Przejdź na stronę główną Interia.pl
Giovanni Boccaccio

Streszczenie szczegółowe

Zaczyna się księga Dekameron...

Narrator utworu wskazuje na współczucie jako główny powód stworzenia swego dzieła. W chwilach, gdy sam był w potrzebie, znalazł wsparcie u życzliwych osób, a dziś przez swe nowele pragnie odwdzięczyć się ludziom za okazaną pomoc. Złe przeżycia łączy z nieszczęśliwie ulokowanym uczuciem. Stwierdza, że najczęściej dotyka ono „pięknych dam”, którym zwyczaj nie pozwala obnosić się ze swym smutkiem, więc przeżywają go w samotności, popadając w melancholię. Do nich więc przede wszystkim kieruje swe dzieło, aby rozweselało je w chwilach zwątpienia.

Sto nowel, nazywanych przez narratora także bajkami albo przypowieściami, opowiedzianych zostało przez siedem dam i trzech młodzieńców, w niedawnych czasach, gdy we Florencji panował mór (dżuma). Narrator zapowiada także, że przytoczy pieśni śpiewane przez niewiasty dla rozrywki. Określa temat nowel jako „różne ucieszne i smutne przypadki miłosne” mające damom wskazywać, czego należy unikać, a co naśladować. Za odegnanie uczucia znudzenia, narrator prosi złożyć podziękowanie Amorowi, który uwolnił go z miłosnych cierpień.

Prolog

Autor-narrator, zwracając się do czytelniczek, wyjaśnia okoliczności związane z powstaniem opowieści. Wspomina o zarazie, która nawiedziła Florencję w 1348 r. Jej powodów upatruje w złym wpływie gwiazd albo w gniewie Bożym spowodowanym grzechami ludzi. Mór nadszedł ze Wschodu, a jego pojawienie się znaczyły spustoszone wsie i miasta. Na nic zdawały się wszelkie środki ostrożności, medycyna także okazała się bezsilna wobec zarazy.

Ludzkie reakcje na zagrożenie życia były zróżnicowane: jedni izolowali się od zewnętrznego świata we własnych domach, zachowując wszelką wstrzemięźliwość i chcąc zapomnieć o niebezpieczeństwie, inni w postawie hedonistycznej znaleźli ucieczkę od myśli o nieuchronności śmierci. Znaleźli się także ludzie nieograniczający się w przyjemnościach, ale też nieoddający się rozpasaniu, którzy próbowali żyć normalnie, krzepiąc się nadzieją, że są na tyle mocni, iż unikną choroby. Grupa ludzi, określanych przez narratora jako „nieużyci i bezlitośni”, przeniosła się do swych dalekich posiadłości, do przyjaciół i krewnych, aby uniknąć zarazy. Jednak żaden z wybieranych sposobów życia nie gwarantował szczęścia. Dżuma dosięgała wszystkich, stając się swoistym sprawdzianem człowieczeństwa. Często w krytycznej sytuacji zapominano o związkach rodzinnych, powinnościach braterskich wobec najbliższych, o macierzyńskiej czy ojcowskiej miłości. Samotni i opuszczeni przez rodzinę, ludzie byli zmuszeni korzystać z pomocy płatnych sług, dla zysku i chęci wzbogacenia się ryzykujących własne zdrowie i życie. Zaraza spustoszyła więc Europę nie tylko w sensie dosłownym - fizycznym, ale także moralnym, powodując upadek dotąd panujących obyczajów. Jako przykład podaje narrator zachowanie żałobników w czasie pogrzebów: dawniejszy zwyczaj opłakiwania zmarłego, powaga śmierci ustąpiły miejsca szybkim pochówkom oraz wesołości i żartom na stypach.

Oczywiście najgorszy był los ubogich: zapomniani przez wszystkich umierali w samotności, a ich ciała składano w zbiorowych mogiłach, bez oddania im jakiejkolwiek czci. Podobne zjawiska dotknęły także okolicę, upadek moralny nie ominął nawet wiejskich osad, a ludzie w obliczu zagrożenia zapominali o swych obowiązkach i pracy.

We Florencji wiele domów po przejściu moru opustoszało, bo wymarli tak ich właściciele, jak i słudzy. W tym czasie, pewnego wtorkowego ranka, w kościele Santa Maria Novella zebrało się na nabożeństwie siedem niewiast. Narrator określa je jako skromne i roztropne, ale nie chce wyjawiać ich nazwisk. Dowiadujemy się, że najmłodsza z dam liczyła osiemnaście lat, a najstarsza nie przekroczyła dwudziestu ośmiu. Nadano im imiona: Pampinea, Fiametta, Filomena, Emilia, Lauretta, Neifile i Eliza. Damy, zastanowiwszy się nad swą dramatyczną sytuacją, zdecydowały się opuścić miasto i udać się do wiejskich posiadłości, by wieść tam szczęśliwsze życie, pamiętając o właściwych obyczajach. Panie, nie mając we Florencji żadnych rodzinnych zobowiązań, bo wszyscy albo umarli, albo wyjechali wcześniej z miasta, mogły zdecydować się na ten krok bez wyrzutów sumienia. Pampinea - projektodawczyni pomysłu, uważała, że wyjazd z Florencji jest lepszy niż bierne przyglądanie się upadkowi obyczajów. Filomena roztropnie zauważyła, że łatwiej byłoby zrealizować plan z pomocą mężczyzn. Los zdecydował, że do kościoła weszli właśnie trzej młodzi mężczyźni: Panfilo, Filostrato i Dioneo. Choć propozycję dam zrozumieli w pierwszej chwili jako żart, to szybko dali się przekonać Pampinei - krewniaczce jednego z nich. Wyjazd miał nastąpić w środę rano. W zgodzie z planem dotarli do miejsca oddalonego o dwie mile od Florencji, do pięknego domu, usytuowanego na porośniętym bujną roślinnością wzgórzu.

Wspólnie ustalono mający panować w czasie wiejskiego odpoczynku porządek: każdego dnia ktoś inny będzie przewodził towarzystwu, a wieczorem mianuje władcę kolejnego spotkania. Jednogłośnie wybrano Pampineę królową pierwszego dnia, a oznaką sprawowanej funkcji stał się wieniec laurowy upleciony przez Filomenę. Towarzystwo miało spędzać czas, beztrosko bawiąc się w okolicznych ogrodach i sadach aż do spotkania w czasie obiadu. W tym czasie słudzy przygotowywali posiłek, aby godnie podjąć całe towarzystwo. Po posiłku słuchano śpiewu i muzyki, a chętni mogli w jej rytm tańczyć. Po spoczynku nadszedł czas na spotkanie na chłodnej łące, osłoniętej przed żarem palącego słońca. Tam Pampinea - królowa pierwszego dnia - zaproponowała, aby umilić pobyt opowiadaniem nowel. Kresem tej rozrywki miał być zachód słońca. Wszyscy z entuzjazmem zgodzili się na pomysł Pampinei, więc z ochotą zaczęli słuchać opowieści Panfila.

Dzień pierwszy

Opowieść trzecia Trzy pierścienie

Narratorką jest Filomena, której wcześniejsza opowieść Neifile przypomniała historię pewnego Żyda. Trzecia historia według zamysłu opowiadającej damy ma przeprowadzić słuchaczy od kwestii wyroków Bożych, ku problematyce „ludzkich dzieł”. Filomena formułuje tezę, że rozum potrafi nieraz wybawić człowieka z opresji, a brak rozsądku wpędzić w kłopoty.

Przykładem jest historia mądrego Melchisedecha, bogatego Żyda, u którego chciał pożyczyć pieniądze babiloński władca Saladyn. Ponieważ przypuszczał, że skąpstwo lichwiarza może przeważyć, planował zdobycie od niego pieniędzy sprytnym podstępem. Zaprosił do siebie Żyda i zapewniając o swym szacunku dla jego mądrości, zadał pytanie, która z wiar - chrześcijańska, muzułmańska czy żydowska - jest najlepsza?

Mędrzec, spostrzegłszy plan Saladyna, umiejętnie wybrnął z opresji, przytaczając historię bogatego człowieka, posiadacza pięknego pierścienia, który wyznaczał dziedzica rodu. Przechodził tak z pokolenia na pokolenie, aż do dnia, kiedy trafił w ręce ojca mającego trzech synów, jednakowo godnych i szlachetnych. Kazał więc w tajemnicy złotnikowi sporządzić dwie repliki pierścienia i przed śmiercią wręczył klejnot każdemu z synów. Po śmierci ojca każdy ze spadkobierców upominał się o należną część majątku i szacunek, ale nie sposób było rozstrzygnąć, kto dostał autentyczny - pierwszy pierścień. Nierozstrzygalność braterskiego sporu przypomina istotę konfliktu między trzema religiami, z których każda rości sobie prawa do bycia jedyną i autentyczną. Nie można powiedzieć, która taką jest, bo nie da się tego rozpoznać.

Saladyn, pozostając pod wrażeniem mądrości Żyda, wyjawił mu swój plan i już nie klucząc - przedstawił swą prośbę pożyczenia pieniędzy, na co lichwiarz przystał. Potem zaś cieszył się długo łaskami władcy i jego przyjaźnią.

Opowieść dziesiąta Zakochany starzec

Narratorka - Pampinea przedstawia swój zamiar: chce, aby damy dbały nie tylko o szlachetność duszy, ale także o dobre obyczaje.

Historia wydarzyła się w Bolonii, skąd pochodził siedemdziesięcioletni lekarz - mistrz Albert. Zakochał się on w pewnej wdowie i zaczął wkrótce szukać okazji, aby widzieć ją wiele razy w ciągu dnia. Dama i jej towarzyszki szybko odkryły tajemnicę zakochanego mistrza i podjęły go z pozorami szacunku, aby następnie wyszydzić. Jednak mądry starzec udowodnił wyższość miłości dojrzałych ludzi nad fascynacją młodości i sprawił, że wdowa doceniła jego wartość.

Dzień drugi

Opowieść szósta Znalezione dzieci

Emilia w swej noweli podjęła temat zmienności fortuny, której szczęśliwe zrządzenia nie zawsze umieją zatrzeć dramatyczne wspomnienia.

Beritolla Caracciola, piękna i cnotliwa żona szlachcica Capece w krótkim czasie została pozbawiona wszystkiego, co kochała. Niewiadomy był los męża, zaginionego w wojennej zawierusze, a w czasie ucieczki z Sycylii korsarze uprowadzili jej dwóch małych synków. Pogrążona w żalu, samotnie żyła na wyspie, matkując maleńkim koźlątkom. Przypadkiem do jej samotni dotarło wracające z pielgrzymki małżeństwo Currado. Markiza przekonała Beritollę do opuszczenia wyspy, a po powrocie do zamku uczyniła z niej damę dworu.

Tymczasem dzieci Beritolli trafiły na służbę do Guasparrina d'Oria. Ich opiekunka, nie chcąc narażać ich na większe niebezpieczeństwo, ukrywała ich pochodzenie. Starszy syn Bertolii - Giannotto - pod zmienionym imieniem dorósł w domu Guasparrina, a skończywszy szesnaście lat porzucił służbę i wyruszył w świat. Po kilku latach los rzucił go na dwór Currada Malespina. Tam młodzieniec zakochał się z wzajemnością w Spinie, niedawno owdowiałej córce markiza. Młoda para, złapana in flagranti, decyzją Currada trafiła do więzienia. W tym czasie nastąpiły wielkie zmiany polityczne, w wyniku których do władzy doszło stronnictwo gibelinów, którym sprzyjał markiz Malespina. Zrzuciło ono z tronu króla Karola, w którego niewoli przebywał mąż Beritolli. Giannotto, wiedząc o tym, zdradził sekret swojego pochodzenia. W krótkim czasie doszedł on do uszu markiza, który bez wahania uwolnił młodzieńca i przebaczywszy mu, ożenił się ze Spiną. Doszło też do wzruszającego spotkania Beritolli z jej synem na dworze Malespiny. Markiz szybko uwolnił z rąk Guasparrina d'Oria drugiego jej syna, dorosłego już Scacciata wraz ze starą mamką. Aby wynagrodzić szlachetnie urodzonemu lata poniżenia na służbie, Guasparrin ożenił go ze swą córką. Wkrótce do cudownie odnalezionej po latach rodziny, dołączył jej ojciec - Arrighetta Capece i wszyscy powrócili na Sycylię.

Opowieść dziesiąta Kalendarz starych mężów

Dioneo swą opowieścią chce dowieść, że przyrodzone człowiekowi cechy silniejsze są od jego woli. Frywolna nowela przywołuje postać starego sędziego Riccardo di Chinzica, który pojął za żonę młodą i piękną Bartolomeę Gualandi. Miał nadzieję, że zadowoli ją swą mądrością i staraniami. Niestety małżeńskie powinności przerosły jego siły, więc wymyślił kalendarz pełen różnych świąt, w które nie wypada obcować ze sobą małżonkom.

Pewnego upalnego dnia, w czasie połowu ryb, mającego być rozrywką dla Bartolomei, została ona porwana przez korsarza Paganino da Mare. Ku żalowi starego męża, mimo próby wykupienia z niewoli młoda kobieta nie chciała opuścić swego porywacza, który nie znał żadnych świąt w kalendarzu.

Dzień trzeci

Opowieść siódma Pielgrzym

Emilia przytoczyła opowieść rozgrywającą się we Florencji. Tedaldo degli Elisei, szczęśliwie zakochany w Ermellinie, żonie Palerminiego, nieoczekiwanie stracił jej łaski. Nieszczęśliwy młodzieniec na długi czas wyjechał z miasta, mocno przeżywając miłosne rozczarowanie. Po siedmiu latach zapragnął zobaczyć ukochaną. Jakież było jego zdziwienie, kiedy po powrocie do Florencji dowiedział się, że jego bracia noszą żałobę po nim, bo są przekonani o jego śmierci, a oskarżonym o morderstwo jest Aldobrandin Palermino, zazdrosny o żonę.

Sprytny Elisei szybko rozpoznał sytuację, pod przebraniem pielgrzyma udało mu się doprowadzić do pojmania prawdziwych morderców domniemanego Tedalda, a także do oczyszczenia z zarzutów Aldobrandina. Z czasem doprowadził też do pogodzenia swych braci z rodziną Palerminiego. Przypadkiem odkrył też prawdę o podobnym do niego zamordowanym młodzieńcu - zaginionym żołnierzu Faziuolo. Tebaldo odzyskał także szczęśliwie względy swej kochanki.

Opowieść dziesiąta Diabeł i piekło

Dioneo, jak zwykle chcący wywołać u słuchaczek zawstydzenie, opowiedział frywolną historię rozgrywającą się w północnej Afryce. Bohaterką uczynił piękną i młodą pogankę Alibech. Chcąc poznać chrześcijańskich pustelników, ponoć najlepiej służących nieznanemu jej Bogu, udała się na pustynię Tebaidy. Tam jeden z mnichów uległ urokowi Alibech, a namiętność, którą ją obdarzył, nazwał zapędzaniem diabła do piekła.

Dzień czwarty

Opowieść czwarta Narzeczona króla Granady, czyli nieszczęśni miłośnicy

Eliza opowiedziała historię nieszczęśliwej pary: Gerbina - wnuka króla Sycylii oraz córki króla Tunisu. Kochankowie zakochali się w sobie, nie znając się, a kontakty utrzymywali przez wiele lat, śląc do siebie listy. Młodzi chcieli się ze sobą spotkać, skoro tylko nadarzy się sposobna ku temu okazja. Niestety władca Tunisu obiecał swą córkę królowi Granady. Ta smutna wieść doszła także do uszu Gerbina. Jednocześnie informacja o miłości sycylijskiego księcia dotarła na dwór tuniski, a saraceński król wymógł na Wilhelmie II, dziadku Gerbina oznakę przyjaźni (królewska rękawica).

Młodzieniec znalazł się w trudnej sytuacji, ale za nic nie chciał zrezygnować ze swej miłości, więc zorganizował wyprawę, w czasie której odbiłby ze statku płynącą do Granady księżniczkę. W czasie starcia na morzu Saraceni w krytycznym dla siebie momencie zabili ją, a trupa rzucili do morza. Zrozpaczony Gerbino wyprawił pogrzeb swej ukochanej, a już wkrótce sam spoczął obok niej, bo zginął z ręki swego dziadka za złamanie przyjaźni między Sycylią a Tunisem.

Opowieść dziesiąta Cudowne przytrafienie pewnego nieboszczyka

W Salerno żył niedawno stary lekarz - mistrz Mazzeo, który ożenił się z piękną i młodą kobietą. Zaniedbywał ją, więc postanowiła znaleźć kochanka. Tak też się stało. W czasie jednej ze schadzek młodzieniec przez przypadek napił się przygotowanej przez medyka nalewki, przeznaczonej do uśpienia ciężko chorego. Kochanek zasnął kamiennym snem przypominającym śmiertelne odrętwienie, a żona Mazzea wraz ze swą służącą pozbyła się „zwłok”, chowając je do skrzyni zabranej sprzed domu stolarza. Pakunek wrócił na swe dawne miejsce, skąd ukradli go dwaj lichwiarze. Jakież było zdziwienie ich żon, skoro rano ze skrzyni wydobył się Ruggieri znany wszystkim jako hultaj. Złapano go jako złodzieja i zaprowadzono przed sąd. Żona medyka, usłyszawszy te wiadomości, postanowiła pomóc kochankowi. Całą winę wzięła na siebie służąca, a z pomocą lekarza, któremu znikła usypiająca mikstura, bez trudu udowodniono niewinność Ruggiera.

Dzień piąty

Opowieść czwarta Słowik

Filostrato jak zwykle opowiedział frywolną historię, która wydarzyła się w jednej z włoskich prowincji - Romanii. Córka Lizia da Valbona, Katarzyna, zakochała się z wzajemnością w Ricciardo Manardim. Używając podstępu, młodzi kochankowie organizowali potajemne nocne schadzki tuż pod okiem nieświadomych niczego rodziców panny, na tarasie ich domu. Tajemnica przypadkiem wyszła na jaw i okazało się, że Katarzyna, jakoby chcąc na tarasie słuchać śpiewu słowika, oddawała się tam miłosnej namiętności. Młodzieniec, złapany in flagranti przez rodziców ukochanej, szybko zadeklarował swą gotowość do jej zaślubienia, co niebawem nastąpiło.

Opowieść dziewiąta Sokół

Królowa dnia Fiametta opowiedziała historię Federiga degli Alberighi, którą niegdyś słyszała z ust znamienitego obywatela Florencji Coppa di Borghese Domanichi. Bohater zakochał się w najpiękniejszej we Florencji mężatce. Ale cnotliwa Monna Giovanna nie zwracała żadnej uwagi na Federiga, choć ten trwonił majątek na turnieje, uczty i podarunki, aby tylko zostać zauważonym.

Los sprawił, że Monna owdowiała i wraz ze swym małym synkiem przeniosła się na lato do podmiejskiego majątku. Leżał on blisko posiadłości Federiga, co pozwoliło dziecku, lubiącemu psy i ptaki, zaprzyjaźnić się z jej gospodarzem. Kiedy synek Monny zachorował, jego wielkim marzeniem stał się będący w posiadaniu Federiga sokół. Giovanna, chcąc uszczęśliwić chore dziecko, wraz z zaprzyjaźnioną damą udała się w odwiedziny do Degli Alberigi. Zaszczycony niespodziewaną wizytą Federigo, chciał odpowiednio podjąć damy, a z racji nędzy, w jakiej pogrążył się jego majątek, jedynie wierny sokół nadawał się na godny posiłek. Po obiedzie Monna Giovanna zdradziła powód swej wizyty, prosząc gospodarza o dzielnego sokoła. Z oczywistych względów jej prośba, mimo najszczerszych chęci Federiga, nie mogła zostać spełniona. Jednak dama potrafiła docenić ofiarę, do jakiej zdolny był zubożały rycerz.

Niestety mały synek Monny Giovanny wkrótce zmarł. Bracia damy zmuszali ją do wyboru nowego męża, a wtedy jej wybór padł na biednego, ale szlachetnego Federiga.

Dzień szósty

Opowieść czwarta Jednonogi żuraw

Neifile przytoczyła pełną dowcipu opowieść o sprytnym Chichibiu, kucharzu florenckiego pana Currada Gianfigliazzi. Przyrządzając pieczeń z upolowanego przez rycerza żurawia, poczęstował jedną nogą ptaka ukochaną Brunettę, tak więc na stół trafił jednonogi ptak. Zadziwiony pan kazał się tłumaczyć Wenecjaninowi, a ten próbował wmówić mu, że ptaki te mają po jednej nodze. Następnego dnia na bagnach Chichibio pokazał stojące swoim zwyczajem jednonogie żurawie, które jednak, zrywając się do lotu na okrzyk rycerza, pokazały obie nogi. Niespodziewana odpowiedź sprytnego kucharza wprawiła rycerza w wielką wesołość: zobaczyłby drugą nogę upieczonego ptaka, gdyby też doń zakrzyknął.

Opowieść ósma Dobra rada

Emilia opowiedziała historię o głupiej dziewczynie, która nie zrozumiała złośliwej przygany wuja. Piękna panna Cesca, siostrzenica Fresca de Celatico zatruwała życie rodziny ciągłym narzekaniem i kpiną z otoczenia. Czuła się lepsza i piękniejsza od innych, którymi gardziła, nazywając obrzydliwymi i odrażającymi ludźmi.

Fresco de Celatico doprowadzony do ostateczności poradził pannie, aby nie chcąc takich niemiłych osób spotykać, nigdy już nie spojrzała w zwierciadło. Niestety, tępa dziewczyna nie zrozumiała dosadnej przymówki.

Dzień siódmy

Opowieść pierwsza Pokutująca dusza

Emilia opowiedziała historię, która przed wielu laty rozegrała się we Florencji. Tkacz Gianni Lotteringhi miał piękną żonę Tessę, która, czując się zaniedbywana, znalazła czułego kochanka. Pewnego razu na przeszkodzie miłosnej schadzce stanął nieoczekiwany przyjazd męża. Nieświadomy niczego kochanek zapukał do drzwi Tessy, a ta, udając, że od jakiegoś czasu straszy ją w nocy duch, zaśpiewała zaklęcie mające go odegnać. W formule zaklęcia sprytna niewiasta przekazała kochankowi ostrzeżenie przed Giannim.

Opowieść dziesiąta Gość z tamtego świata

Dioneo swoim zwyczajem rozbawił towarzystwo frywolną historią o dwóch przyjaciołach ze Sieny. Młodzieńcy obiecali sobie, że ten, który pierwszy umrze, zdradzi tajemnice tamtego świata żyjącemu. Faktycznie tak się stało. Pod wpływem nauk ducha zmarłego, Meuccio zmienił swe postępowanie i nie unikał już romansów z kumoszkami (matki chrzestne), bo o nie w piekle nikt nie pytał.

Dzień ósmy

Opowieść czwarta Na gorącym uczynku

Opowieść Emilii przywołuje wypadki z nieodległego od Florencji miasta Fiesole. Do pięknej wdowy zalecał się bezwstydnie pewien proboszcz. Niechętna jego staraniom kobieta postanowiła go srodze ukarać. Zorganizowała miłosną schadzkę. Nieświadomy podstępu ksiądz przyszedł na spotkanie, ale nie wiedział, ze obcuje nie z piękną panią, a najbrzydszą z jej służek. Tymczasem wdowa, chcąc skompromitować ostatecznie grzesznika, zaprosiła do swego domu biskupa, aby pokazać mu gorszące widowisko. W ten sposób roztropność damy zatriumfowała nad natrętnym kochankiem.

Opowieść szósta Ukradziona świnia

Nowela Filomeny także pokazuje, jak łatwo sprytnym żartownisiom ośmieszać naiwnych i nierozsądnych ludzi. Tym razem ofiarą kpin stal się znany z opowieści Elizy Calandrino. Jego znajomi, Bruno i Buffalmaco, wybrali się wraz z nim do leżącego nieopodal Florencji majątku. Calandrino, jak to było w zwyczaju, oprawiał tam świnię i przygotowywał mięso na użytek całej rodziny. Znajomi namawiali najpierw do sprzedaży zwierzęcia, a gdy to się nie udało, ukradli je, aby się wzbogacić. Zrozpaczonemu gospodarzowi obiecali zaś pomoc w znalezieniu złodzieja. Na przyjęciu dla okolicznych sąsiadów domniemany sprawca, po wzięciu do ust przygotowanych wcześniej tajemniczych pigułek, zdradzi się swym zachowaniem: wypluje je z powodu wielkiej goryczy. Oczywiście Bruno i Buffalmaco podsunęli gorzkie gałki Calandrinowi, tak że wszyscy nabrali przekonania, iż on sam jest złodziejem swej świni. Za wprowadzenie w błąd sąsiadów musiał zrewanżować się im obfitą wieczerzą.

Dzień dziewiąty

Opowieść druga Belka i słomka

Akcja noweli opowiedzianej przez Elizę rozegrała się w pewnym klasztorze w Lombardii, gdzie mniszki nie znajdowały przyjemności w cnotliwości, ale w obcowaniu z młodzieńcami. Pewnego razu na gorącym uczynku złapano piękną Isabettę, więc zawezwano na pomoc przeoryszę. Ponieważ zajęta była ona w tym czasie pewnym mężczyzną, spiesząc się do celi młodej mniszki założyła na głowę spodnie kochanka zamiast swego czepka. Tak groteskowo wyglądając, udała się zbesztać Isabettę. Młódka, ironicznie skwitowawszy sytuację, zmusiła przełożoną do zmiany surowego tonu i wszystko powróciło do dawnego porządku.

Opowieść szósta Nocne Płomyki

Historia opowiedziana przez Panfila oparta została na pomyśle zabawnych niezamierzonych omyłek napędzających akcję. Dwaj młodzieńcy spędzają noc w chałupie znajomego wieśniaka. Jeden z nich namiętnie kocha córkę gospodarza, więc ma okazję spędzić z nią miłosne chwile. Drugi przez przypadek trafia potem do łóżka jej matki i wykorzystawszy jej niewiedzę, obdzielił namiętnością. Na koniec, kochanek córki, myląc posłanie, zwierza się z uroczo spędzonej nocy jej ojcu, co wywołuje małe zamieszanie, szybko załagodzone przez wszystkich zainteresowanych.

Dzień dziesiąty

Opowieść siódma Król rycerz

Pampinea opowiada historię, która wydarzyła się za czasów króla Piotra Aragońskiego w Palermo. Nieszczęśliwie zakochała się tam we władcy Liza, piękna i młoda córka korzennego kupca. Mając świadomość niestosowności tego uczucia, gasła w oczach z bólu. Król dowiedział się o wszystkim za pośrednictwem mądrego Minuccia, znakomitego lutnisty i pieśniarza. Zaśpiewał on władcy ułożoną przez Lizę pieśń o nieszczęśliwej miłości. Mądry i wyrozumiały król odwiedził chorującą dziewczynę i swą obecnością przywrócił jej siły i chęć do życia. Potem, za zgodą panny, wydał ją za szlachetnego, choć ubogiego rycerza, a siebie zawsze nazywał, zgodnie z dworskim zwyczajem, rycerzem Lizy.

Opowieść dziesiąta Gryzelda

Dioneo, odwołując się do motywu wielkoduszności, ukazuje, że cecha ta nie przynależy jedynie ludziom możnym i szlachetnie urodzonym, ale także prostaczkom. Pochodzący z Saluzzo hrabia Gualtieri pojął za żonę prostą wieśniaczkę. Młoda Gryzelda przyrzekła przyszłemu mężowi, że bez względu na wszystko dochowa mu posłuszeństwa. Potem przez wiele lat poddawał ją wielorakim próbom, ale mimo cierpień Gryzelda nadal otaczała hrabiego miłością i nigdy mu się nie sprzeciwiła. W dowód wdzięczności, mąż uszczęśliwił ją odzyskaniem niegdyś jakoby utraconych dzieci i wielkim, publicznie zadeklarowanym szacunkiem.

Posłowie

Autor kieruje swe słowa do odbiorców jego dzieła, chcąc - podobnie jak we wstępie zbioru - ukazać swój zamysł twórczy. Powołuje się przy tym na wolność artysty, którego nie powinny krępować zewnętrzne ograniczenia. Pożytek lub szkodliwość opowieści Boccaccio przypisuje zaś naturze samego czytelnika. Jednocześnie pisarz ma świadomość, że jego cykl nowel ma zróżnicowany charakter i pomiędzy udanymi opowieściami zdarzyć się mogą historie o niższej wartości artystycznej. Z tego zresztą pisarz, wyraźnie ironizując, nie zamierza się tłumaczyć.

Potrzebujesz pomocy?

Teksty dostarczyło Wydawnictwo GREG. © Copyright by Wydawnictwo GREG

autorzy opracowań: B. Wojnar, B. Włodarczyk, A. Sabak, D. Stopka, A. Szóstak, D. Pietrzyk, A. Popławska
redaktorzy: Agnieszka Nawrot, Anna Grzesik
korektorzy: Ludmiła Piątkowska, Paweł Habat

Zgodnie z regulaminem serwisu www.bryk.pl, rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną i wykorzystywanie materiału w inny sposób niż dla celów własnej edukacji bez zgody autora podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności.

Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu.

Polityka Cookies. Prywatność. Copyright: INTERIA.PL 1999-2020 Wszystkie prawa zastrzeżone.