Makbet” Williama Szekspira jest utworem opowiadającym o ludzkich żądzach, jakimi są ambicja i niepohamowana chęć zdobycia władzy. Sztuka ta niesie ze sobą uniwersalne prawdy o ludzkiej naturze, mechanizmach świata i skomplikowanej głębi niejednoznacznego ludzkiego wnętrza. Tragedia ta, w swej wymowie, jest bardzo podobna do średniowiecznego moralitetu. Porusza temat zbrodni i kary, przestrzega przed skutkami jakie mogą przynieść niebezpieczne namiętności, dla których jest się w stanie dokonać wiele zła.

  Główny i tytułowy bohater „Makbeta” to człowiek, który został postawiony w sytuacji wyboru. Mógł dokonać zbrodni i w myśl przepowiedni objąć tron, albo pozostać wiernym wasalem króla Dunkana i cieszyć się zaszczytami otrzymanymi z królewskiej ręki. Ostatecznie bohater, szczycący się uznaniem i szacunkiem, ceniący życie zgodnie z ówczesnym etosem moralnym, postanawia zabić dla objęcia władzy. Pomaga mu w tym żona, Lady Makbet. Oboje świadomie wybierają drogę zbrodni. Makbet przed dokonaniem pierwszego zabójstwa ma wiele wątpliwości, morderstwo jest o tyle straszniejsze, że dotyka króla, boskiego namiestnika, szlachetnego i prawego człowieka. Mimo to bohater nie jest w stanie pohamować żądzy władzy. Jedna zbrodnia rodzi następną, namiętność, jaka jest w Makbecie, nie pozwala mu przerwać. Zaczynają nim targać wyrzuty sumienia, które dotykają również Lady Makbet. Małżonkowie przechodzą wewnętrzną walkę pomiędzy sumieniem, a czynami, których dokonali w zaspokojeniu ambicji. Walkę tę jednak przegrywają. Oboje popadają w obłęd. Makbet ostatecznie ginie z ręki Makdufa. Jego śmierć nie jest tylko karą za morderstwa i tyranię, ale również wyzwoleniem od obsesji i ostatecznym zakończeniem pasma zbrodni. Podobny los spotyka Lady Makbet, popełnia ona bowiem samobójstwo, umiera jednak jako samotna i nieszczęśliwa kobieta. Lecz śmierć, tak jak dla jej mężna, jest ucieczką od własnej natury.

Szekspir korzystając z konwencji moralitetowej starał się przedstawić wewnętrzne rozdarcie człowieka między siłami dobra i zła. Makbetem tuż przed morderstwem targały sprzeczne uczucia. Z jednej strony żądza władzy, która skłaniała ku temu haniebnemu czynowi. Z drugiej zaś sumienie i myśl, że zabije prawego, szlachetnego władcę. Przekonanie i pamięć o tym postępku, które będą mu towarzyszyć do końca życia. Można uznać więc, że Makbet toczył swego rodzaju walkę. Była to walka z samym sobą, z własnymi pragnieniami. Jednak przez cały czas dysponował wolną wolą, od niego zależało jaka decyzję podejmie. Wybierając szlak zbrodni, niegodziwych i haniebnych czynów spotkała go zasłużona kara. Szekspir, dzięki postaci Makbeta, ukazał, że bestia drzemie w zwykłych ludziach i zło można w nich bardzo łatwo obudzić. Uczucia i wewnętrzna walka jaką toczy bohater dotyczą każdego z nas. Od nas samych zależy czy poddamy się skrytej namiętności, niebezpiecznemu pragnieniu, które może doprowadzić do obłędu i nas zniszczyć, czy nie.

  „Makbet” jest rozrachunkiem między ambicją, namiętnością w dążeniu do celu, a czystością sumienia. Ukazane jest w nim zatracenie hierarchii wartości, które dokonuje się pod wpływem wewnętrznej walki dobra ze złem. Dzieło Williama Szekspira można więc nazwać moralitetem. Losy małżonków są przestrogą, prowadzą do potępienia prezentowanych przez nich postaw i sposobu myślenia. Tragedia ukazuje prawdy o człowieku i mechanizmach jego działania, skłaniając tym samym odbiorcę do refleksji nad własną naturą.