Mickiewicz uczynił w "Panu Tadeuszu" przyrodę niejako osobnym bohaterem. Świadectwem tego są liczne i rozległe opisy przyrody. Oprócz czystko estetycznych mają one różne funcie. Widoki przywoływane z pamięci, przedstawiane za pomocą barwnych opisów były dla Mickiewicza ucieczką od jego emigracyjnej rzeczywistości. Występują także w funkcji patriotycznej, dlatego w dyskusji Telimeny i Hrabiego z Tadeuszem przyroda litewska wygrywa w konfrontacji włoską. A dokładna i szczegółowa lektura poematu pozawala stwierdzić, że natura dla romantyka to wizja krainy szczęśliwości, "kraj lat dziecinnych" w opozycji do sztucznej i nienaturalnej cywilizacji. Charakterystyczne dla Mickiewiczowskiego widzenia natury jest także traktowanie przyrody jako potężnej całości, której zaledwie cząstka jest człowiek. Charakterystyczne dla poety (tak samo jak i dla innych romantyków) jest także przekonanie o istnieniu jakiejś metafizycznej więzi między ludźmi, a otaczającą ich przyrodą. Dlatego też w ich mniemaniu kontakt z naturą pozwala dotrzeć do tajników własnej duszy. Stąd też opisy przyrody znakomicie współgrają z nastrojami ludzie - w letni, słoneczny poranek Tadeusz zauważa w ogrodzie ubraną leciutko i zwiewnie jasnowłosą Zosię, opis piękna przyrody znakomicie współgra z sielankową wizją Soplicowa, podczas wieczerzy na zamku, na dworze panuje mrok, po napadzie Moskali nawet słońce wschodzi czerwienią, a po bitwie zaczyna się burza. Przykłady takich paraleli można z powodzeniem mnożyć i mnożyć.

Charakterystyczna dla Mickiewicza jest też synestezja - czyli łącznie wrażeń pochodzących z różnych zmysłów. Doskonałym przykładem jest koncert dwóch stawów odwołujący się do wrażeń wzrokowych i słuchowych. Swoista muzyka przyrody jest wszechobecna.

Mickiewiczowi pomaga również realizm szczegółu. Z zachwycającą dokładnością odmalowuje on wręcz subtelne różnice z półkolorach chmur płynących po niebie jak i kolorze kwiatów. Można śmiało powiedzieć, że "maluje słowem". Krajobraz pod jego piórem zmienia się w przepiękną idyllę, która tylko zaprasza, aby do niej wejść i odpocząć. Poeta nie przeocza żadnego elementu krajobrazu - opisuje wszystko od największych do najmniejszych jego elementów. Przedstawia nie tylko stawy, puszcze, chmury, drzewa czy pagórki, ale także muchy, mrówki i wiatr. Dla niego wszystko w przyrodzie ma swoje miejsce. Docenia też rolę przyrody w życiu człowieka - jako wartości estetycznej i jako Matki Ziemi - Matki Żywicielki.

W dyskusji Tadeusza z Telimeną i Hrabią ten pierwszy broni litewskiej przyrody przyznając jej pierwszeństwo przez przyrodą włoską. Przyroda nabiera tutaj wymiaru patriotycznego. Tadeusz stwierdza, że na Litwie nawet w niepogodzie można dostrzec piękno. Opisuje szczegóły litewskiego krajobrazu wymieniając szczegółowo kształty i kolory chmur. Dzieli je także ze względu na pogodę, z którą występują. Rozwodzi się także nad rolą wiatru, którego uważa za opiekuna chmur.

Opisy przyrody w "Panu Tadeuszu" można śmiało nazwać prawdziwymi, realistycznymi obrazami. W tym raju namalowanym słowem przez Mickiewicza pory roku nie mają znaczenia - wzajemnie się przenikają, a pory rozkwitu poszczególnych kwiatów czy roślin przenikają się. Następuje tutaj swoista idealizacja przyrody. To co piękne kusi oko i zachęca do odwiedzenia miejsc, o których czytamy. Opisy przyrody wręcz zapraszają do Soplicowa - krainy szczęśliwości, gdzie oko można cieszyć przez cały rok.