Szymon Szymonowic urodził się w średnio zamożnej rodzinie mieszczańskiej. W okresie Renesansu większość pisarzy posiadała tytuły szlacheckie, ale on swój otrzymał dopiero jako człowiek dorosły, jako wyraz wdzięczności za pomoc przy tworzeniu Uniwersytetu Zamojskiego.

Szymonowic tworzył głównie po łacinie. Jednak zbiór "Sielanki" (1614), składający się z dwudziestu utworów, został napisany po polsku. Sielanka, inaczej zwana bukoliką, ma długą tradycję literacką. Sielanki powstawały już w starożytności. Wtedy Wergiliusz napisał swoje sławne "Bukoliki", opisując w nich sielskie życie wieśniaków. Oczywiście nie był to realistyczny obraz wsi, a raczej wyobrażenie o nim wykształconego Wergiliusza (nawiasem mówiąc, podobny charakter ma "Pieśń świętojańska o Sobótce" Jana Kochanowskiego).

Sielanki Szymonowica są bardziej realistyczne niż jego wielkich poprzedników. Co za tym idzie, nie są tak pogodne.

Podczas żniw na pańskim polu pracują koło siebie OluchnaPietrucha. Obraz ich życia, jaki wyłania się z dialogu nie jest zbyt optymistyczny. Kobiety nadzorowane są przez Starostę, który jest urzędnikiem szlacheckim. Pracują od rana do wieczora, ich praca jest bardzo męcząca - szczególnie ze względu na panujący upał oraz okrucieństwo Starosty, który grozi im biczem, a nawet je bije (skatowanie Muraszki). Jedynie powracająca piosenka o słoneczku wprowadza nieco radości w ponurą rzeczywistość opisaną w utworze.

Warto porównać wieś ukazaną w "Pieśni świętojańskiej o Sobótce" Jana Kochanowskiego i "Żeńcach" Szymona Szymonowica.

"Pieśń świętojańska o Sobótce" opisuje życie na wsi jako sielankowe i radosne. Gospodarz wiedzie spokojne i pełne pobożności życie. Kochanowski opiewa życie na wsi - jest to życie nie tylko spokojne, ale i dostatnie, bo w zamian za włożony wysiłek ziemia wyżywi zarówno rodzinę gospodarza, jak i służbę. Sady dostarczają słodkich owoców, pszczoły - miód, a owce zapewniają ciepłą wełnę.

Życie na wsi to życie zgodne z naturalnym rytmem natury. Po lecie następuje jesień, gospodarz ma stodołę pełną siana i zboża, które pozwalają mu przetrwać nawet najsroższą zimę. Życie na wsi to nie tylko praca - wieczorem można porozmawiać i zatańczyć przy kominku.

Aby posiłki były zróżnicowane gospodarz łowi ryby a w lasach poluje na zwierzynę. Może w ten sposób również odpocząć, a gospodarki w tym czasie pilnuje żona, która przygotuje dla wracającego wieczorem męża smaczną i obfitą wieczerzę.

Kochanowski kończy swój utwór stanowczym stwierdzeniem, że przyjemności życia na wsi są niezliczone, potrzeba kilku dni by je dokładnie opisać.

Szymon Szymonowic opisuje życie na wsi w mniej optymistyczny sposób. Twórca jest bardziej realistyczny, w jego sielankach nie ma miejsca na radość i beztroskę.

"Żeńcy" opisują smutne życie chłopów pańszczyźnianych. Ich praca jest długa i nieludzko męcząca, na dodatek są traktowani z pogardą przez dzierżącego bicz Starostę, który nie tylko grozi kobietom, że je wychłoszcze, ale również naprawdę to robi. Wystarczy przypomnieć sobie bezlitosne skatowanie słabej Muraszki, która po chorobie nie doszła jeszcze do siebie i nie mogła ciężko pracować. Nawet radosna piosenka o słoneczku śpiewana przez Pietruchę nie jest w stanie zmienić ponurego nastroju utworu. Zresztą nawet w tej piosence pobrzmiewa ton skargi.

Tematyka obu dzieł jest identyczna (życie na wsi), ale sposób, w jaki autorzy do nich podchodzą jest skrajnie odmienny. Kochanowski ukazuje życie na wsi jako pogodne i szczęśliwie. Prawdopodobnie poeta nie chciał zafałszować rzeczywistości. Po prostu sam był szlachcicem, więc jego życie na wsi składało się z doglądania pracy innych i organizowania sobie rozrywek.

Szymonowic ukazuje życie na wsi jako trudne, niewdzięczne i pełne niesprawiedliwości. W jego czasach szlachta otrzymała kolejne przywileje, które spychały chłopa praktycznie do pozycji niewolnika. W podobny sposób mogli oni traktować również mieszczan, a przecież Szymonowic był z pochodzenia właśnie mieszczaninem.