Młodych twórców - poetów, dramaturgów, prozaików tworzących w czasie trwania drugiej wojny światowej zwykło się nazywać Pokoleniem Kolumbów. Byli to ludzie, którzy dopiero co wchodzili w dorosłe życie, a już przyszło im się zmierzyć z okrutnym żywiołem pożogi wojennej. Wydarzenia, które następowały stały się przyczynkiem do bujnego rozkwitu twórczości wielu młodych ludzi, którzy poprzez swoją działalność chcieli przekazać bunt wobec toczącej się wojny. Poprzez poezję chcieli wyrazić swoją tęsknotę za czasami pokoju i na zawsze utraconą beztroską młodością. Byli to młodzi ludzie, których marzenia i plany, jakże liczne w okresie młodzieńczym zostały skreślone i zniweczone przez wybuch wojny. Ludzie, którzy musieli szybko i nagle dojrzeć. Niejednokrotnie nie mając innego wyjścia zmuszeni byli wziąć w ręce broń, by stawać w obronie ojczyzny, a Pokolenie Kolumbów, można metaforycznie powiedzieć, że wzięło w ręce pióra, by literaturą walczyć ze strachem, cierpieniem i rozpaczą.

Bodaj najbardziej znanym współcześnie poetą tworzącym w okresie drugiej wojny światowej jest Krzysztof Kamil Baczyński. Baczyński przyszedł na świat w roku 1921 w rodzinie z tradycjami literackimi, gdyż jego ojciec był krytykiem literackim. Całe swoje, jakże krótkie, ale zacne życie związał z Warszawą. Tam uczęszczał do gimnazjum, które ukończył tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej. Rozmiłowany w literaturze i piszący wiersze postanowił dalszą naukę kontynuować na uniwersytecie. Niestety wraz z wybuchem wojny uczelnie wyższe zostały zdelegalizowane, więc jedynym wyjściem dla zdobycia wyższego wykształcenia było podjęcie tajnych studiów. Kierunkiem, który wybrał zgodnie z rodzinną tradycją i własnym zamiłowaniem była oczywiście filologia polska. Ten wybitny młody poeta, znany ówcześnie pod pseudonimem Jan Bugaj zginął tragicznie 4 sierpnia roku 1944. Jednak pozostawił po sobie pamięć, pomnik trwalszy niż ze spiżu w postaci poezji. Dorobek jego krótkiego życia liczy prawie pięćset odnalezionych utworów.

Jednym z utworów nad którym z pewnością należy przystanąć na dłuższą chwilę jest wiersz noszący tytuł "Pokolenie". Co jest przyczyną natężonej uwagi, która winna się tu nasunąć? Mianowicie jest to wiersz powstały w rok przed śmiercią poety w porażająco jawny sposób ukazujący jak wojna wstrząsa wrażliwością młodego człowieka. W konstrukcji tego utworu można odkryć dwa poziomy. Po pierwsze jawią się czytelnikowi przepiękne opisy bujnej przyrody, która tętni życiem i spokojem, ale to tylko złudzenie, gdyż już kolejne wersy dają obraz toczącej się właśnie okrutnej wojny. Na ten przykład w wierszu czytamy:

"Ziemia owoców pełna po brzegi

kipi sytością jak wielka misa.

Tylko ze świerków na polu zwisa

głowa obcięta strasząc jak krzyk."

Kolejne strofy tego utworu są wybitnym świadectwem wydarzeń tamtego okresu. Z jednej strony zawarty jest w nich bezgraniczny zachwyt przyrodą, jej umiłowanie, natomiast z drugiej całe okrucieństwo wojennej pożogi. To co z pewnością uderzy w czytelnika po lekturze kolejnych wersów wiersza "Pokolenie" to siła i opór, które z nich przemawiają. Taki był właśnie sam Baczyński jako człowiek, tacy również byli jego rówieśnicy z Pokolenia Kolumbów. Poezja Baczyńskiego jest prawdziwym głosem tego pokolenia, które nie ulękło się wojny, pozostało wytrwałe i silne duchem stanąwszy w obliczy śmierci i zagłady. W strofach wiersza "Pokolenie" odnaleźć możemy również charakterystyczną dla Baczyńskiego wrażliwość na otaczający go świat. Był to okres, w którym granica pomiędzy życiem i śmiercią niejednokrotnie była bardzo nikła. Młodzi ludzie dzień w dzień stawali w obliczu tych dwóch potężnych sił, co znajduje odzwierciedlenie w twórczości poety. W wierszu "Pokolenie" pisze on zarówno o życiu, jak i o śmierci. Możemy przeczytać następujące słowa:

"Po nocach śni się brat, który zginął,

któremu oczy żywcem wykłuto"

oraz

"Trzeba zapomnieć,

żeby nie umrzeć rojąc to wszystko."

Znajdujemy tutaj dramat człowieka, który traci najbliższych, wokół którego śmierć i cierpienie zbiera obfite żniwo, który jednak musi żyć, walczyć i tworzyć dalej. Musi zmagać się ze wspomnieniami najbliższych, z obrazami wojny, które nękają stale doprowadzając człowieka na skraj wytrzymałości psychicznej. A najgorsza wydaje się niepewność własnego życia i śmierci. Dlatego poeta stawia pytanie:

"…czy nam postawią, z litości chociaż,

nad grobem krzyż."

Innym wierszem spośród wojennego dorobku Baczyńskiego jest powstały w 1942 roku utwór pod tytułem "Historia". Poprzez jego wersy poeta ukazuje nam jak fortuna toczy kołem dzieje ludzkości. Konfrontuje przeszłość z teraźniejszością, ukazuje powtarzalność zmagań wojennych i zastanawia się nad ich znaczeniem dla rozwoju ludzkości. Ale czy ciągłe powroty do tych samych destrukcyjnych wydarzeń mogą implikować jakikolwiek rozwój i postęp? Nad tym problemem poeta również podejmuje namysł. W wierszu "Historia" odnajdujemy nawiązanie do dawnych historycznych wojen w postaci nazewnictwa charakterystycznego dla tamtych czasów. Poeta używa takich nazw z zakresu militarystyki, jak: arkebuz - broń palna używana na przełomie XVI i XVII wieku; kanonier - żołnierz obsługujący działo; rapier - broń sieczna z przełomu XVI i XVII wieku i wiele innych. Ale charakterystyczne dla tego utworu jest przeplatanie się przeszłości z teraźniejszością. Poeta wyraża dzięki temu swoje przekonanie o tym, że czas upływa, ale jest to jedyne co zmienia się w dziejach ludzkości, bo tak naprawdę zasady rządzące biegiem historii są niezmienne. Poeta pisze:

"…to krew ta sama spod kity czy hełmu.

Czas tylko warczy jak lew

przeciągając obłoków wełną."

I dalej:

"Płacz, matko, kochanko, przebacz,

bo nie anioł, nie anioł prowadzi.

Wy te same drżące u nieba,

wy te same róże sadzić jak głos

na grobach przyjdziecie…"

Zaciera się granica między teraźniejszością a przeszłością, jedno przeistacza się w drugie. Jedyna różnica tkwi w tym, że obecne wojny pozbawione są wyidealizowanego barwnego tryumfu i animuszu, trzepotu flag i pióropuszy, które kreowały obraz dawnych tragicznych bohaterów wojennych.

"Ach, pułki kolorowe, kity u czaka,

pożegnania wiotkie jak motyl świtu

i rzęs trzepot, śpiew ptaka,

pożegnalnego ptaka w ogrodzie."

Dzisiejsza wojna, której świadkiem i uczestnikiem był poeta to cierpienie i ból, to krew, błoto i brud, to krzyk rozpaczy niewinnych. Daleko jej do ozłoconych chwał dawnych bohaterów.