Napisz interpretację ,,Życiorysu" Zbigniewa Herberta. Postaw tezę lub sformułuj hipotezę, rozwiń, odwołaj się do innego tekstu kultury.

           

            Refleksje na temat ludzkiego losu stale inspirują twórców do tworzenia sztuki. Literatura przepełniona jest pytaniami dotyczącymi sensu i celu życia. Ten ruch filozoficzny nazwano egzystencjalizmem, którego źródeł możemy dopatrywać się już w starożytności. Akcentowana jest w nim niepewność, cierpienie, strach, poczucie winy, rozpacz, samotność w poszukiwaniu siebie i nieuchronna śmierć.

            Do literatury egzystencjalnej należy na przykład „Życiorys” Zbigniewa Herberta, utwór należący do liryki bezpośredniej, w którym osoba mówiąca podsumowuje swoje życie na łożu śmierci. Podmiot liryczny chronologicznie przedstawia poszczególne etapy swojego życia.

Osoba mówiąca w wierszu określa swoje życie jako nieciekawe, nieefektowne, niczym się nie wyróżniające. Podkreśla poczucie zmarnowania czasu, beznadziejności. „Wiem nie zaszedłem daleko - niczego nie dokonałem”, podmiot liryczny przyznaje, że nie czuje się dumny i trudno mu przywołać własne sukcesy. Wspominając te czasy odczuwa zmęczenie, niepokój i udrękę, nie jest jednak pewny źródła tych emocji.

            Interesującym fragmentem jest wspomnienie, przez podmiot liryczny, wczasów nad Morzem Czarnym.

„Raz byłem za granicą - na wczasach - nad Morzem Czarnym  na zdjęciu słomkowy kapelusz twarz ogorzała - prawie szczęśliwy”

Na czym polega poczucie „prawie szczęścia”? Osoba mówiąca zwraca uwagę na istotę szczęścia, uczucia tak indywidualnego dla każdego człowieka. Nie zagłębiając się w dany problem, ten przykład może wydawać się jednak nie na miejscu. Czy człowiek rzeczywiście może odczuwać niepełne szczęście? Uważałam, że tak skrajne emocje (np. również smutek, strach, ból) trudno odczuwać w połowie czy niepełnie. Podmiot liryczny jednak ukazuje w utworze autentyczność tego zwrotu. Poczucie szczęścia może wynikać z powinności, być może narzucanej przez społeczeństwo. Nie jest to zawsze szczere uczucie, może być utworzone w sztucznych warunkach np. przez różnego rodzaju manipulacje. Uważam, że osoba mówiąca w utworze nie jest przekonana o autentyczności własnych uczuć. Pomimo świadomości zaistniałego problemu, nie może go jednak rozwiązać i ruszyć w nowym kierunku. Poczucie bezradności jest potęgowane, co w żaden sposób nie pomaga walczyć z niepokojem.

Podmiot liryczny nigdy nie czuł się w pełni akceptowany przez społeczeństwo, już od dzieciństwa czuł się inny. Odczuwał, że nie spełnia wymagań. Człowiek jako istota społeczna potrzebuje akceptacji ze strony innych, więc naturalnym momentem w życiu jest próba dostosowania się do innych.

 

„Tak jak inni chciałem wiedzieć co stanie się ze mną po śmierci  czy dostanę nowe mieszkanie i czy życie ma sens A nade wszystko jak odróżnić dobro od tego co złe  wiedzieć na pewno co białe a co całkiem czarne”

 

Rozważania na temat ludzkiej egzystencji zadawane są od początków ludzkości. Z jednej strony jest to cecha wspólna osoby mówiącej z ogółem społeczeństwa, jednak z drugiej strony nakreśla to pewną indywidualność, na którą pozwala filozofia. Rozważając na temat sensu życia pozostawieni jesteśmy z własnymi myślami.

Podmiot liryczny jest zmuszony przez społeczeństwo do zdefiniowania pewnych pojęć. Silna tęsknota za akceptacją wręcz nakazuje przyjęcie definicji narzuconych przez innych. Osoba mówiąca w utworze podświadomie wie, że nic nie jest czarne albo białe, a w ogólnie pojętym dobrze może kryć się odrobina zła (jak i odwrotnie), jednak poczucie odrębności jest na tyle duże, że postanawia podążać za innymi.

 

„Ktoś mi polecił dzieło klasyka - jak mówił -  zmieniło ono jego życie i życie milionów ludzi  Przeczytałem - nie zmieniłem się - wstyd wyznać -  zapomniałem doszczętnie jak nazywał się klasyk” 

 

Możemy zauważyć wiele prób dostosowania się do innych, jednak każda kończyła się porażką, która nasilała poczucie beznadziejności.

Podmiot porównuje swoje życie do cienia na ścianie. Podkreśla poczucie wątłości i nieobecności w codziennym życiu.   „Może nie żyłem - tylko trwałem - wrzucony bez mojej woli 

(…)Jak cień na ścianie”

Pomimo poczucia bezradności, podmiot podejmuje pewnego rodzaju walkę z własnymi myślami, wewnętrznym głosem, wysoką wrażliwością i podszeptami. Spotyka się jednak z niezrozumieniem, obawia się reakcji bliskich na jego problemy. Prędko pojawia się niechęć do tłumaczenia innym jego uczuć i przemyśleń.               Podmiot przyznaje, że: „Gdybym się drugi raz urodził może byłbym lepszy.”. Z bardzo podobnymi przemyśleniami mierzył się Faust w dziele Johanna Wolfganga Goethe. Faust był wielkim uczonym, mędrcem, jednak pod koniec życia odczuwał dręczące poczucie niespełnienia. Mężczyzna marzył o wielkich odkryciach ujawniających różne mechanizmy rządzące światem, nie mógł pogodzić się z myślą o klęsce. Pod koniec życia przekonuje się, że wielka wiedza nic mu nie dała i nie miała zastosowania. Pragnie przeżyć życie jeszcze raz, w czym pomaga mu pakt zawarty z Mefistofelesem.

 

            „Testament Mój” Juliusza Słowackiego, tak jak „Życiorys”,  jest liryką bezpośrednią. Podmiot liryczny uwydatnia własną indywidualność, ukazuje się od strony samotnika niezrozumianego przez otoczenie. W obu dziełach przedstawiona jest gorycz osamotnienia i pustki. W wierszu Juliusza Słowackiego ukazana jest istota pozostawienia czegoś po sobie, zapewnienia sobie miejsca w pamięci przyszłych pokoleń. Uważam, że może być to rzecz, do której dążył podmiot liryczny w „Życiorysie”. „Budzę się w nocy spocony. Patrzę w sufit. Cisza.”, niepokój być może związany jest z poczuciem niewypełnienia misji, celu lub marzenia.

            W „Życiorysie” rzadko pojawiają się znaki interpunkcyjne, co umożliwia czytelnikowi dowolną interpretację. W utworze występują epitety, porównania oraz synonimy i antonimy, które podkreślają emocje podmiotu i przesłanie wynikające z danego fragmentu. W tekście pojawiają się wtrącenia, które umożliwiły autorowi dodanie, istotnych dla treści, informacji oraz wyrzutnie (elipsy), które używane często w mowie potocznej, mogą sprawiać wrażenie, że utwór przypomina opowieść.

            Problemy filozofii egzystencjalnej rozważane są nawet współcześnie, a pytania zadawane w Starożytności, Romantyzmie czy w bliskich nam czasach są podobne. Sztuka jednak nie rozwiąże problemów za nas, może nas naprowadzić na trop, dzięki któremu znajdziemy odpowiedzi na nurtujące pytania. Blaise Pascal w dziele „Myśli” pisze: „Cała nasza godność spoczywa tedy w myśli. Stamtąd trzeba nam się wywodzić, a nie z przestrzeni i czasu, których nie umielibyśmy zapełnić. Silmy się tedy dobrze myśleć: oto zasada moralności.”. Warto skupić się na życiu zgodnie z własnymi wartościami, nie z ideami narzuconymi przez innych. Powinniśmy jednak unikać niepotrzebnych rozmyślań o przeszłości, ponieważ zawsze znajdzie się coś co zrobilibyśmy inaczej. Pomimo przeciwności losu i trudów należy myśleć o teraźniejszości lub bliskiej przyszłości i skupić się na samorozwoju. Chwila trwa teraz, nie wczoraj i nie jutro.