Solaris - streszczenie krótkie
Kris Kelvin przybywa na stację badawczą unoszącą się nad planetą Solaris, aby prowadzić badania oceanu o wyjątkowych właściwościach. Na miejscu zastaje niepokojącą sytuację. Gibarian, kierownik placówki, popełnił samobójstwo, cybernetyk Snaut zachowuje się nerwowo, a doktor Sartorius zamknął się w laboratorium. Na korytarzach pojawiają się również tajemnicze postacie, których nie powinno być na stacji.
Solaris od dziesięcioleci fascynuje naukowców. Pokrywający planetę ocean potrafi stabilizować jej orbitę oraz wytwarzać niezwykłe formy, między innymi mimoidy i symetriady. Nie wiadomo jednak, czy jest on organizmem, świadomą istotą, czy ogromnym mózgiem. Mimo wieloletnich badań człowiek nie zdołał nawiązać z oceanem prawdziwego kontaktu.
Kelvin odkrywa, że na stacji pojawiają się tak zwani „goście” – materialne postacie stworzone przez ocean na podstawie ukrytych wspomnień, pragnień i poczucia winy badaczy. Towarzysząca Gibarianowi ogromna czarnoskóra kobieta nadal przebywa w pobliżu jego ciała, a Sartorius ukrywa własnego przybysza w laboratorium. Fantomów nie można trwale zabić, ponieważ ich ciała natychmiast się regenerują.
Podczas snu Kelvina odwiedza Harey, jego dawna ukochana, która dziesięć lat wcześniej popełniła samobójstwo. Mężczyzna czuje się odpowiedzialny za jej śmierć, ponieważ porzucił ją mimo gróźb odebrania sobie życia. Początkowo próbuje pozbyć się kopii dziewczyny i zamyka ją w rakiecie wysłanej na orbitę. Ocean wkrótce tworzy jednak następną Harey.
Snaut wyjaśnia Kelvinowi, że ludzie nie są przygotowani na spotkanie z prawdziwie obcą cywilizacją. Nie szukają tego, co nieznane, lecz własnego odbicia: „Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster”. Ocean nie porozumiewa się z badaczami w oczekiwany przez nich sposób, ale zmusza ich do konfrontacji z najbardziej bolesnymi przeżyciami.
Kelvin zapoznaje się także z raportem Bertona, uczestnika wcześniejszej wyprawy na Solaris. Pilot twierdził, że widział na powierzchni oceanu olbrzymie dziecko, prawdopodobnie utworzone na podstawie wspomnień zaginionego badacza. Jego zeznania uznano za halucynacje. Dla Kelvina są one jednak dowodem, że ocean od dawna potrafił odtwarzać obrazy obecne w ludzkich umysłach.
Nowa Harey początkowo nie wie, kim jest. Nie potrafi oddalić się od Kelvina i wpada w panikę, gdy zostaje sama. Próbuje wyłamać drzwi kabiny, raniąc sobie ręce, ale jej ciało szybko się regeneruje. Z czasem dziewczyna podsłuchuje rozmowy naukowców i odkrywa, że nie jest człowiekiem, lecz materialną kopią zmarłej Harey. Ta wiedza wywołuje w niej rozpacz. Wypija płynny tlen, chcąc umrzeć, lecz nawet tak poważne obrażenia nie są w stanie jej zabić.
Kelvin początkowo traktuje Harey jak niebezpieczny wytwór oceanu, ale stopniowo zaczyna dostrzegać w niej samodzielną istotę. Dziewczyna zdobywa świadomość, rozwija własne uczucia i naprawdę go kocha. On również się do niej przywiązuje i planuje zabrać ją na Ziemię. Snaut ostrzega jednak, że poza obszarem oddziaływania oceanu Harey prawdopodobnie przestanie istnieć. Zauważa też, że Kelvin może kochać nie samą dziewczynę, lecz własne wspomnienie o utraconej ukochanej.
Naukowcy próbują znaleźć sposób na rozwiązanie kryzysu. Sartorius proponuje zbudowanie anihilatora niszczącego fantomy. Powstaje również projekt „Myśl”, polegający na przesłaniu oceanowi promieniowania modulowanego zapisem aktywności mózgu Kelvina. Badacz zgadza się na eksperyment, mając nadzieję, że stanie się on próbą nawiązania kontaktu z obcą inteligencją. Po przeprowadzeniu doświadczenia na planecie zachodzą niezwykłe zjawiska, a nowi „goście” przestają się pojawiać.
Harey rozumie, że jej obecność jest dla Kelvina źródłem cierpienia i że nie mogą rozpocząć normalnego życia. Usypia go, a następnie prosi Snauta o unicestwienie jej za pomocą anihilatora. Zostawia list, w którym podkreśla, że była to jej własna decyzja, i prosi Kelvina, aby nikogo nie obwiniał. Jej dobrowolna śmierć dowodzi, że przestała być wyłącznie mechaniczną kopią: zdobyła zdolność samodzielnego wyboru i poświęcenia się dla ukochanego.
Zrozpaczony Kelvin rozważa naturę oceanu. Zastanawia się, czy Solaris nie przypomina niedoskonałego Boga – istoty obdarzonej ogromną mocą, lecz niezdolnej zrozumieć ludzi ani skutków własnych działań. Kontakt z obcą cywilizacją nie przyniósł bowiem wiedzy ani porozumienia, ale ujawnił ograniczenia ludzkiego poznania.
W zakończeniu Kelvin udaje się na stary mimoid i obserwuje ocean. Wie już, że twierdzenie, iż miłość jest silniejsza od śmierci, nie musi być prawdziwe, lecz mimo wszystko nie rezygnuje z nadziei. Postanawia pozostać na Solaris i czekać, ponieważ wierzy, że „nie minął jeszcze czas okrutnych cudów”.
