Odniesiona klęska wrześniowa zmusiła główne polityczne siły przedwojennej Polski do rozwiązania problemu utrzymania ciągłości państwowej władzy, wiązało się to z utworzeniem rządu emigracyjnego. Rząd taki został powołany już we wrześniu 1939r., zaś największa jego aktywność przypadła na lata 1939-45.

Gen. Władysław Sikorski już 30 IX 1939 r. przyjął z rąk Władysława Raczkiewicza, prezydenta Rzeczpospolitej na uchodźstwie, nominację na stanowisko premiera polskiego rządu na emigracji.

W skład owego rządu wchodzili politycy wywodzący się z dawnej opozycji a także mniej skompromitowani członkowie sanacji. Francja i Wielka Brytania natychmiast uznały polski rząd za legalne przedstawicielstwo polskiego narodu. Siedzibą rządu miało być miasto Anders, nieopodal Paryża.

Powstanie a następnie uznanie przez zachodnie mocarstwa, oraz przez większość neutralnych państw, polskich władz na uchodźstwie, miało ogromne znaczenie dla przyszłej walki o wyzwolenie narodowe Polaków.

Na przełomie 1939 i 1940 roku rząd Rzeczpospolitej przedstawił program swego działania odnośnie bieżącej polityki. Podstawowym swoim celem uważał: konieczność podtrzymywania kontaktu z narodem, aktywne prowadzenie zbrojnej walki z Niemcami u bloku Francji i Wielkiej Brytanii a także współpracę z aliantami w celu zagwarantowania Polsce uczestniczenia w ustalaniu przyszłych warunków europejskiego pokoju.

Rząd gen. Sikorskiego stwierdził, że Polska jest w stanie wojny tak z Niemcami jak też ze Związkiem Radzieckim. Tego stanowiska jednak nie chciały popierać państwa alianckie, które ciągle liczyły na możliwość ewentualnego wspólnego frontu z ZSRR, przeciwko III Rzeszy i dlatego chciały uniknąć konfliktów na temat polskiej sprawy. Następną kwestią, jaka różniła polski rząd i państwa sojusznicze stała się sprawa przyszłych wschodnich granic Polski. W tym wypadku rząd polski żądał utrzymania granicy z przed 1939 r. a także uzyskanie dla przyszłego państwa polskiego terenów obejmujących Prusy Wschodnie.

W grudniu 1939 r. rząd polski wystosował deklarację w sprawie powojennego społeczno-politycznego ustroju. Deklarowała ona, że polskie państwo będzie demokratyczne, oparte o szerokie warstwy społeczeństwa. Kontrolę nad przyszłą Rzeczpospolitą miało przejąć narodowe przedstawicielstwo, wybrane podczas uczciwych wyborów, dokonanych na podstawie demokratycznej ordynacji wyborczej. Jeżeli chodzi o stosunki gospodarczo-społeczne niepodległa Polska miałaby hołdować zasadzie sprawiedliwości, prawa do ziemi i prawa do pracy. Rząd gen. Sikorskiego całkowicie otwartą zostawił kwestię tyczącą się spraw ustrojowych.

Bardzo istotną rolę w realizacji politycznego programu miało odegrać wojsko. Dlatego właśnie zasadniczy wysiłek polskiego rządu skoncentrowany został na zorganizowaniu we Francji ok. 100 tysięcznej Armii, która miała wziąć udział w walkach z Niemcami jako całkowicie odrębne polskie siły zbrojne. Już 9 IX 1939 r. podpisano polsko-francuską umowę odnośnie utworzenia we Francji jednej polskiej dywizji a także o powolnym zwiększaniu liczby żołnierzy innych formacji. W listopadzie 1939 r. podpisano także układ z Wielką Brytanią dotyczący warunków wojskowej współpracy: polskie okręty wojenne razem z załogami miały być podporządkowane brytyjskiemu dowództwu, zaś polscy piloci służyć mieli w brytyjskim lotnictwie.

Niestety niemiecka agresja na kolejne zachodnioeuropejskie kraje przerwała proces tworzenia dalszych jednostek Polskich Sił Zbrojnych we Francji, jakie na wiosnę 1940r. już liczyły ponad 80 tys. żołnierzy.

Wobec klęski francuskiej armii gen. Sikorski zawarł z premierem rządu brytyjskiego porozumienie o ewakuacji Wojska Polskiego do Wielkiej Brytanii, z równoczesną ewakuacją rządu RP.

Po kapitulacji Francji, rząd polski, przebywający w Londynie został zmuszony do określenia swojej dalszej polityki. Podstawą działań politycznych stało się założenie, że w krótkim czasie wybuchnie niemiecko- rosyjski konflikt, zaś ZSRR i Polska znajdą się wspólnie w grupie państw antyhitlerowskiej koalicji. W takiej sytuacji gen. Sikorski przedstawił w czerwcu 1940r. brytyjskiemu premierowi memoriał, w którym stwierdzał, że polskie władze pragną poprawy stosunków z ZSRR, bez względu na istniejące różnice odnośnie granic. Premier rządu polskiego zamierzał utworzyć w ZSRR 300 tysięczną armię, w której skład weszli by internowani w Związku Radzieckim polscy żołnierze oraz wojenni uchodźcy. Ów memoriał wywołał sprzeciw wśród sanacyjnych polityków, którzy przebywali na emigracji. Ta grupa podjęła kroki w celu zdymisjonowania Sikorskiego, co też w lipcu 1940r. prezydent uczynił. Decyzja ta z kolei wywołała sprzeciw brytyjskiego rządu oraz grupy wyższych polskich oficerów. Pod taką presją prezydent Raczkiecz wycofał się z wcześniejszej decyzji.

Najwięcej uwagi polski rząd oczywiście poświęcał rozbudowie sił zbrojnych. W sierpniu 1940r. doszło do podpisania polsko-brytyjskiej umowy wojskowej. Przewidywała ona, że polskie formacje zostaną użyte do walk z hitlerowcami pod brytyjskim dowództwem. Środki finansowe na uzbrojenie, wyposażenie i utrzymanie Polskich Sił Zbrojnych polskie władze miały czerpać z kredytów przyznanych przez Wielką Brytanię.

Sytuacja zaistniała na ziemiach polskich oraz wejście ZSRR do antyhitlerowskiej koalicji zmuszały rząd polski na emigracji do zawarcia ze Związkiem Radzieckim porozumienia. W takich okolicznościach w lipcu 1941r. gen. Sikorski, przy ogromnym zaangażowaniu brytyjskiej dyplomacji, podpisał polsko-radziecki układ o wspólnej walce z III Rzeszą. Podpisanie tego porozumienia oraz nie zawarcie w nim punktu dotyczącego uznania przez Związek Radziecki wschodniej polskiej granicy sprzed wybuchu wojny, wywołały następną falę ataków na osobę gen. Sikorskiego ze strony polityków endeckich i sanacyjnych. Miał wówczas miejsce kryzys rządowy, jednak nie udało się opozycji doprowadzić do izolacji politycznej oraz obalenia rządu gen. Sikorskiego.

Skutkiem normalizacji polsko-radzieckich stosunków stało się zawarcie w sierpniu 1941r. wojskowej umowy dotyczącej zorganizowania Armii Polskiej na terenie ZSRR, której dowódcą wyznaczony został przez rząd polski gen. Władysław Anders.

Z początkiem 1942r. rząd radziecki wysunął plan wysłania jednej polskiej dywizji na front, jednak gen. Anders najpierw chciał uzyskać zdolność bojową we wszystkich swoich jednostkach. Fakt ten wywołał kryzys w polsko-radzieckich stosunkach, zaś kulminacyjnym jego punktem było nagłośnione przez hitlerowską propagandę odkrycia ciał polskich oficerów pomordowanych przez NKWD, w lasach koło Katynia. Wówczas obrażona strona radziecka zerwała dyplomatyczne stosunki z rządem polskim na emigracji. Począwszy od tego czasu rząd polski w Londynie coraz bardziej tracił swą pozycję na międzynarodowej arenie. Także sprawa polska znacznie się skomplikowała. Zaistniała sytuacja jeszcze bardziej się pogłębiła po 4 lipca 1943r., kiedy to w katastrofie lotniczej nad Gibraltarem zginął gen. Sikorski. Jego śmierć jako premiera oraz Naczelnego Wodza była poważnym politycznym wydarzeniem, bowiem zginął znaczący i ceniony w świecie polski polityk.

W kilka dni po gibraltarskiej tragedii w Londynie rozpętała się walka o objęcie stanowisk. 14 VII 1943r. powołano rząd na czele ze Stanisławem Mikołajczykiem - przywódcą Stronnictwa Ludowego na emigracji. Natomiast Naczelnym Wodzem mianowano politycznego przeciwnika gen. Sikorskiego - gen. broni Kazimierz Sosnkowski. Owi dwaj politycy wkrótce doprowadzili do znacznego zaostrzenia konfliktów oraz sporów w emigracyjnym rządzie. A w tym czasie przed polskim rządem stanęły sprawy o podstawowym znaczeniu dla Polski. Szczególnie dotyczyły one stanu polsko- radzieckich stosunków i łączącej się z tym sprawy szybkiego wkroczenia Armii Czerwonej na terytorium ziemi polskich.

W styczniu 1944r., po wejściu Armii Czerwonej na tereny Polski znacznie wzrosły lewicowe siły w kraju, co sprowokowało reakcję premiera Mikołajczyka. Oświadczył on, że rząd jego jest prawomocny i jedyny, ujawnił też istnienia na terytorium II RP krajowych władz podziemnych, podległych rządowi na emigracji a także zdecydowanie podkreślił, iż nie uznaje radzieckich praw do Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej.

W odpowiedzi na to rząd radziecki nie przyjął terytorialnych roszczeń Mikołajczyka, równocześnie zaś zadeklarował poparcie odnośnie odzyskania przez Polskę ziem zgermanizowanych.

Strona radziecka wysunęła propozycję, żeby przyszła granica pomiędzy ZSRR i Polską biegła wzdłuż tzw. linii Curzona, co miało niejako umożliwić włączenie do Polski obszarów zamieszkałych przez polską ludność.

Jednak radzieckie oświadczenie w niczym nie zmieniło stanowiska emigracyjnych władz, które skierowały się po pomoc do rządów zachodnich mocarstw. Tymczasem państwa te nie zamierzały udzielić Polakom poparcia. A nawet rząd brytyjski podjął naciski wobec Mikołajczyka, aby przyjął radzieckie postulaty, jeżeli chce aby Polska nadal utrzymała się w kapitalistycznym systemie oraz zachowała swoje związki z Zachodem.

Rząd polski w Londynie nie zamierzał jednak uznać takiego stanu rzeczy, co spowodowało, iż nawet zachodnie mocarstwa zaczęły się do niego odnosić z rezerwą.

Kolejnym zapalnym punktem w stosunkach wzajemnych stała się kwestia Powstania Warszawskiego, gdzie emigracyjny rząd uważał, że zachodni sojusznicy okazali zbyt małe poparcie i pomoc dla Polaków.

Stanowisko Sosnowskiego, który porównywał brak udzielenia pomocy warszawskim powstańcom do bierności aliantów w czasie kampanii wrześniowej 1939r. doprowadziło do odwołania go ze stanowiska Wodza Naczelnego na żądanie Brytyjczyków.

Coraz bardziej zbliżające się zagarnięcie władzy przez lewicę w wolnej Polsce spowodowało, że pod silnym naciskiem Brytyjczyków emigracyjny rząd podjął w czerwcu 1944r. rozmowy z radzieckim ambasadorem w Londynie. Obie strony jeszcze wtedy pozostawały przy swoich wcześniejszych propozycjach i dlatego zerwano rozmowy.

Pod koniec lipca 1944r. na skutek osobistego zaangażowania brytyjskiego premiera, Mikołajczyk udał się do Moskwy w celu podjęcia ostatniej próby znalezienia polsko-radzieckiego porozumienia. Londyńska delegacja przeprowadziła rozmowy z przedstawicielami prorosyjskiej Krajowej Rady Narodowej i Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Wskutek poważnych rozbieżności, dotyczących podziału miejsc w przyszłym rządzie, braku zgody rządu londyńskiego dla wschodniej granicy wzdłuż linii Curzona a także obstawania Mikołajczyka przy zasadach zawartych w Konstytucji z 1935r. - negocjacje nie odniosły rezultatu. Mikołajczyk po powrocie do Londynu pod wpływem Brytyjczyków ponawiał jeszcze kilkakrotnie kontakty z ZSRR, jednak za każdym razem spotykał opory w swym rządowym otoczeniu.

W rezultacie premier podał się do dymisji w listopadzie 1944r., a nowym premierem został mianowany Tomasz Arciszewski, działający w prawicowym nurcie PPS.

W wyniku wzrostu znaczenia Rządu Tymczasowego w wolnym kraju oraz zakończenia wojny z III Rzeszą rząd brytyjski zwiększył nacisk wobec Mikołajczyka, by w imieniu polskiej emigracji podjął konkretne rozmowy z Rządem Tymczasowym. Wielka Brytania tym samym dawała jasno do zrozumienia, że nie snuje już żadnych politycznych planów z rządem Arciszewskiego.

W rezultacie podjętych przez stronę brytyjską zabiegów, w czerwcu 1945r. doszło w Moskwie do rozmów między przedstawicielami obozu londyńskiego a członkami Rządu Tymczasowego.

Po początkowych rozbieżnościach, w trakcie rozmów strony doszły do kompromisu i ustalono w rezultacie jednolite stanowisko obydwu polskich delegacji.

Na podstawie tego porozumienia został powołany Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, który liczył 21 osób, w tym 5 z londyńskiego obozu.

Utworzenie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej wyjaśniło międzynarodową sytuację odrodzonej Polski. Rząd ten zostały Francja, Wielka Brytania a następnie inne państwa antyhitlerowskiej koalicji.

Fakt ten całkowicie podważył sens istnienia rządu polskiego w Londynie, który uznawany był tylko przez kilka państw, niewiele znaczących na międzynarodowej arenie.

Ocena pracy polskiego, emigracyjnego rządu jest niezmiernie trudnym zadaniem. Niewątpliwie ogromną zasługą parysko-londyńskiego rządu stały się zabiegi o budowę a później rozbudowę Polskich Sił Zbrojnych. Te starania podjęto już we wrześniu 1939r. a kontynuowano następnie po ewakuacji do Londynu.

Rząd polski w Londynie nie zerwał także kontaktów z okupowaną ojczyzną, zdecydowanie przyczynił się do utworzenia ruchu oporu przeciwko okupantowi a także do zorganizowania struktur podziemnej państwowej administracji.