Polskie firmy w dobie kryzysu finansowego

Kryzys finansowy od 2007 – ogólnoświatowy kryzys gospodarczy rynków finansowych i bankowych od roku 2007. Początek kryzysowi dała zapaść na rynku pożyczek hipotecznych wysokiego ryzyka w Stanach Zjednoczonych.

Kryzys spowodowany został przez pożyczki hipoteczne, których udzielały banki przy wysokim ryzyku spłaty osobom o niewystarczających możliwościach finansowych (ang. subprime mortgage). Pożyczki te stały się zabezpieczeniem obligacji strukturyzowanych masowo sprzedawanych w celach inwestycyjnych i spekulacyjnych przez prywatne instytucje finansowe, w tym największe banki amerykańskie i europejskie. Świadomość ryzykowności tych obligacji była niewielka, gdyż trwał wzrost na rynku nieruchomości, a czołowe instytucje ratingowe wystawiały wysokie oceny bezpieczeństwa rzeczonym obligacjom. Niewypłacalność indywidualna z niespodziewanie dużym odsetkiem (9,2%) poskutkowała z kolei brakiem gotówki na rynku kredytowym i niestabilnością (zagrożeniem rychłej niewypłacalności wierzytelności) tych instytucji.

Kryzys w Polsce:

Początkowo kryzys omijał gospodarkę Polski. Za główne zagrożenia uważano takie zjawiska jak: niebezpieczną zależność wartości złotego od spekulacyjnych inwestycji krótkoterminowych, wysokie zadłużenie państwa oraz wysoki udział importu w produkcji. Potem jednak pojawiły się czynniki powodujące przeniesienie się skutków światowego kryzysu do Polski – ograniczenie akcji kredytowej przez banki, atak spekulacyjny na polską walutę i znaczne obniżenie wartości złotego oraz problemy finansowe w przedsiębiorstwach z opcjami walutowymi. Jednak na tle pozostałych gospodarek europejskich sytuacja Polski była oceniana bardzo pozytywnie

Przyczyny:

  • Samoregulacja, neoliberalna rewolucja, która odbywała się między innymi pod hasłem deregulacji czyli ograniczenia skrępowania działalności gospodarczej, w tym działalności finansowej. W przypadku rynków finansowych rozwijała się pod hasłem samoregulacji. Uznano, że samoregulacja czyli pewne wewnętrzne, korporacyjne mechanizmy kontrolne są lepsze niż mechanizmy kontrolne, które są na zewnątrz, oferowane przez państwo w stosunku do sektora. Dzisiaj słyszymy od ludzi, którzy kiedyś byli zwolennikami samoregulacji, że samoregulacja oznaczała brak regulacji i to jest uczciwe przyznanie się do błędu, ale to właśnie tak wyglądało. Uznano w szczególności do rynków finansowych, że rynki wiedzą lepiej, że rynki mają rację, że z rynkami finansowymi się nie dyskutuje, że rynki finansowe to jest taki swoisty probierz aktywności gospodarczej. Przy czym jak my mówimy o tych mechanizmach samoregulacji, nie znaczy to, że tam po prostu było "hulaj dusza, diabła nie ma", sądzono, że są mechanizmy kontroli, np. audyt, agencje ratingowe. Ale przypomnijmy sobie skandale z największymi firmami audytorskimi. To były firmy, które obsługiwały ten rynek finansowy, one miały zapewnić zewnętrzną kontrolę, gdzie było mnóstwo rozwiązań, że audytor powinien się zmieniać, ale w istocie rzeczy dzisiaj po czasie wiemy, że audytor szedł ręka w rękę z inwestorem i defacto osłaniał jego operacje, nie ujawniał operacji.
  • Rozwijanie się rynków samych dla siebie. Tradycyjnie pieniądz obsługiwał gospodarkę realną, procesy wytwórcze, wytwarzanie towarów i usług, temu służył. To z czym mamy do czynienia w ogóle nie przypomina pierwotnej, tradycyjnej bankowości. Łącznie z tym, że powstały wyspecjalizowane banki inwestycyjne, które nie we wszystkich krajach są dopuszczalne, ale w Stanach zjednoczonych są dopuszczalne, ale z resztą powstawały po wielkim kryzysie, wielkiej depresji lat 1929-1933 z myślą żeby nigdy w gospodarce nie zabrakło kredytów, żeby ożywiać gospodarkę, nakręcać gospodarkę, ale tajniki finansowe, te instrumenty finansowe zaczęły żyć same dla siebie, jakby ta teza, która była u źródeł pierwotnej bankowości, że pieniądz rodzi pieniądz. Pieniądz pozwala realizować kontrakty, transakcje, wytwarzać dobra, świadczyć usługi - a dzięki temu tworzy nową wartość, przynosi zysk, a dzięki temu tworzy pieniądz. Teraz to wszystko zaczęło działać jakby obok sfery realnej, w bardzo luźnym związku ze sferą realną, zaczęło żyć w swoim własnym coraz bardziej wewnętrznym świecie.

Rządowe propozycje dla przedsiębiorców:

1. Wzrost akcji kredytowej dla przedsiębiorstw w 2009 r. Minister Finansów, jako przewodniczący Komitetu Stabilności Finansowej, poprzez Komitet, postawi cele sektorowi bankowemu określające wzrost akcji kredytowej w 2009 r. Wymagać to będzie uzgodnień z bankami oraz KNF. Rząd, poprzez senatorów, zgłosi poprawki w Ustawie o instrumentach wsparcia instytucji finansowych (obecnie w Senacie), tak by zawierały dyspozycję do zawierania tego typu "umów".

2. Uruchomienie dodatkowych działań kredytowo - poręczeniowych (MF, MG, MSP, MRR, MI, PKO BP, BGK). Takie działania będą możliwe dzięki przyjęciu ustaw: o zmianie ustawy o BGK oraz o zmianie ustawy o poręczeniach i gwarancjach udzielanych przez Skarb Państwa. Ustawy mają być szybko wdrożone, zwiększając dostępność kredytu dla przedsiębiorców. Rada Ministrów wprowadzi ułatwienia w dostępie do kredytów dla przedsiębiorców ze szczególnym uwzględnieniem realizacji projektów UE, inwestycji infrastrukturalnych, głównie w sektorze MŚP. Bank Gospodarstwa Krajowego zostanie dokapitalizowany.

3. Wdrożenie poręczeń ze środków w budżecie na gwarancje Skarbu Państwa (40 mld zł). Gwarancje będą obejmowały przedsięwzięcia inwestycyjne w kluczowe przedsięwzięcia polskiej gospodarki i rolnictwa.

4. Rekomendacje dotyczące planów inwestycyjnych na 2009 r. Na szczególne wsparcie będą mogły liczyć inwestycje w zakresie energetyki, transportu, inwestycji związanych z EURO 2012, ochrony środowiska, infrastruktury teleinformatycznej oraz inwestycji zagranicznych. Resorty będą miały za zadanie określenie potrzeb finansowych (pieniądze mogą pochodzić z: UE, budżetu państwa, środków prywatnych, gwarancji Skarbu Państwa dla kredytów komercyjnych, linii kredytowych, np. EBI, etc.). Plan działań dotyczący planów inwestycyjnych resortów zostanie przygotowany do końca I kwartału.

5. Zwiększenie elastyczności organizacji pracy oraz czasu pracy. Wprowadzenie m.in. indywidualnych kont czasu pracy oraz rozliczania czasu pracy w okresie do 12 miesięcy. Chodzi także o możliwość uruchomienia tzw. "tymczasowej redukcji czasu pracy" w ramach wsparcia dla firm, czy większą dostępność pomocy z FGŚP (wypłata zaległych wynagrodzeń bez oczekiwania na zakończenie procedury upadłości) - wszystko w celu zwiększenia skali utrzymania pracowników w zatrudnieniu w czasie spowolnienia gospodarczego. Niektóre z tych rozwiązań mogłyby mieć charakter czasowy. Po niezbędnych ustaleniach w ramach Komisji Trójstronnej rozwiązania powinny wejść w życie najpóźniej do końca I kwartału 2009.

Bibliografia :

  • www.wikipedia.pl
  • www.spoldzielnie.org.pl
  • www.forsal.pl