Już na długo przed wybuchem I wojny światowej sprzeczności i konflikty interesów między mocarstwami doprowadziły do ukształtowania się dwóch bloków politycznych, miedzy którymi w latach 1914-1918 miała rozegrać się wojna. Dla sprawy polskiej ten wielki konflikt zbrojny miał o tyle duże znaczenie, iż zniweczył on sojusz trzech zaborców Polski, ponieważ Austro-Węgry, NiemcyRosja znalazły się w dwóch przeciwnych blokach. Aktywni politycznie Polacy zdawali sobie sprawę, iż taki rozwój sytuacji stanowi szansę dla podniesienia sprawy polskiej i starali się opracować strategię działania na czas wojny. Wobec dwóch bloków państw walczących wśród Polaków ukształtowały się dwie podstawowe orientacje polityczne - orientacja na Austro-Węgry oraz orientacja na Rosję.

Twórcy i zwolennicy orientacji na państwa centralne uważali, że jedynie z pomocą Austro-Węgier uda się zjednoczyć część ziem polskich, a w dłuższej perspektywie odbudować niepodległość Polski. Politycy galicyjscy liczyli, że w razie zwycięstwa Austro-Węgier przyłączą one do Galicji ziemie Królestwa Polskiego i dualistyczna dotąd monarchia habsburska przekształci się w państwo trójczłonowe (Austro-Węgro-Polskę), a ziemie polskie staną się jej trzecią autonomiczną i pełnoprawną częścią. Tę koncepcję nazywano koncepcją trializmu.

Inaczej sprawę niepodległości Polski widzieli zwolennicy orientacji prorosyjskiej, która główne oparcie znajdowała wśród działaczy Narodowej Demokracji. Na czele tego ugrupowania stał jego główny ideolog - R. Dmowski. Za głównego wroga niepodległości Polski oraz polskości Dmowski uważał Niemcy, wskazując na ich antypolską politykę w zaborze pruskim. Dlatego ewentualne zwycięstwo Niemiec byłoby według niego poważnym niebezpieczeństwem dla narodu polskiego. Rosję uznał Dmowski za słabszą cywilizacyjnie od Niemiec i niezdolną do wynaradawiania Polaków, na co miałaby wskazywać nieskuteczna polityka rusyfikacji, jaką prowadził carat. Poza tym Dmowski słusznie wskazywał, że tylko zwycięstwo Rosji gwarantuje zjednoczenie wszystkich ziem polskich; sądził, że ziemie te otrzymają autonomię w ramach Cesarstwa Rosyjskiego, a w dalszej perspektywie uzyskają niepodległość.

Zwolennicy obu orientacji rozpoczęli na początku wojny tworzenie organizacji politycznych i formacji zbrojnych, które miały wziąć udział w wojnie po stronie jednego z bloków.

W Galicji już przed wojną (od 1910 r.) powstało wiele organizacji paramilitarnych, które dzięki dość szerokiej autonomii, jaką miała w ramach monarchii habsburskiej Galicja oraz dzięki przyzwoleniu władz austriackich, miały legalny charakter. Podstawowym celem tych formacji było przygotowanie kadry oficerów i podoficerów dla przyszłego wojska polskiego oraz włączenie młodzieży do aktywnego udziału w walce o Polskę. W 1908 r. został założony Związek Walki Czynnej, na którego czele stanął między innymi J. Piłsudski. Związek ten zajął się prowadzeniem szkoleń wojskowych oraz sprawował nadzór nad funkcjonowaniem innych paramilitarnych formacji. Do najważniejszych formacji należały drużyny Związku StrzeleckiegoStrzelca, Drużyny Bartoszowe (skupiające głównie młodzież wiejską) oraz Drużyny Polowe Sokoła, mające poparcie endecji.

Głównym zadaniem tych formacji była zbrojna walka o niepodległość Polski, a pierwszym celem stało się wywołanie antyrosyjskiego powstania w Królestwie Polskim. W sierpniu 1914 r. z Krakowa w kierunku Królestwa Polskiego wyruszyła I Kompania Kadrowa utworzona na bazie oddziałów strzeleckich. Dowodził nią J. Piłsudski. Oddziały polskie wkroczyły na ziemie Królestwa, ale ich agitacja nie odniosła zamierzonego rezultatu. Społeczeństwo Królestwa nie ufało polskim oddziałom i nie chciało walczyć u boku jednego z zaborców Polski. W tej sytuacji oddziały strzeleckie musiały zwinąć akcję i powrócić do Galicji.

Na samym początku wojny powstało także polityczne przedstawicielstwo zwolenników współpracy z Austro-Węgrami - Naczelny Komitet Narodowy. Tworzyły go niemal wszystkie partie galicyjskie - ludowcy, konserwatyści, socjaliści i endecy z Galicji, którym nie podobała się linia polityczna R. Dmowskiego. J. Piłsudski zajmował w tym obozie jakby nieco odrębną pozycję. Był on zwolennikiem zbrojnego wysiłku Polaków w walce o niepodległość i uważał, że wysiłek ten skierowany winien być przeciw Rosji.

Po niepowodzeniu akcji powstańczej w Królestwie, udało się politykom galicyjskim przekonać władze austriackie do pomysłu utworzenia polskich formacji wojskowych u boku armii austriackiej. Oddziały polskie miałyby brać udział w walkach z Rosją. Na mocy porozumienia z władzą austriacką powołano do życia Legiony Polskie. Ich kadrę stanowiły organizacje paramilitarne oraz członkowie I Kompanii Kadrowej. Powstały trzy brygady, w których w sumie służyło około 25 tys. legionistów. Dowództwo I Brygady powierzono J. Piłsudskiemu. Legioniści toczyli w latach 1914-1915 boje na ziemiach Królestwa Polskiego, w rejonie Karpat Wschodnich oraz na Wołyniu. Przełomowy okazał się rok 1915 r., w którym doszło do ofensywy państw centralnych na ziemiach Królestwa Polskiego. Wojska Niemiec i Austro-Węgier zajęły wówczas cały obszar Królestwa i utworzyły dwie strefy okupacyjne: austriacką z siedzibą w Lublinie oraz niemiecką z siedzibą w Warszawie. O ile na początku państwa centralne traktowały obszar Królestwa jak ziemię podbitą, o tyle w 1916 r. nastąpiła wyraźna zmiana w polityce okupantów wobec społeczeństwa Królestwa Polskiego.

Rządy państw centralnych zdecydowały się zająć oficjalne stanowisko w sprawie przyszłości ziem polskich. W tym celu gubernatorzy obu stref okupacyjnych ogłosili 5 listopada 1916 r. manifest podpisany przez dwóch cesarzy - niemieckiego i austro-węgierskiego, określany także jako akt 5 listopada. Manifest ten zapowiadał powołanie państwa polskiego pod nazwą Królestwa Polskiego, w skład którego miałyby wejść ziemie polskie zdobyte na Rosji podczas wojny. Podstawowym celem tego aktu było jednak zachęcenie Polaków do walki po stronie państw centralnych w ramach tworzonych przez okupantów oddziałów Polskich Sił Zbrojnych. Jednak akcja werbunkowa do tej formacji nie przyniosła zamierzonego efektu. Do współpracy z okupantami nie skłoniło także Polaków powołanie we wrześniu 1917 r. Rady Regencyjnej, która miała sprawować najwyższą tymczasową władzę w Królestwie Polskim do momentu, w którym tron polski objąłby król lub regent. W skład tej Rady wchodzili Polacy. Mimo, iż Rada podjęła efektywne kroki w kierunku polonizacji szkolnictwa, administracji oraz sądownictwa na ziemiach Królestwa, nie zyskała ona zaufania społeczeństwa polskiego.

Sytuacja sprawy polskiej oraz wspomnianych polskich orientacji politycznych uległa kolejnej zmianie w 1917 r. Wydarzeniem o zasadniczym znaczeniu dla dalszego rozwoju sprawy polskiej była rewolucja w Rosji. Rewolucja lutowa (marcowa) w 1917 r. obaliła władzę caratu i znacznie osłabiła państwo rosyjskie. Rosja przestała się liczyć w rozgrywce mocarstw, której przedmiotem był przyszły status ziem polskich. Rząd Tymczasowy, który przejął władzę w Rosji zajął wobec sprawy polskiej inne stanowisko niż carat. Zgodził się on utworzenie polskich sił zbrojnych, w których znaleźli się Polacy odbywający służbę w wojsku rosyjskim. Formowanie tych jednostek rozpoczęto w czerwcu 1917 r. Powstały trzy korpusy oraz inne mniejsze oddziały, w których łącznie służyło 30 tys. żołnierzy. Oddziały te powołano jako samodzielne jednostki w ramach rosyjskiej armii; miały one toczyć walki z wojskami państw centralnych. Jednak nie walczyły długo u boku Rosjan, ponieważ po przejęciu w Rosji władzy przez bolszewików w październiku 1917 r. odmówiły posłuszeństwa władzy bolszewickiej; większą część tych formacji rozbroiły wojska niemieckie wiosną 1918 r.

Tymczasem wobec klęsk państw centralnych coraz bardziej słabła orientacja proaustriacka. Rosja, osłabiona rewolucją i zajęta własnymi wewnętrznymi sprawami przestała był już wrogiem dla sprawy polskiej, natomiast coraz bardziej wyraźne stawały się zamiary państw centralnych, co do przyszłości Polski. W lipcu 1917 r. doszło do tzw. kryzysu przysięgowego. Kiedy zażądano, by legioniści złożyli przysięgę na wierność cesarzom austro-węgierskiemu i niemieckiemu większość z nich (głównie I i II Brygada) odmówiła tego z inicjatywy J. Piłsudskiego. Opornych legionistów internowano, a samego Piłsudskiego aresztowano i przewieziono do twierdzy w Magdeburgu. Mimo nieobecności Piłsudskiego wciąż działała Polska Organizacja Wojskowa, która organizowała opór przeciwko okupantom. Prawdziwe zamiary państw centralnych wobec ziem polskich wyszły na jaw przy okazji pokoju brzeskiego, jaki 9 lutego 1918 r. państwa centralne podpisały z Ukraińską Republiką Ludową. Traktat ten oddawał Ukrainie całą Chełmszczyznę. Był to cios dla orientacji na państwa centralne i bardzo niekorzystne wydarzenie dla sprawy polskiej.

Natomiast zwolennicy orientacji na Rosję, a w efekcie na państwa Ententy zaktywizowali swoje działania. Po rewolucyjnej zmianie władzy w Rosji R. Dmowski wyjechał do Europy zachodniej, która stała się teraz głównym terenem jego działalności. W Paryżu w sierpniu 1917 r. powołał on do życia Komitet Narodowy Polski. Komitetowi udzieliły poparcia wszystkie organizacje i stronnictwa polityczne, które nadzieję na niepodległość Polski wiązały z Ententą. Dlatego KNP ustanowił swoich reprezentantów w takich krajach jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Włochy. Aktywnym działaczem KNP był m.in. Ignacy J. Paderewski, który niestrudzenie przypominał wielkim mocarstwom o sprawie polskiej, a szczególnie rządowi i społeczeństwu Stanów Zjednoczonych. Kiedy we Francji rozpoczęto formowanie polskich sił zbrojnych, patronat i polityczne zwierzchnictwo nad nimi objął KNP. Na czele tej sformowanej we Francji armii polskiej, zwanej też Błękitną Armią stanął gen. Józef Haller. Zaciąg do tej armii odbywał się spośród jeńców z armii austriackiej i niemieckiej, żołnierzy-Polaków służących w armii francuskiej; wstępowali do niej także ochotnicy ze Stanów Zjednoczonych oraz inni z innych krajów.

Akcja, jaką na zachodzie Europy na rzecz sprawy polskiej prowadził KNP przynosiła widoczne rezultaty. Już w styczniu 1918 r. państwa Ententy opowiedziały się za potrzebą utworzenia niepodległego państwa polskiego.