Okres po I wojnie światowej (wojna trwała cztery lata 1914-18) był czasem niezwykłym. W Polsce z oczywistych względów zapanowała początkowo euforia- zniewolony przez ponad 150 lat naród wreszcie odzyskał upragnioną wolność. Europa także szukała nowych ścieżek obmyta krwią czasu wielkiej wojny światowej. Dwadzieścia lat pozornego spokoju- bo ustalenia traktatów pokojowych nie satysfakcjonujące żadnej ze stron musiały w efekcie doprowadzić do kolejnego zbrojnego konfliktu- wielkiej apokalipsy roku 1939- zrodziło nowe podejście do sztuki, nowe, nieznane dotąd formy wyrazu. Najważniejsze kierunki sztuki dwudziestolecia to kubizm, futuryzm, dadaizm, nadrealizm, nadal rozwijają się także kierunki ekspresjonistyczne. Przestarzałe, "ugrzecznione" formy wypiera nowa, awangardowa sztuka.

Futuryzm jest sztandarowym prądem tego okresu odrzucającego całkowicie wszystko, co związane z przeszłością. Nazwę i założenia kierunki sformułował F. Marinetti w 1909 roku w manifeście "Futuryzm". Tematyka, język, forma- wszystko miało być nowe, niezwykłe, dotąd niespotykane. Kierunek ten opiewał wszystko, co nowe- technologię, naukę, zdobycze cywilizacyjne, których namnożył czas wojny. Futuryzm przyjął się przede wszystkim w poezji, która była wystarczająco elastyczna, by przyjąć wszelkie eksperymenty językowe i formalne. Poezja futurystyczna zrywała ze wszelkimi nakazami i prawami gramatyki, ortografii, wszelkimi zasadami konstruowania gatunków i wypowiedzi. Tradycja, harmonia, logika- to wszystko się nie sprawdziło, teraz na piedestale postawiono twórczą aktywność, siłę, energię, siły witalne, które pozwalały odwrócić się na zawsze od ciemnej przeszłości i zwrócić w stronę świetlanych czasów przyszłych. Cywilizacja stała się nowym bożkiem artystów, ona wyznaczała nowe estetyczne wartości i tendencje. Miasto, wynalazki techniczne, nowinki społeczne i naukowe- to warto opisywać w sztuce, jednak do nowego przedmiotu należało znaleźć także nowe, odpowiednie do ich charakteru środki wyrazu, które byłyby wydolne w przedstawianiu technicznego ideału piękna. Wartościami estetycznymi stały się prowokacje językowe, słowne gry i zabawy tworzywem językowym, wulgaryzmy, brutalność, witalność zaklęta w pierwotnych popędach. Wolność, swoboda wyrażania osiągająca poziom absurdu (zaprzeczenie wszelkim zasadom językowym) wywołana była także kultem niezwykłości i oryginalności wyrażania. Kultura, przeszłe wartości i tradycje krępowały nowe artystyczne dusze, które rwały się do lotu, już nie na ptasich skrzydłach, lecz niesione napędem silników i żelaznych skrzydeł aeroplanu. Paradoksalnie do opiewania postępu technicznego kultem otoczono także cywilizacje prymitywne, pierwotne (kierunek: prymitywizm), bo były one ideałem wolności twórczej, nie skrępowanej absolutnie żadną tradycją, żadnym nagromadzonym dorobkiem kulturowym ludzkości, żadnymi zasadami tworzenia i kanonami estetyki. Prymitywizm łączył się także z kultem intuicji, biologicznych instynktów będących pewniejszym źródłem poznania niż nauki ścisłe i rozum.

W nowej, wyzwolonej Polsce powstają dwa dominujące ośrodki futuryzmu- warszawski (z nim związany Aleksander Wat i Anatol Stern) oraz krakowski (Bruno Jasieński, Stanisław Młodożeniec oraz Tytus Czyżewski). Polscy futuryści bardzo szybko zareagowali na nową powojenną rzeczywistość. Już w 1919 zaczęli przyzwyczajać polską publiczność do swoich językowych i estetycznych prowokacji, stworzyli także (1920 r.) nowe, futurystyczne wydawnictwo "Gga". Sami nazywali się także prymitywistami (tytuł manifestu; "Prymitywiści do narodów świata..."). Futuryści lubili wychodzić ze swoją twórczością do ludzi. Ważne jest, że w dwudziestoleciu po raz pierwszy zaczynają działać grupy poetyckie, a więc nie tyle osobni twórcy posługującymi się podobnymi środkami wyrazu, ale stowarzyszeni poeci, skupieni wokół czasopisma, wydawnictwa, lokalu itd., tworzący pewną całość artystyczną- stąd bardzo ważne są estetyczne, ideologiczne manifesty, np. futurystów, surrealistów, dadaistów itd. wyznaczające spójne granice i wyznaczniki twórczości skupionej wokół danego ośrodka, prądu. Futuryści jako grupa organizowali liczne festyny, happeningi, prowokacje, publiczne odczyty, które często kończyły się wybuchem skandalu, bójki itp. Głównym postulatem twórczym futurystów było hasło Marinettiego "Słowa na wolności" odrzucające wszelkie "kajdany" gramatyczne, semantyczne i ortograficzne krępujące swobodny poetycki przekaz. Atmosfera wierszy futurystycznych przypominała burleskę, błazenadę, w groteskowy sposób ukazywała rzeczywistość.

Równie prowokacyjnym, choć różniącym się w podstawowych założeniach i przekonaniach ruchem artystycznym był DADAIZM. Dadaiści przekonani byli nie tyle o sile postępu ile o jego bezsensowności i bezcelowości. Dadaiści byli negującymi wszystko i wszystkim anarchistami, według których kultura już się przeżyła, nie ma przed nią żadnej przyszłości, a język wykorzystał już wszystkie formy wyrazu. Dlatego dzieła dadaistów do luźno zestawione, losowo wybrane słowa, z których przy pewnym wysiłku można wydobywać jakiś przypadkowy sens. Podobnie jak futuryści negowali wszelkie prawidła gramatyki i ortografii. Dadaiści działają przede wszystkim we Francji- Tristan Tzara (on określa w swoim "Bełkocie dadaistycznym" wyznaczniki estetyczne tego prądu), Jean Cocteau, a także A. Breton. W Polsce kierunek ten nie zdobył popularności, najprawdopodobniej dlatego, że wydarzenia historyczne i cywilizacyjne, które francuskim poetom kojarzyły się z upadkiem wartości i utratą sensu istnienia świata, dla Polaków miały sens najwyższy- pomogły odzyskać niepodległość dla zniewolonej ojczyzny. W Polsce w początkach dwudziestolecia nie było atmosfery na narzekania i smutek- panowała wszechobecna euforia, radość i optymizm.

W dwudziestoleciu nadal rozwijał się ekspresjonizm- kierunek skupiający się na ekspresji artystycznej wewnętrznych przeżyć twórcy za pomocą gwałtownych, wyrazistych środków artystycznych. Naczelnym dziełem ekspresjonizmu w malarstwie jest słynny obraz "Krzyk" Edwarda Muncha. W polskim dwudziestoleciu ekspresjonizm zdobył przewagę na płaszczyźnie twórczości dramatycznej. Kierunek ten nie podzielał futurystycznego optymizmu i zachłyśnięcia się cywilizacją, pozostał wierny wartościom duchowym. Twórcy związani z polskim ekspresjonizmem to przede wszystkim tacy pisarze jak Juliusz Kaden-Bandrowski, Emil Zegadłowicz, Stanisław Przybyszewski. Ekspresja emocji, wnętrza przeżywającego artysty wymagała szczególnych środków wyrazu, o niezwykłej gwałtowności i sile. Emocje i uczucia subiektywizowały rzeczywistość deformując jej wyobrażenia, odrealniając jej elementy. Często stosowane są środki skrajne- groteska, zwyrodnienie, karykaturalne ujęcie przedmiotu, operowanie brzydotą, zgnilizną, grozą, uderzającymi zestawieniami tworzącymi niezwykłe kontrasty, ostre, brutalne obrazy mające wywołać u odbiorcy silną reakcję estetyczną i psychiczną, wstrząs. Wszystko to miało służyć takiej deformacji świata, żeby na jej tle powstało coś nowego, coś niezwykłego, co nie będzie zwykłym naśladownictwem świata, ale będzie wyrazem niezwykłej, tajemniczej psychiki, duszy twórcy, jego ogromnych emocji, twórczej mocy. Wielkie, burzliwe uczucia wymagały odpowiednio ukształtowanego języka. Tak jak futuryści bawili się słowem odbierając mu językową "godność", status, miejsce i rządzące nim prawa gramatyczne, tak ekspresjoniści posługiwali się językiem bogatym, wzniosłym, odcinającym się od potoczności, zwyczajności, szarości codziennego języka.

Nadrealiści (surrealizm) wypracowali inną receptę na estetykę i sztukę, uznając, że powinna ona twórczo przetwarzać elementy obecne już w naturze. Sztuce nie wolno ślepo naśladować rzeczywistości (sprzeciw wobec założeń realizmu i naturalizmu), przedstawiać jej obiektywnych praw, bo tym zajmuje się już nauka. Sztuka powinna być przede wszystkim ekspresją psychiki twórczej człowieka ujawniającej się przez inspirowane rzeczywistością skojarzenia, obrazy, wizje artystyczne. Surrealizm również wywodzi się z Francji (A. Breton, P. Eluard). Podobnie jak np. ekspresjoniści, związani z nadrealizmem twórcy propagowali ideały wolności twórczej, wyższości twórczej intuicji nad pojmowaniem rozumowym. Surrealiścy odrzucali realistyczne obrazowanie i racjonalizm przedstawiania, zwracając się w stronę nieskrępowanej niczym wyobraźni, a jeszcze lepiej podświadomości (dwudziestolecie to czas działania Freuda i Junga, a co za tym idzie fascynacji ludzką psychiką, jej niezgłębionymi pokładami, ukrytymi cząstkami ludzkiego jestestwa), nieskażonej wolą i rozumem człowieka. A jeśli nie są tworem rozumu, więc również nie przez jego narzędzia powinno się je odbierać i analizować. Utwór poetycki, malarski, artystyczny jest ekspresją podświadomości- nie tyle samego twórcy ile jakiegoś osobnego, nieuchwytnego bytu, snu wyobrażeń oddzielonego od jawy rozumowej.

Kubizm środkiem wyrazu uczynił geometryczną bryłę. Każdy obraz, wyobrażenie składał się jedynie ze znanych z geometrii ostrych kształtów. Jest to kierunek, którego mistrzem i propagatorem w malarstwie był Pablo Picasso. Próba przeniesienia założeń kubizmu na tworzywo literackie przejawiało się przede wszystkim rozluźnieniem formy (swobodnie, niespójnie zestawione ze sobą fragmenty, elementy) i logiki (związków przyczynowo- skutkowych) dokonała się w twórczości poetyckiej Apolinaire'a. Guillerme'a, a w Polsce- Adama Ważyka.

Dwudziestolecie międzywojenne było epoką poezji, ale przede wszystkim także poetów. Ci natomiast przestali być jednostkami, indywidualistami nie zrozumianymi przez świat, samotnikami w pracy twórczej, a zaczęli się organizować w grupy poetyckie, stowarzyszenia poetów, pisarzy, twórców, połączonych jednym programem estetycznym, jedną ideologią wyrażoną w manifestach. Na terenie wolnej Polski powstało kilka grup, które wydały na literacki świat wielkie postaci polskiej poezji, do której niepodzielnie należał cały dwudziesty wiek.

Grupą, która nigdy nie sformułowała żadnego manifestu, grupą "programowo bezprogramową" a przez to najbardziej różnorodną poetycko byli Skamandryci. Nazwa nawiązuje do tytułu czasopisma, wokół którego byli skupieni. Skamandryci powstają w roku 1920, czasopismo wydawane jest aż do drugiej wojny z przerwą w latach 1928 - 1935. Skamandryci, którzy niesłabnącym kultem otaczali tworzącego ciągle w tej epoce niezwykłą poezję Leopolda Staffa, nie szerzyli kultu niezwykłości, nie eksperymentowali z formą, z ortografią i gramatyką. Byli poetami dnia codziennego, radości życia, optymizmu, biologizmu, ich bohaterem stał się człowiek z tłumu. Taki też był stosowany przez nich język- nie udziwniony, codzienny, niemal potoczny oraz tematyka. Filary grupy Skamandra tworzyli jedni z najbardziej później znanych polskich poetów- Julian Tuwim, Jarosław Iwaszkiewicz, Jan Lechoń, Antoni Słonimski, Kazimierz Wierzyński. Luźniej z grupą tą współpracowała także jedna z największych polskich poetek- Maria Pawlikowska- Jasnorzewska, a także poeta rewolucji- Władysław Broniewski. Każdy z wymienionych poetów tworzy inaczej, stosuje inne środki wyrażania (Skamandrytów nie ograniczały żadne założenia twórcze, żaden programowy manifest, dlatego wykształcili tak wielkie osobowości, indywidualności poetyckie). Wspólne poglądy na poezję wyrażały się w opisywaniu zdarzeń codziennych, potocznych, unikanie wszelkiego patosu, wzniosłości, przedstawianie bohaterów szarych, z tłumu. Takim szarym człowiekiem jest także sam poeta- człowiek z tłumu, bycie poetą nie jest darem bożym, nadprzyrodzoną władzą nad ludźmi i duszami, jest po prostu zawodem, kunsztem świetnego warsztatu twórczego. Nadrzędnymi emocjami poezji Skamandrytów była radość życia, optymizm, wolność, młodość [(wyrażają ją na przykład słynne cytaty z poezji K. Wierzyńskiego, z wiersza "Zielono mam w głowie": "Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną", "Jestem jak szampan, lekki, doskonały" (z wiersza "Jestem jak szampan")].

Znacznie mniej pokorną i poukładaną grupą byli twórcy związani z tzw. Awangardą Krakowską. Pismem, wokół którego organizowane było życie twórcze tej grupy była "Zwrotnica" (1922-1927). Prorokiem i przywódcą awangardy był Tadeusz Peiper, autor manifestu programowego awangardy opublikowanego zresztą na łamach "Zwrotnicy". Program grupy skupiał się zasadniczo wokół jednego hasła- wyrażającego kult MIASTA, MASY i MASZYNY (3xM). Już samo hasło wskazuje na charakter ideologii twórczej i społecznej awangardy- dynamizm, energia, rozwój cywilizacyjny jako wartości najwyższe wyrażane i opiewane w poezji (to widoczny związek z innym awangardowym kierunkiem- futuryzmem). Wiersz, język miał działać właśnie jak sprawna maszyna- miał być ekonomiczny, nieprzegadany, funkcjonalny, tworzący nowe metafory i obrazy. Poeta, według twórców awangardy miał być uczciwym rzemieślnikiem obrabiającym materię słowną tak, aby ta działała jak najlepiej, precyzyjnie i dosadnie przekazując określone treści. Nowa poezja musiała także w nowy sposób określać uczucia (tworzenie metaforycznych, przedmiotowych ekwiwalentów nazw uczuć). Poezja awangardowa zrywała z mimetyzmem sztuki (naśladowaniem przez nią rzeczywistości). Najważniejsi twórcy awangardy krakowskiej to Jalu Kurek, Julian Przyboś, Jan Brzękowski.

W wyzwolonym Wilnie powstaje grupa "Żagary" (tytuł czasopisma staje się znów nazwą grupy) utworzona w 1931 roku przez polonistów studiujących na tamtejszym uniwersytecie. Żagaryści nawiązywali bardziej do tradycji romantycznych, ekspresjonistycznych. Ich język pełen był patosu, wzniosłości, twórczość nawiązywała także do obrazowania i tematyki katastroficznej. Żagaryści nie uwierzyli w to, że pokój i wolność Polski są wieczne i już ugruntowane, nie pozbyli się lęku przed wojną, przed zniszczeniem, ciągłym zagrożeniem życia i wolności. Historia następnych kilku lat pokazała, że wileńscy młodzi poeci, tacy jak Czesław Miłosz, A. Rymkiewicz, J. Zagórski, J. Putrament czy T. Bujnicki mieli rację, że przepowiadana przez nich katastrofa dopełni się w straszliwej, drugiej wojnie światowej.