Bunt przeciętnej jednostki jest zbyt słaby i z założenia nie przyniesie oczekiwanych efektów, jest zbyt słaby, by cokolwiek zmienić. Bunt rodzi niepokój, lęk, poczucie bezradności, osamotnienia, a w rezultacie powoduje śmierć.

Jednostka w zbiurokratyzowanej rzeczywistości.

Sam autor był urzędnikiem. Nie znosił jednak tego zajęcia, schematów, bezwzględności oraz braku człowieczeństwa urzędników w stosunku do innych ludzi. Kafka w swoim utworze, dokonał charakterystyki przede wszystkim pracę urzędników, nawet duchowny oraz malarz mieli powiązania z pracami sądowymi. Główne postacie są urzędnikami, woźnymi, strażnikami, a na ich przykładzie autor chciał pokazać uzależnienie jednostki od urzędów i instytucji. W utworze stanowią one przeszkodę w wyjaśnieniu sprawy. Bohater - K. by móc uzyskać jakieś wiadomości, musi się piąć po stopniach urzędowych, ale każdy krok jest dla niego cięższy. Każdy kolejny urzędnik przeszkadza mu w dotarciu do następnego.

Pracownicy urzędów:

-nieludzcy

- nie umieją pomóc, lub tego po prostu nie chcą

- to typowe maszyny biurokratyczne

- są rozdrażnieni

-łatwo ich zdenerwować

-wzbudzają lęk oraz dystans

-prowadzą rozmowy jedynie na tematy związane z pracą zawodową

- sam bohater - Józef K. z zawodu jest urzędnikiem i zdaje sobie sprawę, iż podczas rozmowy z innymi urzędnikami musi być niezwykle ostrożny, wie, iż jeśli kogoś zdenerwuje, może otrzymać niekorzystną opinię, która go pogrąży.

"Proces" Franza Kafki - powieścią parabolą.

Parabola:

- jest gatunkiem zaliczanym do literatury tzw. moralistyczno - dydaktycznej

-ma związek z wierzeniami wynikającymi z religii

-narrator jest obiektywny

- kreacja głównego bohatera nie posiada szczegółów - łączy w sobie wiele cech, które modelowo mogą odpowiadać każdemu innemu człowiekowi (tzw. everyman)

- przestrzeń - świat bohatera, został opisany tak samo, by odpowiadał każdemu miejscu

- bohaterowie oraz wydarzenia przynoszą prawdy, stanowią przykłady

-fabuła utworu ulega schematyzacji

- jest nośnikiem prawd ponadczasowych - moralnych, filozoficznych oraz religijnych

- do interpretacji tego utworu niezbędne są odwołania do wielu różnych znaczeń

- przypowieść to zamknięte opowiadanie oparte na schematycznej fabule, gdzie jednak poszczególne ogniwa są znaczące i należy je interpretować uwzględniając całość przekazywanej treści

- bardzo popularna w literaturze o tematyce religijnej, na Bliskim i Dalekim Wschodzie

-przypowieści są obecne w Biblii

-wykorzystywana często przez kaznodziejów oraz literaturze parenetycznej, była inspiracją dla wielu twórców, np. Mickiewicza (który napisał m.in. "Księgi narodu i pielgrzymstwa polskiego) oraz Alberta Camusa (napisał "Dżumę").

PARABOLA współczesna:

-pozbawiona moralizatorstwa oraz dydaktyki

-narrator jest obiektywny

-charakteryzuje się wieloznacznością

- ukazane zdarzenia, osoby, a także sytuacje, są istotne wówczas, jeśli niosą ze sobą treści ponadczasowe

- wszystkie elementy posiadają zarówno dosłowne, jak również metaforyczne znaczenie:

PRZESTRZEŃ - jest nią Praga, ukazana jako miasto - labirynt

BOHATER - to urzędnik imieniem Józef K., który stanowi symbol, znak. Autor opisuje go bez szczegółów - to człowiek podobny do każdego z nas

ZDARZENIA - są dosłowne - to oskarżenie oraz próby uwolnienia się od absurdalnych zarzutów; metaforyczne - życie to proces, błądzenie, poszukiwanie celu życiowego

"Proces" można nazwać:

  1. Powieścią biurokratyczną - ukazanie funkcjonowania sądownictwa i urzędników, jako absurdu, działań nie służących pomocą jednostce
  2. Powieścią przepowiednią - utwór napisany w okresie 1914 - 1915, obrazuje bezradność człowieka, który żyje w ustroju totalitarnym. Powieść przedstawia rozbudowany system urzędniczy, biurokratyczny, uzależniający obywatela od siebie. Jednostka żyjąca w ustroju totalitarnym, jest pozostawiony samemu sobie, musi liczyć jedynie na siebie, jest zastraszony, zagubiony, prawo zdaje się działać przeciw jednostce. Wykreowany przez Kafkę obraz, później okazał się autentycznym faktem
  3. Powieścią egzystencjalną - Utwór opisujący los człowieka, który od narodzin skazany jest na porażkę. Człowiek przychodzi na świat i zostaje podporządkowany określonym prawom, nie jest w stanie nic zrobić ani niczego zmienić. Jest bezradny wobec panujących praw. Sąd jest ukazany jedynie jako fakt, zaś władza to niemal Bóg wydający wyroki oraz egzekucje - czego przykładem jest śmierć K.

Jak rysuje się w utworze budowanie niepokoju, poczucia osaczenia, zagrożenia oraz zagubienia w rzeczywistości?

  1. WSTĘP

-"Żyję bardziej obcy niż cudzoziemiec" - fragment z dzienników autora. Podobne zachowanie można zauważyć na przykładzie bohatera - Józefa K.

- Utwór przekazuje atmosferę strachu, niepokoju, poczucia osaczenia, zagubienia, dezorientacji

  1. ROZWINIĘCIE
budowanie klimatu niepokoju, zagrożenia oraz osamotnienia

- funkcjonowanie w rzeczywistości przypominającej labirynt, gdzie błądzi główna postać (uczucia tworzone przez przestrzeń wokół)

-szukanie drogi prowadzącej do celu - wyjścia (dotarcie przed oblicze najwyższego sędziego, starania mające na celu udowodnienie własnej niewinności) "Wnioskuję, że jestem wprawdzie oskarżony, ale nie mogę znaleźć najmniejszej winy, o którą można by było mnie oskarżyć. Kto mnie oskarża? - oto zasadnicze pytanie"

-główny bohater jest pozostawiony samemu sobie

- K. błądzi wśród długich, ciemnych korytarzy i niekończących się schodów, zanim dociera do mieszkania, gdzie wyznaczono przesłuchanie w jego sprawie.

- Sala przesłuchań - to instytucja, która działa wszędzie, lecz nigdzie. Bardzo ciężko jest dotrzeć do niego, nie wiadomo nic na temat terminów jego obrad ani ich miejsca. Na jego drzwiach umieszczona jest kartka z wiadomością, napisana niezgrabnie, jakby ręką dziecka. Panuje niepewność, ciżba

-Labirynt ukazany na podobieństwo przestrzeni otwartej, w której bohater egzystuje i błądzi zdezorientowany.

"Zauważył w podwórzu 3 różne klatki schodowe, A ponadto na końcu podwórka małe przejście, które zdawało się prowadzić na jeszcze inne podwórze".

-Ukazanie się specyficznych elementów labiryntu, gdzie błąka się bohater:

"Kręte schody bez końca, nadmiernie wysokie. W pewnym miejscy skręcały tak, ze nie było ich widać końca".

-ciasne korytarze

-mnóstwo wejść

-takie same budynki

-panuje półmrok, wszędzie brakuje światła "Wysoko umieszczone świeciły małe okienka"

-jest brudno i cuchnie "wytoczyła się raptem żółta, ohydna, dymiąca smrodliwa ciecz"

-nie ma czym oddychać, jest bardzo duszno "Powietrze było ciężkie, schody zamknięte z obu stron murami"

-dziwne i tajemnicze okoliczności aresztowania bohatera "Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K, bo mimo, ze nic złego nie popełnił został pewnego ranka aresztowany"- osamotnienie, lęk

-niepewność oraz poczucie osaczenia jednostki w ustroju totalitarnym, który panuje "jakże mogę być aresztowany? I do tego w taki sposób?"

-ludzie pozbawiani są prywatności oraz nie czują się bezpieczni - obywatel może w każdym momencie zostać ofiarą ustroju "Natychmiast ktoś zapukał i wszedł mężczyzna, którego jeszcze nigdy w tym mieszkaniu nie widział".

-wzrasta poczucie wyobcowania głównej postaci, gdyż zauważa on, iż inni bohaterowie są członkami innej grupy, co zostaje przez nich podkreślone poprzez noszenie rozmaitych odznak. Podczas przesłuchania K. stoi po środku Sali, zebrani patrzą nań, jest w samym centrum uwagi, odczuwa samotność, czuje się zagubiony

-prawo utrwala ustrój zamiast chronić jednostkę. Człowiek po złapaniu jest zmuszany by normalnie żyć, by akceptował zagrożenie oraz normalny styl życia

-przedstawienie bezsilności jednostki oraz przekonanie, iż na nic nie ma on wpływu w totalitarnym ustroju

-budowanie zagrożenia - niemoc jednostki wobec biurokracji

- wytworzenie uzależnienia obywateli od urzędników i instytucji

- zhierarchizowana rzeczywistość biurokratyczna sprawia, że K. traci pewność siebie, jest zagubiony, aby móc uzyskać jakieś informacje, musi się piąć po poziomach biurokracji, ale utrudnia się mu to coraz bardziej. Jeden urzędnik staje się dla niego przeszkodą w dotarciu do innego

-zobrazowanie brzydoty postaci, ich słabości, niedoskonałości wzbudza w K. rosnący niepokój oraz poczucie zagrożenia

-odczucie lęku oraz nieustannej inwigilacji

ZAKOŃCZENIE:

-wyobcowanie człowieka

-brak możliwości na to, by dowieść niewinności praz walki w panującą biurokracją

-samotność

-pogodzenie się z wyrokiem sądu - ze śmiercią

-powieść, która precyzyjnie przedstawia panikę, strach oraz zagrożenie stwarzane przez totalitaryzm