"Makbet" uważany jest za jedna z najważniejszych tragedii szekspirowskich. Przedstawia on historię awansu księcia, którego postać odnalazł pisarz w jedenastowiecznych kronikach. To również jedna z ważnych zmian jaka zaszła w dramacie nowożytnym, który datuje się od czasów Szekspira. Zaczęły go zapełniać postaci historyczne, ludzie nieraz istniejący realnie, bądź bohaterowie ukazywani zgodnie z obiektywną rzeczywistością na realistycznym tle. Nie były już to święte teksty z zaczerpniętymi z mitologii motywami. Wiązać to należy z tym, że dramat po okresie starożytnej Grecji, stracił swoje religijne konotacje. Kiedyś spektakl w teatrze był rodzajem misterium, na którym widzowie dokonywali oczyszczenia swoich dusz - katharsis - poprzez doznawanie z racji oglądanych na scenie wydarzeń, emocji, jak trwoga i litość. U Szekspira nie występuje tez coś takiego jak fatum, motywujące losy bohaterów. Pisarz przypomina im o wolnej woli i pozostawia człowieka, często samego ze sobą. Walka dzieje się wiec w jego wnętrzu i w nim umiejscowiony jest konflikt tragiczny.

W "Makbecie" najlepiej widać do czego może dojść człowiek, do jakiego stanu się doprowadzić, jeżeli uwierzy, że jest na tyle silny by decydować o swoim losie. Tytułowego bohatera poznajemy w chwili kiedy wraca ze zwycięskiej wojny z Norwegami. Zasługuje on na nasz podziw, z racji swojej odwagi w wspaniałej postawy w czasie walk. Jednak na drodze spotyka trzy paskudne wiedźmy, które wieszczą mu wspaniałą przyszłość. Witają go słowami: "Cześć ci ,tanie Glamis!(...)Cześć ci ,tanie Cawdor!. Cześć Makbetowi, który będzie królem!". Nie można oczywiście powiedzieć, że tak przedstawiona przyszłość Makbeta jest już z góry wiadoma. Jest to tylko jedna z możliwości jaka mu jest dana w życiu. Ponieważ to główna postać podejmuje odpowiedzialne za los decyzje, w pełni świadomie i dobrowolnie. Tragedia Makbeta rozpoczyna się właśnie w tym momencie. Zaczyna dochodzić do głosu jego duma i skrywana wcześniej ambicja:

"Jeden, wyłacznie jeden tylko bodziec

Podżega we mnie pokusę, to jest

Ambicja, która przeskakując siebie,

Spada po drugiej stronie".

Jednak w tym dramacie, wszystko jest w dwójnasób straszne, cała historia zaczyna się niczym szampon z odżywką, na zasadzie dwa w jednym. Otóż Makbet posiada bowiem żonę. I ona chciwa jest władzy i gotowa na wszystko by ja zyskać. Niczym lew zaczyna walczyć z sumieniem Makbeta, i stara się zagłuszyć wszystkie jego dobre odruchy. Można powiedzieć że jest bardziej męska niż mąż, i w większym stopniu niż on sam, zasługuje na poniesienie odpowiedzialności za te zbrodnię. Woła wszak do niego:

"Byłam karmicielką

I wiem, jak to jest słodko kochać dziecię,

Które się karmi; byłabym mu jednak

Wyrwała była pierś z ust nadstawionych,

Które się do mnie tkliwie uśmiechały,

I roztrzaskała czaszkę, gdybym była

Zobowiązała się do tego czynu,

Jak ty do tego".

Wraz z popełniona zbrodni, zabiciem króla Dunkana, rozpoczyna się okres pozornej chwały Makbeta i jego żony, wszak zostają królami państwa. Jednak w ich wnętrzu rodzi się rak grzechu. Najpierw pozwalał im niszczyć innych, teraz sam zaczyna szkodzić grzechem ich duszom. Makbet coraz bardziej zaczyna się bać że jego zbrodnia zostaje wykryta. Raz też zabijając nie odchodzi od tej formy wywierania nacisku na innych, czy ułatwiania sobie życia. Morduje między innymi poprzez swoich popleczników lady Macduf z synem, i już własnoręcznie swojego przyjaciela Banka. Ta jednak zbrodnia przechyliła czarę jego wytrzymałości. Zaczyna on powoli popadać w obłęd. Ukazuje się mu duch Banka wprawiający go w straszliwy strach: "Precz! Zejdź mi z oczu ! Niechaj się pochłonie Ziemia! Krew zimną masz, kości bez szpiku. Nie ma już myśli żadnej w twoich oczach, Które wlepiłeś we mnie (...)Wszystko uczynię, co śmie czynić człowiek: Zbliż się jak niedźwiedź rosyjski ,kudłaty; Jak nosorożec okryty pancerzem Lub jak hyrkański tygrys; przyjmij postać , Jaką chcesz, prócz tej .Me niezłomne nerwy Nigdy nie zadrżą ; lub powróć do życia I na pustyni natrzyj na mnie mieczem; Jeśli drżąc skryję się w moim domostwie, Nazwij mnie małą dziewczynką. Precz, wstrętny Cieniu! Szyderstwo nieprawdziwe, precz stąd!".

Także dusza Lady Makbet nie może zaznać spokoju. Sama jej właścicielka zaczyna obłąkańczo krążyć we śnie po komnatach zamkowych, starając się zmyć krew ze swoich dłoni. Nie może znieść pamięci o morderstwie i w końcu sama popełnia samobójstwo. Dzieje się to w chwili kiedy ich zamek jest atakowany przez Macdufa. Makbet może się zdobyć tylko na cyniczne słowa, kiedy słyszy o śmierci żony: "Powinna była umrzeć nieco później; czego się było tak śpieszyć z tą wieścią".

Dramat Szekspira pokazuje jakie są konsekwencje grzechu dla człowieka. Skutecznie niszczy on bowiem jego wnętrze i sprawia, że raz wyrządzone zło, wraca potem do krzywdziciela o wiele silniejsze i powoduje jego upadek. Mistrz ze Stratfordu pokazał grzech w jednym z najcięższych wydań, lecz prawo to można odnosić i do pomniejszych przypadków.