Rzeczpospolita Obojga Narodów stanowiła w XVII wieku rozległy obszar, w którym krzyżowały się inspiracje intelektualne i artystyczne oraz wzorce obyczajowe różnych cywilizacji. W XVII wieku nasilał się proces, który nazywamy orientalizacją (od Orient - Wschód) gustów artystycznych szlachty i magnaterii. Był on wynikiem intensywnych kontaktów ze Wschodem (wojny, dyplomacja, handel). Z kontaktami tymi wiązał się rozkwit starych centrów kultury we Lwowie, Płocku i Wilnie oraz powstanie nowych w Zamościu, Kamieńcu, Kisielinie, Brodach. Ośrodki te położone na ziemiach litewsko-ruskich tworzyły naturalny pomost miedzy Wschodem i Zachodem. Wszystkie inspiracje płynące z różnych kierunków spotykały się i ulegały przetworzeniu na terenie Rzeczypospolitej. Stapiały się z lokalnym folklorem i polonizowały, tworząc oryginalną i atrakcyjną formacje kulturową.

W czasach Wazów, Sobieskiego i Wettinów dwór królewski stanowił ośrodek mody cudzoziemskiej. Dwie żony Zygmunta III - Habsburżanki, zaprowadziły na dworze język i obyczaj niemiecki. Żona Władysława IV (a później jego brata, Jana Kazimierza) - Ludwika Maria Gonzaga - upowszechniła modę francuską, podtrzymywaną później przez małżonkę Jana III - Marysieńkę (Marie Kazimierę d' Arquien). Dwory magnatów, także były podatne na wpływy francuskie i niemieckie w zakresie ubioru, obyczaju i języka. Zjawiska te budziły niechęć i zawiść szlachty, której obyczajowość kształtowała się w bliskim związku z kulturą wiejską, ludową.

Niechęć do cudzoziemszczyzny i tradycjonalizm (przywiązanie do tradycji), stanowiły ważną cechę wspólnego dla szlachty XVII wieku systemu wartości i stylu życia - nazywanego dzisiaj sarmatyzmem (kultura ta docierała szeroką fala również do mieszczaństwa). Sarmatyzm opierał się na micie, że szlachta polska pochodzi od starożytnego, wojowniczego ludu Sarmatów. Podstawą sarmackiej ideologii był kult przywilejów stanowych, łączących szlachtę w obrębie całego państwa. Ich podstawę stanowiły wolność i równość, które w XVII wieku funkcjonowały w postaci mitów. Na przykład powiedzenie "szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie", wyrażało pragnienie a nie rzeczywistość. Zakorzenie tego systemu wartości w idealizowanej przeszłości i przywiązanie do nich czyniło z sarmatyzmu pierwszy w dziejach polskiej myśli politycznej światopogląd o charakterze konserwatywnym.

Wojny toczone w XVII wieku wytworzyły wśród szlachty przekonanie o posłannictwie Polski jako "przedmurza chrześcijaństwa". Uważała ona, że Polacy zostali wybrani przez Boga do spełnienia religijnej, politycznej i kulturalnej misji w Europie Środkowo-Wschodniej, czyli Sarmacji. Te wyjątkowe wolności polityczne i wierność szlachty katolicyzmowi, pisarze i poeci przyrównywali misje Polski do zbawczej misji Mesjasza-Chrystusa. Wzorce kultury zachodnioeuropejskiej oraz typ ustroju wielkich monarchii (absolutyzm) traktowane były z ogromną nieufnością a nawet wrogością. Rządy sułtanów tureckich i carów moskiewskich potępiano z pogardliwym poczuciem wyższości jako despotyczne. W drugiej połowie XVII wieku po kataklizmach "potopu" poczucie zagrożenia sarmackiego systemu wartości zaczęło wywoływać objawy ksenofobii (wrogości wobec wszystkiego, co obce).

Szlachecki - sarmacki ideał życia związany był z wsią, dworem będącym rodowym gniazdem, z parafią i pobliskim miasteczkiem. Polska cofa się niejako cywilizacyjnie w głąb kraju i powstaje wówczas typ kultury w idealny sposób zamkniętej. Równocześnie jednak mamy do czynienia z synkretyzmem kulturalnym (połączenie elementów rozbieżnych) na szeroką skale. Sarmatyzm powstaje bowiem w wyniku symbiozy elementów orientalnych z rodzimymi i zachodnimi. Na tym tle widoczny był proces kształtowania się ubiorów "narodowych". Strój narodowy nosiła szlachta, ale także mieszczaństwo oraz chłopi. Oczywiście w zależności od pozycji społecznej był bogatszy lub skromniejszy. Elementem stroju narodowego były:

- żupany, czyli długie, dopasowane do figury, zapinane na guziki suknie

- kontusz, oryginalny wytwór, nie mający odpowiedników w modzie wschodniej, ani zachodniej)

- bekieszę, długie okrycie podbite futrem, zapinane na pętlicę

- ferezję, suknię wierzchnią, luźną, zwykle czerwoną.

Starano się, by żupany były jaśniejsze od kontuszy. Określenie "karmazyn" oznaczające szlachcica pochodziło od chętnie noszonych w tym kolorze żupanów, natomiast termin "łyk" czy "łyczek", oznaczający uboższe grupy ludności, głownie mieszczan, miał swoje źródło w żupanach skromniejszych szytych z grubego płótna (łyków konopnych). Żupany przewiązywano pasami i to właśnie w nich najsilniej uwidoczniły się wpływy orientalne. Wpływy zachodnie były widoczne także w modzie kobiecej. Rozpowszechniły się metalowe stelaże, pozwalające na rozszerzanie spódnic od pasa.

Obok ubioru wpływy orientalne dały o sobie znać w częściach uzbrojenia, którego używano w wojsku polskim: zarówno karacena (giętki pancerz z łusek metalowych naszytych na grubym, skórzanym podkładzie; kołczan; sajdak na strzały; czekan czy kindżał - wszystko to przywędrowało z Turcji. Odznaki władzy wojskowej w postaci buzdyganów (metalowych maczug z gałką gruszkowata, rozszczepioną na 6 do 8 liści zwanych piórami), buław lub buńczuków przedostały się ze Wschodu. Wszystko to znalazło swe odbicie w języku . Wyrazy w schodnie, które wchodzą do polszczyzny to przede wszystkim nazwy różnego rodzaju sprzętu wojskowego, broni, uprzęży końskiej (czaprak, kulbaka) wreszcie samych koni (bachmat, rumak, bułat czy kary).

Kuchnia polska w XVII wieku nadal była ostra. Rozpowszechniały się różne przyprawy wschodnie. Struktura pożywienia szlachty stawała się prawidłowa (z punktu widzenia zdrowotnego), choć nie była pozbawiona wad. Spożywano zbyt dużo białka i tłuszczów a zbyt mało witaminy C. Jedzono głównie chleb żytni.

Szlachta mieszkała w dworkach, głównie drewnianych. Kwitło życie dworskie. Dwory magnackie były bardzo liczne. Na tym tle postępowała pauperyzacja społeczeństwa, pogarszały się warunki życia na wskutek licznych wojen. Złe były drogi i mosty. Warszawa posiadała jeden most, trudny do używania. Polska stała się krajem wspaniałych pałaców i rosnącej liczby nędznych chałup, kilku świetnych miast (Gdańsk), lecz w sumie miast coraz gorzej wyglądających. W zachodniej części Polski pogłębiała się różnica miedzy protestanckim, mieszczańskim i sarmackim stylem życia. Chłopi mieszkali w budynkach drewnianych lub lepionych z gliny o szkielecie drewnianym.

Niezwykle bogatą formę przybierał obrządek pogrzebowy. Były to ceremonie bardzo długo przygotowywane, nawet kilka miesięcy. Na specjalnym rusztowaniu w kościele ustawiano trumnę. Następnie był organizowany pochód, na czele którego jechał konno "ktoś" w zbroi nieboszczyka. Przekroczywszy próg kościoła przewracał się z hukiem na posadzkę - aby w ten sposób ukazać triumf śmierci nad ziemska potęgą i rycerskim męstwem. Sztuka według Sarmatów, miała głosić chwałę przodków i ich wielkie czyny. Dlatego też duże znaczenie miał portret trumienny, związany ściśle z sarmacką ceremonią pogrzebową. Zwykle był umieszczany w nogach trumny, aby zmarły sprawiał wrażenie, że patrzy na żałobników. Ceremonia pogrzebowa trwała 4 dni i kończyła się zwykle stypą, która pod wpływem nadużycia napoi alkoholowych przeradzała się w zwykłą hulankę

Prawdziwy Sarmata - szlachcic powinien bronić "złotej wolności" oraz całego stanu szlacheckiego. Jego cechy charakteru: cnotliwość, mądrość, pobożność, sprawiedliwość, gościnność, dobroduszność i zamiłowanie do jedzenia i picia, wyróżniały obywateli Rzeczypospolitej wśród narodów europejskich.

Nie tylko mężczyznom były stawiane wzorce i ideały, które powinni byli naśladować. Wśród młodzieży modny był "model światowego młodzieńca". Młody szlachcic powinien być grzeczny, dobrze wychowany, okazywać zainteresowanie istniejącą sytuacją w państwie. Specyficzną rolę odgrywała w ówczesnym społeczeństwie kobieta. Była skromnym uzupełnieniem ogniska domowego, która swą pobożnością wychowywała dzieci i zajmowała się prowadzeniem domu.

Pod wpływem wojen i klęsk pojawił się ludzki strach przed siłami nadprzyrodzonymi - przed Bogiem. Nasilały się przejawy myślenia magicznego. Rzadkie poprzednio w Polsce procesy o czary stały się teraz częstsze, głównie tam gdzie żyły w miastach większe skupiska ludności niemieckiej (Pomorze Gdańskie) czy w zacofanych miasteczkach środkowej Polski i w Wielkim Księstwie Litewskim.

Kultywowana była muzyka ludowa. Na przykład król Jan III Sobieski utrzymywał na dworze śpiewaczkę, specjalizującą się w wykonywaniu pieśni ludowej. Uprawiany był powszechnie taniec. Swoje ludowe źródło miał polonez i mazur - ludowy taniec z Mazowsza. Dużą popularnością cieszyły się tańce ruskie na przykład kozak.

Reasumując można stwierdzić, że ówczesna szlachta pozostawiła po sobie ciekawe stereotypy: "cnotliwego obywatela", "dobrego szlachcica", "wzorowego chrześcijanina". Wszystkie te ideały miały określone cechy a także ustalone obyczajowością wzorce postępowania. Jednak niektóre ówczesne modele cnotliwego społeczeństwa są niezgodne z rzeczywistością i pozostawały one jedynie pobożnym życzeniem ówczesnych kaznodziejów.