Tomasz z Akwinu przedstawił tak zwanych pięć dróg, inaczej pięć dowodów, na istnienie Boga.

Pierwszy dowód jest argumentem z ruchu. Dzięki poznaniu zmysłowemu, jakie występuje u człowieka. Możemy stwierdzić że występuje ogólny ruch we Wszechświecie. Wszystko co się porusza, koniecznie musi być przez coś poruszane. I tym Poruszycielem, zdaniem Tomasza, jest właśnie Bóg. Drugim dowodem na istnienie Boga, jest argument z przyczyny i skutku. Tomasz przyjmuje istnienie praprzyczyny, która jest Bogiem. Kolejny dowód zakłada istnienie bytu koniecznego, którym jest właśnie Bóg, od Niego też pochodzą wszystkie byty przypadkowe. Czwarty dowód wychodzi z argumentem doskonałości, która przysługuje wyłącznie Bogu. Dowód piąty, ostatni, skupia się wokół porządku i harmonii, która jest wszędzie obecna. Najbardziej zainteresował mnie osobiście dowód czwarty.

Tomasz z Akwinu na ten temat tak właśnie pisze: "Czwarta droga wzięta jest ze stopni, które znajdują się w rzeczach. Znajduje się bowiem w rzeczach coś więcej lub mniej dobrego i prawdziwego, i szlachetnego, itp. Lecz "więcej" i "mniej", mówi się o różnych rzeczach o tyle, o ile się w różny sposób przybliżają do czegoś, co jest "najwięcej"; tak jak bardziej ciepłe jest to, co się więcej zbliża do najcieplejszego. Jest przeto coś, co jest najprawdziwsze, najlepsze i najszlachetniejsze, a stąd najbardziej bytem; te rzeczy bowiem, które są najprawdziwsze, są najbardziej bytami […] Lecz co w obrębie pewnego gatunku ma w najwyższym stopniu jego cechy istotnościowe, jest przyczyną wszystkich rzeczy tego gatunku, tak jak ogień, który jest najgorętszy, jest przyczyną wszystkich rzeczy gorących. Przeto jest coś, co jest przyczyną bytu, wszystkich bytów, dobroci i wszelakiej doskonałości; a to nazywamy Bogiem".

Tomasz w dowodzie czwartym dokonał podziału pod względem miejsca, jakie jest zajmowane w hierarchii przez te byty. Najniżej w hierarchii Tomasza znajdują się wszystkie byty cielesne. Jednostkowane są przez materię. Wszystkie byty cielesne składają się z materii i formy, która również jest w nich obecna. Dzięki formie byty cielesne można określić, nazwać i przydzielić je do jakiejś grupy. Ostatnim etapem jest to co pozwala takiemu bytowi żyć, mam tu na myśli istnienie. Ponad bytami cielesnymi w hierarchii, znajdują się byty duchowe. W tej grupie znajdują się aniołowie, duchy anielskie. Złożenia tych duchów występują pojedynczo, a mianowicie składają się z istoty i istnienia. Anioły są niematerialne, są duchami czystymi, a to powoduje, że nie można określić ich grupy. To metafizyczne rozróżnienie: materia i firma, a także istota i istnienie, jest powodem odróżnienia bytów stworzonych przez Boga, a także niestworzonego i odwiecznego Boga. Bóg jest szczytem w hierarchii wszystkich bytów. Nad nim nie ma już nic wyższego.

Na ziemi nie widzimy jak wygląda dobro, sprawiedliwość, czy też doskonałość, nawet nie jesteśmy w stanie tego dotknąć. Pomimo tego, każdy człowiek ma jakieś wyobrażenie sprawiedliwości, doskonałości, czy piękna. Wszystkie te cechy, które wymieniliśmy znajdują się poza światem. Bóg jest wyznacznikiem dobra i innych określeń i on je w doskonały sposób realizuje. Poznanie Boga i jego natury możliwe jest jedynie poprzez poznawanie i zgłębianie tego co stworzył, czyli natury, przyrody. Zgodnie z kryterium Tomasza hierarchizacji bytów, były naturalne właściwości bytów, które naturalnie rozróżniały doskonałe formy, od mniej doskonałych. Czym bardziej doskonała forma, tym bardziej podobna i doskonała dobowa. Wzorem pełni cech i cnót, był i jest Bóg.

Tomasz był pewien, że jeśli rzeczy różnią się stopniem i jakością doskonałości, to musi być jakiś Byt, który będzie posiadał pełnię doskonałości, która to doskonałość będzie absolutna i niezaprzeczalna. I ta pełna doskonałość obdziela wszystko inne różnymi stopniami doskonałości. Takie rozumowanie, jakie przedstawił Tomasz, jest przekonującym dowodem o istnieniu Bytu Doskonałego, Doskonałego chrześcijaństwie powiemy Boga. Ludzkość zdaje sobie sprawę ze swej nicości, kruchości i małości wobec całego Wszechświata. Tutaj można postawić kilka bardzo ciekawych pytań: skąd człowiek może wiedzieć, co jest doskonałe, co jest brzydkie, a co piękne? Na jakiej podstawie możemy wnioskować, że Bóg stworzył człowieka na "swój obraz i podobieństwo"? Że Bóg przekazał człowiekowi jakąś część doskonałości? Co wreszcie znaczy, że sam Bóg jest doskonałym Bytem?

W związku z tym, że przyjmujemy i uznajemy Boga za doskonałość, to również musimy przyznać że jest najmądrzejszy. Jest to kolejny doskonały przymiot. Bóg jest doskonały i w sposób doskonały obdarzył ludzi swoją miłością. Przemoc i cierpienie jakie jest obecne w świecie jest wynikiem, nie błędnego dowodu Tomasza, ale wolności człowieka, którą również człowiek dostał od Boga, jako dar Jego miłości. Natura człowieka została skażona grzechem pierworodnym, w wyniku którego człowiek ma skłonność do różnych słabości i uchybień, które w konsekwencji mogą wywoływać cierpienie. Gdyby Bóg ingerował w życie człowieka i nie dopuszczałby do zła, które człowiek świadomie by chciał popełnić, bo przecież każda istota ludzka ma rozum, to wtedy ingerowałby w ludzka wolność, a ostatecznie nie bylibyśmy ludźmi, ale marionetkami Boga. Nie wiem czy takie życie byłoby sensowne? Moim zdanie byłoby bez sensu i nie potrzebny byłby człowiek, bo niby po co? Do zabawy Boga?

Człowiek może dojść do istnienia Boga, ale nie może go zobaczyć, ani powiedzieć jak wygląda, jaki ma charakter itd. Zresztą Boga nie można rozumować antropomorficznie. W tej kwestii twardy sprzeciw występował już u starożytnych filozofów. Ludzki intelekt nie jest w stanie zgłębić i poznać Boga. Poznajemy go jedynie przez odrzucanie czym na pewno nie jest i nie może być. Wtedy pozostaje nam czym jest Bóg. Dowody przedstawione przez Tomasza są żelazne i aktualne, mimo że czyniono wiele prób na ich obalenie, niestety nie udało się.