Z monopolem mamy do czynienia, kiedy na rynku funkcjonuje jeden wyłączny podmiot, zapewniający dostawę danego towaru czy usługi. Jeśli prawo w danym państwie daje możliwość świadczenia usług przez jeden podmiot wtedy monopol ma charakter państwowy. Zdarzają się sytuacje, w których na rynku pozostaje jeden tylko producent określonego towaru, ponieważ jego oferta była tak atrakcyjna, że inni zbankrutowali. Atrakcyjność oferty i silna pozycja na rynku niekoniecznie musiały być efektem uczciwych zabiegów. Kolejnym typem monopolu jest monopol naturalny, czyli taki, który wynika z natury danej branży. Jako przykład może posłużyć kolej, energetyka, gazownictwo, górnictwo itp. W takich sytuacjach konkurencja bywa po prostu niemożliwa. Żeby zapobiec monopolizacji rynku państwo powinno wprowadzić prawo, które będzie stwarzało stosowne dla rozwoju konkurencji warunki.

O konkurencji na rynku mówimy w sytuacji, kiedy funkcjonuje na nim większa liczba producentów i nabywców. Konkurencja na rynku umożliwia klientom wybranie lepszego produktu. Zadaniem producenta jest dbałość o wizerunek produktu, który oferuje, o jego jakość i przystępność cenową. Jeśli produkt będzie atrakcyjny więcej będzie chętnych do zakupu. Konkurencja to bardzo zdrowa sytuacja na rynku. Dzięki temu nabywcy mają możliwość wyboru, mogą decydować, który produkt będzie dla nich odpowiedni.

Według mnie dyskusja o wyższości konkurencji nad monopolem jest bezcelowa. Oczywiste jest, że konkurencja na rynku jest lepsza dla klienta. Monopolista dyktuje warunki, konkurencja daje ten przywilej klientowi. Dużo lepiej jest mieć wybór, niż być skazanym na jeden produkt, oferowany przez jednego producenta. Konkurencji zawdzięczamy przywilej wolnego wyboru, oceny produktu i podjęcia decyzji o jego zakupie.