"Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w jego miłości"(Jan 15,10).

Stary Testament zawiera opis, przekazania przez Boga, dziesięciu przykazań Mojżeszowi, zapisanych na kamiennych tablicach. Przykazania dane przez Boga, nazwano Dekalogiem. Jest to zbiór zasad moralnych, które pokazują człowiekowi, jak powinien postępować i jak żyć. Ukazany został wyznacznik prawa między ludźmi, oraz między człowiekiem, a Bogiem. Zgodnie z tradycja biblijną, Dekalog, został zapisany w Księdze Wyjścia, i podyktowany Mojżeszowi na górze Synaj, podczas wędrówki Izraelitów z Egiptu do Kanaanu.

Przestrzeganie Dziesięciu Przykazań, zależy od samego człowieka, Jahwe nie ma, na to wpływu. "tak Biblia jak i samo życie potwierdzają, iż mimo najlepszych chęci nie potrafimy tych przykazań zachowywać"(Gal 2,20; 3,19-20).

Dekalog jest inspiracja dla twórców, różnych epok. Poddawany jest często ocenie, zarówno pozytywnej, jak i negatywnej.

Tematyka związana z Dekalogiem, zawarta jest w dwóch utworach. Zbigniewa Herberta " Dziesięć ścieżek cnoty" i Arthura Hugh Clough'a "Najnowszy dekalog".

Pierwsze przykazanie " Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Bóg, uświadamia człowiekowi, że jest tylko jeden Bóg. Ludzie nie powinni wyobrażać sobie, ze światem rządzi wielu bogów. Adorować Boga, oznacza przyjąć, go za Stwórcę świata. Jest symbolem uległości człowieka. "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie"(Mt 6:24). Akt wiary, nadziei i miłości, zawarte są w pierwszym przykazaniu. Należy ufać Bogu, oddać mu się całkowicie. Nasze życie moralne, etyka znajduje swe korzenie w wierze w Boga. Pierwsze przykazanie domaga się umacniania naszej wiary. Przeciwko bożej miłości, możemy grzeszyć w różny sposób. Przez obojętność, względem niego, zaniedbanie. Należy kochać Boga i adorować go. Zbigniew Herbert napisał: "Należy kochać Bogów, bo to oczyszcza serce". Według poety, każdy człowiek powinien mieć Boga, do którego się modli i w którym pokłada swoje nadzieje. Jednak, jak widać, nie jest to odzwierciedlenie myśli zawartej w Dekalogu ze Starego Testamentu. Herbert, ma na myśli Boga w sensie duchowym, a nie materialnym. Chociaż dla niektórych osób, pieniądz jest bogiem. Arthur Hugh Clough, nawiązując do pierwszego przykazania, pisze: "Będziesz miał Boga jedynego; na paru Nikt dziś rujnować się nie ma zamiaru. Żaden przez ciebie nie będzie wielbiony Bałwan - prócz, ma się rozumieć, Mamony". Jest to pogląd, który wyznaje wiele osób. Dla nich życie to ciągła pogoń za pieniądzem, wspaniałym życiem i ogólnym uznaniem. Ludzie nie mają czasu pomyśleć o religii, ani o własnej duszy. Więcej zastanawiają się nad wartością pieniądza i otaczają go kultem.

Drugie przykazanie: "Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy"(Wj 20:7). Bóg w Starym Testamencie, nie objawił Mojżeszowi swojego imienia. Kazał nazywać siebie JHWH, czyli "Ten, który jest". Jego imię jest święte i nie należy używać, go w codziennych rozmowach. Bóg powierza swoje imię tym, którzy wierzą w niego. Należy używać, go wtedy, gdy go wychwalamy, wielbimy i błogosławimy. Osoba wierząca, powinna mówić o imieniu Pańskim, przyznając się do swojej wiary. Przyrzeczenia dawane w imię Boga, zobowiązuje człowieka do wykonania przyrzeczeń. Niedotrzymanie słowa, spowoduje przedstawienie Boga, jako kłamcy. Drugie przykazanie, zakazuje krzywoprzysięstwa. Przysięgać, w jego imię, to powoływać go na świadka. Jezus nauczał w Kazaniu na Górze: "Słyszeliście…, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi. A ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie…Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi". (Mt 5, 33-34. 37) Zbigniew Herbert, tak interpretuje to przykazanie: "Bogów nie należy wzywać na pomoc nawet w przypadkach krańcowych, bowiem w tym czasie mogą być zajęci czymś innym, a zbytnia natarczywość może wywołać skutek wręcz odwrotny. Poza tym jest rzeczą wątpliwą, by jakikolwiek komunikat ludzki mógł się przedostać do ich uszu, z powodu lawin, wybuchów decybeli, nie mówiąc o magnetycznych burzach". Poeta, nie wierzy, że Bóg wysłucha naszych próśb. Ukazuje w ten sposób relacje człowiek - Bóg. Bóg, nie ma czasu dla człowieka, wiec człowiek nie ma czasu, dla Boga. Chaos współczesnego świata, jest tak ogromny, że nawet życzliwość Boga, może być zagłuszona. A wtedy nasza prośba, może przynieść skutek odwrotny od oczekiwanego. Dostaniemy to, czego wcale nie pragnęliśmy. Natomiast Arthur Hugh Clough napisał: "Nie będziesz rzucał klątw; tylko skląć wroga - Rzecz miła, ale zemsta nie dość sroga". Nie należy rzucać klątw, chociaż jest to rzecz przyjemna, kara może być bardzo surowa. Wróg, nie powinien być przez nas, w ten sposób traktowany. Klątwa, jest działaniem mało surowym, dla nieprzyjaciela.

Trzecie przykazanie: "Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz, przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani córka twoja, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach, bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty"(Wj 20:8-11). "To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest panem szabatu". (Mk 2, 27-28)

Przy tym przykazaniu, następuje przypomnienie stworzenie świata przez Boga: 'W sześciu dniach, bowiem uczynił Pan niebo, ziemie i morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym dniu odpoczął. Dlatego błogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty".(Wj 20, 11) Postępowanie boga, powinno być wzorcem dla postępowania człowieka. Jeżeli Bóg, po dziele stworzenia odpoczywał, człowiek również powinien odpocząć. Ludzie w tym dniu, powinni odpocząć od pracy, cieszyć się życiem i wzajemnymi spotkaniami. Dzień ten, należy wypełnić radością i miłością. Zbigniew Herbert, tak zapatruje się na tę kwestię: "Modlić można się wszędzie. Najgorszym miejscem są świątynie. Panuje tam zaduch." Poeta uważa, że ludzie uczęszczają na msze świętą z przyzwyczajenia, przymusu. Wewnętrznie nie odczuwają żadnego błogosławieństwa, ani kontaktu z Bogiem. Stwierdza, że powinniśmy modlić się tam, gdzie panuje spokój i harmonia. W jakimś zacisznym miejscu, niekoniecznie w świątyni. Kościół, to nie budynek, ale wiara i człowiek. Clough, tak odnosi się do tego przykazania: "W kościele bywać masz każdej niedzieli - Świat cię respektem bez miary obdzieli." Ludzie maja potrzebę należenia do jakiejś społeczności, grupy. Wielu z nich chodzi do kościoła, aby do takiej grupy należeć. Nie ma tutaj kontaktu z Bogiem, lecz poczucie wspólnoty. Człowiek boi się izolacji od otoczenia, za wszelką cenę pragnie uczestniczyć w życiu, w którym są inni ludzie. Człowiek boi się, w świecie samotności.

Czwarte przykazanie: "Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie". To przykazanie, rozpoczyna druga tablicę Dekalogu. Pokazuje, miłość, jako warunek konieczny do spełnienia boskich praw. Bóg pragnie, abyśmy czcili swoich rodziców. Zawdzięczamy im nasze istnienie. To przykazanie jest wprowadzeniem, do dalszych przykazań, które mówią o małżeństwie, poszanowaniu życia i dóbr majątkowych. Stanowi podstawę nauk społecznych Kościoła. Przykazanie to domaga się szanowania innych, okazywania miłości, rodzicom, ale także ludziom, z którymi spotykamy się w życiu.

Zbigniew Herbert, napisał:" Wiele wskazuje na to, że pietyzm w stosunku do rodziców, opieka nad ubogimi, starcami, sierotami, troskliwy stosunek do zwierząt - są miłe Nieśmiertelnym". Poeta, uważa, że opieka nad wszystkimi ludźmi, rodzicami, osobami starszymi i schorowanymi, oraz zwierzętami, jest miła Bogu. Jezus Chrystus, powiedział "Nowe przykazanie daje wam, abyście się wzajemnie miłowali". Poeta, zgadza się z tym przykazaniem. Arthur Hugh Cloug, napisał w swoim utworze: "Czcij ojca swego oraz matkę swoją - Pokorni młodzi łatwiej starych doją". Jest to stwierdzenie bardzo brutalne względem swoich rodziców. Pokazuje, że młodzi powinni być pokorni, aby bardziej wykorzystywać swoich rodziców. Dzięki temu, opiekunowie są bardziej ulegli. Kiedy widzą, ze dziecko jest im uległe, traktują to, jak objaw uczucia i dają z siebie jeszcze więcej, aby dziecko miało jak najlepiej. W tym przypadku miłość dziecka do rodzica, będzie udawana. Jest to uczucie, okazywane dla konkretnych korzyści. W dzieciach nie ma przywiązania, jest tylko zimna kalkulacja i wyrachowanie. W późniejszym czasie, rodzice staja się coraz starsi i potrzebują opieki własnych dzieci. A w tym momencie nie mogą na nie liczyć, ponieważ nie stworzyła się wieź uczuciowa. Wtedy są żale i rozczarowanie, oraz zawód rodziców.

Piąte przykazanie, głosi: "Nie będziesz zabijał"(Wj 20:13). Przykazanie to, ukazuje zabójstwo, jako grzech ciężki. Zabrania zabijania, bez względu na to, z jakiego powodu człowiek ma zamiar zabić. Człowiek nie jest panem życia, nie powinien decydować, czy można komuś odebrać życie, czy nie. W Nowym Testamencie, Jezus Chrystus rozwija dalej to przykazanie: "Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego." (Mt 5:21-22). Apostoł Jan napisał: "Każdy, kto nienawidzi swego brata, jest zabójcą, a wiecie, że żaden zabójca nie nosi w sobie życia wiecznego."(1Jn 3:15). Zbigniew Herbert, dał taką myśl w swoim utworze: "Nie zabijać. Starać się dobrze myśleć o ludziach, wypożyczając im od święta przeróżne zalety. Strzec się obmowy, która jest najplugawszym rodzajem skrytobójstwa". Krytykuje obgadywanie innych osób, jest to najgorszy sposób zaszkodzenia człowiekowi. W dzisiejszych czasach, wiadomości o ludziach rozchodzą się bardzo szybko. Nieprawdziwa informacja, może człowieka zrujnować, obrócić w pył, całe jego życie. Arthur Hugh Crough, w swoim utworze, tak interpretuje to przykazanie: "Sam nie zabijaj; po cóż gwałty szerzyć? Wystarczy, jeśli nie pomożesz przeżyć". Ten tekst, mówi o tym, aby nie zabijać. Jednak z drugiej strony, podpowiada, aby tym potrzebującym nie pomagać. Może okazać się, że przyczynimy się do czyjejś śmierci, nie pomagając komuś w potrzebie. Przyglądając się, jak drugi człowiek umiera, jesteśmy winni jego śmierci, jeżeli mu nie pomożemy. Podobna sytuacje, opisuje "Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie". Wiele osób przechodziło drogą, z Jerycha do Jerozolimy. Nikt nie zatrzymał się i nie pomógł leżącemu rannemu człowiekowi. Dopiero samarytanin udzielił mu pomocy. Tak samo człowiek współczesny, kiedy spotyka osobę potrzebującą pomocy, mija ją obojętnie, przyczynia się do jej klęski.

Szóste przykazanie: "Nie cudzołóż". Bóg stworzył Adama i Ewę. Mężczyznę i kobietę. Mieli prowadzić spokojne i harmonijne życie. Wszyscy ludzie są równi, i nie należy traktować innych osób przedmiotowo. Czystość, wymaga panowania nad sobą i swoimi żądzami. Bóg ustalił reguły, których nie należy przekraczać. Przykazanie to chroni ludzi, przed negatywnymi wpływami. W Nowym Testamencie Jezus nauczał: "A Ja wam powiadam, że każdy, kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim." (Mat. 5:28). Miłość małżeńska jest bardzo ważna, nie powinno się jej niszczyć, dla krótkotrwałego, nic nieznaczącego związku. Zbigniew Herbert w "Dziesięciu ścieżkach cnoty", tak pisze, o ty przykazaniu: "W miłości zmysłowej unikać przesady, ale także nadmiernych skrupułów. Lepsza jest w przyrodzie para szczęśliwych kochanków, niż powikłany związek subtelnych neurasteników. Zwłaszcza jego dzietna wersja, oglądająca ponury spektakl codziennych katuszy protoplastów". Uważa, że miłość, między dwojgiem osób powinna być szczera. Ludzie, którzy nic do siebie nie czują, nie powinni być razem. Wpływa to negatywnie na ich życie, w którym czują się osaczeni, ale również destrukcyjnie wpływa na dzieci, żyjące w takim związku. Clough, tak interpretuje to przykazanie: "Cudzołożenie rzuć - nie w imię cnoty, lecz by nie wdepnąć w niemiłe kłopoty". Poeta uważa, że cudzołożenie, jest negatywne, ponieważ może przynieść problemy.

Siódme przykazanie: "Nie kradnij", zabrania, przywłaszczenia cudzej własności. Zatrzymywania dóbr innych osób, a także wyrządzania krzywdy dla pozyskania własności. Nakazuje poszanowania wszelkich dóbr, oraz dbanie o rzeczy, z których korzystamy wspólnie z innymi ludźmi. Przykazanie dotyczy również, rzeczy, które pożyczamy, a później ich nie oddajemy. Nie oddajemy rzeczy znalezionych, fałszujemy rachunki lub czeki. Łamiemy Dekalog, kiedy nie dotrzymujemy obietnic finansowych, lub umów handlowych. Kiedy działamy na własną korzyść. Człowiek, potrafi być egoistyczny, chciwy, skąpy. Pragnie szybkiego zysku. W Nowym Testamencie czytamy:, "Kto kradnie, niech kraść przestanie, a niech raczej żmudną pracą własnych rąk zdobywa dobra, aby miał, z czego udzielać potrzebującemu." (Efez. 4:28). Kradzież jest złem samym w sobie, rodzi gniew, nienawiść i zemstę. Zbigniew Herbert, w swoim utworze napisał: "Kraść można w zakresie, w jakim jest to potrzebne do nagiego życia. Nie robić z tego ideologii." Uważa kradzież, za coś negatywnego. Nie pochwala jej. Arthur Hugh Clough w "Najnowszym dekalogu", napisał: "Nie kradnij - zbyt to ryzykowna praca, a cichy szwindel bardziej się opłaca". Jest przeciwny kradzieży, na większą skalę, jednak dopuszcza małe występki. Nie są dla niego przewinieniem. Kradzież jest ryzykiem, które może przynieść większą karę. "Mały szwindel", jest mniej karalny, przez to bardziej interesujący.

Ósme przykazanie: "Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek"(Wj 20:16). Mówienie nieprawdy, o drugiej osobie jest przestępstwem. Należy żyć w prawdzie, być prawdomównym. Człowiek powinien unikać, zbyt szybkiego i pochopnego sadu, o innych. Nie obmawiać drugiego człowieka. Nie mówić nieprawdy, o bliźnim. Ludzie nie mogliby żyć razem, kiedy nie ufaliby sobie wzajemnie. Gdyby nie mówili sobie prawdy. Prawdomówność, kieruje się zasadą "złotego środka". Ludzie wiedza, co powinni sobie mówić. Słowa powinny być przemyślane. Rozmowa powinna być dyskretna i uczciwa. W Nowym Testamencie Jezus nauczał:" Z serca, bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa." (Mt 15:19). Herbert, na podstawie tych słów napisał: "Starać się być szczęśliwym, bo tylko tacy ludzie mogą dać szczęście innym". Poeta twierdzi, że tylko człowiek szczęśliwy może dać szczęście innym. Inni ludzie, maja prawo mieć wady, które nas denerwują. Nie należy ich, pokazywać drugiej osobie. Może ona, stworzyć sobie negatywny osąd, o tej osobie. Należy zastanawiać się, co mówimy o innych: "Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony"(Mt 12:36-37). To, jak mówiłeś o innych, powróci do ciebie. "Nie uniknie się grzechu w gadulstwie, kto ostrożny w języku - jest mądry".(Prz 10:19) Clough, w swoim utworze napisał: "Nie świadcz fałszywie - z tego waśń gotowa, bezpieczniej działa dyskretna obmowa". Taka postawa, jest całkowicie sprzeczna z dekalogiem. Poeta, odradza, jawne kłamstwo, ale przychyla się do cichej obmowy. Namawia do czynu, jeszcze bardziej podłego. "Walki podjazdowej" i plotkowania "za plecami" osoby. Cicha obmowa, uderza bardziej w człowieka, nie daje mu szans na obronę. Jednak spotykamy osoby, które w swoim życiu, tak właśnie postępują. W pracy, lub w gronie najbliższych osób.

Dziewiąte przykazanie: "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego".(Wj 20, 17) Święty Jan wyróżnił trzy rodzaje pożądania: "pożądliwość ciała, pożądliwość oczu, pychę życia". W sensie etymologii słowa, "pożądanie", może symbolizować każdą postać pragnienia człowieka. Powoduje to chaos i niezadowolenie w życiu człowieka. Skłania go, do popełnienia niecnych czynów.

Człowiek stworzony jest z duszy i ciała. To powoduje pewne napięcie, ciągłą walkę pomiędzy tym, czego pragnie dusza, a co chciałoby ciało. Walka duchowa, jest wpisana w nasze życie.

To przykazanie, jest nawiązaniem do poprzednich. Pokazuje, że system wartości i motywy postępowania, znajdują się w naszym sercu i nim powinniśmy się kierować. Zbigniew Herbert, tak ujmuje to zagadnienie: "Unikać ideologii, które obiecują ostateczne wyzwolenie ludzkości. Obdarzeni cząstką wolności, powinniśmy ją natychmiast ograniczyć, ze względu na dobro bliźniego. Istnieją tylko grzechy duchowe. W grzechy ciała wpisana jest kara - paraliż postępowy rozpustników, otłuszczenie serca zbyt lekkomyślnie biesiadujących, donosicieli - platfusy". Poeta pokazuje, że za grzechy ciała, należy się osąd i kara. Człowiek powinien kontrolować się, i zastanawiać nad swoim postępowaniem. Powinniśmy narzucić sobie samodyscyplinę, i karność. Clough w "Najnowszym dekalogu", napisał: "Nie zazdrość bliźnim; konkurencją zdrową raczej w ruinę wtrąć ich finansową. W sumie - wystarczy ci miłować Pana: Przesada nie jest natomiast wskazana gdzie indziej; zwłaszcza Boże broń, bliźniego nie miłuj bardziej niż siebie samego". Przedstawia dekalog, całkowicie odmiennie. Nawołuje, aby nie miłować drugiego człowieka, bardziej niż siebie. Jednak zaleca, aby kochać Boga. Ludzie starają się naśladować najlepszych. Niektórzy pną się po szczeblach kariery, nie zwracając uwagi na innych. Ludzie zazdroszczą sobie nawzajem dobrej pracy, majątku, szacunku. Uczucia, związane z chęcią bycia lepszym od innych, nie odstępuje człowieka od najdawniejszych czasów. Cały czas, próbujemy walczyć z tymi odczuciami. Poeta proponuje, aby doprowadzić do krachu finansowego, lepszych od nas. Egoistycznie stwierdza, że kochać powinniśmy przede wszystkim samych siebie.

Dziesiąte przykazanie: "Nie będziesz pożądał …żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego (Wj 20, 17). Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego". To przykazanie jest kontynuacja i rozwinięciem przykazania dziewiątego. Odnosi się ono do pożądliwości ciała. Zabrania pożądania majątku, wszelkich dóbr drugiego człowieka. To uczucie jest źródłem złych występków: kradzieży, napaści, zabójstw i oszustw. Pożądanie prowadzi do przemocy i niesprawiedliwości. Człowieka, szczególnie w czasach dzisiejszych jest zachłanny, na wszelkie dobra. Chciałby mieć wszystko najlepsze: dom, samochód, pieniądze, karierę. Nie umie zatrzymać się w pędzie do doskonałości. Nie cieszy się prostymi rzeczami: wschodem, czy zachodem słońca, dorastającymi dziećmi. Nie ma dla nich czasu, ponieważ ciągle pracuje. Nie zna własnej rodziny, ponieważ nie ma, kiedy jej poznać. Dziesiąte przykazanie zwraca uwagę człowieka, na intencję serca. Razem z dziewiątym przykazaniem, jest dopełnieniem wszystkich pozostałych praw. Pożądanie zmysłowe, prowadzi do dążenia człowieka, do rzeczy, które sprawiają mu przyjemność. Szczególnie do przedmiotów, czy zajęć, na które nie możemy sobie pozwolić. Dziesiąte przykazanie, zabrania człowiekowi być chciwym. Nie należy dążyć do wzbogacenia się kosztem innych ludzi, lub za ich sprawą. Kiedy słyszymy: "Nie będziesz pożądał", oznacza to, że powinniśmy przestać pragnąc tego, co do nas nie należy. Pragnienie posiadania jest nienasycone. Ludzie, nie potrafią narzucić sobie ograniczeń. Chcieliby posiadać coraz więcej. Dziesiąte przykazanie nawołuje, do usunięcia zazdrości i pożądliwości z serca. Z tym przykazaniem związana jest historia o biedaku, który posiadał tylko jedną owcę. Traktował ją jak swoja córkę. Bogacz, który miał wiele stad bydła, zazdrościł mu tej owieczki. I w końcu ukradł mu ją. Zazdrość jest główną wadą człowieka. Jest to smutek, który ogarnia ludzi, kiedy widzą, że drugi człowiek ma lepiej od nich. Narasta wtedy pragnienie zdobycia tych dóbr, za wszelką cenę. Święty Augustyn twierdził: " Z zazdrości rodzą nienawiść, obmowę, oszczerstwo, radość z nieszczęścia bliźniego i jego powodzenia".

Uczucie zazdrości, jest zaprzeczeniem miłości, a kieruje się w stronę ciągłego smutku.

Interpretacja porównawcza dwóch utworów, Zbigniewa Herberta "Dziesięć ścieżek cnoty", i Arthura Hugha Cough'a "Najnowszy dekalog", ukazuje nam dwa odmienne spojrzenia na Dekalog biblijny. Herbert wyróżnia dwa rodzaje grzechów: cielesne i duchowe. Za przewinienia cielesne, czekają człowieka kary, za duchowe, należy ograniczyć sobie swobodę. Takie postępowanie ograniczyłoby zazdrość i nienawiść na świecie. Herbert, nie jest dla człowieka surowy, wie, że nie potrafimy wyzbyć się zazdrości i chęci posiadania. Postanawia uczyć człowieka, rzeczy pozytywnych i negatywnych. Odróżnienia dobra od zła.

Adam Michnik, tak scharakteryzował Zbigniewa Herberta: "Naznaczył swoją epokę. Był świetnym eseistą, autorem wybitnych sztuk teatralnych i genialnym poeta. Wytworzył własny język - język pokornego heroizmu, autoironicznej odwagi, romantyzmu ducha rozmiłowanego w klasycznym kanonie piękna, europejskiej polskości. Był poetą, który z dumą pełną determinacji opowiadał o Polsce podbitej i poniżonej".

Artur Hugo Cough, opisuje człowieka jako istotę egoistycznie nastawiona do życia i innych ludzi. Prze do przodu, bez zastanawiania się, nad konsekwencjami swoich poczynań. Człowiek z jego utworu, powinien wszystko odbierać z zimną obojętnością. Bez uczuć i zastanawiania się. Jest pozbawiony wszelkich zasad etycznych. Słowa autora są dosadne, agresywne, bezpośrednie. Brak jakiejkolwiek delikatności, uszanowania innych, niepokoju o drugiego człowieka.

W Nowym Testamencie, Jezus prosi swych uczniów, aby był dla nich najważniejszy. Istotniejszy, niż wszelkie bogactwa i przyjemności świata. Proponuje im, aby zostawili wszystko i poszli za nim. Dekalog, jest zbiorem praw, ponadczasowych. Ludzie powinni starać się kierować, w swoim życiu, jego przykazaniami. "Błogosławieni ubodzy w duchu" (Mt 5, 3). "Ubodzy w duchu", to tacy ludzie, którzy są pokorni wobec wiata, z własnego wyboru. Pragnienie szczęścia, wyzwala człowieka z łańcuchów pożądania wszelkich dóbr.

Bóg, przekazał człowiekowi przykazania, aby chroniły go, przed zachłannością, która leży w umyśle człowieka. Dają nam wskazówki, jak powinniśmy kierować naszym życiem, do czego dążyć. Brat Roger z Taizè powiedział: "Przykazania są jak bariery na krawędzi autostrady. Ograniczają one jezdnię, ale źródłem ruchu, posuwania się do przodu, są nie one, lecz silniki pojazdów. To nie przykazania jako takie wiodą nas naprzód, lecz Bóg, który w nas działa i niesie nas "na skrzydłach orlich." Przykazania zakładają istnienie rzeczywistości przymierza".

Jezus w swoich naukach, przekazał człowiekowi obowiązki względem Boga w przykazaniu: "Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali", bowiem w miłości zawarta jest cała treść przykazań.