Słowo renesans łatwo przetłumaczyć na język polski, w przeciwieństwie do kolejnej epoki - baroku. Ale już sam ten fakt daje pewne wskazówki, jaka jest ta nowa epoka. Słowo "barocco", od którego wzięła nazwę epoka, pochodzi z języka portugalskiego i oznacza niezwykle rzadką perłę, która ma nieregularny kształt. A więc z jednej strony coś wspaniałego, drogocennego, a z drugiej dziwnego, zaskakującego, nietypowego. Właśnie taka jest sztuka baroku.

Na zachodzie Europy rozpoczął się w końcówce XVI wieku, a wkrótce potem dotarł do Rzeczypospolitej. Szczyt jego rozwoju przypada na lata 1630 - 1700. Kolejne trzydzieści lat to faza schyłkowa, w której barok powoli przechodził w oświecenie. Nie można zrozumieć baroku pomijając historię. Wywarła ona ogromny wpływ na kondycję człowieka w tym czasie i pytania, jakie sobie stawiał.

Wiek XVII nie tylko w Rzeczypospolitej charakteryzował się ciągłymi wojnami. Nasi przodkowie walczyli ze Szwedami (doświadczyli takiej wojennej zawieruchy, jak "potop szwedzki"). Przyszło im rozgrywać bitwy przeciwko Turkom (i to nie tylko na ziemiach polskich, ale i pod Wiedniem, gdzie uratowali od klęski Habsburgów). Doświadczyli również zgrozy wojen domowych (najwięcej krwi polało się podczas nich w trakcie tłumienia powstania Bohdana Chmielnickiego na Ukrainie). Baroku rozpoczął się w momencie największego rozkwitu państwa polskiego, a zakończył, gdy stało ono nad przepaścią, w której pogrążyło się niedługo później.

Życie w takich czasach nie było proste, śmierć łatwiej spotykała człowieka, co nie mogło pozostać bez wpływu na jego obraz świata. Dlatego renesansowa harmonia odeszła w zapomnienie, a idealne klasyczne formy straciły na atrakcyjności, która zdobył indywidualizm. Z tego względu w XIX wieku sztuka była oceniana negatywnie przez późniejszych, oświeceniowych twórców i krytyków, którzy wyznawali klasyczne kanony piękna. Był to sąd krzywdzący i niesprawiedliwy co do czego dzisiaj nie już wątpliwości.

Jaki był człowiek baroku? Częste obcowanie ze śmiercią musiało sprowokować do częstego myślenia o szybko przemijającym świecie, a z drugiej strony o wielkości Boga. Widząc, jak nietrwałe jest to co zbudowane na ziemi, zwrócił się do religii, która poprzednio przeżywała kryzys związany najpierw z błędami Kościoła, a później z działalnością reformacji. Teraz nastąpiło odnowienie religijności, która dawała szansę na odnalezienie tego co trwałe. Kościół starał się odzyskać autorytet poprzez działania kontrreformacji. Jej walka z reformacją była głównym tłem, na którym powstawała kultura baroku. W centrum zainteresowania stanął człowiek wahający się, skomplikowany, odczuwający lęk.

Dążenie do indywidualizmu spowodowało, że artyści wykorzystywali elementy różnych kultur. Oprócz motywów ludowych, widoczny był wpływ Orientu. Twórcy często zestawiali kontrastujące ze sobą elementy i emocje. Kwitła różnorodność, także tematyki, bo obok wątków religijnych, pojawiły się na przykład erotyki. Barok różnił się w różnych krajach, i tak w Rzeczypospolitej był silnie powiązany z sarmatyzmem. Wśród wielu różnorodnych elementów były także te, zaczerpnięte z poprzednich epok. W pewnym stopniu barok jest kontynuacją renesansu, ale wykorzystuje także pewne elementy średniowiecza. Odżywa mistycyzm, zakony kontemplacyjne zwiększają liczbę braci, bo jednym ze sposobów radzenia sobie z nową, trudniejszą rzeczywistością jest życie ascety.

W zachodniej Europie wielkie fundusze na dzieła sztuki posiadali w tym czasie monarchowie. Większość z nich miała władzę absolutną i przed nikim nie musieli tłumaczyć się na co wydają pieniądze. Poza tym dzieła największych artystów wzmacniały ich prestiż i pozycję względem arystokracji. Dysponując potężną siłą mogli narzucać wysokie podatki, którymi finansowanie nie tylko liczne wojny prowadzone przez siebie, ale także pracę artystów, którzy mieli swoimi dziełami uwiecznić ich panowanie.

Wydawanie fortun na zbytki było jednym z ulubionych zajęć władców, którzy byli kompletnie odcięci od świata zubożałej szlachty, nie wspominając już o chłopach i plebsie. Rosnąca popularność w miarę prostych przyjemności wpłynęła także na sztukę. Przykładem opera. Wspaniała scenografia, nie zawsze ambitna tematyka, miały na celu zachwycać widzów, oczywiście tych z najwyższych szczebli społeczeństwa.

W tym samym Kościół katolicki prowadził krucjatę przeciwko heretykom. Powstał indeks ksiąg zakazanych, wybitni uczeni oskarżani byli o podszepty szatana, a prosty lud szukał czarownic, które po torturach uznawano za winne i palono na stosach, śpiewając święte pieśni. W tym samym czasie nowopowstały zakon jezuitów głosi konieczność wprowadzenia oświaty na wyższy poziom i szerzenia jej wśród ludzi. Tak skomplikowany był świat XVII wieku i skomplikowane problemy i niepokoje człowieka.

Sytuacja w Polsce wyglądała nieco inaczej. Królowie polscy nie mają władzy swoich "kuzynów" rządzących na zachodzie Europy. Elekcyjność tronu i rozbudowane przywileje szlacheckie krępowały im ręce. Z drugiej strony, nie zawsze wśród nich były osoby godne miana króla Rzeczypospolitej. Wzajemna nieufność pomiędzy nimi a szlachtą systematycznie rosła, na czym traciło państwo. Nasilała się anarchia, a kurczyły granice.

Próby reform nie przynosiły efektów. Wydawało się, że poparcie szlachty, jakie zdobył na początku swoich rządów Jan III Sobieski pozwoli mu wreszcie zwiększyć możliwości króla i przeprowadzić konieczne zmiany. Szlachta jednak nie pozwoliła mu na to, gotowa za cenę życia bronić swoich praw powiększanych przez stulecia. Rządy jego następców jedynie pogłębiały kryzys i stały się jedną z głównych przyczyn upadku Rzeczypospolitej w końcówce wieku XVIII.

Bogate, wielkie państwo traciło na znaczeniu nie tylko w wyniku krótkowzrocznej polityki szlachty. Skarb pustoszał, a granice zmniejszały się także w wyniku wojen. Wielu z nich można było uniknąć, zwłaszcza, że w tym samym czasie trwały walki na dwóch frontach.

Seria niszczących wojen rozpoczęła się na północy, gdzie o Inflanty walczono ze Szwedami. Doszło w nich do świetnych zwycięstw polskiego wojska (Kircholm - 1605 rok, Oliwa - 1627), jednak nie zostały one wykorzystane, a sporna ziemia trafiła w ręce szwedzkie. Nie wykorzystano także wspaniałego zwycięstwa na wschodzie i dwukrotnego zajęcia Moskwy. Rosjanie zgodzili się, aby na ich tronie zasiadł syn króla polskiego Władysław, ale plany te przekreślił jego ojciec - Zygmunt III Waza, który sam chciał rządzić Polska, Litwą, Moskwą, aby odzyskać utraconą dziedziczną Szwecję, a później podbić Turków. Opieszałość w negocjacjach sprawiła, że Rosjanie wywołali antypolskie powstanie i wygonili Polaków z Kremla.

Próba interweniowania w Mołdawii i na Wołoszczyźnie skończyła się dla Polaków wojna z Turcją. Potrzeba było wielkiej klęski pod Cecorą, w której życie stracił stary hetman Żółkiewski, aby zebrać odpowiednie siły i pokonać muzułmańską armię pod Chocimiem.

Zdobycze terytorialne kosztem Rosji (smoleńszczyzna, ziemia siewierska i czernichowska) trzeba było bronić i to już kilkanaście lat po tym, jak Rosja przeżyła największy kryzys w swojej historii. W latach 1632-34 jeszcze udało się, ale był to sygnał, że na wschodzie rośnie nam potężny wróg.

Niestety nie tylko krew wrogów przelewano w Rzeczypospolitej w XVII wieku. W 1648 roku rozpoczęło się powstanie Bohdana Chmielnickiego, które od wewnątrz niszczyło kraj i budowało barierę między jego mieszkańcami. Wojna była bardzo krwawa, a jeszcze tragiczniejsze były pacyfikacje całych wsi ruskich za kozackie mordy. W wyniku powstania Kozacy zwrócili się o pomoc do Rosji, co stało się przyczyną kolejnej wojny z Moskwą. W jej wyniku Rzeczypospolita straciła bezpowrotnie całą lewobrzeżną Ukrainę i inne tereny na wschodzie.

Jeszcze gdy trwała, na Polskę najechał król Szwecji, zalewając ją swoim wojskiem, jak potopem. To, że Polacy pozwolili zając prawie całą swoją ojczyznę bez walki, pokazuje, że sarmaci wcale nie byli takimi patriotami i rycerzami, na jakich się kreowali. Dopiero grabieże Szwedów skłoniły ich do podjęcia walki. Polaków utwierdzała w niej postawa ojca Augustyna Kordeckiego, który zdecydował się nie poddawać Jasnej Góry heretyckim protestantom. Pokój w Oliwie ustalał status quo, ale start ludnościowych, finansowych i gospodarczych nie można było łatwo zliczyć.

Kolejny atak przyszedł z południa. W latach 1672 - 1699 trwała wojna z Turcją. Można było jej uniknąć, ale polski król Michał Korybut Wiśniowiecki czuł się bardziej katolikiem niż politykiem i zamiast utrzymywać pokój z Turkami, związał się z Habsburgami. W efekcie atak turecki pozbawił Polski Podola i narzucił hańbiący pokój w Buczaczu. Jeszcze raz Polacy zdobyli się na zryw i rozgromili wrogów pod wodzą Jana Sobieskiego, który dzięki temu zwycięstwu został kolejnym królem.

Nie udało mu się zmienić sojusznika, ponieważ król Francji nie potraktował swoich zobowiązań poważnie. Sobieski musiał odnowić sojusz z Habsburgami w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Turcji. Gdy cesarz austriacki zastanawiał się kiedy Turcy wejdą do oblężonego Wiednia, Sobieski wypełnił sojusz i pobił wojsko islamskie. W wyniku wojen odzyskaliśmy Podole, ale największe korzyści odniosła Austria.

W polityce wewnętrznej coraz większe znaczenie zyskiwali magnaci. Uboższa szlachta traciła swoje majątki w wyniku wojen i musiała szukać chleba na dworach magnackich. Różnica pomiędzy najbiedniejszymi i najbogatszymi przedstawicielami stanu szlacheckiego pogłębiała się. Fortuny magnackie przeznaczane były jednak na przedmioty zbytku, a nie inwestycje w zacofaną polską gospodarkę. Wprawdzie zyskiwała na tym sztuka i artyści, którzy mieli możnych mecenatów, ale traciło państwo. Magnaci czuli się bardziej obywatelami świata, niż Polski. Nosili się po francusku, ubierali peruki, mówili po francusku i wyraźnie odcinali się od reszty szlachty.

Średnia i uboższa szlachta wcale nie odczuwała się przez to gorsza. Pomagał jej w tym sarmatyzm, który był poglądem mówiącym że pochodzi ona od świetnego plemienia Sarmatów, zamieszkującego w starożytności ziemie polskie. Sarmata miał być wzorem obywatela, miał odgrywać w społeczeństwie szczególną rolę, był przeznaczony do wyższych zadań - do rządzenia. Jednak w praktyce szlachta nabierał coraz większego wstrętu do nauki, była niewykształcona i łatwa w manipulowaniu.

Charakteryzowała ją nietolerancyjność, wysokie poczucie własnej wartości i warcholstwo. Największe znaczenie miała dla niej złota szlachecka wolność. Tak naprawdę nie chodziło o nią, ale o prywatę. Sarmata z pogarda patrzył na to co było obce. Głęboko konserwatywny uparcie twierdził, że system wypracowany przez jego przodków Polsce jest najlepszy i to szlachta z innych krajów może się od niego uczyć, a nie on od nich. Dlatego też ustały wyjazdy zagranicę w celu pobierania nauk. Polacy zamknęli się na zmiany, do jakich dochodziło gdzie indziej.

Sarmata prowadził życie ziemianina, wiernego katolika, uważając siebie za obrońcę wiary i tradycji. Uważał się za godnego sprawowania władzy, lecz sejmy nie były jedynie miejscem podejmowania uchwał, a wręcz przeciwnie, zamieniły się w okazje do tego, aby pokazać swoje bogactwo i wzmocnić pozycję względem innych. Życie sarmaty pełne było ceremonii i obecnej w różnych aspektach życia przesady.

Podkreślić bogactwo miał strój. Składał się z kontusza i żupanu - długich sukni zrobionych z drogich materiałów. Obowiązkowe były bardzo drogie pasy słuckie. Buty najczęściej były skórzane i kolorowe. Obowiązkowa była także szabla wzorowana na tureckich.

Cechy barokowej sztuki różniły się w zależności od tego, kto ją finansował. Nie tylko w Polsce największym dobrodziejem artystów był dwór. Jednak na architektów czy malarzy o uznanej, europejskich sławie stać było także magnatów. Nieco inną tematykę podejmowali artyści barokowi z kręgu średniej szlachty. W tym przypadku na dzieła szczególnie silnie oddziaływał sarmatyzm.

Architektura baroku zrobiła zawrotną karierę. Szybko opanowała całą Europę i rozprzestrzeniła się na inne kontynenty wraz z ich kolonizatorami. Stało się tak dzięki niezwykłej formie całkowicie odmiennej od prostego stylu romańskiego i gotyku. Efektowne budowle budziły zachwyt nie tylko niezwykłym kunsztem wykonania, ale i drobiazgowością, ilością pięknych detali.

Architektura ściśle związana była z malarstwem i rzeźbą. Przepiękne freski ozdabiały wnętrza, podobnie jak rzeźby świętych czy aniołów. Każdy element miał za zadanie sprawić wrażenie dynamiki i przepychu. Także elewacje były dopracowane w każdym szczególe. Nie tylko odpowiednio je dekorowano, ale również przerywano gzymsy, wyginano elewacje.

Największym dokonaniem w architekturze była monumentalna kolumnada na placu przed Bazyliką św. Piotra i Pawła w Rzymie. Wielki wpływ na budowle sakralne wywarł kościół Il Gesu w Rzymie, którego kopie często pojawiały się w Europie. Spowodowane było to tym, że Il Gesu był kościołem jezuitów, nowego zakonu, który dynamicznie działał na rzecz kontrreformacji. Wraz z powstawaniem zakonów jezuickich w innych krajach, powstawały także podobne budowle. Najdoskonalszym odwzorowaniem Il Gesu jest kościół św. Piotra i Pawła w Krakowie. Ale stosowano także inne koncepcje.

Wspaniałe budowle zamawiali królowie i magnaci. Pojawił się nowy typ pałacu, który oddzielał dziedziniec od ogrodu. Charakterystyczną cechą była gigantyczna klatka schodowa. W Polsce największym osiągnięciem architektury świeckiej tego czasu jest pałac w Wilanowie. Wybudował go Jan III Sobieski, dla którego miał on stanowić letnią rezydencję.

Architekci pracowali nie tylko na zamówienie królów czy magnatów, ale także w miastach, gdzie przebudowywali kamienice najbogatszych mieszczan, dodając kunsztowne portale lub całkowicie odnawiając fasady budynków zgodnie z zasadami sztuki baroku. Najwybitniejsi architekci pochodzili z Włoch. Byli to Giovanni Lorenzo Bernini, Carlo Maderna, Francesco Borromini i inni.

Dwaj pierwsi z nich byli także najwybitniejszymi przedstawicielami barokowej rzeźby. Ona także podobnie jak cały barok, narodziła się we Włoszech. Rzeźbiarze stawiali sobie za cel wierne oddanie ruchu, dynamiki. Motywem bardzo często przedstawianym była ekstaza religijna. Postaci uchwycone były w momentach o szczególnym natężeniu emocji. Podkreślała to teatralność gestów, zamaszystość. Chociaż bardzo często służyła architekturze w formie dekoracji, to oczywiście było to jej drugorzędnym zadaniem. Rzeźbiono najczęściej w kamieniu, ale także w drewnie. W Rzeczypospolitej oprócz posągów, powstawały charakterystyczne dla tego obszaru pomniki nagrobne. Szlachta przywiązywała do nich ogromną rolę. W Polsce pracował jeden z najbardziej cenionych rzeźbiarzy Baltaza Fontana. Związany był z Krakowem, gdzie jego prace można oglądać m.in. w kościele św. Andrzeja, nawiasem mówiąc przerobionym z romańskiego na barokowy, co było powszechne, a także we wspaniale wykończonym w stylu barokowym kościele św. Anny.

Tak jak do architektury barok wprowadził nową jakość, tak samo rzecz miała się z malarstwem. W przeciwieństwie do renesansu, barok chciał pokazywać dynamikę, bogactwo gestów. Nie unikał wyolbrzymiania kontrastów, skupiał się na niejasności i wydobyciu głębi, podczas gdy dzieła artystów renesansowych były jednakowo oświetlone i płaskie.

Jednym z pierwszych wybitnych malarzy początku baroku był Caravaggio. Wprowadził on naturalizm, co często było przyczyną jego starć z mecenatami, którymi głównie byli papież i biskupi. Uważali oni, że kanon piękna zaproponowany przez Caravaggia był nieodpowiedni do przedstawiania boga i świętych. Mimo tego jego dzieła przecierały szlaki innym artystom, poza tym stał się on mistrzem światła i cienia. Gra tych dwóch elementów stała się wkrótce powszechna na płótnach innych artystów.

W malarstwie religijnym najczęściej przedstawiano sceny męczeństwa świętych. Natomiast w malarstwie dworskim dominowała tematyka historyczna, mitologiczna oraz martwa natura i pejzaż. Zgodnie z zasadami baroku w malarstwie dochodzi do większej indywidualizacji tego, w jaki sposób daną sytuację czy przedmiot przedstawiał artysta. Od tego czasu w obrazach widoczne są wyraźniej osobiste wrażenia artysty. Dzieje się to poprzez zastosowanie określonego układu osób przedstawionych na płótnie.

Świetnym przykładem jest obraz Diego Velazqueza "Panny dworskie". Wyrafinowana kompozycja i świetna technika wykonania sprawia, że granica pomiędzy przestrzenią dzieła sztuki a otaczającą je rzeczywistością zmniejsza się. Ma się wrażenie, że autor zaprasza widza do wejścia w świat przedstawiony na płótnie. Często artyści dążyli do osiągnięcia tego samego efektu poprzez zobrazowanie postaci odwróconych tyłem do widza. Inny znakomity malarz Rembrandt van Rijn zapoczątkował przedstawianie ludzkiego ciała bez jakichkolwiek upiększeń czy wygładzeń. To realistyczne podejście również zasługuje na miano rewolucji w malarstwie.

W tej dziedzinie sztuki barok obfitował w genialnych artystów. Oprócz wymienionych trzeba wspomnieć o Peterze Paulu Rubensie (tworzył kompozycje pełne ruchu, radości życia, przedstawiał piękno ludzkiego ciała o pełnych kształtach), Janie Vermeerze, czy Antonie van Dycku. W Polsce tworzyli Tomasz Dolabella, Jan Tretko i inni. Najczęściej malowali oni na zlecenie królów.

Zamiłowanie do pięknie zdobionych rzeczy, dbałość o wykończenie nie tylko zewnętrznej części pałacu, czy szlacheckiego dworku, doprowadziło także do rozwoju takich dziedzin sztuki, jak tkactwo, gobeliniarstwo czy meblarstwo.

Literaturę czasu baroku trudno pomylić z jakąkolwiek inną, mimo że nie została ona usystematyzowana w jakiś konkretny program. Głównymi jej cechami było używanie maksymalnej liczby środków artystycznego wyrazu. Autorzy barokowi nie mieli umiaru w ich wykorzystywaniu. Ogromny zasób słownictwa, a przy tym liczne metafory i zawiły szyk zdania miały na celu osiągnięcie oryginalności i zadziwienie czytelnika.

Bardzo modny stał się styl zapoczątkowany przez Giambattistę Mariniego, którego program poetycki opierał się na tym, że najważniejsza jest forma, która ma szokować odbiorcę. W tym celu konieczne jest odwołanie do fantazji, stosowanie przeciwstawieństw i takich środków stylistycznych, które będą dla czytelnika niespodzianką. Tłumaczy to częste posługiwanie się paradoksem, wybujałą metaforą, wyolbrzymianie pewnych cech czy wyliczanie kolejnych epitetów. Modne stało się używanie oksymoronów, a więc zestawienie tuż obok siebie sprzecznych ze sobą wyrazów. Aby stopniować napięcie korzystano z gradacji.

Fascynacja Bogiem, życiem pozagrobowym i jednocześnie poczucie bliskości śmierci wpłynęło na tematykę podejmowaną przez autorów. Częstym tematem było nie tylko samo umieranie, a również cierpienie i ból, które przedstawiano poprzez operowanie naturalizmem i brzydotą.

Literatura spośród wszystkich sztuk była w największym stopniu targana wewnętrznymi sprzecznościami. Była także najbardziej zróżnicowana pod względem tematycznym. Polska literatura najogólniej można podzielić na sarmacką, dworską, plebejską i metafizyczną. Ta ostatnia obierała za temat Boga, kruchość życia i śmierć. Twórcy zastanawiali się nad miejscem człowieka w świecie i jego perspektywami na przyszłość. Stąd też poważniejsza forma, która miała stwarzać jak najlepsze warunki do refleksji.

Tematy niższej wagi poruszała literatura dworska. Jednak wyróżniał ją kunszt artystyczny, ponieważ była przeznaczona dla czytelników o wyrobionym guście. Literatura mieszczańsko-plebejska, sowizdrzalska była krzywym zwierciadłem epoki. Wykpiwała, prześmiewała, była też głosem skargi na niesprawiedliwy ustrój społeczny. Literatura sarmacka była odbiciem sarmackiej filozofii. Autorzy rozpisywali się o sarmackich cnotach, ale byli też i tacy, jak Wacław Potocki, którzy wskazywali, że mają się one nijak do rzeczywistości. W swoim największym dziele "Wojnie Chocimskiej" wskazywał błędy i przywary polskiej szlachty.

Oprócz niego wśród największych przedstawicieli polskiej literatury baroku są Jan Chryzostom Pasek (autor pamiętników szlachcica-żołnierza, niezwykle poczytnych w tamtym czasie), Jan Andrzej Morsztyn (reprezentant dworskiej poezji, autor pięknych erotyków), Wespazjan Kochowski (opiewający uroki życia ziemianina). Podobną tematyką zajmował się również Mikołaj Sęp-Szerzyński, który był prekursorem polskiej literatury doby baroku.