Wyprawa Aleksandra Wielkiego, której autorstwo powszechnie przypisuje się Flawiuszowi, to relacja pod każdym względem godna rozmachu przedsięwzięcia, które opisuje. A jest nim ekspansja wojsk słynnego wojownika Aleksandra na terenach Azji . Jest to niewątpliwie fascynujący i monumentalny temat. Zgodnie ze słowami autora: "Wiadomości, które Ptolemajos, syn Largosa, i Aristobulos, syn Aristobula, o Aleksandrze, synu Filipa, w swoich dziełach podali zgodnie, przejmuje jako bezwzględnie pewne. Jeśli zaś ci dwaj różnią się w opisie wydarzeń wybieram to, co bardziej jest wiarygodne i bardziej zasługuje na wzmiankę. Inni pisarze przekazali inne jeszcze szczegóły o Aleksandrze i nie ma zapewne człowieka, o którym by więcej i bardziej sprzecznych podano informacji." Przytoczony fragment jest najlepszym dowodem na zainteresowanie, jakim, już za jego, krótkiego przecież, życia, otaczano Aleksandra Macedońskiego. Już współczesnych intrygował niespotykany wcześniej na taką skalę fenomen geniuszu taktycznego młodego władcy. Nie to jednak będzie przedmiotem tej pracy. Jej celem jest w równym stopniu przybliżenie sylwetki syna króla Filipa, jak i rozważenie, jak stawił on czoła rozmaitym problemom organizacyjnym, jakich z natury swojej nastręczały ogromne przedsięwzięcia wojenne.

Wybitne cechy Aleksander Aleksander Homer Iliada, bohater drugoplanowy; Parys.
Czytaj dalej Słownik bohaterów literackich - gimnazjum
ujawnił już we wczesnym dzieciństwie. Według przekazów źródłowych, nie umiejąc jeszcze czytać ani pisać, opanował pamięciowo spore fragmenty Iliady Homera. Ponoć jego ambicją było dorównać jednemu z głównych bohaterów poematu - herosowi Achillesowi. Dodatkowym bodźcem był fakt, że ród jego matki szczycił się pokrewieństwem z achajskim bohaterem. Aby talenty małego Aleksandra nie przepadły, lecz należycie rozkwitły, powierzono go na wychowanie wielkiemu filozofowi Arystotelesowi, który objaśniał mu tajniki świata i polityki.

Pierwsze praktyczne szlify wojenne młody, bo ledwie 18-letni, Aleksander zdobył na polu bitwy pod Cheroneą, której wynik przesądził o ostatecznym podporządkowaniu Grecji władztwu Macedonii. Dowodził tam oddziałem konnicy. Było to w roku 338 p.n.e. Już dwa lata później Aleksander został półsierotą i zarazem władcą ogromnego królestwa. Jego ojciec Ojciec Ojciec symbolizuje Boga, prawo, surowość, początek, zasady, wychowanie, mądrość.
Starożytność Biblia, Stary Testament PRAOJCIEC - ADAM: Biblijny Adam, pierwszy mężczyzna i pierwszy ...
Czytaj dalej Słownik symboli literackich
zginął, najprawdopodobniej z ręki własnych strażników. Jedna z wersji głosi, że to Aleksander, namówiony przez matkę, był inspiratorem tego skrytobójczego mordu. Epizod ten jest jedną z nielicznych ciemnych plam kalających jego późniejszą legendę. Flawiusz, co zrozumiałe, jako że pisze panegiryk, nie zajmuje w tej kwestii żadnego zdecydowanego stanowiska. Zajmuje się za to faktami nie ulegającymi wątpliwości. Pierwsze dwa lata panowania młody władca poświęcił na intensywne przygotowania do bezprecedensowej w swym ogromie i rozmachu wyprawy wojennej skierowanej przeciwko Persji. Gdy je ukończył, a nastąpiło to w roku 334 p.n.e., niezwłocznie przystąpił do wcielania swego błyskotliwego planu w życie. Właściwie bez większych przeszkód w ciągu trzech lat podbił ogromny obszar obejmujący Azję Mniejszą, Fenicję i Egipt. Nas terenie tego ostatniego państwa nakazał założyć w roku 331 p.n.e. miasto, które, na jego cześć, nazwano, jakżeby inaczej, Aleksandrią. W tamtejszej świątyni potężnego egipskiego boga - Ammona - został oficjalnie zaliczony w poczet bóstw. Boski Aleksander ani myślał spoczywać na laurach. Nie tracił z oczu swojego celu, jakim był podbój Persji. Osiągnął go w tymże samym roku, po zadaniu królowi perskiemu Dariuszowi druzgocącej klęski w bitwie, jaką ich wojska, po długim pościgu, stoczyły w końcu pod Gaugamelą. Nowy władca Persji ani myślał się zatrzymać - nienasycona żądza podboju pchała go wciąż dalej na wschód. Jednak po przejściu rzeki Rzeki Największe rzeki świata: Wielkość rzeki można rozpatrywać w 3 kategoriach: długości, wielkości dorzecza oraz wielkości przepływu.
Po analizie danych z poniższej tabeli można uznać, ...
Czytaj dalej Słownik geograficzny
Indus Indus rzeka w południowej Azji przepływająca przez Chiny, Indie i Pakistan o długości 3180 km. Jej obszar źródłowy znajduje się na Wyżynie Tybetańskiej. Uchodzi do Morza Arabskiego.
Czytaj dalej Słownik geograficzny
szczęście go opuściło. Własna armia, wycieńczona długoletnimi bojami i rozłąką z bliskimi, zbuntowała się i odmówiła dalszego marszu. Aleksander zmarł osiem lat później, ponoć na febrę, w sumie jednak zaniemógł w na tyle zagadkowych okolicznościach, a jego choroba Choroba występuje wtedy, gdy bodźce zewnętrzne są zbyt silne lub działają zbyt długo, przy równoczesnym zmniejszaniu się zdolności przystosowania organizmu.
Czytaj dalej Słownik biologiczny
i zgon były tak gwałtowne, że uzasadnione są snute przez część historyków przypuszczenia, co do jego otrucia. Flawiusz podaje jednak oficjalną wersję - według niego król zmarł w trzydziestym trzecim roku życia na febrę.

Tak w największym skrócie wyglądał żywot i historia podbojów Aleksandra, który, w pełni zasłużenie, nosił przydomek Wielkiego. W początkach swego panowania musiał się uporać z buntem Greków, którzy w śmierci Filipa II widzieli szansę na odzyskanie utraconej niezależności. Rozwiązał problem brutalnie, tak samo, jak według legendy dylemat węzła gordyjskiego - zrównał Teby z ziemią, a wszystkich mieszkańców miasta sprzedał w niewolę. By złagodzić wydźwięk tego postępku, Flawiusz podkreśla, że dzień przed zniszczeniem miasta Aleksander stanął pod nim obozem i przedstawił Tebańczykom ultimatum, dając im dobę na ukorzenie się. Nie skorzystali z tej możliwości i za swój dumny upór ponieśli srogą karę.

Kolejnym uczynkiem, świadczącym o wrodzonej wspaniałomyślności Aleksandra, było jego postępowanie z ciałem pokonanego wroga - króla perskiego Dariusza. Miast, jak to było w zwyczaju, srodze zbezcześcić ciało i porzucić je na pustyni, by tym dotkliwiej upokorzyć pokonanych Persów, Aleksander wydał rozkaz odesłania zwłok wroga do Perspepolis, gdzie po zgodnym z tamtejszymi obrzędami religijnymi pochówku spoczęły w królewskim grobowcu, obok szczątków poprzednich władców. Okazał tym samym pokonanemu bezprecedensowy w owych czasach szacunek.

Posłów już w czasach starożytnych chronił immunitet Immunitet uwolnienie od różnych obciążeń i podatków. W średniowiecznej Europie był to przywilej nadawany feudałom w ich dobrach.
immunitet ekonomiczny: całkowite lub częściowe odstąpienie ...
Czytaj dalej Słownik historyczny
dyplomatyczny. Aleksander jednak, ze względu na swą potęgę, mógł sobie pozwolić na łamanie zasad uświęconych mocą zwyczaju lub ich dowolną interpretację. Niektórych posłów przetrzymywał jako więźniów, inni pozostawali na jego dworze i z czasem przechodzili na jego stronę. A takich np. Tebańczyków, którzy przyszli z poselstwem od jego najzacieklejszego wroga Dariusza, choć byli poddanymi Aleksandra, a zatem - zdrajcami - z miejsca puścił wolno. Rozumiał ich motywację i uzasadnioną nienawiść do macedońskich najeźdźców.

Najciekawszym i najistotniejszym z punktu jego sukcesów zjawiskiem był fenomen łatwości, z jaką młody przecież, a więc niedoświadczony wódz umiał sobie podporządkować armię. Okiełznać ten wielonarodowy żywioł i poprowadzić go tam, gdzie tylko zechciał. Wiedział, jak trafić do żołnierzy. Wysyłał ich na zimowiska w rodzinne strony, by werbowali ziomków, co powiększało liczebność armii o najlepszy, bo ochotniczy materiał ludzki. Przed bitwą, korzystając ze swoich umiejętności retorycznych, przemawiał zawsze do armii, zagrzewając ją do boju i przekonując o wyższości nad przeciwnikiem, przychylności bogów - jednym słowem - nieuchronności zwycięstwa.

W pobitewnym chaosie nie opuszczał swoich ludzi: chociaż sam był ranny mieczem w udo, obszedł wszystkich rannych, a poległych kazał zebrać i pochować z honorami(...). W mowie chwalił wszystkich, których sam widział, jak dokazywali cudów waleczności, lub usłyszał o tym z ust świadków, a ponadto obdarzył każdego, odpowiednio do zasługi darem pieniężnym. Jak widać z przytoczonego opisu, nawet w trudnych sytuacjach dbał o morale swoich żołnierzy, utwierdzał ich w przekonaniu o własnej wartości oraz zyskiwał ich szacunek i przywiązanie imiennymi pochwałami. Gdy pojawiała się jakaś trudność, np. nagła potrzeba budowy umocnień czy kopania grobli, jak się zdarzyło w trakcie oblężenia Tyru, wódz własną osobą nadzorował przebieg prac i wspierał utrudzonych wojowników.

Umiał sobie zjednać nawet tych, których podbił i którzy z natury rzeczy powinni go szczerze nienawidzić, jako najeźdźcy. Działo się tak, ponieważ był sprawiedliwym panem, nie uciskał podbitych ludów nadmiernymi podatkami i daninami pozbawionymi uzasadnienia ( choć zdarzało się, że karał tak ludy, które podejrzewał o kolaborację z Persami ). Umiał także nagradzać, np. nadaniami ziemskimi, tych, którzy w jego mniemaniu na to zasłużyli, wprowadzając np. na swych terytoriach grecki system prawny, który on sam uważał za najdoskonalszy.

Wielki Macedończyk specyficznie postępował ze zdrajcami, pomny na smutny los swego ojca. Jeden z jego prawdopodobnych zabójców, Lynkestis, nie ustawał w spiskowaniu przeciwko jego następcy. Dowiedziawszy się o tym, Aleksander, chcąc go sobie zjednać, wybaczył mu zbrodnię zdrady i nawet powierzył prestiżowe stanowisko dowódcy tesalskiej konnicy. Jednak niewdzięcznik wciąż spiskował przeciwko swemu dobrodziejowi. Gdy Aleksander się o tym dowiedział, tym razem nie okazał litości, widząc, że ta strategia się nie sprawdziła. Lynkestis został wtrącony do więzienia i tam, najprawdopodobniej, stracony.

Drugi przypadek zdrady, opisany przez Flawiusza, jest jeszcze ciekawszy. Oto jak Aleksander postąpił z Bessosem, który zdradził Dariusza, jego największego wroga: Aleksander widząc Bessosa zatrzymał swój powóz i zapytał go, dlaczego Dariusza, króla swego i jednocześnie krewnego i dobroczyńcę, najpierw aresztował i wiózł związanego, następnie zaś zabił. Bessos odpowiedział, że nie uczynił tego tylko z własnej decyzji, lecz za zgodą wszystkich, którzy byli wówczas z Dariuszem, aby szukać ocalenia u Aleksandra. Na to Aleksander kazał go wychłostać i obwieścić przez herolda wszystkie zarzuty, jakie postawił Bessosowi podczas przesłuchiwania go. Tak zhańbiony Bessos został odesłany do Baktry na stracenie. Tak głęboko nienawidził zdrajców, że wewnętrzny głos kazał mu karać zdradę nawet wówczas, gdy obracała się na jego korzyść, jak w opisanej sytuacji.

Jak na każdym dworze, tak i w otoczeniu Aleksandra, nie brakło tych, którzy chcieli uchodzić za jego przyjaciół. Nie wszyscy byli godni tego miana, ale władca doskonale wiedział, komu może zaufać. Dowodzi tego poniższa opowieść.

Raz Aleksander poważnie zaniemógł. Zawezwał Filipa, powszechnie uważanego za najbieglejszego w sztuce medycznej i cieszącego się z tego względu jak najlepszą sławą w szeregach armii oraz zasłużonym szacunkiem i poważaniem swojego władcy. Kiedy medyk przygotowywał specyfik, mający ulżyć mu w cierpieniu, Aleksandrowi dostarczono list, napisany przez jednego z jego przyjaciół, którzy przestrzegał go przed oddawaniem się pod opiekę Filipa. Aleksander przeczytawszy list List wypowiedź pisemna skierowana do określonego adresata, najczęściej o charakterze prywatnym, choć znane są też listy adresowane do szerszego grona jak list otwarty, list pasterski, list gończy. ... Czytaj dalej Słownik terminów literackich wziął lekarstwo i podał pismo Pismo układ znaków graficznych pozwalających zapisać strumień mowy. Pismo ukształtowało się znacznie później niż język, prawdopodobnie ok. 5000-6000 lat temu. Najpierw powstało pismo rysunkowe ... Czytaj dalej Słownik terminów literackich lekarzowi. Gdy Filip czytał, Aleksander zażył medykament, co było dowodem, że mu ufa. Nie pomylił się, Filip nie wystraszył się oskarżeń.

Część uczynków Aleksandra może budzić zdziwienie, a wręcz oburzenie. Z jednej strony zatrzymał przy sobie i nie tylko nie stracił, ale wręcz wyniósł do rangi osobistych doradców, ocalały sztab jego wroga - Dariusza. Z drugiej bez drgnięcia powieki wydal wyrok na swego wieloletniego przyjaciela, nie przyznając mu nawet zwyczajowego prawa do obrony. Co prawda miał dowody, że syn przyjaciela jest aktywnym uczestnikiem spisku przeciwko niemu, tym niemniej było to, delikatnie mówiąc, kontrowersyjne posunięcie.

Chwilami może się nawet wydawać, że lepiej traktował wrogów, których bardzo szanował, niż niektórych przyjaciół. Według jednego z podań: krótko po bitwie pod Issos, stoczonej między Dariuszem, a Aleksandrem, przybył zbiegły eunuch, strażnik żony, do Dariusza. Gdy go ujrzał Dariusz, zapytał najpierw, gdzie jego córki, żona i matka. Skoro usłyszał, że żyją i są traktowane jak królowe, mają nawet przy sobie taką świtę, jaką miały u Dariusza(..) Na to Dariusz wzniósł ręce ku niebu i tak się modlił ;Zeusie (...). A jeśli już nigdy więcej nie mam być władcą Azji, nikomu nie oddawaj mej władzy, jak tylko Aleksandrowi. Jak stąd widać, był to szacunek odwzajemniony przez drugą stronę. Miłość i przywiązanie armii najlepiej uwidoczniły się, gdy konający Aleksander leżał w gorączce. Wszyscy żołnierze chcieli się z nim pożegnać, a wódz, choć nie mógł już nawet mówić, każdemu uścisnął dłoń, jak równemu sobie.

Tak umarł jeden z najdoskonalszych naśladowców syna Pelleusa i Tetydy - boskiego Achillesa. Łaknął on sławy i potęgi, ale nie szczycił się nią i mimo ogromu posiadanej władzy nie wywyższał się nawet nad własnych żołnierzy, których serca tak zawojował, że bez wahania poszli za nim niemal na koniec znanego wówczas świata. Najtrafniej rozważania o Aleksandrze podsumowują poniższe słowa Flawiusza: Wprawdzie i ja sam w tym traktacie tu i tam ganiłem niektóre czyny Aleksandra, lecz samego Aleksandra nie wstydzę się podziwiać. Czyny, które ganiłem, zasługiwały na to ze względu na moje umiłowanie prawdy, jak również na płynący z tego pożytek dla potomnych. Dlatego tez przystąpiłem do napisania tego dzieła - chyba na boskie zrządzenie.