Czy obecnie, kiedy większość polityków ma na uwadze wyłącznie dobro prywatne swoje lub partyjnych kolegów, istnieje szansa na wcielenie w życie wzorców osobowych z epoki średniowiecza? Może odpowiedzmy na to pytanie porównując wzorzec średniowiecznego władcy ze współczesnym politykiem.

Wzorzec idealnego władcy można znaleźć chociażby w "Pieśni o Rolandzie", reprezentującym średniowieczne chansons de geste, które opowiadały o niezwykłych czynach mężnych rycerzy i Karola Wielkiego. Na podstawie przedstawienia tego władcy postaram się przedstawić cechy idealnego monarchy średniowiecznego oraz porównać je z postawą współczesnych polityków, znanych nam doskonale z mediów.

Karol Wielki zasługuje na przedstawienie w uroczystych, pełnych patosu słowach. Ten sędziwy cesarz jest wzorem władcy, stojącego na straży bezpieczeństwa świata chrześcijańskiego. Jest dzielnym i oddanym obrońcą wyznawanej religii.

Mądrość i dostojeństwo Karola Wielkiego widać już w jego wyglądzie. W "Pieśni o Rolandzie" czytamy: Ciało ma szlachetne, dzielne i postawne; twarz jasną i spokojną. (CCXXVI). Jego roztropność zaznacza się chociażby w tym, że gdy musi podjąć ważną decyzję korzysta z rady swoich rycerzy oraz zagłębia się w modlitwie. Dla swoich rycerzy jest niczym ojciec, podziwia ich odwagę, umie docenić poświęcenie i ponoszony przez nich trud. Jego wrażliwość uwidacznia się między innymi wtedy, gdy umiera Oda, narzeczona Rolanda, która dowiedziała się, że zginął jej ukochany. Cierpi również, gdy Roland, jego siostrzeniec (przez niektórych uważany za jego syna*), decyduje się na nierówną walkę z Maurami.

Karola to uosobienie majestatu i autorytetu władcy, które łączą się z wrażliwością i roztropnością mędrca, mocno doświadczonego przez trudy życia. Jego szczególną rolę podkreśla zaznaczająca swą obecność Opatrzność. Przykładem archanioł Gabriel, który objawił się Karolowi w czasie snu i powierzył mu misję obrony chrześcijaństwa. To wyraźne podkreślenie, że cesarz to nie tylko władca Franków, ale mężny rycerz, mający za zadanie obronę chrześcijańskiego świata przed islamem. Karol słyszy we śnie słowa: "Chrześcijanie wzywają cię tam i wołają!". Zarazem wyraża swą obawę: Cesarz rad by nie iść: "Boże - powiada - ileż męki w mym życiu!" (CCXCI), jednak jako pobożny chrześcijanin bez wahania odpowiada na wezwanie Bożego posłańca.

Podsumowując, można wskazać na następujące cechy idealnego władcy średniowiecznego:

  • odwaga i męstwo w walce,
  • talent strategiczny
  • gotowość do obrony chrześcijaństwa,
  • bezgranicznie oddanie ojczyźnie,
  • żarliwa wiara w Boga,
  • godne pełnienie funkcji namiestnika Bożego,
  • sprawiedliwość i roztropność, troska o wasali oraz poddanych.
  • docenianie wierności i poświęcenia poddanych.

Czy ktoś ze współczesnych rządzących światem mógłby powiedzieć, że to jego charakterystyka? Niestety, prawdopodobnie nikt. Może tylko nieliczni przejęli od niego tylko niektóre cechy.

Przykładem nasz rodak Jan Paweł II, następca Chrystusa na ziemi, ale jedynie dla katolików. Był bez wątpienia obrońcą wiary i orędownikiem pokoju. Budził szacunek, respekt, zachwycał swą pobożnością.

Wśród współczesnych władców tego świata Inni monarchowie też spełniają niektóre cechy Karola: troszczą się o poddanych, wzbudzają szacunek, są oddani ojczyźnie i poddanym i niekiedy są sprawiedliwi i roztropni.

Wśród polityków z różnych krajów, i to niezależnie od poglądów politycznych, ciężko dziś znaleźć takich, którzy zbliżają się do ideału średniowiecznego władcy. Bez trudu natomiast można wskazać bezwzględnych tyranów, jak chociażby rządzący na Białorusi Łukaszenko lub niedawno obalony dyktator iracki Hussajn. Także w polskim parlamencie nie brakuje tych, których interesuje jedynie prywatna korzyść i tania popularność.

Przy takiej ocenie nasuwa się jeden wniosek: że jedynym sprawiedliwą władzą jest średniowieczny monarcha. Jeśli tylko zrezygnuje on z feudalnego ucisku, pańszczyzny, krwawych wojen, zlikwiduje problem nędzy i głodu. Wydaje się jednak, że to tylko marzenia.

Czy zatem średniowieczny wzorzec władcy ma szansę na realizację przez rządzących współczesnym światem? Odpowiedź nie wydaje się taka prosta, po części na pewno. Jednak dopóki najważniejszą wartością będą korzyści materialne, będzie to niemożliwe.