Położenie Grecji i jej warunki naturalne

Grecja zarówno dzisiaj, jak i w starożytności zajmowała i zajmuje południową część Półwyspu Bałkańskiego. Grecja, której teren jest w przeważającej części górzysty podzielona jest na wiele odrębnych regionów. Ich granice stanowią łańcuchy górskie. Na północy Grecji znajdowały się dwie krainy - Tesalia i Epir. W części środkowej leżały między innymi Attyka i Beocja. Południe Grecji podzielone było na wiele małych regionów, które wspólnie noszą nazwę Peloponezu (Achaja, Elida, Arkadia, Mesenia, Argolida i Lakonia). Te naturalne podziały sprawiły, że mieszkańcy poszczególnych krain żyli i tworzyli swe państwa we względnej izolacji od innych Greków. Warunki naturalne i klimat śródziemnomorski wpłynęły także na charakter zajęć ludności zamieszkującej Grecję. Do głównych zajęć Greków należała hodowla zwierząt (owce i kozy), a także rolnictwo (głównie pszenica, jęczmień), choć ziem pod uprawę nie było wiele. Na obszarze Grecji znajdowały się za to kopalnie srebra i złota, a także złoża miedzi i żelaza oraz marmuru. Dzięki temu mogło rozwijać się rzemiosło. Dobra, bo urozmaicona linia brzegowa pozwoliła Grekom bardzo wcześnie opanować sztukę budowy statków morskich. Obfitość mniejszych i większych zatok sprzyjała uprawianiu rybołówstwa oraz handlu. Ułatwiała także znacznie transport i komunikację.

Ze wszystkich okresów, na jakie podzielić można dzieje starożytnej Grecji największe znaczenie dla historii wojskowości greckiej miała epoka klasyczna (VI-IV w. p.n.e.) oraz hellenistyczna (IV-II w. p.n.e.).

Starożytni Grecy prowadzili wiele wojen. Ponieważ najsilniejszymi ośrodkami starożytnej Grecji w okresie klasycznym były SpartaAteny, grecka sztuka wojenna jest nam znana najlepiej właśnie na przykładzie tych państw. Szczególnym przykładem jest tu Sparta, dla której armia i wychowanie do służby w niej miało ogromne znaczenie.

Wychowanie do służby wojskowej

Sparta była państwem, które powstało w wyniku podboju. To wpłynęło na kształt ustroju politycznego, a nade wszystko społecznego Sparty. Rządy w Sparcie sprawowało dwóch królów i 5 urzędników nazywanych eforami. Społeczeństwo tego kraju dzieliło się na trzy grupy: najmniej liczną, ale najwyżej usytuowaną stanowili Spartanie. Oni jako jedyni posiadali pełne prawa polityczne i publiczne. Praw politycznych nie posiadali periojkowie, choć cieszyli się wolnością osobistą. Najniższą warstwę stanowiła ludność terenów podbitych i podporządkowanych Sparcie, nie mająca już niemal żadnych praw.

Podstawową powinnością każdego Spartanina wobec państwa była służba wojskowa. Przygotowaniu do tej służby podporządkowane było wychowanie każdego spartańskiego chłopca. Główny nacisk kładziono na ćwiczenie siły fizycznej, niezbędne dla przyszłego wojownika. Niemniej istotne było kształtowanie w młodym człowieku takich cnot, jak męstwo, wytrzymałość, posłuszeństwo, poczucie solidarności i dyscypliny. Wszystko to miało z ucznia uczynić wzorowego żołnierza. Do osiągnięcia wieku 7 lat spartański chłopiec pozostawał pod opiekę rodziców, potem zaś przechodził pod wyłączną władzę państwa, które oddawało go pod opiekę własnych wychowawców. Do 30 roku życia Spartanin zdobywał wiedzę i umiejętności niezbędne w zawodzie żołnierza. Służba wojskowa w Sparcie trwała 40 lat - od 20 do 60 roku życia.

Nieco inny charakter miała armia w Atenach. O ile w Sparcie funkcjonowała armia zawodowa, to wojsko ateńskie miało charakter milicyjny. Służba wojskowa była obowiązkiem wszystkich wolnych obywateli. Przygotowanie do niej trwało dwa lata (od osiągnięcia pełnoletniości, czyli 18 lat), a ci, którzy je odbyli trafiali do rezerwy. W Atenach funkcjonowały też specjalne szkoły publiczne (palestry), służące do szkolenia przyszłych żołnierzy. Chłopcy w wieku 12 do 14 lat nabywali tam podstawowe umiejętności (pływanie, bieganie, rzut oszczepem). Następnie uczęszczali do gimnazjum o profilu ogólnokształcącym. Pokazem sprawności fizycznej były również igrzyska olimpijskie. W Atenach służba wojskowa również trwała do 60 roku życia.

Organizacja, taktyka i uzbrojenie armii

Wojsko Sparty i Aten posiadało wiele cech wspólnych, zwłaszcza takich jak uzbrojenie oraz organizacja szyku bojowego. Ogólna organizacja armii była jednak inna.

Wojsko spartańskie w IV w. dzieliło się na kilka jednostek. Idąc od najmniejszej do największej były to: enomotia (32 żołnierzy) - pentekostia (złożona z dwóch enemotii; 64 żołnierzy) - loch (złożony z czterech pentekostii; 256 żołnierzy) - mora (złożona z dwóch lochów; 512 żołnierzy). Mora była więc największą jednostką wojska Sparty. Do całej armii spartańskiej wchodziło sześć takich jednostek, co łącznie dawało liczbę 3072 wojowników. Później liczba ta wzrosła i wahała się w granicach 5-6 tys. żołnierzy. Spartanie toczyli wojny, stosując szyk bojowy zwany falangą. Miał on kształt linii i cechował się zwartością. Tworzyli go hoplici - ciężkozbrojna piechota. W skład falangi wchodziło kilka szeregów żołnierzy; ich liczba, w zależności od liczebności całego wojska sięgała nawet do dwunastu; odpowiednio duża była więc szerokość takiej falangi (nawet ponad jeden kilometr). System taki zapewniał wojsku bardzo dużą siłę uderzenia i odporność na ciosy nieprzyjaciela. Zniszczony pierwszy szereg był bowiem zastępowany przez drugi itd. Każdego żołnierza osłaniały dwie tarcze - jego własna oraz tarcza jego towarzysza z prawej strony. Najbardziej narażeni na ciosy nieprzyjaciela byli żołnierze, którzy znajdowali po prawej stronie szyku, ponieważ byli częściowo odsłonięci z lewej strony. Był to również najsłabsze, a co za tym idzie najczęściej atakowane miejsce całej falangi. Do walki w takim właśnie szyku bojowym bardzo przydawały się umiejętności wyniesione ze szkoły spartańskiej. Liczyła się przede wszystkim dyscyplina i poczucie solidarności. Podstawą skuteczności falangi była bowiem sprawna koordynacja ruchów poszczególnych szeregów.

Armia ateńska składała się z: konnicy, która liczyła z początku 300, a następnie 1200 koni; z oddziałów hoplitów (w liczbie 13 tys.) oraz z lekkozbrojnej piechoty (w liczbie 13 tys.). Od czasów reform Solona (594 r. p.n.e.) każdy z tych rodzajów wojsk rekrutowany był spośród innej klasy majątkowej, na jakie podzielono całe ateńskie społeczeństwo. Przedstawiciele pierwszej i drugiej grupy służyli w konnicy. Trzecia grupa zapewniała oddziały hoplitów, a z czwartej rekrutowała się lekkozbrojna piechota i flota wojenna. Stan armii ateńskiej na V w. p.n.e. to 28 tys. żołnierzy, 18 tys. marynarzy i 300 okrętów. Taktyka armii ateńskiej również opierała się na falandze. Miała ona jednak nieco inny charakter niż spartańska. Na jej czele ustawiano oddziały lekkozbrojnych łuczników oraz procarzy. Oni najpierw atakowali nieprzyjaciela, a potem kiedy cała falanga została wprawiona w ruch przesuwali się na jej skrzydła.

Jeśli chodzi uzbrojenie to przypadku armii Sparty i Aten było ono dość podobne. Hoplita oprócz tarczy wykonanej z brązu i skóry, wyposażony był w pancerz, który chronił jego ciało (głównie piersi i plecy). Wczesna zbroja hoplity była bardzo niewygodna i sztywna, ponieważ wykonana była z samego brązu; później została ulepszona przez wprowadzenie skórzanych pasów, które łączyły poszczególne elementy z brązu i zapewniały większą swobodę ruchów. Także z brązu wykonany był hełm i nagolenniki. Hełm miał różny wygląd; często zaopatrzony był w osłony na policzki (tzw. hełm tracki). Jeśli chodzi o atak, podstawową bronią hoplity był miecz wykonany z żelaza oraz włócznia. Włóczni używała też ateńska konnica, wyposażona poza tym w lekkie tarcze. Ponadto Ateńczycy mieli w ramach swej armii oddziały łuczników.

Technika wojskowa.

Obok taktyki, organizacji armii oraz uzbrojenia niezwykle ważnym elementem był poziom techniki wojskowej. Umiejętność konstruowania machin oblężniczych czy ogólnie rzecz biorąc machin wojennych należała właśnie do tej dziedziny wojskowości. Pierwsze z nich powstały na przełomie V i IV w. p.n.e. Grecy znali bardzo różne rodzaje takich machin, których używali zarówno w walce na morzu, jak i na lądzie. Spełniały one bardzo różne zadania.

Działanie części z nich polegało na wyrzucaniu pocisków na pewną odległość w kierunku przeciwnika. Wszystkie te machiny przypominały swym działaniem łuk. Do tego typu machin trzeba zaliczyć obiekt, który nazywano gastrafetes. Machina ta stanowiła rodzaj łuku. Składała się z łoża szynowego, z którym połączony był resor łuku. Żołnierz, który napinał cięciwę, opierał całe urządzenie na ziemi, następnie wkładał cięciwę w specjalnie do tego przeznaczony rowek na suwaku, wreszcie wyjmował bezpiecznik i naciskał palcem na spust. Większe rozmiary posiadało inne urządzenie - onager. Służył on do miotania pocisków kamiennych, które zawieszano na elastycznej cięciwie na specjalnym drążku. Napinano go następnie w odwrotnym kierunku przy pomocy sznura; kiedy drążek został zwolniony ze sznura napinał się i prostował, co powodowało wyrzucenie kamiennej kuli. Na podobnej zasadzie działała katapulta. Napięcie cięciwy przed którą kładziono kule lub strzały, a następnie naciśnięcie dźwigni, która pełniła rolę spustu uwalniało pocisk, który z wielka siłą był wyrzucany. Znacznie bardziej nowoczesną machiną był polybolon, który wynaleziono w epoce hellenistycznej. Był on szybki w użyciu, ponieważ zamontowano w nim specjalny łańcuch, nakręcany korbą, który najpierw wyrzucał, a następnie automatycznie podawał nowe strzały. Jeszcze dalej posunięte zaawansowanie techniczne reprezentował aerotonon, w którym próbowano wykorzystać sprężone powietrze. Ta skomplikowana maszyna nie znalazła jednak szerokiego praktycznego zastosowania.

Podczas oblężeń miast Grecy stosowali również wieże oblężnicze. Były to konstrukcje bardzo wysokie i drewniane, z którymi stopniowo przysuwano się do murów obleganego miasta. Z bliższej odległości można było bardziej zagrozić schowanym za murami obrońcom. Do burzenia murów i robienia w nich wyłomów oraz wyłamywania bram służyły natomiast ciężkie drewniane tarany wyposażone w wykonany z brązu barani łeb, którym uderzano w mury. Siła uderzenia zależała od stopnia rozkołysania taranu przez mężczyzn. Taran taki zawieszano bowiem na mocnych linach pod specjalnie zbudowanym zadaszeniem.

Wojny Greków z Persami.

Swoistym sprawdzianem dla greckiej armii były wojny z Persami, do których doszło w V w. p.n.e. Doprowadziła do nich ekspansja państwa perskiego, która przybrała kierunek zachodni. W obszarze zainteresowań Persów znalazł się Półwysep Bałkański i Morze Egejskie. Realizacja tych planów podbojów przez państwo perskie stanowiłaby dla Grecji i dla greckich kolonii w Azji Mniejszej śmiertelne zagrożenie. Wybuch wojny w tej sytuacji był nieunikniony. Zanim ta wojna wybuchła około 500 r. p.n.e. zbuntowały się przeciw Persom osady greckie położone w Azji Mniejszej. Ośrodkiem powstania stał się Milet. powstańcy odnieśli szereg sukcesów i trzymali się nieźle, ale bardzo szczupła pomoc, jaką otrzymali z Grecji właściwej nie wystarczyła by oprzeć się armii perskiej. Ostatnią bitwą powstania była bitwa, która rozegrała się niedaleko Miletu w 494 r. p.n.e. Zwycięsko wyszła z niej flota perska i powstanie zostało spacyfikowane. Niedługo później Persowie zawładnęli wyspami Chios, Lesbos i Tenedos. Przeciwko Grecji z silną armią lądową oraz flotą wyruszył perski wódz imieniem Mardoniusz. Nie dopisało mu jednak szczęście, ponieważ gwałtowna burza zastała go u przylądka Athos i zniszczyła połowę jego floty. Poniósł także poważne straty w ludziach. Mimo tej dotkliwej porażki Persowie nie cofnęli swych planów. W 490 r. p.n.e. Persowie na nowo podjęli działania wojenne. Już w tym samym roku doszło do słynnej bitwy pod Maratonem. Persowie rzucili do niej 20 tys., swoich żołnierzy razem z jazdą i oddziałami łuczników. Naprzeciw Persom stanęło 20 tys. hoplitów (po 10 tys. z Aten oraz z Platejów i Beocji). Dowództwo nad wojskiem greckim objął akurat Miltiades (był on jednym z dziesięciu strategów, którzy dowodzili wojskami greckimi). Grecy zastosowali w tej bitwie falangę, która okazała się niezwykle skuteczna. Kiedy Persowie znaleźli się w odległości około 70 metrów od pierwszego szyku falangi, Grecy ruszyli do ataku. Idąc zwartym szykiem na Persów wysunęli nieco do przodu prawe i lewe skrzydło falangi, a jej środek pozostawili lekko w tyle. Persowie bojąc się okrążenia wycofali się z pola bitwy. Straty obu stron były niewspółmierne - zginęło ponad 6 tys. Persów, natomiast po stronie greckiej poległo około 200 żołnierzy, a rany odniosło około 1 tys. Starcie pod Maratonem stanowi doskonały przykład funkcjonowania falangi, dzięki której Grecy pokonali o wiele silniejszego liczebnie od siebie nieprzyjaciela.

W 480 r. p.n.e. rozpoczęła się kolejna kampania wojenna. Dowództwo nad armią perską objął sam władca Persji, Kserkses (syn Dariusza). Persowie przygotowali się do tej wojny lepiej i z ogromną armią ruszyli przez Hellespont do Grecji. Pierwotne plany Greków zakładały postawę defensywną i obronę Tesalii. Dopiero później zdecydowano się na inny wariant. Wojnę miała rozstrzygnąć bitwa na lądzie i morzu, którą chciano wydać Persom. Ustalono, że wojska lądowe zgromadzą się w Wąwozie Termopilskim, a flota u przylądka Artemisjon na Eubei. Nic z tego jednak nie wyszło. Do Wąwozu Termpilskiego przybył tylko jeden oddział ze Sparty, który liczył sobie zaledwie 300 żołnierzy. Jego dowódcą był Leonidas, król Sparty. Persowie tymczasem zaskoczyli wojsko Leonidasa od tyłu. Król Sparty, zdając sobie zapewne sprawę z beznadziejnej sytuacji i braku szans na zwycięstwo wraz ze swoim wojskiem walczył jednak do końca. Wszyscy Spartanie polegli. Tymczasem flota grecka, która walczyła z Persami koło przylądka Artemisjon udała się ku Salaminie. W tej niewielkiej cieśninie morskiej położonej koło wyspy Salaminy (niedaleko, bo jakieś 4 mile, było stamtąd do Pireusu, ateńskiego portu wojennego) doszło w 480 r. p.n.e. do wielkiej bitwy morskiej. Właśnie takie cieśniny, a także zatoki i ogólnie rzecz biorąc wody przybrzeżne były w starożytności najczęściej świadkami bitew morskich. Uznawano je bowiem za najbardziej dogodne miejsca, tym bardziej, że technika budowy okrętów nie pozwalała jeszcze w tym czasie toczyć bitew na pełnym morzu. Znaczenie bitwy pod Salaminą miało strategiczny wymiar. Persowie dysponowali pod Salaminą flotą złożoną z 350 trójrzędowych galer. Grecy zgromadzili 310 galer. Grecy mieli do swej dyspozycji potężne okręty wyposażone w żagle i w 200 żeglarzy. Z faktu, iż żeglarze ci siedzieli w tych okrętach w trzech rzędach wzięło się łacińskie określenie tych statków jako tier. Okręty te były bardzo szybkie (osiągały prędkość nawet 15 km/h), a dzięki wielu wiosłom też bardzo zwrotne. Na ich pokładzie znajdowali się również łucznicy i oficerowie armii. W miarę bogacenia się polis Grecy budowali coraz więcej tego typu okrętów. Używano ich przede wszystkim do obserwacji zagrożonej przez wrogów wschodniej części Morza Śródziemnego.

Te właśnie okręty odegrały wielką rolę w bitwie pod Salaminą. Mimo liczebnej niższości przewagę flocie greckiej zapewnił fakt, iż greckie okręty był o wiele bardziej lekkie i zwrotne, a dzięki temu bardziej ruchliwe niż okręty Persów. Zanim doszło do bitwy obie strony zajęły odpowiednie pozycje. Persowie przybyli do Cieśniny Salamińskiej z Zatoki Falerońskiej i w nocy zajęli całą cieśninę. Ten podstępny krok jednak im nie pomógł. Dowiedziawszy się o tym flota grecka ustawiła się w dwóch szeregach równolegle do wybrzeża, opierając swe skrzydła o wybrzeże. Pierwsi zaatakowali Grecy, którzy o świcie uderzyli swym lewym skrzydłem na zbliżające się ku nim okręty perskie. To zdecydowane i silne uderzenie Greków poważnie uszkodziło pierwszą linię okrętów perskich. Persowie widząc, co się dzieje zaczęli zawracać w kierunku centrum i lewego skrzydła swojego zgrupowania. Cofanie się Persów wywołało w ich szeregach chaos. Grecy na swym prawym skrzydle nadal walczyli z Persami. Dopomógł im nieco wiatr, który przyszedł z zachodu i przysporzył perskim okrętom o wysokich burtach bardzo wiele problemów. Zmusiło ich to do ostatecznego wycofania się z bitwy i oddania pola przeciwnikowi. Persowie, którym bitwa ta zabrała aż 200 okrętów z załogą odpłynęli na resztkach swej floty z powrotem ku Zatoce Faleron. Grecy natomiast stracili tylko 40 okrętów, a co za tym idzie znacznie mniej ludzi. Ta bitwa zdecydowała o ostatecznym rozstrzygnięciu trzeciej wojny grecko-perskiej.

Jak już wspomnieliśmy ta konfrontacja Greków z armią perską była swego rodzaju sprawdzianem dla armii greckiej. Była także okazją do wyciagnięcia wniosków i poczynienia zmian w organizacji armii, jej taktyce i uzbrojeniu. Innym czynnikiem, który powodował zmiany w armii były przemiany, jakie zachodziły w sferze stosunków społecznych i ekonomicznych w Grecji w okresie IV i V w. p.n.e. Ubożenie chłopów i rzemieślników powodowało coraz bardziej dotkliwy brak ludzi zdolnych do służby wojskowej. Problemem dla tej warstwy stał się zakup uzbrojenia. Bogaci obywatele polis natomiast uchylali się od obowiązku służby wojskowej. Armia zaczęła tracić swój milicyjny charakter, a stawała się stopniowo armią najemników. Cięższą i drogą broń zaczęto zastępować lżejszym i tańszym uzbrojeniem (np. ciężki metalowy pancerz lekkim kaftanem z grubego płótna). To było powodem wzrostu znaczenia nowej formacji - średniozbrojnej piechoty (petlaści). Służący w tej formacji żołnierze wyposażeni byli oprócz kaftana w hełm, ochraniacze na nogi i okrągłe tarcze; ich bronią była natomiast włócznia, oszczep i miecz. Długą włócznią posługiwali się też hoplici. Jeśli zaś chodzi o jazdę to jej główną bronią były długie dzidy, krótkie miecze oraz szable; jeźdźcy nie mieli natomiast tarcz, przed ciosami chroniły ich pancerze. Znaczenie konnicy bardzo wzrosło. Zmiana uzbrojenia nie mogła nie wpłynąć na zmianę strategii walki, choć nadal cała taktyka walki opierała się na falandze. Nowością było wprowadzenie żołdu, który wypłacano żołnierzom jako wynagrodzenie za służbę wojskową. To ostatnie, jak też wiele wspomnianych wcześniej zmian w uzbrojeniu i organizacji armii było zasługą Ifikratesa.

Podsumowując należy stwierdzić, iż grecka sztuka wojenna odegrała bardzo istotną rolę w rozwoju wojskowości świata starożytnego. Wynalazki Greków w tej dziedzinie wykorzystywane były, a następnie rozwijane przez inne ludy i imperia starożytnego świata, takie jak np. Macedończycy. Trzeba także pamiętać jak ogromny wpływy na stan, charakter i organizację armii starożytnych społeczeństw miały stosunki społeczne i gospodarcze wewnątrz tychże społeczeństw się zmieniające.