Każdy wie, czym jest plastik. Każdy zna tworzywa termoplastyczne i inne... Nie chodzi mi tu jednak o taki zwykły plastik - tworzywo chemiczne, o butelki, czy "reklamówki". Plastik przywodzi na myśl masę skojarzeń, także między innymi generację dzisiejszych nastolatek i nastolatków... Plastik to sztuczność, nieautentyczność, przebranie, popularność, której pragnie niemal każdy z tego strasznego świata "elity", świata popu. Środowiska podzielone są na tych lepszych i na tych gorszych, są też najgorsi... Nasuwa się więc smutne pytanie: dlaczego się tak dzieje i dlaczego to robimy? Dlaczego pragnienie sławy wywołuje takie zachowania? Przecież każdy człowiek powinien mieć w społeczności równe prawa... Tak się jednak nie dzieje, ludzi dzieli posiadany majątek, pieniądze, wygląd, ubrania, samochody nawet... W rzeczywistości jednak trudno znaleźć coś poza tym, coś istotnego we wnętrzu takiego człowieka "na fali". W środku widać pustkę, albo... całkiem innego człowieka. Nie jest sobą, boi się braku akceptacji, wśród "plastikowej elity" musi udawać, grać... Dlaczego? Ponieważ jego środowisko tego od niego wymaga.

Dobrym miejscem do obserwacji jest szkoła. W sumie wygląda jak każda inna. Wyodrębniają się z jej społeczności grupki, które uważają się za lepsze, "trendy", popularne. Wiele trzeba zrobić, by móc do nich się przyłączyć. I nie jest to dobre świadectwo ani wzorowe zachowanie, bo to nie ma wielkiego znaczenie w takiej grupie. Trzeba raczej przejść przez jakiś dziwny "test na wytrzymałość" - zrobienie skandalu, czy zamieszania w szkole, udowodnienie, że nauka nie jest wcale taka istotna i potrzebna w życiu, skupienie się na świetnym wyglądzie. Pomagają takie zalety, jak to, że rodzic uczy w szkole itp. Obowiązkowo też trzeba się pokazywać w szkolnym holu - być zawsze widocznym. Po co to całe zamieszanie? Nie wiem... Nie potrafię sobie wytłumaczyć jakie to ma znaczenie... Naturalność i niewinność nie ma już żadnego znaczenia!! A winne są temu... MEDIA - rzecz jasna... Dziewczęta na szkolnych korytarzach nie wyglądają już "niewinnie", ale zamieniają się w "plastikowe bestie" - pod wpływem telewizji, młodzieżowej prasy, muzyki, filmu, reality show - wszystkie te rzeczy dyktują modę, podpowiadają, że najważniejszy jest wygląd typu "sexy". To właśnie dlatego dziewczynki z dobrych domów zmieniają się tak, że strach do nich podejść...