Eutanazja to świadome i umyślne spowodowanie lub też przyspieszenie śmierci człowieka, który jest nieuleczalnie chory. W niektórych wypadkach eutanazji dokonuje się na specjalne żądanie takiej osoby. Współczesna medycyna daje możliwości przedłużania życia a równocześnie, co jest paradoksalne - przedłużania procesu umierania. Jednak personel medyczny, tak jak nie posiada prawa odbierania życia osobom śmiertelnie chorym, tak też nie powinien mieć sposobności tego życia beznadziejnie przedłużać, powodując, iż staje się ono powolną śmiercią. Problem eutanazji jest tak skomplikowany i niejasny, że niemożliwe jest bezwarunkowe przyznanie racji czy to jej przeciwnikom czy zwolennikom. Odpowiedź na pytanie czy eutanazja, bezbolesna śmierć staje się zabójstwem czy stanowi akt miłosierdzia jest wyjątkowo trudna i wymaga głębokiej analizy.

Eutanazja, widziana w pozytywnym świetle postrzegana jest jako miłosierny czyn, dobro na rzecz osoby cierpiącej i nieuleczalnie chorej. Lekarz, na co dzień mający do czynienia ze śmiercią i cierpieniem ludzkim, rozumiejący bezsens powolnej i męczącej śmierci powinien pomóc zakończyć cierpienie i mękę pacjenta. Człowiek znalazłszy się w sytuacji, w której jego stan zdrowia nie daje najmniejszej szansy na poprawę powinien mieć prawo do decyzji ukrócenia swojego cierpienia, przybliżenia swojej śmierci, która i tak nadeszłaby któregoś dnia. Życie w oczekiwaniu na śmierć jest pełne bólu fizycznego i psychicznego, toteż człowiek jako świadoma istota powinien mieć szansę wyboru - albo życia, które jest tylko wegetacją, albo śmierci, która zakończy ból. Również personel medyczny, w przypadku, gdy człowiek nie posiada świadomości, a jego stan jest beznadziejny powinien mieć prawo zakończyć cierpienie pacjenta i móc przyspieszyć jego śmierć. W sytuacjach beznadziejnych, gdzie pomoc, którą oferuje się nieuleczalnie chorym nie polepszy ich sytuacji, nie usunie cierpienia i bólu rozwiązaniem staje się eutanazja.

Medycyna stosuje różne środki na uśmierzenie bólu, mogą one jednak upośledzać świadomość lub powodować ciągłą senność. Życie, które nie jest życiem świadomym, pełne bólu i męki uwłaszcza ludzkiej godności i w rzeczywistości staje się egzystencją, której celem jest się śmierć. Czasami śmierć zadana świadomie jest jedynym lekarstwem na nieuleczalną, długotrwałą i niosącą ból chorobę. Eutanazja staje się aktem miłosierdzia. Odebranie życia człowiekowi, dla którego to życie jest tylko trwaniem w nieustającym bólu, podtrzymywane sztucznymi środkami staje się czynem szlachetnym.

Życie ludzkie posiada wartość, gdy jest życiem świadomym, opartym na rozumie a nie tylko instynktownym życiu biologicznym. Cechą wyróżniającą człowieka ze świata zwierząt jest fakt jego rozumności, toteż spełnianie funkcji biologicznych nie jest wyznacznikiem człowieczeństwa. Kiedy życie staje się biologiczną wegetacją przeczy godności ludzkiej, traci wartość. Nawet rozumowanie katolików zdaje się popierać eutanazję. Jeśli zadanie komuś śmierci we własnej obronie nie jest złem, to równie dobrze można zadać śmierć drugiej osobie, aby uśmierzyć cierpienie a tym samym uchronić od zła. Większym złem wydaje się być przyzwolenie na czyjąś powolną śmierć, okraszoną bólem, nieustannym cierpieniem niż usunięcie tego cierpienia, fizycznego i psychicznego przez świadome zadanie śmierci.

Istnieją także argumenty opowiadające się przeciwko aktowi eutanazji. Przyzwolenie na eutanazję może powodować nadużycia, gdyż lekarz uzyska prawo do zabijania pacjenta nie tylko na jego wezwanie, lecz także na życzenie np. niecierpliwych spadkobierców albo zawistnych sąsiadów. Karetka pogotowia, zamiast kojarzyć się z ratunkiem i wybawieniem od śmierci, może zacząć być utożsamiana ze szwadronem śmierci, dobijającym chorych. Jeżeli zostanie uznane prawo do wyboru przez człowieka godnej i świadomej śmierci dającej kres śmiertelnej chorobie może dojść do wypaczeń. Mogą podnieść się głosy domagające się prawa do decyzji

o sposobie i czasie umierania nie tylko w przypadku nieuleczalnej choroby, lecz w każdym przypadku, nawet zdrowego i silnego człowieka. Przeciwko eutanazji można postawić fakt, iż z każdym dniem powstaje nadzieja, że naukowcy odkryją lekarstwo na daną chorobę lub znajdą środek, który przyniesie ulgę cierpiącym pacjentom i da im wiarę w poprawę ich sytuacji.

Na pewno nigdy nie może dojść do sytuacji, gdy lekarz miałby być zmuszany do dokonania aktu eutanazji wbrew własnej woli. Jeśli człowiek posiada silny nakaz moralny, domagający się bezwzględnego szanowania ludzkiego życia, nigdy nie może zostać zmuszony do jego pogwałcenia. Człowiek ma prawo zdecydować, że nigdy nie zabije drugiego człowieka i żadne prawo nie może tego od niego wymagać.

Bardzo trudne staje się określenie faktycznego stanu pacjenta, który dawałby lekarzowi prawo stwierdzenia, że jedynie śmierć przyniesie ukojenie cierpieniu, że pacjent osiągnął całkowity zanik świadomości uprawniający do eutanazji. Zdarzały się przypadki dokonania aktu eutanazji na człowieku, którego stan zdrowia nie był na tyle beznadziejny, by nie widzieć nadziei na jego poprawę. Pomyłka lekarza, nawet takiego, który działał z dobrej woli okazuje się tragicznym i niepotrzebnym faktem, uznanym jako zabójstwo człowieka.

Analizując przytoczone argumenty można dojść do wniosku, iż nie powinno się potępiać eutanazji, która jest dokonana ze szlachetnych pobudek. Dopuszczalne może być przerwanie ludzkiego życia

w beznadziejnym przypadku, nie rokującym szans wyzdrowienia, na skutek uzasadnionego i otwartego żądania pacjenta. Ciężkie jest jednak zalegalizowanie eutanazji poprzez wyliczenie wszystkich okoliczności, które by ją uzasadniały. Aby jej dokonywanie nie przeczyło moralnym zasadom należy pilnować, by nie dochodziło do nadużyć, których mogliby się dopuścić nieuczciwi ludzie. Akt eutanazji, gdy jest dokonany w zgodzie

z człowiekiem staje się miłosierdziem. Jest też aktem samostanowienia człowieka świadczącym o jego godności. Pisał o tym polski filozof Henryk Elzenberg: "Eutanazja jest tą rezerwą, tą ostatnią linią obronną, stanowiącą dla nas rękojmię, że poniżej pewnego punktu poniżenia nikt i nic nas zepchnąć nie może. Świadomość, że zawsze możemy jej dokonać, to nasze kryte tyły w walce życiowej." Możliwość wyboru chwili śmierci staje się bronią dla człowieka, jeśli jego życie przestaje być życiem godnym i ludzkim.