Wszystkie lajki Marczuka - streszczenie krótkie
Powieść łączy dwie płaszczyzny czasowe: realia II wojny światowej oraz współczesność, ukazując, jak pamięć o przeszłości może kształtować współczesne postawy i wartości.
W pierwszym planie przedstawiona jest historia Janka Marczuka, młodego chłopaka z Choszczówki, który dorasta w czasie niemieckiej okupacji. Janek żyje wśród prostych ludzi, chodzi do szkoły, pomaga matce i stara się zachować zwyczajny rytm życia mimo wojny. Choć nie zawsze rozumie sytuację Żydów, ma w sobie silne poczucie sprawiedliwości i odwagi. Gdy dowiaduje się, że Zenon Słowik, miejscowy donosiciel, zdradził ukrywającą się żydowską rodzinę, rusza, by ostrzec mecenasa Mielnikowskiego, który udzielił im schronienia. Dzięki jego odwadze kobieta z dwiema córkami ucieka, a Janek pomaga im przedostać się do lasu i znaleźć kryjówkę w starej szopie przy torach.
Od tego momentu życie chłopca zmienia się całkowicie. Musi nauczyć się odpowiedzialności i odwagi, a także zachować spokój w sytuacjach skrajnego zagrożenia. W napięciu ukrywają się przed obławą, a Janek stara się zdobywać jedzenie i utrzymać rodzinę przy życiu. W dramatycznej chwili zjawia się Słowik, który przypadkiem odkrywa ich kryjówkę. Janek, zachowując zimną krew, udaje, że to Słowik pomógł im się ukryć, czym ratuje ich wszystkich przed śmiercią. Później chłopak odkrywa, że Słowik współpracuje z Niemcami i handluje wojskowymi zapasami, co pozwala mu zdobyć nad nim przewagę.
Z czasem Janek dojrzewa i coraz bardziej angażuje się w działalność konspiracyjną. Zostaje opiekunem jednego z tajnych domów, w których ukrywają się Żydzi, i pomaga wielu ludziom, ryzykując własne życie. Ostatnim z jego podopiecznych jest profesor Goldszmit, który czeka w Choszczówce na nadejście Armii Czerwonej. Kiedy Niemcy rozpoczynają łapanki, Janek ucieka do lasu i dołącza do Grupy Kampinos. Ginie bohatersko podczas ataku na Dworzec Gdański, stając się symbolem odwagi i poświęcenia.
Druga część powieści przenosi czytelnika do współczesności. Jej bohaterami są Adam Zieliński i Rafał Konecki, dawni przyjaciele z gimnazjum, których połączyła wspólna przeszłość i rywalizacja o sympatię Anki Barskiej. Rafał, przystojny i charyzmatyczny, jest ulubieńcem nauczycieli i uczniów, natomiast Adam, spokojniejszy i bardziej wrażliwy, czuje się przez niego zdominowany. Ich przyjaźń ostatecznie kończy się, gdy Rafał ośmiesza Adama w szkolnym radiowęźle, emitując kompromitujące nagranie z jego głosem. Upokorzony chłopak postanawia się zemścić.
Kiedy szkoła ogłasza konkurs na projekt edukacyjny, Adam wpada na oryginalny pomysł. Chce wypromować postać lokalnego bohatera z Choszczówki, o którym nikt nie słyszał. Wraz z grupą znajomych tworzy postać Jana Marczuka, fikcyjnego żołnierza Armii Krajowej, który pomagał Żydom i zginął w Powstaniu Warszawskim. Zakładają profil w mediach społecznościowych, piszą artykuły, dodają informacje na Wikipedii, tworzą plakaty i kampanie internetowe. Ku ich zdumieniu fikcyjna historia zaczyna żyć własnym życiem: internauci udostępniają posty, media podejmują temat, a ludzie wierzą w istnienie Marczuka.
W tym samym czasie Rafał Konecki również zgłasza projekt o Janie Marczuku, co wywołuje między chłopcami nową falę rywalizacji. Obie grupy prezentują swoje prace na szkolnym apelu. Prezentacja Koneckiego jest patetyczna i wzniosła, natomiast projekt Adama jest bardziej nowoczesny i emocjonalny. Gdy wydaje się, że to właśnie Adam odniósł moralne zwycięstwo, dyrektor ogłasza sensacyjne wiadomości: szkoła ma otrzymać imię Jana Marczuka, a sponsor, potomek rodziny, którą rzekomo uratował, funduje uczniom wycieczkę do Izraela.
Dopiero po kilku miesiącach Adam postanawia ujawnić prawdę. Wyznaje dyrektorowi, że Jan Marczuk nigdy nie istniał – to on sam wymyślił tę postać, by zemścić się na Koneckim. Dyrektor, choć z początku oburzony, uświadamia sobie, że ta fikcyjna historia zrodziła prawdziwe dobro: ludzie zaczęli interesować się historią, uczniowie zaangażowali się w działania społeczne, a bohater stał się symbolem odwagi i bezinteresownej pomocy. Pyta więc Adama, czy warto niszczyć coś, co przyniosło tyle dobra.
Powieść kończy się refleksją narratora, który wspomina, że przeglądając Wikipedię, trafił na hasło o szkole imienia Jana Marczuka. W ten sposób fikcyjny bohater, stworzony z potrzeby zemsty i pragnienia uznania, staje się symbolem prawdy, poświęcenia i pamięci o ludziach, którzy naprawdę istnieli.
To historia o tym, że fikcja może stać się nośnikiem prawdy, a wymyślony człowiek może uosabiać to, co w człowieku najpiękniejsze: odwagę, lojalność i gotowość do działania dla dobra innych.
