Różne są czynniki, wpływające na gospodarkę i powodujące, że się ona rozwija lub że jej rozwój zostaje zahamowany. Niewątpliwie hamująco działa na gospodarkę zjawisko bezrobocia. Może ono nawet spowodować wzrost inflacji. O bezrobociu mówimy w sytuacji, kiedy osoby, które wykazują zdolność do pracy i chcą ją podjąć nie mogą jej znaleźć, w związku z czym nie pracują. Ekonomia jako nauka mówi o bezrobociu jako o zjawisku normalnym, które podlega zasadom popytu podaży. Zjawisko bezrobocia pociąga za sobą również pewne komplikacje socjalne. Popyt tworzą ci, którzy chcą zatrudniać, czyli pracodawcy, natomiast stroną tworzącą podaż są ci, którzy pracy szukają.

Różne są rodzaje bezrobocia. Wśród nich wyróżnić możemy:

  1. bezrobocie strukturalne, związane bezpośrednio z brakiem środków finansowych, koniecznych, żeby stworzyć nowe miejsca pracy. Z bezrobociem strukturalnym mamy najczęściej do czynienia, kiedy restrukturyzowana jest gospodarka.
  2. bezrobocie frykcyjne, charakteryzujące się sezonowością
  3. bezrobocie koniunkturalne, zwane tez cyklicznym. Uzależnione jest od umiejscowienia gospodarki w cyklu koniunkturalnym
  4. bezrobocie technologiczne, z którym mamy do czynienia kiedy ludzie są zastępowani maszynami.
  5. bezrobocie chroniczne, którym objęci są ludzie, którzy nie mają możliwości podjęcia pracy zarobkowej. Są to ludzie niewykształceni, niewykwalifikowani.
  6. bezrobocie utajone, występujące kiedy potrzeby gospodarki są mniejsze w stosunku do aktualnego zatrudnienia. Z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia w epoce socjalizmu, kiedy pracować musiał każdy.

Najczęściej bezrobocie jest bezpośrednim wynikiem niewystarczającej liczby miejsc pracy. Winą za bezrobocie można obarczyć również wadliwie zorganizowany rynek pracy, niewystarczające kwalifikacje ludzi starających się o pracę, niekonkurencyjność proponowanych zarobków w stosunku do zasiłku dla bezrobotnych, sezonowymi wahaniami na rynku pracy, automatyzacją produkcji w przedsiębiorstwach. Istotne jest również to, że ludzie nie są gotowi na ewentualne przeprowadzki w miejsca, gdzie jest praca. Wiąże się to, między innymi, z problemami mieszkaniowymi i nadmiernym przywiązaniem do jednego miejsca zamieszkania. Bardzo duży wpływ na poziom bezrobocia me też sytuacja na wsiach. Jest zbyt wielu ludzi w stosunku do potrzeb gospodarstw. Mamy więc do czynienia z przeludnieniem agrarnym. Nie bez znaczenia jest również niechęć pracodawców do tworzenia nowych miejsc pracy. Jest to dla nich ogromny wydatek, a więc interes nieopłacalny, a państwo nie robi nic, żeby tę chorą sytuację zmienić.

Największe problemy z poziomem bezrobocia mają województwa, w których przeważają tereny rolnicze, tam, gdzie dawniej funkcjonowały PGR, należące do państwa. Ogromne bezrobocie w tych gminach spowodowane jest likwidacją tych państwowych gospodarstw rolnych.

Do bezpośrednich skutków bezrobocia zaliczyć możemy nieodwracalne straty dóbr i usług. Marnotrawione są czynniki wytwórcze. Na skutek coraz większego bezrobocia w społeczeństwie wzrasta poziom niezadowolenia. Społeczeństwo ubożeje. Zostaje zahamowany rozwój gospodarczy, nie rozwija się przemysł. Ludzie się nie kształcą, ponieważ ich na to nie stać. Bezrobocie ma też wpływ na budżet państwa - zasiłki pochłaniają pieniądze, którymi można by wesprzeć inne dziedziny.

Bezrobocie skutkuje też poważnymi konsekwencjami społecznymi. Wraz z człowiekiem, który traci pracę, środki do życia traci też cała jego rodzina. Brak środków powoduje pogorszenie poziomu życia. człowiek pozostający bez pracy po pewnym czasie traci kwalifikacje zawodowe. Bardzo często bezrobocie jest bezpośrednią przyczyną wzrostu przestępczości. Nierzadkie są sytuacje, kiedy młodzi bezrobotni zabijają z nudów. Zjawisko to ma też wpływ na gospodarkę. Jeśli ludzie nie mają pracy nie mają tez pieniędzy, a co za tym idzie wydają mniej. To z kolei powoduje mniejsze zyski dla przedsiębiorstw i usługodawców.

Światowa Organizacja Zdrowia wprowadziła w kontekście bezrobocia termin katastrofy epidemiologicznej. Okazuje się, że pozostawanie bez pracy może wpływać na zdrowie bezrobotnego.

Według WHO zaobserwowano, że wraz z wahaniami koniunktury gospodarczej wzrasta zachorowalność wśród ludzi bez pracy. Dodatkowo ci, którzy nie mają pracy od dwóch lat i dłużej narażeni są na większe ryzyko zachorowalności. Bezrobocie powoduje, ze człowiek staje się bezradny, apatyczny, izoluje się od społeczeństwa, wpada w nałogi, głównie alkoholowy. U takiego człowieka znacznie obniża się samoocena. Pogarszają się relacje w rodzinie. Obserwuje się wzrost liczby rozwodów, konfliktów, przypadków stosowania przemocy. Na skutek bezrobocia chronicznego dochodzi do zwiększenia przypadków śmierci samobójczych, pojawia się chroniczna frustracja, agresja. Bezrobotni pogrążają się w depresji, nie widząc dla siebie ratunku.

Ludzie pozbawieni możliwości zarobkowania czują, że pozbawiono ich godności. To, że są bezrobotni świadczyć ma, ich zdaniem, o tym, że są ludźmi bezwartościowymi, że zostali społecznie zdegradowani. Czują się upokorzeni i skrzywdzeni, kiedy ich bezrobocie pociąga za sobą biedę, czy wręcz nędzę. Wbrew pozorom zasiłek nie jest dla bezrobotnego dobrym rozwiązaniem. Może się bowiem wiązać z poczuciem poniżenia i konieczności bycia zależnym od kogoś. Poza tym zasiłki są niższe niż płace, więc różnice pomiędzy bezrobotnymi, a tymi, którzy pracują są widoczne gołym okiem. Pobieranie zasiłku jest dla wielu tylko koniecznością, ma na celu ratowanie życia. A że zabiera przy okazji godność…

Nierzadko nawet staranne przygotowanie zawodowe nie chroni przed bezrobociem, coraz więcej osób nie może znaleźć pracy pomimo ukończonych studiów wyższych. Nic dziwnego, że ludzie ci są głęboko sfrustrowani, że są zawiedzeni życiem, że czują się upokorzeni. Taki stan rzeczy może zaowocować uprzedzeniami, niechęcią do życia, nienawiścią klasową. Najbardziej widoczne są problemy rodzinne ludzi bezrobotnych. Świadomość, że można wyżywić rodziny powoduje, że swoje frustracje osoba bezrobotna wyładowuje właśnie na rodzinie. Najczęściej to bezrobotni mężczyźni czują się w tej sytuacji nie dość wartościowi, czują, że tracą autorytet, że nie potrafią sprostać zadaniu zapewnienia rodzinie bytu. Z tych frustracji rodzą się patologie, alkoholizm, przemoc w rodzinie, a te niosą ze sobą wiele tragedii.

Są to warunki idealne, żeby mogły powstawać postawy antyspołeczne, rozwijała się przestępczość, narkomania, prostytucja i inne patologie. Wszystko to jest wręcz usprawiedliwiane bezrobociem. Bezrobocie jest uważane za motywujące do takich zachowań. Wśród bezrobotnych wyraźnie widać postawy skrajne - równie dobrze mogą to być zachowania nihilistyczne, które wyrażać się mogą pasywnym pasożytnictwem, prezentowane najczęściej przez tzw. blokersów i bezrobotnych, którzy to bezrobocie odziedziczyli, jak i bunt i anarchia. Bezrobotni są bardziej podatni na działanie wszelkich idei wywrotowych, chętniej biorą udział w manifestacjach, ekscesach i wystąpieniach, mających wyrazić jakiś sprzeciw. I nie ma tu większego znaczenia, pod jakim sztandarem protestują, nie jest też najważniejsze, o co dokładnie chodzi, ważny jest sam protest przeciwko istniejącemu porządkowi. W ten sposób często różnego rodzaju frakcje radykalne roszczeniowe pozyskują sobie zwolenników.

Dlatego można powiedzieć o bezrobociu, że jest współcześnie swego rodzaju klęską społeczną. W przeciągu ostatnich lat obserwujemy niepokojący wzrost poziomu bezrobocia, nie widać natomiast szans na to, że wzrost ten zostanie zahamowany. Mało tego, widzimy doskonale, że rządzący nie dysponują długofalowymi wizjami rozwoju gospodarczego, że nadal powszechne są łapówki, kumoterstwo, nepotyzm. Dodatkowymi czynnikami, hamującym spadek bezrobocia jest automatyzacja przemysłu i rozwój technologii.

Nie tylko gospodarka ponosi straty w wyniku bezrobocia. W sposób szczególny cierpi przez to sam człowiek. Poziom życia, wraz z utratą pracy, drastycznie się obniża. To z kolei pociąga za sobą frustracje, depresje, załamania. W wielu przypadkach również demoralizację. Z braku perspektyw zaczynają popełniać wykroczenia, czasem przestępstwa. Praca jest dla człowieka tak ważna nie tylko dlatego, że dzięki niej są pieniądze, które pozwalają żyć na przyzwoitym poziomie. Równie ważne to, że w pracy człowiek ma możliwość osobistego rozwoju.

Współczesna makroekonomia mówi o zjawisku naturalnej stopy bezrobocia. Określa się w ten sposób bezrobocie, które pozwala utrzymać w równowadze rynek pracy w danym państwie. Obserwując rynki pracy dostrzec możemy albo wyższą podaż (w przypadku bezrobocia), albo wyższy popyt ( kiedy rynek dysponuje wolnymi miejscami pracy). Obie te siły dążą do równowagi rynkowej między płacami a cenami. Naturalnym poziomem bezrobocia nazywamy jego najniższą stopę, mogącą występować na danym rynku i nie zagrażającą spiralą inflacyjną.

Na początku lat sześćdziesiątych naturalną stopę bezrobocia oceniano na poziomie 4%, połowa lat osiemdziesiątych, zdaniem większości ekonomistów, to 6%. Tendencję zwyżkową tłumaczy się najczęściej kierunkami demograficznymi, szczególnie zaś tym, że siła robocza zawierała wyższy liczbowy udział nieletnich. Pewien wpływ na tę tendencję miała te polityka, prowadzona przez kraje rozwinięte, które ubezpieczały się od bezrobocia. Do przeprowadzania statystyk, szacujących bezrobocie, zatrudnienie i siłę roboczą potrzeba kilku pojęć - mówi się o zatrudnionych, osobach zarabiających, bezrobotnych oraz o poszukujących pracy. Bezrobotni, którzy pracy nie szukają nie są zaliczani do grupy zwanej siłą roboczą. Skutkami bezrobocia są najbardziej dotknięci sami bezrobotni i ich rodziny. Stres, związany z utratą pracy i niemożliwością znalezienia nowej jest ogromny i trudno go sobie wyobrazić, jeśli się tego nie doświadczyło.

Bezrobocie wpływa również na stan gospodarki kraju. Hamuje jej rozwój. Prowadzi do wzrostu poziomu inflacji, czyli powoduje że spada wartość pieniądza.

Jak w sposób efektywny zwalczać bezrobocie?

Na podstawie doświadczeń innych krajów można zauważyć, że ogromny wpływ na zmniejszenie jego poziomu ma zaprzestanie wtrącania się państwa do gospodarki.

Do zadań rządu należałoby:

  1. Ograniczenie roli rządu,
  2. organizacja biur zatrudnienia, informujących o tym, jakie są możliwości podjęcia zatrudnienia,
  3. finansowanie kursów, na których bezrobotni mogliby podnieść swoje kwalifikacje lub je zmienić,
  4. prywatyzowanie zakładów pracy, które zwiększyłoby konkurencję na rynku, a ta spowodowałaby szybszy wzrost gospodarczy i spadek poziomu bezrobocia,
  5. zniesienie barier administracyjnych, które utrudniają rozwijanie się gospodarki, tj. biurokracji, koncesji i zwolnień
  6. przeciwdziałanie korupcji
  7. utrzymywanie niskich obciążeń podatkowych i składkowych (ubezpieczenia społeczne)
  8. wprowadzenie ulg podatkowych

Jak w sposób nieefektywny zwalcza się bezrobocie?

Wiele jest sposobów, stosowanych przez państwa i mających na celu ograniczenie bezrobocia. Próbuje się to robić na następujące sposoby:

  1. poprzez subwencje gospodarcze - przedsiębiorstwa otrzymują od państwa wsparcie w postaci bezzwrotnych środków finansowych. Wsparcie to ma pomóc w poprawie ich sytuacji ekonomicznej, a przez to doprowadzić do zwiększenia liczby miejsc pracy
  2. poprzez wprowadzanie wcześniejszych emerytur i krótszych tygodni pracy, co ma na celu zmniejszanie podaży siły roboczej
  3. poprzez organizację robót publicznych
  4. poprzez wspieranie przedsiębiorczości

Oczywistym wydaje się, że w przypadku trzech pierwszych sposobów nie można mówić o efektywności. Dużo większe korzyści może przynieść skłanianie do prywatnych inicjatyw niż rozdawanie środków publicznych. Subwencje nie są dobrym pomysłem, mogą powodować, że problemy będą się nawarstwiać i na przyszłość stać się trudne do rozwiązania. Równie słabe efekty przynoszą próby zmniejszania czasu pracy. Takie praktyki powodują, że zwiększają się koszty pracy, które musi ponieść pracodawca. To zaś sprawia, że zatrudnianie ludzi, tworzenie nowych miejsc pracy staje się nieopłacalne. Opłacalne natomiast staje się zwalnianie ludzi. A zatem, stosując wyżej wymienione metody zmniejszania bezrobocia, odnosi się skutek dokładnie odwrotny od zamierzonego.

Swoją listę sposobów zwalczenia bezrobocia stworzył prezydent Aleksander Kwaśniewski. Oto one:

  1. wypracowanie współpracy pomiędzy prezydentem, Radą Ministrów, parlamentem, samorządami i organizacjami pracodawców
  2. dążenie do tego, żeby chronione były obecne miejsca pracy i tworzone były nowe
  3. stworzenie systemu, który zachęcałby absolwentów do tego, żeby szukali pracy, a nie przechodzili na zasiłek
  4. doprowadzenie do tego, żeby zatrudnianie nowych pracowników było dla pracodawców opłacalne
  5. pomoc w procesach restrukturyzacyjnych na wsiach
  6. tworzenie polityki regionalnej sprzyjającej zatrudnieniu

A takie metody proponuje rząd:

1) metoda bierna, polegająca na wypłacaniu bezrobotnym zasiłków

2) metoda aktywna, która polega na inwestowaniu, prowadzeniu robót publicznych, szkoleń, przekwalifikowywaniu bezrobotnych, doradztwie zawodowym i pośrednictwie pracy. Wszystko to ma celu doprowadzić do zwiększenia ilości miejsc pracy.

Konieczna jest aktywna polityka proinwestycyjna. Ważne, by programy modernizacyjne i restrukturyzacyjne były ściślej powiązane z tym, co się dzieje na rynku pracy. Należy odpowiednio do zapotrzebowań kierować szkołami zawodowymi. Trzeba prowadzić politykę fiskalną, wprowadzać niższe podatki, co prowadzić będzie do rozwoju firm, a to z kolei do wzrostu liczby miejsc pracy. Kierować coraz większą liczbę Polaków do pracy poza granicami kraju.