Treny są poświęcone 2,5 letniej córce Jana Kochanowskiego. Śmierć Urszulki była ciosem i impulsem do powstania dzieła. Treny są uważane za arcydzieło liryki międzynarodowej.

Liryki żałobne (funeralne) Jana Kochanowskiego są najbardziej autobiograficznym dziełem poety, ponieważ on sam jako osoba przeżywająca jest głównym bohaterem, córka zaś choć wykreowana i sportretowana na poetkę jest przyczyną bólu i powodem przemyśleń własnych uczuć i rozterek. Brak jasnej odpowiedzi na pytania dotyczące życia pozagrobowego pokazuje zagubienie i bezradność człowieka wobec zagadek bytu.

W antyku treny stanowiły jeden utwór żałobny. Takie wiersz żałobny miał ściśle wyznaczony układ; występowały w nim partie poświęcone : 

- pochwałą cnót i zalet zmarłego

- pokazanie wielkości straty

- żal 

- pociesznie

- upomnienie

- miarkowanie się w bolesnym cierpieniu.

Jan Kochanowski napisał cykl trenów (19), które ukazują wielkość straty, jaka dotknęła ojca, jego żal, pochwałę zmarłej, wielkość straty i w końcu w trenie dziewiętnastym ukazuje mu się we śnie matka, która go pociesza i zapewnia, że czas jest najlepszym lekarstwem, który przyniesie ukojenie.

Tren I

Swoją ukochaną córeczkę porównuje Kochanowski do oliwki, którą nieuważna ręka ogrodnika ścięła. Podobnie stało się z Orszulką. Ją ścięła śmierć pozostawiając rodziców w rozpaczy.

Tren VI

W tym trenie Kochanowski wychwala Orszulkę, widzi ją jako swoją następczynię, porównuje ją do Safony. Już od najwcześniejszych lat wyróżniała się talentami, potrafiła pięknie śpiewać, układać wiersze, miała być jego przyszłością. Jako spadkobierczyni miała przejąć majątek i zarządzać domem. Niestety śmierć przerwała jej życie i zostawiła zrozpaczonych rodziców.

Tren IX

Podmiot liryczny, który zaufał mądrości stoików, dzięki której obiecywał sobie, że w sytuacjach tragicznych, ekstremalnych z dystansem będzie podchodził do zdarzeń losowych. Pod wpływem osobistej tragedii Jan Kochanowski załamał się i stał się zwykłym człowiekiem, który rozpaczał po śmierci ukochanego dziecka.

Filozofia stoicka nie pomogła mu, nie potrafił zachować dystansu wobec tragedii i zareagował jak humanista, który mówi „Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce”, a więc nie można udawać, że nie zdarzyła się tragedia, że umarło dziecko. Podmiot liryczny rozpacza tak jak każdy przeciętny człowiek.

Tren X

W tym trenie poeta, który jest podmiotem lirycznym kwestionuje wszystkie cnoty, zarówno obywatelskie, pobożność jak i dobroć. Stwierdza, że żyje zgodnie z zasadami etyczno moralnymi, nikogo nie chroni przed złym losem.

Tren XIX

Inaczej sen. W tym trenie do zrozpaczonego ojca w nocy przychodzi matka z jego ukochaną Urszulką. Próbuje mu we śnie wytłumaczyć, że być może zabierając Urszulkę do nieba, Bóg postąpił słusznie. Jest teraz w pięknym miejscu wśród Aniołów i modli się za swoich rodziców. Być może oszczędzono jej trosk, tragedii, które są udziałem ludzi. Tam gdzie jest nie ma ani pracy, ani frasunku, ani łez. Gdyby żyła niewiadomo jaki los przypadł by jej w udziale, może by chorowała, może jej przyszłość byłaby dwuznaczna, może by dostała się do niewoli, tego nikt nie wie. Wyroki Boskie należy akceptować bez względu na to czy nam się podobają czy nie. tak więc wszystko co nam przynosi życie musimy akceptować bez buntu.

Przypomina mu , że kiedyś był stoikiem i pocieszał innych w nieszczęściu, teraz powinien sam się leczyć. Lekarstwem na ból, rozpacz jest czas. A człowiek musi zgodnie z hasłem humanistów doświadczać wszystkiego; zarówno szczęścia jak i nieszczęścia, „Nic co ludzkie nie jest mi obce”.