Melchior Wańkowicz

Bitwa o Monte Cassino - streszczenie szczegółowe

1. Wchodząc na ring pozdrawiamy poprzedników 

Narrator przybywa do Włoch, gdzie przez dziesięć dni rozpoznaje sytuację wokół klasztoru na Monte CassinoGenerał Anders pokazuje mu panoramę wzgórza z ruinami budowli oraz masywem Monte Cairo. Dowiadujemy się, że Amerykanie jako pierwsi szturmowali klasztor, otrzymując rozkaz przeprowadzenia najsilniejszego uderzenia, które zapoczątkowało krwawą bitwę. Narrator melduje się w kwaterze prasowej, otrzymuje niezbędne zaopatrzenie i propozycję odwiedzenia sekcji historycznej

W styczniu 1944 roku Amerykanie kierują salwy w niemieckie pozycje i ruszają przez bagienne tereny, lecz dwa czołowe bataliony tracą dowódców, a całe zgrupowanie ponosi klęskę. Na prawym skrzydle walczą Francuzi, wpadając w pułapki z powodu zamaskowanych bunkrów34. Dywizja Amerykańska naciera środkiem doliny, gdzie biją się także żołnierze Dywizji KarpackiejSzturmowcy zostają odcięci w ruinach Cassino, przeżywa 144 ludzi. Masyw Monte Cassino nadal blokuje drogę na Rzym i pozostaje niezdobyty

15 lutego dochodzi do zbombardowania klasztoru255 bombowców zrzuca 351 ton ładunków, a relacje zakonników o stosach ciał wywołują wstrząs opinii publicznejDrugie natarcie aliantów prowadzą Brytyjczycy i Nowozelandczycy, lecz także kończy się niepowodzeniemTrzecie uderzenie, przygotowywane do 15 marca, jest najkrwawsze, wykorzystuje czołgi oraz odwody spadochroniarzy i Hindusów, ale nie przynosi przełomu. 

czwartym natarciu biorą udział Polacy. Aliantom udaje się przebić przez rzekę Rapido i utrzymać pozycje przez trzy tygodnie, choć odwrót jest utrudniony. Na drodze stoją kolejne szczyty i grzbiety, a koncentracja wojsk grozi rzezią pod ogniem artylerii. Niemcy rozbudowują linię Gustawa od Monte Cairo po Monte Cassino oraz linię Hitlera od Monte Cairo przez Piedimonte. Teren przypomina arenę bez odwrotu. 

Alianci gromadzą środki desantowe w Neapolu, co zmusza Niemców do osłony wybrzeżaOfensywę planuje się na 11 maja. Podczas narady dowódców gen. Leese powierza Korpusowi Polskiemu zadanie zdobycia klasztoru, co uznaje się za najbardziej racjonalny kierunek natarcia. Autor omawia też różnice mentalne w postrzeganiu wojny przez narody i nie wartościuje żadnej postawy. 

Opisuje transportymaskowanie zaopatrzeniapracę saperów na pierwszej linii oraz siatkę łączności i wywiad. Ostatnie godziny przed uderzeniem upływają przy audycjach propagandowych, które mają osłabić morale

2. Godzina H nadeszła 

Nadchodzi noc uderzeniaGodzinę H wyznaczono na 23.00, a w oddziałach panuje skrajne napięcie. Na pół godziny przed uderzeniem zrywa się cisza radiowa, trwa dostrajanie połączeń i sprawdzanie linii obserwacyjnych, między innymi na cyplu skalnym, skąd dowództwo widzi pole rażeniaO 23.00 rozpoczyna się skupiona kanonada artylerii Ósmej Armii oraz Piątej Armii, pył i wstrząsy tworzą zasłonę dymną i utrudniają rozpoznanie terenu. To pierwszy etap, który ma wyciszyć niemiecką artylerię i zbić punkty ogniowe

O pierwszej w nocy rusza piechota, posuwając się za wałem ogniowym. Narrator dociera do punktu dowodzenia kapitana Żebrowskiego i Pawlaka, gdzie napływają meldunki z odcinków. Część radiostacji milczy, linie są przestrzelone, dlatego spływające informacje są fragmentaryczne i spóźnione. Po analizie sytuacji ppłk Maleszewski nakazuje skonsolidowanie oddziałów i przygotowanie ponownego natarcia na 15.00, aby zsynchronizować piechotę, artylerię i saperów. 

3. Natarcie na 593 

Do boju wchodzi Pierwsza Brygada KarpackaDrugi batalion ma zająć wzgórze 593, potem 569, a pierwszy batalion ma opanować Albanetę. Wzgórza 593 i 569 tworzą zewnętrzny mur twierdzy, bez ich zdobycia klasztor pozostaje niedostępny. Do 593 wiedzie wąska ścieżka zwana drogą do domku doktora, czyli do punktu opatrunkowego

O 1.30 rusza drugi batalion. Zmęczonych żołnierzy trzeciego batalionu zastępuje druga kompania. Niemcy odpowiadają gęstym ogniem, lecz ppor. Skwara obejmuje dowodzenie i doprowadza ludzi na szczyt593 zostaje zdobyte, przeciwnik nie zdąża obsadzić gniazd karabinów i cofa się, ścigany przez pierwszy pluton trzeciej kompanii pod ppor. Romańskim

Na linii walk ogromne znaczenie ma służba medycznaPatrol kpr. Jeżewskiego opatruje rannych pod ogniem, a znoszeniem do tyłu zajmują się kolejne drużyny. Po opanowaniu 593 dowódcy chcą natychmiast uderzyć na 569, lecz brak łącznościzniszczone radiostacje i silny ogień z przełęczy blokują manewr. Na dodatek pierwszy batalion nie utrzymuje Albanety, a piętnasty batalion nie może zająć 575. Niemcy kontratakują pięć razyO 19.30 ostatni ocalali z drugiego batalionu schodzą z krwawego 593Wraca trzydziestu czterech ludzi, co ukazuje skalę strat

4. Walka o Widmo 

Do szturmu na Widmo rusza Dywizja KresowaBaon trzynasty ppłk Kamińskiego naciera na prawą częśćbaon piętnasty na lewą, za nimi druga kompania. Teren jest zaminowany, miny zadają pustoszące straty, a trzecia kompania praktycznie przestaje istnieć, nielicznych wciela się do kompanii drugiej

Rozpoczyna się kontratak odwetowyPluton ppor. Matulewicza podchodzi pod bunkry, Niemcy próbują wciągnąć Polaków we dwa ognie, pozostawiając część załóg w ukryciu, lecz granaty i szturm frontalny rozbijają obronę. Czwarta kompania rusza z grzbietu Widma, rozpoczyna się czyszczenie schronów. Jest druga w nocy, a plan zakładał zamknięcie operacji przed świtem. Giną dowódcy, w tym kpt. Świeściak, pododdziały wykrwawiają się, lecz ppłk Domoń wchodzi na Widmo, zgodnie z osią czasu natarcia

Pojawiają się dane, że 575 jest słabiej bronione. Ppłk Domoń i mjr Gnatowski planują nowe uderzenie, jednak baon osiemnasty musi się cofnąćMjr Gnatowski nie otrzymuje rozkazu odwrotu, zostaje odcięty bez łączności i trwa na stanowisku do 22.00, skąd wysyła meldunek ocalenia, który potwierdza twardość obrony i rozproszenie sił

5. Pierwsza walka o Gardziel 

Zadaniem saperów jest przeciąć pole minowe Gardzieli, aby czołgi mogły wesprzeć natarcie na Albanetę oraz wzgórze 476. Praca odbywa się pod ciągłym ostrzałem, co narrator porównuje do polowania na kaczkiKompania por. Maślony czeka, aż saperzy ukończą korytarz, po czym rusza Drogą Polskich Saperów, która nadal jest pod obstrzałemCzołgi nie przechodzą, potrzebne są posiłki

Dowodzenie czwartą kompanią obejmuje por. Musiał. Ma przekroczyć pozycje trzeciej kompanii, wejść w Gardziel i otworzyć drogę na Albanetę. Po krótkiej wymianie ognia porucznik nakazuje odskok w kierunku własnych czołgów, aby nie wpaść w kociołKompania kpt. Kromkaya dostaje się na goły stok z krzakami cierni, gdzie nie ma osłony, co kończy się serią trafień i wieloma rannymi

Napływa ciężki sprzęt, lecz nocne drogi górskie są śmiertelnie niebezpieczne. Pada rozkaz zrzucenia czołgu w przepaść, aby odblokować szlak. Radiooperator Janowski zwalnia hamulce i ratuje kolumnę. W schronie ppłk Raczkowskiego łączność jest szarpanagońcy giną po drodze, ostrzał kaleczy wejścia. Docierają raporty o śmierci kpt. Kromkaya oraz rozbiciu kompanii13 maja o 14.30 zapada rozkaz odwrotu, który kończy pierwszą próbę przełamania Gardzieli

6. Gehenna 

Poznajemy los st. strz. pchor. Tereszczuka, który z zmiażdżoną nogą leży dwie doby między liniami. Pomaga mu sanitariusz Brzeziński oraz jeniec niemiecki. Gdy kończy się amunicja, następuje chwilowa cisza, Niemcy zbierają własnych rannych i w końcu odprowadzają go do punktu opatrunkowego, gdzie leży czterech Polaków bez wody i materiałów. Po kolejnym ostrzale żołnierze przenoszą go do bunkra, gdzie tamują krwotok

W nocy z 15 na 16 maja Tereszczuk traci przytomność, lecz odnajdują go Anglicy i transportują do lekkiej jednostki szpitalnej, a potem do Głównego Punktu Opatrunkowego. Na wysuniętym punkcie opatrunkowym operacji się nie wykonuje, jedyną szansą bywa amputacja, aby zatrzymać zakażenieTereszczuk przeżywa, stając się symbolem cierpienia i ratunku na skraju śmierci. 

7. Odginanie się 

Gen. Anders porządkuje obraz frontu. Niemcy przenoszą główny opór na okolice Monte Cassino. Warunkiem postępu w kampanii włoskiej jest przełamanie linii Gustawa i Hitlera. Trzeba uderzyć natychmiast, zanim wróg zgrupuje odwody. Płk Rudnicki intensyfikuje rozpoznanie, lokalizuje działa osłaniane przez czołgi, a Gardziel nadal jest częściowo zaminowana

Ppor. Skonieczny z drużyną kpr. Majchra wyrusza na trzech czołgach wesprzeć saperów. Znajdują zabitego sapera przy stanowisku pracy, rozbrajają trzysta metrów ścieżki i wracają po zmierzchu. Natarcie jest odwoływane kilkakrotnie, aż do wieczoru 16 maja, kiedy Anders przybywa do Kresowej, docierają pomyślne wieści z XIII Korpusu, co sugeruje odwrót części sił niemieckich. Rozpoczyna się natarcie

8. Widmo zmiażdżone 

Wieczorem 16 maja rusza druga faza bitwySzesnasty batalion Kresowej atakuje zgodnie z planem płk. RudnickiegoOgień artylerii bije w bunkrydruga kompania wdziera się na Widmo, walka staje się kontaktowaPpor. Bębnowicz pozostaje ostatnim oficerem w kompanii, trzecia kompania dosuwa się na zajęte pozycje

Niemcy podejmują przeciwuderzenie, a obrońcom w schronach kończy się amunicja. Autor przywołuje losy młodych żołnierzy, w tym pchor. Zagrzejewskiego, który doświadcza podstępu z czerwoną flagą z krzyżem. Kluczową rolę ma siedemnasty batalion, który wchodzi do decydującego szturmuPozycje Widma środkowego zostają utrzymane do rana, a trzecia kompania bez oficerów odpycha kolejne najścia. Ugruntowuje to punkt zwrotny w operacji. 

9. S. Angelo, Góra Anioła Śmierci 

Mjr Baczkowski przekazuje rozkazy płk. Rudnickiego, oddziały są przegrupowane i maszerują o świcie. Przed nimi Małe S. Angelo oraz Duże S. Angelo z głębokimi bunkramiArtyleria otwiera wał ogniowy, piechota używa granatów i ładunkówO 6.45 dochodzą na podejścia Małego S. Angelokpr. Tomaszko prowadzi jedenastu jeńców. Dwie kompanie schodzą na zbocza Dużego S. Angelo, gdzie moździerze rozbijają szyk, a dowódca czwartej kompanii zostaje ciężko ranny

Na stoku narasta bezsilność, w powietrzu dym i pył, widać pojedyncze gesty rezygnacjiSiedemnasty batalion wraz z piętnastym i szesnastym pcha się od północy, a druga kompania zaczyna śpiewać hymn, co dodaje otuchy. Niemcy kontrująłączność szwankuje, amunicja się kończy. Pułkownik Kurek ginie od pocisku moździerzowegokpt. Michalak z trudem dociera z meldunkiem o brakach. Szturm grzęźnie, żołnierze są głodni i spragnienimjr Smrokowski raportuje 36 godzin bez zaopatrzenia. Noc z 17 na 18 maja zastaje wielu rannych na stokach Widma i S. Angelo

10. 593, Góra Ofiarna 

Nadchodzi dzień rozstrzygnięciaPpłk Fanslau otrzymuje zadanie sprawdzenia, czy 593 nie zostało opuszczone. Patrol dzieli się na trzy grupy, a po chwili granatniki i krótkie wypady z bunkrów ogłaszają, że Niemcy trzymają szczyt. Dzięki współdziałaniu oraz rozproszeniu udaje się odeprzeć pierwszy napór. Pojawia się informacja o ostrzelaniu własnych pozycji, następuje krótki odskok, potem decyzja o utrzymaniu odcinka. 

Tworzy się dwie grupy szturmowe, ale ogień z 593 i 569 hamuje manewry, ponieważ szósty batalion ma uderzyć na Albanetę i wymaga osłony. Około 16.30 dociera meldunek, że 593 pozostaje nie do zdobycia. Wzgórze staje się Górą Ofiarną, gdzie krwawią kolejne kompanie. 

11. Druga walka o Gardziel 

Aby spiąć S. Angelo i 593, plan zakłada wejście siedemnastego baonu na S. Angelo od północy, oraz czwartego baonu na 593Czołgi ponownie wyruszają na Gardziel, saperzy rozminowują kluczowe odcinki, co pozwala wprowadzić posiłki. W dywizji narasta optymizm, który gaśnie, gdy Niemcy wchodzą na aliancką częstotliwość radiową. Panuje chaos i dezinformacja, jednak oficerowie odtwarzają łączność, kolumna pancerna dociera na Gardziel, a piechota utrzymuje stok AlbanetyWidma i Małego S. Angelo

12. Kryzys 

Bilans jest dramatyczny593 to hekatomba po czterech kolejnych natarciach, stok S. Angelo usiany jest ciałami obu stron. Przełęcz Monte Cassino pozostaje częściowo zaminowana. Brakuje oficerówłączności, a każda decyzja ma wagę przełomuGen. Anders ocenia, że Niemcy będą się przebijać nocą z klasztoru, dlatego wzmacnia przeciwuderzenia i punkty zaporowe

Noc z 17 na 18 maja pełni dyżur kpt. Drzewieniecki oraz por. Łomnicki. Meldunki mówią o twardym oporze, lecz po 7.00 nadchodzi wiadomość dniaWzgórze 569 zostaje opanowane, oddział szturmowy podchodzi pod klasztorAnders jest pewien zwycięstwa, ponieważ brak niemieckiego kontrataku zdradza rozpad obrony

13. Zwycięstwo 

18 maja 1944 roku rozpoczyna się finałowy szturm od urwiska 593. Niemcy opuszczają rejon klasztoru, a Polacy oraz Anglicy oczyszczają teren. Rozpoczyna się wyścig o wejście do ruin, po drodze wyciąga się jeńców z bunkrów. Autor kreśli wstrząsający obraz stoków zasłanych sinymi ciałami

Trwa rozbrajanie klasztoru. Wśród zwałów znajdują się szczątki liturgicznefragmenty rzeźb i trumny ze zwłokami, których nie zdążono pochować. Nad ruinami wisi flaga polska obok angielskiejCel zostaje osiągnięty

14. Pękła linia Gustawa 

Walki w rejonie Albanety i S. Angelo trwają, to ostatnie bastiony obrony. Por. Bortnowski przybywa z czwartym pułkiem pancernym pod Albanetę, meldunki mówią o śmierci kpt. Iwanowskiego przy S. Angelo. Pojawia się rozkaz do planowego odwrotu niemieckich posterunków. Dowódca Kresowej zgłasza do Korpusu, że linia Gustawa została przełamanagrzbiet Castellone utrzymany, a nieprzyjaciel odcięty

Niemcy trzymają jeszcze Passo Corno, ostrzeliwując tereny opuszczaneZwycięstwo jest blisko, pozostał ostatni punkt oporu

15. Rozsadzamy linię Hitlera 

Celem jest Passo CornoGóra Klasztorna oraz kluczowe wzgórza 468, 575, 585 i Albaneta są oczyszczonePiętnasty pułk ułanów rusza do walki, zdobywa pierwszą linię bunkrów, dalej prowadzi ludzi ppor. Kurowski zboczem Castellone. Niemcy odskakują od schronów i prowadzą ogień do szturmujących. Kryzys powoduje utrata łączności oraz brak amunicji, do broni sięga nawet sanitariusz Gancewski

Por. Popiel zajmuje opuszczony bunkier i z jego wnętrza rozbija sąsiednie stanowiska, co łamie pierwszą linię umocnień. Kpr. Durlik doprowadza posiłki, Niemcy kapitulują, z jednego schronu wychodzi podchorąży z białą wstążką. Z okopów wychodzą kolejni jeńcy, a przesłuchania zdradzają, że broni się batalion strzelców alpejskich. Na lewym stoku posuwa się oddział ułanów poznańskich. Opanowanie stanowisk sąsiadujących z Passo Corno skłania Niemców do odwrotu

16. Walka o Piedimonte 

Piechota jest skrajnie wyczerpana, dowódcy nie chcą wysyłać dodatkowych kompanii. Siły liczą zaledwie około 180 ludzi. O 17.30 przychodzi rozkaz, aby wyprzedzić Anglików i zawiesić polską flagę nad Piedimonte. Trzeba działać szybko, zanim Niemcy umocnią obronę w mieście. Operacja startuje wieczorem 19 maja

Walki trwają od 19 do 24 maja. Początkowo nacierają same czołgi, co skutkuje chaosem i przypadkowym ostrzałem własnych. W rejonie Piedimonte zbierają się różne drużyny, brak koordinacji, lecz w szeregach Niemców narasta panikaTrzydziestu żołnierzy poddaje się20 maja o 19.10 pada rozkaz drugiego natarciappłk Bobiński z ułanami włamuje się do miasta. Niemcy próbują mówić po polsku, aby zmylić szturmujących, po czym otwierają ogień, co wymusza odskok

Od 20 maja spada silny ogień moździerzyTrzecie natarcie wyrusza 22 maja o 7.00, łączność pozostaje ograniczona, dane z miasta są szczątkoweCzołgi mają wprowadzić piechotędruga kompania idzie w trzech grupachtrzecia kompania uderza na wzgórze 553Baszty nie udaje się zdobyć, większość czołgów zostaje unieruchomiona. Noc z 22 na 23 maja przeznacza się na uzupełnienie amunicji, szyfrogram kotki zdrowe potwierdza, że pojazdy nie są zniszczone23 maja ginie kpt. Kuczuk, zużycie amunicji sprawia, że 24 maja poranek jest mdły, wymiana ognia słabnie

W nocy z 24 na 25 maja piętnasty batalion Wilków mjr Gnatowskiego wdziera się do miasta, rozpoznaje cele i rozbija ostatnie punkty w piwnicznych bunkrach oraz gniazdach karabinówPiedimonte zostaje zdobyte, a niedobitki opuszczają umocnienia. 

17. Dobijanie 

O świcie 25 maja Niemcy zaczynają odwrót. Oddziały alianckie zajmują kolejne pozycje kluczowe i obserwują ostatnie fazy boju o PiedimonteBitwa o Monte Cassino kończy się 25 maja 1944 roku o 19.00, po trzynastu dniach nieprzerwanej walki. Zwycięstwo jest pełne, choć okupione ogromnymi stratami

Potrzebujesz pomocy?

Współczesność (Język polski)

Teksty dostarczone przez Interia.pl. © Copyright by Interia.pl Sp. z o.o.

Opracowania lektur zostały przygotowane przez nauczycieli i specjalistów.

Materiały są opracowane z najwyższą starannością pod kątem przygotowania uczniów do egzaminów.

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Prywatność. Polityka prywatności. Ustawienia preferencji. Copyright: INTERIA.PL 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone.