Bardzo trudno powiedzieć, czy czuję się europejczykiem. Zaledwie dwa lata temu Polska wstąpiła do Unii Europejskiej i do dzisiaj wielu jest zwolenników jak i przeciwników tego faktu. Czy jestem zadowolony z tego, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej? Czy czuję się prawdziwym obywatelem Europy? A może jest to tylko stereotyp? W tej rozprawce postaram się odpowiedzieć na te trudne pytania.

Po rozważeniu wielu kwestii, zdecydowałem się na stwierdzenie: "Tak, czuję się Europejczykiem". Moje argumenty przedstawię poniżej.

Urodziłem się w Polsce, kraju znajdującym się w centrum Europy. Posiadam obywatelstwo tego kraju, tutaj upływa moje życie. Los Polski nie jest mi obojętny, zamierzam pracować dla jego rozwoju i dobra. Będę odpowiedzialny za jej przyszłość tak samo jak za przyszłość całej Europy, kontynentu, na którym leży mój kraj. Czuje się więc Europejczykiem i jestem gotów wypełniać zadania świadomego obywatela Europy.

Przyszłością Europy jest jej integracja. By móc sprostać wymaganiom współczesnego świata, w wymiarze gospodarczym, społecznym i politycznym, ten kontynent powinien stanowić jedność. Zjednoczenie to nie powinno jednak, ani nie spowoduje utraty tożsamości poszczególnych narodów, które utworzą jedno ogromne państwo. Poszczególne kraje, ze względu na swoją różnorodność kulturową, przetrwają. Dodatkową korzyścią będzie przybliżenie ich kultur, gdy Polak pozna zwyczaje Włocha, a Włoch zapozna się z wartościami Polaka. Europa będzie stanowić jedną wielką rodzinę, globalna wioskę, gdzie każdy dla każdego będzie bratem. W tym wymiarze jak najbardziej chcę postrzegać siebie jako Europejczyka

To, że jestem Europejczykiem, wypływa również z historii naszego państwa. Już od wielu wieków dzieje Polaków splatają się z historią innych narodów europejskich. Moi przodkowie uważali się za Europejczyków, walczyli za ten kontynent, wspólnie chcieli budować jego przyszłość. Nie wyobrażali sobie Polski w oderwaniu od Niemiec, Francji czy Węgier. Nie mogę nie kontynuować ich dzieła, poddać się i zanegować moją tożsamość. Moim zadaniem jest dołożenie wszelkich starań do tego, by Europa się integrowała, by jej zjednoczenie ograniczało możliwość wojen i biedy.

Jestem Europejczykiem tak jak moi przodkowie. Jak już pisałem, pracowali oni na rzecz jej zjednoczenia. Europejczykami będą również moje dzieci i wnuki. Obecny czas to moment historyczny dla mnie, moje "pięć minut". Zapewne założę swoją rodzinę, będę starał się dać im wszystko, co najlepsze, również zadbam by żyli w państwie prawa, o dobrze prosperującej gospodarce. Zależy mi na tym, by mieli jak najlepsze życie. Zapewnienie bezpieczeństwa i dobrobytu w Europie leży zatem w interesie moim i moich potomków, a ja będąc jednym ogniwem na drodze do tego stanu, chcę dobrze wypełnić zadanie postawione przede mną. Punktem wyjścia dla takiego działania musi być uświadomienie sobie faktu, że jestem obywatelem Europy.

Podstawową cechą kraju wysoko rozwiniętego jest silna i stabilna gospodarka. Naszym obowiązkiem jako obywateli Polski jest dążenie do stałego rozwoju gospodarki tego kraju. Możemy to zrobić starając się, aby nasz kraj, kraj europejski, otworzył się na rynki zagraniczne. Importeksport jest motorem napędzającym koniunkturę gospodarczą. Tylko te kraje, które zdają sobie z tego sprawę, mogą stale polepszać stopę życiową swoich mieszkańców. Polska nie może żyć w izolacji, potrzebuje akceptacji ze strony zagranicy. Zjednoczenie krajów Europy gwarantuje lepsze kontakty gospodarcze swoich członków, a jak widać może to prowadzić do wielu korzyści.

To już wszystkie argumenty, które zebrałem na poparcie tezy będącej tematem pracy. Kolejnymi argumentami chcę pokazać stanowisko przeciwne.

Pierwszą ważną kwestią, którą należy rozpatrzeć jest potencjalna możliwość utraty suwerenności państwowej. Polska jest kraje nienależnym, tworzy prawo w oparciu o swoja konstytucje, ale nawet ona może ulec zmianie gdy taka będzie wola narodu polskiego. Unia Europejska jest organizacją, która dla dobra ogółu państw wchodzących w jej strukturę może ingerować w wewnętrzne sprawy krajów członkowskich. Stanowi to zagrożenie dla nienależności Polski, a co za tym idzie i w jej obywateli. Tu pojawia się pytanie, czy nie lepiej jest być Polakiem żyjącym w wolnym kraju, niż Europejczykiem sterowanym przez Brukselę. Czuje się bardziej Polakiem i chciałbym żyć w kraju, który sam stanowi o sobie.

Drugim argumentem za tym, że jestem bardziej Polakiem niż Europejczykiem jest historyczna odpowiedzialność za suwerenność tej ziemi. Moi przodkowie wielokrotnie walczyli o to, żeby nie stała się ona częścią Niemiec, Szwecji czy Rosji. Czy byliby szczęśliwi widząc ją wchłoniętą przez Unie Europejską? Uważaliby to za porażkę Polski i hańbę dla tych, którzy do tego doprowadzili.

Mam dużo szacunku dla polskich symboli, flagi, orła białego. Nauczyli mnie tego moi rodzice, dziadkowie, nauczyciele. Miłość do mojej ojczyzny jest we mnie głęboko zakorzeniona i wyklucza wyższość obywatelstwa europejskiego nad polskim. Patriotyzm oznacza dla mnie przez wszystkim szacunek dla własnego kraju, nie dla całej Europy.

Podsumowując mogę potwierdzić, że czuję się obywatelem Europy w pełnym tego słowa znaczeniu. Choć przedstawiłem również argumenty przeciwne, ważniejsze okazały się te, które potwierdzają moją tezę. Musimy patrzeć z optymizmem w przyszłość i wszystko wskazuje na to, ze tylko życie i działanie w zjednoczonej Europie daje Polsce i jej obywatelom szanse na rozwój i sukces. Rozpiera mnie duma i zadowolenie z faktu, ze tak wiele jest przed nami, członkami Unii Europejskiej.