Bóg w zasadzie od zawsze stanowi niezwykle popularny motyw literacki. W epoce renesansu swój stosunek do Boga i świata wyraził Jan Kochanowski. W hymnie "Czego chcesz od nas, Panie…" zachwyca się doskonałym i trwałym światem stworzonym przez Pana. Wszystko na ziemi ma swoje miejsce i przeznaczenie. Człowiek ze wszystkiego czerpie korzyści. Bóg to artysta, a świat jest dziełem sztuki. Stwórca jest dobry, hojny i potężny. Podmiot liryczny zwraca się do Boga w zdaniach pytających :

"Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary ?

Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary ?"

Podmiot wypowiada się w imieniu zbiorowości, by odwdzięczyć się Panu za jego dobroć. Hołd spotyka się z prośbą o opiekę:

"Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny Panie !

Twoja łaska, Twa dobroć nigdy nie ustanie."

Bóg jest mądry, wszechmocny, o wszystko zadbał, o ludzi, o zwierzęta, uporządkował przestrzeń i czas, zadbał o urodę ziemi :

"Tyś niebo zbudował

i złotymi gwiazdami ślicznieś haftował;

Tyś fundament założył nieobeszłej ziemi

i przykryłeś jej nagość zioły rozlicznemi."

W hymnie widoczne są wpływy biblijne , filozofów i pisarzy antycznych, Platona, Owidiusza i Cycerona. Hymn należy do najwcześniejszych utworów Jana Kochanowskiego, powstał prawdopodobnie w latach 1558- 1561.

We fraszce "O żywocie ludzkim" poeta prezentuje motyw "Bożego igrzyska". Kochanowski snuje refleksje na temat życia ludzkiego, człowiek sam nie panuje nad swoim losem. Życie porównuje do teatru marionetek, w którym wszystko jest ulotne. Wartości doczesne przeminą:

"Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława,

Wszystko to minie jako polna trawa."

W kolejnym utworze pod tym samym tytułem Kochanowski zwraca się do Boga słowami : "Wieczna Myśli". Wyraża zaufanie do Boga, Stwórca jawi się jako obserwator ludzkiego starania o sprawy doczesne.

W "Trenach" obraz Boga zmienia się. "Fraszki" i "Pieśni" były przesycone optymizmem. Świat stanowił najdoskonalsze dzieło Boga. W "Trenach" pogląd ten został zanegowany. Kochanowski utracił renesansową radość i optymizm, wiarę w porządek świata. Pytanie skierowane do Urszulki "Gdzieśkolwiek jest, jeśliś jest, lituj mej żałości" o to, co dzieje się z córka po śmierci, jest pytaniem o samo istnienie Boga. Poeta poddał weryfikacji swoje dotychczasowe poglądy. Wiara chrześcijańska uległa zachwianiu. W wierszach pojawiają się wszelkie odcienie rozpaczy, bunt przeciw Bogu i niesprawiedliwości ostatecznych decyzji Stwórcy. Zostaje zakwestionowana zasada boskiej sprawiedliwości. Pogodzenie się z losem i Bogiem , próbę odzyskania renesansowego światopoglądu przedstawia poeta w "Trenie XIX". Ukazuje się Kochanowskiemu zmarła matka z Urszulką na ręku i zapewnia go, że jego córka jest bezpieczna. Matka napomina syna: "ludzkie przygody, ludzkie noś". Zachwiany światopogląd zostaje odbudowany. Ład został uratowany, ale jest to ład, w którym jest miejsce na ludzkie cierpienie i na "jawne w smutku żałowanie". Z mistrzowskim taktem o konieczności odbudowania światopoglądu poeta nie powiadamia czytelnika bezpośrednio. Daje się przekonać matce, "Tren XIX" przynosi bowiem wyłącznie jej pouczenia i pocieszenia. Kochanowski rezygnuje z poczucia swej wyjątkowości, którą przechowywał w sobie jako wybitny poeta. Poddaje się woli Boga. Nowa filozofia Kochanowskiego była zapowiedzią baroku.

W poezji Mikołaja Sępa- Szarzyńskiego nie ma już renesansowej harmonii. Narzuca się poczucie chaosu, marności ludzkiej egzystencji. W sonecie I "O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego" nic nie jest stałe, niezmienne. Sonet jest przesycony obsesją śmierci, człowiek boi się o to jakie miejsce Bóg wyznaczy mu w życiu pozagrobowym. Podmiot liryczny jest świadomy własnych grzechów, droga do Boga nie jest łatwa. W sonecie IV "O wojnie, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem" poeta przedstawia życie jako niekończącą się walkę. Świat okazuje się domeną Szatana. Ratunkiem przed złem świata jest Bóg. W nim można znaleźć pokój i bezpieczny azyl. Człowiek jest osobą słabą, jego droga do Boga jest długa i pozostaje w niej samotny. Bóg w twórczości poety to mądrość, największe dobro człowieka, pokój i prawdziwe piękno, ale człowieka od Boga dzieli ogromna przepaść. Sęp- Szarzyński był poetą rozdarcia, człowiek według poety żyje w ciągłym rozdarciu, miedzy Bogiem i Szatanem. Od Boga dzieli go dystans, ale to Bóg pozostaje jedyną nadzieją, wszystko zależy od Jego decyzji, za Jego sprawą można dostąpić zbawienia:

"Ciebie, waszego stworzenia o obrońco wieczny,

Wzywam, wątły, ubogi i nigdzie bezpieczny:

Miej mię w pilnej opiece, a we wszystkiej trwodze

Pośpiesz przynieść ratunek duszy mej, niebodze."

W twórczości Daniela Naborowskiego znajdziemy wiele charakterystycznych cech dojrzałego baroku. Człowiek jest słaby, miotany przez różne siły, ale tak go stworzył Bóg. Bóg stworzył istotę niedoskonałą, która będzie zawsze popełniać błędy. W wierszu "Marność" poeta ukazuje motyw przemijania i nietrwałości ludzkiego bytowania. Człowiek ma prawo do popełniania błędów, bo Bóg uczynił go istotą niedoskonałą. Wszystkie dobra doczesne, o które ludzie zabiegają są nietrwałe. Myśli o śmierci nie będą tak zatrważające , kiedy człowiek będzie ufał Bogu:

"Żartujmy, miłujmy,

Lecz pobożnie, uczciwie,

A co czyste, właściwie.

Nad wszystko bać się Boga-

Tak fraszką śmierć i trwoga."

W życiu trzeba "żartować" i "miłować", ale czyniąc to "uczciwie". W wierszu "Cnota grunt wszystkiemu" zawarł myśl, że ziemskie wartości, sława, pieniądze, bogactwa, władza przemijają. Cnota jest jedyną trwałą wartością, uczciwe życie i wierność Bogu:

"Nic to, byś miał tysiąc lat szczęsne panowanie,

Bo iż to wszystko mija, z nic wszystko stanie.

Sama cnota i sława, która z cnoty płynie,

Nade wszystko ta wiecznie trwa i wiecznie słynie."

Naborowski doskonale zna niedostatki natury ludzkiej, jej znikomość. W wierszu "Krótkość żywota" ulotność ludzkiej egzystencji objawia mu się jako "dźwięk, cień, wiatr, błysk, głos, punkt". Wiersz przenika bezsilność człowieka, który nie rozumie świata i własnego istnienia. Istota ludzka i otaczająca ją ludzka rzeczywistość są cieniem, pozorem, iluzją.

Rozmyślania poety o przemijaniu nie są tak drastyczne jak w twórczości Mikołaja Sępa- Szarzyńskiego. Naborowski potrafi zaakceptować świat takim, jakim jest, zachować równowagę duchową, bo ufa Bogu.