To co chce opowiedzieć działo się całkiem niedawno i całkiem blisko. Nieopodal jednego z polskich jezior - Jeziora Białego żyło sobie pewne małżeństwo. Żyli skromnie w małym domu odziedziczonym po dziadkach. Obok domu mieli mały ogródek a z okien piękny widok na jezioro.Byli szczęśliwi , zgodni, często się razem śmiali i lubi spędzać ze sobą czas. Nie mieli dzieci ale już dawno się z tym pogodzili.

   Żona większość czasu spędzała w pracy.Kiedy wracała do domu lubiła odpoczywać czytając książki. Nie lubiła zapraszać do domu gości ,wolała spędzać czas z mężem.

   Mąż był z natury spokojny, wesoły. Miał dobre serce - choć to wspaniała cecha jemu ostatnio zaszkodziła. Chciał pomóc koledze w potrzebie i z dnia na dzień stracił pracę. Nie była to łatwa sytuacja, zwłaszcza ,że z czasem żona miała do niego pretensje ,że to ona sama ich utrzymuje.

   W wolnych chwilach mężczyzna lubił wędkować to zajęcie go uspokajało, zabierał wtedy ze sobą wędki ,skrzynkę z przyborami i szedł nad jezioro łowić ryby.I tak płynęło ich życie.    Pewnego dnia wszystko się zmieniło. Dzień był letni, ciepły ,brak wiatru zachęcał do wędkowania - kto lubi to lubi wędkować ten wie, że to najlepsza pora.- Pójdę trochę nad jezioro, może wybierzesz się ze mną? - powiedział do żony.

- Oj nie, miałam dziś ciężki dzień, zostanę w domu zobaczę nowe oferty pracy dla ciebie, wiesz jak ostatnio jest nam trudno - odpowiedziała mu żona.    Mężczyzna poszedł sam. Usiadł nad brzegiem jeziora ,był smutny, czuł się źle z tym że nie ma pracy.W tym momencie z zadumy wyrwał go łagodny ruch spławika .- A cóż to?! - powiedział sam do siebie mężczyzna.Wówczas na haczyku zobaczył złotą rybkę.

Znał prawie wszystkie ryby, ale takiej nigdy wcześniej nie widział.

Wtem rybka przemówiła do niego ludzkim głosem. - Wypuść mnie dobry człowieku, błagam zwróć mi wolność - poprosiła rybka .- Ja nie mogę, co to ma być jakieś science-fiction - pomyślał sobie wędkarz.Poczuł się dość dziwnie, ale po takiej prośbie bez wahania wypuścił rybkę z powrotem do wody .- Jestem ci bardzo wdzięczna , w zamian za to co dla mnie zrobiłeś spełnię twoje trzy życzenia - zawołała rybka.- Jasne - pomyślał mężczyzna - a potem przyjdzie Czerwony Kapturek i przyniesie mi ciasto... ja chyba oszalałem?!

   Wracając do domu śmiał się w duchu z całej sytuacji. Nie brał jej na poważnie, była dla niego dziwna, zwłaszcza ,że kiedy był mały słyszał już podobną opowieść .Zastanawiał się, czy w ogóle opowiadać ją żonie.   Kiedy wrócił do domu żona czytała jedną ze swoich książek.- Wróciłeś ? - spytała żona.- Tak ,wiesz ,nie wiem co pomyślisz ale przytrafiło mi się coś dziwnego. I opowiedział jej całą sytuację.   Po chwili ciszy oboje zaczęli się śmiać.- No, to o co poprosiłeś mój drogi? - żartobliwie spytała żona .- Nie żartuj , o nic , wiesz przecież ,że nawet zwykłe szczupaki wypuszczam z powrotem do wody - odpowiedział mąż.- Czekaj czekaj , a może warto spróbować- w końcu mamy o co prosić - powiedziała żona. - Pójdziesz jutro i poprosisz o samochód - taki jak mają nasi sąsiedzi ,wiesz że, nasze auto ledwo jeździ.Zobaczymy co zrobi ta twoja rybka - powiedziała kobieta. Następnego dnia kiedy kobieta była w pracy, mężczyzna poszedł nad jezioro.Wezwał złotą rybkę i choć nie wierzył to do końca rybka przypłynęła. Mężczyzna nieśmiało powiedział wymyślone przez żonę życzenie. I oto stało się!    Kiedy kobieta wróciła do domu,zobaczyła przed bramą nowiutkie Audi! Żona ze zdziwienia pokręciła głową.Uwierzyła, że rybka może spełnić każde życzenie.Wiedząc że zostały jeszcze dwa życzenia, kazała mężowi iść następnego dnia do rybki. Miał zażądać nowego domu ,który miał stanąć w miejscu starego po dziadkach.Mężczyźnie było głupio i znowu prosić rybkę, ale dla świętego spokoju to zrobił. Wezwał rybkę, przedstawił drugie życzenie. Rybka obiecała, że to zrobi.Kiedy wrócił okazało się ,że nowy dom jest dla jego żony zbyt skromny.- Widziałeś dom sąsiadów?! - spytała ironicznie żona. Ja chcę jeszcze piękniejszego domu od nich!

Domagała się , żeby mąż poszedł znów do rybki i zażądał spełnienia trzeciego życzenia.Rybka wysłuchała prośby, niezbyt chętnie, ale spełniła również to życzenie. Kiedy mężczyzna wrócił z nad jeziora zdziwił się na widok nowego domu.Był on bardzo ekskluzywny.  Po chwili wszedł do środka i zobaczył żonę. Miała dumną minę i była ubrana w drogie ubrania.Powiedziała mężowi ,że już nie chcę z nim być.- Mam wszystko czego potrzebuję ,a ty i tak nie masz pracy , nie ma dla ciebie miejsca w tym domu ! - powiedziała do męża.   Wygnany i upokorzony mężczyzna poszedł nad jezioro wezwał jeszcze raz rybkę. Opowiedział jej o swoim nieszczęściu. Prosił rybkę o jeszcze jedno życzenie - takie , które tym razem on wypowie. - Chcę, żeby zniknęły wszystkie bogactwa, żebym mógł zamieszkać z powrotem ze swoją żoną - prosił mężczyzna.Chciwość i złe zachowanie żony oburzyło złotą rybkę , postanowiła wymierzyć sprawiedliwość .Obiecała spełnić życzenie mężczyzny. Nieco później, kiedy mężczyzna wracał z nad jeziora, zobaczył stary, poczciwy dom odziedziczony po dziadkach.Wszedł do środka, żona uśmiechnęła się do niego i powiedziała : - Dostałeś pracę! - właśnie dzwonili z tej firmy. I odtąd żyli już przyjaźni .Pieniądze choć są bardzo potrzebne szczęścia nie dają.