Koronacja Iwana IV na cara moskiewskiego w roku 1547 rozpoczęła nowy, niezwykle dynamiczny okres w dziejach Rosji. Szeroko zakrojone reformy wewnętrzne, których celem było przede wszystkim wzmocnienie samodzierżawia umożliwić miały nowemu carowi skuteczną likwidację wrogów oraz agresywną i sukcesywną politykę zewnętrzną. Wsparcie w realizacji wyznaczonych sobie przez cara celów spełniać miała utworzona przez Iwana IV u jego boku tzw. Wybrana Rada. Na jej czele stanęli najbliżsi wówczas młodemu, dziewiętnastoletniemu carowi doradcy: dworzanin Aleksy Adaszew, który skoncentrował w swych rękach ster polityk zagranicznej i zarząd skarbu państwa oraz protopop Sylwester. W późniejszym okresie ważną rolę pełnił również ks. Andrzej Kurbski. To dzięki działalności Wybranej Rady w stosunkowo krótki czasie udało się osłabić głównych wrogów zewnętrznych państwa Moskiewskiego. Dotyczyło to zwłaszcza południowo - wschodnich granic państwa - chanatów tatarskich.

Choć największą ambicją Iwana Groźnego było "wybicie okna" do Europy Zachodniej - czyli dotarcie do Bałtyku to jednak nie mniej ważne, z perspektywy bezpieczeństwa wewnętrznego, i zasięgu terytorialnego państwa było przekroczenie kontynentu europejskiego i podbój zachodniej Syberii.

Ekspansja na wschód:

Od południowego wschodu Moskwa graniczyła ze światem muzułmańskim. Po rozpadzie Złotej Ordy nad Wołgą znajdowały się dwa chanaty tatarskie - kazański (w dorzeczu dolnej Kamy, Wiatki i Sury) i Astrachański, posiadające dość silną pozycję międzynarodową dzięki swemu położeniu geograficznemu. Kazań i Astrachań leżały bowiem na bardzo ważnych szlakach handlowych (od Europy Wschodniej przez Wołgę i Morze Kaspijskie do Persji i Azerbejdżanu, tędy też przechodziła droga na Syberię i szlak karawanowy do Chin i Buchary). Podbój i kontrola tych ziem stanowiła zatem ważny również ze względów ekonomicznych cel moskiewskiej ekspansji. Po 1443 r. na Półwyspie Krymskim ukształtował się także chanat krymski, obejmujący poza Krymem również przyległe terytoria. Kolejnym potencjalnym wrogiem tego obszaru była Orda Nogajska zajmująca rozległe obszary na północ od Morza Kaspijskiego i Aralskiego. Wszystkie państwa tatarskie jak również chanat krymski, ze względu na ich koczowniczo-rozbójniczy charakter, stwarzały niebezpieczeństwo ciągłych najazdów, a tym samym i strat. Podejmowane próby negocjacji i przyjaźni z wspomnianymi państwami oraz przejmowania wpływów w Kazaniu szybko jednak kończyły się kolejnymi konfliktami.

Choć wyprawy na Kazań rozpoczęto jeszcze przed objęciem rządów przez Iwana IV to jednak dopiero od 1550 r. można mówić o pierwszych większych sukcesach. O wpływy w Kazaniu i Astrachaniu walczył wówczas z Rosją chanat krymski. Areną szczególnie ostrej rywalizacji był chanat kazański, którego władcy często się zmieniali - i tak raz na tronie krymskim zasiadała marionetka krymska raz moskiewska.

W 1552 r. niezwykle liczna i dobrze uzbrojona armia moskiewska przystąpiła do oblężenia Kazania, w którym rządził wówczas popierany przez chana krymskiego władca Jediger. Zdobyci miasta i wzięcie do niewoli dotychczasowego władcy zapoczątkowało rosyjskie panowanie w Kazaniu. Gdy trwały jeszcze działania podporządkowujące Moskwie ludność chanatu kazańskiego, w sąsiadującym chanacie astrachańskim promoskiewscy murzowie astrachańscy obalili dotychczasowego władcę i stronnika Krymu - chana Jemgurczeja osadzając na tronie wydawałoby się, że zwolennika Moskwy - Derbysz Alego. Wkrótce jednak okazało się, że nowy astrachański władca przeszedł na stronę Tatarów krymskich i nogajskich, zawierając z nimi porozumienie. Na taką prób uniezależnienia się od Moskwy Iwan IV zareagował bardzo szybko. Astrachań wkrótce zdobyty został przez wojska rosyjskie, zaś chan Derbysz Ali zbiegł ratując swe życie przed pewną śmiercią. Likwidacja chanatów krymskiego i astrachańskiego sprawiło, że ogromne obszary nad środkową i dolną Wołgą włączone zostały w skład państwa carów. Konsekwencją tego było również uznanie moskiewskiej zależności przez Baszkirów oraz Ordę Nogajską

Dużym sukcesem rosyjskich podbojów na wschodzie było również zmuszenie chana syberyjskiego do uznania zwierzchnictwa Moskwy (1555 r.).

Podboje na wschodzie zakończyły się zatem niekwestionowanym sukcesem. Moskwa objęła kontrolę nad głównymi szlakami handlowymi do Persji na wschód, zaś niebezpieczeństwo ataków ze strony Turków i Tatarów zostało zażegnane. Osiągnięcia rosyjskie szczególnie dotkliwie dotknęły chanat krymski, który w 1569 r. próbował bezskutecznie odbić Astrachań. Uzupełnieniem dokonań we wschodniej polityce zagranicznej Iwana Iv było rozpoczęcie podboju zachodniej Syberii, zapoczątkowane w 1582 r. i kontynuowane jeszcze po śmierci cara.

Polityka na zachodzie i północy Europy: PolskaLitwa

Sukcesy w polityce wschodniej umożliwiły koncentrację i wzmocnienie sił w polityce zachodniej. Brak bezpośredniego dostępu do Morza Bałtyckiego i posiadanie wąskiego pasa wybrzeża w południowo-wschodniej części Zatoki Fińskiej stwarzała niedogodną, okrężną drogę kontaktach z Zachodem przez Morze Białe. Zamierzenie rozwinięcia lepszych kontaktów Zachodem wymagało zatem bezpośredniego dojścia do Bałtyku. Jedyna droga, atrakcyjna dla Moskwy, wiodła przez ziemie Zakonu Inflanckiego, znanego wcześniej pod nazwą Zakonu Kawalerów Mieczowych. Choć Zakon założony został tam w celu "nawracania mieczem" bezbronnych pogan bałtyckich, w XVI wieku idea ta uległa przedawnieniu. Warto jednak pamiętać, że Inflanty nie stanowiły jedynie obszaru moskiewskiego zainteresowania. W tym czasie o wpływy w Inflantach rywalizowały przede wszystkim sąsiadujące z nimi kraje takie jak Szwecja, Dania, Rosja i Rzeczpospolita. Tzw. kwestia bałtycka stanowiła bowiem jeden z ważniejszych aspektów walki o Dominium Maris Baltici

W chwili gdy władca polski - Zygmunt II August interweniował zbrojnie w spór między arcybiskupem ryskim a mistrzem zakonu finlandzkiego - Johannem Wilhelmem Fürstenbergiem, zmuszając tego ostatniego do zawarcia z nim przymierza antyrosyjskiego (traktat poswolski 1557), Iwan Groźny zareagował natychmiast. Rozpoczęta przez niego wojna trwa miała aż przez następnych 25 lat (1558-1583), przechodząc do historii jako "wojna inflancka". Wkraczająca w granice Infant potężna armia moskiewska dokonywała szybkich podbojów, ciesząc się początków poparciem miejscowej ludności. W pierwszym etapie wojny udało się Rosjanom zdobyć większość największych miast Zakonu. Wkrótce po pierwszych sukcesach Moskwa, w związku z komplikująca się sytuacją na południowo-wschodnich granicach państwa (Krym) musiała wyrazić zgodę na tymczasowe zawieszenie broni w Inflantach i zwrócić się ku walkom z chanatem krymskim (1559 r.)

W tym czasie nowy mistrz zakonu Gotthard Kettler i biskup Wilhelm, szukając pomocy w Rzeczpospolitej, uznali się wasalami króla polskiego (1561r.). przeprowadzona równocześnie sekularyzacja zakonu i przyjęta reformacja, sprawiły iż ówczesny mistrz zakonu - Gothard Kettler przyjął tytuł księcia Kurlandii i Semigalii (Inflanty), stając się lennikiem świeckim Polski i Litwy. W tym samym roku ziemie zsekularyzowanego zakonu zostały podzielone między Polskę, Litwę, Szwecję i Danię. Rozbiór ten podyktowany został zaniepokojeniem państw europejskich, zainteresowanych sprawami wybrzeża bałtyckiego.

Tymczasem Iwan IV, dla którego wybrzeże bałtyckie stanowiło newralgiczny punkt polityki europejskiej wciąż zwlekał z dalszymi działaniami zbrojnymi, wzmacniając siły swych armii. Nie pozostawał jednak bierny wobec rozgrywającej się sytuacji, podejmując działania dyplomatyczne.

Będąc świadomym siły swego rywala - państwa polsko-litweskiego podjął dyplomatyczne kroki w celu zażegnania konfliktów ze Szwecją oraz Danią. Zawarte z nimi w latach 1961 i 1962 wieloletnie rozejmy umożliwiły mu skoncentrowanie sił na działaniach z państwem polsko-litewskim. Będąc świadomym pozytywnych kontaktów łączących Polskę z Krymem i Turcją, podął wysiłki mające na celu rozluźnienie takiej współpracy. Symbolem tej polityki było małżeństwo cara z księżniczką kabardyńską Marią Temriukowną.

Talent dyplomatyczny Iwana IV zaowocował także tym, że w stosunkowo krótkim czasie potrafił tak pokierować sprawami, że zdobył dla swych poczynań poparcie papieża i cesarza, którzy z kole mieli nadzieję na aktywny udział Iwana IV w walce z Turcją i reformacją. O sile poparcia papieskiego i cesarskiego dla cara świadczyło także zaproszeni go na sobór trydencki.

Mając za sobą poparcie tak silnych władców Moskwa w 1562 r. wznowiła działania zbrojne przeciwko swemu głównemu rywalowi. Nowy etap wojny rozpoczęło oblężenie Połocka, który został zdobyty wiosną następnego roku. Jednak Iwan Groźny nie cieszył się sukcesami zbyt długo. Wkrótce bowiem dyplomacja polsko-litewska zawarła sojusz z Danią i Hanzą przeciw Szwecji, która popierając Rosję wystąpiła przeciw Polsce i Litwie.

1566 r. do Moskwy w charakterze posła państwa polsko-litewskiego przybył Jerzy Chodkiewicz. Zaproponowano wówczas Moskwie rozejm na zasadzie uti possidetis (stan posiadania w chwili rozmów) w zamian z wspólną polsko-rosyjską akcję przeciw Szwecji. O poważnym potraktowaniu propozycji przez cara świadczy fakt zwołania przez niego soboru, na którym podjęto decyzję niesprzyjającą planom polskim - kontynuowania walki o Inflanty. W roku następnym Moskwa podpisała natomiast antylitewskie przymierze ze Szwecją. Nie zostało ono jedna ratyfikowane przez szwedzki senat,, zaś przewrót i obalenie w Szwecji dotychczasowego jej władcy (1568 r. ) - Eryka XIV- zaprzepaściło wspólne plany rosyjsko-szwedzkie. Nowy król Szwecji - brat Eryka i szwagier Zygmunta Augusta - Jan III niechętny był kontynuowaniu promoskiewskiej polityki swego poprzednika. W 1570 r. Polska i Rosja podpisały trzyletni rozejm w Moskwie.

Podczas pertraktacji strona polska zaproponowała carowi rękę siostry obecnego lecz starego i bezpotomnego króla Polski Zygmunta Augusta. Ten ostatni jednakże podjął w tym czasie działania mające na celu izolację Moskwy. Wyrazem tego było zainicjowane przez polskiego władcę, zebranie się w Szczecinie, międzynarodowego kongresu, celem uregulowania konfliktów między państwami - uczestnikami wojny północnej. W kongresie udziału nie wzięła tylko Moskwa. Plan Zygmunta Augusta zakończył się jednak niepowodzeniem. Dania, oraz poselstwa francuskie i cesarskie opowiedziały się za sprzyjającą planom Moskwy, wolnością żeglugi narewskiej. Co więcej, Habsburgowie, pomimo swych dynastycznych powiązań z dworem polskim, nie wyrazili poparcia dla praw zwierzchnich Polski w Inflantach, uznając Księstwo Kurlandii i Semigalii za lenno cesarskie z wyłączeniem spod cesarskiego zwierzchnictwa ziem zdobytych przez Moskwę.

Pomimo cesarskiego wsparcia sytuacja Moskwy nie przedstawiała się najlepiej. Świadomy tego car nawiązując tajne kontakty z królową Anglii Elżbietą I próbował doprowadzić do rosyjsko angielskiego przymierza antypolskiego, licząc na zainteresowanie królowej sprawą handlu z Rosją. Po niepowodzeniu w negocjacjach Iwan IV podjął decyzję o ponownym rozejmie z Rzeczpospolitą. Tymczasem zmarł król polsko-litewski Zygmunt August, nie pozostawiając po sobie sukcesora. Po koronę królewską w Polsce i w Wielkim Księstwie Litewskim ubiegało się kilku kandydatów, wśród nich również posiadający poparcie wielu Litwinów, Iwan IV. Postawione przez niego warunki - Kijów dla Rosji, koronacja na Wawelu dokonana przez metropolitę prawosławnego - były jednak dla większości nie do przyjęcia. I choć po ucieczce króla Walezego ponownie starał się o koronę polską, przeważa przekonanie, iż był to jedynie wybieg taktyczny. Unia personalna między państwem polsko-litewskim i moskiewskim choćby ze względu na równice ustrojowe i mentalne społeczeństwa był trudna do wyobrażenia.

Problemy elekcyjne państwa polsko-litewskiego posłużyły jednak carowi w umocnieniu się w Inflantach. Zagrożenie pojawiło się jednak ponownie tuz po koronacji nowego władcy polskiego - Stefana Batorego, który niemal natychmiast podjął wysiłki przygotwywujące państwo do wojny z Moskwą. Wysłane przez niego poselstwo do Moskwy spotkało się z nieprzejednaną postawą Iwan IV. Zgadzała się on na pokój tylko w zamian za oddanie całych Inflant Moskwie, na rozejm zaś tylko przy uznaniu aktualnego stanu posiadania stron. Niekorzystne dla Polski warunki oznaczały wznowienie działań wojennych. W 1579 r. armia polska ruszyła w głąb Rosji, zdobywając kolejne miasta. W tym samym czasie porażkę Moskwy pogłębiają działania szwedzkie - Szwedzi zdobywają Narwę, likwidując tym samym wielką żeglugę narewską, wymierzając tym samym ogromny cios rosyjskiej gospodarce.

Ostatecznej klęsce Moskwy zapobiegł papież Grzegorz XIII, który jak pamiętamy pragnął wykorzystać Moskwę do walki z Turcją. Pogodzenie wojujących stron, zawarcie unii kościelnej i antytureckiego przymierza z Moskwą, polecił on prowadzącemu misję dyplomatyczną jezuicie Antonio Possevinowi.

Iwan Groźny choć skorzystał z papieskiej mediacji, zawierając w styczniu 1582 roku w Jamie Zapolskim 10-letni rozejm polsko-rosyjski, nie pomógł papieżowi w jego działaniach przeciwko Turcji.

Nie dał się również wciągnąć do unii kościelnej. W zawartym z Polską rozejmie zgodził się by Inflanty ( z wyjątkiem zdobytej przez Szwecję Estonii) oraz Połock weszły w skład Rzeczpospolitej. W 1583 r. nad rzeka Plusą Moskwa zawarła 3-letni rozejm ze Szwecją, a w cztery lata później traktat pokojowy, na mocy którego godziła się na utratę Narwy, Koporii, Jamu i Iwangrodu.

Postawiony sobie przez cara Iwana IV cel zdobycia dojścia do Bałtyku zakończył się zatem zupełnym niepowodzeniem, narażając jednocześnie państwo moskiewskie na poważne straty. Pokonana Moskwa, wraz ze starzejącym się carem powoli traciła na znaczeniu w polityce międzynarodowej. Wyczerpane walkami pogarszającą się sytuacją wewnętrzną państwo powoli wchodziło w stan głębokiego kryzysu politycznego i ekonomicznego. W siłę natomiast rośli jego dotychczasowi rywale i sąsiedzi - Szwecja i Rzeczpospolita.

Okres po śmierci Groźnego - początki Wielkiej Smuty:

1. Rządy Borysa Godunowa:

Iwan Groźny zmarł w 1584 r. pozostawiając swoje państwo synowi Fiodorowi. Ponieważ młody car był słabowitej kondycji, sprawiając ponadto wrażenie człowieka dotkniętego zaburzeniami psychicznymi, bojarzy rosyjscy świadomi jego niezdolności do rządzenia, tuż po śmierci ojca - Iwana IV - utworzyli Radę Regencyjną, mającą za zadanie sprawowanie tymczasowych rządów w państwie. Przewodniczącym rady został Nikita Romanowicz Zacharin-Jurjew - brat pierwszej żony cara. Poza nim Radę tworzyli kniaziowie: Bogdan Iwanowicz Bielski, Iwan Fiodorowicz Mścisławski, Iwan Piotrowicz Szujski, oraz Borys Godunow. Ten ostatni. Ponownie zatem władza w Moskwie przeszła w ręce bojarów, pomiędzy którymi bardzo szybko doszło do pierwszych konfliktów i w rezultacie rywalizacji o władzę. Nieuleczalna i pogłębiająca się choroba Fiodora, przekreślała szanse na potomstwo. Jedynym sukcesorem tronu moskiewskiego pozostawał w takiej sytuacji najmłodszy syn Iwana IV - carewicz Dymitr (pochodzący ze związku z siódmą żona Iwana Groźnego- Marią Nogaj). Świadomy tego był sprawujący wówczas faktyczną władzę w Moskwie Borys Godunow, dla którego obecność małego Dymitra była szczególnie niewygodna. Chcąc jak najszybciej pozbyć się małego rywala nakazał wydalenie dziecka wraz z matką z Moskwy i osadzenie ich w twierdzy w Ugliczu.. W tym samym czasie (1584 r.) wydalony z Moskwy został zwolennik niepełnosprawnego psychicznie Fiodora - członek Rady Regencyjnej Bogdan Bielski. Zwołany jeszcze w tym samym roku sobór ziemski uznał w pełni prawa do tronu Fiodora , którego uroczysta koronacja odbyła się w maju 1584 r. w Uspienskim Soborze. Tu jednak nastąpił kres współdziałania regentów. Do walki z przeciwnikami przystąpił żądny jedynowładztwa Borys Godunow. W ciągu niespełna 3 lat rozprawił się w pełni opozycją Szujskich i wszystkimi innymi oponentami. Poczucie zagrożenia budził w nim jednak dorastający w Ugliczu Dymitr. Śmierć chłopca (1591 r.), w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, (przy zabawie nożem) i przy przekonaniu rodziców o dokonanym mordzie była przede wszystkim na rękę regentowi. Potwierdziły to także badania historyków i kronikarzy moskiewskich, według których tym, który wydał wyrok był bezapelacyjnie Godunow. Śmierć ostatniego realnego rywala do tronu oznaczała dla Godunowa prostą drogę do tronu carskiego. Wystarczyło teraz tylko czekać na śmierć Fiodora. Po jego śmierci okazało się jednak, iż pojawiła się kolejna opozycja wobec Godunowa - w postaci kniaziów Romanowów- Juriewów, powołujących się na pokrewieństwo z Iwanem Groźnym. W tym starciu pomogło jednak Borysowi Godunowowi wsparcie soboru ziemskiego oraz patriarchy Jowa (Hioba) reprezentującego moskiewski kościół. Dzięki temu poparciu Borys Godunow zasiadł wreszcie na tronie (1598 r. ). Okres jego władzy to czas dynamicznych zmian w państwie. Przede wszystkim rozpoczęto ponownie bardziej dynamiczną politykę zagraniczną, która od czasu przegranej Iwana IV ze Stefanem Batorym zastygła w defensywie. Jeszcze przed objęciem tronu Godunow odniósł już pierwsze sukcesy w polityce tatarskiej, zmuszając ordę nogajską do uznania zwierzchnictwa Moskwy (1587 r. ). Nie szczęściło się jednak Godunowowi w polityce gospodarczej. Klęska nieurodzaju, jaka dotknęła Rosję w latach 1601-1603 spowodowała straszliwy głód, a co za tym idzie i konflikty społeczne. Wyznaczeni do rozdzielenia zapasów ze spichlerzy carskich urzędnicy trudnić zaczęli się nielegalnym handlem. Kwitła spekulacja i korupcja. Konsekwencją klęski głodu była wzrastająca śmiertelność ludzi. Według szacunkowych danych w okresie 1601-1602 zmarło wskutek głodu ponad 120 tys. mieszkańców Rosji. Był to jednocześnie czas narastającego w społeczeństwie niezadowolenia i okazywanego stopniowo buntu wobec polityki władz. Coraz częściej dochodziło do powstań chłopskich. W 1603 roku na czele jednego z nich stanął Chłopko, który zgromadziwszy wokół siebie liczne siły ruszył na siedzibę władz carskich w Moskwie. We wrześniu 1603 roku w pobliżu miasta doszło do krwawego starcia. Naprzeciw oddziałom Chłopki wyszły wojska carskie, którym z trudem przyszło pokonać przeciwnika. Pomimo wygranej walki regularne oddziały armii carskiej poniosły duże straty. W tym samym czasie ujawniła się również stłumiona dotąd opozycja carska. Pogarszająca się sytuację Godunowa przesądzić miały jednak dopiero nadchodzące wydarzenia.

2. Dymitr Samozwaniec:

Rosnąca w siłę opozycja carska świadoma była faktu, iż obalenie Godunowa nie będzie sprawą łatwą. Pomimo targających Rosję przewrotów jego pozycja wciąż pozostawała bowiem dość silna, zbyt silna by przewrót pałacowy przesądził o panowaniu znienawidzonego cara. W sukurs carskim przeciwnikom przyszła jednak zagranica. W tym czasie bowiem w Polsce przebywać miał cudem ocalały ostatni syn cara Iwana Groźnego - Dymitr. Kim w rzeczywistości był Dymitr Samozwaniec - nie wiadomo, według badań stwierdzono niemal ze 100% pewnością, iż na pewno nie był prawdziwym synem Iwana. Zdania są i były podzielone. Według jednych był on nieślubnym dzieckiem zmarłego króla polskiego - Stefana Batorego, według innych zbiegłym do Polski mnichem Gruszką Otriepiewem. Wiadomo na pewno, iż przebywał on w Polsce jeszcze przed 1600 r. Choć nauczył się języka polskiego to nie władał nim poprawnie. Według jednej z wersji o jego pochodzeniu nie wiedział nikt do czasu gdy ciężko zachorował i podczas spowiedzi na łożu śmierci wyznał spowiednikowi tajemnicę swego życia - iż jest ocalałym od śmierci synem cara Iwana IV. Wieści o przebywającym w Polsce ostatnim dziedzicu tronu Rurykowiczów wywołały w Rosji wrzenie. W trudnej wówczas sytuacji był on przede wszystkim traktowany jako wielka nadzieja dla kraju. Zbiegli z Rosji przed prześladowaniami przeciwnicy Godunowa zaczynali gromadzić się wokół Samozwańca z nadzieją dokonania podłego sztandarem zemsty na znienawidzonym carze Godunowie. Pomimo początkowej nieprzychylności króla polskiego Zygmunta III do osoby Samozwańca ostatecznie, ugiąwszy się presji swych doradców, uznał on prawa Dymitra do tronu moskiewskiego, obiecując mu pomoc. W zamian za wsparcie Samozwaniec przyrzekł poczyni ustępstwa terytorialne na rzecz państwa polskiego, pomóc Zygmuntowi w odzyskaniu korony szwedzkiej, sprowadzić do Rosji jezuitów oraz zrealizować plan unii polsko-rosyjskiej. Po przejściu Dymitra na katolicyzm jego sprawa i roszczenia znajdują również poparcie u papieża Klemensa VIII.

Świadomy grożącego mu niebezpieczeństwa, Godunow rozpoczyna walkę z Samozwańcem. Chcą go zdemaskować wysyła do Polski krewnego mnicha Griszki - Smirnyja Otriepiewa, którego zadaniem było rozpoznanie w osobie Samozwańca mnicha i przekonanie króla polskiego o fałszu. Nie osiągnął on jednak celu swej podróży, gdyż Dymitr odmówił widzenia się z wysłannikiem carskim. W takiej sytuacji nie pozostawało Godunowowi nic innego jak przyjąć przeciwka zbrojnie z rządzonym przez niego państwie. W 1604 r. wyrusza pod dowództwem Samozwańca 4 tysięczna armia. Po przekroczeniu granicy rosyjsko-polskiej zdobywa natychmiastowe poparcie opozycji carskiej oraz ludności. Dopiero teraz widać że nie był on wcale marionetką tylko w rękach polskich. Potęgująca się od czasów głodu nienawiść do Godunowa sprawiła iż ludność rosyjska masowo przechodzić zaczęła na stronę Dymitra, pomagając mu w szybkim pochodzie w kierunku Moskwy. W tym czasie w niewyjaśnionych do końca okolicznościach jednak Borys Godunow. Przjmujący władze w państwie jego syn - Fiodor nie długo jednak cieszyć się będzie swą władzą. Po wybuchu powstania w Moskwie i opanowaniu stolicy przez powstańców Fiodor wraz ze swą matką Marią zostają zamordowani, zaś córka Borysa Godunowa - Ksenia - przeznaczona na żonę dla polskiego króla Zygmunta zostaje uwięziona w klasztorze.

W czerwcu 1605 roku Samozwaniec wkroczył do miasta. Na zaaranżowanym przez niego spotkaniu z żyjącą jeszcze matką prawdziwego syna Iwana IV został przez nią rozpoznany. I choć mniszka odwołała swe zeznania po jakimś czasie, dla Samozwańca tron moskiewski stał otworem. Uroczysta koronacja odbyła się w niecały miesiąc potem w Uspienskim Soborze. Koronacji dokonał patriarcha moskiewski, nie wiedzący prawdopodobnie nic o fakcie, iż koronuje katolika. Tak oto rozpoczęło się krótkie panowanie I Samozwańca. Zachłysnąwszy się władzą powoli tracił poczucie rzeczywistości, łatwo wpadając w samozachwyt. Zapomniawszy o przesądzającym jego sukcesy wsparciu zaczął dążyć do pełnej niezależności.

Przyjął tytuł "invictissimus imperator" (niezwyciężony cesarz), budząc tym samym sprzeciw i nieprzychylność ze strony swych dotychczasowych popleczników i pomocników - zwłaszcza Zygmunta III i papieża.

Bardzo szybko zapomniał tez o złożonych przyrzeczeniach - ustępstw terytorialnych obiecanych Rzeczpospolitej. W bardzo niedyplomatyczny i nieumiejętny sposób próbował wywiązać się z części danego słowa - pomocy polskiemu królowi w odzyskaniu korony szwedzkiej, udzielając królowi Szwecji nagany, oskarżając go o rebelię przeciw prawowitemu władcy, grożąc mu wojną. Jednocześnie w związku z tym, iż Zygmunt III nie chciał uznać jego tytułu carskiego nawiązywać zaczął kontakty z państwami wrogimi Polsce. Nie da się ukryć i swymi posunięciami i polityką zagraniczną szybko zaczął zrażać sobie niemal wszystkich dotychczasowych partnerów. W polityce wewnętrznej Samozwaniec starał się być kontynuatorem posunięć swego domniemanego ojca - Iwana IV. Do jego zasług należy jednak zaliczyć wprowadzenie nieznanej dotąd w Rosji tolerancji. Chcąc się odwdzięczyć ludności za ogromne poparcie jakiego udzielili mu oni podczas jego marszu na Moskwę wydał w 1606 dwa ukaz korzystne dla chłopów, ograniczając także prawo szlachty do rewindykowania zbiegłych chłopów. Brak konsekwencji oraz zrażanie sobie ludności nieakceptowanymi przez nią poczynaniami sprawiały iż Samozwaniec szybko tracił na popularności. Nowy car szybko również zraził sobie Cerkiew poprzez swe kontakty z jezuitami oraz sięganie po pieniądze kościoła prawosławnego. Zdecydowanie wielką niechęć do imperatora wzbudzał fakt iż otaczał się on licznymi Polakami, często ludźmi o awanturniczych skłonnościach i hulaszczym trybie życia. Coraz bardziej zaczął on również przeszkadzać grupie, która wyniosła go do władzy w Rosji - samym bojarom. Apogeum nienawiści i niezadowolenia z rządów Dymitra przyszło już wkrótce. Kilka dni po jego ślubie z Maryna Mniszchówną, gdy jeszcze na dworze carskim przebywali goście weselni doszło do masakry. Jednym z jej powodów były pogłoski o szykowanym przez cara pogromie rosyjskiej arystokracji oraz nieznośne dla Moskwiczan zachowanie polskich gości. Powstanie wybuchło 17/27 maja 1606 r.. Po zdobyciu Kremla Dymitr i jego świeżo poślubiona małżonka zostają zabici. Skale nienawiści do cara oddaje natomiast symboliczny gest jaki uczyniono tuż po ich mordzie. Prochy Dymitra załadowane zostały do armaty i wystrzelone w kierunku południowo-wschodnim (ku Polsce) skąd przed dwoma laty przybył Samozwaniec. Podobnie okrutny, choć mniej spektakularny los spotkał także polskie otoczenie Dymitra - z których około 500 zostało uśmierconych.

3. Rządy Wasyla Szujskiego i powstanie Bołotnikowa:

Po zamordowaniu Dymitra Samozwańca tron moskiewski objął przywódca spisku bojarskiego przeciw uprzedniemu carowi - Wasyl Szujski (1606-1610). Jego panowanie rozpoczęło w Rosji jeden z najtrudniejszych okresów w jej dziejach. Rosją wstrząsały ciągłe powstania i wystąpienia antyszlacheckie. Pojawił się również kolejny Samozwaniec - tym razem kozacki, utrzymujący, iż jest Piotrem - synem zmarłego cara Fiodora. Ciągłe wrzenie w państwie szybko przerodziło się w wojnę chłopską. Walcząca z władzą i szlachtą ludność chłopska, miejska i służebna, nie akceptując nowowybranego Wasyla Szujskiego składała przysięgi na wierność carowi Dymitrowi, w którego śmierć wciąż wątpiono. Na czele zbuntowanej ludności stanął wreszcie Bołotnikow, który po zdobyciu wsparcia wojewody Szachowskiego ruszył z oddziałami ku Moskwie (1606 r. ). Po drodze wzywał wszystkich mieszkańców do walki z uciskiem, jednakże sprzeczne interesy zróżnicowanych grup społecznych wchodzących w skład jego oddziałów nie dały się tak łatwo pogodzić.

Do oddziałów Błotnikowa wkrótce przyłączyły się siły Istma Paszkowa, a także innych przywódców powstania - Lagunowa, Sumbułowa. Zjednoczone i wzmocnione siły w październiku 1606 r. dotarły pod Moskwę. To właśnie podczas oblężenia stolicy wewnętrzny sprzeczności interesów uczestników powstania dały o sobie znać przesądzając wynik walki. Gdy Szujskiemu udało się pozyskać szlacheckie oddziały Lagunowa i Paszkowa klęska Błotnikowa została już przesądzona.

Ostatecznie Bołotnikow poniósł klęskę w grudniu 1606 r. Wycofawszy się do Kaługi wiosną 1607 r. pozyskał sobie poparcie Kozaków dońskich, terskich i nadwołżańskich, na czele których stał podający się za "carewicza Piotra" kolejny Samozwaniec - Ilejka Gorczakow. W obliczu rosnącej ponownie siły powstańców Szujski przystąpił do zdecydowanej kontrofensywy. Korzystając z dzierżonej przez siebie władzy próbował pozyskać sobie ludność chłopską poprzez zapowiedź aktów obiecujących wolność. Choć akt taki został wprowadzony w życie, to jednak chcąc pozyskać sobie także ludność służebna wydał on, nieco kłócący się z poprzednim akt dający prawo przedłużania okresu ścigania zbiegłych chłopów do 15 lat.

Ostatni etap powstania rozegrał się jednak już wkrótce, lecz nie był on krótki. Blisko 4 miesiące bowiem trwało oblężenie Tuły, które broniło około 20 tys. powstańców, przeciwstawiających się znacznie potężniejszej armii carskiej. Broniona z wielkim poświęceniem twierdza została zdobyta przez wojska carskie w październiku 1607 r. Wkrótce po tym ruszyła, podyktowana zemstą cara, fala represji wobec ludności. Kary śmierci dotknęły tysiące ludzi. Taki los spotka również "carewicza Piotra". Bołotnikow natomiast wywieziony został na północ do Kargopola, gdzie zginął śmiercią męczeńską..

4. Dymitr Samozwaniec II i wojna polsko-rosyjska 1610- 1612:

Koniec powstania w Rosji tylko na krótko uspokoił sytuację w państwie. Oto bowiem powtórzył się scenariusz wydarzeń sprzed paru lat. W Starodubie, w granicach państwa polskiego ponownie pojawił w 1607 r. człowiek wierzący, iż jest ocalałym z moskiewskiego pogromu - carem Dymitrem. Kim był w istocie ów Samozwaniec II - nie wiadomo. Pewnym jest jednak, że nie był tym za kogo się podawał. Fałsz jaki rozgłaszał był tak pewny, że trudno przypuszczać by ktokolwiek wierzył jego słowom. Mimo to jednak bardzo szybko zaczęła gromadzić się wokół niego gromada awanturników, gotowych wesprzeć carskie roszczenia pseudo-Dymitra. W 1608 r. rozpoczyna się ponownie jak w 1606 r. szybki marsz oddziałów Samozwańca na Moskwę. We wsi Tuszyno - w której oddziały Samozwańca obozowały - powstał w czerwcu nowy rosyjski rząd z wszystkimi niezbędnymi urzędami między innymi powołana została też Duma Bojarska. Wybrano także nowego patriarchę - Filareta Romanowa.

Zdający sobie sprawę ze swego, pogarszającego się, położenia - Wasyl Szujski zwrócił się o pomoc w walce z Samozwańcem II do króla Szwecji - Karola IX. 28 lutego 1609 r. w Wyborgu został zawarty rosyjsko-szwedzki pokój wieczysty na mocy, którego Szwecja w zamian za ustępstwa terytorialne obiecywała swą pomoc. Korzystając z zamieszania na wschodzie Zygmunt III tuż po pojawieniu się kolejnego Samozwańca podjął pierwsze kroki wojenne. Teraz jednak, zawarty w Wyborgu szwedzko-rosyjski pokój, uznany przez Zygmunta III jako akt wymierzony przeciw jego krajowi, przyspieszył powziętą już wcześniej decyzję. Wysłane za wschodnią granice wojska wkrótce stanęły pod Smoleńskiem. Obóz tuszyński, tymczasem rozpadł się, jednak przebywający w nim Polacy przechodzić zaczęli do oddziałów zgromadzonych pod Smoleńskiem. Tutaj również swoje poselstwo przysłali skupieni wokół Filareta bojarzy rosyjscy, reprezentowani przez Sałtykowa. 4 lutego 1610 r., jako konsekwencja pertraktacji, zawarty został układ z polskim królem, na mocy którego prawo do tronu carskiego dane zostało synowi Zygmunta III - Władysławowi. Dalszy ciąg układu mówił przede wszystkim o zagwarantowanych układem przywilejach - nietykalność majątkowa i osobista właścicieli ziemskich oraz ich pełna władza nad chłopami. Jednocześnie zastrzeżono jednak, iż prawo piastowania wyższych urzędów w Rosji przysługiwać będzie tylko Rosjanom.

Do decydującego starcia dochodzi 4 lipca 1610 r. podczas bitwy pod Kłuszynem, w której wojska rosyjskie zostają doszczętnie rozbite przez siły polskie prowadzone przez hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Pozostałe oddziały cudzoziemskie walczące dotąd pod rosyjską banderą przechodzą teraz na stronę polską. Przegrana pociąga szybko za sobą kolejne konsekwencje. Wasyl Szujski zostaje obalony przez przewrót pałacowy - w lipcu 1610 r. Jego władzę przejmuje teraz Duma Bojarska, której skład tworzą między innymi kniaź Fiodor Mścisławski, Iwan Borotyński oraz brat patriarchy Filareta - Iwan Romanow.

Powstały nowy rząd, zwany "semibojarszczyzną" tworzyli ludzie o propolskiej orientacji politycznej, nie dziwią zatem kolejne jego posunięcia.17 (27) lipca 1610 r. zawarł on układ z królem polskim, który uznawał statecznie królewicza Władysława carem Rosji oraz potwierdzał wszystkie przywileje bojarstwa. W takiej sytuacji - we wrzeniu wojska Żółkiewskiego wkroczyły do Moskwy. Przebywających tam jeszcze Wasyla Szujskiego, oraz jego braci - Iwana i Dymitra wydano Polakom. Zostali oni wywiezieni do Polski i tam też wkrótce zmarli.

Nie był to jednak koniec okresu polsko-rosyjskiego chaosu. Otóż wkrótce po swym zwycięstwie król Polski Zygmunt III zmienił swe zdanie co do układu zawartego w lipcu. Zapragnął teraz nie tylko inkorporacji państwa Moskiewskiego w granice Rzeczpospolitej, ale również postanowił sam zasiąść na tronie carskim. Jego ambicje sięgały także dalej - w podległej mu Rosji zamierzał wprowadzić katolicyzm, usunąć wszelkie wpływy szwedzkie, a następnie siłą połączonych państw polskiego litewskiego i moskiewskiego dochodzić swych roszczeń do tronu szwedzkiego. Szwedzi jednak w porę przejrzeli zamiary swego rywala. Bojąc się dominacji polskiej w Rosji, zajęli tereny wokół Narwy, oraz jednocześnie narzucili lokalnym władzom układ zobowiązującą Rosjan do uznania szwedzkiego księcia Filipa za kandydata do tronu moskiewskiego.

W ziemi riazańskiej rozpoczyna się ruch skierowany przeciw polskim władzom. W 1610 r. utworzone zostaje tam pospolite ruszenie, na którego czele staje Prokop Lapunow. Wojska Lagunowa wyruszają w kierunku Moskwy. Gdy wybucha tam powstanie polska załoga zmuszona jest szukać schronienia poza murami miasta.

Tymczasem losy napierającej w kierunku Polaków armii diametralnie się zmieniają. Śmierć Lagunowa sprawia, iż pozostałe przy życiu oddziały tuszyńczyków, dowodzone przez Iwana Zaruckiego i Dymitra Trubeckiego swą wierność przyrzekają kolejnemu carewiczowi Dymitrowi - rzekomemu synowi Dymitra Samozwańca II i Maryny. Ponownie zatem na arenie działań pojawia się osoba Samozwańca. Jednocześnie toczący się konflikt rozszerza się na inne kraje. Do działań przystępuje również Anglia. Pojawia się plan rozbioru Rosji - bliski realizacji po tym jak John Merrick - agent Kompanii Moskiewskiej zaproponował królowi angielskiemu Jakubowi I rozciągnięcie protektoratu nad północną Rosją, nie zajętą dotychczas jeszcze przez walczące armie polską i szwedzką.

W obliczu szybko rosnącego zagrożenia państwa potężnieje osłabiony niedawną klęską ruch narodowowyzwoleńczy, do którego swój akces zgłaszają coraz większe kręgi ludności. Obserwujący los swego państwa decydują się walczyć o nie i swą wiarę. Podbój przez którąkolwiek ze stron konfliktu oznaczał by bowiem zagrożenie dla rosyjskiej cerkwi. Na czele ruchu staje starosta posadzki - Kuźma Minin. To dzięki jego zapalczywości i operatywnemu działaniu udaje mu się zorganizować pospolite ruszenie.

Głównym celem przygotowywanej walki jest dla niego wypędzenie wojska okupacyjnych oraz pozbawienie zarówno królewicza Władysława, oraz rzekomego syna Maryny jakichkolwiek praw do moskiewskiego tronu.

Do bardziej zaawansowanych działań oddziałów Minina dochodzi w 1612 r. gdy nawiązawszy kontakt z miastami na północy kraju zorganizowane zostały zaczątki władz administracyjnych. Powołane wówczas urzędy oraz sprawująca funkcję rządu Rada Całej Ziemi stanowić miały fundamenty nowej rosyjskiej władzy. Po pokonaniu wojsk hetmana Chodkiewicza i kapitulacji oddziałów polskich okupujących Moskwę zwycięstwo przechyla się na stronę rosyjską. W styczniu 1613 r. w oswobodzonej stolicy zebrał się Sobór Ziemski, w którym udział wzięło blisko 700 ludzi - reprezentantów dworzan, bojarów, duchowieństwa, przedstawicieli 50 miast , a także strzelców, kozaków i chłopów. Podczas zgromadzenia debatowano głownie nad kandydatura na nowego cara. Od samego początku wykluczano jednak kandydatów zagranicznych, a także syna Maryny. Ostatecznie nowym carem Rosji wybrano szesnastoletniego wówczas syna patriarchy Filareta - M?ichała Romanowa, który spokrewniony był także z dotychczas panującą dynastią Rurykowiczów. Wybór potomka jednego z bojarskich rodów miał ogromne znaczenie dla wszystkich Rosjan, zmęczonych już panowaniem samozwańców i uzurpatorów. Nie da się ukryć, iż wielu popierając kandydaturę Michała Romanowa liczyło na możliwość kierowania młodym, niedoświadczonym następcą tronu. O sile dynastii Romanowów zadecydowały jednak kolejne lata. Rok 1613 przyniósł natomiast długo oczekiwaną zapowiedź powrotu państwa do, zaburzonej przez kilkudziesięcioletnie zamęty, równowagi.

.