PAN SENATOR

Postaci:

- Wysocki

- Bajkow

- Doktor - August Bécu - poplecznik Nowosilcowa, pozbawiony moralności egocentryk

- ksiądz Piotr - pełen pokory i skromności sługa boży, którego Bóg wyznacza na swego wysłannika, objawiając mu przyszłość ojczyzny i świata

- pani Rollison - matka młodego patrioty Rollisona

- Pelikan - wykładowca Uniwersytetu Wileńskiego, sprzedawczyk i zdrajca ojczyzny

- Pani Kmitowa - towarzyszka pani Rollison

- Nowosilcow - namiestnik carski w Polsce, senator.

Tematyka rozmów zawartych w scenie:

  • Rozmowa Senatora i Doktora (którego pierwowzorem był ojczym Juliusza Słowackiego) na temat spisku odkrytego wśród studentów Uniwersytetu Wileńskiego.
  • Nowosilcow omawia ze swymi zausznikami - Pelikanem, Bajkowem i Doktorem - aktualną sytuację, między innymi rozmawiają o przesłuchaniu młodego Rollisona, który ciężko się rozchorował w wyniku tortur, jakie mu zadano.
  • Spotkanie pani Rollison z Nowosilcowem. Kobieta prosi o możliwość zobaczenia się z synem. Senator przekonuje ją, że nie zna jej dziecka i obiecuje, że zainteresuje się jego sprawą.
  • Doktor i Senator szukają sposobu by pozbyć się Rollisona.

Wymowa sceny:

Przedstawiona powyżej scena zatytułowana "Pan Senator" ukazuje problemy, jakie dręczyły zniewolony naród. Poplecznicy Nowosilcowa - Pelikan (dr Wacław Pelikan, postać autentyczna) i Doktor (noszący cechy Augusta Becu, będącego ojczymem Juliusza Słowackiego) - razem z Senatorem próbują znaleźć sposób na pozbycie się młodego patrioty Rollisona. Nie postępują zgodnie ani z obywatelskim obowiązkiem ani zasadami moralnymi, powinni bowiem zrobić wszystko, by pomóc chłopcu wydostać się z więzienia i uratować jego życie. O losie Rollisona i jego cierpieniu rozeszły się już po Wilnie opowieści czyniące z niego bohatera narodowego, a to nie jest na rękę carskim władzom. Wolą się więc pozbyć chłopaka i to w sposób niebudzący podejrzeń, że przyczynili się do jego śmierci.

Scena ta zawiera przesłanie poety, że każda zdrada zostanie srogo ukarana. Dowodem na to ma być los, jaki spotkał Doktora, którego zabija piorun, będący symbolem Bożej sprawiedliwości.

BAL U SENTORA

Postaci:

- "strona lewa" - Sowietnik i jego żona, Regestrator, Pułkownik, Dama, Matka, Gubernator i jego żona, Starosta

- "strona prawa" - Student, Justyn Pol, Bestużew, Młody człowiek i in.

Tematyka rozmów zawartych w scenie:

  • Zgromadzeni na balu goście próbują przypodobać się Senatorowi
  • Starosta tłumaczy się z nieobecności córki i żony na balu
  • Goście zgromadzeni po "stronie prawej" krytykują popleczników Nowosilcowa
  • Matka Rollisona i ksiądz Piotr domyślają się w jaki sposób zamordowano młodego człowieka - wypchnięto go z okna, pozorując samobójstwo
  • Ksiądz Piotr, próbując ostrzec zdrajców przed czekająca ich karą, opowiada Senatorowi i Pelikanowi przypowieści bliblijne.

Wymowa sceny:

Scena ta ma charakter groteskowy i ironiczną wymowę. Mickiewicz wyśmiewa tu istniejącą w Rosji strukturę społeczną, zgodnie z którą raz otrzymany tytuł przysługiwał dożywotnio i decydował o pozycji, jaką zajmowało się w społeczeństwie. Uczestnicy balu stanowią interesujący zlepek ludzi najróżniejszego pochodzenia, narodowości i przekonań. Mamy więc carskich zauszników obok polskich patriotów i rewolucjonistów rosyjskich.

Społeczeństwo polskie w III części "Dziadów" Adama Mickiewicza

Dramat Mickiewicza zawiera charakterystykę i ocenę społeczeństwa polskiego. Mimo iż w utworze przeważają patrioci, mamy tu także obraz kosmopolitycznej arystokracji i szlachty, która za nic miała losy narodu, a skupiała się wyłącznie na własnych interesach. Z obojętnością patrzyli na tragiczne losy swych rodaków, godząc się z rosyjskim zwierzchnictwem i narzuconymi przez zaborcę zasadami. Często dla prywatnych korzyści przyjmowali nawet stanowiska w administracji carskiej, niejednokrotnie igrając z życiem polskich patriotów.

Wyraźny obraz tego podziału społeczeństwa zawiera scena zatytułowana SALON WARSZAWSKI. Mamy tu młodych Polaków, patriotów, którzy spiskują przeciwko władzy carskiej i pragną walczyć w obronie wolności. Wiążą ich ze sobą te same poglądy, przyjaźń i solidarność w działaniach. Z niechęcią patrzą na zebranych w salonie rodaków - arystokratów, którzy dla własnych korzyści stali się poplecznikami cara i których zupełnie nie interesuje los kraju. Niektórzy z nich posunęli się nawet do jawnej zdrady, by znaleźć uznanie w oczach Nowosilcowa. Tych na szczęście było niewielu, a los, jaki ich czasem spotykał nie był godny pozazdroszczenia, ale wydaje się, że w pełni usprawiedliwiony (śmierć Doktora rażonego piorunem).