Utwór, którego już sam tytuł przywodzi na myśl motyw tańca, to dramat autorstwa Sławomira Mrożka pod tytułem "Tango".

W trakcie lektury czytelnik może zastanawiać się, dlaczego takim właśnie tytułem postanowił opatrzyć swoje dzieło autor. Zniecierpliwiony przewraca karty książki, nie zauważając niczego, co wskazywałoby na zasadność tytułu, wiązało go choć w niewielkim stopniu z muzyką lub tańcem.

W ten sposób poznaje dosyć nowoczesną rodzinę. W jego umyśle pojawia się obraz pokoju, w którym sprzęty rozstawione są chaotycznie, zaś wokół stołu siedzą ludzie, pochłonięci grą karcianą. W zasadzie wszystko zdaje się nie odbiegać zbytnio od przyjętego porządku rzeczy, do czasu pojawienia się Artura. Ten moment jest punktem, w którym akcja zaczyna się nieco komplikować. Artur okazuje się być człowiekiem, pragnącym przywrócenia dawnego porządku panującego w świecie i jako jedyny zauważa, że wokół jego rodziny kręci się jakaś podejrzana postać. Artur nie waha się wygłosić niepochlebnej opinii o owym "podejrzanym typie". Było to działanie, które wymagało odwagi, ponieważ reszta domowników wyrażała swój zachwyt, w stosunku do tego osobnika. Nie jest wiadomym, jak ten człowiek podejrzanej kondycji zdołał się wkraść w łaski rodziny. Warstwa społeczna, z której wywodził się Edek, nie należała raczej do zamożnych, możliwe ,że był on przedstawicielem klasy robotniczej.

Zmiany, których chciał dokonać Artur (aby "odbudować stary porządek") miało w jakimś sensie związek z Edkiem, na przykład babcia Eugenia oraz wuj Eugeniusz byli jego karcianymi partnerami, Stumilowi przydawał się do eksperymentów, był także traktowany jak kochanek przez Eleonorę, zaś Ala dopuściła się z nim zdrady Artura. Wszystko to okazało się ciosem dla studenta. Tuż przed ślubem jego ukochana ośmieliła się, żeby zdradzić Artura z Edkiem - "prostakiem". Artur - reprezentant inteligencji, kiedy dowiedział się o tym incydencie, tak przykrym dla niego, uległ swoim emocjom. Wykorzystując sytuację Edek zabił go i w najmniej oczekiwanym dla wszystkich momencie przejął władzę po zamordowanym. Jak sam mówi : "Teraz moja kolej. Wy będziecie mnie słuchać." Wszyscy zostali zaskoczenie taki obrotem rzeczy.

To właśnie ze względu na to, iż warstwa , z której wywodził się Edek była biedniejsza od rodziny Artura, mógł pozostawać tak długo niezauważony. Szacunek , który żywili do niego był rzeczą zupełnie naturalną, jak pisze autor : "Edek jest tak brutalny jak życie, jest koniecznością", nie dostrzegali w nim jednak zagrożenia. Powodem takiego nieprzyjemnego zakończenia stała się nowoczesność, panująca w tej rodzinie. Jeżeli panowałyby tam w dalszym ciągu stare, ustalone zasady, Edek nie mógłby stać się "przyjacielem" rodziny, w najlepszym wypadku mógłby pełnić funkcję lokaja. Swego rodzaju rozprężenie nastąpiło, kiedy domownicy przestali respektować naturalną hierarchię wartości, umożliwiając tym samym Edkowi "założenie pułapki".

Dopiero po ty, jak czytelnik dowiaduje się o zabójstwie Artura, następuje moment, który stanowi wyjaśnienie niejasnego tytułu dramatu - Edek zaprasza do tańca wuja Eugeniusza. Obaj zaczynają tańczyć tango o nazwie "La Cumparasita". Taniec wykonuje zazwyczaj dwoje ludzi, zaś jeden z partnerów prowadzi w nim. W czasie tego tańca prowadzącym staje się Edek, określany mianem "debila" i "prostaka" -przedstawiciela klasy robotniczej. Symbol ten ma stanowić aluzję do polskiego organu władzy. Mrożek chciał pokazać społeczeństwu, iż nie jest ono rządzone przez ludzi mądrych, ale tych, którzy są sprytni.

Dodatkowym elementem, który wskazuje na pozycję Edka, jest fakt, ze tango jest tańcem właściwym warstwom niższym, który powstał na przedmieściach Argentyny. Pasuje więc jak ulał do typu osobowości, jaką jest Edek.

"Tango" pióra Sławomira Mrożka stanowi utwór, który ma nauczyć współczesnego czytelnika świadomej egzystencji w świecie. Wszyscy powinniśmy posiadać umiejętność dostrzegania nieprawidłowości, które pojawiają się w życiu codziennym każdego człowieka. Autor uświadamia nam, że warunkiem naszej wolności jest zastosowanie się do istniejących norm, przestrzeganie zasad, bowiem im bardziej staramy się ich przestrzegać, tym pełniejsza jest nasz wolność. Warto więc żyć tak, żeby żaden Edek nie mógł zatańczyć tanga nad naszym ciałem.