Ludzie oświecenia uznawali duchowe przeżywanie świata za gorsze od naukowego. Był to dla nich przejaw ciemnoty i zabobonu. Odmiennie uważali romantycy. Dla nich to wszystko, co zostało odrzucone przez naukę stało się interesujące, godne rozpowszechnienia. To, co ludowe stało się narodowe. Wiedza naturalna, wykorzystująca dary przyrody i wiedzę o niej, stała się wzorcem. Magia, uczucia, wiara zwyciężyły z rozumem. Człowiek połączył się nie tylko z naturą, ale i kosmosem. Twórcy poczuli się wolni od wszelkich dawnych ograniczeń poetyckich, uznali je za obcą narodowi. W zamian wprowadzili do literatury folklor, koloryt lokalny. Powstały nowe gatunki.

Romantycy starali się za wszelką cenę wprowadzić do swojej twórczości elementy odmienne od oświeceniowych, dlatego między innymi głosili pochwałę serca w opozycji do rozumu, a natury do cywilizacji. Według nich cywilizacja działa niszczycielsko na człowieka, odbiera mu zdolność wrażliwego poznawania świata. Z tego powodu zainteresowali się ludem, który, jak sądzili, potrafi odkrywać tajemnice natury i mocniej czuje. Przejmowali od niego sposób widzenia świata, jego filozofię, a nawet moralność (jasny rozdział na dobro i zło).

Prawa ludu są proste, obowiązują wszystkich. Zarówno bogatych, jak i biednych. Zło zostanie ukarane, choćby po śmierci winowajcy. Takie są sprawiedliwe zarządzenia Boga, który ma chronić dobrych.

Jednym z takich zafascynowanych ludowością twórców był Adam Mickiewicz, wykorzystujący te motywy głównie w swoich balladach. Są one bogate w nawiązania do pieśni gminnych. Wykorzystują ich język (np. stylizacje na przyśpiewki ludowe), motywy, bohaterów (często postacie fantastyczne). Opierają się też na ludowym sposobie postrzegania świata i natury. Opowiadają o zdarzeniach niezwykłych i tajemniczych. To tu przenikają się dwa światy - realny, ludzki i fantastyczny, pełen nienaturalnych zjawisk, tajemniczych postaci (np. upiorów, duchów ludzi zmarłych). Na wrażenia czytelnika wpływają odpowiednio stylizowane opisy krajobrazu (noc, odosobnione miejsca itp.), mające na celu wzmacniać poczucie niejasności, czasami wywoływać grozę.

Jako przykłady ballad Mickiewicza można wymienić: Świteziankę, LilieŚwiteź. Wszystkie oparte są na zasadzie, że wina zawsze zostanie ukarana.

Świteziance autor opowiada historię młodego chłopca, który nie dotrzymuje przyrzeczenia danego tajemniczej dziewczynie (była to tytułowa świtezianka, czyli nimfa wodna, o czym młodzieniec nie wiedział), napotkanej nad brzegiem jeziora. Za karę zostaje zamieniony w modrzew, który jednak jest obdarzony pamięcią i żałuje utraconej miłości.

Inny rodzaj zdrady pojawia się w Liliach. Tu winowajczynią jest kobieta, która zdradziła męża, gdy ten pojechał na wojnę. Co więcej, obawiając się kary, zabiła go, a potem zakopała jego zwłoki. Na grobie zasadziła lilie. Wkrótce przybyli jego bracia. Postanawiają na niego poczekać. Okazuje się jednak, że pobyt ich musiał się przedłużyć. Trwa tak długo, że obaj zakochują się w gospodyni i oświadczają się jej. Ale ona nie potrafi wybrać. Udaje się więc do pustelnika po radę. Ten każe upleść zalotnikom wieńce. Ten, który zrobi piękniejszy, zwycięży. Obaj zrywają lilie rosnące na grobie brata. Kiedy kobieta dokonuje wyboru, zemsta dopełnia się. Zjawia się duch męża i powoduje, że winowajcy zapadają się pod ziemię.

Ludowe zasady są proste - za cudzołóstwo, za mord należy się kara. Przyroda zaś jest uważana za sprawiedliwą.

Także w balladzie Świteź winni zostają ukarani. Są to ruscy żołnierze, których zamiarem było zdobycie i splądrowanie miasta. Tylko zamiarem, gdyż nie udało im się to. Bóg bowiem zatopił miasto a mieszkańców (kobiety i dzieci, gdyż mężczyźni wyjechali na wojnę) zamienił w zioła i kwiaty. Okazały się one zabójcze. Ponieważ, gdy żołnierze zrywali je i pletli z nich wianki, przyczyniały się do ich śmierci.

Tu również przyroda okazuje się sprawiedliwym sędzią.

Innego rodzaju balladą jest Romantyczność. Tu autor skupił się na ukazaniu miłości przekraczającej granice rozumowe, łączącej światy żywych i umarłych. W prawdę tę wierzy gmin i narrator, przedstawiciel romantyków. Jedynie starzec, ze swoim "szkiełkiem i okiem" przyjmuje postawę przeciwnika. Twierdzi, że to, czego nie widzi nie istnieje. Reprezentuje w ten sposób poglądy klasyków, z którymi toczyli spór programowy twórcy romantyczni.

Również w Dziadach części II ludowość jest ważnym elementem. Tytułowe dziady były obrzędem pogańskim, polegającym na wywoływaniu duchów i pomaganiu im w cierpieniu, na tyle, na ile jest to możliwe. Niektóre okazały się bowiem tak wielkimi grzesznikami, że muszą pokutować na wieki. ChłopiGuślarz, którzy je odprawiają są chrześcijanami, stąd przemieszanie pogańskości z wiarą w Boga i piekło. I tu, jak np. w Romantyczności, świat zmarłych kontaktuje się z żywymi, a noc, jak w wielu innych utworach romantycznych, stwarza nastrój tajemniczości, potęguje lęk wywoływany prze dusze potępionych.

Również Słowacki wykorzystywał wątki ludowe w swoich utworach. Na przykład w Balladynie, w której zwycięża sprawiedliwość i winowajczyni ginie rażona gromem (znów siła nadprzyrodzona wykonuje wyrok). Zostaje ukarana za zabójstwo siostry (motyw rywalizacji o oblubieńca przy pomocy zbierania jakichś roślin - w tym wypadku malin).

Postacie, wprowadzone do tego dramatu, dzielą się na ludzi: Kirkor, król Popiel, Balladyna i Alina i na stwory fantastyczne: Goplana, ChochlikSkierka. Rzeczywistość miesza się ze snem, czary z logiką. Światy przenikają się nawzajem. A wszystko to dzieje się w odpowiedniej scenerii - w otoczeniu przyrody, w pobliżu jeziora (Gopło), w skromnej, wiejskiej chatce wdowy. Zło jest przeciwstawione dobru - Balladyna reprezentuje ciemną stronę natury ludzkiej, Alina - dobrą.

Romantyzm jest przesiąknięty folklorem. Lud stał się bowiem w czasach rozbiorów ostoją tradycji, polskości. Obroną przed zaborcą. On pielęgnował dawne obyczaje i obrzędy, zachowywał pamięć o przeszłości. "Pieśń gminna" żyła, trafiała do narodu, łączyła podzielonych Polaków. Ludowość wzbogacała literaturę, ale i ówczesną filozofię, odświeżając ją, dodając nowe elementy. I dokonywała przeobrażeń w poglądach wychowanych na oświeceniowym programie ludzi.

Dzieła romantyczne, w których znajdują się nawiązania do folkloru

Adam Mickiewicz

Romantyczność

Adam Mickiewicz

Dziady część IV

Adam Mickiewicz

Lilie

Adam Mickiewicz

Świteź

Adam Mickiewicz

Świtezianka

Juliusz Słowacki

Balladyna

NAWIĄZANIA DO FOLKLORU - CYTATY

AUTOR

UTWÓR

CYTAT

KOMENTARZ

Adam Mickiewicz

Świteź

Tak w noc, pogodna jeśli służy pora,

Wzrok się przyjemnie ułudzi;

Lecz żeby w nocy jechać do jeziora,

Trzeba być najśmielszym z ludzi.

wprowadzenie klimatu tajemnicy - wykorzystanie do tego nocnych "klimatów"

Adam Mickiewicz

Świteź

Nieraz śród wody gwar jakoby w mieście,

Ogień i dym bucha gęsty,

I zgiełk walczących, i wrzaski niewieście,

I dzwonów gwałt, i zbrój chrzęsty.

rozpoczęcie narracji o właściwej historii - tajemniczość

Adam Mickiewicz

Świteź

Co to ma znaczyć? - różni różnie plotą,

Cóż kiedy nie był nikt na dnie;

Biegają wieści pomiędzy prostotą,

Lecz któż z nich prawdę odgadnie?

nawiązanie do wieści gminnej, ludowych przekazów, ustnych relacji gminnych

Adam Mickiewicz

Świteź

Dano więc na mszą w niejednym kościele

I ksiądz przyjechał z Cyryna.

Stanął na brzegu, ubrał się w ornaty,

Przeżegnał, pracę pokropił(...)

dziwne zjawisko budzi zaniepokojenie ludu, który dostrzega i słyszy rzeczy niewytłumaczalne - widząc w tym rękę szatana należało zwrócić się o pomoc do księdza jako reprezentanta sił Boga

Adam Mickiewicz

Świteź

Powiemże, jakie złowiono straszydło?

Choć powiem, nikt nie uwierzy.

Powiem jednakże: nie straszydło wcale,

Żywa kobieta w niewodzie(...)

znowu ukazanie dziwności - aby podtrzymać napięcie akcji i uwagę prostego słuchacza - często stosowane w historiach ludowych, opowiadanych przez wiejskich gawędziarzy

Adam Mickiewicz

Świteź

Choć godna kary jest ciekawość pusta,

Lecz żeście z Bogiem poczęli,

Bóg wam przez moje opowiada usta

Dzieje tej cudnej topieli.

zaczyna się właściwa opowieść - opowiada ją kobieta wyłowiona z jeziora - czyli ktoś niezwykły, nierzeczywisty

Adam Mickiewicz

Świteź

Jeśli nie możem ujść nieprzyjaciela,

O śmierć błagamy u ciebie,

Niechaj nas lepiej twój piorun wystrzela,

Lub żywych ziemia pogrzebie<<.

Wtem jakaś białość nagle mię otoczy,

Dzień zda się spędzać noc ciemną,

Spuszczam ku ziemi przerażone oczy,

Już ziemi nie ma pode mną.

Takeśmy uszły zhańbienia i rzezi:

Widzisz to ziele dokoła,

To są małżonki i córki Świtezi,

Które Bóg przemienił w zioła.

cud - lud wierzył w cuda i w opiekę Boga - mieszał w tym względzie dawne pogańskie wierzenia z wiarą chrześcijańską - było to typowe zachowanie chłopów

Adam Mickiewicz

Świteź

Kto tylko ściągnął do głębini ramię,

Tak straszna jest kwiatów władza,

Że go natychmiast choroba wyłamie

I śmierć gwałtowna ugadza.

Choć czas te dzieje wymazał z pamięci,

Pozostał sam odgłos kary,

Dotąd w swych baśniach prostota go święci

I kwiaty nazywa cary..

zemsta na wrogu - lud wierzył, że sprawiedliwość zawsze powinna zwyciężyć, a zło powinno być ukarane, nawet jeżeli konieczny miał być do tego cud

wytłumaczenie nazwy roślin - często z nazwami wiązały się jakieś ludowe przekazy lub nawet mity

Adam Mickiewicz

Świteź

To mówiąc pani z wolna się oddala.

Topią się statki i sieci,

Szum słychać w puszczy, poburzona fala.

Z łoskotem na brzegi leci.

Jezioro do dna pękło na kształt rowu,

Lecz próżno za nią wzrok goni,

Wpadła i falą nakryła się znowu,

I więcej nie słychać o niej.

opowiedziana historia została przekazana innym - rodakom, teraz będzie mogła zaspokoić ciekawość prostych ludzi i służyć ku przestrodze wrogom

Adam Mickiewicz

Świtezianka

Jakiż to chłopiec piękny i młody?

Jaka to obok dziewica?

Brzegami sinej Świteziu wody

Idą przy świetle księżyca.

wprowadzenie do tajemniczej historii - znowu noc, para kochanków o nieznanym pochodzeniu - wzbudzanie ciekawości odbiorcy

Adam Mickiewicz

Świtezianka

Każdą noc prawie, o jednej porze,

Pod tym się widzą modrzewiem,

Młody jest strzelcem w tutejszym borze,

Kto jest dziewczyna? - ja nie wiem.(...)

Skąd przyszła? - darmo śledzić kto pragnie;

Gdzie uszła? - nikt jej nie zbada.

Jak mokry jaskier wchodzi na bagnie,

Jak ognik nocny przepada.

dziewczyna - tajemnicza postać, nie wiadomo kim jest, skąd pochodzi, gdzie mieszka - to miało wzbudzić zainteresowanie odbiorcy

Adam Mickiewicz

Świtezianka

Chłopiec przyklęknął, chwycił w dłoń piasku,

Piekielne wzywał potęgi,

Klął się przy świętym księżyca blasku,

Lecz czy dochowa przysięgi?

"Dochowaj, strzelcze, to moja rada:

Bo kto przysięgę naruszy,

Ach, biada jemu, za życia biada!

I biada jego złej duszy!

przestroga dla młodzieńca, by dotrzymał obietnicy danej ukochanej - za niedotrzymanie jej spotka bowiem kara - jest to moralność ludowa, dbająca o sprawiedliwość i ukaranie winowajcy - kara może spotkać na ziemi, ale także czeka po śmierci - nie wolno łamać przysięgi danej ukochanej

Adam Mickiewicz

Świtezianka

Wtem wiatr zaszumiał po gęstym lesie,

Woda się burzy i wzdyma.

Burzy się, wzdyma, pękają tonie,

O niesłychane zjawiska !

Ponad srebrzyste Świtezi błonie

Dziewicza piękność wytryska.

tajemnicze i cudowne zdarzenie - O niesłychane zjawiska ! ­- pojawia się tajemnicza piękność z jeziora - znów elementy fantastyki tak częste w opowieściach ludowych

Adam Mickiewicz

Świtezianka

Zapomniał strzelec o swej dziewczynie,

Przysięgą pogardził świętą,

Na zgubę oślep bieży w głębinie,

Nową zwabiony ponętą.

złamanie przysięgi, uważanej za święta, przez młodzieńca - zapowiedź jego zguby

Adam Mickiewicz

Świtezianka

A gdzie przysięga ? gdzie moja rada ?

Wszak kto przysięgę naruszy,

Ach, biada jemu, za życia biada!

I biada jego złej duszy!

Nie tobie igrać przez srebrne tonie

Lub nurkiem pluskać w głąb jasną;

Surowa ziemia ciało pochłonie,

Oczy twe żwirem zagasną.

A dusza przy tym świadomym drzewie

Niech lat doczeka tysiąca,

Wiecznie piekielne cierpiąc zarzewie

Nie ma czym zgasić gorąca.(...)

Burzy się, wzdyma i wre aż do dna,

Kręconym nurtem pochwyca,

Roztwiera paszczę otchłań podwodna,

Ginie z młodzieńcem dziewica.

kara za złamanie przysięgi - młodzieniec zostaje skazany na wieczne cierpienia - sprawiedliwości stało się zadość

Adam Mickiewicz

Romantyczność

Słuchaj, dzieweczko!

- Ona nie słucha -

To dzień biały! to miasteczko!

Przy tobie nie ma żywego ducha.

Co tam wkoło siebie chwytasz?

Kogo wołasz, z kim się witasz?

- Ona nie słucha. -

już na samym początku wprowadzona nietypowa sytuacja - biały dzień i dziwnie zachowująca się kobieta, widząca więcej niż inni

Adam Mickiewicz

Romantyczność

Tyżeś to w nocy? - To ty, Jasieńku!

Ach! i po śmierci kocha!

wiara ludowa w miłość, która jest w stanie przetrwać nawet śmierć

Adam Mickiewicz

Romantyczność

Niech sobie słyszy, już nie ma ciebie!

Już po twoim pogrzebie!

Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!

Czego się boję mego Jasieńka?

Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!

Twoja biała sukienka!

dziewczyna widzi ducha - elementy fantastyczne - kontakt z siłami nadprzyrodzonymi - w co wierzyli prości ludzie

Adam Mickiewicz

Romantyczność

"Mówcie pacierze! - krzyczy prostota -

Tu jego dusza być; musi.

Jasio być; musi przy swej Karusi,

On ją kochał za żywota!"

I ja to słyszę, i ja tak wierzę,

Płaczę i mówię pacierze.

wiara w to, że kobieta widzi swojego ukochanego, chociaż on zmarł - wiara, że duchy mogą kontaktować się z żywymi

Adam Mickiewicz

Romantyczność

"Dziewczyna czuje - odpowiadam skromnie -

A gawiedź wierzy głęboko;

Czucie i wiara silniej mówi do mnie

Niż mędrca szkiełko i oko.

Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,

Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce.

Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!

Miej serce i patrzaj w serce!"

potwierdzenie, że lud wierzy w to, co widzi Karusia

uczucie jest wśród ludu sposobem na poznanie świata i prawdy

wiara ludu w cuda

jedynie uczucie może pokazać nieznane rozumowi prawdy