W epoce średniowiecza najważniejszą z wartości w życiu człowieka był Bóg. Głównym nurtem filozoficznym tej epoki był teocentryzm, który właśnie Boga stawiał w centrum zainteresowania człowieka. Ważne jest także życie każdego człowieka, gdyż od tego jak zostanie ono przeżyte na ziemi zależy zbawienie po śmierci. Aby można było czerpać i naśladować dobre zachowanie i czyny powstawały wzorce osobowe, na których ludzie średniowiecza opierali swoje postępowanie.

W literaturze opisywano doskonałych rycerzy, królów i ascetów. Przykłady te służyły do naśladowania. Wzorce osobowe odnosiły się do pełnionych przez człowieka funkcji społecznych. Doskonały król był wzorem człowieka pełnego cnót, charakteryzował się poczuciem sprawiedliwości, prawością, był odważny i rozsądny. Idealny rycerz był mężny i waleczny, gotowy na poświęcenie swojego życia za króla i ojczyznę, a także w imię wiary chrześcijańskiej, której bronił, natomiast asceta gotowy na wielkie wyrzeczenia i poświęcenie swojego życia Bogu.

W pracy tej chciałabym pokazać moje zdanie na temat każdego z tych trzech wzorów, sposób jego postrzegania i przedstawienia danej postaci. Nie zdarza się niestety by człowiek nie miał żadnych wad, zdaje mi się zatem, że i idealne sylwetki nie były ich pozbawione. Postaram się pokazać każdą z postaci w nieco negatywnym świetle aby udowodnić, że tak naprawdę idealne osoby nie były pozbawione złych cech.

Wzorem idealnego władcy był w średniowieczu król Bolesław Chrobry. Przedstawił go w swojej "Kronice" Gall Anonim. Opisał go jako człowieka odważnego, mądrego, sprawiedliwego i doskonałego dowódcę, który we wrogach wzbudzał strach. Poddani czuli się w rządzonym przez niego państwie bezpiecznie. Nie jest to jednak obraz, który można przyjąć za prawdziwy. Podobnie Gall opisywał króla Bolesława Krzywoustego, widząc w nim doskonałego dowódcę wojennego, który z każdej wyprawy wracał zwycięsko. Z innych źródeł jednak wiadomo jak traktowani byli poddani w tamtych czasach i jak niełatwe było ich codzienne życie, niech przykładem będzie powieść Umberto Eco zatytułowana "Imię róży". Poddani walczą o resztki jedzenia z wielkich pańskich uczt. Nie istnieje owszem zagrożenie z zewnątrz ale nie dawało to poczucia bezpieczeństwa, gdyż życie w mieście nie jest bezpieczne. Król faktycznie stawał się poddanym władzy duchownej. W wielu sytuacjach duchowieństwo forsowało swoje potrzeby, przywileje polityczne i ekonomiczne. Przez lud postrzegany jako dowódca w istocie był manipulowany przez duchownych obecnych na dworze i piastujących wysokie stanowiska. Stał się jedynie symbolem władzy, a nie władcą prawdziwym, żyjącym blisko swojego ludu. Prowadził wystawne, bogate życie, podczas gdy poddani nie mieli co jeść i żyli w bardzo trudnych warunkach. Poza wieloma cechami dodatnimi o jakich pisze Gall Anonim, w życiorysie idealnego władcy znajduję się także cechy ujemne, które nie pozwalają nazwać go ideałem.

Kolejnym średniowiecznym wzorcem osobowym jest doskonały rycerz. Postać takiego rycerza poznajemy dzięki "Pieśni o Rolandzie". Z jej treści wynika, że główny bohater, hrabia Roland to pełen energii, mężny, odważny i waleczny rycerz, oddany Bogu, królowi i ojczyźnie. Nieznany jest mu strach, kieruje się rycerskim kodeksem honorowym, w każdej sytuacji walczy do samego końca - nie ma dla niego półśrodków, wojna kończy albo zwycięstwem albo śmiercią na polu walki. Idealny rycerz ma także zawsze wybrankę swojego serca, i walczy w obronie jej dobrego imienia. Każda chwila życia tego rycerza oddana jest Bogu, królowi i ojczyźnie - w ich imieniu i obronie będzie walczył do ostatniej kropli swojej krwi. Kiedy raniony na polu walki Roland czuje że śmierć się zbliża - modli się do Boga i żegna z ojczyzną odwracając twarz w jej stronę. Jego modlitwa jest prośbą do Boga o to, by czuwał nad królem i państwem. Jest wspaniałym dowódcą, który nie obawia się poświęcić swojego życia w służbie sprawy, w którą wierzy. A jednak po bliższym przyjrzeniu się można dostrzec pewne rysy w tej idealnej biografii. Nie wystarczy, że doskonały rycerz charakteryzuje się odwagą, walecznością i męstwem - powinien mieć także pewne umiejętności strategiczne. Niestety obserwując czyny Rolanda przekonujemy się że nie posiada on tych umiejętności. Ostatnia walka rozgrywa się w nieodpowiednim miejscu jakim jest wąwóz. Wycofanie się na otwarte pole na pewno ułatwiłoby rycerzom walkę, ale według Rolanda próba wycofania się mogłaby zostać odebrana jako próba ucieczki. Nikt z rycerzy nie zostaje posłany aby przywołać pomoc i posiłki - wszyscy walczą do samego końca choć od początku wiadomo że siły są nierówne i walka będzie przegrana. Można wysnuć wniosek że dla Rolanda nie było ważne zwycięstwo ale sam moment walki i popisanie się w niej odwagą. Przez jego upór i brawurę nikt z rycerzy nie może wyjść z tej opresji cało. Walka kończy się sromotną przegraną - pokazuje to jedynie na brak rozsądku Rolanda, który swoim zachowaniem, uporem i poczuciem dumy doprowadził do katastrofy. Jest to także dobry przykład na pokazanie, że jako dowódca nie dbał o poddanych jego władzy ludzi. Jedynym jego celem stało się prowadzenie walki zgodnie z kodeksem honorowym rycerza, bez tchórzliwości ale i bez przemyślenia konsekwencji podejmowanych przez siebie, nierozsądnych decyzji. Podobnie jak we wzorcu idealnego władcy, tak i tu odnajdujemy wiele cech ujemnych, które nie pozwalają trwać w przekonaniu, że Roland był idealnym rycerzem.

Ostatnim średniowiecznym wzorcem osobowym jest postać świętego ascety. To człowiek, który odrzuciwszy wszystkie dobra doczesne poświęca swoje życie w służbie Bogu. Każdy jego czyn jest "ad majorem Dei gloriam", czyli na większą chwałę Boga. Asceta spędza swoje życie w ubóstwie, poddaje się rozlicznym umartwieniom, pokutuje za swoje winy, aby zyskać przychylność Boga i miejsce po śmierci w Raju. Najczęściej asceta odchodzi z rodzinnego domu, rozdaje swój majątek biednym i potrzebującym, oddala się od ludzi i miejsc przez nich zamieszkanych, staje się pustelnikiem i samotnikiem. Przykładem takiego średniowiecznego ascety jest tytułowy bohater "Legendy o świętym Aleksym". Wyrzekł się on wszelkich bogactw, dostatniego życia i przepędził swoje życie pod schodami swojego rodzinnego domu cierpiąc poniżenie i umartwiając się. Dopiero kiedy zmarł i za przyczyną jego śmierci dokonało się wiele cudów domownicy rozpoznali w nim Aleksego. Innym ascetą był Szymon Słupnik znany z wiersza Grochowiaka pod tytułem "Święty Szymon Słupnik", który większość życia przeżył na słupie. Mieszkał w klatce, nie schodził na ziemię - była to moim zdaniem ucieczka od świata i normalnego życia. Moim zdaniem życie ascetów tak naprawdę było życiem dla samych siebie a nie dla Boga. Ich wybór drogi życiowej był wyborem egoistycznym i wygodnym. Było im zupełnie obojętne co tak naprawdę dzieje się w świecie, żyli w odizolowaniu od niego. Święty Aleksy odrzucił nawet miłość swojej żony, gdyż odszedł z domu w dniu ślubu. Cierpienie i umartwienie własnego ciała nie pozwalało im widzieć cierpień innych ludzi, którzy przecież także byli poniżani i cierpieli czasem w dużo większym stopniu niż oni. Opuszczenie bliskich było także zachowaniem egoistycznym. Asceci często odchodzili ze swoich domów bez słowa, znikali, a rodzinie pozostawały jedynie domysły co mogło stać się z ich bliskim, dokąd poszedł? Czy żyje? Droga do nieba i raju nie polega na tym, żeby ranić swoich najbliższych i wydaje mi się, że wiele czynów średniowiecznych ascetów oddalało ich od celu, który obrali. Jak widać ideał ascety po dokładnym przyjrzeniu się także nabiera cech zwykłych, albo nawet nie dobrych. Ideały istniały wówczas i były zrozumiałe dla ówczesnych ludzi - ale dla nas współczesnych są nie do przyjęcia. Wyznajemy teraz inne wartości i w naszym codziennym życiu także pojawiają się osoby, uważane za ideał - ale różnią się one od tych średniowiecznych przykładów. Obecnie ludzkość dąży do takich celów jakie sama sobie wyznacza. Być może kiedyś ktoś powie że i nasze ideały nie były słuszne, że zdarzały się nam błędy. Minie kilka pokoleń i ktoś na pewno dojdzie do takiego wniosku, ale nie zmienia to faktu że nasze współczesne ideały pozostaną naszymi, zaś wzorce średniowieczne - wzorcami ludzi żyjących w średniowieczu.